Share|

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Lip 19 2017, 23:44;

First topic message reminder :




HOTELIK ŚPIĄCA POD ANIOŁEM


Składa się z recepcji mieszczącej się w niewielkim holu, pomieszczeń dla obsługi, dwóch długich korytarzy, po jednym na każde piętro oraz oczywiście pokojów hotelowych. Na cztery pokoje przypada jedna łazienka i dwie osobne toalety. Najdroższe, a zarazem największe „apartamenty” mają własne, osobne łazienki z toaletą. Całość urządzona jest schludnie, ale bez większych luksusów, wszystko jest w kolorystyce beżowo-niebieskiej. Sypialnie są trzy- dwu- bądź jednoosobowe, z czego jednoosobowych jest najwięcej. W razie potrzeby hotelik oferuje także możliwość dostawienia jednego łóżka, czy zamówienia cateringu.
Piętro niżej znajduje się pub.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 27 2017, 12:14;

Theo nawet nie zauważył, że koniec końców nie zjadła tego donata. Wszystko dlatego, że musiał iść i pić jednocześnie i było to tak pochłaniające, że nie starczyło jego uwagi na nic innego. A okazyjnie trzeba było jeszcze sprawdzać, czy nie wpadnie pod samochód, więc to już w ogóle była wyższa szkoła jazdy.
- Dobrze wiedzieć. To znaczy, że jeśli pojedziemy gdzieś za miasto, ile mam ci dać czasu? Tak ze dwa dni? - Wyszczerzył do niej zęby, trochę tylko złośliwie. Lubił się z nią przekomarzać, jako jednak z naprawdę niewielu osób nie wszystko brała na poważnie i do siebie, nawet jeśli na początku Theo był przekonany, że jest inaczej, sugerując się tym, co było kiedyś.
- No wiesz co? - Obruszył się. - Jak na trzylatka jestem w takim razie strasznie wyrośnięty. Dałbym sobie przynajmniej pięć - odwzajemnił jej złośliwy uśmiech, po czym się roześmiał. Oczywiście, że potrafił się zachować, jeśli zachodziła taka potrzeba, ale z kolei gdy jej nie było, wolał sobie żartować do bólu.
- I tak jest tu dużo starszych ludzi - poprawił. Zdecydowanie, niektórzy ze starszyzny robili za troje. I byli zaskakująco głośni jak na swoje możliwości.
- Może jeszcze będzie okazja do wyjazdu - spoważniał na chwilę, wzruszając ramionami. Nie powinna była przekreślać swojej szansy na zabranie się z tej dziury, co najmniej tak, jakby była już po sześćdziesiątce i bez perspektyw.
- Znasz się na prowadzeniu biznesu, jesteś sumienna i obowiązkowa. Takich ludzi szukają. Nie miałabyś żadnego problemu ze znalezieniem pracy - wzruszył ramionami, niemal rozbawiony widząc, jak Taya sprawdza, czy wszystko jest gotowe. Metodyczna, to też dobre słowo, żeby ją opisać.
- Dobrze zatem - rozłożył na chwilę ręce i westchnął, po czym podał jej ramię. - Pani pozwoli, wykonam telefon - rzucił rozbawiony, po czym zadzwonił po taksówkę. Powinien przemyśleć zakup jakiegoś pojazdu, to było irytujące musieć mieć taksówkę na szybkim wybieraniu w telefonie.

z/t -> restauracja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Gru 09 2017, 14:02;

/mieszkanie Ethel

Nie miała pojęcia jak bardzo Theo jest zazdrosny i może dobrze, bo zapewne mocno by ją to zdziwiło. Raczej myślała, że z jego strony słowa o zazdrości, to bardziej przekomarzanie się niż coś naprawdę. Gdy ruszyli popatrzyła na niego nie mogąc powstrzymać uśmiechu i wyciągneła rękę, którą oparła na karku mężczyzny, drapiąc go lekko. W końcu nie mogła teraz mu specjalnie przeszkadzać.. i nie zamierzała. Moze i było późno i drogi puste, ale po co kusić los.
- Właśnie, a co jakbym zaczęła? - coż, myśląc o Tayi było to wysoce nieprawdopodobne i zapewne wszyscy to wiedzieli. Alkohol jednak najwyraźniej skłonił ją do takich przemyśleń.
- Myślałam raczej nad czymś w stylu A Theo, żebyś wyświetlał się na początku.. - zmarszczyła nos - jestem nudna, najwidoczniej - dodała.
- Nie, nienie! Przecież jest ciepło! - zaprzeczyła od razu, zapewne alkohol ją rozgrzewał calkiem nieźle, więc nie czuła jak narpawdę jest zimno.
W końcu stanęli przed hotelem i Tay wysiadła z samochodu. Poczekała na Theo i pewnie stanęła pod drzwiami.
Obejrzała się na drzwi na moment.
- Um.. wchodzisz? Mam jagielnik, taki.. prawie sernik.. W ramach podziękowania za podwózkę?- zapropnowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Gru 09 2017, 14:14;

No cóż, tak też Theo pomyślał, że to raczej wysoce nieprawdopodobne w przypadku Tayi, ale pozwolił jej na tę dywagację, choć w odpowiedzi jednie się roześmiał. Jej dotyk na karku faktycznie trochę go rozpraszał, ale w dobrym znaczeniu tego słowa.
- Właściwie taka opcja chyba podoba mi się nawet bardziej - przyznał, zerkając na nią. - Nudna? W żadnym razie - zapewnił.
Skoro nie chciała ogrzewania, to też go nie włączał, nawet jeżeli miał pełne prawo podejrzewać, że to, że jest jej ciepło wynika raczej z wypitego alkoholu, aniżeli faktycznej ciepłoty. Noce były naprawdę chłodne. Sięgnął ku przyciskowi spryskiwacza, chcąc oczyścić szybę, sam poprosił natomiast Tayę, by wrzuciła czwórkę. Jeśli zastosowała się do tej prośby, zanim zdążyła zabrać rękę z drążka zmiany biegów, nakrył jej dłoń swoją, uśmiechając się pod nosem trochę złośliwie.
Kiedy zajechali pod hotel, Theo też wysiadł, z zamiarem pożegnania się właściwie. Dlatego nawet nie krył zdziwienia jej propozycją.
- Prawie sernik? - Uniósł brew i się roześmiał. - Jeśli bez rodzynek, to bardzo chętnie. Sama piekłaś? - Zainteresował się, idąc, gdziekolwiek go zamierzała zaprowadzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Gru 09 2017, 14:29;

Uśmiechnęła się na jego słowa, zadowolona ze swojego jakże genialnego pijanego pomysłu. Włączyła mu tę czwórkę, zapewne coś pod nosem marudząc, że z tej strony to się nie da zmieniać biegów, ale jakoś odruchowo patrzyła na drogę, gdy więc nakrył jej dłoń swoją spojrzała na ich ręce z bardzo ciepłym uśmiechem. Rozczulił ją najwyraźniej tym małym gestem.
- Prawie, bo nie z sera a z kaszy. Ale nie miej dziwnej miny, jest bardzo dobry, Vincent ostatnio zjadł cały - nie pomyślała sobie jak to może brzmieć dla niego, bo weszła właśnie do hotelu i ruszyła korytarzami, nie zapalając nawet światła, bo raz, że drogę, wysokości i ilość stopni, wszelkie nierówności podłogi znała na pamięć, a dwa, że to pewnie obudziło by dziewczynę w recepcji, gdzie na nocnym dyzuze można było spać bez przeszkód zazwyczaj.
- I nie ma rodzynek. Sama piekłam - zapewniła prowadząc go do siebie. Pokój, z malutkim aneksem kuchennym i osobną łazienką.. na to zamieniła przestronne trzypokojowe mieszkanie z osobną kuchnią i łazienką, w którym mieszkała z Chrisem, a które teraz zbierało kurz.
Weszła do środka, ściągnęła kurtkę i zrzuciła byle jak trampki, które miała na nogach, idąc do lodówki i wyciągając z niej okrągłą formę przykrytą folią aluminiową. Postawiła ją na blacie, kopnęła drzwiczki lodówki by się zamkneły i obejrzała się na Theo, siegajac po nóż, a potem talerzyki.
- Duży czy mały kawałek..?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Gru 10 2017, 12:16;

