Share|

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Lip 19 2017, 23:44;

First topic message reminder :




HOTELIK ŚPIĄCA POD ANIOŁEM


Składa się z recepcji mieszczącej się w niewielkim holu, pomieszczeń dla obsługi, dwóch długich korytarzy, po jednym na każde piętro oraz oczywiście pokojów hotelowych. Na cztery pokoje przypada jedna łazienka i dwie osobne toalety. Najdroższe, a zarazem największe „apartamenty” mają własne, osobne łazienki z toaletą. Całość urządzona jest schludnie, ale bez większych luksusów, wszystko jest w kolorystyce beżowo-niebieskiej. Sypialnie są trzy- dwu- bądź jednoosobowe, z czego jednoosobowych jest najwięcej. W razie potrzeby hotelik oferuje także możliwość dostawienia jednego łóżka, czy zamówienia cateringu.
Piętro niżej znajduje się pub.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 10 2017, 14:01;

Ano miał telefon, nawet wymienili kilka smsów. Nie bombardował jej nimi jednak, bo sam nie był raczej typem osoby, która wymaga stałej uwagi. Tym bardziej, że oswojenie się z tą sytuacją pewnie trochę ich dwójce zajmie, tym bardziej, że traktował ją z ostrożnością równą tej, którą traktuje człowiek natknąwszy się na ranną zwierzynę. Dał czas jej, dał czas sobie... I chyba dobrze to na niego wpłynęło. Doszedłwszy do wniosku, że co ma być to będzie, jak będzie to dobrze, jak nie będzie - trudno. Uznał to za bardzo zdrowe podejście.
Dzisiejszy poranek spędził w dokach. Stwierdził, że czas najwyższy rozejrzeć się za pracą, bo oszczędności, z którymi tutaj przyjechali nie były wieczne. Udało mu się załatwić sobie parę całkiem opłacalnych kursów, więc w gruncie rzeczy dość z siebie zadowolony chciał wracać do domu, gdy pomyślał, że może przecież odwiedzić Tayę. Dwa dni to chyba nie aż tak szybko, by sobie pomyślała, że ją nachodzi, prawda?
Zmienił więc kurs i obrał drogę do hotelu, przypuszczając, że gdzie indziej mógłby ją znaleźć, jak nie w pracy? Będąc już nieopodal budynku dostrzegł znajomą sylwetkę na zewnątrz, tak pochłoniętą kubkiem i papierosem, że pewnie go nawet nie zauważy, jeśli ją zajdzie od tyłu. Po chwili jednak zaniechał tego pomysłu uznając, że jak stłucze kubek, to kolejnym, co stłucze, będzie on sam. Nie będzie ryzykował.
- Kto cię tak zestresował, że widzę cię z papierosem? - Zapytał podchodząc. Uśmiechnął się na jej widok wesoło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 10 2017, 14:13;

Od czterech lat właściwie była pochłonięta pracą i to tam spedzała najwięcej czasu. Pomijając już to, że jej mieszkanie wciąż stało puste, a Taya zajmowała pokój przy biurze na górnym piętrze hotelu. Raz na kilka miesięcy wpadała do starego mieszkania przetrzeć kurze, albo wynajmowała do tego sprzątaczkę. Wszystko, oprócz mebli zostało spakowane w kartony i stało w jednym z pokoi. Myślała, że mogła by je wynająć... Ale nie miała do tego serca. Za dużo wspomnień by wpuszczać tam kogoś.
Jej te dwa dni też dobrze zrobiły, kilka smsów na które nie odpisywała za szybko, mówiąc sobie że to dlatego, że jest przecież zajęta, ale przy okazji dlatego, że nie miała zamiaru wisieć na telefonie i nie daj Boże może jeszcze czekać na odpowiedź. Brała to wszystko na spokojnie, również wychodząc z założenia co będzie to będzie. Serce nie biło jej szybciej na jego widok, nie miała też motylków w brzuchu, ale zdecydowanie ucieszyła się, że przyszedł. Uśmiechnęła się do niego, wypuszczając chmurę dymu i gaszac niedopałek.
- Musiałam dzwonić do hurtowni, bo z nimi praktycznie nie da się dogadać w inny sposób - wyrzuciła go do kosza nieopodal i podeszła do Theo by cmoknąć go w policzek.
- A Ty? Gdzie się szwędasz? - zainteresowała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 10 2017, 17:02;

Gdy Taya podeszła, żeby ucałować go w policzek tak się obrócił, że trafiła w usta. To był lekki pocałunek, mimo że chwycił ją w talii i przyciągnął, ale doprawdy nie widział powodu, dla którego mieliby się całować w policzki, skoro już mieli za sobą całowanie w usta.
- Niedobrze, że dają ci aż tak popalić - zmarszczył brwi. Ta praca nie była lekkim kawałkiem chleba, a Chambers zaczynał mieć wrażenie, być może mylne, że Crimson się zdecydowanie przepracowuje.
- Byłem w dokach - wskazał ręką, jakby chciał pokazać kierunek z którego przyszedł. - Udało mi się załatwić sobie parę kursów. Jak się okazuje, zbyt wiele lotów tutaj nie mamy - uśmiechnął się trochę zdawkowo. - Na razie powinno wystarczyć, potem... Potem się zobaczy - jakoś tak się zawahał przy tym potem. Nie wiedział, co będzie potem.
- Oprócz użerania się z hurtownią, co porabiałaś? - Zainteresował się, zbywając temat swojej nowej pracy. Ciężko będzie mu przywyknąć, że to nie Waszyngton. Z tego, co udało mu się zaobserwować, same te statki pozostawiały wiele do życzenia. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
- Masz chwilę żeby wyskoczyć dzisiaj na jakąś kolację? - Zapytał, skoro już na siebie trafili. Może go wciśnie w swój napięty grafik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 10 2017, 17:35;

- Ej - obruszyła się, opierając dłoń na jego mostku gdyby chciał przedłużyć pocalunek, żeby się wycofać. Niby jej to nie przeszkadzało, ale nigdy nie była fanką publicznego okazywania uczuć. Nawet, jak w teorii nikt ich nie widział i był to bardziej całus niż pocałunek.
- Popalić? Nie przesadzajmy.. tylko muszę zadzwonić i tak dalej, nie lubię dzwonić. A oni udają, że nie wiedzą, ze to samo zamawiam co miesiąc od lat - wzruszyła ramionami, odsunęła się, spojrzala w swój kubek i wypiła resztę herbaty. Co do przepracowania na pewno zdecydowanie by zaprzeczyła, ale Chambers miał rację. Miała tylko prace, no prawie, więc starała się zajmować sobie jak najwiecej czasu. I nie ukrywajmy, to była robota dla dwoch osób, a ona od czterech lat ciągnęla to sama.
- Tak? Świetnie, cieszę się. Pewnie miałeś już dość nicnierobienia - wspominał jej coś o tym przecież. A o potem.. cóż. Sam mówił, że być może nie chce tu zostawać i Taya miała to wciąż gdzieś z tyłu głowy w pamięci.
- Oprócz tego załatwiłam ci jeszcze kilka numerów, tak jak kiedys rozmawialiśmy, do przewoźników.. Niektórzy szukają pilota, inni "może szukają pilota".. Wyślę ci to potem smsem - wydawała się zadowolona z siebie, że udało jej się to ogarnąć.
- Dzisiaj? - uniosla brwi i spojrzała na hotel, a potem znów na Theo, westchnęła - ..może mi się uda coś wymyślić. O której chciałeś iść? - chyba wyciąganie jej nagle i bez zaplanowania tego wcześniej było dla niej cieżkie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Lis 11 2017, 11:43;

Bynajmniej nie poczuł się zrażony jej zdystansowaną reakcją.
- Biurokracja - skrzywił się w odpowiedzi, krzyżując ręce na torsie. Na pewno by zaprzeczyła, dlatego też nic na ten temat nie powiedział. Mógł się jedynie domyślać, czy to zaawansowany pracoholizm, czy może chęć zajęcia czymś myśli. Zresztą, sam aż tak bardzo nie różnił się pod tym względem. Też już go roznosiło od tego nieróbstwa, bo w porównaniu do Waszyngtonu, gdzie dzielił swój czas pomiędzy loty a sen, tutaj przebywał na wakacjach.
- Zdecydowanie - zgodził się skwapliwie. - Byłoby fajnie, im więcej tym lepiej. Jak mówiłem, niewiele tutaj kursów. - Właściwie nie do końca powiedział, że nie chce tu zostawać, a raczej, że potrzebowałby naprawdę dobrego powodu, żeby zostać. Różnica bardzo subtelna, prawie niewyczuwalna, ale jednak, dość istotna.
Roześmiał się widząc wzrok, z jakim spojrzała na hotel.
- Twoja jedyna i prawdziwa miłość, co? - Zapytał żartobliwie. - Wieczorem. Dostosuję się do ciebie, bo jak się zapewne domyślasz, jeśli chodzi o mój czas, musiałbym wcisnąć tę kolację pomiędzy, pomyślmy... - urwał na chwilę. - Nic nie robieniem, a przekopywaniem ogródka. Wspominałem, że ktoś zrył obcasami trawnik jak dzika świnia w poszukiwaniu żołędzi? Ojciec twierdzi, że teraz żadna trawa tam nie urośnie i uparł się, żeby wszystko przekopać - wyjaśnił, przeciągając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Lis 11 2017, 12:13;

- mam nadzieję, że nei pokrywają się z tym, co znalazłeś. Dostałam jeszcze informację o jednym przewoźniku, który dopiero coś zaczyna i chyba będzie szukał całej ekipy, ale musze więcej podpytać i przekieruję cie dopiero dalej, dobrze? - znała to środowisko w pewnym stopniu, w końcu z tego się utrzymywała. Sporo osób pracujących w tej branży znała, bo zatrzymywali się tutaj.
Taya nie uważała się za naprawde dobry powód, a na pewno nie na chwilę obecną, gdzie sama nie wiedziała co i jak. Pomijając już jej koszmarną samoocenę.
- nie mam za bardzo wyboru - wzruszyła ramionami, na komentarz o miłości. Lubiła to, owszem, ale czasem miala serdecznie dość.. były takie momenty.Rzadko, ale jednak.
- Czyli po prostu szukasz wymówki, co? Żeby nei musieć kopać tego ogródka dzisiaj - parsknęła - Jestem pewna, ze twój ojciec nie będzie zadowolony jak powiesz mu, że wolisz chodzić nie wiadomo gdzie ze mną niż kopać ogródek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Lis 12 2017, 10:18;

