Share|

Hedonizm przede wszystkim

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Hedonizm przede wszystkim  ♦ Pon Gru 18 2017, 23:15;

KTO: Fiona, Ethel
KIEDY: luty, 2225 rok
GDZIE: Droga leśna, gdzieś na poboczu

Ten dzień zaczął się zaskakująco dobrze. Skąd więc Fiona miała wiedzieć, że skończy się tak fatalnie? Nie miała ani żadnego złego przeczucia, która nakazywałoby jej nie wyściubiać nosa zza domu. Niestety nic takiego nie miała miejsca. Przeciwnie. Poprzedniego wieczoru Fiona skończyła czytać książkę, którą na chybił trafił wyciągnęła z rzędu w hotelowej biblioteczce. To była jedna z tych podminowanych ezoteryką książkach, które koniec końców kazały człowiekowi jednak ruszyć dupę i wyruszyć na poszukiwanie własnego szczęścia, a nie czekać, że "może kiedyś się stanie". Dlatego pełna wigoru i energii wstała rano z łóżka i pożyczywszy samochód wuja ruszyła na przejażdżkę. Uwielbiała las w Rode, a także drogę wylotową z miasteczka, która w swoim dalszym przebiegu prowadziła przez tenże las. Dziwiła się, że latem nie roi się tu od motocyklistów, bo trasa była naprawdę przepiękna. No, chociaż pewnie jadąc na motorze obawiałaby się, że wyskoczy na nią jakiś ogar, albo athwal... Nieważne. W każdym razie Fiona odwiedziła tego dnia okrytą śniegiem hodowlę chocobów. To był piękny dzień. Spędziła tam zadziwiająco dużo czasu. A z tego całego bycia szczęśliwym aż rozbolał ją brzuch. Nie zrażała się jednak, tylko połknęła kilka tabletek, no przecież nie zamierzała sobie psuć dnia! Niestety brzuch bolał i nie przestawał. W końcu Fiona uznała, że to na pewno z głodu. No oczywiście, że tak! Przecież od kilku godzin nie jadła. I chociaż wcale nie czuła się głodna w końcu pojechała na stację, by wmusić w siebie batonika. Co miało okazać się nie najlepszym pomysłem. Brzuch rozbolał ją jeszcze bardziej. Może to po prostu leki przeciwbólowe straciły działania? Niemniej wydawało jej się, że jest gorzej niż wcześniej. Wciąż jednak wolała bagatelizować sprawę i wmawiać sobie, że to nic i zaraz jej przejdzie. Chociaż... wolała leżeć w łóżku i czekać aż jej przejdzie, zamiast stwarzać zagrożenie na drodze, więc ruszyła w kierunku miasta. Daleko nie ujechała. Gdy tylko się zatrzymała wyskoczyła z samochodu i zwymiotowała na poboczu.
- Cholera, chyba nie jestem w ciąży? - sapnęła do siebie.
Przez kilka chwil nawet zastanawiała się, czy nie zaimprezowała gdzieś ostatnio tak mocno, że zapomniałaby gdyby z kimś spała, ale... Nie. Zdecydowanie nie. Jej życie towarzyskie było w ostatnim miesiącu bardziej drętwe niż kij od szczotki.
Odetchnęła zimnym powietrzem i spróbowała rozmasować brzuch. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że zaczynało kłuć ją coraz bardziej w prawym boku. Może po prostu powinna chwilę... odpocząć? Przysiądzie sobie chwilę na zaspie... i na pewno zaraz jej się poprawi. Tak sobie pomyślała, zginając się wpół na zasapie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Sob Gru 23 2017, 18:14;

Ethel włączyła w samochodzie na cały regulator rzewne piosenki i ze złością dociskała pedał gazu. Może podświadomie chciała dostać mandat, z dziką przyjemnością poszłaby się na komisariat awanturować, mając przy okazję nadzieję, że natrafi na tego dupka, z którym się przespała. Co prawda Bradford nie zrobił nic, co sprawiałoby, że epitety Ethel miałyby jakąś podstawę, ale po prostu było jej lepiej z tą świadomością. Poza tym przeszła z fazy totalnej rozpaczy po swoim medycznym wypadku do fazy wkurwienia na cały świat.
Zatrzymała się na czerwonym świetle, choć droga była pusta. Wychyliła się aż z fotela, by zerknąć na lewo i prawo, Pusto. Więc ruszyła z piskiem opon, jakby każda sekunda była na wagę złota. A jechała tylko na stację benzynową.
Gdzieś po prawej stronie mignęła jej kobieca postać siedząca na zaspie. W pierwszej chwili zignorowała ten widok, lecz w drugiej empatia wygrała.
- Do jasnej cholery. - mruknęła pod nosem, zahamowała z piskiem opon, dała na wsteczny i równie agresywnie się cofnęła. Odsunęła szybę, wychyliła się nieco z auta. - Wszystko w porządku?
Zmarszczyła brwi. Dziewczyna nie wyglądała, jakby była w porządku. Więc Ethel otworzyła drzwi, by wysiąść z samochodu. W tle ryczało "A little too much" Shawna Mendesa. ...though everyone said that she was so strong, what they didn't know is that she could barely carry on... ♪♪♪
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t148-dr-ethelyn-hollingsworth
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Sro Gru 27 2017, 17:29;