Taya szła przodem, nie mogła więc zobaczyć miny Theo kiedy padło to nieszczęśliwe sformułowanie odnośnie Vincenta. Wiedział przecież, że w sumie się widują, ale nie zmieniało to faktu, że gdy już zostało o tym wspomniane na głos, znowu poczuł to irytujące ukłucie zazdrości.
- Nic nie mówię - rzucił tylko, podążając za Crimson korytarzami. Theo zapewne zdarzyło się wpaść jej na plecy, bo nawet jeżeli ona znała to miejsce jak własną kieszeń, on niekoniecznie i poruszał się praktycznie po omacku.
- Skoro sama piekłaś, zjadłbym nawet gdyby były rodzynki - obiecał, chyba już w lepszym humorze, wchodząc za nią do środka. Rozejrzał się z zainteresowaniem, bo tutaj jeszcze go nie było i zdjął kurtkę.
- Duży - zawyrokował, przyglądając się wypiekowi, który wyglądał całkiem smacznie. Nawet jeżeli nie tolerował takich udziwnień jak serniki z kaszy, fasola która miała zastępować czekoladę i tego typu wynalazki, mające zastępować fit ludziom normalne jedzenie.
- Spotkanie ze znajomą jak mniemam udane? - Zapytał, podnosząc jedną brew i spoglądając na nią znacząco. Gdy Taya ukroiła ciasta, całkiem ochoczo się za nie zabrał.
- Dobre. Smakuje trochę jak normalny sernik - stwierdził, chyba nawet trochę tym zdziwiony. - Nie ma to jak obżerać się po nocy. Jak będziemy mieli przeładowanie, to wyrzucą mnie z pokładu w pierwszej kolejności - parsknął, ale nie znaczyło to bynajmniej, że odmówił sobie kolejnego kęsa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Gru 10 2017, 17:10;

Rozchichotała się zapewne gdy na nią wpadł, więc ten spacer po ciemku wcale nie był cichszy i bardziej dyskretny, raczej zupełnie odwrotnie, bo jeśli dziewczyna z recepcji się obudziła to pewnie usłyszała jakiegoś mężczyznę z szefową..
Nie wpadła na to jak brzmi uwaga o Vincencie w tym wszystkim, dobrze ze nie powiedziała mu, że ten sernik w sumie też miał być dla Edamsa, ale ze względu na operację ten nie może bo zjeść.
- um.. Tak.. przy czym dostałam całkiem zabawne porady - Parsknęła. Machnęła ręką ze ma siadać, wskazując nieokreślone miejsce między swoim łóżkiem a stolikiem z dwójką krzeseł.
Podała mu talerzyk z widelczykiem deserowym i przy okazji cmoknęła w czoło prawie się nie zastanawiając nad tym gestem. Usiadła obok niego na krześle czy łóżku, zależy co wybrał i obserwowała jak zjada.
- cieszę się, że smakuje. A co do tuczenia.. Nie jest taki tłusty. Ale najwyżej będziesz musiał więcej ćwiczyć. Przyda ci się - pokazała mu język w rozbawieniu.
- A w ogóle to musisz zabrać cała blachę do domu. Bo nie wiem kto to ma zjeść, na pewno nie ja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Gru 10 2017, 18:44;

Rozchichotana Taya była widokiem tak niecodziennym, że Theo musiał się po drodze uszczypnąć chyba z kilka razy w przedramię, żeby w końcu dojść do wniosku, że wcale mu się to nie śni. Przyglądał się jej poczynaniom z rozbawieniem, a z talerzem rozsiadł się na łóżku, jakoś tak niewinnie zakładając, że jak już się naje, to tu mu będzie zdecydowanie bardziej wygodnie.
Nawet nie zdziwił go ten gest Tayi, więc pochwycił ją delikatnie za nadgarstek i zanim zdążyła się odsunąć, pocałował w usta. Przelotnie, zaledwie musnął jej wargi swoimi, po czym puścił i wrócił do zajadania się sernikiem.
- Porady? Może jakąś się podzielisz? Zawsze jestem chętny na to, by zasłyszeć mądre słowa - odparł, a choć żartował, nie miał to być przytyk sugerujący, że owe porady nie mogą być mądre.
- Jak zwykle milutka - wyszczerzył się do niej. - Nie prowokuj mnie, bo mógłbym chcieć cię wyprowadzić z błędu - dorzucił z chytrym wyrazem twarzy. Dokończył ciasto i wstał na chwilę, by odnieść talerzyk.
- Skoro nalegasz. Ojciec się ucieszy - powiedział w drodze powrotnej na łóżko. Usiadł na poprzednie miejsce i podparł się na ręce, zwracając twarz w stronę Tayi. Spojrzał jej w oczy, na chwilę tylko przesuwając wzrok na usta. Westchnął.
- No to przyznaj się. Ile wypiłaś? - Zapytał cicho, unosząc kącik ust w łobuzerskim uśmiechu. - Bo nie wiem, czy jeśli cię teraz pocałuję, to mi rano nie zarzucisz, że perfidnie wykorzystałem cię, kiedy byłaś pod wpływem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Gru 10 2017, 19:04;

Faktycznie, na trzeźwo nie zachowywała się w ten sposób, a alkohol piła tak rzadko i w tak symbolicznych ilościach, że właściwie nikt nie widział jej w stanie upojenia. Wyłączając teraz Ethel i Theo oczywiście. I jakoś.. cieszył ją widok wcinającego sernik Chambersa, cieszył ją ten mały gest, pocałunek. Nie w stylu motylków w żołądku, ale dziwnego ciepła w środku, co było jakieś takie uspokajające. Przynajmniej tak się czuła.
- To nie były porady których powinieneś słuchać - roześmiała się na myśl o przekazaniu mu "porad lekarskich" zawierających w sobie głównie "prześpij się z nim albo z kimkolwiek w sumie".
- Dobrze dobrze, przecież nic nie mówię na to, że dostajesz brzuszka. Wiesz.. trzydziestka się zbliża i takie tam. Zakola ci się robią też - rzuciła dalej, żartem oczywiście, jak to często między tą dwójką.
Chciała się podnieść i od razu umyć talerzyk, ale potem pomyślała, że nic mu się nie stanie jak poczeka do jutra, a jej w sumie nie chce się tak do końca wstawać, wiec będzie musiał sobie poleżeć tak czy siak.
- Hmm.. skończyłyśmy dwie butelki wina. Ale nie czuję się tak, jakbym miała jutro nie pamiętać co się dzisiaj działo - przechyliła głowę w bok - Ale, wiesz, możemy sprawdzić - zasugerowała, obserwując go i nie ruszając się z miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 11 2017, 12:00;

Obruszył się niemal.
- Jak to nie powinienem? - Oczywiście Theo nie miał zielonego pojęcia, jakiego rodzaju to mogły być porady, ba, nawet nie poczuwał się na tyle ważny, żeby któreś z nich dotyczyły jego osoby. Jakoś tak nie przyszło mu do głowy, że mogły go w jakiś sposób obgadywać.
Aż odruchowo spojrzał w dół, po czym parsknął śmiechem.
- No to pięknie, futruj mnie dalej sernikami w środku nocy - odparł z udawaną urazą. Po chwili dodał konspiracyjnym szeptem:
- Nie, serio, jakbyś znowu piekła to dzwoń - roześmiał się. Na pewno ucieszyłoby go, że nie poszła zmywać tego talerzyka. Zdecydowanie nic złego go nie spotka przez te kilka godzin, jeśli poleży w zlewie.
Spojrzał na nią z uwagą, po czym podniósł rękę do jej twarzy i do siebie przyciągnął. Odczekał jednak chwilę z łączeniem ich ust, jakby chciał się jej jeszcze przyjrzeć.
- No to sprawdźmy - zgodził się, dopiero wtedy ją całując. Tym razem nie było to takie delikatne muśnięcie jak przed kilkoma minutami. Położył jej ręce w pasie i trochę ją do siebie przysunął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 11 2017, 16:38;

- Nie dla mężczyzn, a szczególnie nie dla ciebie. Dostałam kilka "zaleceń lekarskich" od Ethel, lepiej żebyś ich nie słyszał - parsknęła - a tego się nawet nie piecze. Mogę Ci zrobić za tydzień, żebyś się nie przejadł. Czy za dwa - zaproponowała, bo lubiła jak ludziom smakuje to, co robi. Kto tego nie lubił?
- będę Cię karmić a potem wytykać jak przytyjesz - uśmiechnęła się złośliwie obserwując jego twarz z bliska. Oczy pewnie błyszczały jej od alkoholu i pachniała winem.
I zastanawiała się jak głupim pomysłem było zaproszenie go tutaj po podwozce. I czy potem będzie żałować? Jak bardzo właściwie jest pijana?
Wsparła się na jego udzie, gdy ją przyciągnął, a ze taka pozycja nie była zbyt wygodna, to naparła na niego by się położył.
- A co jeśli nie będę pamiętać? - odsunęła się na moment.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 11 2017, 17:24;

- W takim razie mam szczerą nadzieję, że się do nich zastosujesz. Skoro to lekarka, to na pewno wie o czym mówi - uśmiechnął się łobuzersko.
Nie wnikał, czy się piecze, czy nie piecze, grunt, że było smaczne! Zgodził się zatem, aczkolwiek skłaniał się raczej ku opcji z dwoma tygodniami. Ostatecznie dzisiaj wymaszeruje stąd z niemal całą blachą, prawda?
- Psychopatka - mruknął, uśmiechając się jednak.  Zapach wina ani trochę mu nie przeszkadzał.
Nie miał jakichś szczególnych planów w związku z tym, że został tu zaproszony. Na pewno na nic nie liczył, po prostu cieszył się, że mogą spędzić razem trochę czasu, tym bardziej gdy Taya była w tak dobrym humorze.
To, że była wypita, zabierało mu trochę radość z faktu, że się tu znalazł. Rodziło się pytanie, czy doszłoby do tego, gdyby kobieta nie wypiła ani kropelki alkoholu?
Położył się faktycznie, choć właściwie sam nie wiedział, gdzie to prowadzi. I czego Taya oczekuje. Gdyby miał do czynienia z jakąkolwiek inną kobietą, nie miałby wątpliwości, dlaczego został zaproszony do środka. Tutaj miał swoisty dylemat, gdzie to poprowadzić. Wolałby, żeby jej decyzja była świadoma, nie podyktowana wypiciem wina. Na razie postanowił się jednak nad tym nie zastanawiać, skradając jej kolejny pocałunek.
- Ostatecznie tylko się całujemy. To chyba nic, czego nie robilibyśmy normalnie, prawda? - Zapytał niewinnie, przyciągając ją do siebie bliżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 11 2017, 17:46;