- Tak czy siak chętnie sprawdzę. Tęsknię za lataniem, a jak tak dalej pójdzie, zapomnę jak się w ogóle uruchamia to ustrojstwo - uśmiechnął się lekko. W zasadzie mógłby ją też podpytać czy to, co znalazł, jest w ogóle opłacalne, skoro miała takie porównanie. Mieli jednak niezliczoną ilość czasu na rozmowy i nie sądził, by konieczne było rozmawiać o pracy akurat teraz.
Theo pewnie byłby zdziwiony tym, że Taya ma koszmarną samoocenę. Po pierwsze dlatego, że nie widział ku temu powodu, ale też dlatego, że bynajmniej nie sprawiała takiego wrażenia. Albo zatem tak do tego przywykła, że nie było to widoczne, albo potrafiła wspaniale udawać.
- Zawsze jest wybór - przekrzywił głowę, patrząc na nią badawczo, po czym oparł się ramieniem o ścianę. Konsekwencje tych wyborów były już osobną kwestią, tym niemniej, zawsze jest jakieś wyjście. Przynajmniej lubił tak myśleć.
- Masz mnie - parsknął śmiechem, sygnalizując, że to w dużej mierze żart. - Och, nie sądzę, żeby miał coś przeciwko. Zaczyna go łapać skleroza, wczoraj mnie zapytał, gdzie zgubiłem okulary - dodał, wciąż rozbawiony. Niestety to była prawda, ojciec Theo choć jeszcze w miarę sprawny, zaczynał coraz bardziej niedomagać. Czasem Chambers się zastanawiał, czy będąc w wieku ojca wolałby wpierw stracić przejrzystość umysłu, czy sprawność fizyczną. Ciężki wybór.
- To jak? O której mniej więcej skończysz batalię z hurtownią? - Zapytał w końcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Lis 12 2017, 12:03;

- A to nie tak, jak z jeżdżeniem na rowerze, że jak raz się nauczysz to pamiętasz do końca? - w sumie nie miała pojęcia, jej wiedza ograniczała się do prowadzenia samochodu, a to żadne porównanie. Sprzęty, na których pracował Theo widziała jedynie z daleka, bo nie bardzo miała powody by pojawiać się w dokach.
A co do jej samooceny.. Tak naprawdę nie bardzo miała za bardzo kiedy o tym myśleć, skoro całkowicie odsunęła od siebie tę część.. siebie. Jakkolwiek źle to nie brzmi. Nie chodziła do pubów, nie jeździła do klubów w Philly, w Rode niekoniecznie był ktokolwiek, kto by się nią interesował, a jak wspomniałam wcześniej - mogła tego nie zauważyć. Bo taka osoba musiałaby być dość bezpośrednia w działaniach i słowach, a na to zapewne Taya by nie pozwoliła. Dziwnym trafem pozwoliła na to dwójce "starych znajomych", którzy wrócili po latach, być może bardziej obcy niż ludzie, którzy tu zostali.
- Tak, mogę to zostawić i wyjechać wąchać kwiatki na łąkach i jeść trawę. Wiem, wiem, zawsze jest wybór - machnęła ręką. Taki wybór to żaden wybór, ale przyzwyczaiła się. Nie miał kto poprowadzić tego, czym się zajmowała gdyby chciała wyjechać - choćby na wakacje.
- Och.. - posmutniała lekko - Jak sobie z nim w ogóle radzisz? - zapyta,a Taya na pewno odpowiedziałaby, że wolałaby stracić czyste myślenie niż sprawnośc fizyczną. Tego pierwszego nei byłaby zapewne świadoma, to drugie sprawiało, że starsze osoby czuły się w pewien sposób poniżone.
- Wiesz co.. - zerknęła na godzinę w telefonie - Daj mi jeszcze.. Chociaż w sumie, to gdzie idziemy? - uniosła na niego wzrok. Zależnie od tego gdzie sie mieli wybrać, to może w ogóle powinna sie przebrać? I czy to w ogole była randka? Dopiero dotarła do niej a myśl.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Lis 12 2017, 12:40;

Roześmiał się.
- Obawiam się, że tam jest trochę więcej przycisków, niż w rowerze, co po czasie może się pomieszać. Cóż, najwyżej w wielkim stylu wyląduję gdzieś w środku miasta - wzruszył ramionami. Pewnie byłby dość mocno zdziwiony, że nie miała okazji zobaczyć z bliska statku. Ani tym bardziej odbyć nim jakiejkolwiek podróży. Jako że było to coś, co kochał, uważał, że każdy powinien przynajmniej raz w życiu wsiąść na podkład. Co prawda transportowce nie były tak ekscytujące jak te przeznaczone do celów militarnych, ale przecież nie będzie wybrzydzał.
Podobno czasem łatwiej otworzyć się na kogoś, kto w gruncie rzeczy jest ci obcy. Oni niby się znali, a jednocześnie jakby nie do końca. Ich wspólna historia sprzed lat przyblakła nieco i ciężko było się doszukiwać analogii z tym co było, a jest teraz. Właściwie chyba nawet wolał traktować to zupełnie osobno.
- No wiesz co? Papierosy jeszcze rozumiem, ale wegetarianizm? - Zapytał, z żartobliwym oburzeniem na jedzenie trawy. Może nie był to ciekawy wybór, ale zawsze jakiś, prawda? Tutaj jednak podziałała chyba siła przyzwyczajenia, która sprawiała, że człowiek alergicznie reaguje na jakąkolwiek zmianę. Nieważne jak drobną.
- Mam świadomość, że taka kolej rzeczy - wzruszył ramionami, wzdychając. - To jeszcze nie jest uciążliwe, ale mnie martwi. Wiem, że ojciec by tego nie chciał, być zdanym na czyjąś łaskę, nieważne, że syna... No i ja to rozumiem, też bym tego nie chciał - skrzywił się nieznacznie. Chyba każdy żyje ze świadomością, że na pewnym etapie życia rodzicom trzeba będzie pomóc, tak jak oni pomagali swoim dzieciom, gdy te były niezdolne do funkcjonowania. Nie czyniło to jednak sytuacji ani o jotę lepszą.
- W centrum widziałem jakąś restaurację. Masz jakąś wiedzę na jej temat, czy opinie są tak niepochlebne, że wolimy wybrać się gdzieś poza obszerne granice Rode? - Zapytał. Nie był pewien, czy Taya ma tyle czasu, żeby zrobić sobie szaleńczą eskapadę kij wie gdzie na jeden wieczór, ale jeśli ich miejscowa knajpka nie grzeszyła smacznym jedzeniem, nie miało chyba sensu iść tam na siłę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Lis 12 2017, 13:08;

Parsknęła.
- Lądownaie w środku miasta byłoby na pewno widowiskowe. Daj mi znać wcześniej, znajdę sobie jakiś punkt widokowy poza miastem - wtedy na pewnoe mogłaby z czystym sumieniem wyjechac z Rode na dobre, bo nic by z niego pewnie nie zostalo. Choć to zależy od wielkości statku, oczywiście.
- Wiesz, w sumie nie wiem jak wygląda wnętrze statku, wiec.. - wzruszyła ramionami. No nie miała okazji, skąd by miała mieć? Jedyną osobą, z która miała na tyle dobry kontakt, by jej coś takiego pokazać był Theo właśnie, a takiej możliwości przecież dotychczas nie było.
Tay jak na razie nie wiedziała jak to traktuje, ciężko jej było się odnieśc do teog ,co było 10 lat temuy gdy w sumie obydwoje byli jeszcze dziećmi, patrząc na to z perspektywy czasu. Potem nie widzieli się naprawde dlugo, wiele rzeczy się zmieniło, w tym oni sami i teraz.. teraz nie do końca wiedziała jak to się skończy, chociaż tak na dobrą sprawę nawet się porządnie nie zaczęło. Była dość wycofana w tej realcji na chwilę obecną, jakby miała zamiar oglądac z boku jak to się rozwija. Co prawda tak to nie działa i do niczego dobrego nie prowadzi, ale może te dwa dni to było za krótko, by wszystko sobie ułożyła? Kto to wie, ona sama na pewno nie potrafiłaby odpowiedzieć na takie pytanie.
- Czyli wolisz, żebym paliła niż przypadkiem nie jadła mięsa? Zapamiętam sobie - roześmiała się krótko. No tak, faceci, jeszcze by mu kazała jeść rownie bezmięsne dania co ona i co wtedy? Zapewne okropnie by cierpiał na takich spotkaniach.
- Nikt by nie chciał.. To normalne. Ale może na to bardzo źle reagować.. W razie czego do pomocy można wynająć pielęgniarkę w szpitalu, one wiedzą lepiej jak się zajmować.. Wiem, że tez pomagają z opieką i uczą jak co robić, jeśli dojdzie do momentu, gdy twoj ojciec będzie potrzebował pomocy z wstawaniem, ubeiraniem się i tak dalej - warto o tym pamiętać. Małe triki, które uzywały pielegniarki do codziennej opieki nad obłożnie chorymi pacjentami powodowały, że robiło sie to o wiele latwiej i szybciej, z mniejszym nakładem siły.
- Do Philly stąd to jakieś dwie godziny drogi, z restaurcją i powrotem wyjdzie minimum.. sześć? - policzyła mniej więcej - NY czy Waszyngton to dobre trzy godziny, więc już w ogóle odpada. To raczej wyjazd na pół dnia albo i więcej - pokręciła głową - Musimy zadowolić się restauracją w Rode. A wyjazd poza miasto zostawić na inną okazję, co ty na to? - w końcu wtedy mogli iść do porządnego kina, restauracji, przejść się jakimiś ładnymi ulicami czy coś i spędzić dzień razem.
- Dobrze, daj mi półtorej godziny, co? Jeszcze kilka maili, ogarnę się - spojrzała na siebie - żeby jakoś wyglądać i możemy iść. Czy podjechać po ciebie samochodem? - Taya i werbalna kastracja, podjechać po faceta samochodem na randkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Lis 12 2017, 14:20;

