Share|

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Lip 19 2017, 23:44;




HOTELIK ŚPIĄCA POD ANIOŁEM


Składa się z recepcji mieszczącej się w niewielkim holu, pomieszczeń dla obsługi, dwóch długich korytarzy, po jednym na każde piętro oraz oczywiście pokojów hotelowych. Na cztery pokoje przypada jedna łazienka i dwie osobne toalety. Najdroższe, a zarazem największe „apartamenty” mają własne, osobne łazienki z toaletą. Całość urządzona jest schludnie, ale bez większych luksusów, wszystko jest w kolorystyce beżowo-niebieskiej. Sypialnie są trzy- dwu- bądź jednoosobowe, z czego jednoosobowych jest najwięcej. W razie potrzeby hotelik oferuje także możliwość dostawienia jednego łóżka, czy zamówienia cateringu.
Piętro niżej znajduje się pub.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Sie 08 2017, 01:44;

/ I rozgrywka (wieczór, festyn)

Gwendolyn dmuchnęła w dłonie i zaczęła je rozcierać. Nadchodząca noc, choć letnia należała do tych zimnych. Był to ten czas kiedy Babette potrzebowała większej ilości koców oraz ciepłych ubrań. Od lat cierpiała na reumatyzm. Przemykała między ludźmi, którzy zmierzali; wracali z festynu. Zabawa nadal trwała, pub był pełen ludzi choć wielu z pewnością uda się na główny plac żeby podziwiać sztuczne ognie. Zręczne palce jedenastolatki zwinęły ze straganu ciepłą, maślaną kolbę kukurydzy. Lubiła jeść je na słono ale jedynie syty mógł grymasić. Przystanęła niedaleko pubu, za kontenerem na śmieci. Obserwowała wejście do budynku oraz okna na piętrze. Paliły się światła? Ktoś stał w drzwiach?  Chrupała głośno, oblizując co jakiś czas wargi. Łapała sporo powietrza, czkawka była kwestią czasu. Wyrzuciła patyczek do śmietnika i przebiegła na drugą stronę, na tyły. Szukała miejsca gdzie będzie mogła się wspiąć i dostać na piętro. Ostatnio do miasteczka zjechało wielu turystów. Gwen widziała w nich dodatkowe źródło zarobku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Sie 08 2017, 23:28;

Hałas z głównej ulicy był słyszalny. Najprawdopodobniej w całym Rode. Gwendolyn jednak nie mogła słyszeć chłopców krzyczących o fajerwerki czy też być świadkiem tego, że inni koledzy po fachu właśnie zapełniali swoje torby czyimiś dobrami materialnymi czy bibelotami ze straganów.
Kolejnym plusem było to, że patrole na pozostałych ulicach zostały zmniejszone. Większość służby skupiona była na festynie i pilnowała - lub starała się pilnować - aby wszystko było w jak najlepszym porządku.

2k6 + spostrzegawczość, próg: 18
Jeśli przekroczysz - dostrzegasz wejście na zardzewiałe schodki pożarowe, zwieńczone drabinką.
Jeśli zrównasz albo nie przekroczysz - szukasz dalej.

W przypadku jak przekroczysz zauważasz, że jesteś za niska, aby sięgnąć do drabinki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Wto Sie 08 2017, 23:35;

rzut: 10 + 6 = 16

Złapała się za zlepiony kosmyk. Nie martwiła się jednak o poplątane strąki, Rosa lubiła rozczesywać jej długie, rude włosy których otwarcie jej zazdrościła. Tak głośno wzdychała przy czesaniu, co chwilę pytając biedną Gwen czy Charles wolałby ją w rudych włosach czy jednak może pasuje mu kruczy odcień. Za resztki z pańskiego stołu, jedenastolatka potrafiła udzielić nie tylko pochlebnej opinii ale również fachowej porady, której nie powstydziłaby się Hiacynta Wiadro. Przygryzła swoje blade, spierzchnięte wargi i kontynuowała poszukiwania wejścia.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 09 2017, 13:45;

Gwen przeszła dalej, w głąb zaułka, na którym były tyły budynku. Zza kontenera wybiegły cztery szczury i zmierzyły w jej stronę naprędce, choć zarazem ominęły rudowłosą. Coś pisnęły i zaszczebiotały.
McArthur rozejrzała się i mogła dostrzec wejście do upragnionego przez nią miejsca. Schody pożarowe mieniły się w słabym świetle. Jedno z okien paliło się obok nich. Ale jeśli dziewczynka chciała wspiąć się na drabinę to mogła się zawieść, bo wzrost jej na to nie pozwalał.
Pozostało znaleźć jakiś przedmiot do podstawienia lub sposób z wykorzystaniem ściany czy kontenera, choć zarówno jedno, jak i drugie było ryzykowne.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
- Noah (remiza, Rosa)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 09 2017, 15:11;

