Share|

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Lip 19 2017, 23:44;

First topic message reminder :




HOTELIK ŚPIĄCA POD ANIOŁEM


Składa się z recepcji mieszczącej się w niewielkim holu, pomieszczeń dla obsługi, dwóch długich korytarzy, po jednym na każde piętro oraz oczywiście pokojów hotelowych. Na cztery pokoje przypada jedna łazienka i dwie osobne toalety. Najdroższe, a zarazem największe „apartamenty” mają własne, osobne łazienki z toaletą. Całość urządzona jest schludnie, ale bez większych luksusów, wszystko jest w kolorystyce beżowo-niebieskiej. Sypialnie są trzy- dwu- bądź jednoosobowe, z czego jednoosobowych jest najwięcej. W razie potrzeby hotelik oferuje także możliwość dostawienia jednego łóżka, czy zamówienia cateringu.
Piętro niżej znajduje się pub.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 16:31;

Zajęty sobą samym mężczyzna nie zauważył nadchodzącego nokautu. Nim zapiął metalowy guzik z narysowaną na nim uroczą gwiazdką, zobaczył przed oczami gwiazdy zgoła inne i nic więcej nie było mu w opisanej sytuacji trzeba. Z krwawiącym, rozwalonym nosem, skulony w nogach łóżka doczekał przyjazdu policji, w międzyczasie sarkając z oburzeniem i nazywając Vincenta skurwysynem. Nie odwinął mu się jednak za szkodę na ciele, najprawdopodobniej nie był w stanie, choć kto wie? Może dotarło do niego, czego się dopuścił?
Dziesięć minut później na miejscu zjawili się niezastąpieni Arni wraz z Cezarym, zgarniając mężczyznę do aresztu. Na szybko spisali zeznania od Vincenta i Tayi, jeśli pomimo swojego szoku była w stanie opowiedzieć, co dokładnie zaszło, podali kontakt bezpośrednio na komendę w razie pytań, czy wątpliwości, pożegnali się i we troje już opuścili miejsce zdarzenia.

/MG zt

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
- Noah (remiza, Rosa)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 17:32;

Szczęśliwie Vincent nie musiał się siłować z napastnikiem. Cios w twarz skutecznie go zneutralizował. DO czasu przyjazdu mundurowych, chłopak nie odstępował Crimson na krok, na wypadek gdyby panu "Dawnoniemiałemkobiety" zebrało się znów na amory. Policja przyjechała szybko, zebrała od nich zeznania (przy tych Tayi, znów się zagotował ze złości) i byli w zasadzie wolni.
Taya z pewnością zdążyła się z powrotem ubrać. Z pewnością korciło go by zerknąć, ale jak tylko mu to przyszło do głowy, wyzywał siebie w głowie, od pederastów i zwyroli. Przecież ta kobieta została prawie zgwałcona, OPANUJ SIĘ DEBILU.
Gdy zostali sam, Vincent podszedł do Tay siedzącej na łóżku i kucnął przed nią.
- Chodź, zaprowadzę cię na górę. - powiedział cicho
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 17:44;

Taya faktycznie, gdy Vincent poradził sobie z mężczyzną ubrała się, a właściwie naciągnęła na siebie koszulkę byle jak. Zeznania złożyła, chociaż ręce jej się trzęsły, a głos załamywał. Zapewne Edams zajął się policjantami potem, Taya siedziała na łóżku i patrzyła przed siebie, w podłogę. Chyba nie skupiała się na niczym specjalnie.. objęła ramiona dłońmi, było jej zimno mimo swetra, który na siebie założyła jeszcze przed przyjazdem policji. Gdy Vincent do niej wrócił podniosła na niego wzrok i wstała.
- jasne.. chciała bym się umyć - zgodziła się, trochę pustym tonem, przy którym można było odnieść wrażenie, że w sumie nic się nie stało. Pokój był do ogarnięcia, ale nie miała do tego obecnie głowy. Ruszyła powoli do góry, do swojego pokoju. Weszła do środka i zostawiając otwarte drzwi od razu skierowała się do łazienki, z której wyszła po jakiś piętnastu minutach.
Przesunęła wzrokiem po mężczyźnie, splotla dłonie na piersi, przez moment wydawała się zagubiona, zerknęła w bok, na aneks kuchenny.
- chcesz herbaty..? - zapytała podchodząc do blatu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 17:55;

Crimson była wyraźnie nieobecna, czemu trudno było się dziwić. Było to w końcu dość traumatyczne przeżycie. Teraz najważniejsze było zapewnić jej jak największy psychiczny konfort. VIncent wszedł z nią na górę i gdy ta brała prysznic (lub próbowała zedrzeć sobie skórę, jak to zwykle w takich przypadkach było), on wstawił wodę i zaparzył im herbatę - jej ulubionego roibossa. Bywał tu nie raz, wiedział co gdzie leży, a Taya z pewnością się nie obrazi za tą drobną samowolkę.
Edams spojrzał na kobietę, która wydawała się więcej niż zagubiona. Nie chciał jej teraz zostawiać samej.
- Już zaparzyłem - podał jej kubek, by się napiła, albo ogrzała od niego ręce, jak tam wolała. - Tay. - zwrócił się do niej kojąco - Już w porządku, nic ci nie grozi. Zamkną dziada w pierdu i nie będziesz musiała się nim wiecej martwić.
Nie dotykał jej w żaden sposób. Mogła na to zareagować wręcz alergicznie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 18:11;

Obecnie czuła się dość.. pusto. Jakby nic się nie stało. Nie myślała o tym. Fakt, wyszorowała się do bólu praktycznie, skórę miała czerwoną od gorącej wody i gąbki. Uśmiechnęła się przelotnie i kompletnie bez emocji do Vincenta, odbierając od niego swój ulubiony kubek, objęła go dłońmi.
- wiem. Nie martw się, nic mi nie jest - zapewniła go siadając na łóżku. Zamilkla na długą chwilę, patrząc w parujący napój.
- mieliśmy obejrzeć dzisiaj film. Zapomniałam tytułu - odezwała się nagle. W łazience odezwała się pralka, która Taya musiała włączyć gdy tam weszła. Buczala cicho, piorac ubrania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 18:23;

Gdy Taya usiadła na łóżko, on po dłużśzej chwili wahania, usiadł bardzo ostrożnie obok, ogrzewając dłonie od gorącego kubka. Pod rozpiętą sportową (rzecz jasna przydużą) bluzą, widać było koszulkę, którą od niej dostał na święta.
- Przecież widze, że jest. - odpowiedział, ale nie naciskał też. Siłą nie zmusi jej do poprawy samopoczucia. Milczał więc razem z nią, dopóki ta nie wspomniała o filmie.
- Serial. Nie film. - przypomniał jej, bo z pewnością nie mieli dziś oglądać nic długometrażowego. Zwłaszcza, że zanim przyjechała policja, zanim spisali zeznania, zrobiło się nagle przed północą.
- Wiem, że nie będziesz się w stanie skupić na oglądaniu - uśmiechnął się blado. -Możemy obejrzeć...coś odmóżdżającego na youtube. Albo filmiki ześmiesznymi zwierzątkami. - to ZAWSZE poprawiało humor. - Albo po prostu pogadać. - dodał, choć pewnie do tej opcji bęzie najmniej chętna. Zwłaszcza, że ich ostanie pogaduszki się nie kleiły. Odkąd kategorycznie odmówił zeznania, kto go tak urządził, że otarł się o śmierć, był między nimi jakiś zgrzyt. Rozmawiali więc zwykle na neutralne tematy - a to o pogodzie, o serialu, który oglądali, o sprawach bieżących.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 18:42;

