Share|

Dok transportowo handlowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Dok transportowo handlowy  ♦ Sro Lip 19 2017, 19:38;




DOK TRANSPORTOWO HANDLOWY

Niewielki, jak na lotniskowe standardy plac, na którym jednocześnie mogą lądować dwa statki powietrzne. W hangarach wybudowanych wzdłuż pasu dokować mogą maksymalnie cztery pojazdy powietrzne, z czego w jednym z nich trzymane są dwa mniejsze transportery należące do Rode. Służą w razie nagłej potrzeby bądź sytuacji awaryjnych.
Dok strzeżony jest przez opłacanych przez władze Nowego Jorku najemników, którzy wyposażeni w nowy sprzęt i broń pilnują porządku na terenie lotniska oraz w jego okolicach. Można próbować z nimi handlować bądź wchodzić w układy, ale też jest szansa na zarobienie solidnego manta.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 52
Reputacja: celebryta
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Pon Wrz 04 2017, 23:58;

Po porcie kręcili się pracownicy. Dziś nie zatrzymywał się tu przelotem żaden z wycieczkowców, nie było żadnych zbłąkanych turystów. Echem rozlegały się dźwięki przenoszonych skrzyń, rozmowy robotników a od czasu do czasu silnik transportowca. Śmiech dzieciaków, które zaraz przegonił jeden ze strażników uderzając bronią o metalową, plecioną siatkę.
Cichy dźwięk skrzypiących kółek, które dźwigały całą konstrukcję towarowego wózka. Załadowano na niego kilka szczelnie zamkniętych skrzyń, jedna na drugiej. Młody magazynier pchał wózek powoli, może nawet ospale. Przerzucając z każdym krokiem ciężar z jednej nogi na drugą spoglądał gdzieś w lewo. Skinął głową do mężczyzny siedzącego za biurkiem, który spisywał przyloty i odloty transportowców. Dla przywitania, zapewne. Mężczyzna odwzajemnił gest i wstał od stołu, zniknął za drzwiami niewielkiej kanciapy by wykonać telefon.
Wreszcie się zatrzymał, podeszło do niego dwóch strażników. Jeden z nich trzymał niewielką skrzynię podobną do tych na wózku. Chłopak zdjął jedną, załadował nań drugą, tę otrzymaną. Kilka krótkich słów później strażnicy odeszli, razem tym, co dostali.
Towary znajdujące się na wózku zostały zapakowane na jeden z transportowców. Przewidywany czas odlotu- osiemnasta dwadzieścia. Zostały jeszcze dwie godziny.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 19 2017, 15:24;

/Wieczór, tego samego dnia, co spotkanie z Sum

Im bliżej było godziny spotkania, tym bardziej Ash miała ochotę wszystko odwołać. Głupi McDonald i jego buńczuczna pewność siebie sprawiały, że i Ash z minuty na minutę stawała się coraz mniej pewna tego, czy dziecko aby na pewno było jego dziełem, a przecież innej opcji nie było! Im więcej o tym rozmyślała, energicznym krokiem przemierzając ten pieprzony dok, tym bardziej wszystko się w niej gotowało! I tym bardziej miała ochotę zniszczyć go tak, jak on zniszczył ją.
Weszła do wielkiej poczekalni i zapatrzyła się na tablicę z przylotami i odlotami. Odhaczała w pamięci kolejne potencjalne cele podróży, chcąc po powrocie dowiedzieć się więcej. Wciąż była absolutnie pewna, że we wrześniu wszyscy koledzy z klasy będą oglądać jej twarz tylko i wyłącznie na rozwieszonych w całym Rode plakatach z napisem Zaginiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 19 2017, 17:14;

