Share|

Cmentarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Cmentarz  ♦ Sob Lip 22 2017, 23:52;

First topic message reminder :




CMENTARZ

Znajduje się za miastem, w południowej części. Imponujący wielkością teren ogrodzony jest zdobionym, choć w wielu miejscach zardzewiałym płotem. Wejście możliwie jest jedynie przez wielką, wiecznie otwartą bramę (a przynajmniej kiedyś taka miała miejsce). Główna aleja cmentarza zrobiona jest z bruku. Od niej rozchodzą się mniejsze, trawiaste ścieżki do wszystkich nagrobków. Jest to stare miejsce, zapełnione grobami o różnej wielkości i wysokości. Gdzieniegdzie minie figura anioła, gdzie indziej drewniany lub kamienny krzyż. Większość płyt jest lastrykowa, poniszczona i połamana. Wieczorem cmentarz zdaje się być urokliwy ze względu na światło zniczy. W różnych częściach cmentarza są drzewa, rzucające cień na alejkę i nagrobki.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych drzew jest Brzoza Lazara. Niekiedy można usłyszeć historię, jakoby młody mężczyzna wylądował na drzewie, które ukróciło jego życie znacząco, podobnie jak ciało - o głowę. Rzuca się w oczy ze względu na jasną korę.
Na początku drogi, na prawo od wejścia, jest średniej wielkości budynek. Jedyny w okolicy zakład pogrzebowy, który oferuje pochówek. Dosyć biedna oferta lastrykowych nagrobków i lichych trumien to pierwsze, co zobaczy człowiek po wejściu do środka.
Na cmentarzu można natrafić na pana Barnabasa Millera, który jest tutejszym Wesołym Grabarzem, kamieniarzem i właścicielem zakładu pogrzebowego "Bóg tak chciał".

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Czw Lut 22 2018, 11:28;

- hej - odpowiedziała z lekkim uśmiechem, składając obok niego na ławce. Wieniec i znicz postawiła obok siebie i wcisnela ręce do kieszeni, bo szybko marzla. Miała co prawda ciepłe rękawiczki, ale niewiele to dawało czasem.pociągnęła nosem.
- u mnie cztery i pół - znała dokładną datę, co do dnia, ale ludzie uważali to za dziwne by coś takiego pamiętała. Nie potrafiła jednak tego obliczania wywalić ze swojej głowy. Szczerze mówiąc, nieszczególnie próbowała.
- dziwne. Wydawało mi się, ze to nie minie tak szybko i od tego czasu wszystko, całe życie, będzie mi się strasznie ciągnąć.. - zastanowiła się. Mówiła lekko przyciszonym głosem, jakby byli w kościele. W pewien sposób było to miejsce, gdzie każdy przyciszal głos, a przynajmniej powinien. Chociaż pewnie były też wyjątki modlace się na głos, byle każdy widział i słyszał.
- mhm.. -potwierdziła skinieniem głowy - dziwne, ze wcześniej tu na siebie nie trafiliśmy - zauważyła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Czw Lut 22 2018, 11:59;

On też doskonale pamiętał tą datę, tak samo cały dzień, w którym do tego doszło. Następne tygodnie...to był bardzo ciężki czas. Nie potrafił nawet ubrać tego w słowa. Kiedy w końcu do niego dotarło, że został zupełnie sam, nie potrafił sobie z tym początkowo poradzić. Traktował wujostwo jak własnych rodziców, w końcu wychowywali go od małego. I nagle, wkraczając w dorosłość, musiał robić to zupełnie sam.
- Tak. - kiwnął głową - Też miałem takie odczucie. Miałem wtedy wrażenie, że już nigdy nie będę w stanie się z czegokolwiek cieszyć - Taya doskonale wszystko rozumiała, sama utraciła najbliższą jej osobę. I chyba tylko z nią był w stanie o tym szczerze porozmawiać.
- Prawda, że dziwne ? - zaśmiał się cicho - Jestem tu praktycznie co tydzień. -faktycznie osobliwe, że na siebie nie trafili. Zapewne przychodzili w inne dni, albo o innych porach.
Zadumał się znów na moment, wpatrzony w oprószoną śniegiem płytę. Po chwili wyciągnął telefon i parę sekund później odnalazł zdjęcie, którego poszukiwał. Zapewne Taya kojarzyła mętnie państwa Pierce, ale być może już nie pamiętała jak wyglądali.
- Wiesz, że na tym zdjęciu, May miała 46 lat ? Widać to u nas rodzinne - uśmiechnął się do siebie. Miał na myśli oczywiście to, że czas była dla nich niezwykle łaskawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Czw Lut 22 2018, 22:22;

