Share|

Stacja paliw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Stacja paliw  ♦ Czw Lip 20 2017, 00:50;

First topic message reminder :




STACJA PALIW

Znajduje się trzy kilometry od miasta. Poza zatankowaniem samochodu można tu zrobić niewielkie zakupy oraz przenocować w przyczepie kempingowej, która znajduje się zaraz przy budynku. Na tyłach samego budynku stacji znajduje się też pokój z łazienką dla pracowników. Nocą kompleks otoczony płotem z polem siłowym, jednak posiada specjalny wjazd. Po lewej jest też parking, na którym można zostawić samochód.
Stacja nie przynosi dużych dochodów, ale jest utrzymywana w razie potrzeby  przez władze Rode.
Wokoło tereny trawiaste gdzieniegdzie krzaki. W oddali kręcą się ogary.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 12:05;

Kiwnęła głową. Wiedziała przecież, że dużo się dzieje, dlatego nie potrafiła zrozumieć, dlaczego cały ten temat jest poruszany akurat teraz, kiedy naprawdę ostatnim czego by dla Felixa chciała, to dodatkowe zmartwienia. Domyślała się jednak, że na to nie ma wpływu.
- Jak to biologiczną matką? - Wtrąciła. Odtwarzając w pamięci ich rozmowy miała wrażenie, że z nią kontaktu nie miał. Mimo, że Felix na nią nie patrzył, ona wbiła w niego badawcze spojrzenie.
- Felix, nie rozumiem o co dokładnie chodzi. Dlaczego miałbyś wyjść na durnia? Przed kim? - Zmarszczyła brwi, nie bardzo wiedząc, o co w tej chwili tak martwi się chłopak.
- Ah, Charles - powtórzyła za Felixem. Nie przyszła się tutaj jednak wykłócać i jakkolwiek w normalnych warunkach byłaby to odpowiednia chwila do odwalenia sceny, tak w obecnej sytuacji by mu tego nie zrobiła. Poza tym tak na dobrą sprawę nikt tu nie był niczemu winien.
Wciągnęła gwałtownie powietrze, nie bardzo wiedząc jak ma się zachować na to wyznanie. Zwilżyła wargi i zmusiła go, żeby na nią spojrzał.
- Felix - zaczęła stanowczo. - Lubię cię i to bardzo. Niestety problemy o których ci mówiłam oznaczają, że wkrótce może pojawić się w tym mieście ktoś, kto mi bardzo źle życzy. Przypuszczam też, że jeśli tylko ten ktoś choćby przez chwilę pomyśli, że łączy nas coś więcej poza uprzejmą pogawędką, będziesz miał poważne kłopoty. Powinnam ci była powiedzieć o tym wcześniej, ale nie miałam pewności, jak się wszystko potoczy - wyjaśniła, po czym ukryła na chwilę twarz w dłoniach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 12:21;

Na chwilę zignorował to pytanie o biologiczną matkę. Machnął na to ręką, w stylu "później, później". Bo chciał o tym opowiedzieć Elii, w sumie czemu by nie miał? Czuł wielką potrzebę podzielenia się z nią tym, jednak teraz w głowie miał za duży bałagan. A nic co teraz się działo nie pozwalało mu na porządki w myślach.
Słuchał jej uważnie i z każdym jej słowem robiło mu się jeszcze gorzej. Coś go w środku kuło, czuł rosnący żal i rozczarowanie. Ale nie dziewczyną, tylko samym sobą. Tylko musiał włożyć dumę do kieszeni, po raz kolejny zresztą. Nie chciał dokłądać Martinez problemów; na co jej były w ogóle rozmyślania o Felixie i tym co czuje?
Głupi był, ze w ogóle zaczął temat. Powinien siedzieć z boku i pozwolić jej samej decydować o swoich emocjach, uczuciach... 
- Więc jeśli... mnie tak lubisz, to ja cię proszę tylko o jedno - teraz to on na nią patrzył, gdy Elia miała skrytą twarz w dłoniach - mów mi jeśli coś się dzieje. Słuchaj, niezależnie co teraz powiesz, ja cię nie zostawię. No... chcę być twoim przyjacielem. Nie będę się odsuwać od ciebie bo ktoś, może, gdzieś, kiedyś coś mi zrobić. Nie... nie boję się tego, serio. 
Tak naprawdę, to Felix nie raz i nie dwa się wkręcał w takie towarzystwo, które lubiło "robić krzywdę". Sprawy z Jukką wcale do bezpiecznych nie należały. 
- Hej, przepraszam - dodał, obejmując ją ramieniem i przyciągając do siebie delikatnie.
- Może nie jestem przystojnym latynoskim policjantem z wąsem, który faktycznie ma i umiejętności, i zaplecze by ci pomóc... eee... ale, no...eee... jestem Felix?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 14:01;

Nie taka była jej intencja. Wcale nie uważała, że Felix jest kolejnym kłopotem, ale nie sądziła też, by jakiekolwiek jej słowa zmieniły to, że się takim czuje. Gdyby nie myślała o Felixie, to nie martwiłaby się tym, że przecież Diego może mu coś zrobić. No bo czemu by nie?
Odjęła ręce od twarzy i spojrzała na niego przenikliwie, po czym pokręciła głową.
- A powinieneś się bać - odsunęła na bok włosy i pociągnęła za ramiączko koszulki, którą miała na sobie, pokazując tym samym bliznę, którą miała na obojczyku. Nawet ktoś, kto widział coś takiego pierwszy raz w życiu mógł bez wątpienia stwierdzić, że to po postrzale. - To nie jest kwestia tego, że ktoś cię pobije albo postraszy. Myślisz, że dlaczego moja siostra nie żyje? - Dodała, wciąż patrząc mu w oczy. To nie były żarty i to nie był czas na zgrywanie chojraka. Nie była co prawda zdania, że w Rode było różowo a po tęczy skakały kucyponki, bo każde miasto ma swoje tajemnice. Nie sądziła jednak, być może błędnie, że to przestępczy światek na taką skalę.
- Nie przepraszaj - powiedziała słabym głosem. Chwilowo wtuliła się w Felixa, by po chwili się odsunąć. Spojrzała na niego i parsknęła śmiechem.
- No cóż, w takim razie witaj, Felix - odpowiedziała, wciąż się śmiejąc. Dopiero po kilku sekundach spoważniała i ponownie podjęła temat.
- Co z twoją mamą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 14:19;