Roześmiała się, nie mogąc powstrzymać się przed tym, wiedząc co lekarka powiedziała. Theo pewnie byłby zadowolony z zaleceń, choć może niekoniecznie z tego, że w sumie ma się przespać z kimkolwiek.
- Sadystka chyba było by lepszym określeniem - zastanowiła się krótko nad tym, ale w sumie to nieistotne, tak czy siak tuczenie go a potem wytykanie ze jest tłusty nie było dobre, niezależnie jak to nazwać.
Fakt, nie była standardową imprezową dziewczyna, a Theo, na swoje szczęście, chyba jej tak nie traktował. Inaczej pewnie dawno stracił by zainteresowanie jej osobą, nie była najłatwiejszy obiektem do zaliczenia. A może lubił wyzwania? Tego nie wiedziała. Teraz też zwyczajnie cieszyła się z jego obecności, mimo późnej godziny.
- Ostatecznie, tak. Co masz na jutro w planach oprócz wizyty w szpitalu? - zainteresowała się, opierając się o niego. Na jednym łokciu wspierała się o łóżko, palcami drugiej ręki przesuwała po jego policzku i wlosach.
- sprawdzałeś kiedyś jak byś wyglądał z zarostem? - zapytała nagle, kompletnie zmieniając temat. Wydawała się rozluzniona i zadowolona, miała zdecydowanie dobry humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 11 2017, 18:48;

Z pewnością nie byłby zadowolony, że Ethelyn zaleciłą przespanie się z kimkolwiek. Z drugiej jednak strony nie sądził, żeby Taya była takim typem osoby. Nie żeby było w tym coś złego, aczkolwiek tak czy siak o Crimson byłby pod tym względem spokojny. Co prawda niczego sobie nie obiecywali i żadne deklaracje nie padły, ale sam nie byłby na tyle bezczelny, żeby obracać inną na boku.
Theo nigdy żadnej dziewczyny nie traktował w taki sposób, a jeśli już, to tylko upewniając się, że jej stosunek do niego był podobny. Wbrew pozornej naturze lekkoducha, raczej dość ostrożnie postępował z innymi. Sam dostał w przeszłości w dupę i wiedział, że to nic miłego bawić się cudzym kosztem.
- Jeszcze o tym nie myślałem, skupiłem się właściwie na tym szpitalu. Ale możemy gdzieś potem wyskoczyć, jeśli będziesz miała ochotę. Wspominałaś coś o jakimś filmie? - Przypomniał sobie i spojrzał na nią pytająco, poddając się pieszczotom. Objął ją ręką i pogładził po plecach.
- Nie - parsknął śmiechem. - A co, uważasz, że byłoby mi do twarzy? - Poruszył brwiami. - A może powinienem zapuścić sobie wąsy? Jak Rios! - Dodał żartobliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 11 2017, 19:06;

Od czterech lat odpowiadała jej to samo - ze seksu do szczęścia nie potrzebuje. Być może naprawdę Tak uważała, być może, co bardziej prawdopodobne, czasem jej tego brakowało, jednak nie zamierzała angażować się w jakieś przelotne znajomości. Sam seks.. był dla niej bez sensu. Nic nie dawał.
- czyli masz wolne? - upewniła się z zadowoleniem w głosie - super. Film brzmi świetnie - zgodziła się. Przesunęła palcami po bliznie na brwi, którą miał w pewien sposób przez nią. Właściwie.. pasowała mu. Cmoknęła go w czubek nosa. Ja wiem, wiem, pewnie całkiem aseksualne, ale Taya nie zaprosiła go tutaj w wiadomym celu, a po prostu lubiła mieć go blisko.
- do Riosa Ci jeszcze brakuje, mój drogi - wytknęła mu złośliwie i parsknęła, zaraz jednak pocałowała go, żeby czasem jej nie zripostował. Zamiast odsunąć się od niego Przytuliła się mocniej, oparła udo na jego nogach i wtuliła się w mężczyznę, opierając głowę na jego klatce piersiowej i wsuwajac mu rękę pod koszulkę. Szczypnęła go w warstwę tłuszczu na brzuchu.
- już czuje jak ten sernik się odkłada.. rośniesz w oczach! - wybitnie złośliwa była dzisiaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Gru 12 2017, 14:20;

Przelotne znajomości miały to do siebie, że nie należało się w nie angażować. Seks jak seks - Zdarzało się i tak, nie znaczyło to jednak, że nie przyjdzie w końcu moment, żeby osiąść na tyłku i skończyć się wygłupiać. Coś takiego przyszło dla Theo może jakieś dwa lata temu.
- Wolne, wolne - odparł, jakoś nie mając nic przeciwko takiemu gestowi, na jaki zdecydowała się Taya. Chyba nawet trochę mu ulżyło, że raczej nie zaciągnęła go tu w wiadomym celu. Przynajmniej uniknie dylematów moralnych, a do tematu na pewno zdarzy im się wrócić.
- A co to w ogóle za film? - Zapytał, ciekaw, czy przyjdzie mu spędzić dwie godziny na oglądaniu jakiegoś romansidła. Byłby jednak skłonny się poświęcić. Nie wiedział jednak, czy Taya zdaje sobie sprawę z tego, na co się pisze. Ponad dwie godziny siedzenia nieruchomo w jednym miejscu? To brzmi jak doskonały sposób, by przypomnieć sobie o tym, jaki Chambers potrafi być nieznośny.
- No tak myślałem. Latynosi to jednak działają na kobiety. Może powinienem skoczyć na solarium? - Parsknął śmiechem, przytulając Crimson. Zdążył się już oswoić z tym, co między nimi było i już nie czuł się z tym tak dziwnie, jak na początku. Choć wciąż jeszcze odrobinę się tym ekscytował, to się pewnie nie zmieni długo.
Roześmiał się, gdy go uszczypnęła, po czym wbił jej niezbyt mocno palec między żebra w ramach zemsty.
- Wzdłuż już bardziej nie urosnę. Starzejemy się, teraz już ewentualnie pójdę tylko wszerz - wyszczerzył do niej zęby w głupkowatym uśmiechu. - Chociaż tobie to raczej nie grozi - stwierdził, po czym powiódł ręką po jej boku, zjeżdżając na chwilę na pośladek i wracając z powrotem na jej ramię, gładząc je lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Gru 12 2017, 14:41;

Taya była typem osoby, dla której sam seks, bez uczuć, był bezsensowny i nie widziała w nim żadnej przyjemności - Nie sprawdzała nawet, bo jej do tego nie ciągnęło.
- przygodowy, film akcji! A tytuł będzie dla Ciebie niespodzianką. Musimy wziąć Ci dużo popcornu, żebyś się czymś zajął. I żebym potem mogła dalej Ci wytykać te dodatkowe kalorie - wtulona w niego przymknela oczy i glaskala go po boku i brzuchu, w trakcie rozmowy.
- solarium, trzydniowy zarost i wąs i możemy pomyśleć. Ah. I mundur policyjny, bez tego się nie liczy - wymienila po kolei atrybuty, które potrzebował Theo, by próbować dorównać Riosowi w jego latynoskim uroku.
Pisnęła i poderwała się, gdy ją dźgnął a potem roześmiała się i uszczypnęła go znów.
- Ej! Teraz to już tylko wszerz i lysina, jak nic. I pobrudzony podkoszulek do siedzenia przed holowizorem - Parsknęła - Nie, nie widzę tego.. - pokręciła głową, znów się w niego wtulajac.
- po tygodniu siedzenia energia by Cię rozniosła. Byłbyś nie do wytrzymania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Gru 12 2017, 17:30;

Spojrzał na nią z rozbawieniem.
- Jak na miejscu się okaże, że to był podstęp żeby zwabić mnie na jakieś romansidło, to potem za karę wyciągnę cię na jakiś krwawy horror - zagroził żartobliwie.
- Nie lubię popcornu, włazi między zęby - dodał z przemądrzałą miną, jakby sugerował, że będzie musiała wymyślić coś innego, żeby go zająć i utrzymać w ryzach przez dwie godziny. Chociaż być może po prostu film okaże się na tyle interesujący, że nie będzie takiej potrzeby.
- Czyli jednak, za mundurem panny sznurem. Przyjdę kiedyś do ciebie w swoim, policyjnego nie mam pod ręką niestety - roześmiał się, ale gdy znowu go uszczypnęła, złapał ją lekko za nadgarstki i zrzucił z siebie, po czym niezbyt mocno przycisnął do łóżka.
- Chcesz wojny? - Zapytał drocząc się, wciąż rozbawiony. Zanim zdąży mu się wywinąć, bo nie trzymał jej zbyt silnie, palcami jednej ręki przemaszerował jej od brzucha w kierunku żeber, co niezależnie od tego, czy miała łaskotki czy nie, musiało być równie przyjemne, co wbijanie palca pod żebra.
- Dobrze, że zdajesz sobie sprawę, że takie rzeczy to nie dla mnie. A co z tobą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Gru 12 2017, 17:40;