Widząc, że ją tym rozbawił, sam się roześmiał.
- Postaram się nie celować w hotel - zapewnił. To ile zostałoby z Rode zależałoby raczej od tego, co miałby na pokładzie. W każdym razie jeśli nic łatwopalnego, nie powinno być w tej hipotetycznej sytuacji żadnego kłopotu.
- Ale jak masz z kimś na pieńku to podaj mi adres, będę wiedział gdzie uderzać. Dosłownie - dodał.
Właściwie tego im chyba było trzeba - perspektywy. I czasu. Jak ze wszystkim, tak i w tej sytuacji wszystko dopiero się kształtowało, mimo, że przecież się znali. Z pewnością całkowite obserwowanie z boku na dłuższą metę nie wchodziło w grę, choćby z tego względu, że budowanie relacji jednostronnie byłoby raczej męczące i dość prędko zniechęcające, ale na razie przecież jeszcze nic się nie działo. Ot, po prostu nieco baczniej i ostrożniej podchodzili do swojego towarzystwa, dodatkowo wzbogaconego teraz okazjonalnie kontaktem fizycznym.
- Nie, jeśli przekładamy to na ciebie, to wolałbym, żebyś nie paliła i jadła mięso, ale moje wolenie nie ma tutaj absolutnie nic do rzeczy - wyszczerzył do niej zęby. Choć to były żarty, faktycznie wegetarianizm raczej do niego nie przemawiał. Nie miało to nawet nic wspólnego z tym, że poczuwa się jako pełnoprawny chłop tylko jedząc mięso, co to, to nie. Stanowiło jednak jego ulubiony przysmak, ciężko byłoby zatem wymagać, żeby z niego zrezygnował.
- Można, jasne. Chociaż chyba by mnie za to zamordował - odpowiedział, przecierając twarz dłońmi, ale wziął to pod rozwagę. To nie był prosty temat. Obecnie mogli sobie gdybać, ale za kilka lat to się naprawdę stanie realnym problemem. Nie chciał się martwić na zapas, ale przygotować się do tego też w jakiś sposób należało, mimo wszystko. Sam Theo życzyłby sobie jednak, że gdy to on będzie już w tak podeszłym wieku, zdąży umrzeć zanim stanie się komuś ciężarem.
- Wyższa matematyka - parsknął śmiechem. - Ale ogarniam. Możemy zostać, sześć godzin to faktycznie sporo. Przełożymy sobie to na dzień, kiedy będziesz miała wolne. O ile to w ogóle kiedyś nastąpi - dodał, wciąż rozbawiony. Taya pracoholiczka i dzień wolny? Wyobrażał ją sobie kłócącą się z dostawcami przez telefon w środku zwiedzania jakiś starożytnych ruin przedwojennej cywilizacji.
- Nie ma problemu, podskoczę jeszcze do domu się ogarnąć - pokiwał głową, po czym spojrzał na nią z miną pt. no chyba nie.
- Nie, nie, podjadę po ciebie - taksówki chyba kursowały i miały się dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Lis 12 2017, 15:04;

- A może właśnie w hotel? Wtedy mogłabym jednak stąd wyjechac, nie mając w głowie tego, że coś porzucam - to tez było jakieś wyjście, zniszczenie wszystkieg ona pewno byłoby dobrym motywatorem by zacząc od nowa, coś innego, wyjechac, spróbowąc życ może w większym mieście.. choć nie wyobrażała sobie tego. Poza tym, miała wrażenie, że zostałaby wtedy z niczym.. chociaż przeciez pieniądze z kont by  nie zniknęły, a i odszkodowanie by się trafiło zapewne. W końcu i hotel i pub były ubezpieczone od różnych wypadków. Chociaż czy od wpadnięcia w nei statku..?
Obecnie naprawdę doceniała jednak podejście Theo i to, że nie popycha niczego na siłę, chociaz minęło mało czasu, więc w usmie niczego nie mogła być pewna. Tak czy siak nie wisiał na niej, mimo, że zazwyczaj to on inicjował kontakt fizyczny. Może nie myślała o tym tak analitycznie, ale zapewne dlatego brnęła w to dalej - bo Theo nie był.. męczący w swoim podejściu. Jasne, byli dorośli, niektóre rzeczy pewnie zdarzą się szybciej niż przy podchodach do siebie jak się jest dzieciakiem, ale Taya nie była tak bezpośrednia jak Ethel w swoich dzialaniach.
- Palę tylko okazjonalnie, nie chodzę przecież wiecznie smierdząc papierosami - a co ciekawe i teraz i wtedy, na domówce, gdy ją pocałował to akurat po papierosie. Nie najfajniejsza wizja, całować się z popielniczką, ale jakoś tak wyszło.
- Pewnie masz rację.. ale kiedys bedzie musiał to przetrzymać - wiedziała jak to wygląda i była swiadoma tego, że starsi ludzie zwykle nie przechodzą takich rzeczy najlepiej. Z drugiej strony.. nie było innego wyjścia. I o ile sama chciałaby umrzeć nie będąc wcześniej ciężarem dla swojej rodziny, to wiedziała, że zapewne tak będzie to wyglądać. Może każe się oddać do jakiegoś domu opieki.. To nie jest taka najgorsza opcja.
Przewróciła oczami. No tak. Mogła się spodziewać.
- Dobrze, jasne - machnęła ręka, nie zamierzając dyskutować. I już chciała iść do środka, żeby zająć się mailami....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Nie Lis 12 2017, 21:39;

| początek
| rozdziewiczenie

Z samego rana wyruszyła z Nowego Jorku... oczywiście najpierw licząc się z korkami na głównej drodze i następnie na wyjazdowej. Mogła się tego spodziewać, jednakże nie chciała jechać nad ranem niczym zdesperowana. W jakimś stopniu Jennifer obawiała się tych przenosin - zmiany miejsca zamieszkania i pracy. Zdjęcia, które wcześniej była w stanie wyszukać, a które przedstawiały miasteczko, nie były zbyt interesujące. Podobnie jak historia Rode, z jaką względnie udało jej się zapoznać. Przeczytała, co prawda, poszczególne fakty i ważniejsze wydarzenia, ale nie dziwiła się, że firma miała problem ze znalezieniem pracownika, który tak chętnie porzuci Wielkie Jabłko na rzecz wypizdowia.
Ważne, że dostała dobrą ofertę. Interesującą na tyle, że jednak siedziała za kierownicą swojego niewielkiego samochodu i jechała na południe.

Po około trzech godzinach, może nawet ponad, dojechała do miasteczka. Zwolniła i zastanawiała się czy pojechała w dobrą stronę. Czy to jest Rode? Na pewno? To nie jest Detroit?, myślała sobie, zerkając z mniejszym zaufaniem na wyświetlającą się mapę nad deską rozdzielczą. Zmarszczyła nos i dopytała jakiegoś przechodnia, co na nią prychnął, że miastowa, że czego tu szuka i że tak, to jest Rode.
Westchnęła.
Znalazła w końcu hotel. Może nawet jedyny w miasteczku. Zauważyła jakąś parę stojącą przed budynkiem. Sama zatrzymała się na niewielkiej zatoczce, ściągając wszystko z deski rozdzielczej i wepchnęła do torebki. Tę zawiesiła na ramieniu i wysiadła z samochodu.
Dzień dobry! — przywitała się ze stojącymi Theo i Tayą, po czym wzięła się za wyciąganie walizek z bagażnika. Najpierw poszła jedna, średniej wielkości, potem metalowy kufer, który odstawiła ostrożnie. Sięgała po następną walizkę. Akurat w momencie, kiedy drzwi od bagażnika opadły na bagaż, blokując się ostrym elementem w plastikowej, poniszczonej już obudowie.

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 15:27;

- Trzeba było tak od razu, możemy zobaczyć, co da się załatwić - wyszczerzył zęby, po czym jednak spoważniał. - Z drugiej strony dobrze mieć coś, do czego można wrócić. Gdyby nie nasz dom w Rode, też by mnie tu pewnie nie było - wzruszył ramionami. Co prawda było jeszcze dość wcześnie żeby stwierdzać, czy dobrze zrobił w związku z tym, że tutaj wrócił. Niemniej jednak gdyby nie ten jeden, samotny most którego nie spalił, z pewnością by tu nie stał.
- Tego nie powiedziałem - obruszył się niemal. Faktycznie, tak się jakoś zabawnie złożyło, że ilekroć dochodziło do jakiegoś pocałunku, Taya była w trakcie albo po papierosie. Theo jednak jakoś bardzo tego nie odczuwał. Jasne, smakowała papierosem, ale jeszcze nie pomyślał, że całuje się z popielniczką. Do tego musiałaby chyba palić znacznie częściej, niż dymek przy okazyjnym stresiku.
- Kiedyś każdy będzie musiał to przetrzymać - zgodził się, ale nie ciągnął tego tematu, czując, że mimo wszystko jest dość depresyjny i kompletnie nie pasujący do tak urokliwego, wrześniowego południa. I perspektywy tego, że przecież wybierają się na kolację. Kompletnie mimowolnie i głupio jego myśli zboczyły na zgoła inny tor. Czy Taya będąc z o tyle starszym od siebie mężczyzną, też zastanawiała się, jak to będzie wyglądało w podeszłym wieku? Odgonił jednak tę myśl od siebie bardzo szybko, nie mając pojęcia, skąd mu się to u licha wzięło. Głupek.
Miał się z Tayą żegnać, gdy pod hotel zajechał samochód. Już chyba tylko z czystej ciekawości sprawdził, kto z niego wysiada, jakby oczekiwał, że będzie to ktoś znajomy. Tak jednak nie było, a skoro kobieta przyjechała tutaj, do hotelu i zaczęła wyciągać walizki, raczej nie była tutejsza.
- Dzień dobry. Pomóc pani? - Zapytał, skoro to potencjalna klientka Crimson, wskazując na bagaż, który chyba się zaciął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 15:38;