Spojrzała na zegar, wyświetlający godzinę na ścianie, potem wróciła spojrzeniem do niego. Faktycznie rozmowy ostatnio całkiem im nie szły, a spotkania były lekko niezręczne czasami. Teraz nie było lepiej.
- jest późno, powinieneś wracać do domu.. - mruknęła, a z drugiej strony chyba bała się obecnie tych pustych ścian i zostania w ciszy.
- dzwoniłeś do Theo...? - zapytała po chwili, jakby dopiero teraz do niej doszło ze mógł go poinformować i wydawało się, że Taya wcale tego nie chce, przy najmniej Tak można było wywnioskować z tonu jej głosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 19:08;

Wracać do domu? Zostawić ją samą? To nie był najlepszy pomysł, zdecydowanie. Pokręcił przecząco głową.
- Nie chcę cię teraz zostawiać samej - powiedział stanowczo.
Mogłaby zrobić coś głupiego. Nie posądzał jej o lekkomyślność, ale pod wpływem emocji można było zrobić kilka rzeczy, których by się potem żałowało.
Na wspomnienie o Theo, zrobiło mu się wybitnie głupio. Zwyczajnie o tym nie pomyślał. Uszy i policzki mu poczerwieniały.
- N-nie, zapomniałem - baknął i sięgnął po telefon - Już dzwonię...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 19:21;

- Nie nie nie, nie dzwoń - pokręciła głową i złapała go za rękę z telefonem - porozmawiam z nim jutro.. - dodała zaraz. To nie tak, że mu się nie przyzna. Po prostu nie miała ochoty przechodzić przez to wszystko jeszcze raz, opowiadać może, chociaż pewnie Theo by jej nie zmuszał, porozmawiali by z Vincentem pewnie, w końcu ten wszystko widział i słyszał jej zeznania. Jakoś, jednak.. przy okazji nie chciała go martwić. I znajdowała milion innych powodów i bezsensownych wymówek.
Spojrzała na Edamsa proszącym wzrokiem.
- możemy... obejrzeć coś.. skoro nie chcesz iść - zaproponowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 19:39;

Już miał klikać ikonkę dzwonienia, gdy Taya go powstrzymała. Dawno nie miał tak zdziwionego wyrazu twarzy.
-Co? - baknął, gdy ta chwyciła go za nadgarstek - Taya, mówisz poważnie? To się migiem rozejdzie, chcesz by się dowiedział z plotek?
Zaraz. Czy on ją właśnie namawiał, by sprowadziła tu Theo? To...chyba dobrze? Tak? Znaczy, że było z nim nieco lepiej.
Za to gdy padło "skoro nie chcesz iść" poczuł się jeszcze bardziej głupio i nie umiał nawet tego ukryć. To brzmiało nawet bardziej niż "no skoro musisz..." Nie chciał się narzucać, ale też nie chciał jej zostawiać samej. Wbił spojrzenie w podłogę.
I nie wierzył, że to mówi i że to przeszło przez jego gardło, ale w końcu wydusił...
- Zadzwonię po niego. To on powinien tu z Tobą być
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 19:47;

- jest późno. Zadzwonię do niego od rana.. na pewno siedzi w domu i szykuje się do spania.. - szukała dalej wymówek. Skuliła się lekko, przygarbiła. Nie chciała żeby.. W sumie co? Sama nie wiedziała.
Po prostu nie chciała już dzisiaj nic zmieniać.. chyba. Mogła siedzieć i oglądać te głupie filmy.. Ale vinc powinien też iść do domu. Nie może go tu trzymać, ma jutro pewnie pracę..
- Nie wiem.. rób co chcesz - mruknęła w końcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 20:13;

Trzymał telefon w dłoni, wbijając spojrzenie w ekran. Wahał się. Szarpał się między tym co uważał za słuszne a tym co chciała Taya.
- Myślisz, że on naprawdę by się przejął , że mu przerwaliśmy przygotowania do spania? - westchnął, jednak zablokował telefon i włożył go do kieszeni. Uznał, że go powiadomi, jak Taya już uśnie.
- Może się położysz i spróbujesz zasnąć? - zaproponował.
Najlepszy byłby dla niej teraz sen. On ile nie będzie tego ponownie przeżywać w nocnym koszmarze.
- Zostanę z Tobą aż nie usniesz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 20:25;

- Nie.. Nie chcę.. Po prostu.. - wzruszyła ramionami - jutro z nim porozmawiam - zapewniła jego i siebie po raz kolejny. Spojrzała na herbatę i odstawiła ją na stolik przy łóżku. Nie napiła się ani trochę, nie miała ochoty.
Popatrzyła na niego, ale reż jakby przez niego i jakby w ogóle nie skupiała się na jego twarzy. A może na ścianie za nim? Opuściła wzrok.
- Nie musisz tu zostawać, poradzę sobie. Tylko.. Jeśli nie musisz iść, to nie idź - koslawe tłumaczenie nawet dla niej, nie wiedziała jak to wszystko wyjaśnić, co działo się obecnie w niej głowie. Chciała żeby poszedł - bo nie chciała go zatrzymywać, męczyć, zajmować. Ale wolała żeby został, żeby nie musiała być sama.
Nie wiedziała czy chce spać. Ale wtedy mógł sobie pójść..
- wiesz.. Mam coś nasennego - podniosła się i podeszła do szafek w kuchni, pogrzebała w nich. Sprawdziła datę ważności, zabrała blister ze sobą, wracając do łóżka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 20:47;

Im dłużej patrzył na jej stan, tym bardziej do niego docierało, że nie może jej zostawić w takim stanie, nawet gdy ta sobie tego nie do końca życzyła. Czasami tak bywało, że z troski o kogoś, robiło się rzeczy, których druga osoba nie chciała. Zwłaszcza, że kolejne słowa...zaprzeczyły jej poprzednim. W pewien sposób odczuł ulgę. Jednak nie był niemile widziany.
- Nie muszę. I nie chcę - zapewnił ją spokojnie i obserwował jak ta idzie po środki nasenne. Lepsze to niż parę kolejek na dobre spanie. Śledził Crimson wzrokiem, aż ta nie usiadła obok.
Dopiero teraz poczuł, jak cała adrenalina zaczyna z niego schodzić. Poczuł się cholernie zmęczony a knykcie ręki, którą rozkwasił kolesiowi nos, aż piekły. Na samą myśl co by się wydarzyło, gdyby się spóźnił choćby pięć minut, robiło mu się gorąco.
-Sen dobrze ci zrobi. - zapewnił ją.
Jemu to zwykle pomagało. Dawało wytchnienie od myśli, które go dręczyły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 20:59;