- Romansidło pełne akcji. Na pewno taki mam plan na Ciebie. Chociaż wolała bym nie ryzykować, że cały film będziesz mnie dręczył. Poza tym, ja wcale za takimi filmami nie przepadam, więc nie masz o co się martwić. A na horror musiał byś mnie zanieść, bo sama bym nie poszła - zagroziła - jak nie popcorn to nachosy. Albo żelki. Kupię Ci jakieś klejące cukierki żeby Cię zatkać - szukała sposobu, rozbawiona tymi opcjami i wyobrażeniami jakie ze sobą niosły.
- Ej! - nie zdążyła odpowiedzieć, roześmiała się ale nie uciekała - mundur wojskowy? Kurczę, to nawet lepsze niż policyjny, no no, możesz sobie tym zarobić jakieś ekstra punkty - uniosła brew, jakby sugerując jakieś dziwne pomysły, które chodziły jej po głowie. Bo hej, przyznać się, kto by nie chciał przystojnego, dobrze zbudowanego wojskowego w mundurze..? I bez ptsd, oczywiście.
- Nie..! - pisnęła wywijając się, najwyraźniej miała całkiem spore łaskotki, a jej reakcja była jeszcze zwielokrotniona przez wypity alkohol. Wywinęła się i usiadła po turecku.
- ja? Chyba odzwyczaiłam się na tyle od nic nie robienia, że bym tak nie potrafiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Gru 13 2017, 22:22;

Spojrzał na nią z powagą.
- Więc tym bardziej uważaj, bo jak mi się film nie spodoba, to moja zemsta będzie słodka - uśmiechnął się przymilnie, ale dopiero po chwili. - Te cukierki mogą przejść. Ale znowu chcesz mnie paść, to zaczyna się robić podejrzane - zmarszczył brwi, jakby naprawdę zaczynał się zastanawiać, czy to aby na pewno normalne.
- No dobrze, to teraz porozmawiajmy o tym, co ty założysz, żeby zarobić jakieś ekstra punkty - rzucił, poruszając brwiami w górę i dół. Nie żeby czegoś jej brakowało, ale jakieś miłe dla oka wdzianko z pewnością by nie zawadziło. Tym bardziej, że Taya miała figurę jak marzenie.
- Zapamiętam sobie, że ktoś tu ma łaskotki. Będę wiedział jak cię pacyfikować - stwierdził, szczerząc do niej zęby w uśmiechu. Podniósł się i usiadł po turecku naprzeciwko niej.
- No nie wyobrażam sobie tego, skoro i na urlop trzeba cię było namawiać. Nawet ja nie jestem taki sfiksowany - rzucił, parskając śmiechem. Nie miał bynajmniej na myśli fiksacji w złym tego słowa znaczeniu, ot, po prostu sama musiała przyznać, że była straszną pracoholiczką. No, ale to już wiedzieli.
- Ładne masz to mieszkanko. Małe, ale przytulne - rozejrzał się chwilowo na boki, tylko na moment odwracając wzrok od Crimson.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Gru 14 2017, 00:33;

- Może taki mam cel? Wiesz, upaść cię tak, żeby żadna inna na ciebie nie chciała nawet spojrzeć i wtedy nie będę musiała się martwić o kokurencję - poruszyła brwiami znacząco, że to całkiem dobry pomysł - To co? Jeszcze sernika? - zasugerowała od razu, bo mu nie zaszkodzi, z nudów przed zaczęciem lotów chyba ćwiczył trochę wiecej niż zwykle żeby zabić czas. Taya za to starała się znaleźć czsa na bieganie, żeby zrobić coś ze swoją kondycją, bo jej brak zaczynał kobietę denerwować.
- Najbardziej wyciągnięty sweter jaki uda mi się znaleźć, tego możesz być pewien. I takie stare dresy, których używałam do pracy naokoło hotelu. Wyglądają jakbym miała coś z kolanami, tak są powyciągane. I plamy od smaru nie chcą zejść od zawsze.. - zastanowiła się. Lubiła zwykle ciut luźniejsze stroje, szczególnie jak było zimno, bo można zmieścić tam wiecej warstw! A marzła całkiem łatwo.
- Nawet nie próbuj tego wykorzystywać, bo upasę cię tak, że nie będziesz w stanie mnie złapać w razie czego! - zagroziła ze śmiechem - A ty masz laskotki? Muszę mieć jakiś sposób na ciebie - uniosła brew w górę, czekając aż jej wyjawi swój wielki sekret.
- Nie jestes, ale pewnie byś był, gdybyś mogl! Szczególnie jakbyś miał latać wojskowymi statkami - stwierdziła. Sama też się rozejrzała. Nie było najnowocześniejsze. Ale było jej, miało swoje małe smaczki, jakieś niewielkie ozdóbki, pocztówki w ramce, jakieś zdjęcie.. Nic wielkiego. Nie była fanką durnostojek.
- Dziękuję. Tu jest wygodniej jak się mieszka samemu. No i mam blisko do pracy - uśmiechnęła się i umilkła nagle. Spojrzała w stronę holoprojektora wyswietlajacego obecną godzinę.
- Chcesz wracać do domu..? - zapytała, nie dodając pytania czy nie chce tutaj zostać. Jakoś tak.. wydało jej się nieodpowiednie. Z drugiej strony, gdyby ie brzmiało tak źle w jej głowie to pewnie by go poprosiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Gru 14 2017, 12:15;

Dostał ataku śmiechu.
- O taką podstępność bym cię nie podejrzewał, Tay. A wyglądasz na taką niewinną - odparł, wciąż się śmiejąc. Mimo że to był bez wątpienia zwykły żart, jakoś tak mu się miło zrobiło, że zasugerowała jakoby musiała się martwić o konkurencję.
- Poza tym nie masz się co martwić o konkurencję. Jestem tak zajęty patrzeniem na ciebie, że nie miałbym czasu rozglądać się za innymi - mrugnął do niej wesoło. Właściwie jeśli rozmowa o kondycji kiedyś wypłynie, Theo być może nawet zaoferowałby, że mogą poćwiczyć razem. Jakkolwiek mogłoby to brzmieć dwuznacznie, naprawdę miałby na myśli ćwiczenie. Bieganie i te sprawy. Chociaż...
- Brzmi kusząco. Co prawda miałem na myśli raczej coś bardziej skąpego, ale wyglądałabyś dobrze nawet w worku po ziemniakach - przysunął się do niej trochę i usiadł obok niej, obejmując ją ramieniem, po czym pochylił się i pocałował ją w obojczyk.
- Nic ci nie powiem, musisz sama odkryć - wyszczerzył się.
- Może, nie zaprzeczę. Na szczęście latam bardzo rzadko. Poza tym jestem rozsądny i potrafię zachować umiar - odparł z powagą.
- Taaa, bliskość do pracy to zdecydowanie najważniejszy aspekt przy wyborze mieszkania. To zupełnie jakbym ja zamieszkał na statku - nie żeby tego kiedyś nie rozważał. Ale nie musiała o tym wiedzieć i mu potem wypominać.
- A co, już mnie wyganiasz? - Powiódł za jej wzrokiem na zegarek. Faktycznie robiło się już późno. - Utulę cię do snu i znikam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Gru 14 2017, 12:57;

- Widzisz, zwyczajnie dbam o swoje interesy - uśmiechnęła się tryumfalnie, gdy Theo się śmiał.
- No nie wiem, nie wiem. Dziewczyna w każdym porcie i takie tam. Muszę powziąć jakieś środki ostrożności, prawda? Nie może być tak, że nagle wrócisz pachnac jakimiś kobiecymi perfumami - założyła rece na piersi, unosząc lekko brew, jak gdyby chciała sprawdzić czy w ogóle coś takiego wpadło mu do głowy. Bo.. ciężko jej było uwierzyć w te zapatrzenie w nią akurat. Pewnie wspomni mu o bieganiu jak tylko się za to zabierze, a jakieś inne fizyczne zajęcia pewnie też się jej przydadzą.
Roześmiała się na jego następne słowa.
- Bo jeszcze mnie w tych dresach nie widziałeś - stwierdziła, oparla dłoń na jego policzku gdy ją pocałował i oddała pocałunek w usta. Nie długi, po prostu zwykły całus.
- Aha. Sugerujesz, ze ja nie potrafię? - uniosła brew, bo był o krok od wkopania się w pułapkę łapania za słówka, choć Taya wszystko odbierała to jako żart.. chyba. Bo kto to do końca wie z kobietami?
Oparła się o niego, ułożyła głowę na ramieniu Theo (czy może bardziej na barku, skoro ją objął?).
- Nie.. nie wyganiam - mruknęła, łąpiąc go za wolną rękę i łącząc z nim palce - Ale.. nie chcę, żebyś myslał, że cię tu zatrzymuję? - westchnęła zaraz - Nie, to źle brzmi. Chciałabym, żebyś został.. jeśli chcesz. Ale.. nie wiem czy chcesz - i jak mu wprost powiedzieć, że niech niczego nie oczekuje tej nocy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 15 2017, 17:03;