Przyjrzał się jej bliźnie i jeśli byłoby to możliwe, to pewnie by zbladł jeszcze bardziej. Jasne, bał się, to normalne i ludzkie. Ale nie chciał zostawiać Elii samej. 
- Myślisz, że byłoby to w moim stylu, żeby się teraz na ciebie wypiąć i cię zostawić, bo masz poważne problemy? - Zapytał, czysto retorycznie. Bo dla niego odpowiedź była jasna. Chociaż czuł, że wchodzi w jakieś większe bagno, to nie miał za bardzo jak się z niego wycofać. 
Może też nie chciał? Jakiś dreszcz go przeszedł po plecach, gdy tak o tym myślał. Może właśnie przez to uczucie nachylił się i ucałował dziewczynę w ten obojczyk.
- Heh - westchnął ciężko, gdy już zmienili temat, ponownie na ten dotyczący jego matki. Chwilę się wahał, czy faktycznie go ciągnąć.
- Kilka dni przed śmiercią taty... skontaktowała się ze mną kobieta, która uważa, że jest moją matką. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 14:55;

- To nie byłoby w twoim stylu. Tylko nie chcę, żebyś narażał siebie albo babcię, bo to trochę za dużo jak na zwykłą przysługę, nie uważasz? - Przekrzywiła głowę na bok, przyglądając się Felixowi. Tutaj zupełnie nic nie było pewne. Jedyne na co miała nadzieję to to, że ta rozmowa zostanie między nimi. Jeszcze tego jej brakowało, żeby oprócz bycia utrzymanką policjanta, plotek było więcej. Potarła powieki.
Nieco zaskoczona tym nagłym pocałunkiem, uśmiechnęła się, choć przez chwilę ciesząc się, że chyba się trochę rozchmurzył.
- Żartujesz? - Zapytała, poważniejąc. - No to opowiadaj! - Oparła się nieco wygodniej o ladę i wbiła spojrzenie w Felixa. - Spotkasz się z nią? - Zapytała. To okazja, która mogłaby się nie powtórzyć. Z jednej strony takie spotkanie może tylko pogorszy sprawę, ale z drugiej, może pomogłoby odnaleźć Novakowi swoje miejsce w świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 15:02;

Wzruszył ramionami, wbijając wzrok w ziemię.
- Nie wiem - odparł, trochę beznamiętnie - nic o niej nie wiem. Całe życie babcia i ojciec mnie zbywali, gdy zaczynałem temat matki. A teraz nagle jej się przypomniało. Najgorsze jest to... że powiedział o tym ojcu... zadzwoniłem do niego i się pokłóciliśmy.
Potarł swoją zmeczoną twarz.
- I... on wtedy powiedział, że ona nie ma prawa, bo mnie chciała wtedy sprzedać. Przyszłą na stację, żeby sprzedać swoje dziecko... ja nie wiem, czy to prawda, ale to była moja ostatnia rozmowa z ojcem. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 17:33;

Wysłuchała Felixa uważnie.
- Ludzie się zmieniają. Nie bronię jej, ale czasem pewne rzeczy przychodzą dopiero po czasie - stwierdziła ostrożnie. Jakkolwiek porzucenie dziecka zasługiwało na potępienie, nie mogli tutaj nikogo oceniać, bo mieli za mało informacji na ten temat. Skoro Felix nie znał matki, nie znał też jej sytuacji. Z drugiej strony Elii fajnie się mówiło, bo to nie ona była w takiej sytuacji.
- Felix, ty się chyba o nic nie obwiniasz, prawda? - Zapytała kontrolnie, niemal przestraszona. Współczuła mu, to na pewno. Ciężko żyje się ze świadomością, że ostatnia rozmowa z ukochaną osobą to kłótnia. I nie będzie już okazji ku temu, by się pogodzić i powiedzieć, ile ten ktoś znaczył.
- A chcesz się w ogóle dowiedzieć, czy to prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 12 2017, 19:52;

- Ja... nie powinienem mu o tym mówić. Mogłem poczekać, aż będzie mu lepiej - dodał szeptem. Mimo, że Charles usiłował mu wbić do głowy, ze to nie jego wina, Felix czuł ten ciężar. Wyrzucał sobie, że przecież mógł się nie kłócić, nie denerwować ojca. Może by żył? Tak?
Potarł twarz drżącą dłonią.
- Czemu przez jakąś obcą babę, która miała mnie w dupie... musiałem stracić kogoś, kto mnie kochał. No czemu?! I co, mam teraz się z nią spotkać i wpaść jej w ramiona? Cieszyć się, że teraz poświęca mi chociaż odrobinę uwagi? Bo ją sumienie zaczęło gryźć? Przez nią byłem przybłędą. Nigdzie nie pasowałem. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 13 2017, 10:43;

Spojrzała na niego z niedowierzaniem.
- Na litość boską, Felix! To nie jest twoja wina. Nie możesz tak sobie gdybać, bo się zamęczysz na śmierć. Nie dowiesz się, co by było, gdybyś nie powiedział i to wcale nie znaczy, że skończyłoby się to inaczej - odpowiedziała stanowczo. Co prawda wiedziała, że to się bardzo łatwo mówi, a sama dość żywo pamiętała okres tuż po śmierci Marii. Wyrzuty sumienia miała do dzisiaj, kim więc była, by mówić coś takiego Felixowi? Tak czy inaczej nie chciała, żeby się obwiniał, bo to do niczego nie prowadzi.
Zacisnęła usta w wąską kreskę.
- Nikt nie mówi, że masz wpadać komukolwiek w ramiona. Co ona ci w ogóle powiedziała? - Elia zmarszczyła brwi. Nie zazdrościła mu tej sytuacji, choć z drugiej strony na jego miejscu pewnie skorzystałaby z okazji do spotkania z biologicznymi rodzicami, choćby z czystej ciekawości.
- Wiem, że teraz ciężko o przemyślane i chłodne decyzje, ale uważam, że gdy emocje opadną powinieneś spróbować przemyśleć to raz jeszcze - dodała, zanim właściwie zdążyła ugryźć się w język. Być może nie było to najmilsze, co mógł usłyszeć, ale był przecież twardy, a ona nie życzyła mu źle. Ona, w sensie Elia, nie matka. Bo jej nagłe pojawienie się zburzyło najwyraźniej cały świat, jaki zbudował sobie Felix i trudno się dziwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 13 2017, 14:07;