Osobiście uważała, że nic jej nie jest. Musi minąć trochę czasu, nic się przecież nie stało. Była po prostu.. sama nie wiedziała co. Zaskoczona? Zniesmaczona? Wystraszona? Wszystko po trochu i milion innych uczuć, których nie zamierzała rozkładać na czynniki pierwsze i nazywać specjalnie na tę okazję, bo to oznaczało zagłębienie się w nich, analizowanie i całą masę innych rzeczy, których obecnie nie zamierzała robić. Psychoanaliza samego siebie to okropną sprawa.
- A Ty...? Jesteś cały? - spojrzała na jego dłonie, w końcu nie oszczędzał się jak przyłożył tamtemu mężczyźnie, a Taya wiedziała jak po bójce mogą wyglądać kostki u rak i to nie był miły widok. Ściągnęła kapcie z nóg i wcisnela się pod kołdrę, nie przebierając się w piżamę, bo stan Vincenta nie wymagał pomocy medycznej.
Nie brała na razie tabletek, obserwując go w ciszy, która znów mogła się dłużyć trochę ponad normę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 21:08;

Spojrzał na swoją dłoń, gdy Taya zwróciła na nią uwagę. Knykcie były zaczerwienione i otarte, ale to wszystko co zaobserwował. Zresztą nawet jakby je połamał, to by powiedział...
- To tylko otarcie. - zapewnił, patrząc jak ta wchodzi pod kołdrę.
Znów zamilkła, on też. Ta krępująca cisza trwała dłuższą chwilę. W końcu postanowił podjąć jakikolwiek temat, byle ją czymś zająć i w miarę możliwości uśpić.
- To...co porabiałaś w święta? - zakładał, że spędziła ja z Theo. To byłoby dość oczywiste dla niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 21:13;

- Byłam w Nowym Jorku z Lucasem, pomagaliśmy w organizacji kolacji dla bezdomnych - odpowiedziała, ciesząc się ze zmiany tematu - A Ty? - zainteresowała się przymykajac oczy i skupiając sie na rozmowie, bo przecież co innego miała robić. Jasne, była zmęczona, ale niekoniecznie chciała zasypiać, może ze strachu przed tym co jej się przysni?
- Jak.. Po operacji? Jak się czujesz? - niewygodny temat. Ale cóż...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 21:21;

Ok, to jednak było coś, czego się nie spodziewał. I kim był ten cały Lucas? Złośliwy głosik w jego głowie podszeptywał, że może to kolejne Koło Zapasowe. Bojakoś do tej pory to okreslenie mu tkwiło gdzieś z tyłu czaszki.
- Och, uau. Brzmi świetnie. - pokiwał głową- Ja byłem u Bucketów, razem z Fioną. Jej brat utknął w burzy śnieżnej w Minessocie i nie mógł z nią spędzić świąt. Długa historia. - pokiwał głową, p oczym uśmiechnął się blado - Pani Hiacynta była BARDZO niepocieszona tym, że nie mogę zjeść w zasadzie nic co serwowała. - normalnie człowiek miałby z tym duży problem, a co dopiero ktoś na rehabilitacji po operacji żołądka.
Fakt. Niewygodny temat, pod warunkiem, że nie robiło się z niego problemu. I tak miał zamiar postępować.
- W porządku. Powoli wracam do formy. Na festynie nawet sobie pozwoliłem na grzańca i czekoladę i przeżyłem - choć potem nieźle go żołądek bolał! - Zacząłem też już biegać.
Parkour musiał sobie póki co jeszcze odpuścić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 21:28;

- może za rok zabierzemy się większą grupą? - zaproponowała, bo Lucas mógłby chcieć kontynuować "tradycję", chociaż tradycja było to tylko dla niej, jeździła co roku od czasu śmierci Chrisa. Teraz był już czwarty czy piąty raz, zaangażowała się w to całkiem mocno od czasu jak nie miała z kim spędzać czasu na swojej kolacji świątecznej. Zwykle przywoziła coś słodkiego, sałatki, ludzie którzy mieli bliżej robili jakie większe potrawy. Udało im się znaleźć sponsorów i impreza z roku na rok się rozrastała z czego Taya była bardzo zadowolona.
- z tym bratem wszystko ok? - zapytała - i tak.. na pewno była niepocieszona. Chętnie by nakarmila całą okolicę, chociaż większość arszenikiem chyba - skrzywiła się, bo kobieta za nią nie przepadala, wybitnie. Chociaż Crimson nic jej przecież nie zrobiła.. Ale taki urok starych plotkar.
- ahm.. I nie trafiłeś znów na żadne problemy.. jak biegasz? - Nie wierzyła że to byl przypadek jak o tym myślała.. to w końcu Rode..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 21:53;

Pokiwał głową, choć szczerze wątpił, by jednak pojechał. Z....różnych powodów.
-Może...- uśmiechnął się - Tak, wszystko okej. Aczkolwiek nie zazdroszczę mu samotnych świąt. - w końcu on sam, miał za sobą z siedem okresów bożonarodzeniowych, spędzonych przy laptopie.
Na jej uwagę o babce Bucket, nie mógł nie wydąć ust w powstrzymanym śmiechu.
- Zapewne. Fakt, że ta kobieta tak mnie lubi, napawa mnie coraz większym przerażeniem... - powiedział z niepewnością w głosie.
Może właśnie to świadczyło o nim, jak bardzo było coś z nim nie tak? Może tu należało szukać przyczyny jego "nieruchable"-ności?
Domyślił się, do czego Taya piła. Nie podniósł jednak rękawicy.
- Nie. Już wiem gdzie nie biegać. - zapewnił ją.
Spojrzał na Crimson i podniósł nieznacznie dłoń, jakby chciał nią pogładzić ją po włosach. Zrezygnował jednak i położył ją gdzieś obok. Oparł się ramieniem o ramę łóżka, dla wygody i trochę też ze zmęczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 22:22;

Pokiwała lekko głową i zamilkla. Odetchnęła ciężko, poprawiła poduszkę. Nie widdziała tego wyciągnięcia ręki. Wydawało się, że zasypia a przynajmniej nie kontynuowała rozmowy na żaden temat, chociaż może powinna? Wolała by go słuchać niż coś mówić, mówić jej się nie chciało. Tabletek na razie nie ruszyła, miała nadzieję zasnąć bez nich.
- Vincent...? - odezwała się cicho po kilku minutach, szeptem. I zamilkła na chwilę, więc wyglądało to tak, jakby nie miała nic tam dodać. A ona po prostu zastanawiała sie nad tym czy kontynuować. Przecież nie chciała być.. złośliwa, a wiedziała, że ten coś do niej czuje.
- dasz mi rękę? - dokończyła w końcu i wysunęła dłoń spod kołdry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 22:47;