/start

Lance zjadł po pracy kebaba, bo uznał, że musi wzmocnić się trochę zanim zacznie rozmawiać z tą wariatką. Nie miał pojęcia czego Ash od niego chciała i czy zamierzała go szantażować urojoną ciążą. Zresztą nawet jeśli nie była urojona to zamierzał domagać się testów na ojcostwo. No bo sory batory, ale nie z nim te numery. No, ale tak czy siak wolał dowiedzieć się o co chodzi i skąd ten cyrk, w którym robi się z niego małpę.
- Hej - rzucił zachodząc ją od tyłu. - Pójdziemy się przejść?
Mogli ruszyć się w stronę miasta. Albo poobserwować statki powietrzne. Jak romantycznie. Szkoda, że przez następne dwa dni akurat nic nie startowało, ani nie lądowało. W każdym razie chciał sobie zapalić, a w budynkach jak wiadomo nie wolno.
- No to o co chodzi? Wrabiasz mnie w rolę ojca, żebym się od Sum odczepił, tak?
To było jedyne sensowne wyjaśnienie. Bo jak nie to to on już sam nie wiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Pią Paź 20 2017, 22:49;

Wzdgrygnęła się, czując czyjąś obecność za plecami. W innych okolicznościach zapewne dreszcz, który przeszył jej ciało okazałby się bardziej przyjemny... Jednak to nie były te okoliczności, to nie była ta Ash.
Ta Ash miała ochotę zabijać.
- Ehe - odburknęła na uprzejmą propozycję spaceru. Podobnie, jak i Lance, milczała dłuższą chwilę. Nie wiedziała, jak ma zacząć ten krępujący, a nawet odrobinę obrzydliwy temat. Zapłodnił ją. A teraz się wypiera. Nie spodziewała się, że będzie ją pytać, jak się z tym czuje. Może nawet mniej zabolałoby ją, gdyby poprosił ją o przemyślenie aborcji. A on po prostu się wyparł.
- Gówno mnie obchodzi, z kim się teraz bzykasz - zaczęła tonem wskazującym jednoznacznie, że jednak nieco ją to obchodzi. Aż musiała wziąć głębszy oddech, by móc mówić dalej. Oczywiście nawet nie spojrzała mu w oczy - a i nie muszę cię w nic wrabiać. Wpadliśmy i weź nie pierdol, że nie pamiętasz, kiedy.
Ash pamiętała tamtą noc aż za dobrze. Miało się skończyć na spokojnej popijawie, skończyło w toalecie. Masonówna niewiele miała pojęcia o ludzkiej fizjologii i tym, jak właściwie działało zapłodnienie. Po tamtej nocy musiała to przyznać, nie było wątpliwości. Myślała, że choć Lance będzie to wiedział. Niestety, nie dogadali się, alkohol temu nie sprzyjał. - Tak ci strasznie zależało, że mnie okłamałeś, co? A teraz jeszcze się wypierasz? - Choć robiła, co tylko mogła, stało się. Zadrżał jej głos. Aż zesztywniała i starając się pohamować odruch płaczu, zacisnęła pięści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Nie Paź 22 2017, 21:47;

Lance czuł napięcie jakie wisiało między nimi w powietrzu. I naprawdę próbował zrozumieć skąd to się bierze i co za problem może z nim mieć ta świrnięta blondyna. Nie miał pojęcia, naprawdę. Słuchał jej sobie i słuchał, ale jej gadanina niczego nie tłumaczyła. Wręcz przeciwnie. Rozumiał z tego wszystkiego coraz mniej. I jeśli Ash zerknęła choć raz w jego kierunku nie mogła nie zauważyć jak wielki nieogar dominuje w wyrazie jego twarzy ponad wszystkimi innymi emocjami. A było ich sporo. Zadumanie, wściekłości, nieogar, nadzieja, znowu nieogar.
- Kurwa Ash - zatrzymał się, bo multitasking nie był jego silną stroną, a jak trybiki pakowały na tak wysokich obrotach to nawet wleczenie nogi za nogą go przerastało.
- Co ty pierdolisz? Jak kurwa wpadliśmy jak nigdy ze sobą nie spaliśmy? Że niby kiedy?
Bo niby posuwałby najlepszą kumplę Suma?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Pon Paź 23 2017, 17:01;