- No tak, jak mogłem o tym nie pomyśleć. Przedsiębiorcza w każdym calu - odparł. Skoro o biznes dbała tak dobrze, nie było nawet najmniejszego powodu by sądzić, że na innych polach będzie inaczej.
- Perfumami? A co ze śladami szminki na kołnierzu? Przejdzie? - Wyszczerzył się do niej, oczywiście żartując. Bawidamkiem nigdy nie był i potrafił powiedzieć "nie". Może niczego sobie nie zadeklarowali jak na razie, ale nie w porządku byłoby wobec Tayi, żeby sobie szukał wyjścia awaryjnego. Poza tym takie działania zwykle zalatywały mu brzydko desperacją, a do desperata mu jeszcze daleko.
- Ale mogę sobie bez trudu wyobrazić - odparł od razu.
- O nie, nie, nie... Nie obracaj kota ogonem moja panno - parsknął śmiechem, stosując odwrót taktyczny i starając się nie dać wyprowadzić na manowce. Jak się zacznie tłumaczyć, to już po chłopie! Zamiast tego jedynie mocniej ją objął.
- Pomyślałbym tak dopiero wtedy, gdybyś zamknęła drzwi i wyrzuciła klucz za okno - powiedział cicho, bo skoro już siedziała tuż obok, nie było potrzeby mówić głośniej. Może i zabrzmiało źle, ale Theo jakoś nie wziął tego do siebie.
Westchnął, gładząc kciukiem jej dłoń. Nie miał szczególnych oczekiwań nawet tutaj przychodząc, zresztą, nawet gdyby miał, to fakt, że Taya piła raczej je wykluczał. Nie chciał też żeby pomyślała, że ma tylko jedno w głowie i po to się w to angażuje. Wyczuwając więc to wahanie, powiedział w końcu:
- Chcę. Ale chciałbym być też pewny, że ty naprawdę chcesz, a nie dlatego, że czujesz, że niezręcznie mnie stąd teraz wyrzucić - spojrzał na nią i mrugnął, po czym się uśmiechnął. Nie chciał, żeby z jego powodu zmuszona była stawać przed dziwnymi dylematami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Gru 16 2017, 14:07;

Rzuciła w niego odpowiedzi na pytanie o szminkę poduszką. Więc chyba tyle na temat przechodzenia miała do zakomunikowania mu. Jeszcze zanim usiadł obok i ją przytulił.
- Tego nie zrobię, bo kto niby by nas potem uratował? Nie wiem czy byłabym w stanie cię znieść za długo! Nie mam dość jedzenia w lodówce by cię nim zapchać - odsunęła się, spojrzała na niego przez chwilę bez słowa, jakby się nad czymś zastanawiala i wstała.
- Bardzo nie chcę cię stąd wyrzucać - zapewniła go, podchodząc do szafy, z której wygrzebała meski T-shirt. Rozmiaru chyba 4XL albo więcej.
- Kupiłam je sobie do spania, więc możesz się jedną poczęstować - potem wyciągneła ręcznik, obrócila się od szafki i rzuciła w niego tym wszystkim.
- Zapakowana szczoteczka powinna jakaś być w szafce nad zlewem. Idziesz się myć pierwszy? Zrobię łozko - zaproponowała. Chyba przetrzeźwiala, chociaż nie do końca eszcze, bo czuła lekkie kręcenie w glowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 18 2017, 13:27;

Roześmiał się w głos, uchylając przed poduszką.
- Matko święta, Taya! Twoja patologiczna tendencja do rzucania we mnie czym popadnie kiedyś skończy się tragicznie. Co by było, gdybyś miała coś naprawdę ciężkiego pod ręką? - Zapytał z udawaną powagą i oburzeniem. W kontekście głupich plotek krążących o Tayi, w które oczywiście nie uwierzył w najmniejszym stopniu, jej chęć do zamordowania go nie byłaby usprawiedliwiona. Aż takiego majątku nie posiadał.
- No to przymusowa dieta. Sama mówiłaś, że mi to dobrze zrobi - mrugnął do niej lekko, obserwując, jak podchodzi do szafy. Zastanawiał się, co właściwie Crimson kombinuje. Spojrzał z rozbawieniem na t-shirt.
- Nawet na mnie jest za duży. Jak go zakładasz, to chyba sięga ci do ziemi - rzucił żartobliwie, łapiąc w locie koszulkę i ręcznik.
- Skoro nalegasz, szefowo - wzruszył ramionami i postanowił się dostosować, nie podejmując więcej tematu tego, że nie do końca wypada mu zostać.
Zniknął w łazience na jakieś piętnaście minut, czując się w niej zupełnie zagubiony z jakiegoś powodu. Cieszył się chyba, że Taya wciąż nie mieszkała w miejscu, któe dzieliła z byłym mężem. Theo i tak jeszcze się z tym nie uporał, a na pewno łatwiej było to zrobić w miejscu, gdzie pan Crimson nie przebywał.
Z łazienki wyłonił się z mokrymi włosami i odszukał Tayę wzrokiem.
- Czuję się jak w sukience - mruknął pod nosem, ale wyglądał raczej na ubawionego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Gru 18 2017, 18:57;

- Nie wiem, dowiemy się kiedyś jak mnie zdenerwujesz! - zagrozila śmiejąc się, ale kto wie jak to będzie? Może faktycznie będzie rzucać w niego kubkami i talerzami jak się zdenerwuje. To się być może jeszcze okaże.. chociaż, oczywiście, oby nie!
Tay, gdy Theo wrócił z łazienki, stała przy zlewie i myła ten beznadziejny talerzyk po serniku, a przy okazji wstawiła wodę na jakiś napój, jak ją znać to pewnie herbatę. Obok kubków stał dzbanek do zaparzania, a w nim.. pokrojone jabłko, pomarańcza i chyba coś jeszcze.
- zalej jak się zagotuje... - obróciła się w jego stronę i wybuchnela śmiechem. Minę miał naprawdę bezbłędną.
- Możesz spać bez jak masz mieć taki wyraz twarzy - zgodziła się i wytarla dłonie w ręcznik kuchenny.
Minęła go w drodze do łazienki, poklepala lekko po brzuchu z cichym "mono" wyrażający chyba zachwyt jego ciążą spożywczą i zniknęła w łazience skąd tez wyszła po 15 minutach, w koszulce sięgającej jej prawie do kolan. Wyglądała zabawnie.
- piłeś już te herbatę? Spróbuj sobie - poradziła, chcąc im nalać jeszcze przed snem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Gru 19 2017, 14:19;

To by już chyba podchodziło pod patologię w rodzinie, a o takie skłonności Chambers Tayi raczej nie podejrzewał. A może powinien? Kto wie, co przyszłość przyniesie!
- A obawiam się, że jesteś bardzo nerwowym rocznikiem - rzucił, znikając za drzwiami.
Zastając ją przy zlewie pewnie podszedł, przytulił od tyłu i pocałował w ramię, by potem ciekawskim spojrzeniem obrzucić dzbanek i pływające w nim specjały.
- Jasne. To pewnie jakiś eliksir, czarownico - wyszczerzył się, odprowadzając ją wzrokiem do łazienki. - Tylko jak śpiewasz pod prysznicem, rób to głośno, chcę posłuchać - dodał.
W ciągu piętnastu minut, w trakcie których Taya zażywała kąpieli, Theo zdążył zalać nieszczęsną herbatę, a jej mocny zapach uniósł się w całym pomieszczeniu. Kojarzyło mu się to ze świętami.
- Nie piłem i nie wiem, czy mogę ci ufać - zrobił głupią minę, patrząc na kubek niemrawo, ale jeśli nalała, to wypił, a jakże! Wcześniej na pewno pytając, czy ma cukier.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 22 2017, 00:44;

- Doigrasz sie! - ostrzegła go i na odchodne klepnęła w tyłek. Chyba jednak ten alkohol w jej krwi jeszcze buzował. Ciężko się dziwić, butelka wina dla niepijącej? To było sporo.
- Nie śpiewam pod prysznicem, a na pewno nie jak jesteś w pokoju obok - zastrzegła, obróciła się by go na szybko cmoknąć i zniknęła w łazience.
- No wiesz co... - fuknęła, nalała mu, oczywiście i sobie też. Oparła się o blat kuchenny z kubkiem w dłoniach i obserwowała go z lekkim uśmiechem. Wydawała się zadowolona. Wcześniej podsunęła mu cukier i miód do wyboru, razem z łyżeczkami.
Herbata była ciekawa w smaku, lekko cynamonowa, lekko owocowa, ale w inny sposob niż te mieszanki herbat owocowych do zalewania, bo nie miała w sobie kwaśnego hibiskusa.
- Smakuje? - zapytała, idąc do łożka i siadając na nim, ściągając jedną ręką narzutę i ozdobne poduszki. Przerzucila je niedbale przez krzeslo przy malym stole obiadowym.
Wsunęła się pod kołdrę.
- Piękną ma pani sukienkę, pani Chambers. Tylko trochę krótką.. i dlaczego nie depiluje pani nóg? - zagadała do stojącego w za dużej koszuli mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 22 2017, 16:59;