Z perspektywy Fiony wyglądało to tak: Jakiś wariat próbował sobie coś udowodnić, albo popisać się przed dziewczynami zgarniętymi z autostrady, więc samochód tylko śmignął koło niej. Pęd wiatru aż zdmuchnął jej włosy na twarz. I jak tu cholera podążać za własnym szczęściem, kiedy nawet w tak krytycznej sytuacji życie udowadnia ci, że masz chyba kurwa jakiegoś pieprzonego pecha? Aż w niej zawrzało, choć krzywiła się nie ze złości, a bólu. Życie, życie jest nowelą... W jej przypadku zawsze wrogą. I pewnie nakręcałaby się coraz bardziej w swojej roli ofiary wszelkich nieszczęść tego świata, gdyby samochód, który dopiero co ledwie obok niej świsnął nie zatrzymał się zaraz przy niej.
- Nie - wydusiła szczerze. - Nie mogę wstać.
Ból w międzyczasie zdołał stać się tak nieznośny, że napięcie mięśni potrzebne do podniesienia się z zaspy sprawiało jej po prostu zbyt wiele bólu. Mogłaby nawet rozpłakać się z bólu, ale raczej nie pomogłoby go to ukoić, a wręcz przeciwnie.
Może i w normalnym wypadku poświęciłaby muzyce dobiegającej z samochodu więcej uwagi. Ale teraz była zbyt skoncentrowana na sobie, co wcale nie było wyrazem jej samolubnej natury. Czując się jakby dostawała właśnie skrętu kiszek trudno było koncentrować się na czymś innym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Czw Gru 28 2017, 23:05;

Kobieta nawet nie musiała odpowiadać, Ethel doskonale potrafiła wyczytać ból z jej wyrazu twarzy. Nie pierwszy raz patrzyła na zjawisko tężejących mięśni i zamglonych cierpieniem oczu. Najwyraźniej każdy ruch sprawiał ból. Rysy twarzy Ethel momentalnie złagodniały. Szybkim krokiem podeszła do dziewczyny. Przykucnęła przy niej. Na razie nie dotykała i nie robiła nic, co mogłoby się nieznajomej nie spodobać.
- Jestem lekarzem. - wyjaśniła od razu, by uniknąć nieporozumień. - Gdzie cię boli? - zapytała. - Co czujesz? Nie możesz wstać, bo boli czy nie możesz wstać, bo masz skurcze mięśni z bólu?
Wbrew pozorom to nie było to samo. W pierwszym przypadku blokowałby umysł i reakcja na ból, w drugim - ciało. Jeśli miała pomóc dziewczynie już teraz, to musiała wiedzieć, co się dzieje. Inaczej będzie musiała po prostu zabrać ją do szpitala.
Uspokajająco położyła dłoń na przedramieniu blondynki. Po czym wstała, by wyciągnąć do niej dłoń.
- Spróbuj. - poprosiła. Chciała sprawdzić, jak ma się motoryka dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t148-dr-ethelyn-hollingsworth
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Pią Gru 29 2017, 03:10;

Słysząc, że stojąca przed nią kobieta jest lekarzem Fiona odetchnęła z uglą. Czy raczej wypuściła głwałtowniej powietrze nosem, bo usta zaciskała razem z bólu. Oderwała na chwilę dłonie od podbrzusza, by wskazać miejsce, w którym bolało najbardziej.
- Tu - wydusiła, przyciskając zaraz z powrotem dłonie we wskazane miejsce. Prawa dolna część brzucha. Jako osoba postronna pewnie zaczęłaby spekulacje, że to wyrostek. Walcząc jednak z narastającym bólem raczej mało zastanawiała się nad czymkolwiek. Zirytowana całą sytuacją miała jednocześnie ochotę parsknąć na kolejne pytanie.
- Boli... - odparła odruchowo, zarz jednak podjęła: - Bo mój brzuch to jeden kłębek skurczów.
Może trzeba było kupić tabletki przeciwskurczowe, nie przeciwbólowe? Ale wczoraj, kiedy pobolewał ją brzuch pomogły. Czemu nie mogły pomóc i dzisiaj?
Czując dłoń na swoim ramieniu uniosła ponownie wzrok na kobietę. Spróbowała odetchnąć, co udało jej się tylko na tyle, na ile pozwalały płuca, nie włączając w oddech brzucha. Sięgnęła po jej dłoń i spróbowała wstać. Mając możliwość oparcia podniosła się z zaspy, choć wciąż kuliła się przyciskając wolną rękę do brzucha.
- Pomożesz mi wrócić do miasta? - zapytała.
Chciała wiedzieć na co się nastawić. Czy lekarka odwiezie ją do domu, do szpitala? A może zostanie tu z nią tylko do przybycia karetki?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Pon Sty 15 2018, 20:26;