Tymczasem Elia, ubrana skromnie i elegancko, makijaż ograniczając do czerwonej szminki na ustach, nieświadoma dylematów, które rozgrywały się tak niedaleko, wmaszerowała z niewielkich rozmiarów walizką do holu recepcyjnego. Uśmiechając się do recepcjonistki, poprosiła o jeden jednoosobowy pokój. Wstępnie na tydzień, później zobaczy jak potoczą się sprawy. Jak się dowiedziała, miała sporo szczęścia, bowiem większość pokoi była już zajęta przez turystów, którzy zjechali tutaj na festyn. W myślach nawet się ucieszyła, uśmiechając się enigmatycznie. Zamieszanie towarzyszące festynom powinno jej sprzyjać, choć jeszcze nigdy nie była czegoś aż tak niepewna.
Pokierowana przez kobietę pracującą w recepcji odnośnie kierunku, podążyła w tamtą stronę. Z zainteresowaniem przyglądała się wnętrzu, podziwiając, jak bardzo jest schludne i inne od tego, co mieli w Buenos Aires. Stanąwszy pod drzwiami swojego pokoju chciała włożyć klucze w zamek, ale zrobiła to tak niezdarnie, że upadły z brzękiem na podłogę. Prędko schyliła się po nie i już bez większych problemów otwarła drzwi. Zamknęła je za sobą i odstawiła walizkę na uboczu, sama natomiast podeszła do okna i pierwsze co zrobiła, to je otwarła na oścież. W pokoju panował straszny zaduch. Sama usadowiła się na chwilę na parapecie i wdychając głęboko chłodne, wieczorne powietrze wyjrzała na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 09 2017, 16:54;

Gwen podparła ręce na wąskich biodrach i niezwykle rezolutnie zaczęła przyglądać się schodom pożarowym. Była za niska aby po nie sięgnąć. Zerknęła na ścianę, z pewnością zbyt gładka aby się po niej wspiąć. Postanowiła poszukać jakiegoś kija z hakiem lub czegoś w tym stylu aby zaczepić go o schodki i ściągnąć na dół. Gdyby to się nie udało to z pewnością wdrapałaby się na kontener i stamtąd próbowała. Opcję trzecią wolała pozostawić na później, nie zauważyła Elii lecz być może usłyszała hałas jakie wywołała czynność je otwierająca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 10 2017, 01:33;

Gwen dobrze kombinowała. Nie miała problemu ze znalezieniem kijka, na tyle długiego, aby móc kombinować z opuszczeniem drabinki. Na początku nie zauważyła nowej osoby w Rode, ale szybko udało jej się dostrzec. Właściwie wtedy, gdy okno nad kontenerem na śmieci błysnęło światłem i zostało otwarte.
Było to w momencie, kiedy panienka McArthur opuszczała sukcesywnie drabinkę.

Kości losowe, k6:
1, 2, 3, 4 - drabinka, którą opuściłaś, spowodowała wyraźny hałas; Elia może zauważyć, że ktoś krząta się na dole (nie jest jednak w stanie stwierdzić, kto).
5, 6 - udaje Ci się zapanować nad hałasem, jaki może spowodować drabinka; pozostajesz niezauważona.

Recepcjonistka z uśmiechem i zauważalnym na twarzy zmęczeniem obsłużyła Elię. Wskazała jej pokój, poinstruowała krótko i wróciła do swojej pracy, notując informacje o nowym gościu w ich niewielkim hoteliku.
Gdy Argentynka siedziała w oknie, z łatwością mogła usłyszeć hałas spowodowany festynem. Lekki wiatr był kojący, a ogólna cisza tylko zachęcała do snu. W innych, sąsiadujących budynkach losowo zapalone były światła. Ktoś gdzieś jeszcze się krzątał.