Fakt, obydwoje przeżyli coś bardzo podobnego i doskonale wiedzieli jakie to uczucie. Ciężko te pustkę w głowie i w sercu opisać, bo z czasem ona nie znikała. Taya zastanawiała się czy kiedykolwiek zniknie całkowicie, ale nie potrafiła sobie odpowiedzieć na to pytanie. A może bała się odpowiedzi, bo pomysł, ze mogła by przestać czuć te pustkę, jedyna rzecz która jakoś tak najbardziej fizycznie została - to wydawało jej się straszne. Jasne, bolało o wiele mniej niż na początku. Nieporównywalnie. Ale ciągle.
- ja też - uśmiechnęła się smutno. Ale to uczucie przeszło, chociaż czekała na to bardzo długo. Z drugiej strony nie potrafiła by odpowiedzieć na pytanie czy teraz jest szczęśliwa. Czy tak naprawdę...?
- ja teraz... rzadziej - czuła się jakby mówiła coś nieodpowiedniego albo przyznawala się do zaniedbania.
Pokrecila głową do siebie.
Po chwili spojrzała na Vincenta, który pokazywał jej zdjęcie. Pochylila się lekko nad nim.
- musi być - przyznała. Kobieta wyglądała bardzo młodo. Zresztą pewnie Taya ja znała, jak wszystkich tutaj.
- chcesz miotełke..? - przeszła nad fiolozoficzno metafizycznymi przemyśleniami do prozy życia codziennego - zmieciemy śnieg z płyty - zaproponowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Pią Lut 23 2018, 08:23;

Vincent nie był teraz zbyt szczęśliwy, ale to tajemnicą akurat nie było. Taya jednak nie powinna czuć się w jakikolwiek sposób winna (jeżeli się czuła), bo przecież jaki miała na to wpływ? Serce nie sługa. On ją kochał, ona kochała Theo i tyle. Tak już w życiu bywało.
Słysząc zakłopotanie w jej głosie, uśmiechnął się jedynie i pogładził ją po ramieniu. Przecież to nie było nic złego. Musiała iść do przodu, nie mogła wciąż żyć przeszłością.
- A masz? - zagadnął, co było w sumie głupie, bo przecież by nie pytała, gdyby nie miała. Przejął od niej narzędzie i po chwili już zamiatał płytę nagrobną. Dłonią zebrał wcześniej większość, ale co miotełka, to miotełka.
Po chwili przenieśli się parę grobów dalej. Nicole i Dominic Edams. Zginęli śmiercią tragiczną, data śmierci, itd.itp.
Czasem zastanawiał się, co by było, gdyby nie stracił rodziców tak wcześnie. Czy to by wiele zmieniło, ukształtowało go zupełnie inaczej? I najważniejsze...czy byliby z niego dumni ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Pią Lut 23 2018, 09:27;

Czy mogła powiedzieć, ze kocha Theo? Nie było jej spieszno do takich określeń. Tak samo jak z nazywaniem kogoś przyjacielem, chociaż tutaj nawet bardziej. On na szczęście chyba też nie spieszył się z mówieniem jej takich rzeczy i wszelkie słodkie i urocze wyznania mieli dopiero przed sobą. Na razie było im dobrze tak, jak było i nie rozmyslali nad tym chyba za bardzo.
- Mhm - skinęła głową i podała mu narzędzia, by mógł ogarnąć płytę grobu po swojemu. Obserwowała go, siedząc na ławeczce i nie odzywając się specjalnie.
Rodziców Vincenta już nie pamiętała, może jakoś mgliście ale nie byli dla niej nikim istotnym, więc ciężko powiedzieć czy rozpoznala by ich na zdjęciu.
Taya miała tutaj do odwiedzenia grób Chrisa, ale też swoich rodziców. Tam jednak bywała rzadziej, jakoś ciężko było jej się przemoc.. Z ojcem nie miała nigdy dobrych kontaktów, może to dlatego? Może dlatego że Te raz po latach czuła się winna, ze nie pomogła matce? Chociaż przecież nie miała jak jej pomóc, była dzieckiem a jej matka w tamtą relację wpakowała się sama, co niby Taya miała by zrobić? Ale jednak, gdzieś ją to dreczylo wewnętrznie, chociaż nie miało to sensu.
Poprawila wieniec na ręce, patrząc na nagrobek rodziców Edamsa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Pią Lut 23 2018, 10:16;