Teraz prócz żalu czuł niesamowitą frustrację. Co innego miał w sobie teraz mieć, słysząc po raz kolejny "to nie twoja wina"? Rozsądek jedno, tak? Jednak w dużej mierze Felix nie miał zamiaru racjonalnie sobie teraz tego tłumaczyć. Może i było mu ciężko, ale paradoksalnie wzięcie na siebie winy za śmierć ojca dawała mu jakieś poczucie "dlaczego" tak się stało.
- No co powiedziała, co... - był wyraźnie wkurzony - że mnie znalazła, ze chce porozmawiać, wyjaśnić - prychnął, jakby sam w to nie wierzył. 
- A co miałaby powiedzieć? Przecież się nie przyzna, że chciała mnie sprzedać za here, co nie? Będzie teraz się bić w piersi, żebym ja jej wybaczył a ona mogła bez problemu... nie wiem - machnął ręką - robić to co robi. A ja będę miał rozjebane życie. Bez ojca, z chorą babcią i poczuciem tego, że faktycznie ktoś mnie nie chciał. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 13 2017, 14:20;

Obserwowała rosnącą złość Felixa i nie bardzo wiedziała, jak ma się w związku z tym zachować. Zmarszczyła brwi i w milczeniu po prostu słuchała.
- Skoro tak na to patrzysz, to faktycznie się z nią nie spotykaj - wzruszyła ramionami. - Jestem tylko przekonana że za jakieś dwa lata będziesz żałował, że chociaż jej nie wysłuchałeś. Niezależnie od tego, jakimi kłamstwami cię uraczy. Przecież możesz z nią chyba tylko pogadać i wtedy ocenić? - Zapytała łagodnym tonem. Nie miała złych intencji, nie chciała tylko, żeby Felix za jakiś czas pożałował swojej decyzji, tylko dlatego, że teraz uniósł się dumą. Z drugiej strony wiedziała też, że tym razem sytuacja jest inna, niż gdyby matka skontaktowała się z nim wówczas, gdy wszystko byłoby w porządku. Teraz wszystko mu się nawarstwiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 13 2017, 15:03;

- Tyle, co ja z tego będę miał? Bo na pewno nie mam zamiaru jej traktować jak matki. Nigdy jej nie miałem, to czemu nagle teraz powinienem? 
Prychnął ponownie. Niestety, nim zorientował się jakim tonem mówi do Elii, zdążył już wiele powiedzieć. Westchnął głośno, wyrzucając sobie w myślach, że powinien bardziej nad sobą panować.
- Przepraszam. Nie... nie chcę się na tobie wyzywać, czy coś. Dobrze mówisz, tylko... heh.
Wzruszył ramionami.
Chwilę jeszcze wgapiał się w czubki butów, zagrywając dolną wargę. Gdy się odezwał, brzmiał już zdecydowanie spokojniej.
- Elia, słuchaj, pojechałabyś ze mną gdzieś? Musze coś odebrać, a za bardzo nie mam ochoty być teraz sam. W sumie powinienem to przełożyć, ale zamówiłem to już z kilak tygodni temu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 13 2017, 15:25;

Westchnęła, jakby niezadowolona z tego, że nie wyraziła się dostatecznie jasno.
- Będziesz z tego miał tyle, że nie będziesz się przez resztę życia musiał zastanawiać, dlaczego zrobiła to, co zrobiła. Albo jaka była. I myślę, że nawet ona nie jest tak głupia, by wracać po tylu latach i prosić cię o nazywanie jej matką - dodała jeszcze, wyjaśniając mniej więcej swoje stanowisko w tej sprawie.
- Nie przepraszaj, rozumiem twoje wzburzenie - położyła mu rękę na ramieniu i pogładziła przez krótką chwilę.
- Pewnie, że tak - wzruszyła ramionami, jakby to nawet nie podlegało dyskusji. - A gdzie? - Dopytała z zainteresowaniem. Cieszyła się, że ruszą się z tej stacji, która tak przypominała Felixowi tatę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 13 2017, 15:32;

Wyprostował się i obszedł ladę, by poszukać kluczyków do auta. Wygrzebał je z szuflady pod blatem, a gdy już wpakował je do kieszeni, zaczął zamykać kasę. 
- Z kimś na targu się umówiłem, ma mi dostarczyć paczkę. Przesyłkę? No, zamówienie - dodał, nie chcą jednak za dużo tłumaczyć. 
- Trochę na to wydałem, trochę będzie żal jak nie odbiorę.
Wyłączył komputer, po czym wrócił się na zaplecze, by i tam poodgarniać wszystkie zamki.
- Ja ci to jakoś wynagrodzę, dobra? - dodał pospiesznie, zamykając za sobą drzwi do kanciapy. Wziął swój skórzany plecak z kolekcji Wiwien Eastwood z poprzedniego sezonu, po czym wraz z dziewczyną skierował się od wyjścia. 
- Pojedziemy moim autem, odwiozę cię potem do hotelu - zaproponował, gdy już oboje znaleźli się na parkingu. 
Nawet jeśli Elia dopytywała, to Felix nie mówił o co chodzi z ta paczką. Ani od kogo, ani po co i czemu akurat dzisiaj. Szybko odpalił auto i równie prędko skierował je w stronę Rode.

/zt - targowisko!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Wto Paź 24 2017, 10:56;

/z posterunku

Rios przyjechał jednym z nieoznakowanych radiowozów. Po przesłuchaniu Silvera, które jak się spodziewał, nie zmieniło kompletnie niczego, postanowił wybrać się na stację. Raport był raczej szczątkowy, głównie z winy Cezarego, który chyba zbyt uporczywie zapatrzony w nogi Kasi, pominął parę istotnych kwestii.
Wysiadł z samochodu i zatrzasnął za sobą drzwi. Niespiesznie ruszył do środka. Tak jak przypuszczał, wokół panowała grobowa cisza poprzetykana muzyką lecącą gdzieś w tle. Brakowało tylko toczących się na horyzoncie krzaków, które dopełniłyby krajobrazu. Irytujący dzwonek oznajmił jego przybycie, a Rios w poszukiwaniu pracownika podszedł do lady. Miał jakieś mieszane odczucia w stosunku do tej eskapady. Jakkolwiek przywiały go tu sprawy zawodowe, kierowała nim też ciekawość. W końcu Elia mieszkała z tym chłopaczkiem, a Rios z jakiegoś powodu był tym poirytowany, mimo, że sam zasugerował, żeby się wyprowadziła z hotelu.
W oczekiwaniu na Novaka rozejrzał się, podszedł do półki z nieszczęsnymi czipsami i rzucił na nią okiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Wto Paź 24 2017, 12:38;

