Share|

Obrzeża New Jersey, magazyny, 30 grudnia 2225

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40
Reputacja: Akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Obrzeża New Jersey, magazyny, 30 grudnia 2225   ♦ Nie Sty 14 2018, 16:00;




Obrzeża New Jersey

Małżeństwo Pelissier udaje się obejrzeć lokalizację, którą będą wynajmować jako studio filmowe da swojego nowego projektu artystycznego!


Koniec końców państwo Pelisser wylądowali w Rode. Ostatecznie życie tak zaśmiało się im w twarz, że zmusiło do wyprowadzki w te nieprzyjemne okolice. Jednak Elizabeth postanowiła chwycić życie za jajca i ponownie przejąć stery. Mimo kłód pod nogami, mimo długów i fochów nastoletniej córki. Już raz się udało, czemu więc nie spróbować po raz kolejny?
I tak, ze świadomością, że kolejne tygodnie (jak nie miesiące) będą ciężką orką, państwo Pelisser otworzyli drzwi do nowego studia.
Studia, które na razie ograniczało się do jednego magazynu, który ktoś wcześniej używał do przechowywania starych krzeseł. Tak, w środku były tylko i wyłącznie krzesła, najstarsze chyba pamiętały czasy Trumpa.
- Przynajmniej mamy na czym siedzieć.
W głosie kobiety nie było jednak słychać ani żalu czy irytacji Bardziej zmęczenie całą to przeprowadzką. Poprawiła jednak kołnierze swojego śliwkowego płaszcza, wchodząc pewnym krokiem do środka. Było zimno, a dwie jarzeniówki nie działały jak powinny.
Odsunęła dwa taborety i zwróciła się frontem do męża, jakby czekając na jego opinie na temat tego miejsca.
- Wybacz, nie stać nas na nic lepszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t384-elizabeth-pelissier
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Obrzeża New Jersey, magazyny, 30 grudnia 2225   ♦ Pon Sty 15 2018, 00:21;

/początek, koniec grudnia

Wszedł tyłem. By za wcześnie nie psuć sobie niespodzianki, jaką poniekąd był ich nowy nabytek w postaci rudery magazynu, a w przyszłości ich wspólnego studia, które niewątpliwie zwróci się w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Ronald nie wątpił w to ani chwilę, dlatego niezrażony przekroczył próg ich nowego, Odrodzonego Królestwa. Najpierw pięta, śródstopie, a na końcu palce przekroczyły magiczną barierę, obietnicę ich wspólnego sukcesu. Stawiał drobne, ostrożne kroki, by znaleźć się nieco głębiej. Odrobinę większa swoboda w ruchach zapewne skończyłaby się upadkiem, kiedy jedna z nieopatrznie rzuconych bezpańskich nóg weszła w kolizję z nogami pana Pellisiera. W panice uniósł obie ręce do góry, odsłaniając błękitne spinki do mankietów. Szybko łapiąc równowagę, obrócił się frontem do środka, a jego oczom ukazał się las... krzeseł.
A uśmiech poszerzył się momentalnie.
- Wiesz, ile możemy z tym zrobić? - Żachnął się, udając się na wędrówkę pomiędzy drewnianym, zakurzonym dobrem, jakie przyszło im odkupić. Mało reprezentacyjne, jednak przy odrobinie wyobraźni...
- Phoenix studios - obrócił się ponownie w stronę małżonki. Przepraszała go? Nonsens! Ronald bowiem, dopóki nie przyszło mu oślepnąć, w każdej sytuacji widział nieskończone pokłady potencjału. Musiał zapewne wyglądać zabawnie, tak miotając się z kąta w kąt, z podekscytowaniem obwąchując wręcz ściany.
- Nie wyrzucajmy tych krzeseł, przydadzą się - przysiadł na jednym z nich, wyglądającym na w miarę stabilne - o tam możemy zrobić małe studio oddzielone parawanem od całej reszty, krzesła będą robić za element wystroju. Kilka dałoby się pewnie odrestaurować... i przerobić? Jakbyśmy tak poświęcili parę krzeseł i zrobili z nich stelaż? Znam jednego stolarza, dogadamy się, żeby spuścił z ceny! Chodź, rozejrzyj się! Nie cieszysz się?