Rzut kości wykonujemy w tym temacie. Wynik zamieszczamy przed treścią posta.
W Dices roll #1: wybieramy typ kości "Kostki", natomiast w dice rolls zostawiamy wskazaną liczbę.
Pierwsza rzuca i pisze Gwen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 10 2017, 01:55;

rzut: 3

Szukała i znalazła, pochyliła się i złapała za kij. Był na tyle długi, że mogła zrealizować swój plan. Nie pierwszy raz dobierała się do czyichś rzeczy. Zamajtała drewnem raz, drugi aż udało się ściągnąć schodki. Przylgnęła do ściany, lecz przedtem jeszcze zdążyła zauważyć damską postać w oknie. Nie miała jednak czasu się przyglądać, odczekała przysłowiowe pięć minut po czym zaczęła wspinać się w górę, szykując w razie czego jedną z wielu historii, którą opowie każdemu kto ją przyłapie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 10 2017, 11:22;

Elia z delikatnym uśmiechem wpatrywała się w odległe światła i rozgardiasz festynu. Właściwie dobrym pomysłem byłoby się tam przejść, ale jakoś nie potrafiła zebrać się w sobie. Obróciła się przez ramię i spojrzała na walizkę myśląc o tym, że dobrym pomysłem byłoby się rozpakować. Niechętnie wstała z parapetu i zostawiając szeroko otwarte okno, zabrała się do pracy. Rozsunęła suwak i zaczęła wyjmować swój skromny dobytek i lokować go w dostępnych szafkach. Na samym dnie, zawinięta w chustkę, leżała strzykawka. Widok tego zawiniątka widocznie popsuł jej humor i poczuła mdłości. Wrzuciła je z powrotem do walizki i zatrzasnęła ją, by w końcu wsunąć pod łóżko. Wróciła na swoje miejsce na parapecie i ukryła twarz w dłoniach, głęboko wdychając świeże powietrze i próbując powstrzymać nudności. Z tego letargu wyrwał ją jakiś hałas na dole, aż się wzdrygnęła. Stanęła pewniej na nogach i wychyliła się za okno, chcąc zbadać przyczynę tego dziwnego dźwięku, jednak w mroku ciężko było coś dostrzec. Zmrużyła oczy. Chyba nie można było tego zwalić na jakiegoś bezdomnego kota.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 10 2017, 23:17;

Gwen nie miała problemu ze wspinaczką. Schody chybotały nieznacznie, ale nie było to nic nowego, nadzwyczajnego; już dawno każde wyjście pożarowe kamienic wymagało konserwacji. Ta miała miejsce naprawdę powoli. Burmistrz Wood miał inne zmartwienia, a jak ktoś chciał na własną rękę zadbać o te wyjście - przymykał oko. Najczęściej.
W każdym razie, dziewczynka nie miała problemu z wtargnięciem na podest. Musiała jedynie kombinować jak wejść do środka, gdyż drzwi od zewnątrz miały gałkę.

Elia z kolei nikogo nie wypatrzyła na dole. Żaden kot nie przebiegł, żaden żul nie wytoczył się z kartonu. Hałas był słyszalny bardziej, jakby bliżej. Sama również, dzięki światłu w swoim pokoju, nie miała problemu z zauważeniem w końcu małej dziewczynki, a przynajmniej wskazywała na to sylwetka i długie włosy.
Mogła na nią wrzasnąć i zaryzykować, że spadnie lub podjąć się rozmowy, lub jeszcze coś innego.

Na razie jesteście wolne od MG. Jak wrócę z nieobecności to dam Wam post! <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sie 11 2017, 01:19;

Miała wprawę. Lubiła gdy Babette mówiła o talencie. W pełni się z tym zgadzała. Gwen zamierzała zostać najlepszą złodziejką świata. Wdrapywała się po cichu, jak kot, którego podejrzewała Elia. Pamiętała o tym, że konstrukcja nie jest pierwszej młodości. Przezornie myślała o kilka kroków do przodu, obawiając się złośliwości losu lub innej katastrofy. Przystanęła przy drzwiach, pochylając się przy klamce od drzwi. Nie lubiła gałek. Pogrzebała chwilę w nosie, zrobiło się jej w nim sucho. Zaczęła rozglądać się za najbliższymi oknami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sie 11 2017, 11:22;

Doświadczenie, jakie wyniosła z Buenos Aires dotyczące podejrzanych hałasów w ciemnych zaułkach nauczyło ją, że powinno się raczej unikać tego typu konfrontacji. Była jednak w o tyle lepszej sytuacji, że mogła obserwować wszystko z dość wygodnej, a tym samym bezpiecznej pozycji z okna. Wytężyła wzrok, starając się dostrzec cokolwiek w kręgu światła, ale kiedy już faktycznie coś zobaczyła, musiała przez chwilę zastanowić się, czy to w ogóle prawdopodobne, czy zmysł wzroku płata jej figle. Jednak wrażenie, że widzi tam dziecko, w dodatku najpewniej dziewczynkę, oceniając po długich włosach, wcale nie mijało. Zmarszczyła lekko brwi z niepokojem. Nie sądziła, żeby wspinanie się po chyboczących schodach pożarowych było bezpieczne, nawet jeśli tej małej mogło się jawić jako świetna zabawa. Zastanowiła się przez chwilę, jak by tu zwrócić na siebie jej uwagę, ale jednocześnie jej nie przestraszyć. Niestety Elia miała to do siebie, że każdemu chciałaby pomóc, jeśli tego potrzebował. A skąd miała wiedzieć, że jedyne w czym Gwen potrzebuje akurat pomocy, to w dostaniu się do środka?
- Hej - zawołała półgłosem, po czym gwizdnęła, ale niezbyt gwałtownie. Raz, by nie zwrócić uwagi połowy ulicy a dwa, żeby nie straszyć dziewczynki. - Zgubiłaś się? - Zapytała, jeśli dziecko podniosło głowę w jej stronę. Ton miała raczej sympatyczny. Nie była głupia i wiedziała, że zgubione dziecko niekoniecznie postanowiłoby wleźć na taką przeszkodę, ale zapytać nie zaszkodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sie 12 2017, 00:32;