Felix na tyłach wyładowywał dostawę. Może i stacja nie była aż tak często odwiedzana przez miejscowych, czy nawet przyjezdnych – ale od czasu do czasu faktycznie trzeba było uzupełnić asortyment. Głównie ograniczało się to do kupienia nowych butli z płynem do spryskiwaczy i olejów. Nie zmieniało to faktu, że raz na ruski miesiąc Felix musiał się nadźwigać.
Szlag by to trafił, że nasze chuchro od rana miało obolały kręgosłup przez uda Elii. Oczywiście w żaden sposób nie winił dziewczyny za swój stan, a tym bardziej nie narzekał na jej nogi! To bardziej sam na siebie był zły, że nigdy sobie mułów nie wyrobił.
Koniec tego, od jutro siłka! Masa, rzeźba..!
Jak szybko o tym pomyślał, tak zapomniał – bo wchodząc do sklepu przyuważył niespodziewanego gościa. Teraz jego myśli były dalekie od ciężarków i rowerka stacjonarnego, gdy w jego włościach pojawił się nie kto inny jak sam Rios. Mina mu zrzedła, nieświadom, że zarówno on jak i Leonel teraz pewnie czują się podobnie. Poirytowani swoim towarzystwem.
- Dzień dobry. W czymś pomóc? - zapytał uprzejmie, jak na sprzedawce przystało. Odłożył skrzynkę z olejami tuż przy drzwiach od zaplecza, po czym podszedł do lady, strzepując dłonie. Dziś na jego paznokciach lśnił ciemnofioletowy lakier. Ot, taka jedyna ekstrawagancja w przypadku jego żałobnej stylizacji składającej się zza dużej czarnej bluzy i czarnych dżinsów sprzed dwóch sezonów.
Przyjrzał się mężczyźnie uważnie, bo chociaż nie raz pewnie miał okazję go widzieć, to dzisiaj zdecydowanie lustrował go wzrokiem. W ramach jakiejś oceny. Cóż, na dobre to nie wyszło, bo już i tak niska samoocena Felixa powędrowała jeszcze bardziej w dół.
No jak on ma się równać z męskim mężczyzną o latynoskiej urodzie i wąsie? Aż mu wstyd za siebie było, że w ogóle ma czelność się jakoś porównywać. Toż to Leonel by takiego Felixa w pół złamał jak jakiś niedźwiedź. Właśnie, Rios to taki grizzly, kiedy Novak ledwo mógłby uchodzić za łasiczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Wto Paź 24 2017, 13:01;

Kiedy Felix wyłonił się z zaplecza, Rios momentalnie przeniósł na niego wzrok znad czipsów. Przez chwilę stał tam, gdzie stał, mierząc go jedynie spojrzeniem.
- Dzień dobry - odparł w końcu, odchrząknąwszy. Nie przedstawiał się, nie widząc ku temu potrzeby. Procedury procedurami, a oni się przecież po prostu znali.
- Moje kondolencje z powodu ojca - zaczął, po czym w końcu ruszył spod półki i zrobił kilka kroków w stronę Felixa. Nie miał jeszcze okazji złożyć kondolencji, bo uparty jak osioł, nie pojawił się na żadnym pogrzebie od czasu, gdy pochował matkę. Tym niemniej Novaka seniora znał i cenił, nie można było zatem powiedzieć, że te słowa, jakkolwiek banalne, były puste.
Nawet jeśli Leonel ewidentnie nie chciał z nim rozmawiać, mając świadomość, że mieszka z Elią i nie wiadomo, co z nią do kurwy nędzy robi, nie okazał tego w żaden sposób, może poza chłodną uprzejmością. Ciężko było jednak wyczuć jakąkolwiek zmianę, bo zachowywał się tak praktycznie cały czas. Wciąż nie potrafił wyjaśnić tej idiotycznej irytacji, tym bardziej, że rozsądek śmiało podsuwał, że wszystko jest jak być powinno. Są młodzi, niech robią co chcą. Jego wzrok prześlizgnął się po pomalowanych paznokciach Felixa i zatrzymał na jego twarzy.
- Przyjechałem w sprawie niedawnej sytuacji z paczką. Oficer Cezary spisał raport, ale brakuje nam kilku informacji, więc gdybyś mógł jeszcze raz dokładnie opowiedzieć co się stało, byłoby świetnie - wyjawił w końcu cel wizyty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Wto Paź 24 2017, 16:55;

- Dziękuję - rzucił cicho, słysząc kondolencje. 
Chłodna uprzejmość była zrozumiana. Także i sam Leonel mógł się jej spodziewał po Felixie. Chłopak nie czuł się wcale lepszy ani na „prowadzeniu” ze względu na to, że Elia mieszkała pod jego dachem. Nie miał też zamiaru ani nawet pomysłu na to jak to wykorzystać na swoją korzyść. Dlatego też przy Riosie czuł się maluczki. Jak uczniak, który nie dorasta do pięt rywalowi ze starszej klasy...
Nie, nie! Rios był raczej tym przystojnym nauczycielem, w którym się kochały dziewczyny z klasy i za nich chłopcy nie mogli sprawić, by to na nich zwracano uwagę.
Głupi, powinien się skupić na czymś innym – na sprawie Silvera. Tak? Leonel na pewno potrafi być profesjonalny, tak jak i Felix dorosły. Kiwnął więc głową, dając znać, ze rozumie, w jakim celu policjant go w ogóle odwiedził.
- No tak, czekałem, aż ktoś sobie w końcu o tym przypomni – odpowiedział – w sumie to się cieszę, że to pan się tym zajmuje. Szczerze. Z całym szacunkiem do oficera Cezarego ale...
Mówił szczerze na bok uprzedzenia, Rios zdawał się być dobry w swoim fachu i na pewno nie robił niczego po łebkach. Ostatnie czego chciał Felix to niedomkniętej sprawy z jakimś przemytem, który miał miejsce na jego stacji.
- W sumie to nie za bardzo wiem co mam powiedzieć więcej. Silver przyjechał tutaj na motorze. Nie był sam, bo jakiś jego koleżka tankował. Widziałem go przez witrynę. No, a w tym czasie Silver wszedł do sklepu. Rozglądał się po pułkach, nic nie gadał. Potem podszedł do lady, kupił batonika, czipsy i zapłacił za paliwo. A... chwila, tak, jeszcze poprosił o zapalniczkę... – przypomniał sobie.
- Wszystko jest na kamerach, ale to chyba wiecie. No, jak wyszedł to zrobiłem obchód po sklepie. Wtedy zauważyłem tę dziwną paczkę. To zadzwoniłem po policję.
Mówił pewnie. Wyprostowany, patrząc prosto oczy Leonela. Raczej nie miał nic do ukrycia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Wto Paź 24 2017, 17:44;