Siedzieli w ciszy. Vincent w pewnym momencie myślał, że ta już przysypia. W sumie to byłoby najlepsze rozwiązanie. Nie zaprzątałaby sobie głowy tym, co dzisiaj przeżyła. Mógłby wtedy albo sam czuwać, albo ściągnąć tu ukochanego kobiety, który pewnie znacznie lepiej by się nadawał do roli pocieszyciela.
Gdy wypowiedziała jego imię, przez krótką chwilę myślał, że ta mamrocze przez sen. Oczy jednak miała otwarte, więc z pewnością nie spała. Chyba, że ona tak miała i drzemała z otwartymi ślepiami ? Creepy, doh.
Wahał się krótki moment, gdy Taya poprosiła by podał jej dłoń. Unikał kontaktu tak długo, że aż mu się to wydawało niewłaściwe. Po tym jak już pozwalała sobie przeczesywać palcami jego włosy, to było jak bardzo nieprzyjemny detoks. A teraz znów miał być na lekkim haju.
- Jasne - uśmiechnął się blado, co mogła w sumie uznać za zmęczenie
Tak jak pamiętał, jej dłoń była tak ciepła i gładka...Poczuł jak przyjemne ciepełko, rozlewa się po całym jego ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 22:57;

Zacisnęla palce na jego dłoni i przymknęła oczy. Chwilę później Podciagnęła jego rękę wyżej i wtulila w nią nos. Nie otwierala oczu, bo nie miała po co. Myślała, że może nie powinna go o to prosić, głównie dlatego, że sam unikał kontaktu fizycznego od dawna.. więc to nie mogło być miłe. Nie mogła jednak zasnąć wciąż, jej myśli orbitowały wokół wielu tematów, nie musiała się nawet specjalnie starać by nie myśleć o tym co się działo dzisiaj, jej mózg jakby sam starannie odpychał tamto zdarzenie i szukał tematów zastępczych bardzo skrupulatnie.
- dziękuję.. - mruknęła w końcu, znów cicho, znów można było myśleć ze prawie zasypia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 23:08;

Jak wcześniej było mu przyjemnie cieplutko, tak przy kontakcie skóry z jej twarzą, to już mu było gorąco a gęsia skórka pokryła jego całe ramiona. Nie można było jej nawet posądzać o perfidie czy zabawe uczuciami, nie w takim stanie ! Szukała bezpiecznego dotyku, to wszystko. A on za to przeżywał wyjątkowo wyrafinowane totury.Bo miał ją na wyciągnięcie ręki i...i to wszystko. Nie dla psa kiełbasa.
- Śpij. Jestem przy Tobie - szepnął kojąco, po czym wyciągnął drugą dłoń i zaczął gładzić ją delikatnie po włosach.
Zapewne byłoby mu przyjemne błogo i sennie, gdyby serce właśnie nie miało stanu przedzawałowego.
Była w szoku. Dlatego tak reagowała. Nie dopowiadaj sobie niestworzonych teorii, Edams. A tak w ogóle to nie świruj jarząbka i dzwoń po Chambersa, a ty kopytkuj do swojego mieszkanka i zrób sobie BARDZO mocnego drinka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 05 2018, 23:14;

Wydawało się, że ja to uspokaja, a przynajmniej na tyle jest ok, na tyle pomaga ze faktycznie w końcu zasnęła chociaż trwało to bardzo długo. Oddech jej się wydłużył, spięte mięśnie rozluźniły. Nie wiadomo co będzie jej się śnić, ale obecnie było ok. Trzymała wciąż jego dłoń, wtulona w nią, nieświadoma ogromu zalewajacych Vincenta uczuć. Wiedziała, że mu się podoba i tak dalej, ale nie ze tak by reagował.
Zasnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 10:53;

Taya zasnęła i zapadła cisza. Edams odetchnął z ulgą. Wpatrywał się w śpiącą kobietę dłuższą chwilę, po czym bardzo, bardzo ostrożnie położył się obok, tak, by jej nie obudzić. Nie chciał zabierać swojej dłoni, skoro dotyk ją w tej chwili uspokajał, ale też niewygodnie byłoby siedzieć w takiej pozycji całą noc.
Odetchnął cicho, wciąż głaszcząc ją uspokająco po włosach. Mógłby się tak wpatrywać w nią godzinami. A zapewne, mając ją przy swoim boku oka nie zmruży, więc miał dużo czasu, by zapamiętać ten obrazek. Przeniósł dłoń na policzek, gładząc go delikatnie.
Tyle by chciał jej powiedzieć...tak bardzo pragnął być jej i tylko jej. Wiedział to już od dawna, ale z biegiem czasu uczucie to nabierało na sile. Świadomość, że był tu tylko na doczepkę, jako kolega B, sprawiała mu nieznośny ból.
I tak sobie leżał, bijąc się z myślami i próbując zmusić, by sięgnąć po telefon i zrobić, to co powinien.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 11:01;

Zasnęła i całkiem długo udawało jej się spać bez problemu, ale w końcu mózg upomniał się o swoją porcję wspomnień z dnia dzisiejszego. Najpierw zaczęła oddychać szybciej, wchodząc w fazę snu a w końcu obudziła się, nagle, oddychając ciężko i szybko, urywanie. Otwarła oczy, ale chyba nie zauważyła nawet Vincenta koło siebie. Usiadła, podciągając się na rękach i rozejrzała po pomieszczeniu, jakby czegoś (kogoś?) tam szukała. Przetarła twarz palcami  i dopiero po minucie czy więcej, spojrzała na Edamsa. Opanowała się powoli. Przecież zapewniała, że nic jej nie jest. Uśmiechnęła się do niego blado.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 11:23;

Edams wahał się czy jej nie obudzić. Gładzenie jej po policzku, już jej nie uspokajało. Nim jednak podjął decyzję, Taya obudziła się sama. Chłopak leżał praktycznie w bezruchu, nie chcąc jej wystraszyć. Dopiero gdy ich spojrzenia znów się spotkały, uśmiechnął się blado.
- Zły sen?- początkowo nie ruszał się ze swojego miejsca, w końcu jednak podparł się na łokciach i usiadł.
Nie spojrzał na zegarek, nie miał pojęcia, która była godzina. Równie dobrze mogła być pierwsza, trzecia, lub piąta. W zimę ciężko było ocenić, długo było ciemno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 11:27;

- Tak, trochę - odpowiedziała, patrząc jak się podnosi - Leż.. - mruknęła, zakopując się znów w kołdrę. Spojrzała na Vincenta.
- Na krześle masz koc - chodziło o dwa krzesła przy małym stoliku w rogu kuchennym - Spałeś? - głos miała cichy, w końcu taka była noc, nie trzeba było mówić pełnią głosu. Nie miała pojęcia która jest godzina. Zastanawiała się czy Vinc nie powinien już dawno być w domu, zamiast siedzieć tu z nią. A nie ma przecież po co. Posiedział już sporo, stracił czas. Wyciagnęła dłoń i oparła ją na ramieniu mężczyzny, jeśli ten się położył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 11:57;