Dostrzegłszy, jakie miejsce pokazuje dziewczyna i jakimi bólami jest targana, Ethel nie miała zbyt dużych wątpliwości. Oczywiście wszystko potwierdzi w szpitalu, lecz wątpliła, że się myli. Objawy były dość jednoznaczne. Pomogła dziewczynie wstać, po to tylko, by przekonać się o swoich podejrzeniach.
- To pierwszy tego typu ból czy któryś z kolei w krótkich odstępach czasu? - zapytała, sadzając nieznajomą znowu na zaspie.
Zostawiła ją na chwilę, by pójść do jej samochodu, wyciągnąć kluczyki i go zamknąć. Kluczyki oddała dziewczynie, po czym znów pomogła jej wstać. Tym razem miała zamiar zaprowadzić ją do swojego pojazdu.
- Dziewczyno, zabiorę cię do szpitala. To prawdopodobnie wyrostek. - poinformowała, pomagając Fionie iść. Oczywiście nie ciągnęła jej za sobą, raczej wspomagała delikatnie, acz stanowczo. Może i na początku trochę fuczała w myślach, lecz teraz obudził się w Ethel po prostu lekarski obowiązek. Mało tego, znała funkcjonowanie służby zdrowia w Rode i była gotowana na wywalczenie dziewczynie natychmiastowego zabiegu, jeśli miało to być konieczne.
Otworzyła przed blondynką drzwi i pomogła jej wsiąść. Następnie przeszukała własną apteczkę. Była pewna, że miała w niej środki przeciwbólowe. I to mocniejsze niż te sprzedawane w aptece bez recepty.
Niestety znalazła tylko te w ampułkach, zaaplikowała ją do automatycznej strzykawki, która trochę przypominała pióro.
- Podwiń rękaw. - poleciła, a potem głos jej trochę złagodniał. - Spokojnie. To silny środek przeciwbólowy, pomoże ci.
Kiedy dziewczyna zastosowała się do poleceń, Ethel wstrzyknęła lek. Następnie skierowała się do szpitala. Z piskiem opon.
Przed szpitalem pomogła Fionie wyjść, a po wprowadzeniu do szpitala od razu zawołała pielęgniarkę, wyjaśniając sprawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t148-dr-ethelyn-hollingsworth
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Sob Sty 20 2018, 13:48;

- Kolejny - odpowiedziała krótko.
Zwykle z natury gadatliwa pewnie udzieliłaby Ethel więcej informacji jak rozwinęła się sytuacja. Ale nie tu i nie teraz. Teraz Fiona najchętniej zwinęłaby się w kłębek i umarła gdzieś tam w zaspie, zamiast borykać się z takimi bólami. Zwłaszcza, że każdy krok, każdy ruch wymagał napięcia mięśni. Aż do tego momentu swojego życia nie zdawała sobie sprawy ile mięśni brzucha mobilizuje się do pracy przy zwykłym chodzie. I zdecydowanie wolałaby się tego dowiedzieć kiedy indziej niż teraz.
Rozsądek kazał jej stawiać kolejne kroki do samochodu, wiedząc, że na końcu drogi czekał na nią szpital. Opieka medyczna wydawała jej się chwilowo jednak pojęciem tak bardzo odległym. Dojście do auta lekarki wydawało jej się już tak długie i męczące, a co dopiero droga do szpitala...
Możliwość rozluźnienia mięśni na siedzeniu samochodowym wcale nie była tak wyzwalająca jak mogłoby się wydawać. Fiona przeklęła w myślach. I tyle jej to dało, że próbowała tak kurczowo trzymać się tego całego pieprzonego hedonizmu. Jakby nie to nawet nie wyjechałaby z miasta!
- Uhm - wydusiła i z niechęcią oderwała się od oparcia siedzenia by zsunąć kurtkę. Dopiero wtedy mogła zrobić to o co prosiła lekarka - podwinąć rękaw. Było jednak warto. Środek przeciwbólowy zaaplikowany prosto do żyły przyniósł szybką ulgę. Niewielką, ale jednak.
- Dziękuję - odezwała się Fiona około połowy drogi do szpitala. Myślenie, mówienie i poruszanie się przychodziło jej teraz o wiele łatwiej. - Mam nadzieję, że nie popsułam ci planów...
Koniec końców pędziła w zupełnie innym kierunku, kiedy za pierwszym razem mijała Fionę. Musiała się gdzieś spieszyć.