Leon notował każde słowo Novaka. Właściwie pokrywało się to z tym, co już wiedzieli oraz z tym, co niestety twierdził Silver.
- Mógłbym zobaczyć to nagranie z monitoringu? - Zapytał, kiedy Felix skończył. Wciąż przyglądał mu się czujnym wzrokiem, zupełnie nieświadomy tego, co myślał o nim Novak. Właściwie sytuacja była absurdalna i to w złym tego słowa znaczeniu. Postanowił na razie jednak odstawić te myślowe meandry na bok i skupić się na tym, po co tu przyszedł.
- Czy zachowywał się w jakiś sposób podejrzanie? - Dodał, zapewne w drodze do miejsca, gdzie będą mogli zobaczyć zrzut z kamer. Leonel powiódł wzrokiem po pobliskich półkach, jakby spodziewał się na nich zobaczyć odpowiedź na nurtujące go pytania.
- Jesteś pewien, że była tylko jedna paczka? - Powiedział po chwili. Mimo że odnotował, że Felix dość uparcie zwraca się do niego per pan, on tego nie robił. Bynajmniej nie ze względu na dzielącą ich różnicę wieku, co po prostu dlatego, że tutaj wszyscy się znali. Widywał go tyle razy i pamiętał go jako dzieciaka, że ciężko było się teraz po prostu przestawić. Co najgorsze, uświadomił sobie w tej chwili tym bardziej dobitnie, jaka różnica wieku jest pomiędzy nim, a Elią.
Potarł oczy. Wyglądał na zmęczonego, ale nic nie wskazywało na to, że rozmyślał, o czym rozmyślał. Zamiast tego odruchowo sięgnął do kieszeni.
- Można tu palić? - Rzucił nagle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 13:31;

Nie miał powodów, dla których zabroniłby Riosowi oglądanie monitoringu. Dlatego też zaprosił go na zaplecze, by tam na swoim pracowniczym laptopie włączyć nagranie z konkretnego dnia. Był przygotowany, bo jak już mówił wcześniej - czekał na kolejne przesłuchanie w tej sprawie. Domyślał się, że policja zapewne będzie chciała spojrzeć na zapis z kamer jeszcze raz.
- Jest obraz ze sklepu, znad kasy no i przy dystrybutorach też było nagrywane - wyjaśnił, pozwalając Leonelowi spojrzeć na monitor. 
- Co do ilości paczek, jestem pewien, że jedna. Silver grzebał tylko przy półce z czipsami. No, wszystko nagrane, gdzie stawał. Jest też zapis jak znajduję... o widzi pan - wskazał na ekran, kiedy pojawiło się wideo z momentu, gdy Felix znajduje przesyłkę - jedna paczka. 
Czyżby się bał, że go Rios podejrzewa o jakieś chowanie dowodów? Nieuwagę? Spisek?
Uspokój się Felix, nie możesz przecież się denerwować; przede wszystkim to nawet nie masz ku temu powodów.
- Nie można - rzucił krótko, na pytanie o papierosy. Szybko jednak dodał - Na sklepie. Ale jeśli się znajdzie i fajka dla mnie to zaplecza ta zasada nie obowiązuje.
Czy mogło być tak, że sam Felix wcale takim nieśmiałym i niewinnym chłopcem nie jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 14:18;

Poszedł za Felixem na zaplecze, po czym stanął pod ścianą żeby mieć dobry widok na ekran laptopa. Cezary już oglądał ten zapis, ale potwierdzał on tylko wersję Silvera, więc był do niczego. Rios skrzyżował ręce na torsie i obserwował kolejno każdy z obrazów. Nie wypatrzył tam jednak niczego ponad to, co było już wiadomo.
Nie byłby zdziwiony gdyby wiedział, że Felix martwi się, że zaraz go o coś posądzi. Jakoś tak już wymiar prawa działał, że gdy się go gdzieś spotyka, zamiast czuć się bezpiecznie człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie ma czegoś na sumieniu. Zanotował swoje obserwacje z oglądanego filmu, po czym podniósł wzrok na Felixa.
- Mówił coś? Jak się zachowywał? Poza kiepskimi manierami i wulgaryzmami oczywiście. Groził ci? - Wtrącił. Szukał jakiegokolwiek punktu do zaczepienia, ale miał wrażenie, że żadnego nie ma. Cała nadzieja w tym, że jak przejrzą rzekomą kartę sieciową, uda się tam znaleźć coś podejrzanego, choć i tutaj zapewne się przeliczy.
Spojrzał na Novaka trochę zdziwiony jego odpowiedzią, ale bez słowa podał mu paczkę, wcześniej samemu wyjmując papierosa i wkładając go do ust. Odpalił, zaciągnął się i podał zapalniczkę chłopakowi.
- Czy twoim zdaniem mógł po prostu zapomnieć zabrać tej paczki? - Zapytał, wydmuchując dym z płuc. Rios tak chciał zamknąć tego degenerata, że mógł już być w osądzie nieobiektywny. Felix przy zaistniałej sytuacji był, więc mógł się wypowiedzieć na ten temat, nawet jeśli wydawanie osądów nie było jego pracą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 14:38;

Podziękował za papierosa, ale z zapalniczki już nie skorzystał. Sięgnął do szuflady biurka, gdzie miał wręcz półroczny zapas zapałek. Zagryzając zębami fajka, odpalił go, czekając jeszcze chwilę, aż ogień strawi połowę szczupłej zapałki. 
- Wole to od zapalniczek. Lubię ten zapach siary przy gaszeniu - wytłumaczył, chociaż Rios wcale nie pytał. Chłopak dosyć sprawnie się zaciągał, trzymając papierosa w swoich długich palcach, jakby robił to co najmniej kilka razy dziennie. 
Prawda byłą jednak chyba mniej oczywista, bo o ile teraz Novak na takiego wyglądał, to wcale tak często nie popalał. 
- No... zachowywał się jak to Silver. Tyle, ze się tak rozglądał po sklepie, jakby zaraz chciał coś zwinąć, no to patrzyłem za nim. Trochę z nudów, trochę tak na "wszelki wypadek". Nie am tu za dużo do zajumania, ale równie dobrze, Silver dla czystej rozrywki mógł mi ukraść karton z gumą do żucia.
Czy koleś mu groził? Ha, on nie musiał nic móić, zeby Novak czuł jakby miał nóż na gardle.
- Mówić, nie mówił, ale on na mnie patrzy zawsze tak, jakby chciał mi dać po pysku. Za sam wygląd. Stary rasista, szowinista i homofob. Dla niego wystarczającym powodem do "nielubienia" jest, to jak się noszę. 
Strzepnął popiół do kubka po kawie. Za bardzo się nie przejmował tym, ze będzie musiał to zmywać. I tka nie ma nic do roboty na tej stacji, równie dobrze może sprzątać po petach.
- Jakby zapomniał tej paczki, to dlatego, że ją przez przypadek odłożył na boku. Gdzieś na wierzchu. A ona byłą głęboko schowana tak, żebym ja jej nie znalazł. Mówię, wpadła mi w ręce jak robiłem porządki. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 15:23;