- Świetnie, powiedz kiedy mam zacząć wywozić stąd wszelkie wartościowe sprzęty - rzuciła zachowujac powagę na kilka sekund.
Prawda. Zapewne by go tu nie było. Jej też nie, gdyby nie pub i hotel. Po smierci CHrisa przecież myślała nad wyprowadzką. I, oczywiście, gdy CHris żył czasem zastanawiala się jak to będzie, jak ten się zestarzeje, a ona bedzie prawie dwadziescia lat mlodsza.. Ale wolala o tym nie myslec, a przynajmniej nie za długo, bo po co zadręczać się czymś, co będzie za kolejne kilkanaście..? A jednak. Byli ze sobą o wiele krócej niż by chciala.
- Dzien dobry - przywitała się z kobietą, no to chyba czas, żeby powoli wróciła do hotelu w takim wypadku, faktycznie. Ale nie, jednak nie tak szybko. Chciała zaoferować pomoc, ale Theo był pierwszy. W sumie to dobrze, bo jednak lepiej sobie poradzi z otwieraniem bagaznika zatrzaśniętego na walizce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 15:55;

Jennifer mogła się tego spodziewać. Że jak zwykle odpowiednio pechowe prawo najszybciej na nią zarzuci swoje sidła. Już dawno rozważała zmianę nazwiska, a jednak nigdy nie miała na to czasu. Podobnie jak nie miała czasu na znalezienie partnera z nazwiskiem Murphy, żeby móc czuć się pewniej przy odczytywaniu wszystkich pechowych zagadnień, które niekiedy dotyczyły jej bezpośrednio.
Tępawo i z niemałym zdezorientowaniem spojrzała na walizkę, która została zablokowana przez drzwi. Szarpnęła lekko, zaraz mocniej, ale nic to nie zrobiło. Bagażnik łapczywie trzymał jej rzeczy w niebieskim pudełku na kółkach. Odniosła nawet wrażenie, że przez to szarpnięcie metalowy element mocniej wbił się w obudowę. Zmełła przekleństwo w ustach i westchnęła ciężko.
Od razu uniosła spojrzenie na obecnych przy jej problemie.
Jeśli to nie problem to byłoby wspaniale! — odezwała się. Brzmiała na rozentuzjazmowaną, a jednocześnie poddenerwowaną. — Coś do podważenia albo wycięcia byłoby dobre, bo nie wiem czy czasem nie zahaczyło się pod spodem — zauważyła z niewinną miną (bo przecież ona nic złego nie zrobiła) i pochyliła się nad walizką, co mogło skończyć się tak, że zaraz i ona straci głowę, po francusku.

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 16:07;

Theo podszedł do samochodu i wpierw spróbował po dobroci, czyli siłą otworzyć bagażnik tak, żeby klapa zostawiła tę nieszczęsną walizkę w spokoju. Była to wręcz kwestia honoru, wszak Crimson patrzy! To jednak istotnie nie poskutkowało, zatem spojrzał na Tayę.
- Mamy jakieś narzędzia? - Pytanie było zasadniczo czysto retoryczne, bo narzędzia na pewno były. Pytanie, na ile oporna klapa postanowiła się zablokować i czy te narzędzia na coś się tu zdadzą. Powinny, przecież walizka nie była zatrzaśnięta aż z taką siłą. Po prostu pechowo się zahaczyła.
- Co jest dla pani cenniejsze, samochód czy walizka? - Zapytał rozbawiony, widząc, że nieznajoma wydaje się lekko zestresowana. Właściwie pewnie by się jej nie dziwił, na jej miejscu też marzyłby raczej o tym, żeby zniknąć w pokoju, aniżeli użerać się ze złośliwością przedmiotów martwych.
Jeśli jakieś narzędzia udało się zorganizować, wpierw spróbował po prostu podważyć bagażnik kluczem. Szybko dotarło do niego jednak, że prędzej coś rozwali, niż to wyjmie. Przykucnął i przyjrzał się bliżej temu ustrojstwu. W końcu sięgnął miejsca, gdzie metalowy fragment wbił się w obudowę i spróbował go zwyczajnie wyjąć, zamiast się z tym szarpać. Chyba w końcu się udało, gdy już porzucił wszelką nadzieję i klapa ustąpiła, ale walizka miała zniszczoną obudowę, to było pewne.
- Następnym razem na pani miejscu walizki wsadziłbym jednak do środka - parsknął śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 16:13;

A narzędzia były, a jakże. A Theo siłujący się z klapą wywołał u niej jedynie uśmiech. Faceci.. Wszystko siłą. A tutaj potrzeba było jednak trochę techniki, zamiast próby wyrwania klapy bagażnika z walizki!
Przyniosła jednak narzędzia, zostawiając ich na chwilę samych. Wróciła minutę czy dwie później i Theo mógł walczyć dalej.
Co mu się udało! Powinna go Jenny za to co najmniej wyściskać.
- Tak będzie bezpieczniej, teraz klapa zamknęła się na walizce, ale mogła równie dobrze na pani karku. Albo ręce - stała niedaleko i obserwowała jak Chambers sobie radzi.
- To co? Zapraszam do środka? Pomogę z walizkami - zaproponowała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 16:33;

Jennifer musiała się zastanowić.
I jedno, i drugie! — powiedziała. — Choć walizkę łatwiej zastąpić, to z dobrym, no, zadowalającym samochodem gorzej — wyjaśniła swoje stanowisko. Stres opuszczał ją powoli, z upływem kolejnych minut, podczas których Theo kombinował z blokadą.
W dość irytujący sposób, Watsonówna pochylała się nad Chambersem. Zapuściła żurawia nie raz i nie dwa, aby zobaczyć, co mężczyzna robi i kombinuje. Przy tym jednak dbała o to, żeby nie naruszać jego przestrzeni osobistej, więc nie mógł narzekać na to, że nie pozwala mu na pomoc.
Ha, udało się, doskonale! — odezwała się. Ba, Taya mogłaby posądzić się o telepatię, skoro była świadkiem jak Jenny swobodnie, lecz nie na długo, wyściskała Chambersa w podziękowaniu. Nie była urażona jego komentarzem.
Och, nie paniujcie, zdecydowanie. Trzydziestki nie mam, żeby uznać mnie za starą, Wystarczy Jenny — zaśmiała się. Nerwowo nawet, bo dobrze wiedziała, że niewiele czasu dzieliło ją od tej przerażającej granicy. Jennifer odchrząknęła i ostrożnie zamknęła bagażnik. Wystawiła rękę z zamiarem przywitania i przedstawienia się.
Zakładam, że to spowodowane jest głównie zawiasami. Będę musiała wybrać się do warsztatu, żeby mechanik sprawdził. Gdzie jest warsztat? Albo to później — machnęła ręką niedbale. Roztrzepana była. — Na szczęście nie skończę jako kierowca bez głowy.
Chętnie skorzystała z pomocy Tayi. Crimson mogła wziąć wystawioną już walizkę. Kufer zgarnęła Jennifer, podobnie jak i pewnie sięgnęła po walizkę z bagażnika, jeśli Theo tego nie zrobił.
Pani hotel?

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 19:43;

No, może nie wszystko siłą. Ale w takich sytuacjach często okazywało się to przydatne.
- Mam tylko nadzieję, że nic w środku nie ucierpiało - stwierdził, wyciągając pechową walizkę z bagażnika, nieco zaskoczony tym nagłym uściskiem, który jakoś tak automatycznie odwzajemnił, parskając śmiechem.
- Whoa, ściskasz jak ten bagażnik - zażartował. Kiedy się odsunęła, przesunął walizkę. Odwzajemnił uścisk ręki i przedstawił się krótko jako Theo. Kiedy Taya zaproponowała pomoc z walizkami, również złapał po jednej do każdej dłoni, wybierając te, które wyglądały na najcięższe. Ostatecznie Taya wciąż nie powinna była obciążać nogi, mimo, że trochę czasu już minęło.
- Dobrze będzie, żeby mechanik na to zerknął. W przeciwnym wypadku możesz w końcu stracić tę głowę, ja bym nie ryzykował - rzucił rozbawiony. Co prawda na mechanice samochodowej nijak się nie znał, ale klapa wyglądała na uszkodzoną. Nie było co zwlekać, chyba, że Jenny chciała zniszczyć sobie kolejne walizki. Powędrował za paniami do holu recepcyjnego i postawił bagaże przy ladzie, mniemając, że tam właśnie zmierzają, skoro Jenny zamierzała się zameldować. Przy okazji doświadczył swoistego deja-vu. Czas tak leciał, dopiero co sam wchodził do tego holu z walizkami.
- Co cię sprowadza do tej prężnie rozwijającej się metropolii? - Zapytał, w tonie koleżeńskiej pogawędki, w trakcie gdy Taya będzie przygotowywała formularze i inne papierki, czy wpisywała dane w komputer, w każdym razie robiąc coś, o czym Chambers nie miał zielonego pojęcia. Trochę się dziwił, że ludzie z zewnątrz chcą tu przyjechać. Na oko Watson wyglądała na jego i Tayi rówieśniczkę, a nie kojarzył jej, co sugerowało, że to raczej nie kolejna córa marnotrawna wraca w rodzinne strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 20:02;

- Dam pani namiary na warsztat i dam znać Charlesowi, na pewno sie tym zajmie - ruszyli do hotelu, jeśli Theo wziął dwie walizki to im została jedna? Narratorka nie pamięta, ale tak jej się wydaje.
- Taya - przedstawila się, rownież podając jej dloń, jeszcze zanim poszli do hotelu.
- Tak, mój - przytaknęła, wchodzac za ladę recepcji, gdzie usiała na krześle i stuknęła w komputer.
- Poproszę pani.. Twój dowód - spojrzała w górę lady na kobietę - Na ile dni zostajesz? Wolisz jedynkę czy dwojkę? - dwójka jest droższa, ale daje trochę więcej miejsca. Taya wolała pytać, bo nigdy nie wiadomo.
Zajęła się wklepywaniem wszystkich danych, chociaż nie było tego aż tak dużo, bo dowód po prostu zeskanowała i dane zostały z niego szczytane. Podniosła się z kartką magnetyczną, która robiła za klucz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 20:21;

Przejrzała walizkę. Sprawdziła jak wygląda. Udało jej się ocenić, że nic w środku nie powinno być uszkodzone, a nawet jeśli to rzeczy przechowywane w niej zawsze można było odkupić. Nie martwiła się o to.
Okej, świetnie — odpowiedziała na propozycję podania numeru. Z tym też nie miałaby kłopotów. Zwłaszcza że dobrze wiedziała, że czas jaki tutaj spędzi, nie wyniesie tydzień, dwa czy miesiąc. Dłużej będzie przebywała w Rode, więc dojeżdżać do pracy musi. Ponadto, nie wykluczała przecież możliwości wyprawy do Nowego Jorku czy innych mniejszych, ale będących w pobliżu, miast.
Gdy przenieśli się do części z recepcją, Jennifer postawiła kufer na blacie lady. Sięgnęła do torebki i wyciągnęła z niej portfel z dokumentami. Dokument wielkości karty kredytowej był odpowiednio zabezpieczony. Nie miał za dużo danych, które można było wyczytać. Dopiero przy skanie.
Ładny wystrój. Na pewno tydzień. W razie czego przedłużę i dwójkę poproszę — zaczęła odpowiadać. — A, łazienki są wspólne czy prywatne? Jeśli jest możliwość to wolałabym prywatnie — spodziewała się, że to może podwyższyć koszty pobytu, ale to nie było problemem dla kobiety.
Och, na metropolię to musi sobie zasłużyć. Myślałam, że to przedmieścia Detroit — zachichotała do Theo, kiedy Taya uzupełniała w systemie czas meldunku w hotelu. — Do pracy tutaj przyjechałam, zostałam przeniesiona z Nowego Jorku — odpowiedziała swobodnie. To nie było tajemnicą. Była nawet ciekawa czy Crimson i Chambers skomentują to jakoś, że typowa miastowa przyjechała, czy jednak nie będzie musiała przyzwyczajać się do takich komentarzy.