Gdy Taya położyła się z powrotem, on również przyłożył głowę do poduszki.
- W porządku, nie trzeba - może było mu ciut chłodno, ale też cholernie nie chciało mu się wstawać. Najchętniej to by się jej władował pod kołdrę, ale jeszcze psychiczny nie był, by ryzykować coś takiego.
Gdy zapytała, czy spał, pokiwał przecząco głową.
- Nie. - powiedział zgodnie z prawdą -Nie jestem śpiący.
Zdecydowanie - obecność śpiącej Tayi na wyciągnięcie dłoni plus wcześniejsze wydarzenia. Wciąż dręczyła go myśl, co by było gdyby nie zdążył na czas.
Gdy dotknęła jego ramienia, on znów bardzo delikatnie pogładził rozgrzany policzek pani Crimson.
- Postaraj się zasnąć. Drugi koszmar z rzędu, to byłoby już przegięcie, na pewno ci się przyśni coś miłego. Albo po prostu nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 12:09;

- Pracujesz jutro? - zapytała, mrużąc i przymykając oczy, gdy ją dotknął. Zacisnęła na moment palce na jego ramieniu.
Ona sama odsuwała od siebie wszelkie pytania, rodzące się jej czasem w głowie pod tytułem co by było gdyby. Wolała sie nie zastanawiać co by było gdyby Vincent nie przyszedł, spóźnił się, gdyby się rozchorował, gdyby nie pomyślał by sprawdzić pokój i tak dalej. Bo byłoby.. słabo. Bardzo słabo. A sama Taya pewnie leżała by teraz na oddziale.. albo i nie. Zależy jak by się sytuacja rozwinęła. Dlatego odsuwała od siebie wszystko to, z czym wyskakiwała jej wyobraźnia momentami. Po kilku minutach leżenia w ciszy poruszyła się, przysunęła twarz do jego ramienia, skuliła, oparła mu dłoń gdzieś pomiędzy obojczykiem a mostkiem. Zacisnęła palce na materiale koszulki Edamsa.
- Dobranoc - mruknęła i znów probowała zasnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 12:39;

Pokręcił przecząco głową. Faktycznie przyszedł w piątek, urzędy były pozamykane w weekendy. Nie zmieniało to faktu, że nie powinno go tu być o tej porze. Zwłaszcza z nią. Z drugiej strony całe życie robiło to co mu kazano, co powinien...i co z tego ma? Nic.
Była tak blisko, jak chyba jeszcze nigdy. Mógł równie dobrze ją objąć i przycisnąć do siebie. Tyle możliwości, przed którymi powstrzymywała go jego cholerna poczciwość.
- Dobranoc - odmruknął i objął ją ramieniem, ignorując serce tłukące się mocno w piersi. I inne rzeczy, o których tu nie napiszemy.
i jeżeli Taya się już nie obudziła, to czuwał z zamkniętymi oczyma do samego rana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 12:45;

Nie zwróciła na to uwagi, skulona obok niego. Nie przeszkadzało jej to, że ją objął. Jakoś dziwnie uspokajająco działała świadomość, że obok jest ktoś - w razie czego. Chociaż nic nie miało prawa się stać przecież gdy była we własnym pokoju i łóżku. Tutaj klienci już nie przychodzili.
Budziła się co jakiś czas, śpiąc dość lekko. Być może znów cos jej się śniło, ale nawet nie otwierała oczu. Przesuwała tylko dłonią po koszulce Vincenta, jakby upewniając sie, że nigdzie nie uciekł i przysypiała dalej, być może uspokajana ciepłem jego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 13:19;

Czuwał. To była jedna z cięższych nocy w jego życiu. Każde poruszenie się, czy szybszy oddech Tayi natychmiast go wybudzało i mijało kolejne 15 minut, nim znów przełączał się w tryb czuwania. W końcu zerknął na telefon i uznał, że czas najwyższy wezwać pana Chambersa na posterunek.
Westchnął cicho, ostrożnie wysunął się spod dłoni Tay i usiadł na łóżku. "A teraz jego warta dobiegła końca", jak to mawiali w pewnym serialu, w którym walczyli o tron, w przerwach się grzmocili a potem i tak każdy umierał. Chłopak pochylił się nieznacznie nad ukochaną, po czym musnął jej skroń delikatnie. Pewnie miał ostatnią ku temu okazje. Wstał i udał się do łazienki, by stamtąd wykonać krótki telefon do pana Chambersa.
Po wszystkim usiadł przy stole, podpierając czoło na dłoni i czekał, walcząc z sennością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 13:27;

Pełen cholernie złych przeczuć, tak wciskał pedał gazu po drodze, że poczuł się jak w Tokio Drifcie, tylko bez driftu. I bez Tokio. Momentalnie przestał być senny, ale jechał kompletnie nierozważnie. Chciał po prostu być już na miejscu i dowiedzieć się, co takiego mogło się stać.
Zaparkował byle jak i wyskoczył z samochodu, dopiero teraz uświadamiając sobie, że zapomniał kurtki i jest w krótkim rękawku. Szybkim krokiem wpadł jak burza do holu recepcyjnego i od razu skierował się do mieszkania Crimson, z duszą na ramieniu. Nie kłopotał się pukaniem, tylko wszedł.
Widok jaki zastał nie zaniepokoił go aż tak bardzo, przynajmniej z początku. Taya spała, a Chambers widząc, że nic jej nie jest, od razu zrobił się spokojniejszy. Dopiero wtedy jego wzrok padł na Edamsa siedzącego przy stole. Wszedł głębiej do pomieszczenia.
- Co jest? Co się stało? - Zapytał, zwracając się szeptem do Vincenta, ale podchodząc do łóżka. Przyjrzał się śpiącej Tayi i odsunął jej kosmyk włosów z twarzy.
- Mało zawału nie dostałem - dodał, podnosząc głowę na kumpla. Theo zupełnie nieświadomy, że zawału, to on dopiero dostanie, wbił pytający wzrok w Edamsa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 13:34;

Poruszyła się gdy Theo wparował do pokoju, ale nie obudziła. Być może wieczne przebudzanie w nocy w końcu ją zmęczyło i zasnęła głębiej, tym razem chyba bez koszmarów, a przynajmniej na razie tak to wyglądało. Theo mógł więc podejść i nie obudzić kobiety, chociaż ta znów ruszyła się lekko gdy dotknął jej policzka, poprawiając włosy. Mężczyźni mieli więc chwilę na porozmawianie ze sobą w spokoju, a Crimson odsypiała ciężki wieczór i noc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 13:46;