Nie miał jakiś głębszych refleksji na tema sposobu palenia Novaka, bo myślami był już zupełnie gdzie indziej.
- On na wszystkich tak patrzy - machnął ręką. Czasem aż się dziwił jakim cudem tyle agresji mieściło się w takim jednym, pierdolonym Silverze. Nie obchodziły go jego poglądy, bardziej to, że w związku z nimi robił rzeczy, których robić nie powinien. Jednocześnie puścił mimo uszu uwagę na temat wieku Silvera, mimowolnie zastanawiając się, czy Novak zrobił to celowo. Jedynie mięsień na żuchwie drgnął mu nieznacznie. Wbił niewidzący wzrok w ekran komputera, jakby się nad czymś zastanawiał, a z tego odrętwienia wyrwała go dopiero ostatnia wypowiedź Novaka. Podniósł na niego wzrok.
- Twierdził, że grzebał w tych czipsach żeby znaleźć niewymacaną paczkę - mruknął pod nosem i włączył z powrotem nagranie z momentu, gdy Silver sięgał na półkę. Nie wyglądało to zbyt przekonująco, ale też w dalszym ciągu nie było dowodem na cokolwiek.
- Ile czasu mogło minąć od momentu, kiedy ją podłożył do czasu, kiedy ją znalazłeś? - Zapytał, znowu zaciągając się papierosem. Zarówno skupienie się na sprawie jak i samo palenie sprawiło, że choć na chwilę był poirytowany jakby mniej. Niestety w momencie, gdy sobie o tym przypomniał, chuj wszystko strzelił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 15:52;

Chwilę palił tego papierosa w milczeniu, spoglądając to na ekran, to na Riosa. Nie, uwaga o wieku Silvera nie byłą skierowana w żaden sposób do Leonela. Tak mu się wyrwało. Zupełnie nie brał pod uwagę tego, że policjant jest w takiej samej kategorii co ten kryminalista. No bo jest różnica między mężczyzna w sile wieku, a starym dziadem, no nie?
- Panie Rios - zaczął, unosząc brwi - ja mam tu średnio jednego klienta na dzień. Kto miałby te paczki wymacać?
No cóż, dobre pytanie. 
- Ile czasu? Zaraz jak tylko Silver odjechał zacząłem ogarniać półki, bo się bałam, że cwaniak coś zwinął. Nie wiem, piec minut? Wszystko jest na nagraniu. No i nikt po Silverze do sklepu nie wszedł ani na parking nie podjechał. Byłem sam. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 17:50;

Słuszna uwaga, musiał przyznać, ale to wciąż niczego nie dowodziło. Właściwie jedynie utwierdził się w przekonaniu, że Silver łże, a oni nie mogą zrobić nic. Cała nadzieja w karcie, chociaż właściwie powinni przesłuchać także Brice'a.
- Ktoś podejrzany się tu później kręcił? Niekoniecznie tego samego dnia, ale od tamtego czasu? - Silver co prawda mówił, że pracownika odwołał, ale kto go tam wie. Zapewne gdyby procentowo podliczyć, ile w trakcie jednej wypowiedzi nałgał, wyszłoby jakieś dziewięćdziesiąt siedem procent. Właściwie ten ktoś nawet nie musiałby być podejrzany, bo przecież dla Silvera pracowało sporo osób, które na pierwszy rzut oka wydawały się albo kompletnie nieszkodliwe, albo zwyczajnie uczciwe. Tym samym zmrużył oczy i spojrzał na Felixa, po czym znowu powoli wypuścił dym z płuc. Strzepnął popiół do kubka, po czym zanotował, cokolwiek Novak powiedział.
- To chyba tyle. Pewnie przyślemy jeszcze kogoś po kopie zapisów z monitoringu - odezwał się w końcu. Skończył palić i wyrzucił peta do prowizorycznej popielniczki, zauważając, że najchętniej zapaliłby znowu. Niedobrze.
Wyszedł z zaplecza, powoli już kierując się do wyjścia.
- Radziłbym zachować ostrożność. Silver wie, że to ty wezwałeś gliny i nie sądzę, żeby mu się to podobało - rzucił, jakkolwiek niekoniecznie profesjonalnie. Oczywiście jako funkcjonariusz powinien zapewnić, że nic podobnego nie będzie miało miejsca, ale doskonale zdawał sobie sprawę z realiów i z tego, do czego ich uroczy, srebrny chłopiec jest zdolny.
- Jak babcia się czuje? - Zapytał jeszcze. Znał panią Novak, jako jedna z nielicznych starszego pokolenia zdawała się zachować rozsądek, poza tym mieszkał wcale nie aż tak daleko, bo w tej samej dzielnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 18:14;

Pokręcił przecząco głową. 
- Nie, od tamtego czasu nikt pokroju Silvera tu nie zaglądał. Ale wiem... będę zwracać uwagę na to, kto tu się pojawia. Akurat tłumów tu nie ma to się rzucą w oczy - zaśmiał się krótko i wcale nie nerwowo. Jakoś tak... był dosyć pewny siebie w tej chwili, chociaż na samym początku rozmowy czuł się dosyć onieśmielony Riosem. 
Może po prostu diabeł nie taki straszny? W każdym razie Felix czuł do Leonela respekt, niezależnie od sytuacji z Elią, nie chciał czuć żadnych uprzedzeń do mężczyzny, jednak czucie się przy nim mniej ważnym także nie miało celu. Im mniej wrogów tym lepiej, tak? A przynajmniej nie są potrzebni mu potrzebni życiowi nemezis. 
- Babcia... trzyma się zaskakująco lepiej ode mnie - dodał. Już nauczył się odpowiadać na to pytanie, miał okazję wiele razy to przećwiczyć. 
- O ile można w ogóle tak powiedzieć o kobiecie, która straciła swoje dziecko. Ale... będzie dobrze, tak?
Znowu się uśmiechnął. szczerze, ale smutno.
Powinni już kończyć tę rozmowę. Felix powinien się pożegnać, wócić do swoich obowiazków, tak jak i Leonel. Coś jednak w głowie Novaka podpowiadało, ze pownien pouszyć ejszcze jeden temat.
- Panie Rios - zaczął może nieco niepewnie. Zdecydował jednak, że zapyta go o coś co nie dawało mu spokoju.
- Teraz tak... odchodząc od tej sprawy z Silverem - nieco ściszył głos. Zgasił papierosa i wrzucił peta do kubka - Pomoże pan Elii, tak? Ja wiem, że ja się za bardzo nie nadaję do ogarnięcia tego wszystkiego, a ona panu ufa. I mówi, że pan jest w stanie...
Spojrzał prosto w oczy Leonela. Nie było w jego wzroku ani krzty wstydu.
- Ja się postaram niczego nie psuć. Obojgu nam chyba zależy na tym, żeby jej się nic nie stało. I jeśli jest coś co ja mogę zrobić, żeby chociaż... cokolwiek pomóc w czasie, gdy Elia mieszka u mnie... niech pan powie. To nie są jakieś zawody w tym, kto będzie bohaterem. Po prostu, więcej strat w życiu nikt z nas nie potrzebuje. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Sro Paź 25 2017, 23:12;