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 21:26;

- Dziękuję - uśmiechnęła się na komentarz o wystroju. Zabookowała pokoj na tydzień i upewniła się, że wzięła dwójkę. Ale dziesiątka byla dwójką, wiec tak.
- Łazienki są prywatne - wyjaśniła jeszcze, uspokajając zapewne tym Jenny.
- Z Nowego Jorku tutaj? Ciekawy wybór miejsca na przeniesienie.. Zaprowadzić panią do pokoju? - zaproponowała, podając jej kartę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 21:38;

Jennifer z pewnością była spokojniejsza. Liczyła jedynie cicho, że pokoje nie są małe i będzie mogła rozłożyć to, co używa na co dzień. Trochę miejsca w hotelu, przynajmniej na jakiś czas, jej się przyda.
Mhm — przytaknęła, odwracając spojrzenie od Theo, który pewnie oniemiał na informacje. Albo zagapił się na Tayę zajętą klientką. Dyplomatycznie przemilczała zawieszenie się Chambersa. — Nie wiem czy ciekawy! Dopiero się przekonam, prawdę mówiąc. Bardziej kwestia zawodowa i to, że mało chętnych było — uśmiechnęła się do właścicielki hotelu i pokiwała głową.
Odebrała kartę i wzięła kufer w ręce.
Możecie mi coś opowiedzieć o miasteczku?

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 13 2017, 21:54;

Na pewno zagapił się na Taye! Na pewno! Albo na Jenny, ale to lepiej nie jak Taya widzi.
- Nie ma co się dziwić, że mało chętnych, tutaj ludzie zwykle za karę przyjezdzaja - jak im w duzym miescie nie wyjdzie i tym podobne sprawy.
- O miasteczku? A co chcesz wiedziec? - wziela reszte tobolkow w ręce (chyba ze Theo to zrobil).
- Niewiele sie tu dzieje..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Lis 14 2017, 11:55;

Theo faktycznie złapał jakiś chwilowy zawias, zagapiając się na Tayę i myśląc o niebieskich migdałach. Nim się ocknął, upłynęło kilkadziesiąt długich sekund, w trakcie których popchnęły rozmowę do przodu. Obserwował przez chwilę to jedną, to drugą, słuchając procedur jednym uchem. Zdziwił się słysząc, że przyjechała tutaj z Nowego Jorku, no bo w sumie kto chciałby, z drugiej strony przypomniał sobie, że on praktycznie zrobił dokładnie to samo.
Pozbierał bagaże i ruszył, jako ten tragarz, za Tayą i Jenny.
- Najważniejsza zasada jest taka, żeby nie zadzierać z mafią staruszek z kółka różańcowego. Wymyślą ci taki życiorys, że sama byś na to nie wpadła - rzucił rozbawiony. Właściwie Theo sam z beztroską się podkładał, ale to było akurat co innego. Sianie zgorszenia wśród staruszek było jednym z jego ulubionych zajęć. Był przekonany, że Gertruda do dzisiaj nie może się otrząsnąć po tym, jak zobaczyła w swoim ogródku ducha zmarłego tragicznie Theo, który w dodatku ukradł jej kwiatki. Aż żałował, że nie zdążył sprzedać jej wtedy jakiejś łzawej historii o tym, że jego grobu nikt nie odwiedza i musi sobie sam sprawiać wiązanki.
- Ale tak, Taya ma rację. Te plotki to w zasadzie jedyna atrakcja. Życie towarzyskie ogranicza się tutaj do tego, co samemu uda ci się zorganizować. A że za karę... Właściwie to była kolonia karna, niewiele w tej kwestii się zmieniło - dodał, parskając śmiechem i wciągając walizki po schodach.
- A czym właściwie się zajmujesz? - Zapytał z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Lis 14 2017, 12:53;

Och, no... Mniejsze czy większe miasto to też potrafią być plotki. Wiadomo, niby łatwiej, bo człowiek anonimowy. Totalna ściema. Zawsze dostajesz nowe życie, godność, historię — pokręciłaby dłonią, gdyby mogła. Jednakże miała zajęte ręce. Nie chciała skazywać Tayi czy Theo na noszenie kolejnego pudła, a te było dla niej wartościowe. — Ale będę się strzec geriatrycznej mafii — uśmiechnęła się. Niby powinna zacząć się obawiać, ale tak naprawdę nie wydawała się tym przejęta. Nie dała tego po sobie poznać. Wysłuchana zarówno właścicielki hotelu, jak i jej przyjaciela. Tyle wywnioskowała z obserwacji.
Czyli mówicie, że jakiekolwiek większe zakupy to w innym mieście, jeśli wyjdzie się z domu to uważać na multum lasek i latających szczęk... I spodziewać się, że zabawa to tylko we własnym zakresie? — zapytała, zerkając na Tayę.
Tyle, że kolonia karna to wiem. Zdążyłam przeczytać, ale już mi się podoba twój humor — pochwaliła Theo. Jenny nie miała z tym problemu. Dosyć łatwo nawiązywała kontakt i była otwartą osobą. Dbała o to, żeby też nie przesadzać i nie być wścibską, co zdarzało się jej nagminnie, ale teraz to dbała o pierwsze wrażenie.
Z wykształcenia jestem informatykiem, a teraz będę pracować na serwisie w fabryce — odpowiedziała. — Głównie dlatego oferowali zmianę miejsca. Może tak jak Taya wspomniała, innych odstraszyło małe, spokojne czy nudne miasteczko.

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Lis 14 2017, 13:39;

- Ludzie raczej stąd wyjezdżają niż przyjeżdżają, to fakt - to prawda ze obecie Taya z Theo wyglądali raczej jak para przyjaciół, ale to chyba dobrze. Gdyby od początku bylo widać, że coś między nimi się kroi to znaczy, że grubo przesadzają ze swoim zachowaniem.
- Większe zakupy.. Zależy co masz na myśli. Elektronika i tego typu rzeczy lepiej zamawiać z dostawą pewnie, ale spożywcze i ubrania, jeśli nie ma się wielkich wymagań co do tego drugiego można tutaj. Jest kawiarnia, są dwa puby.. mój i Silvera, ale tego drugiego może lepiej nie odwiedzać samemu..? - zerkneła na Theo, jakby pytająco, co w sumie nie miało sensu, ona wiedziała lepiej co się dzieje w tamtej mordowni niż Chambers, któego dziesięc lat nie bylo w mieście.
Weszli po schodach i staneli przed pokojem Jenny.
- Pub jest na dole, można się napić, porozmawiać a czasem holostreamujemy różne sportowe rzeczy. Dla klientów hotelu zniżka - uśmiechneła sie lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Lis 14 2017, 18:28;

Zmarszczył na chwilę oczy, próbując sobie przypomnieć, czy w Waszyngtonie też zdołał wyrobić sobie jakąś opinię. Cóż, na pewno nie na taką skalę, jak w Rode. I nie tak nieprzychylną, jak sądził. Chociaż może po prostu w większych miastach łatwiej było się z tym ukryć, nie byłoby przecież możliwe poznać wszystkich mieszkańców większych miast, tutaj już całkiem śmiało można było stwierdzić, że w większości ludzie się chociaż kojarzyli, bo zetknęli ze sobą na jakimś etapie życia.
- Są jednak tacy samobójcy jak ja, którzy pomimo mieszkania w dużym mieście postanowili wrócić, a nie jestem w tym sam, zatem jak sądzę, nie jest tu aż tak źle jak mogłoby wydawać się na pierwszy rzut oka - stwierdził z powagą, choć Taya dobrze wiedziała, że użycie słowa "samobójca" było żartem samym w sobie. Jenny pewnie prędzej czy później być może też usłyszy coś na ten temat, nie było jednak sensu uprzedzać faktów. Tak czy inaczej faktycznie nie sądził po spędzonych tu ostatnimi czasy tygodniach, by było tak źle, jak to sobie zapamiętał. Z czasem wszystko się zmienia.
- Informatyk? Świetnie, podobnie jak nasz znajomy, Vincent. Przyda się więcej informatyków w Rode, może uda wam się rozbujać to miasto - przyznał. Co prawda nie wiedział, jak Jenny zapatrywała się na rozwijanie czegokolwiek, ale z perspektywy pracy jaką podjęła, w jakimś sensie będzie to robić.
- Taaak, jeśli zastanawiasz się, jaki pub wybrać, też polecałbym raczej ten na dole - zgodził się skwapliwie z Tayą. Może i go nie było, ale samo nazwisko właściciela było na tyle sugestywne, że nie trzeba było być szczególnie zainteresowanym sprawami miasta żeby wiedzieć, że pojawianie się tam jeśli nie jest się typem spod ciemnej gwiazdy jest co najmniej ryzykowne.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Lis 14 2017, 22:22;