Żerowała na dobroci innych. I ich naiwności, a o to wcale nie było trudno nawet w takim miejscu jak Rode. Dbała, aby nie wszyscy kojarzyli ją z lepkimi rękoma. W ten sposób załapywała się na darmowe obiady u Rosy, albo pudełko pączków u Pana Riosa. Co prawda ten ostatni mógłby pokazać każdemu jaką Gwen ma grubą teczkę. Należało chwalić Pana i Konstytucje Stanów Zjednoczonych za prawa obywatelskie i niski próg szkody społecznej. Zadarła głowę słysząc kobiecy głos, odruchowo ugięła kolana i złapała się poręczy. Brak wyzwisk oraz obelg przekonał ją do pozostania na miejscu. W każdym innym razie skoczyłaby na dół żeby uniknąć złapania. Uśmiechnęła się do Elii czarująco, poprawiając włosy i robiąc kilka kroków bliżej niej.
— Mama mnie wygoniła. — zabiadoliła przybierając minę zabiedzonej dziewczynki. — Bawi się na festynie, a mi kazała spierdalać. Otworzysz mi drzwi? — zagaiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sie 12 2017, 10:29;

Usta Elii, pociągnięte czerwoną szminką, ukształtowały się w idealne, okrąglutkie "o", kiedy usłyszała, że matka kazała dziecku spierdalać. Szybko jednak się opanowała i na jej twarz powrócił trochę zakłopotany uśmiech. Sama wychowała się w specyficznym środowisku i to był chyba jedyny powód, dla którego była skłonna w to uwierzyć. Nie wiedziała przecież, że ma do czynienia z małą złodziejką, ale kiedy usłyszała prośbę o wpuszczenie do środka, zapaliła się w jej głowie czerwona lampka. W końcu Elia też wychowała się kradnąc. Na razie jednak prócz nieprzyjemnego uczucia deja vu nie miała w stosunku do małej jakichś podejrzeń.
- Dlaczego nie wejdziesz od strony recepcji? To na pewno mniej niebezpieczne, niż wspinanie się tutaj - zauważyła, podpierając podbródek na dłoni. Nie żeby się z Gwen droczyła, po prostu była autentycznie ciekawa, jaki jest powód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sob Sie 12 2017, 17:24;

Krótka wymiana zdań pomogła Gwen określić poziom inteligencji rozmówczyni. Nie była głupia więc musiała się bardziej postarać, uwiarygodnić swoją historyjkę. Narastała w niej również ciekawość. Nowi w mieście stwarzali wiele okazji. Oprócz tego lubiła gdy opowiadali o innych miastach. Po cichu marzyła o wyrwaniu się z Rode. Niestety szanse na to malały z każdym dniem.
— Ale o wiele przyjemniejsze. Tam na dole jest taki pan, który na mnie dziwnie patrzy. Chciał abym przyszła do jego pokoju. Mama mówiła, że jak będę niegrzeczna to mnie do niego zaprowadzi. — dobrała do tego nie tylko odpowiedni ton głosu ale i minę, była bliska łez. Pociągnęła nosem. Głośno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Sie 14 2017, 15:49;