Minęło trochę czasu, nim zabrała głos ponownie. Zdążyli się znacznie oddalić od poczekalni i hangarów. Weszli na pusty plac, który zapewne miał być parkingiem. I nie, ani na sekundę nie spojrzała McDonaldowi w oczy.
- Serio, to już się przestaje robić śmieszne - warknęła, sfrustrowana jego graniem wariata i robienia z niej złośliwej kłamczuchy, która uparła się rozbić związek przyjaciółki - impreza przed zakończeniem roku, czerwiec, cytrynowa wódka, kibel, coś świta?! - Ścisnęła w kieszeni klucze od mieszkania, walcząc z przedziwną ciągotą do poharatania nimi jego cwanej twarzyczki. Na razie poprzestała tylko na ściśnięciu ich w dłoni z całej siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Pon Paź 23 2017, 17:58;

- No wreszcie - mruknął, bo w końcu może i jej odechciało się wmawiania mu ojcostwa. Naprawdę miał taką nadzieję. Niestety Ash szybko ją rozwiała.
Zmrużył oczy, zastanawiając się w milczeniu nad jej słowami. Fakt, był na tej imprezie, Ash chyba też. Tak, no jasne pili razem wódkę. To był zły pomysł i tak był już wtedy najebany jak na święta u Ruskich. Potem tańczył z tą Rahanną czy jak jej tam. Potem była luka w pamięci, która mogła ciągnąć się przez minuty, albo nawet godziny. Nie potrafił powiedzieć. A potem faktycznie był z dziewczyną w łazience na piętrze. I jak się teraz nad tym zastanowił to to wcale nie była Ruhanna, jak ją sobie potem wspominał. Ruhanna nie była blondynką...
- To byłaś ty? - wypalił nagle, wyraźnie zszokowany. - Kurwa.
Najchętniej usiadłby z emocji, ale nie było gdzie. Odpalił papierosa. Zgasił w palcach. Nie powinien palic przy ciężarnej.
- Mówiłaś, że bierzesz tabletki!
Przebłysk pamięci, alleluja!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Wto Paź 24 2017, 00:31;

Ash również na tej imprezie miała już nieźle w czubie, nie było co ukrywać. W dodatku Lance był chętny do zabawy, a Joji gdzieś się na chwilę oddalił, a może go zgubiła...? Trudno było dociekać, miało to miejsce już jakiś czas temu, a zamieszanie i ogólny rozgardiasz nie sprzyjały ogarnięciu takich rzeczy. Jedno było pewne - tamtej nocy Ash i Lance zamknęli się razem w toalecie. A w niej zapewne działy się cuda.
- Ja, kurwa. A co, pomyliłeś mnie z Sum? - Parsknęła, obnażając wściekle kły i wreszcie zaglądając w te jego rozbiegane oczy. Przynajmniej na chwilę opanowała chęć rozryczenia się. Przeszła jej kompletnie, kiedy usłyszała, co McDonald wygaduje. Parsknęła śmiechem.
- O proszę, teraz już wszystko pamiętasz?! - Przestąpiła krok naprzód, by znaleźć się centralnie naprzeciwko niego i spojrzała w górę. - To TY mnie wkręciłeś, że jak wyjmiesz wcześniej, to nic się nie stanie! - Upierała się przy swojej wersji, była bowiem absolutnie pewna, że nie wspomniała słowem o jakichkolwiek tabletkach. Po co miałaby ich używać, skoro nie była jakąś prostytutką, czy inną studentką?! Do tamtej 'magicznej' nocy nie współżyła przecież z nikim!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Wto Paź 24 2017, 15:02;