Nie była zdziwiona. W nawet najmniejszym stopniu, że ludzie stąd wyjeżdżali. Gdyby tutaj mieszkała to pewnie szybko, po skończeniu szkoły średniej, opuściłaby Rode. Zdała sobie sprawę, że to też nie jest niczym zaskakującym, że mało kto z firmy był chętny do zmiany miejsca pracy czy też zamieszkania. Nie czuła się jednak źle z tego powodu. Spodziewała się, że coś jest na rzeczy. No i trudno było jej od razu mówić, że jest źle czy tragicznie. Nie była wystarczająco długo, żeby wyrazić swoją opinię.
Och, o elektronikę nie ma co się martwić — zaśmiała się, kiwając smukłymi palcami lekceważąco. Zatrzymała się na moment i poprawiła kufer w ręce. — Z ubraniami... Też bardziej sezonowo kupuję, więc dam sobie radę. Najwyżej będę zatruwać życie — uśmiechnęła się. Trudno powiedzieć czy to była groźba, czy obietnica.
Samobójcy? — zapytała. — Nie żałujesz? — była ciekawa. Może będzie musiała pogrzebać po wszelakich portalach społecznościowych? Poszukać trochę informacji i dowiedzieć się co nieco, jeśli sam nie będzie chciał podzielić się z nią tą myślą?
Co prawda, sport mnie nie interesuje, ale do pubu chętnie zejdę — wyszczerzyła się do Tayi, zatrzymując przy drzwiach. Przełożyła kartę do drugiej ręki i wyciągnęła w stronę zamka, żeby odczytał i odblokował drzwi.
Rozbujać? Centrum informatyczne i wszystko sterowane? — zapytała żywiołowo i niezgrabnie otworzyła drzwi na oścież, żeby dumnie wejść do środka i rozejrzeć się po pokoju. Chciała zobaczyć wystrój. Wtedy też odłożyłaby kufer.
A co z tamtym nie tak? Zakładam, że jakieś mroczne historie się kryją? Kim jest Silver?

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Lis 14 2017, 22:34;

- W razie czego możesz zawsze wracać po pomoc, do Philly można się zawsze wybrać na jakieś większe zakupy - uśmiechnęła się do Watson. To przecież małe miasto, będą się widywać tak czy siak, a może nowa mieszkanka Rode okaże się  całkiem przyjemną osobą i jednak znajomość rozwinie się poza relację służbową, o ile tak można to nazwać. Uroki takich małych miejsc, ich plus i minus jest taki, że nikt nie jest anonimowy, ale równocześnie zawsze jest ktoś, kto wie na tyle dużo, że można się do niego zwrócić o pomoc. Nie masz naokoło siebie samych obcych ludzi.
Zerknęła na Chambersa po pytaniu czy załuje. Chyba trochę za wcześnie by wydawać na ten temat opinie, Theo dopiero zaczął szukać tu pracy i nie wiadomo czy nie skończy wyjeżdżając w pewnym momencie - choćby do Philly. Mimo wszystko jednak czekała na odpowiedź.
- Świetnie. Ja rzadko się tam pojawiam w godzinach największego obłożenia, ale w razie czego jestem prawie zawsze dostępna w hotelu - zapewniła. Nie pojawiała się w pubie późnym popołudniem i wieczorem, nie lubiąc natłoku pijanych ludzi, jesli mogla tego uniknąć.
- Cóż. Tamten jest.. e.. dla specyficznej klienteli? Nie wiem czy jakakolwiek kobieta spoza tamtych kręgów powinna pojawiać się tam sama..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Lis 15 2017, 17:28;

Rode miało jakąś dziwną aurę przyciągania, to już kiedyś zdaje się ustalili i być może Jenny będzie miała okazję przekonać się o tym w sposób empiryczny.
- Zapytaj mnie za jakieś trzy miesiące - wyszczerzył się rozbrajająco, wciąż targając za sobą walizki, nadzwyczaj jednak ostrożnie, na wypadek gdyby miało się okazać, że jest w nich coś wartościowego. Ostatecznie skoro Jenny była informatykiem, mogła tam mieć sprzęt wart kto wie ile tysięcy kredytów.
Historią swojego rzekomego samobójstwa zapewne teraz był już w stanie się dzielić bez skrępowania, ale to była na tyle długa historia, że nie chciał nikogo zanudzać nią w progu pokoju, kiedy za sobą miał bardzo długą podróż. Poza tym Taya była częścią tej historii, a nie chciałby jej stawiać w jakimś niekorzystnym dla niej położeniu. Co prawda na to było już trochę za późno, bo naczelne plotkary Rode już to zrobiły, tym niemniej nie chciał dolewać oliwy do ognia.
- Nawet niekoniecznie centrum informatyczne, ale cokolwiek co sprawi, że w umysłach wszystkich dookoła Rode będzie się jawić jako ta kolonia karna. Bo mam wrażenie, że lata mijają, a nie zmienia się zupełnie nic. Nie było mnie dziesięć lat i jedyna różnica jest taka, że niektórzy plują jadem trochę dotkliwiej - wzruszył ramionami, ale nie brzmiał na jakoś specjalnie niezadowolonego, czy coś w tym rodzaju. Po prostu mówił, jak jest.
- Tak na dobrą sprawę nikt spoza tamtych kręgów nie powinien się tam pojawiać sam - parsknął śmiechem. - Chyba, że ma akurat ochotę dostać w zęby, albo jest fanem mocnych wrażeń - wyjaśnił, choć tutaj akurat można było się kłócić. On oberwał w szpitalu, gdzie teoretycznie oczekiwałoby się raczej pomocy w takiej sytuacji, a już na pewno nie dobicia.
Odstawił walizki Jenny pod drzwi, tak, żeby sama mogła zdecydować, czy już je tarabanić do środka, czy co. Miał niezłe deja vu stojąc tutaj, przecież sam nie tak dawno mieszkał nieopodal, bo nawet na tym samym piętrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Lis 15 2017, 19:32;

To odezwę się, na pewno — powiedziała Jenny. Uznała, że Taya będzie chętna na zakupy. Każdy był! Co prawda, niektórzy woleli kupować ubrania i kosmetyki, inni sprzęt elektroniczny, a inny książki - ale zawsze można było wybrać się do większego miasta, żeby wszystko mieć na miejscu. — Jasne — kiwnęła. Zanotowała nawet w pamięci i o ile nie zapomni to wpisze to sobie w kalendarz. Tak dosłownie odebrała odpowiedź Theo.
No. Całe szczęście, że daleko nie masz, aby dojechać na miejsce — oznajmiła żartobliwie, zerkając przyjaźnie na Tayę. Bądź co bądź to było całkiem wygodne. Nie dopytywała, a jedynie zakładała, że najpierw był hotel, a dopiero potem pojawił się pub. Otworzyła usta, żeby jednak zapytać, ale w ostateczności zamilkła, gdy odezwał się Chambers.
Zgodziła się z mężczyzną. Wspomniała o tym, że dobrze by było, gdyby opinia o miasteczku polepszyła się, bo jednak to, co kiedyś było to było. Ona sama też pomyślała niezbyt przychylnie o Rode. Zwłaszcza gdy przeczytała historię. Niemniej, nie miała zamiaru uparcie trzymać się takiego wrażenia i chciała dać szansę. Zobaczyć jak będzie, przekonać się!
Słuchała ich odpowiedzi. Przeskakiwała spojrzeniem z jedno na drugie. Pozwoliła sobie na to, aby przejść się po pokoju, który tymczasowo przynależał do niej.
O nie, nie. To podziękuję. Już kiedyś miałam taki problem i udało mi się uniknąć, całe szczęście — powiedziała Jenny, odwracając się do rozmówców. — Zatem zapamiętam, bar Silvera... jak się nazywa? W każdym razie, omijać szerokim łukiem — powtórzyła pod nosem. — Dziękuję — dodała, zabierając walizki do środka. Postawiła je przy łóżku, na które odłożony został kufer.
Mogę liczyć na pokazanie miasteczka? Choćby pobieżnie? — zapytała. Nie chciała sterczeć w niezręcznej ciszy. — Można gdzieś tu zjeść? Jakaś jeszcze rozrywka oprócz zorganizowanej przez siebie?

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Lis 15 2017, 19:43;

- pechowiec. Chociaż nazywanie tego pubem, to też dużo.. - zastanowiła się na głos.
- jest bar, kawiarnia i restauracja. Więc wybór jak na Rode całkiem spory. Chcesz oglądać miasto natychmiast czy od jutra? - zapytała jeszcze, bo to pewna różnica A w sumie mogła być zmęczona podróżą. Spojrzała na Theo. Co on na takie oglądanie natychmiast? Mieli w końcu zaplanowaną randkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 15:11;

Właściwie Theo sam odnotował w pamięci to o zakupach. Jakoś nigdy wcześniej nie przyszło mu to do głowy. Co prawda było w Rode targowisko, aczkolwiek w świetle tego, co mówiła Taya, skoro dostawy były takie rzadkie, o czym sam mógł się przekonać, świeżość większości produktów była dyskusyjna.
Negatywna opinia o Rode ciągnęła się za miasteczkiem chyba od czasu uzyskania praw miejskich. To właściwie całkiem smutne, bo minęło przecież aż czterdzieści lat. Chciałby wierzyć, że wraz z ostatnim pokoleniem, które pamięta jeszcze czasy kolonii, zniknie też pewnego dnia i to przeświadczenie, ale nie był nawiny. Młodsze pokolenia były wychowywane tak samo i błędne koło się zamykało. Dlatego potrzeba tu było świeżej krwi.
Machnął ręką w odpowiedzi na podziękowania, sygnalizując, że to przecież nic takiego. Nie napakowała do walizek kamieni, więc nawet szczególnie nie odczuł, że taszczył specjalny ciężar.
Zerknął kontrolnie na Tayę. Faktycznie, mieli w perspektywie randkę, ale właściwie Jenny wspominała jedynie o pobieżnym pokazaniu miasta, więc może obrobią się w miarę szybko. Poza tym był zdania, że dobre uczynki do nas wracają and shit...
- Myślę, że to nie problem, jak w skrócie pokażemy ci co i jak. Chyba, że faktycznie masz ochotę najpierw trochę odpocząć i zacząć od rana - stwierdził ostrożnie. I tak utkwił jednak wzrok w Tayi. Ostatecznie to ona mówiła, że ma jeszcze jakąś pracę do wykonania, a bez niej nie zamierzał się stąd ruszać.
- Poza tym hej, najlepsza rozrywka, to ta organizowana przed siebie. Masz szczęście, bo trafiłaś właśnie na dwa największe imprezowe zwierzęta Rode. Zapamiętaj, jak Theo robi domówkę, to prawdopodobnie skończysz bez butów. Z wrażenia - parsknął śmiechem. Oczywiście cała ta wypowiedź była żartobliwa i stanowiła nawiązanie do przecudownej domówki sprzed kilku dni. Theo co prawda nie zamierzał już żadnej organizować we własnym domu, ale może następnym razem wpadnie na to ktoś inny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 15:33;