Przez głowę przemknęła jej cała wiązanka najbardziej wymyślnych, argentyńskich przekleństw. Jakkolwiek to, co mówiła dziewczynka mogło być równie dobrze kłamstwem, wymyślonym na poczekaniu by uniknąć kłopotów, serce Elii miękło na widok dziecka bliskiego płaczu. Od razu przed oczami stawały jej dzieciaki z sierocińca, które zostawiła w Buenos Aires. W normalnych warunkach zaproponowałaby odszukanie matki, ale jeśli babsko było choć w połowie tak przeżarte złem, jak wspominało rozczochrane zjawisko na dole, a do tego faktycznie istniała, to Elia nie była pewna czy chce ją odszukać.
- Mogę ci pomóc przejść, jeśli powiesz mi, dlaczego właściwie chciałabyś dostać się do środka. Mieszka tu ktoś z twoich znajomych? Być może mogłabym kogoś zawołać? Bo wiesz, przed chwilą byłam na dole i nie było tam akurat żadnego pana - W chwili powiedzenia tego na głos do dziewczyny dotarło, że to się raczej kupy nie trzyma, ale nie chciała małej odstraszyć oskarżeniami, tym bardziej słysząc smętne pociąganie nosem. Zachowała więc łagodny ton.
- Nie płacz. Wiem, co poprawi ci humor - jakkolwiek dziwnie musiało to brzmieć od obcej baby, która kontaktowała się z nią przez okno, Elia była zdeterminowana, żeby odwieść dziewczynkę od wszelkich głupich pomysłów, które mogły się roić w jej małej, rudej główce. - Co powiesz na watę cukrową? Albo kolbę kukurydzy z masłem? Jestem pewna, że na festynie znajdą się takie stragany - zagaiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 16 2017, 00:14;

Nie panikowała słysząc jak kobieta o wszystko drobiazgowo dopytuje. Najsmutniejsze jednak było zgoła co innego. Gwen poruszyla się przez co kraty pod nią niebezpiecznie zatrzeszczały.
— Najwidoczniej tego pana akurat nie było. Mama jest dziwką i wynajmuje tu pokój. — powiedziała najczystrzym anielskim głosem jaki potrafiła z siebie wydobyć. Grała na uczuciach innych osób, zwłaszcza gdy zauważyła skuteczność. — Panowie, którzy ją odwiedzają mnie wyganiają, a niektórzy chcą, abym została i patrzyła. — mówiła ciszej, raz czy dwa pociągając nosem. Jeśli Elia na nią patrzyła, to widziała jak ta spuszcza głowę i skubie rąbek czarnożółtego sweterka.
— Ooooooch, uwielbiam watę cukrową! I kukurydzę! — zachwyciła się, całkiem szczerze. Intuicyjnie zwiertrzyła sposobność napełnienia pustego brzucha. Poprzednia kolba kukurydzy została już zapomniana.
— Zaraz będzie pokaz sztucznych ogni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 16 2017, 14:45;

Elia aż zatrzęsła się z oburzenia, a usta zacisnęła w wąską kreskę. Nic jednak nie powiedziała, nie chcą dać się ponieść emocjom. Mała albo faktycznie miała okropne życie, albo potrafiła kłamać tak przekonująco, że Elia już w myślach brała na nią kredyt. Zdrowy rozsądek podpowiadał, że to zbyt dużo nieszczęścia na jedną, małą osóbkę, ale sama była świadkiem różnych sytuacji, więc niczego nie można było stwierdzić na pewno.
Panna Martinez nieco rozchmurzyła się widząc, że dziewczynce poprawił się humor.
- Świetnie. Zejdę do ciebie na dół, zaprowadzisz mnie na festyn i kupimy ci na co tylko będziesz miała ochotę. Co ty na to? - Zapytała, prostując się i zakładając średniej długości włosy za uszy. Co prawda w tym momencie kierowała nią nie tylko chęć pomocy, ale i zyskanie pretekstu, by zjawić się na festynie. Sama pewnie nie odważyłaby się w końcu tam pojawić, a Gwen zachęciła ją też wizją pokazu fajerwerków. Gdy wszyscy będą patrzyli w niebo, nie będzie musiała się przejmować tym, że zanadto rzuci się w oczy. Jeśli Gwen zgodziła się pójść, to Elia zamknęła pokój i zeszła na dół, by w końcu spotkać się z dziewczynką. Jeśli nie, to wciąż tkwiła w oknie, choć zaczęły jej już drętwieć ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 11 lat
Ekwipunek podręczny: wisiorek z motylkiem, drobniaki

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 17 2017, 03:26;

Nie myślała o konsekwencjach, albo rzadko to robiła. Gwendolyn żyła dniem. Chciała się najeść, zaznać przez chwilę szczęścia jako posiadaczka kradzionej ale pięknej rzeczy. Lubiła błyskotki i te najczęściej stawały się łupem dziewczynki. Czekała na odpowiedź Elii, na jej reakcje na swoje słowa. Kłamstwo miało krótkie nogi. Nie przewidywała dłuższej znajomości z kobietą, uważając iż przyjechała tu z krótką wizytą. Uśmiechnęła się czarująco i pokiwała gorliwie głową.
— Dobrze proszę pani. — powiedziała podekscytowana wizją zakupów. Zaraz też się odwróciła, schodząc, a potem zeskakując na dół. Podreptała do wylotu uliczki, aby nie przegapić Martinez. Poprawiła włosy, pośliniła dłonie i wytarła twarz, chcąc ją umyć.