Parsknął śmiechem i zawołał za nią, zanim zniknęła:
- To jest molestowanie, młoda damo - chciał się jej odwinąć, ale zdążyła umknąć, więc dał za wygraną.
Dosłodził napar i spróbował z niemrawą miną, ale nawet on musiał przyznać, że całkiem to smaczne. Nie znał się na herbatach, więc nie widział szczególnej różnicy pomiędzy tą, czy inną.
- O dziwo całkiem niezła - przyznał jej, obserwując jak zdejmuje narzutę i poduszki. Wbił wzrok w jej nogi, starając nie gapić w sposób zbyt oczywisty, ale było ciężko. Niemal z rozczarowaniem przyjął, że schowała się pod kołdrą. Odstawił kubek, po czym oparł się o blat.
- Jestem silną i niezależną kobietą i sam decyduję, jakiej długości sukienkę mogę nosić. Poza tym... Podwójne standardy. Skoro mężczyźni nie golą nóg, ja też nie muszę - odparował z udawaną powagą. Zbliżył się kilka kroków do łóżka, zwijając z kuchni butelkę wody i obserwując opakowaną szczelnie kołdrą Tayę. Postawił butelkę koło łóżka.
- Rano może ci się przydać - stwierdził rozbawiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 22 2017, 17:43;

- Aha. A ja myślałam, że może to sierść pani kotów - pokiwala głową z udawana powagą, moszcząc się wygodniej, odstawila herbatę na stolik przy łóżku. Spojrzała na butelkę wody i podniosła wzrok na Theo, wyglądała jakby miała zaraz skomentować jakimś "awww" jego zachowanie, ale tego nie zrobiła. Poklepała miejsce koło siebie i ułożyła się wygodnie i na leżąco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Gru 26 2017, 20:09;

Spojrzał przez chwilę krytycznie na swoje nogi.
- To w sumie całkiem prawdopodobne - parsknął śmiechem, wchodząc na łóżko i wsuwając się obok Tayi. Przyjrzał jej się na krótką chwilę i zapewne pomimo okrutnej pokusy, skończyło się tylko na pocałunku na dobranoc. Theo zapewne po zgaszeniu światła pożartował jeszcze coś na temat tego, czy aby nie przynieść jej wiaderka, na wypadek jakichś nagłych sensacji żołądkowych, ale Crimson stwierdziła jednogłośnie, że to nie będzie konieczne.
Rano wstał wcześniej, co by skacowaną Tayę uraczyć jakimś lekkim śniadaniem. Jednakże jako że ze śniadaniem na kacu jest jak z przeszczepem (może się nie przyjąć), nie przesadzał szczególnie z wymyślaniem czegoś bardzo wymagającego. Rozstali się na niedługo, po śniadaniu, bo Taya miała kilka spraw do załatwienia w hotelu, ale przecież umówili się na wieczór do kina.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 42
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 29 2017, 17:01;

Doczłapał do hotelu mając nawet niezły czas. Niewątpliwie chłód motywował, aby żwawiej wyciągać kończyny. Szczególnie kiedy na końcu czekało ciepłe wnętrze. Chociaż tak po prawdzie to nie wiedział, ile czasu będzie mógł w nim spędzić - wszystko zależało od tego, co też za robotę wymyśliła dla niego Taya. Jednak jaka by nie była, nie zamierzał marudzić. Nie pierwszy raz robił coś dla niej i nie mógł narzekać. Współpraca była przyjemna, oczekiwania realne, płaca uczciwa - szkoda było tracić taką klientkę. Zresztą dlatego był skłonny przyjść do "Śpiącej" w święta, zwykle dzień wolny od wszelkich prac. Dobrze, że nie był religijny...
Nacisnął klamkę i popchnął drzwi, wchodząc do środka. Przecisnął się przez grupę świętujących w pubie ludzi i skierował piętro wyżej, do recepcji hoteliku. Nie do końca wiedział gdzie aktualnie szukać Tayi, ale spodziewał się, że tam najprędzej się dowie. Gdy znalazł się w holu okazało się jednak, że miejsce za podłużnym biurkiem jest puste. Rozejrzał się po schludnie urządzonym wnętrzu, nie widząc co teraz robić. Może wrócić się do pubu i tam zapytać...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t435-lucas-laverne#8489
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 29 2017, 20:14;

/początek, 25.12, ok 10:00

Ona jak zwykle jeszcze coś robiła, załatwiała, dogadywała. Nic niespodziewanego. Zbiegała po schodach akurat chwilę po tym, gdy Lucas pojawił się w środku. W jednej ręce miala telefon, w drugiej kluczyki.
- O, jesteś, świetnie, idealnie - obrzuciła wzrokiem sylwetkę mężczyzny - Mam nadzieję, że nigdzie się nie śpieszysz, co? - uśmiechnęła się i podeszła do niego, by się przywitać.
- Musimy się jeszcze gdzieś przejechać zanim zaczniemy - ruszyła do wyjścia, machnąwszy na Laverne dłonią by szedł za nią. Najwyraźniej miała jakiś plan i chyba nie zostało meżczyznie nic innego niż się dostosować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 42
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 29 2017, 22:03;

Taya wpadła do pomieszczenia jak burza, najwyraźniej pochłonięta ostatnimi obowiązkami. Dla Lucasa, którego dzień zaczął się raczej leniwie, było to jak solidne szturchnięcie. Mimo tego atmosfera pośpiechu jakoś ciężko mu się udzielała. - Ja nie. - odparł z uśmiechem, wyraźnie sugerując, że pod tym względem chyba aktualnie są przeciwieństwami. Gdy został pośpieszony ruchem ręki, posłusznie ruszył za Tayą w stronę drzwi wyjściowych. Strach pomyśleć, co też takiego planowała... Nie komentował jednak tego w żaden sposób, jedynie uśmiechał się lekko, ponownie przechodząc między gośćmi pijącymi w pubie na parterze, w ślad za właścicielką tegoż przybytku. W ten sposób dotarł na zewnątrz, a następnie do wnętrza wehikułu którym dysponowała dziewczyna.
- To gdzie mnie wywozisz? Nie zostawisz mnie tam, nie...? - zaśmiał się, zamykając za sobą drzwi i zapinając pasy. - Po drodze mogłabyś też powiedzieć, do czego potrzebujesz mnie w święta. Umieram z ciekawości. - dodał jeszcze bez choćby cienia złośliwości. Naprawdę interesowało go, co też takiego pilnego, że nie może poczekać dwóch dni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t435-lucas-laverne#8489
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Gru 29 2017, 22:09;

- Nie, chyba, że będziesz bardzo chciał. Albo będziesz bardzo nieznośny - zapewniła go, samej zapinając pasy i ruszając powoli, wjeżdżając na drogę.
- Zlecenie niespodzianka.. właściwie, nie mam pojęcia jak je wycenić. Ale to powiesz mi jak skończysz, bo to trochę zajmie... - zmarszczyła nos. Najwyraźniej nie chciała nic powiedzieć. A droga przed nimi długa! Mimo tego, Taya w ogole nie pisnęła słowem nawet dokąd jadą, choć mógł się domyślić, że do NY.

ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sty 03 2018, 13:44;

/poświątecznie

Ilość pracy w hotelu w okresie okołoświątecznym była zawsze spora, ale Tayi nie przeszkadzało to specjalnie. Nie miała przynajmniej czasu, by myśleć o tym, że nie ma z kim świat spędzać. To znaczy ma, ale wiadomo.. W tym roku jednak było inaczej i swój czas dzieliła między pracę, Theo, Vinca, trochę też Lucasa, bo wiedziała, że ten nie ma co ze sobą zrobić na święta. Sylwester planowali spędzić razem z Chambersem. Musiała przyznać, że ta relacja podobała jej się coraz bardziej. Nadal w zupełnie inny sposób niż kojarzące jej się z okresem nastoletnim motylki w brzuchu, ale równie przyjemnie. Tylko jakoś spokojniej. Nie potrafiła tego określić, ale też nikt tego od niej nie wymagał dotychczas. Theo pewnie nadal był radośnie, uroczo nieznośny. W tym przypadku nic się nie zmieniało, chociaż wziął do siebie słowa Tayi o byciu czasem trochę poważniejszym. Tak czy siak, chyba było im dobrze.
Męczyła ją za to sprawa z Vincentem, choć może sprawa to źle powiedziane. Oddalali sie od siebie, ale nie do końca potrafiła powiedzieć dlaczego. Nie chciała tego, a równocześnie miała wrażenie bycia kompletnie bezsilna w tej sprawie. Spotykali się u niej i u niego by nadal oglądać seriale czy filmy, chociaż w obecnym okresie rzadziej, co wcale nie pomagało. Taya z tych spotkań wychodziła często jakoś przygnębiona.
Obecnie zajmowała się praca na recepcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sty 03 2018, 14:08;