Zapamiętała nazwę. Brzmiała smutno
Skoro tak to świetnie — zareagowała z uśmiechem. Uwielbiała pić kawę, więc często przesiadywała w kawiarniach. Bywała na tyle leniwa, że sobie nie robiła, no i wychodziła z założenia, że jeśli ktoś inny robi jedzenie czy kawę, to zawsze smakuje to lepiej. Najwygodniejszy argument dla tych, którym się nie chce, hehe.
Jennifer oczekiwała na odpowiedź. Wymiana spojrzeń była nieco wymowna, więc Watson już swoje pomyślała. Może odrobinę straciła z animuszu i ogólnej pewności siebie.
A tam odpocząć. To nie była kilkudniowa podróż z Nowego Jorku, żebym musiała odespać to — powiedziała swobodnie. Może nieco skłamała, bo pospać to by sobie pospała. — Adrenalina z powodu zmiany miejsca zamieszkania swoje robi — rzuciła żartobliwie, nawet ręką zatoczyła energiczny łuk, pokazując swoją motywację. Pierś prawie wypchnęła do przodu. — Więc dla mnie nie ma problemu. Jeśli macie pracę, obowiązki, w porządku, można to na jutro przełożyć. Nie będę naciskać — zaproponowała. Od nich zależało czy chcieliby teraz się z nią przejść, czy jednak jutro na spokojnie, żeby mogli na randkę się przygotować.
Dobrze. Zanotuję w pamięci! Ale należy pamiętać, że domówek się nie robi, na domówki się chodzi — mrugnęła do Chambersa i zwróciła się do Tayi.
Czy macie gdzieś sejf lub są przypisywane jakieś skrzynki depozytowe? Tutaj lub w ratuszu?

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 15:45;

- Żeby tylko bez butów to w sumie byłoby dobrze - westchneła, zastanawiając się nad tym wyjściem teraz. Zagryzła wargę. W sumie..
Wlaściwie, chciała iść z Theo do tej restauracji. To byłby jakiś krok naprzód, prawda? Ale też.. mają na to czas, natycgmiast nie wyjeżdża, więc mogą to przełożyć na jutro. Ale musi też wysłać jeszcze te kilka maili..
- Dobrze, możemy się przejść dzisiaj. Pobieżnie co prawda.. i dopiero za 40 minut. Musze skończyć kilka rzeczy - wyjaśniła. A na wyjście do restauracji potrzebowała by aż półtorej godziny! Teraz Theo mógł być pewien, że chciała się przebrać i pewnie pomalować.
- Sejf.. powinien być na poczcie albo w ratuszu. Tak mi się wydaje. Szczerze mówiąc nigdy nie korzystałam - wyjaśniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 20:23;

Spojrzenia spojrzeniami, ale pomiędzy nim a Tayą sprawa była dość... Świeża. Stąd też ta przedziwna ostrożność i stąpanie jak po kruchym lodzie.
- Obawiam się, że twoja adrenalina szybko opadnie, jak zobaczysz Rode - odparł ze śmiechem. Właściwie nie wiedział skąd ten pesymizm, być może nie chciał nastawiać jakoś Jenny, nim nie przekona się sama. Mogłoby ją wtedy bowiem czekać małe rozczarowanie, a z doświadczenia wiedział, że to potrafi zniechęcić. Choć nie wyglądała na kogoś, kto zniechęca się szybko.
- Tak, już się przekonałem - skrzywił się na chwilę. Chociaż w sumie on tam nie narzekał. Były osoby, dla których ta impreza skończyła się znacznie gorzej, on natomiast... Wyszedł na niej całkiem nieźle.
Nie wykluczał, że do restauracji jeszcze wybrać się mogą; ostatecznie było ledwie popołudnie, a Rode nie było nie wiadomo jak duże, by musieć spędzić na zwiedzaniu niezliczone godziny. Nie było tutaj też aż tyle miejsc do pokazywania, by niepotrzebnie przedłużać wycieczkę.
Trochę się zdziwił słysząc, że jednak czterdzieści minut, ale faktycznie przemknęło mu przez myśl, że do restauracji chciałaby jednak się chociażby przebrać. Nie żeby obecnie czegokolwiek jej brakowało. Właściwie nawet wtedy, gdy obudziła się po imprezie w jego domu, zt tą rozmazaną maskarą, niczego jej nie brakowało.
- No to może niech Jenny się rozgości, ty dokończysz, co dokończysz i spotkamy się za czterdzieści minut, a ja w tym czasie... - urwał na chwilę, szukając sobie zajęcia. - Taya, nie masz dla mnie jakiegoś zadania? - Zapytał, parskając śmiechem. - Mogę ci nawet zszywać dokumenty, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 20:42;

Zerknęła zdezorientowana na Tayę, gdy mówiła o braku obuwia po imprezie. Wiedzieć może i chciała, ale była świadoma, że to jeszcze nie ta pora, nie ten czas, aby wypytywać! Pomyśleliby jeszcze, że jest jakąś stalkerką czy kimś w tym stylu.
Aż tak źle? Nie może być — sprzeciwiła się, kręcąc głową. Nie chciało jej się, póki co, wierzyć, że w miasteczku może być tak nieciekawie. Nieznacznie interpretowała ich wypowiedzi na wyrost, trochę przesadnie, aczkolwiek o tyle dobrze, że nie zaczęła panikować czy coś w podobnym stylu.
Uniosła ręce w obronnym geście.
Nie ma problemu. W dwadzieścia minut się ogarnę, więc zaczekamy na ciebie — uśmiechnęła się do właścicielki hotelu. Potwierdzenie wszystkiego miało miejsce tuż po wypowiedzi Theo, który czekał na zadanie od kobiety. — Przydałoby mi się hasło do Wi-Fi — napomknęła jeszcze, a potem sięgnęła po walizkę, którą Chambers uratował, żeby wyciągnąć z niej potrzebne rzeczy.

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 20:49;

- I jesteś zdania, że przy twojej obecności i ciekawskości uda mi się ogarnąć w czterdzieści minut? - parsknęła do Chambersa, bo wyobraziła sobie jak w znudzeniu robi się nieznośny niczym trzylatek, tylko po to by ją rozbawić.
To było prawdopodobne.
- Kartkę z haslem masz na stoliku przy łóżku. Przynajmniej tam powinna być. Jak nie, to na komodzie. Jak nie to zerknij do biura - poprosiła i zostawili Jenny w pokoju, żeby się zadomowiła, a Taya z Theo poszli do jej biura.
- Myślisz, ze wyrobimy się dzisiaj do restauracji czy będziemy jednak przenosić to na jutrzejszy wieczór? Czy to cię uchroni od przekopywania ogródka? - zamknęła za nimi drzwi i zerknęła na Theo. Podeszla po chwili zastanowienia, może zawahania nawet do mężczyzny i staneła na palcach, żeby go pocalować.
- Teraz mogę się normalnie przywitać przynajmniej, bo plotki nas inaczej zabiją - chociaż te i tak juz krążyły po mieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 21:15;

Niezłomny optymizm Jenny sprawił, że nawet Theo zaczął myśleć o Rode trochę lepiej. Faktycznie powinien chyba zmienić trochę podejście, bo aż niewypadało, jako mieszkańcowi, tak źle myśleć o Rode!
- Będę siedział cicho jak mysz pod miotłą - uśmiechnął się do Tayi szelmowsko, co wskazywało, że absolutnie nie zamierza siedzieć cicho. Nie byłby wtedy sobą i gdyby znał jej myśli, zapewne skwapliwie przyznałby rację na temat tego, że próbowałby ją rozbawić.
Rzucił Jenny rozbawione "do zobaczenia", po czym gdy drzwi się zamknęły, ruszył za Tayą do gabinetu.
- Myślę, że damy radę. Jeśli nie, przyjdę i będę ci truł głowę jutro - rzucił rozbawiony.
- No i jeśli mam być szczery, po cichu liczę, że tata zapomni o tym ogródku - dodał jeszcze, wciąż raczej żartobliwie. Kiedy podeszła i go pocałowała, skoro drzwi były już zamknięte, objął ją w talii i przyciągnął do siebie, pogłębiając nieco pocałunek, który tylko początkowo był raczej z tych delikatniejszych. Oderwał się tylko na chwilę.
- I tak prędzej czy później nas trafią... Jakie to ma znaczenie? - Zapytał, ale raczej retorycznie, składając pocałunek wpierw na linii żuchwy, a dopiero potem znów na jej ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Lis 16 2017, 23:18;

Zarzucila mu ręce na szyję, nie odpuszczając sobie tego pocałunku i nie odsuwając od siebie Chambersa tym razem.
- Czyli najlepiej jakbyś dzisiaj wrócił późno.. i jutro też - uniosła lekko brew, znacząco - To zwiększa szanse, że twój ojciec zapomni - objęła jego kark dłonią.
- Nie wiem, w sumie. Wolę później. Chyba mam trochę tego dość.. czasem. Mimo przyzwyczajenia się - skrzywiła się na moment, unikając kolejnego pocałunku, jeśli była taka możliwość to wciąż majac go blisko, zapewne stykali się nosami.
- I muszę wysłać te maile, wiesz? Bo inaczej zamowienie przyjdzie mi dopiero na przyszły tydzień - uśmiechnęła się, zmieniając temat, nie chcąc wchodzić na te, które były zbyt poważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 17 2017, 13:59;