z.t x2 - festyn, łowienie rybek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t165-gwen#842
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 23 2017, 23:31;

< z aresztu na komisariacie

Gdy ich wypuszczali, było już widmo. Cóż się dziwić, nocna impreza, potem zeznania, ogarnianie przez policję, wizyty w szpitalu - jak nic było już nad ranem. Jednak miasto chyba na razie nie miało zamiaru odpocząć, bo wciąż panowała jakaś panika i histeria po nocnym pożarze. Właściwie... czy przypadkiem on jeszcze nie trwał?
Podobno gasił go tylko jeden policjant!
Felix był wykończony; zmęczony, głodny i miał ochotę na kąpiel. Jednak zamiast od razu pognać do domu, żeby się zacząć tłumaczyć babci z imprezowania - uznał, że odprowadzi Ellię do hotelu. Jakby tym jej chciał wynagrodzić przygodę  na komisariacie.
- Heh, wybacz, że ściągnąłem na ciebie kłopoty już pierwszego dnia - rzucił nieco nieśmiało, gdy tak włóczyli sie boczną uliczką, usiłując znaleźć najkrótszą drogę do hotelu.


Ostatnio zmieniony przez Felix Novak dnia Nie Wrz 03 2017, 18:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 24 2017, 00:34;

Kiedy udało im się opuścić komisariat, w końcu odetchnęła z ulgą. Co prawda chyba i tak nie do końca zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji, ale alkoholowy pomrok powoli opadał i zastępowało go zmęczenie, a także ból kości ogonowej. Niby rąbnęła w trawę i wydawało jej się, że nad pijanymi i głupimi Bóg czuwa, więc krzywda nie powinna jej spotkać, ale bolało jak cholera. A strzelała, że gdy wstanie rano, będzie jeszcze gorzej. Chociaż w sumie rano było pojęciem względnym, bo już robiło się jasno.
Śladów strasznego pożaru nie odnotowała. Choć w jej wyobraźni wyglądało to wszystko przerażająco, miasto wydawało się całe. Albo po prostu nie patrzyła tam gdzie trzeba, pochłonięta rozmową z Felixem.
Początkowo oponowała, gdy zaproponował, że ją odprowadzi. Wszyscy byli zapewne wykończeni i chcieli, by ta przedziwna noc w końcu dobiegła końca. Elia jednak się do tych wszystkich nie zaliczała. Co prawda efekty ich nocnej eskapady dla niektórych były bolesne, ale koniec końców nic takiego się nie stało. Z perspektywy czasu nawet atak ogarów był nie tyleż zabawny, co będzie stanowił świetną historię do opowiadania.
- Daj spokój - machnęła lekko ręką, zbywając go śmiechem. Była w znacznie gorszych tarapatach, choć przecież nie musiał o tym wiedzieć. - Mnie tam się podobało. Co prawda byłoby bez wątpienia lepiej, gdybym nie zaliczyła bliskiego spotkania z glebą, ale nie można mieć wszystkiego - odparła wesoło, mimo zmęczenia tak też zresztą wyglądała. Choć opanowała do perfekcji udawanie takiego stanu, o dziwo był on w tym wypadku szczery.
- Poza tym nie ma tego złego... W końcu miałam okazję zobaczyć ogary na własne oczy - dodała w nawiązaniu do ich rozmowy ze stacji gdy sama przyznała, że nie miała z nimi jeszcze styczności.
- Mam tylko nadzieję, że nie będę ci się teraz kojarzyć tylko z więzieniem - dodała, zerkając na chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 24 2017, 09:43;