Taya nadal chyba spała, więc gdy Theo wparował do mieszkania i wpierw sprawdził stan swej lubej, czekał cierpliwie. Ważne, że nie zrobił rabanu, bo by Edamsowi chyba na dwoje pękła łepetyna, a Crimson zeszła na kolejny zawał.
- Zawału to ty zaraz dostaniesz - wymamrotal cicho - Siądź sobie lepiej.
Zakładając, że Chambers do niego dołączył, bo tak było znacznie wygodniej, niż krzyczeć szeptem przez całe mieszkanie, upił łyk zimnej herbaty, którą sobie wczoraj zrobił. Jakoś o niej zapomniał.
- Jakiś sukinsyn chciał się do niej dobrać - powiedział z odrazą wymalowaną na zmęczonej, bladej twarzy. Słowo "gwałt", mu by chyba nie przeszło przez gardło - Mieliśmy wczoraj oglądać Daredevilla, ale jej nie zastałem tutaj. A schodząc po schodach usłyszałem jej krzyki. - zacisnął mocniej palce na kubku. - Udało mi się dostać do pokoju, zdążyłem chyba w ostatniej chwili
Nie chciał nawet myśleć, co by było, gdyby odwołał spotkanie, albo się spóźnił.
- W każdym razie po tym, jak już z nim skończyłem, zadzwoniłem po gliny. Z tego co mówiła Tay, chciał jedynkę i poprosił by go tam zaprowadziła. A potem ją wepchnął do pokoju i się na nią rzucił - zacisnął zęby. Dłonie mu zadrżały, opuszki palców aż pobielały i istniała uzasadniona obawa, że zaraz tą biedną szklankę po prostu zgniecie.
- Sorry, że nie zadzwoniłem wczoraj...ale Tay prosiła by cię wezwać dopiero rano. I tak byś nic z niej nie wyciągnął, chyba nadal jest w szoku.
No, skoro najgorsze już powiedział, to chyba mógł ich zostawić samych. Wstał od stołu, wyglądając na naprawdę zmęczonego. Z drugiej strony przygarbione ramiona i jakby półmartwe spojrzenie, mogły też świadczyć o innym rodzaju wyczerpania.
- Zaopiekuj się nią, stary. - powiedział cicho
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 14:12;

Zmarszczył brwi na słowa Edamsa, ale podszedł do stołu i usiadł naprzeciwko.
Nigdy nie sądził, że poczuje tyle emocji naraz w tak krótkim czasie, jaki zabrało Vincentowi opowiedzenie tego, co się stało. W pierwszym odruchu chciał wstać, wsiąść w auto i jechać zajebać tego faceta, nawet jakby miał pójść potem za to siedzieć. Zerwał się z krzesła, ale zamiast wychodzić, zaczął spacerować tam i z powrotem, próbując się uspokoić.
- Kto to był? - Zapytał, dziwnie spokojnie. - Przecież ja go zajebię - rzucił i mało brakowało, żeby pięścią wyładował agresję na ścianie, na szczęście w porę sobie uświadamiając, że to obudzi Tayę.
Był wściekły, najbardziej chyba sam na siebie.
- Miałem lot, wróciłem w nocy - przetarł twarz dłońmi i wbił spojrzenie w oddychającą miarowo Crimson. Przecież musiała przejść istny koszmar. A jego tutaj nie było, przy niej. Nie chciał nawet myśleć, co stałoby się, gdyby to Vincenta tu nie było. Poczuł lodowaty dreszcz na plecach.
Wrócił do stołu, nawet nie wiedząc, co powiedzieć.
- Co powiedziała policja? Zamkną tego skurwiela? - Zapytał, bębniąc palcami w stół. Miał nadzieję, że tak. I że kimkolwiek był, już tutaj nie wróci, bo wtedy Theo będzie miał na sumieniu człowieka, jak go już udusi.
Chwilowo nie był w stanie myśleć racjonalnie. Zapewne jak już ochłoną, trzeba będzie pomyśleć na lepszą ochroną w hotelu, to na pewno.
- Vincent, czekaj - zatrzymał go, ale sam od stołu nie wstał.
- Dziękuję. Całe szczęście, że tu byłeś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 06 2018, 14:23;

W Theo gotowało się tam samo, jak i w Edamsie. Szczęśliwie Chambers nie wyładował swojej złości na meblu, bo by to oznaczało dla Crimson instant heart attack.
-Nie wiem. Chyba jakiś nietutejszy, koajrzyłbym. Pewnie kierowca. - wzruszył ramionami - W każdym razie waliło od niego jak z bimbrowni.
Nie wziąl na serio gróź Theo. Wiedział, że jak ten ochłonie, to z pewnością już nie będzie miał tak morderczych zamiarów.
- Pewnie tak. Mają moje zeznania i Tayi. - mruknął, mając nadzieję, że typek się od kary nie wywinie. Chociaż kto wie? W obecnych czasach...
Na podziękowanie Theo w zasadzie nie odpowiedział. Ciężko było rozszyfrować, co też Edamsowi chodzi po głowie. Z jego oczu, nie dało się nic wyczytać, poza dziwną pustką. Jakby nagle ktoś mu odłączył zasilanie. W końcu jednak podniósł dłoń i klepnął Theo w ramię.
- Trzymaj się. - odwrócił się i po prostu wyszedł.

Vinc zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Sty 07 2018, 16:12;

I jak to się często zdarzało, winny mógłby okazać się alkohol. Mógłby, ale Chambers tego w ogóle nie kupował. Każdemu zdarza się czasem upić, ale nie każdy próbuje gwałcić z tego powodu kobiety. Nie chciał nawet myśleć, jak bardzo napastnik musiał mieć nasrane w tym durnym łbie.
- To go nie tłumaczy - mruknął jedynie pod nosem, pocierając dłonią oczy. Zmęczenie jeszcze nie wróciło, ale czuł się dziwnie otępiały. Jasne, że groźby Theo nie były poważne. Chyba. Bo nie byłby tego taki pewien, gdyby to on zastał tutaj tego faceta. Wtedy mógłby nieoczekiwanie zapędzić się odrobinę za daleko.
- Oby - stwierdził krótko. Był gotów osobiście pójść na posterunek w tej sprawie i się upewnić, chociaż im dłużej nad tym myślał tym bardziej docierało do niego, że niestety nie zawsze tak to działa.
Machnął tylko ręką Edamsowi, nie mając szczególnych refleksji na ten temat, to, jak dziwnie się zachowywał poczytując po prostu za objaw zmęczenia i dopiero schodzącej z niego adrenaliny. Kiedy Vincent wyszedł, zamknął za nim drzwi, a sam wrócił na krzesło, oparł łokcie na kolanach i nie spuszczał z Crimson wzroku. Nie wybaczyłby sobie, gdyby coś jej się stało. Wiedział jednak, że wpędzanie się w wyrzuty sumienia to ślepa uliczka. Nie mógł być przy niej dwadzieścia cztery godziny na dobę. Mimo to czuł się fatalnie. Tayi nie budził, czekał, aż porządnie się wyśpi uznając, że jej się to przyda. Jemu też by się przydało, ale mimo to czuwał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Sty 08 2018, 17:23;

Przegapiła całą ich rozmowę - i może dobrze. Spała zamiast tego, całkiem spokojnie już, nie budząc się nawet. Być może była zwyczajnie bardzo zmęczona i w końcu odsypiała. Obudziła się po jakiejś godzinie i z cichym pomrukiem obróciła na drugi bok, w stronę pokoju i siedzącego przy stole Theo. Otworzyła oczy i przetarła je palcami, przesunela wzrokiem po pomieszczeniu.
- Theo? - odezwała się trochę zdziwiona, siadając powoli - Vincent po Ciebie zadzwonił? - zapytała, widząc że tego drugiego tu nie ma. Miała sama skontaktować się z Chambersem, ale najwyraźniej jej wybawca zrobił to za nią. Zmiana warty? Nie potrzebowała by ktoś przy niej siedział w kółko..
Spojrzała na zegarek wyświetlający czas na ścianie i zmarszczyła brwi. Było bardzo wcześnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Sty 08 2018, 23:16;

