Share|

ARTELA hihi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 31
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon komórkowy, zegarek, długopis

Pisanie ARTELA hihi  ♦ Nie Lut 18 2018, 01:31;

KTO: Artem & Pamela's
KIEDY: październik/listopad
GDZIE: mieszkanie Artema, kontynuacja z mieszkanie



Skrzywił się. Tak aby Pamela tego nie zauważyła. Nie lubił zdrobnień jakimi ludzie w związkach raczyli siebie wzajemnie. Misiu? Szkoda, że nie niedźwiadku. Z żalem odprowadził wzrokiem Jenny. Tak dobrze mu się z nią rozmawiało. Rozumiała wszelkie problemy i troski jakie go dręczyły. Westchnął głośno i wymownie.
— Czemu dziwne? — wzruszył ramionami — Jest świetna i jej ufam. — chyba się już nawet powtarzał, z nadzieją, że Anderson wbije to sobie to tej pustej główki. Wykazał się słabym refleksem nie unikając łapsk Pameli na swoich ramionach. Uśmiechnął się niemrawo i zrzucił z siebie jej ręce. Zrekompensował to chwyceniem za dłonie.
— Wolę Martwicę Mózgu albo Wzgórza mają Usta. O, może sobie urządzimy maratonik z horrorami? — też potrafił mówić słodko oraz z taką pasją, że kobiety nie wiedziały jak się nazywają.
— Idź umyj rączki, a ja włożę ci gulaszu. Chuda coś jesteś, musisz więcej jeść. — zaszczebiotał po męsku i popchnął w kierunku łazienki, samemu uciekając z Pulpetem do kuchni.

_________________
❝ Take this to make you better
Though eventually you'll die ❞



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t115-doktor-artemis-warleggan#
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Sob Lut 24 2018, 14:15;

- No nie wiem, nie wiem - pokręciła głową. Ona tam nie ufała Jenny. Ledwo ją znała a i słyszała, że sypiała z kilkoma na boku. Miała się za lepszą od nich, ludzi z małego miasteczka. Wlepiła w Warleggana swoje cielęce spojrzenie i załopotała rzęsami. Uwodzicielsko.
- Z horrorami? Ale będziesz musiał mnie trzymać za rękę, bo się będę bała. Nie lubię strasznych filmów - zaszczebiotała. W każdej niesprzyjającej sytuacji znajdowała coś, co mogło zadziałać na jej korzyść. Tak jak i teraz. Jak będą straszne sceny, będzie się czule wtulała w tors Artemisa. Będzie jej zakrywał oczy podczas co większych jatek, a ona zostawi mu na szyi malinkę. W mgnieniu oka wszystko sobie zaplanowała.
- No dobrze, kochanie, no dobrze! - skinęła swoją blondwłosą główką i udała się do łazienki. Zanim odkręciła wodę zerknęła jeszcze w telefon, żeby sprawdzić kilka rzeczy. Zmarszczyła brewki i szybko zalogowała się na stronę internetową żeby napisać post. Dopiero wtedy umyła ręce i wróciła do swojego ukochanego.
- Sam zrobiłeś gulasz? A ja ostatnio dla ciebie schudłam. Nie podoba ci się? - okręciła się wokół własnej osi Przy okazji liczyła na to, że zauważy że ma nowy sweterek. Była na nim wydziergana łuczniczka. Pamela uznała, że to prawie jak Artemida, a od Artemidy tylko krok do Artemisa. To przeznaczenie, wszystko się zgadzało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 31
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon komórkowy, zegarek, długopis

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Pon Lut 26 2018, 16:59;

— Och, dasz radę. — machnął ręką zbywająco. Filmy jakie gdzieś miał w plikach czy na płytach nie uważał za straszne. Z Karolem oglądali to przy sowitym napiwku i fasolce po bretońsku. Nawet gdy flaki na ekranie przypominały zawartość ich puszek, nie przerywali żadnej z czynności. Jeśli faktycznie Pamela zamierzała trząść się jak osika ze strachu to powinien sięgnąć po albański film? Nie, to mogło jedynie pogorszyć sytuacje. Artem się jednak nie poddawał, miał plan którego celem było zminimalizowanie zapędów kochanicy. Upewnił się, że poszła do łazienki po czym przeszedł do kuchni, gdzie zamieszał w garnuszku. Przelał do miseczki i doprawił dwoma tabletkami nasennymi, które rozdrobnił, dociskając do blatu. Nucąc pod nosem, wsadził łychę do gulaszu i wymieszał. Hihihihihihiihi. Dawka powinna uspokoić Pamelę na tyle, aby można było w spokoju obejrzeć niejeden film.
— Tak, naszło mnie wspomnienie mojej gos... — ugryzł się w język w samą porę. Gosposia Gryzelda smacznie gotowała i Artem zawsze brał kilka dokładek. Wyjadał nawet deser przeznaczony dla Apolliny. — Ładnie wyglądasz, ale chudo. Chorowicie. Musisz się lepiej odżywiać. — obwieścił, spoglądając na nią krytycznym wzrokiem. Złej figury nie miała, właściwie to na to nie narzekał. Cycki i pupa, szło za co złapać.
— Zima idzie, choróbsk się namnoży. — pomarudził, wręczając Pameli miseczkę z gulaszem. Sam wziął kubek z herbatką. Nowego sweterka nie zauważył.