- Teraz już wiesz jak wyglądają i jakie to nieprzyjemne gnojki... wiesz czego unikać - podsumował z uśmiechem, chociaż nic co było związane z ogarami nie było dla niego teraz powodem do radości. Czuł jednak ulgę,że ich spotkanie z dzikimi kundlami skończyło się tak, a nie inaczej. Lepsze wiezienie niż wizyta u grabarza.
- Następnym razem po prostu na drinka pójdziemy za dnia. Albo... do miasta - dodał pospiesznie, trochę za późno orientując się jak to może zabrzmieć. Policzki go trochę zapiekły.
- O ile będziesz miała jeszcze ochotę ze mną pić. Bo to nie ty mi się będziesz kojarzyć z więzieniem... a ja tobie z nieudanymi imprezami, które kończą się... no, jak widziałaś.
Sięgnął prawą dłonią do karku, by go sobie rozmasować. Zastanawiał się, czy powinien jeszcze coś powiedzieć, czy może przestać, nim powie coś za dużo? Był zmęczony i chyba nie nadawał się już na poważne dysputy. Z drugiej strony miał wielką, wielką ochotę rozmawiać Elią, nawet jeśli tematem byłyby totalne pierdoły. Jak na przykład sok z rabarbaru. Bo szczerze, to wiele by Felix teraz zrobił, żeby się go napić.
- Zapamiętać, następnym razem nie brać tylko bimbru ale tez inne napoje - dodał, udając, że ma w ręku dyktafon i do niego mówi.
Przeszli kolejną przecznicę, a na horyzoncie pojawił się szyld hotelu. Niedaleko wejścia, na chodniku spał jakiś mężczyzna, wtulony w butelkę wina - oczywiście, opróżnioną. Ludzie snuli się po ulicach, wracając w końcu do mieszkań, zmęczeni i podirytowani tym, jak skończył się festyn. Pewne przez kilka następnych dni mieszkańcy Rode będą wyklinać ten rozwój wypadków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 24 2017, 12:22;

Wybuchnęła śmiechem.
- Prawdę mówiąc ciężko unikać czegoś, co pojawia się niezapowiedzianie jak hiszpańska inkwizycja. Nie byliśmy aż tak daleko od miasta, nie wiedziałam, że podchodzą aż tak blisko - przyznała, aczkolwiek też cieszyła się, że zamiast skończyć z obgryzionymi tyłkami, skończyło się to dla niej tylko poobijanym tyłkiem. I nieproszonymi gośćmi we włosach, ale to odkryje zapewne dopiero później.
- To jest myśl. Chociaż nie ukrywam, że wolę wieczorne eskapady. Nocą wszystko jest inne - stwierdziła, przyglądając się z uwagą swoim palcom. Nie miała na myśli bynajmniej tego, że jest ciemno. Liczyła, że Felix pomimo zmęczenia to ogarnie, bo już nawet nie chciało jej się tłumaczyć i posługiwała się skrótami myślowymi. Nocą mówiło się rzeczy, których nie powiedziałoby się następnego dnia, jak śpiewał bardzo, bardzo stary zespół z XXI wieku. Nie zauważyła, że się zaczerwienił, aczkolwiek nie odebrała jego słów w negatywny sposób, więc nie musiał się przejmować.
- Nieudanymi? Powinieneś raczej użyć innego epitetu. Niezapomnianymi brzmi lepiej - wyszczerzyła zęby w uśmiechu, dając mu do zrozumienia, że naprawdę nic się nie stało.
- Tak. Następnym razem powinniśmy wziąć do popicia sok z rabarbaru - zgodziła się skwapliwie, wstrzeliwując się niecelowo w jego myśli.
Gdy dotarli pod hotel, Elia była zszokowana, że jeszcze tylu ludzi kręci się po ulicach.
- Rode nigdy nie śpi, czy tylko wtedy, gdy festyn kończy się pożarem? - Zapytała, przelotnie spoglądając na pijanego mężczyznę przytulonego do pustej flachy. Ah, gdyby to ją ktoś z taką pasją tulił!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 24 2017, 12:45;

- No tak. Noc ma w sobie jakiś urok. I spokój... jeśli oczywiście akurat nie napadają na ciebie ogary czy wybucha pożar - zauważył.
- Chociaż noc ma jedną wadę. Po pierwsze, kiedyś się kończy. Po drugie, często, gdy jest zbyt spokojna to przychodzi natłok nieznośnych myśli. Wtedy człowiek, zęby nie zwariować, próbuje się czymś zająć co często prowadzi do kłopotów. No, w najlepszym wypadku niewyspania!
Zwolnił, spoglądając na dziewczynę. Odgarnął włosy z czoła, czując jak ma je już rozgrzane z braku snu.
- Masz tak czasami? Leżysz w łóżku i w teorii powinnaś odpoczywać, a tu nagle jakieś czarne scenariusze męczą cię i męczą. Potem się tylko modlisz o jakieś zajęcie, żeby cię własny umyśl nie zadręczył.
Spojrzał po zaspanych ludziach, którzy powoli znikali w mieszkaniach.
- Wbrew pozorom to spokojne miasteczko, które idzie spać po dobranocce, wierz mi! I wybacz, ze tak paplam trochę bez sensu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sie 25 2017, 22:35;