Pokiwał głową, jakby chciał powiedzieć, że chociaż tyle dobrze, że babka jakoś się trzyma. Co prawda też uważał, że żaden rodzic nie powinien być zmuszony do tego, by pochować własne dzieci, ale wyglądało na to, że często życie miało w dupie, co powinno się wydarzyć, a co nie. Już miał się pożegnać, gdy zatrzymała go urwana wypowiedź Novaka. Spojrzał na niego badawczo, gdy ten stwierdził, że ma do powiedzenia coś na temat inny niż Silver. Zatrzymał się wpół kroku i odwrócił w jego stronę. Zmroziło go, gdy padło jedno słowo. Elia.
Wysłuchał go w całkowitym milczeniu, odwzajemniając spojrzenie powierzchownie dość beznamiętnie. Choć z zewnątrz był spokojny, w myślach miał prawdziwy burdel.Nawet jeśli odczuł jakiś głupi rodzaj satysfakcji gdy Felix powiedział, że Elia mu ufa, sam nie wiedział co myśleć o tym, że w ogóle z Felixem na ten temat rozmawiała. Przetarł twarz dłonią, po czym oparł ręce na biodrach i westchnął, odwracając wzrok. To nie było takie proste, jak mogło się na pierwszy rzut oka wydawać, a Novak najpewniej nie wiedział także, jak daleko sam Rios jest uwikłany w tę sprawę. Ciekawe, czy gdyby znał prawdziwy cel wizyty Elii w Rode, wciąż postrzegałby ją tak samo.
Nie wiedział, co ma mu właściwie powiedzieć. Ciężko było nie przyznać mu racji, ale Rios, jak to Rios, nie miał w zwyczaju się w żaden sposób uzewnętrzniać. Mogło się więc śmiało wydawać, że się tymi słowami w ogóle nie przejął.
- Najlepiej nie wpuszczaj nikogo obcego do domu, babcię też na to uczul - stwierdził w końcu, po dłuższej chwili zastanowienia. Tutaj nie było dobrych decyzji, każda mogła okazać się złą. Ciężko było zwalczać coś, co jeszcze nawet nie uderzyło. Leon nie miał przecież pojęcia, że Diego w mieście już się zjawił. I tak naprawdę nie wiedział też, jak bardzo się wszyscy mylą.
- I z nikim o tym nie rozmawiaj. Każda kolejna osoba, która ją zna, to i tak gwóźdź do trumny - dodał. Obawiał się jednak, że na dyskrecję było już o kilkanaście dni za późno. Teraz jedynym, co ratowało sytuację był fakt, że krążące po mieście plotki były w sporej mierze anonimowe, bo mało kto znał personalia Elii. Wiedział jednak, że to nie potrwa długo.
- A przede wszystkim nie zatrzymuj jej tutaj, jeśli będzie musiała wyjechać - zakończył, wypowiadając te słowa zanim zdążył się nad nimi zastanowić. Nie wiedział w jakich relacjach pozostają, ale skoro Felix w ogóle poruszył ten temat, nie była mu obojętna. To wiele utrudniało, a znając predyspozycje Elii do próby zbawienia całego świata, będzie się martwić i przejmować, a koniec końców nie wyjedzie, zamiast ratować skórę. W końcu jednak sam przyłapał się na tym, że też najchętniej by ją zatrzymał. Mięsień na żuchwie znowu drgnął niebezpiecznie, ale to była chyba jedyna reakcja na natłok niechcianych myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 26 2017, 13:26;

Nie wpuszczać nikogo obcego do domu. Nie plotkować, nie rozmawiać z nieznajomi. Brzmiało to jak porady dla dzieciaka. No ale cóż, Leonel mógł tka Felixa traktować, prawda? Novak powinien się do tego przyzwyczaić, szczególnie, jeśli nie chciał sobie teraz w mężczyźnie narobić dodatkowego, bezsensownego wroga. I tak czuł tę jakąś dziwną rywalizację między nimi, po co zwiększać to napięcie? Na nic będą fochy i pretensje chłopaka, skoro to może tylko narobić dodatkowych problemów.
- Jasne – pokiwał głową, na wszelakie uwagi i rady.
- Nie mam zamiaru nikomu nic mówić. Nawet babci. Wiem, ze ja... to i tak o jedną osobę za dużo – przyznał, całkowicie świadom tego, że jego wiedza na temat problemów Elii wcale nie była wygodna.
- Już o tym rozmawiałem z Elią. O tym, ze ona wyjedzie i mam jej nie trzymać. Niezależnie od tego jak by mnie to bolało, to... sam ją nawet spakuje jak trzeba będzie.
Wciąż odważnie patrzył na Leonela, ani na chwilę nie odwracając wzroku. Nie powinien się wstydzić tego co czuje i myśli. Martinez mu mówiła, że bardzo chciałaby, żeby zaczął się w jej towarzystwie czuć swobodnie; dlatego też postanowił, ze nawet mówiąc o niej będzie starał się być odważny.
- Wie pan... nie wiem czemu to mówię, ale czuję, ze powinienem. Nawet jeśli Elia nie odwzajemnia moich uczuć to nie mam zamiaru jej samej z tym zostawiać ani utrudniać. Będę jej przyjacielem, nawet jeśli to... będzie trochę mnie boleć. Ale wiem, że mój problem tutaj jest nic nie warty przy tym co się dzieje i może stać z tą dziewczyną. No.. zależy mi na niej. Bardzo. Jeśli dla jej dobra będę musiał jej pozwolić odejść to... chyba nie mam wyboru, prawda?
Na krótka chwilę spuścił wzrok, wbijając go w czubki swoich czarnych, skórzanych butów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Czw Paź 26 2017, 22:48;