Theo za to przysypiał na krześlę co chwila, budząc się gwałtownie, gdy głowa już mu opadała. Nieprzespana noc zrobiła swoje, ale twardo trzymał się tego, że się nie położy. Miał ochotę na kawę, taką typową siekierę, ale nie chciał obudzić Tayi odgłosami krzątania się w kuchni, więc sobie odpuścił.
Ożywił się nieco gdy zauważył, że kobieta najwyraźniej się budzi. Na twarz przywołał lekki uśmiech.
- Zadzwonił - zgodził się. - I całe szczęście - dodał, wstając z krzesła. Zbliżył się do łóżka i usiadł na jego brzegu. Właściwie ciągle wgapiał się w Crimson jak w osmy cud świata, więc mogła się poczuć z tym nawet trochę nieswojo.
- Jak się czujesz? - Zapytał. Wiedział, że na pewno nie chciałaby, żeby obchodzić się z nią jak z jajkiem, ale nic nie mógł poradzić na to, że się serio wystraszył.
- Przepraszam, że mnie tutaj nie było Tay - co prawda wiedział, że nie może się o to obwiniać, ale mimo to czuł, że powinien tu akurat wtedy być. I było mu z tym fatalnie, nawet jeśli do niczego koniec końców, całe szczęście, nie doszło.
- Całe szczęście, że był Vincent. Bo ja bym chyba udusił tego skurwiela - przyznał, znowu na chwilę pozwalając sobie na przypływ negatywnych uczuć. Szybko to jednak odrzucił. Już on to sobie po swojemu załatwi, ale w odpowiednim czasie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Sty 09 2018, 10:48;

- Mówiłam mu, że zadzwonię do ciebie na rano. O jakiejś.. ludzkiej porze - skrzywiła się nieznacznie, bo było wcześnie, nawet bardzo, a ona nie chciała wyciągać Theo z łóżka, budzić go i stresować.
Gdy usiadł przysunęła się do niego, wychodząc spod kołdry i wgramoliła mu się na kolana, siadając na nich okrakiem. Była w normalnych codziennych ciuchach, nie w piżamie, ale znając ją na pewno nie położyła się w tych, w których była caly dzień. Po prostu nie chciała zostawać przy Edamsie w kusej - bądź co bądź - piżamce.
Wtuliła się w mężczyznę, nos chowając w zaglębieniu jego obojczyka, obejmując go rękami za szyję.
- Nie możesz siedzieć przy mnie zawsze, przecież - wymruczała cicho, jedną ręką, odruchowo, bawiła się jego włosami, przeplatając je przez palce - A z Vincem mieliśmy obejrzeć serial. I czuję się dobrze, nic się nie stało - zapewniła go (a może siebie?), ale nie puszczała mężczyzny z objęć. Więc może jednak coś było na rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 11 2018, 14:54;

Cała Taya. Theo nawet nie potrafił pohamować wdzięczności do Vincenta za to, że kumple jednak zadzwonił, ignorując życzenie Crimson. Nawet nie chciał myśleć, jak kolosalne byłyby jego wyrzuty sumienia, gdyby dowiedział się za kolejne kilka godzin.
- Pora nie gra tutaj roli, Taya. Na przyszłość, gdyby cokolwiek się działo, dzwoń od razu. Nie wybaczyłbym sobie, gdyby coś ci się stało, a ja bym o tym nie wiedział - powiedział cicho, gdy Taya pakowała mu się na kolana. Objął ją i zamknął w ciasnym uścisku, jakby nie zamierzał nigdy więcej wypuszczać. Przymknął na chwilę oczy ciesząc się, że jest cała, zdrowa i bezpieczna w jego ramionach. Zaczerpnął powietrze głęboko w płuca.
- Wiem, że nie mogę, ale skoro takie rzeczy się dzieją, to chyba bym wolał - westchnął, wsuwając ciepłą rękę pod materiał jej koszulki i gładząc delikatnie skórę na plecach.
- Całe szczęście, że mieliście. Gdyby go tu nie było... Nie chcę nawet myśleć - pokręcił lekko głową.
- Nic się nie stało? Nawet tak nie mów. Nie popuszczę skurwielowi - stwierdził jedynie, wciąż ją obejmując, w niemal desperackim geście.
- Trzeba tu będzie zatrudnić ochroniarza. Nie mogę znieść myśli, że siedzisz tu sama po nocach - dodał cicho, skoro Taya wciąż go ściskała. Nie można było dopuścić do podobnej sytuacji. Następnym razem mogłaby nie mieć tyle szczęścia. Ona, albo którakolwiek z jej pracownic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 11 2018, 21:32;

- Ale przecież koniec końców nic mi się nie stało.. Gdyby się stało na pewno bym zadzwoniła. A tak.. tylko paznokcie mam złamane - faktycznie, trzy paznokcie miala owinięte plastrami. Musiała je złamać szamocząc się i drapiąc tamtego kolesia. Do tego kilka siniaków, których jeszcze nie odkryła. Siedziała, przygarbiona, chłonąc jego obecność całą sobą, czując się troche jak mała dziewczynka, schowana przed całym światem. A szczególnie wszystkim, co złe. I nie czuła się tak.. od lat. Dopiero przy Chrisie no i.. teraz. To było dziwne, nie wiedziała do końca.. powinna tak sie czuć? Nie znali się przecież bardzo długo, byli ze sobą jeszcze krócej i w dziwny sposób ją to niepokoiło. Jakby wszystko działo się za szybko, co przecież było głupotą.
Siedząc tak, czując się w sposób, w jaki nie czuła się już dość długo, rozklejała się powoli. Pociągneła nosem, bliska rozpłakania się. Cmokneła ciepłymi wargami Theo w szyję, wyprostowała się i spojrzała na niego. Oczy miała mokre i trochę czerwone.
- Wiesz. Ja tu mieszkam - uśmiechnęła się, chociaż nadal była blisko płaczu -Cieżko żebym miała w domu ochroniarza, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 12 2018, 20:14;

Złapał ją za rękę i pocałował.
- Taya... Pamiętasz jak przed świętami mówiłem o stłuczce? I że nic się nie stało, więc nie ma rozmowy? Nie byłaś przekonana. Więc nie dziw się, że ja teraz też nie jestem - powiedział cicho. To może były tylko paznokcie i kilka siniaków, ale chodziło o to, co zrobił jej z psychiką. Mogła to lekceważyć ile wlezie, bo taka była. Nie chciała nigdy nikogo martwić swoją osobą. Ale Theodore nie zamierzał tego zignorować i przejść do porządku dziennego.
Theo miał trochę inny pogląd na tę sprawę. Może dlatego, że sam nie był nigdy żonaty? Nie utracił miłości swojego życia? Dla niego czas był dobry, nie miał wcale poczucia, że wszystko dzieje się za szybko. Co prawda miał swoje obawy, ale to raczej naturalne w takich przypadkach. Byłby jednak z pewnością nawet bardziej niż zadowolony, gdyby wiedział, co czuła Taya. Obawiał się tego trochę. Wiedział, że ciężko byłoby wygrać z duchem Chrisa. Ale teraz liczyło się tylko jej bezpieczeństwo, nic więcej.
Otarł kciukiem łzy, jeśli te jednak spłynęły. Ujął ją pod brodę i spojrzał jej w oczy, uśmiechając się lekko, jakby chciał jej dodać otuchy.
- Miałem na myśli hotel, głuptasie. Ale pod drzwiami mieszkania też dobrze byłoby postawić jakiegoś goryla. Byłbym spokojniejszy - przyłożył na chwilę swoje czoło do jej i przymknął oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sty 12 2018, 20:42;