Teraz też Ethel się spieszyła, ale co na to ślepy los?
1,2 - Korek. Na głównym skrzyżowaniu w Rode była stłuczka. Mała, bo mała, ale i tak rząd samochodów zdążył zatamować drogę. Ethel może próbować pojechać inną drogą, albo zaryzykować i poczekać kilka minut.
3,4 - znajdujecie się na drodze stanowej prowadzącej przez las, kiedy kilka metrów przed samochodem zając wyskakuje wam na drogę. Ethel może reagować, ale nie musi. Jeśli chce hamować:
2K6+ Spostrzegawczość+ Reakcja > 39 - udaje ci się wyhamować. Zwierzę, które wpierw zamarło na widok samochodowych reflektorów szybko ucieka wgłąb lasu. Jeśli wyrzuciłaś mniej potrącasz szaraczka.
5,6 - szczęśliwie nic nadzwyczajnego nie dzieje się na drodze i szybko docieracie do szpitala
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Wto Sty 23 2018, 20:28;

5,6 - szczęśliwie nic nadzwyczajnego nie dzieje się na drodze i szybko docieracie do szpitala

Hollingsworth szczerze współczuła dziewczynie, wiedziała, jak cholernie może boleć wyrostek. Dodatkowo, skoro ból nie ustępował, to mogło oznaczać na tyle poważny atak, że operację będzie trzeba wykonać niemal natychmiastowo. Może tylko podłączy się ją do kroplówki na przynajmniej 24 h, żeby oczyścić jelita.
- Nie przejmuj się. - powiedziała neutralnym tonem głosu.
To nie tak, że nie chciała być miła, po prostu była dzisiaj w totalnie podłym humorze. Oczywiście nic nie mogło przytłumić lekarskiego obowiązku, ale to nie znaczyło, że Ethel dostanie nagle gratisowy zastrzyk dopaminy i serotoniny. Jak na razie w jej organizmie dominował kortyzol. I adrenalina.
Przed szpitalem Ethel pomogła Fionie wyjść, a po wprowadzeniu do budynku od razu zawołała pielęgniarkę, wyjaśniając sprawę.
- To nagły wypadek, Rebeco. - oddała dziewczynę w ręce pielęgniarki. - Doplinuj, proszę, by wpakowali ją do łożka. Daj jej odpowiednie leki. Ja porozmawiam z kim trzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t148-dr-ethelyn-hollingsworth
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ Sob Lut 03 2018, 20:05;

Nie znosiła takich sytuacji. W ogóle nie lubiła czuć się nikomu dłużna. Tym bardziej, że odpowiedź Ethel to nie było lekkie "Ależ naprawdę, nie przejmuj się, nie ma problemu!" jakie zaserwowałaby sprzedawczyni, która miałaby zostać jej dłużna dwa grosiki. Nie. Ton lekarki świadczył raczej, że Fiona pokrzyżowała jej jakieś ciekawsze plany, niż eskortowanie do szpitala kogoś, kto był zbyt uparty by wziąć swoje objawy na poważnie. Wcale jej to nie dziwiło. A jednocześnie czuła narastającą w sobie złość. Oczywiście nie podchodziła do sprawy racjonalnie. Nie miała siły ani chęci by okazać lekarce jakiekolwiek zrozumienie. Nie w tej chwili. Na razie złościła się, że skoro Ethel nie pasowało podwozić jej do szpitala to trzeba jej było po karetkę zadzwonić. Przynajmniej Fiona nie czułaby się wtedy zobligowana wynagrodzić jej tak wielką przysługę. A jednocześnie... jednocześnie wiedziała, że mimo to jest jej wdzięczna za pomoc. Chyba umarłaby w tej zaspie z bólu.
Droga do szpitala dłużyła jej się niemiłosiernie, ale wreszcie po tysiącu godzinach wreszcie dotarły na miejsce. Znalazłszy się wewnątrz budynku Fiona dokuśtykała do wózka inwalidzkiego, którego właściciela nie było w zasięgu wzroku. Chyba. Nieważne. Uznała, że pożyczy go sobie.
- Dziękuję - skrzywiona zawołała do lekarki. Cholerny wyrostek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hedonizm przede wszystkim  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Hedonizm przede wszystkim

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: POCZĄTEK :: Strefa Gracza :: Retrospekcje :: Porzucone-