Rios nie tyle traktował go jak dzieciaka, co po prostu nie mógł mu powiedzieć nic więcej, bo sam kompletnie nie wiedział, czego się spodziewać. Bycie zapobiegawczym to w tej chwili jedyne, co mogli zrobić, nawet jeśli wydawało się to banalne i mało odkrywcze. Niejednokrotnie to najprostsze rozwiązania okazywały się trafnymi; nie śmiał jednak łudzić się, że tak będzie i tym razem.
Leon nie czuł rywalizacji, tylko frustrację. Obiektywnie rzecz ujmując dobrze wiedział, że powinien się z tego wszystkiego wycofać, tym bardziej skoro wyglądało na to, że Novak najwyraźniej był w stanie w jednej wypowiedzi przedstawić więcej afekcji, niż Rios przez całe swoje dotychczasowe życie komukolwiek. Taki już jego urok albo przekleństwo, jak zwał, tak zwał. Felix nie wiedział, czemu to mówi, a Leon nie wiedział, czemu właściwie tego wszystkiego słucha. Zaczął się też zastanawiać, kiedy w ogóle wpadł w sam środek dramatu rodem z brazylijskiej telenoweli. Z wypowiedzi Novaka pobrzmiewał żal z okazji zostania uznanym tylko przyjacielem, a Rios jakkolwiek mógł mu współczuć z poziomu faceta, tak wiedział też, że Elia może na chwilę obecną po prostu nie mieć do tego głowy. I jej za to nie winił, bo on też nie miał do tego głowy. Gdzieś po drodze ją chyba stracił.
Ponownie przetarł twarz dłonią, jakby dając sobie czas na zastanowienie.
- Wybór jest zawsze. Tylko konsekwencje nie zawsze muszą być przyjemne - odparł.
- To miło, że się o nią martwisz, ale o ile zdążyłem ją choć trochę poznać to wiem, że jeśli włos ci spadnie z głowy z jej winy, to przestanie się zajmować sobą i wszystkim radośnie rzuci, żeby ci pomóc. Choćby się miała sama narazić - rzucił w końcu, zdumiewająco beznamiętnie. Generalnie zmierzał do tego, że jeśli Martinez coś się stanie tylko dlatego, że przez wzgląd na swoje brawurowo heroiczne zachowanie postanowi kogokolwiek ratować, to się wkurwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 27 2017, 12:36;

Uśmiechnął się, znowu podnosząc wzrok na Riosa.
- Spokojnie. Umiem się sobą zająć i będę uważać, żeby Elia nie musiała być moim rycerzem na białym koniu.
Nieco go to rozbawiło, ale z drugiej strony nie powinno mu być do śmiechu. Nie w zaistniałej sytuacji. Zdawał sobie sprawę, że nie powinien do tego tak lekko podchodzić, chociaż ciągłe umartwianie się i rozgrywanie w głowie najczarniejszych scenariuszy wcale dobrze mu na nerwy nie robi. Niezależnie od tego i tak Felix doskonale wiedział jakie byłby najlepsze wyjście z tej sytuacji.
- Wiem, że najlepszym sposobem na ochronę Elii byłoby teraz zrażenie jej do siebie. Żeby się mną nie przejmowała i skupiła na sobie. Żeby się nie przywiązywała. Tak by było najprościej. Głupi byłem, ale też... - wzruszył ramionami – skąd miałem wiedzieć? Teraz... teraz będzie ciężko w ogóle się odciąć.
Znowu wykrzywił usta w słabym uśmiechu, tylko teraz pełnym pożałowania do samego siebie. Potarł skronie, czując jak go głowa zaczyna boleć.
- Są... są różne rodzaje miłości, prawda? - rzucił nagle w stronę Leonela – Na pewno pan to wie. Kocha się rodziców, przyjaciół, kobiety. Może jeszcze za wcześnie, żebym się deklarował, może to głupota albo jakieś szaleństwo, ale na pewno darzę Elię jakąś miłością. Tylko czas pokaże jaka ona była.
Zaśmiał się z siebie samego.
- Nie wiem czemu to panu mówię – pokręcił głową – nie wiem, może za dużo się nasłuchałem. Nie żebym wierzył plotkom, trzeba brać poprawkę na to, ze 90% tego co się w Rode mówi to gówno prawda. Ale... wierze w to, ze pan z Elią spędza dużo czasu. I wiem, że jest to kobieta, która może w głowie zawrócić. Więc jestem z panem szczery. I próbuję też panu powiedzieć, że... w sumie...
Wziął głęboki oddech.
- Nie pozwolę jej siebie ratować, bo nie chce jej krzywdy. Wiec niech się pan nie martwi. Sam sobie serce złamię za wczasu, żeby było mi łatwiej.
Potarł twarz dłońmi, zmęczony swoim własnym gadaniem.
- Przepraszam. Już panu czasu nie zajmuje. Ale jakby pan chciał się kiedyś wódki napić, to zapraszam. Pełnoletni to już od dawna jestem. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ Pią Paź 27 2017, 16:24;

Jakaś bardzo niska część Riosa chciała mu powiedzieć, że istotnie, najlepiej będzie, jeśli ją do siebie zrazi. Na szczęście w porę sobie przypomniał, że zagrywki rodem ze szkolnej ławki chyba niewiele tutaj pomogą, a zachowywaniem się jak buc też sobie przychylności Elii nie zjedna. Oczywiście że wiedział, że ciężko się jest odciąć. Gdyby to było łatwe, już dawno w ogóle by się niczym nie przejmował, tylko miał święty spokój tak, jak wcześniej.
Ta rozmowa zapewne wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby dotyczyła kogoś, kogo Leon nie znał tak, jak znał Martinez. Pewnie byłby bardziej rozmowny. Ale w tym konkretnym wypadku miał zupełną blokadę. Nie poradził sobie jeszcze z myśleniem na ten temat, a co dopiero rozmową i to jeszcze z kimś, komu na niej tak zależało.
- Nie wiem czy dobrze zrozumiałem - stwierdził w końcu. - Czyli mówisz mi to, bo połowa Rode twierdzi, że z nią sypiam? - Zapytał. Jego mina niczego konkretnego nie podpowiadała, ani czy go to bawi, ani czy złości. Nie sugerowała też, czy to prawda, czy kłamstwo.
- Novak - rzucił . - Jak chcesz grać męczennika, to droga wolna. Ja wam do niczego na drodze nie stoję - skłamał. I to nie tylko Felixa okłamał, bo samego siebie przy okazji też.
- Jak to wszystko się skończy, czemu nie - odparł, po czym kiwając już ręką na pożegnanie, skierował się do wyjścia ze stacji. Kiedy wsiadł do auta, od razu zapalił kolejnego papierosa i odjechał z piskiem opon, kompletnie wyprowadzony z równowagi.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Stacja paliw  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Stacja paliw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Opuszczona stacja kolejowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Stacja benzynowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Przewodnik po realiach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Okolice miasta-