Arthur był zwykłym pracownikiem fabryki, jakich wielu. Gdzieś, niedawno wieść gminna niosła, że z powodu problemu alkoholowego dwa miesiące temu rozstał się z żoną. Tak twierdziły co złośliwsze baby, a jaka była prawda? Trudno powiedzieć. W tym mieście z racją było, jak z dupą. Każdy miał swoją własną, a innej nie chciał oglądać.
Fakt jednak pozostawał faktem, mężczyzna tegoroczne święta spędził samotnie. Zaraz po festynie, wszystkich bzdurnych kolacjach i lekkim przestoju w pracy w fabryce, wziął on dwie zmiany pod rząd. Godzinę temu skończył, ale ani mu się śniło wracać znowu do pustego mieszkania. Zatrzymał się więc pod hotelikiem Crimsonówny, który to - po rewelacjach, jakie usłyszał na mieście - z dnia na dzień kusił coraz mocniej, by zapoznać się z szeroką ofertą usług i przytulnymi, wygodnymi pokojami.
Ciężkie kroki zapracowanego mężczyzny odbiły się echem po recepcji hotelu. Zmrok zapadał szybko, godzina także była dość późna, nie zdziwiła go więc spokojna, senna atmosfera we wnętrzu... Jak i widok jednej, samej, jak palec kobiety po drugiej stronie kontuaru. Odchrząknął lekko, by zwrócić na siebie jej uwagę, jeśli jeszcze nie zrobiły tego kroki. Wyglądem niczym się nie wyróżniał pośród całej, szarej, miasteczkowej masy, która okazyjnie wynajmowała tutaj pokój. Można by nawet rzecz, że mężczyzna postarał się, by wyglądać przyzwoicie. Gdy dotarł bliżej, wyczuwalny był również zapach wody kolońskiej. Nie miał jednak przy sobie żadnego bagażu, z wyjątkiem jednej, niezbyt wielkiej, pracowniczej torby.
- Dobry wieczór - przywitał się, opierając nonszalancko łokieć o blat. - Można się zapoznać z ofertą? - Przetaksował Tayę chłodnym spojrzeniem od stóp do głowy. Zdawał jej się przyglądać odrobinę za długo.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
- Noah (remiza, Rosa)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sty 03 2018, 15:59;

Podniosła głowę znad swoich spraw gdy stanął przy kontuarze, uśmiechnęła się do mężczyzny odruchowo i podniosła.
- dzień dobry - zdawała się nie zwracać uwagi na jego spojrzenie, może nawet nie dostrzegła tego jak się jej przyglądał, wciąż głowę mając zajętą sprawami nad którymi siedziała.
Wskazała na tablicę obok.
- jedynka, dwójka lub trójka, obecnie wszystkie są wolne więc może ona wybrać odpowiadającą panu opcje - uśmiechnęła się tłumacząc co i jak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sty 03 2018, 17:51;

Mina mężczyzny niemal jednoznacznie zdradzała, że nie do końca takiego przedstawienia oferty się spodziewał, jednak nie powiedział tego głośno. Zamiast tego przyjrzał się raz jeszcze ofercie, a dokładniej - cenom. Właściwie to nie było niczego złego w zagraniu sobie w hotelową ruletkę. Mimika mężczyzny wydawała się wskazywać, że właśnie go olśniło.
- Dobrze, wezmę jedynkę, na parę godzin wystarczy. - Odparł, grzebiąc w portfelu. Opłacił gotówką noc w jednoosobowym pokoju, w międzyczasie nie mogąc powstrzymać się od komentarza.
- W takiej dziurze prosperujecie? Pani to jest prawdziwą kobietą interesu, pani Crimson - łypnął na nią rozbawiony raz jeszcze, wyciągając jeszcze trzydzieści kredytów napiwku.
- Zaprowadzi mnie pani na górę? - Zaproponował niewinnie, uśmiechnięty od ucha do ucha.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
- Noah (remiza, Rosa)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sty 03 2018, 18:01;

Na parę godzin? Trochę dziwne, ale Taya pomyślała że może chce się przespać na kilka godzin. Mógł pracować na którymś ze statków transportowych i chcieć odpocząć po ludzku, z łóżku. W sumie mu się nie dziwiła, podobało jej się na statku ale długie podróże musiały być ciężkie.
- Trochę samozaparcia i doświadczenia.. - opuściła na moment oczy na komplement. - oczywiście - wyszła zza kontuaru i z kartą w ręku ruszyła w górę, do pokoju przydzielonego mężczyźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sty 03 2018, 20:13;

Pozwolił pani Crimson pójść przodem. Nie bez powodu, rzecz jasna i wcale nie chodziło tu o to, by się przypadkiem nie zgubić. Cóż jednak biedna Taya mogła o tym wiedzieć? Może przyglądał się jej uważnie i zbyt długo, może odrobinę zbyt bezczelnie a idąc, czuła na sobie jego wzrok, ale czy to był pierwszy raz? Wiele oprócz tego nie wydarzyło się po drodze. Jedynie młoda pokojówka pożegnała się z obojgiem, właśnie skończyła pracę na dziś i mogła wracać do domu. Oboje mogli usłyszeć, jak zbiega po schodach i zamyka za sobą drzwi. Ile osób o tej porze mogło się tutaj kręcić?
- Od dawna nie miałem kobiety... - Zebrało mu się na wyznania, gdy oboje stanęli już u progu otwartego pokoju, kiedy światło automatycznie zapaliło się w momencie gdy pani Crimson wsunęła kartę do czytnika i uchyliła drzwi. Delikatnie, acz stanowczo popchnął Tayę, by znalazła się wewnątrz, razem z nim. Przysunął się bliżej, stanowczo zakłócając prywatną przestrzeń kobiety, lada moment i obejmie ją w talii.
Oboje pomieszczą się na wąskim łóżku. Z pewnością.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
- Noah (remiza, Rosa)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sty 03 2018, 21:12;

Nie zdawała sobie z tego wszystkiego sprawy. Bo skąd? Naiwnie sądziła ze facet chce się przespać. Bo chciał, ale w innym tego słowa znaczeniu.
- przepraszam? - odwróciła się gdy wepchnal ja do środka i spojrzała na niego z kompletnym niezrozumieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 03:30;

W pół do dziesiątej wybiło na cyfrowym zegarku stojącym na niskiej etażerce za plecami Tayi. Przytulne łóżko aż prosiło się o wypróbowanie, a towarzyszka dzisiejszej nocy wciąż była tak okropnie bierna... Łamało to serce Arthurowi, który przed przyjściem tutaj nasłuchał się w Pechowcu o doskonałej renomie lokalu. Drzwi za obojgiem zatrzasnęły się z cichym kliknięciem. Po co niepokoić pozostałych gości w taki wieczór? O ile jacyś faktycznie się tutaj znajdowali, bowiem mężczyzna niczego po drodze nie usłyszał. Pozwolił sobie po przykrótkim wstępie zrzucić z ramienia ciężką torbę i podstawić ją pod ścianę - tak myślał. W istocie oparł ją o futrynę, częściowo również o drzwi. Nie zauważył tego, bo przez cały czas spoglądał łakomie na Tayę. Czy aby na pewno nic nie rozumiała? Czy nie chciała rozumieć...?
- Nie, to ja przepraszam - uśmiechnął się kącikiem ust i cofnął o krok, by przekręcić zamek w drzwiach - może chciałabyś się najpierw odświeżyć?
Pytanie okazało się być jednak retoryczne. W mgnieniu oka bowiem zrzucił z siebie płaszcz i napierając na dziewczynę, chwycił przy okazji za kryjącą ją odzież. Wystawiając wreszcie na światło dzienne całą ogarniającą go frustrację szarpał za sweter kobiety, ściągał przez jej głowę. Przy tym niewiele robił sobie z ewentualnych protestów. Dopiero teraz Taya mogła zdać sobie sprawę, że zapach wody kolońskiej sprytnie tuszował wypite wcześniej procenty. Sapiąc obleśnie dobierał się do niej pijany klient, pod którego ciężarem, chcąc, nie chcąc musiały jej się ugiąć nogi, gdy wreszcie dotarły do brzegu materaca. Nim to się stało, została skrupulatnie pozbawiona górnych warstw odzieży. Nawet, gdyby chciała zacząć krzyczeć, miałaby utrudnione zadanie. Musiałaby wpierw sprawić, by mężczyzna przestał ją całować, a robił to łapczywie i z wielkim zaangażowaniem. Z całą mocą swojej desperacji, która go tutaj przywiodła. Pozbawianie jej dolnych części odzieży szło mu zdecydowanie wolniej - cały czas przyciskał ją do łóżka swoim własnym ciałem.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
- Noah (remiza, Rosa)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 09:37;