_________________
Będę, jak wrócę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t494-ronald-pelissier#10396
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40
Reputacja: Akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Obrzeża New Jersey, magazyny, 30 grudnia 2225   ♦ Wto Sty 16 2018, 14:38;

Nieco prychnęła, słysząc nazwę nowego studia. No tak, wystarczająco tania i tandetna. Nada się, wsam raz dla tego oryginalnego tandemu jakim są państwo Pelissier! 
- Jak nas przyciśnie to ewentualnie otworzymy sklep meblowy - dodała cicho, ale zapewne Ronald jej nawet nie słuchała, gdy tak planował co, gdzie , jak i za ile. Tu stelaż, tam parawan, jakiś stolarz... a ona kalkulowała w głowie, czy ich na to stać i co najbardziej się opłaci. Taka rola producentki. Hamować reżysera, który sam nie wyznaczał sobie nigdy granic.
- Dobrze, cieszę się, że się cieszysz - mruknęła, wlepiając wzrok w telefon. Wysłała kilka szybkich wiadomości, do tego skontrolowała, to tez ich wiecznie obrażalska córka robi. Elizabeth miała nadzieję, że nie zostawiła rodzeństwa samych w hotelu, żeby móc się powłóczyć po Rode.
Wreszcie podniosła oczy na męża i nawet się uśmiechnęła. Jego zapał zdecydowanie podnosił ją na duchu, nawet jeśli zdawała sobie sprawę z tego, że co jakiś czas będzie musiała go przytłumić. 
- W takim razie, możemy uczcić nasz pierwszy "sukces", czyli znalezienie odpowiedniej ilości krzeseł na metr kwadratowy? Które potem nam... jakoś posłużą?
Podeszła do własnie jednego z mebli, które ustawione było na innym siedzisku, nogami do góry. Przyjrzał mu się uważnie.
- Kto wie, nasze aktorki mogą robić sporo rzeczy z tą scenografią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t384-elizabeth-pelissier
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Obrzeża New Jersey, magazyny, 30 grudnia 2225   ♦ Pią Sty 26 2018, 22:08;

Zwykle odrobinę flegmatyczny Roland stawał się istnym zwierzakiem w chwili, kiedy jego małżonka zaczynała nieco podupadać. Robił wtedy, co mógł, by podbudować jej pewność siebie i nie pozwolić, by załamała się z powodu chwilowych niepowodzeń, które dopadły ich wzorowo prowadzony interes. Nie było ich winą, że trafili na szuję i kanalię, który po zarobieniu słusznej sumy, wybrał się w te pędy za południowy mur, albo Bóg wie, gdzie. I nie było też ich winą, że nie mieli jak, ani za co go dogonić. Wciąż musieli pamiętać o swoich dzieciach, które zasłużyły na życie w higienicznym i spokojnym środowisku. Ronald, jako niedoszły psychiatra, doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Zamiast więc ścigać niegodziwca po całym usianym lejami po bombach kontynencie, bujał nogą w rytm sobie tylko znanej melodii i wpatrywał w małżonkę.
- Możemy nawet wypić. Za szansę... I za drona. Sufit może nie jest jakoś specjalnie wysoki, ale dron się przyda. Teraz trzeba tu trochę uprzątnąć... - Opuścił nogi na ziemię, by wreszcie nabrać pozycji spionizowanej, jak przystało na dżentelmena. Może powinni przeliczyć zaskórniaki, czy stać ich jeszcze na jakiegoś Don Peddingtona? Taką okazję mogli przecież uczcić na bogato! Ten jeden raz, by potem do końca miesiąca żreć tylko gruz.
- Dobra, to ja uprzątnę ten kącik na studio, a ty rozejrzyj się za jakimś... biurkiem? - Jeszcze Pelissier łudził się odrobinę, że nie tylko krzesła i jeszcze więcej krzeseł zawiera ten zakurzony, zapyziały magazyn. Nim jednak zabrał się za część właściwą sprzątania, pozwolił sobie odpiąć swoje bajeczne spinki, które zaraz wylądowały w kieszeni. Jedno z krzeseł wyniósł na zewnątrz pomieszczenia, by na jego oparciu przewiesić marynarkę. Dopiero wtedy z podwiniętymi rękawami aż po same łokcie, zabrał się za uprzątanie, by ujrzeć wreszcie przynajmniej kawałek podłogi. Miał nadzieje, że okaże się przynajmniej zadowalającej jakości.

_________________
Będę, jak wrócę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t494-ronald-pelissier#10396
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Obrzeża New Jersey, magazyny, 30 grudnia 2225   ♦ ;

Powrót do góry Go down

Obrzeża New Jersey, magazyny, 30 grudnia 2225

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: Porzucone retrospekcje-