Uśmiechnął się kącikiem ust.
- To propozycja? - Uniósł jedną brew, wyraźnie rozbawiony. Coś tak czuł, że go zaraz bezlitośnie zgasi, ale nawet lubił te ich przekomarzanki, mimo że trwały właściwie od samego jego powrotu.
- Każdy ma czasem tego dość. W końcu dlatego wyjechałem, prawda? - Pocałował ją ponownie, tym razem nieco przelotniej, wciąż jej jednak nie puszczał, jakby bał się, że mu gdzieś zniknie.
- Ale w porządku, postaram się nie dokładać - kolejna obietnica, którą jej złożył. Być może popełniał tym samym błąd, ale nie miał w zwyczaju łamać danego słowa. Z drugiej strony z plotkami problem był taki, że pojawiały się nawet wtedy, gdy nie było ku nim przesłanek. Musiałoby się chyba stać coś naprawdę strasznego, żeby ludzie zapomnieli choć na chwilę o tym, by przestać sobie dokopywać.
Uśmiechnął się na wzmiankę o mailach. No tak. Pozwolił ją sobie zatem pocałować ją raz jeszcze, tym razem przeciągając to tak absurdalnie długo, żeby sama to w końcu przerwała, poza tym on już się chyba powoli zapędzał z rękami. Kiedy więc się w końcu od siebie oderwali, odchrząknął znacząco.
- Dobrze. Będę grzeczny - manifestując swoją dobrą wolę, zaczął temperować jakiś ołówek, który nawinął mu się pod rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 17 2017, 15:03;

Tych słów nie traktowała jak poważna obietnicę, tym bardziej, że zdawała sobie sprawę z tego jak działają plotki.. aż za dobrze.
- propozycja wyjścia do restauracji dzisiaj i może do kina jutro, co Ty na to? Grają taki nowy film, chętnie bym się przeszła.. - zaproponowała, niech sobie nie wyobraża nie wiadomo czego.
Cofnęła go od siebie dość szybko, żeby się nie zapedzil z tymi rękami.
Usiadła za biurkiem, spojrzała na Theo i Parsknęła do siebie. Wybudziła komputer, zaczęła coś pisać, obserwowała kątem oka trochę jakby pilnowała dziecko. W końcu z drukarki wyszło kilka kartek, Taya podsunela mu je razem z pieczątką.
- tam gdzie jest info o podpisie wstaw pieczątkę. Zepnij spinaczem i wsadź w koszulkę. I będzie jeszcze drugi taki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 17 2017, 15:43;

Theo z pewnością skwapliwie zgodził się na kino i dopytał, cóż to za film, jednocześnie starając się oczywiście nie wyobrażać sobie nie wiadomo czego. Zresztą, te czasy mieli już za sobą. Chyba. Czasy, kiedy wałkowało się każde spojrzenie i każdy gest aż do porzygu, chcąc się w nich dopatrzeć tego, czego nie było.
Chambers bardzo z siebie zadowolony przybijał te pieczątki, co najmniej z takim zaangażowaniem, jak gdyby zależało od tego czyjeś życie. O dziwo nawet niczego nie popsuł, postarał się też ograniczyć liczbę żartów do niezbędnego mu do życia minimum. Dokładnie po trzydziestu paru minutach wszystko było już gotowe, a misja "zaopatrzyć hotel" została wypełniona. Dlatego też wybrali się z powrotem na górę i zapukali do drzwi Jenny.
- Gotowa na najbardziej pasjonującą wycieczkę twojego dotychczasowego życia? - Zapytał, poruszając brwiami rozbrajająco. Oparł się ręką o framugę. Pewnie poczekali, nim Jenny pozbiera jakieś klamoty i ruszyli do wyjścia z hotelu.
- Plan wycieczki pozostawiam Tayi. Mnie nie było tu dziesięć lat, jeszcze was wyprowadzę w pole, albo co gorsza, nad jezioro - rzucił żartobliwie, ręce wsuwając do kieszeni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Lis 17 2017, 16:26;

Ach! Gdyby tylko Jenny wiedziała, że przeszkodziła im w mizianiu, do którego wrócili, kiedy zostały zamknięte drzwi od jej pokoju to zrobiłaby to jeszcze raz. Przeszkodziłaby ponownie, być może nawet uderzając całuśną parę drzwiami. Nakryłaby ich na gorącym uczynku!
Skompletowawszy swój strój, poszła do łazienki z zamiarem odświeżenia się. Nie trwało to długo. Jak sama Jenny wspomniała, jej podróż nie była kilkunastodniowa czy godzinna, żeby musiała się zamartwiać jak wygląda. Poszło jej to sprawnie i szybko.

Skorzystała z chwili wolnego czasu i wprowadziła hasło do Wi-Fi. Te faktycznie znalazła na stoliku nocnym, więc nie robiła żadnych problemów. Pozostało jej krótkie rozeznanie się we wiadomościach ze świata czy też nowinek technologicznych.
Podskoczyła na łóżku, kiedy Theo zapukał do drzwi. Otworzyła je i uśmiechnęła na nonszalancką postawę mężczyzny.
Tak, chwila. Zaczytałam się — wytłumaczyła swoje częściowe nieprzygotowanie i nie zamykając drzwi, cofnęła się po zapakowaną już saszetkę. Przycupnęła na brzegu łóżka, żeby założyć buty. Sznurówki wcisnęła pod języki trampek. I już była gotowa, więc mogli wyjść!

Wątpię, żeby infrastruktura miasta tak się zmieniła — powiedziała Watson. Nie miała jednak zamiaru dawać ręki do stracenia. — Ale coś złego jest nad tym jeziorem? Jakieś fatum? Zabobon? — zapytała zdziwiona i zaraz zwróciła się do Tayi z uśmiechem.
Prowadź, przewodniczko!

| ZT x3
| Taya wybiera →

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Lis 25 2017, 15:26;

/cukiernia

Wrócili do hotelu po przejściu się przez miasto, w końcu chwilę im to zajęło, nawet jeśli do chodzenia nie było dużo. Taya pokazała im - a może bardziej Jenny jeszcze bibliotekę, wskazała mniej więcej gdzie pod miastem jest stacja paliw, gdzie jest kawiarnia i tak dalej i tak dalej. Wrócili pewnie po jakiś dwóch godzinach. Też nie zjadła swojego doghnuta, zostawiając go sobie na wieczór, zamiast kolacji. Miała nadzieję, że nikt nie oblał się kawą ani nie miał ataku paniki, bo pewnie nie wiedziałaby co z tym zrobić. Jenny poszła do swojego pokoju, Taya została z Theo w biurze.
- Restauracja dzisiaj czy przekładamy na jutro? - zapytała mężczyznę, porządkując papiery, które wcześniej zostawiła na biurku w lekkim nieładzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Lis 25 2017, 17:57;

Jenny chętnie słuchała krótkich opowieści czy opisów poszczególnych lokali czy miejsc, jakie pokazywała jej Taya z Theo. Zdążyła podczas spaceru dopić kawę, zjeść jedno z ciastek ze smakiem. Ponownie wspominała o tym, że jak mogą być osoby, które nie lubią słodyczy. Niemniej, nie miała jednak zamiaru być wroga wobec takich osób! Każdy lubił co innego.
Gdy dotarli do hotelu, Jennifer podziękowała Crimson i Chambersowi za oprowadzenie, pomoc przy samochodzie i bagażach. Porozmawiali chwilę, wzięła od nich numery i pożegnawszy się, skierowała się do swojego pokoju hotelowego, aby w końcu odpocząć i wymienić wiadomości e-mail, które otrzymała w międzyczasie.

| ZT dla Jenny

_________________

You would never break the chain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t375-jenny-watson#6458
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 27 2017, 09:44;

Spacer rzeczywiście trochę im zajął, na szczęście obyło się bez zbędnych napadów paniki, tłumów szturchających ich ludzi, wylanych kaw i innych nieszczęśliwych wypadków. Przy okazji Jenny mogła się też przekonać, jak bardzo przepełnione adrenaliną jest życie mieszkańców Rode.
Po pożegnaniu się z Jenny, poszedł za Tayą do gabinetu zastanawiając się po drodze, że ostatnio spędza tu tyle czasu, że rozważając podjęcie pracy powinien był wziąć pod uwagę hotel, skoro już i tak tu tyle przebywa. Trochę się z tego obśmiał pod nosem, natomiast nie powiedział tego na głos, świadom, że zostałby zaraz bardzo okrutnie zgaszony. Nie żeby mu to przeszkadzało.
Oparł się ramieniem o framugę i przyglądał chwilę, jak Taya porządkuje dokumenty.
- Znajdziesz miejsce po tym donacie, czy niekoniecznie? Chyba, że masz mnie już dosyć - Zapytał, uśmiechając się szelmowsko do kobiety. Kto jak kto, ale już sam Chambers dobrze wiedział, że potrafi być przytłaczający. Mimo wszystko był ciekaw, co na to Taya. Poza tym chciała się chyba przygotować.
- Całkiem miła ta Jenny - dorzucił, opierając o framugę także głowę. Skrzyżował ręce na torsie. stwierdził. - Wciąż dziw mnie bierze, że ktoś tu chce przyjeżdżać. To w sumie pocieszające - dodał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Lis 27 2017, 11:21;

- Przecież go nie zjadłam, zostawiłam na kolację. I nawet odpuszczę sobie całe to szykowanie, to nie restauracja w Philly czy Nowym Jorku w końcu - westchnęła lekko, stuknęła papierami kilka razy w blat, układając je rowno i odstawiła segregatory na półki, luźne papiery do szuflady biurka, najwyraźniej zostawiając je na jutro.
- A dość to cię mam od czasu jak tu przyjechałeś, bo muszę biegać jak za trzylatkiem - parskneła, odwracając się w jego stronę ze złośliwym uśmiechem. Czasem tak się zachowywał. Naprawdę dziwiła się, że wcześniej nie wbił sobie spinacza w palec ani nie zrobił krzywdy pieczątką, obawiała się, że by to potrafił. Niemniej jednak uważała jego zachowanie za urocze i zabawne, nie problematyczne, bo jak było trzeba to potrafił się zachować. Miejmy nadzieję.
- Całkiem miła - potwierdziła skinąwszy głową - I to raczej przerażające. Nie wiem co ludzie chcą tu robić. Dziwię się w sumie, że Rode nie jest pełne starych ludzi. Czasem sama nie wiem czemu nie wyjechałam - pokręciła lekko głową, spojrzała na biuro ogarniając je wzrokiem i stwierdzila, że juz nic nie ma tu do robienia dzisiaj.
- Możemy iść - rzuciła do Theo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Similar topics

-
» Empire State Building
» KALONA - DEMON PRZEDWIECZNY
» Król Azylu, anioł czy demon - gra minki
» New York-New York Hotel & Casino
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnica Północna-