_________________
❝ Take this to make you better
Though eventually you'll die ❞



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t115-doktor-artemis-warleggan#
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Sro Mar 07 2018, 03:50;

- No, skoro we mnie wierzysz - zacmokała gdzieś pomiędzy wystukiwaniem kolejnych literek na smartfonie. Musiała napisać posta na forum! Dlatego też nie robiły na niej jeszcze wrażenia tytuły strasznych filmów i innych straszydeł. Albański film albańskim, z serbskim byłoby zapewne jeszcze gorzej.
- Noooo, króliczku? - ucałowała Artema w żuchwę nie mając najmniejszego pojęcia czego to doktor się dopuścił. odsunęła się i załopotała rzęsami. - Jak to, chorowicie? Mam dobre BMI. Ba, zjadłam potrawkę z athwala, którego upolował Dwayne - wspomniała jednego ze swoich braci. Był myśliwym i często dostarczał mięso do rzeźni Andersona.
Przyjęła miseczkę z gulaszem bez kręcenia nosem, złapała w locie widelec sięgając do szuflady ze sztućcami i usiadła na kanapie.
- No, nie mogę się rozchorować. Kto za mnie weźmie dyżury? - nadziała mięsko na widelec i zjadła ze smakiem, zupełnie nie wyczuwając środków usypiających.
Im dalej oglądali film, tym Pamela czuła się bardziej śpiąca. W końcu usnęła wtulona w Artemowe ramiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 31
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon komórkowy, zegarek, długopis

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Nie Mar 11 2018, 18:09;

Zerkał na jej telefon. Co takiego tyle pisała? Pewnie opisywała koleżankom co będzie robiła ze swoim chłopakiem. Artem już do tego przywykł. Do chichotu damskiej części miasta również.
— BMI już się nie sprawdza. Od dawna. Jedz, jedz. — przemilczał wzmiankę o strasznym, wielkim Dwaynie, który podobno gadał z małpami i był twardy jak skała. Aż miło się patrzyło jak posłusznie siada i zajada się gulaszem. Warleggan uśmiechnął się do niej co mogła odebrać jako czułość. Był zadowolony.
— Inne pielęgniarki, kochanie. W końcu jest ich trochę w szpitalu. Brooke się obija. — wspomniał jedną z pielęgniarek, która toczyła boje ze Stephanią i gziła się z dyrektorem.
— A co tam u twojej przyjaciółki, Amandy? — zapytał niewinnie, dołączając do niej na kanapie. Włączył film. Gawędzili sobie, oglądali aż Pamelita w końcu zasnęła. Głaskał ją miarowo wpatrzony w dantejskie sceny na ekranie.
Dopiero gdy pojawiły się napisy, odłożył miseczkę, a potem wziął ją na ręce i zaniósł do sypialni, gdzie przykrył kocykiem. Sam wziął Pulpeta na spacer.

*************************

KTO: Artem & Pamela's
KIEDY: grudzień
GDZIE: przygotowanie do obiadu u rodziców Pamelki

Artem stał przed lustrem starając się dobrać odpowiednią górę do eleganckich spodni. Nie wiedział czy ma ubrać samą koszulę, marynarkę, a może jednak sweterek na koszulę? Albo krawaty? Miał wprawę w przyjęciach, w bardziej kameralnych spotkaniach już gorzej. Zwłaszcza, że zanosiło się na kilka godzin z braćmi i rodzicami Pamelki. Wiele o nich opowiadała. Przybliżył twarz do tafli lustra. Może powinien jeszcze bardziej przystrzyc zarost i czuprynę? Zanurzył dłonie w ciemnym blondzie. Pozostawało mieć nadzieję, że Pamela była już gotowa.