Do Tayi naprawdę kilka pierwszych sekund nie dochodziło co tu się właściwie dzieje, było to dla niej chyba zbyt absurdalne i bezsensowne by mogło być prawdziwe. Bo plotki bab w kościele to jedno, ale to co się tutaj działo - całkiem co innego. I w takim zdziwieniu i niezrozumieniu trwała chwilę za długo najwyraźniej, bo nie zdążyła się wycofać.
Zapach alkoholu sprawił, że zrobiło jej się niedobrze. Próby odepchniecia mężczyzny zapewne niewiele dały, poza poodrapaniem napastnika, zaczęła więc okładac go pięściami po głowie i plecach, a jeśli udało jej się na chwilę wyrwać to wydarła się
- SALLY?! - zawołała swoją sprzątaczkę, z nadzieją ze ta jeszcze nie wyszła - POMOCY!! - dodała, bo jacyś klienci pokój mieli, więc może też coś usłyszeli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 09:50;

Pora była późna, ale wizyta pana Edamsa nie była nieuzasadniona. Spotykali się z Tayą co jakiś czas na wieczorki filmowe, choć ostatnimi czasy znacznie rzadziej. Jedno, że chciał by Diego myślał, że tak naprawdę nie łączy go z Crimson za wiele, dwa, że spotkania te, boleśnie mu przypominały, że ta znajomość nigdy nie wejdzie na wyższy level. Taya zdawała się być szczęśliwa z Theo, więc jemu pozostało tylko trzymać się z boku.
Poruszał się po ciemnych korytarzach intuicyjnie, w końcu ponad miesiąc tu mieszkał i pracował - zarówno na recepcji, housekeepingu, jak i za barem, zastępując Marylina. Wszedł po schodach na górę, zapukał do drzwi mieszkania Tayi, szarpnął za klamkę i …zamknięte. Nie było jej ?
Zapomniała?
Podrapał się po głowie, zapukał jeszcze raz. Znowu cisza. Przyłożył ucho do drzwi. Też cisza.
No nic. Chyba zapomniała. Albo była gdzieś ze swoim lubym. Wzruszył ramionami, uznając, że zadzwoni rano i zaczął schodzić na dół.
I wtedy usłyszał krzyk, który zmroził mu krew w żyłach. Trudno było nie rozpoznać tego głosu.
- TAYA ?! - krzyknął, podbiegając do drzwi, z których najprawdopodobniej słychać było krzyk. W końcu był to mały hotel. Szarpnął za drzwi, ale oczywiście te nie ustąpiły. Pieprzone zatrzaski ! Kopnął w nie ze złości, jakby to miało mu jakoś pomóc.
MYŚL ! Myślmyślmyśl…karta ! Zerwał się ze swojego miejsca i przeskakując o kilka stopni, pobiegł do pustej recepcji. Pamiętał jak Taya mu pokazywała gdzie leży uniwersalna karta, do otwierania wszystkich pokoi. Przydawała mu się, gdy miał zmianę na sprzątanie pokoi. Tyle, że teraz nie będzie pukał trzy razy oznajmiając za każdym razem „housekeeping!”
Wbiegł z powrotem, dzierżąc kartę w dłoni. Czy udało mu się otworzyć właściwe drzwi?

Jeżeli tak, wpadł do środka, szarpnięciem próbował oderwać zboczka od Tayi i wymierzyć mu cios w szczękę
Jeżeli nie, czekamy na MG
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 17:37;

Do pewnego stopnia znieczulony przez alkohol mężczyzna rzeczywiście nic nie robił sobie z desperackich prób wyrwania się z uścisku. Był bowiem równie zdesperowany, jak i ona. Bicie po głowie, czy gdziekolwiek Taya sobie życzyła, a nie było to przyrodzenie, zdawało się pozostawać niezauważone. Wzdrygnął się i podniósł dopiero, gdy z całą siłą swojej kobiecej furii przylała go w skroń. Chwilowo przerwał także próby ściągnięcia pani Crimson spodni. Wszystko to dało jej dość czasu, by zawołać pomocy. Na pewno nawoływania usłyszał Vincent, ale czy ktoś jeszcze...?

Parzyste - Korytarze są kompletnie puste, mieszkańcy hotelu zaś albo nie słyszą krzyku gwałconej kobiety... albo słyszeć ich nie chcą.
Nieparzyste - Szczęśliwie pokojówka, którą Taya wraz z Arthurem mijali jakiś czas temu zawróciła w połowie drogi. Pędząc do pokoju socjalnego po zostawiony tam telefon, usłyszała krzyk pani Crimson. Pospiesznie zgarniając telefon, popędziła piętro wyżej. Znalazła się na miejscu tuż za Vincentem. Orientując się w sytuacji, wybiera numer na policję.

Vincent trafia do odpowiedniego pokoju, karta nie okazuje się być ani felerna, ani i słuch go nie zawiódł. Po pokonaniu lekkiego oporu postawionego mu przez ciężką torbę postawioną przy drzwiach, uchyla je na tyle, że jest w stanie wejść do środka. Mężczyznę odnajduje ze spodniami opuszczonymi już do połowy pośladków, nie ma więc żadnych wątpliwości, co się tutaj wydarzyło. Zbyt ociężały jednak (a może pijany?) nie potrafi szybko wstać z Tayi. Jedyne, co Edams może szybko zrobić, to przeturlać go na bok, by wydostać spod niego Tayę. Co do uderzenia... Cóż. Ociężały, czy nie ociężały, zdołał przyciągnąć do siebie Edamsa, który nie był w stanie przytrzymać go na tyle, by przylać, a bliski kontakt twarzą w twarz wykluczał wzięcie zamachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 19:27;

6- Parzyste - Korytarze są kompletnie puste, mieszkańcy hotelu zaś albo nie słyszą krzyku gwałconej kobiety... albo słyszeć ich nie chcą.

Korytarze były puste, więc nikt, prócz Vincenta nie słyszał jej krzyku. Zdążył chyba w ostatniej chwili. Udało mu się sforsować drzwi i wejść do środka. Tam zastał delikwenta z portkami opuszczonymi do połowy tyłka, więc łątwo było się domyślić, że nie zamierzał się jedynie przytulać.
Nie udało mu się trzasnąć męzczyzny w twarz, ale najważniejsze, że uwolnił Tayę spod tego rozlazłego cielska. Odór alkoholu uderzył Edamsa w nozdrza. Postanowił wykorzystać,z pewnością w tej chwili zaburzony, zmysł równowagi delikwenta i  z całej siły pchnął go do przodu, by go przewrócić. Fakt, że koleś miał spuszczone spodnie, powinien ułatwić sprawę.
Stanął między półnagą Crimson a jej oprawcą, odgradzając go od niej.
- Trzymaj...swoje brudne łapska....przy sobie- wycedził przez zaciśnięte zęby, drżąc z wściekłości.
I jak tylko miał możliwość przydzwonił mu stopą w nos, tak na wszelki wypadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 20:00;

Taya usłyszała pewnie Vincenta i jeśli mogła to wydarła się jeszcze raz, tym razem z jego imieniem. Wieczorek filmowy - wpadło jej nagle do głowy, ale szybko poszybowalo dalej,bo jednak o tym teraz nie myślała. Podciagnęła się na rękach żeby usiąść i zakryła dłońmi, obserwując całą sytuację, chwilowo niezdolna do ruszenia się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 21:26;

Mężczyzna nadal trzymał Edamsa blisko siebie, za odzież. W opuszczonych spodniach, czy nie, padłby popchnięty tam, gdzie Vincent sobie tego życzył, w efekcie czego obaj wylądowali na materacu łóżka. Nieszczęsny napastnik wciąż w niekomfortowej pozycji, bo na dole. Taya była już względnie bezpieczna, zdążyła odsunąć się na bezpieczną odległość, a nawet okryć! Arthur tymczasem bezrozumnym i odrobinę gniewnym spojrzeniem przyglądał się Vincentowi. Nic nie rozumiał, ale to absolutne nic.
- Przecież zapłaciłem! Za mało?! - Oburzył się zamiast kajać za swoje zachowanie i dopiero w tej chwili odepchnął od siebie Edamsa. Nieco niezdarnie, w bok. Jeśli chciał, mógł teraz celować piętą, gdzie chciał.
- Oddawaj moje pieniądze ty kurwwiarzu alfonsie! - Ze wściekłości aż oślinił się lekko na brodzie i podciągnął spodnie. Nici z relaksu, tego był już pewny, pozostały tylko kwestie finansowe. Zamroczony umysł nie rozumiał, jaką krzywdę wyrządził kobiecie. Zajęty garderobą dał w tej chwili zapewne porządnie rozzłoszczonemu Vincentowi perfekcyjną szansę na nokautujący atak.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
- Noah (remiza, Rosa)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sty 04 2018, 22:19;

Gniew w młodym Edamsa wzrastał proporcjonalnie, do każdego kolejnego słowa bełkotanego przez tą gnide. Zwykle nie dawał się ponosić emocjom, kalkulował wszystko na zimno, uchodząc przez to, za nieco oziębłego emocjonalnie. Teraz jednak puściły mu nerwy.
- Ja ci dam kurwiarza...- wysyczał i nie patyczkując się, po prostu wymierzył mu cios w szczękę. Nie zabije go to, ale powinno znokautować do czasu przyjazdu policji, którą w razie powodzenia ataku, miał zamiar wezwać od razu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Similar topics

-
» Empire State Building
» KALONA - DEMON PRZEDWIECZNY
» Król Azylu, anioł czy demon - gra minki
» New York-New York Hotel & Casino
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnica Północna-