- Wiem, wiem.. ale.. - chciała powiedzieć że tam prawie mieli stłuczkę! No tak. A tutaj prawie ktoś ja zgwałcił. Doszło to do niej i nie dyskutowała na ten temat dalej. I tak pozwoliła sobie na rozklejenie się przy nim więc mógł wytrzeć jej łzy z policzków. Uśmiechnęła się jednak do niego, mimo wszystko. Zamknęła na chwilę oczy gdy się przysunal. Zacisnela palce na jego karku na kilka sekund i otwarła oczy, nawet jeśli on nie patrzył na nią. Myślała czy się odezwać. Czy to dobry pomysł.. Czy się przyznać, że.. zależy jej na nim? Bała się, że to go może wystraszyć choć nie miała pojęcia dlaczego w ogóle by miało. Najwyraźniej idiotyczne artykuły w babskich gazetach czy na stronach wżarły jej się w mózg.cię
- Wiesz...? - zaczęła cichutko, ale po co głośniej skoro byli tak blisko siebie? - cieszę się.. ze cie mam, że jesteś... - miała wrażenie, że wcale nie ujęła tego w odpowiednie słowa i nie brzmiało to tak, jak powinno.Ale ciężko jej było wpaść na coś innego. Jakiejkolwiek mówienie o uczuciach jest trudne, dla niej też. Jednak mimo wszystko postanowiła mu to powiedzieć, nawet jeśli trochę koślawo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 13 2018, 11:13;

Chwilowo po prostu chłonął jej obecność, nie musząc nic mówić. Lubił w tym wszystkim to, że czasem mogli po prostu posiedzieć w ciszy i nie czuł się niezręcznie. Nie był świadomy bitwy, którą w myślach rozgrywała Taya, ale na pewno uznałby ją za bezsensowną. Wystarszyć mógły się faktycznie, ale gdyby wyskoczyła z propozycją dalekosiężnych zobowiązań. To mogłoby przytłoczyć na tym etapie. Na szczęście raczej nie była tego typu osobą i to cenił.
Otwarł oczy dopiero, gdy się odezwała. W milczeniu czekał aż wykrztusi to, co chciała powiedzieć i... Trochę się zdziwił. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mogla zresztą sama zaobserwować, że momentalnie wydał się jakby mniej zmęczony. Uśmiechnął się kącikiem ust.
- Cieszy mnie, że się cieszysz. Już się bałem, że tego nigdy nie powiesz - szepnął w końcu, nie spuszczając z niej oka. Pocałował ją przelotnie, chcąc wyrazić troskę.
- Nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że przeskoczyłem wtedy przez ten głupi płot, po równie głupie kwiatki. Warto było czekać dziesięć lat - dodał jeszcze, śmiejąc się cicho. Co prawda szkoda, że takie wyznania padły po tak przykrej sytuacji, ale czasem tak to chyba po prostu musiało być. Pozostawało mieć nadzieję, że to doświadczenie ich tylko wzmocni, zamiast pozostawić jakąś traumę. Zwłaszcza w przypadku Tayi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 13 2018, 13:45;

Też doceniala to, że mogą ze sobą siedzieć bez problemu w ciszy i żadne z nich nie czuje potrzeby by mówić coś bez sensu, żeby te ciszę wypełniać. Nie była krępująca czy niezręczna, wystarczyło ze byli obok siebie i mogli się odezwać gdy była taka potrzeba.
O plany na za dziesięć lat, psa kota i rybki a do tego stado dzieci nie musiał się martwić. Taya sama bała się patrzeć tak daleko, a na tym etapie związku tym bardziej. Nie była jedną z tych walnietych dziewczyn które po kilku miesiącach spotykania chcą brać ślub i kredyt, a cichaczem kupują już ubranka dla dziecka.
Uśmiechnęła się do mężczyzny ciepło, widząc jego minę. Cmoknela go w czubek nosa.
- też się cieszę, że tak wyszło - przyznała - na pewno gdyby ktoś mnie zapytał jeszcze przed twoim przyjazdem to bym go wysmiala..albo krótko po. Dziwne.. no i mogłeś mieć już dawno żonę i trójkę dzieci, nie? - uśmiechnęła się. Czuła się dobrze przy nim, nawet krótko po wstaniu, nawet z czerwonymi, podpuchniętymi oczami.
- I psa. Chciałeś kiedykolwiek psa..? Ja chciałam, ale nie mogłam.. dokarmiałam mrówki koło domu - pokręciła głową na to wspomnienie nieznacznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sty 13 2018, 17:10;

Parsknął śmiechem.
- No coś w tym jest. Też raczej nie uwierzyłbym, że mógłbym być równie durny, żeby znowu się pchać gdzieś, gdzie się kiedyś sparzyłem. Ale wyszło na to, że się opłaciło... - pokręcił lekko głową, jakby z niedowierzaniem. Tak, trochę mu zajęło przyzwyczajenie się do tego, co właściwie stało się pod wpływem jakiegoś takiego naturalnego odruchu, wtedy na imprezie. Pewnie gdyby nie ta durna gra, w którą Crimson nawet nie chciała grać, nie odważyłby się, a już na pewno nie wtedy.
- No z tym dawno to bym nie przesadzał. Jakby to tak policzyć, musiałbym się za to dość młodo zabrać - stwierdził żartobliwie. Domyślał się, że samo znalezienie żony byłoby czasochłonne, a zrobić sobie aż trójkę dzieci? Tak jedno po drugim? Musiałby nie próżnować.
- Oczywiście, że chciałem - odparł automatycznie, po czym dostał napadu niekontrolowanego śmiechu.
- Mrówki?! - Dopytał, nie będąc pewnym, czy się przypadkiem nie przesłyszał. Nie wiedział z jakiego powodu aż tak go to rozbawiło, może dlatego, że zawsze była taka rozsądna i nie mógł sobie wyobrazić, jak z powagą siedzi w ogródku i dokarmia owady cukrem. Czy cokolwiek mogła im podawać.
- Jestem przekonany że twoja mama była zachwycona. Nie zalęgły się gdzieś w domu? Ciężko się tego pozbyć potem - dodał, pocierając załzawione od śmiechu oczy.
- Przepraszam. Ale to właściwie całkiem... Urocze - stwierdził w końcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Similar topics

-
» Empire State Building
» KALONA - DEMON PRZEDWIECZNY
» Król Azylu, anioł czy demon - gra minki
» New York-New York Hotel & Casino
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnica Północna-