Wolał już nie tłumaczyć, że pomylił ją z kimś, kto nawet nie wygląda podobnie do niej. Pod żadnym względem. Ale dopóki nie zaczęli rozmawiać nie zastanawiał się właściwie nad tamtą nocą. Wiedział, że z kimś się tam przeruchał i więcej wiedzy nie potrzebował. Czy to była Ruhanna, czy jakaś inna laska. Wspomnienia zaczęły wracać dopiero teraz, pod presją, kiedy mogło okazać się, że tamta noc wcale nie była taka nieistotna. Zaraz, jakie mogło? To już nie był tryb przypuszczający!
- Co? Nie! - obruszył się, bo przecież w życiu by takich głupot dziewczynie nie naopowiadał. - Wyciąga się wcześniej, żeby uniknąć chorób wenerycznych!
Trudno powiedzieć, czy naprawdę to wierzył, czy po prostu utrzymywał tą wersję, bo teraz głupio byłoby się wykręcić.
- Dam sobie rękę uciąć, że powiedziałaś, że bierzesz tabletki. - Założył ręce na piersi, udając, że wcale go to nie rusza podczas gdy w jego myślach przewijało się "Kurwa, kurwa, kurwa, kurwa, kurwa", albo coś równie melodycznego. Naprawdę nie miał ochoty się teraz kłócić.
- No dobra. Powiedzmy, że przeruchaliśmy się bez zabezpieczenia. Jesteś pewna, że jesteś w ciąży?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Wto Paź 24 2017, 21:17;

Lance zachowywał się, jak typowy facet, oczywiście! Obowiązkowy, odpowiedzialny i nigdy nie napalony! Aż nie potrafiła powstrzymać kpiącego uśmieszku. Tak żałośnie się tłumaczył!
- Ta. Wszystko jedno - rzuciła, poluźniając chwyt i wyjmując ręce z kieszeni. Nie miała pojęcia, co podkusiło ją, by wtedy pójść do tego kibla, ani na ile to faktycznie była jedynie sprawka alkoholu. Znów zgodnie z dynamiką humorków ciążowych, ścisnęło ją w dołku.
- Powiedzmy, że tak. - Parsknęła, pomawiając się złośliwie po Lansie. Jak typowe dziecko - byłam u lekarza,
niedługo pójdę drugi raz, na badanie krwi
- ...albo i nie, bo wcześniej się stąd zmyję, pomyślała. Lance pewnie by się ucieszył z takiego obrotu sprawy, ona zaś nie była pewna, czy chce mu dawać tę satysfakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Wto Paź 24 2017, 22:14;

Akurat bycia napalonym się nie wypierał. Po prostu wiedział swoje. Jakby wierzył w teorię wyciągania wcześniej już miałby na koncie gromadkę dzieci. A wolał nie mieć nawet jednego.
- Mhm - mruknął i nagle zdał sobie sprawę, że nie bardzo ma co zrobić z rękami. Tak bardzo bardzo chciało mu się teraz palić, a nie mógł. Koniec końców zaczął obracać paczkę w dłoniach.
- Iiiii... chcesz zatrzymać to dziecko...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Sro Paź 25 2017, 15:26;

Gdyby zapalił przy Ash, mogłoby się to skończyć w sposób mało elegancki, czego zapewne oboje woleliby uniknąć. Jej delikatny żołądek - co już kilka razy udowodniła - opróżniał się na zawołanie. Nie chciała tutaj przy nim powtórzyć popisu, jaki dała za przyczepą u Sum. Pomijając fakt, że w ogóle zapach dymu papierosowego był akceptowalny dla niej dopiero po kilku głębszych. I pomyśleć, że miała tylko szesnaście lat...
- Nie wiem kurwa, informuję cię lojalnie, że gdzieś na świecie może się niedługo szlajać człowiek, który choć w połowie będzie taki, jak ty - małe rączki powędrowały na skronie, przetarły piekące oczy. Miała dość i im dłużej się nad tym zastanawiała, tym poważniej rozważała wyjście radykalne - jeśli się urodzi - proszę bardzo, Lance! Sum nie musi o niczym wiedzieć!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Sro Paź 25 2017, 18:12;

Dlatego nie palił. Nie był ani żądny własnej śmierci, ani nie chciał znowu skończyć z cudzymi wymiocinami na koszulce.
- Kurwa Ash dla mnie to też nie jest łatwa sytuacja, dobra? Bo to tylko i wyłącznie od ciebie zależy co się stanie. Ja nie mam nic do gadania. Mogę sobie uprzejmie wyrazić jakieś życzenia, ale to twój brzuch i ty albo go donosisz, albo się pozbędziesz. A wpadliśmy oboje, więc przestań się do cholery zachowywać jakby to była tylko moja wina. Źle się zrozumieliśmy, a do tego... kurwa serio nigdy nie przeszło ci przez myśl, że spanie z facetem bez zabezpieczenia to może nie być dobry pomysł? - wybuchł nagle. Miał dość, że całe życie robi się z niego kozła ofiarnego. A Ash zachowywała się jakby zapładniał sobie dziewczyny dla zabawy, by potem móc się wypierać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Sro Paź 25 2017, 20:38;