_________________
❝ Take this to make you better
Though eventually you'll die ❞



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t115-doktor-artemis-warleggan#
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Sro Mar 14 2018, 02:08;

Pamela ubrała się w liliową sukienkę, którą kupiła jakiś czas temu specjalnie na taką okazję. Rozkloszowana w dole, obcisła u góry. Nakręciła dziś nawet włosy na wałki.
- Koszula i sweter w serek! - podpowiedziała mu, przepychając się do lustra by umalować usta błyszczykiem. I tak by się zmazał z jej ust przy pierwszej lepszej potrawie. Ale co by powyglądała przez pięć minut, to jej. - Tylko pamiętaj, żadnych tematów o więzieniu, Jason tego nie lubi - poinstruowała. - Dwayne lubi rozmawiać o polowaniach i broni. JR powie ci wszystko o rybach w Derpskim. Ostatnio złapał suma* gołymi rękami.
Dbała o to, żeby Artemis miał o czym rozmawiać z jej braćmi. Chciała, żeby się z nimi dogadał, przecież to było ważne! Jak mógłby nie dogadywać się ze swoimi szwagrami?
Odłożyła swój błyszczyk i stanęła przed Artemem, żeby pomóc mu zawiązać krawat. Wyglądał tak przystojnie.


*czy inne jeziorne rybsko

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 31
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon komórkowy, zegarek, długopis

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Sro Mar 21 2018, 23:11;

Zdecydował się na koszulę i marynarkę. Być może było to działanie na przekór Pameli, a może typowe dla niego niezdecydowanie. Zerknął na nią kątem oka, wyglądała ładnie. Sukienka podkreślała jej kształty.
— A tak właściwie za co Jason siedział? — zapytał uprzejmie bez jakichkolwiek złośliwości. Spodziewał się najgorszego i był na to przygotowany. Bracia Anderson nie napawali go optymizmem.
— Nie znam się za bardzo na polowaniach i broni. — przyznał, mając nadzieję, że Dwayne nie będzie o tym paplał jak najęty. Jeszcze tego brakowało, aby rozmowa była zdominowana przez jakieś prymitywne hobby. Poprawił swoje włoski i odwrócił w stronę łazienki żeby psiknąć się tam perfumem od którego Pamela dostawała chcicy.
— A twoi rodzice?

_________________
❝ Take this to make you better
Though eventually you'll die ❞



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t115-doktor-artemis-warleggan#
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Wto Mar 27 2018, 02:32;

- Mówię ci, że lepszy by był sweter w serek - zakomunikowała cmokając wymalowanymi ustami do lustra. Żeby nie było, że go nie uprzedzała. Tatko jej lubił tego typu swetry i na pewno Artem by zaplusował na spotkaniu!
- Pobicie. Facet poleżał trochę połamany w szpitalu, no ale przecież nie umarł. Strasznie się wkurzył jak były mnie rzucił w paskudny sposób, i... - wzruszyła ramionami. Wiedziała, że Jason chciał dobrze. Wyszło jak wyszło, trochę przesadził. - Dostałby zawiasy gdyby nie to, że już miał wyrok na koncie. No wiesz, jak działa policja w tym kraju - wyjaśniła. Warleggan zapewne poczuł się lepiej słysząc taką odpowiedź. Jason poszedł do kicia za brutalne pobicie faceta, który rzucił jego siostrę.
- Ja też nie. Zupełnie nie moje klimaty - obróciła się wokoło własnej osi przed lustrem. - Ja to go zazwyczaj pytam tak ogólnie. Jak było na polowaniu? Albo... czy ogary zaczęły się pałętać po terenach łowieckich? Albo coś w tym stylu.
Jason był byłym skazańcem, który dorabiał w rzeźni Drugi z braci był myśliwym i miał dostęp do broni. Zgodnie z opowieściami Pameli, trzeci, JR, zajmował się łowieniem ryb. Miał więc w zapasie dużo żyłki wędkarskiej. Zapowiadało się ciekawie!
A rodzice? No co, no co? Przecież doradzała Artemowi odpowiedni sweter!
- No, tatko ma oko w tej rzeźni na Jasona. O, mama lubi wrestling! To strasznie głupie, no ale. Jedni lubią seriale inni wrestling, prawda? Chyba po prostu lubi patrzeć na tych facetów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 31
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon komórkowy, zegarek, długopis

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Sro Kwi 18 2018, 15:26;