Chuchnął w skostniałe dłonie, rozcierając je, po czym włożył je do kieszeni puchowej kurtki. Niby świat poszedł do przodu, a ciepłych rękawiczek nie potrafili zrobić.
- Wiem, że to strasznie głupie... - zaczął cicho - ...ale czuję się, jakbym już kilka razy oszukał przeznaczenie a i tak było mi to pisane. - mruknął wskazując podbródkiem na płytę nagrobka - May mówiła, że rodzice chcieli mnie zabrać ze sobą do Nowego Jorku, ale dzień wcześniej złapałem przeziębienie i zostałem u niej. A jak zginęli ciotka i wujek, miałem jechać z nimi na zakupy do Filadelfii, ale w ostatniej chwili uznałem, że wolę się jednak pouczyć do egzaminów końcowych. - skrzywił się nieznacznie.
Nic dziwnego, że tak mocno przeżył tą całą historię, gdy jechali z Tay do Filadelfii. Był wtedy pewien, że przeznaczenie w końcu go dopadło.
Podszedł do nagrobka i zaczął zbierać z niego nadmiar sniegu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Sro Lut 28 2018, 15:18;

Czasami każdy marznie, niezależnie od tego jakie ma rękawiczki! Słuchała go, patrząc na nagrobek. Pokręciła głową.
- Nie, to.. Raczej odwrotnie, bym powiedziała - zastanowiła się, obróciła spojrzenie na Edamsa - Ale tak czy inaczej.. To.. no, dziwne - dodała. Przypomniała sobie sytuacje na drodze do Philly gdzie zastrzymali się w centrum handlowym. Wiedziala przecież co i jak, ale teraz dotarło to do niej z tej drugiej strony - ze mogł byc dlatego tez tak przerazony. Jakby sie bal, ze przeznaczenie go w końcu dosięgnie.
Po chwili podeszła do niego i pomogła mu ogarniać sam grób i jego najbliższą okolicę, robiąc miejsce pod znicz, któy pewnie Edams ze sobą miał. I miejmy nadzieje, ze to nie ten z eletrycznym knotem, bo to wstyd!
- Śnią ci się czasem? - zapytała nagle - Rodzice i wujostwo... - uniosła wzrok stojac naprzeciwko niego, oddzielona przez płyte nagrobna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ Sro Lut 28 2018, 21:08;

Czy było to dziwne, czy nie, dokładnie tak się czuł. I wtedy, w drodze do Philly, życie wręcz przeleciało mu przed oczyma i prawie zmiażdżył Tayi jej ramię. To było zupełnie niekontrolowane. Szczęśliwie, od tego dnia, już nigdy nie wracali do tego tematu, więc Edams nie musiał się wstydzić za swoją histeryczną reakcję.
Posprzątali razem grób, aż Taya zadała mu pytanie.
- Kiedyś tak. - przyznał - Gdy byłem młodszy śniłem wciąż ten sam koszmar
Scenariusz zawsze był ten sam. Jechał z nimi samochodem, mama patrzyła na niego przez ramię i śmiała się do niego, ojciec prowadziła skupiony. Nagłe hamowanie, krzyki, przeraźliwy dźwięk miażdżonej blachy...i wtedy się budził, cały zlany potem.
Potem był ten sam sen, tylko z wujostwem w roli głównej.
- Teraz śnią mi się sporadycznie. - dodał jakby przygaszony i zapalił znicz - A ty? Śnisz o Chrisie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Cmentarz  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Cmentarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Cmentarz
» Stary Cmentarz
» Cmentarz w Ohlsdorfie
» Cmentarz
» Cmentarz Wagańkowski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Okolice miasta-