Ash nie miała pojęcia, czy Lance faktycznie nie zrobił sobie z seksu swego rodzaju sportu. Rode jest małe, ludzie lubią gadać, ale w pewnym momencie wychodzi szydło z worka, a plotki podlegają weryfikacji.
Nagle Ash sapnęła, jak rozwścieczony byk. Podeszła o kolejny krok, choć wydawało się nierealne, by była w stanie podejść jeszcze bliżej. Lance zapewne musiał się odsunąć.
- Ty pierdolony dupku - zaczęła żałosnym falsetem, tracąc doszczętnie panowanie nad złością. Oczy zwęziły się, jak u żmii. Zaraz będzie kąsać!
- Czyli co, w chuju masz, to co zawsze w chuju miałeś?! Nie powinnam być zdziwiona, ale dziwię się Summy, że się do tej pory na tobie nie poznała, złamasie! - Rzuciła, opluwając go swoim jadem. Gdyby mogła, już zapewne miałby wypalone mini-otwory w odzieży - "źle się zrozumieliśmy", zajebiście, kurwa stawiasz sprawę! W chuj masz w sobie empatii, o zrozumieniu nie mówię, bo tego nie masz i nigdy nie miałeś, a jeśli ja miałam wtedy myśleć za nas oboje, to tym bardziej, kurwa, chuj ci w dupę! - Ryknęła i odwróciła się na pięcie. Dla niej rozmowa była skończona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 26 2017, 14:17;

Jako osobnik płci męskiej odruchowo miał ochotę przeprosić za coś co nie było jego winą. Albo inaczej - nie tylko jego winą. Nienawidził dziewczyn jak Ash. Wściekała się na niego, bo on się wściekł, a teraz on miał przepraszać. Dlatego jak dotąd unikał związków długoterminowych. Dobrze, że Summy była inna... No właśnie Summy. Teraz to mógł już się tylko z nią pożegnać. Napisał szybkiego smsa i pobiegł za Masonówną.
- Ash, czekaj!
Nie miał ochoty tego ciągnąć. Ona wyraźnie też nie. Problem tylko w tym, że łączyło ich coś więcej niż przypadkowy seks.
- Dobra, przepraszam. - Ciężko mu to przez gardło przeszło. - Spierdoliłem, wiem. Ale spróbujmy się jakoś dogadać. Jak chcesz to dziecko zachować to... - nie wiedział jeszcze co dokładnie - to ja nie będę się go wypierać. Jak nie chcesz to... zapłacę za zabieg. Tylko powiedz co mam robić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 26 2017, 19:25;

W przeciwieństwie do McDonalda, Ash nie zamierzała nikogo za nic przepraszać. A że złość owładnęła nią już na dobre, nie miała chęci słuchać też żadnych przeprosin, ani wyjaśnień. Nigdy nie celowała  w zostanie szesnastoletnią matką, zwłaszcza z chłopakiem swojej przyjaciółki, ale odkąd się o tym dowiedziała, myślała, co dalej. Co powinna zrobić, gdzie pójść, do kogo się zwrócić. Ręce z powrotem wylądowały w kieszeniach. Każdy jeden krok w stronę wyjścia stawał się coraz cięższy, ale parła uparcie do przodu. Gdy Lance za nią zawołał, to było jakby ktoś założył na jej stopy betonowe buty. Zatrzymała się.
- Poradzę sobie - uparta, jak Max. Miała jeszcze umówioną wizytę u lekarza, choć w istocie była to tylko formalność. Obiecała tylko sobie, że za te przeprosiny - nawet jeśli wypluł je z siebie tylko ze względu na Sum - zmieni tę żałosną nazwę jego kontaktu w telefonie. A najlepiej po prostu skasuje jego numer, by nigdy ją nie podkusiło napisać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 26 2017, 20:26;