— Chcę wyglądać poważnie i elegancko, jak przystało na mężczyznę, a nie kmiotka który ledwo skończył liceum. — im był bliższy końca zdania tym cichł jego głos. Pamela więc miała niewielkie szansę żeby w pełni usłyszeć co mówił.
Artemis przymknął na krótką chwilę oczy, majstrując przy kołnierzyku. Pobicie, dlaczego go to nie dziwiło? Zerknął na Pamelkę nerwowo gdy padło o paskudnym sposobie rzucenia. — Tak? W paskudny sposób czyli jak? — co szkodziło zapytać? Najwyżej będzie uzbrojony w dodatkową wiedzę.
— Och, czyli ogólnie jak coś przeskrobie ponownie to wróci do pierdla. Na dłużej. — zauważył jakby od niechcenia. Analityczny umysł Warleggana obliczał już kilka dróg ewentualnej przyszłości tego związku. Wiedział, że Pamela jest popierdolona więc analogicznie przeniósł to na jej rodzinkę. W końcu byli źródłem tego wszystkiego co wpłynęło na zachowanie pielęgniarki. Westchnął.
— Yhm. Ogólnie. — mruknął do siebie. — Może zapytam go o ogary na festynie w lecie.
Zastanawiał się jak ukryć przed rodzinką fakt pochodzenia z bogatej rodziny. Normalność Pani Anderson została rozwiana.
— Skarbie, a co im o mnie mówiłaś? — zapytał, podając Pamelce torebkę. Mogli wychodzić. Zamknął drzwi na klucz.

_________________
❝ Take this to make you better
Though eventually you'll die ❞



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t115-doktor-artemis-warleggan#
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ Wto Kwi 24 2018, 23:34;

- Och, Artemiś, wyglądasz męsko i poważnie! Na pewno nie wezmą cię za kmiotka! - zaszczebiotała czule poprawiając mu kołnierzyk. Ach, ta troskliwa Pamela. Był jej oczkiem w głowie. O liceum już niedosłyszała zajęta zupełnie układaniem materiału. Skrzywiła się, kiedy po niej poprawił. No przecież było dobrze!
- Ach, zaczął się spotykać z inną dziewuchą a o mnie rozpuszczać plotki, że jestem nienormalna - wywróciła oczami. Pamiętała, jak wracała do domu zapłakana, cała we łzach i ze złamanym sercem. Jason kochał swoją siostrę i nie mógł dłużej patrzeć na jej cierpienie. Posłał jej byłego do szpitala. Pamela wcale a wcale go nie żałowała. Żałowała za to Jasona.
- Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, wypuścili go za dobre sprawowanie - pokiwała głową i odeszła od niego kilka kroków, żeby przejrzeć się jeszcze raz w lustrze. - Możesz zapytać, Dwayne ostatnio ustrzelił kilka kręcących się na obrzeżach miasta.
Wzięła od niego torebkę, która pasowała do jej nowego zimowego płaszczyka i wyszli z mieszkania. Dziewczyna aż przebierała nogami na myśl, że zaraz przedstawi swojego wybranka rodzinie.
- No to, co wiadomo. Że jesteś chirurgiem z Nowego Jorku, i że ostatnio kupiłeś mieszkanie. Och, i że mamy słodkiego pieska, i że jesteś bardzo oczytany, i lubisz horrory.
Nie masz pieska, tylko mamy.

Pół godziny później stali już pod drzwiami domu Andersonów. Był to niewielki, pomalowany na niebiesko budyneczek z czerwonym dachem. Pamela otworzyła bramkę i weszła do niewielkiego ogródka, w którym znajdowała się buda. Pusta. Pies albo biegał na tyłach domu, albo grzał się w środku. Po rozmiarach Artem mógł stwierdzić, że w budzie nie mieszka jamnik ani york, a coś znacznie większego.
- No chodź, misiaczku! - wyciągnęła do chirurga rękę i zadzwoniła do drzwi. Otworzyła jej matka. Jasnowłosa, przeciętnego wzrostu kobieta. Od razu było widać, w kogo wdała się Pamela.
- Już myślałam, że zabłądziliście - uśmiechnęła się ciepło odsuwając się, by zrobić im miejsce. - Wchodźcie, wchodźcie, nie marznijcie. Ty musisz być Artem, prawda? Wspaniale cię poznać! - Już od progu powitał ich również zapach pieczonych żeberek i ziemniaków. Apetyczne, bynajmniej nie jak u babki Bucketa. Z pokoju przytruchtał pies. Czekoladowy pitbull o uśmiechniętym pysku. Nie skoczył na Pamelę ani Artema, za to szczeknął i zamerdał ogonem. Pielęgniarkę dobrze znał, ale z Warleggana nie spuszczał oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: ARTELA hihi  ♦ ;

Powrót do góry Go down

ARTELA hihi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: POCZĄTEK :: Strefa Gracza :: Retrospekcje :: Porzucone-