Naprawdę, naprawdę miał ochotę powiedzieć jej, że skoro tak to niech się od niego odczepi, a najlepiej wyjedzie z miasta i nie zawraca mu głowy. Ale nawet on wiedział, że to nie jest najlepszy pomysł. Poza tym gdzieś tam głęboko w sobie Lance wciąż pamiętał jak bardzo brakowało mu zainteresowania ze strony ojca gdy był dzieckiem. Może dlatego podświadomie nie kompletnie olać własnego.
- To po co w ogóle mi o tym mówiłaś, co? Skoro i tak chcesz zająć się wszystkim sama. Siedzimy w tym gównie razem, Ash.
Odetchnął i potarł czoło palcami. Naprawdę nie miał ochoty być teraz tym rozsądnym. Czemu musiała mu to jeszcze tak bardzo utrudniać?
- Albo pociągasz mnie do odpowiedzialności, albo zostajesz z tym sama. Nie możesz mieć jednego i drugiego. Wybieraj, bo chcę wiedzieć na czym stoję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 26 2017, 20:54;

Zacisnęła usta i wypuściła głośno powietrze nosem, wydymając policzki. Choć usilnie starała się grać dorosłą, momentami wychodziło jej to fatalnie. Najgorsze było to, że te najfatalniejsze momenty zaliczała w chwilach największej złości.
- A co, wolałeś o tym nie wiedzieć? - Trudno było jej zachować spokój, zwłaszcza że była niemal pewna tego, że prędzej, czy później i tak zostanie z tym sama. Lance miał Sum i jeśli ją urządzi podobnie, Ash nie musiała nawet zgadywać, co wybierze.
- Powiadomiłam cię o sytuacji. O ciąży wie garstka osób, a okrągłe zero wie o tym, kto ją zrobił. Pozwoliłam ci zadecydować, ale jeśli do końca życia masz mi wypominać, że MOJA, jak się wyraziłeś, ciąża, zrujnuje ci życie... - Zapowietrzyła się na chwilę i odwróciła ponownie mniej więcej kierunku przystanku - ...to się pierdol.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 19
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 26 2017, 21:14;

- Dobra! Nie, to nie. Nie będe prosić cię, żebyś dała sobie pomóc. Przeprosiłem, chciałem dobrze, ale nie. Ty wolisz się wyżywać i wkładać mi w usta słowa, których nie powiedziałem. Jak zdecydujesz się urodzić to dziecko to na pewno ucieszy się, że nie ma ojca, bo ty wolałaś unosić się dumą i wyzywać mnie od dupków. Proszę bardzo, więcej ci się narzucał nie będę.
Tym razem to on obrócił się na pięcie i ruszył zdecydowanie w drugą stronę. Wyciągnął papierosa z paczki i zapalił, bo naprawdę nie wiedział już jak uspokoić nerwy. Zaciągając się zerknął na telefon. Wiadomość od Sum. No tak kurwa, wspaniale. Co go podkusiło, żeby jej napisać? Teraz będzie i jej musiał się tłumaczyć. Pieprzona Ash ze swoją pieprzoną ciążą i tabletkami, których przy pieprzeniu nie bierze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t249-lancelot-mcdonald
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ Czw Paź 26 2017, 21:37;

- Kazałeś mi w esemesach znaleźć faceta, który mnie wyruchał, to znalazłam, chuju! Trudno nie było - wykrzyczała pierwszą część zdania, by kolejną dodać już nieco ciszej. I na tym można było zakończyć rozmowę, bo w stanie umysłu, w jakim obecnie była Ash, sam dźwięk jego głosu doprowadzał Masonównę do białej gorączki. Szybkim marszem, prawie biegiem, przemierzyła plac i zniknęła gdzieś na ulicy.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Dok transportowo handlowy  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Dok transportowo handlowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnica Północna-