Pokiwała głową, zgadzając się z chłopakiem, nie byłaby jednak sobą, gdyby czegoś nie dodała.
- Wszystko się kiedyś kończy - spojrzała na niego z uwagą. Coś poważnie się nagle zrobiło, ale trudno się dziwić. Gdy zmęczenie przejmowało kontrolę, człowiek z automatu robił się jakiś poważny.
- Oczywiście. Mózg nagle stwierdza, że dobrze będzie przypomnieć sobie jakąś żenującą sytuację sprzed dziesięciu lat. Albo tak, jak mówisz. Zaczynasz się zastanawiać nad różnymi scenariuszami i koniec końców martwisz się o coś, co może się nawet nie wydarzyć - odparła. Na ten temat akurat wiedziała ostatnimi czasy bardzo dużo, co było zresztą jednym z powodów, dla którego zamiast już się pożegnać i pójść spać, wciąż tutaj stała. Cóż, najlepszym zajęciem w takiej chwili był sen, ale przecież dobrze wiedziała, że często wcale nie nadchodzi wtedy, kiedy byśmy chcieli. Jej dłoń jakoś machinalnie poprawiła koszulkę tak, by zakryć bliznę i odwróciła na chwilę wzrok.
- Spokojne? Szkoda. Jak już skończą się pożary, ataki ogarów, fajne chłopaki na stacjach benzynowych i ludzie plujący ogniem, to jednak będzie mi czegoś brakowało - odpowiedziała z lekkością równą nonszalancji. Wcale nie uważała, że papla bez sensu, nie widziała więc powodu, by w ogóle przyjmować przeprosiny, skoro nie było za co przepraszać. Zbliżyła się pół kroku i przyjrzała się Felixowi. Faktycznie wyglądał na zmęczonego.
- Jest grubo po dobranocce, więc chyba powinieneś już od ładnych paru godzin spać, a jednak tu jesteś - uśmiechnęła się nieco figlarnie, teatralnie spoglądając na zegarek na nadgarstku, którego nawet nie miała. Nie lubiła nosić biżuterii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sie 25 2017, 22:58;

I on także się uśmiechnął, spoglądając na nią z góry. Nawet mu się miło zrobiło, jak tak stali. A powinien przecież czuć bardziej zmęczenie niż radość, co nie?
- Fajne chłopaki? To jest więcej niż jeden?
Przechyli głowę nad prawe ramię, wciąż uważnie się jej przyglądając. Nieco zmarznięte już nocnym chłodem dłonie, schował w kieszenie spodni.
- Wiesz, już dawno nie oglądałem dobranocki, to może mam trochę przestawiony zegar i nie bardzo wiem, kiedy iść spać.
Może to jeszcze resztki alkoholu w jego obiegu, bo nawet sam siebie nie podejrzewał o takie odpowiedzi. Gdzie się tego nauczył? Oglądając Vivę czy MTV?
Jak już się sam w siebie słuchał, znowu się zarumienił. Trochę niepotrzebnie się zapędzał, ale chyba i Elia go nieco do tego prowokowała.
- Zresztą - dodał, patrząc na jej nadgarstek - sama jeszcze nie uciekłaś do hotelu.
Chyba uśmiech mu z twarzy nie schodził, tak samo jak palące wypieki. Wtedy też się pochylił i ucałował dziewczynę w policzek, mówiąc:
- Dzięki za... ciekawą noc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Sie 25 2017, 23:28;

Przez krótką chwilę udawała, że oblicza coś na palcach lewej dłoni.
- A przypomnij mi, ile mamy w Rode stacji benzynowych? - Dopytała, drocząc się tylko. Mimo oczywistych przeciwności i złośliwości losu, bawiła się dzisiaj naprawdę nieźle, na tyle, że faktycznie zapomniała jakoby prędzej czy później miała stąd wyjechać. Biorąc pod uwagę specyfikę celu przyjazdu, raczej wcześniej. To był pierwszy moment w którym pomyślała sobie, że przecież właściwie mogłaby tutaj zostać. Szybko jednak zbyła tę myśl.
- Jeśli nie wiesz, kiedy pójść spać, to akurat ci się chwali. Gwarantuję, że twoja przyszła kobieta będzie z tego bardzo zadowolona - odparowała, parskając śmiechem. Jakoś nigdy nie stroniła od dwuznaczności, a skoro wciąż była przy temacie droczenia, kontynuowała go. Zawsze bardzo starała się, by nikogo nie urazić, liczyła więc, że i Felix zrozumie, że bynajmniej nie miała na myśli nic złego.
Prowokowała nawet bardzo, nieco wiedziona jego wyczynem znad wody, aczkolwiek raczej niczego nie zarzucała, raczej badała grunt. A że szło jej marnie, to kwestia zmęczenia.
- A może po prostu u nas nie emitują dobranocki? - Przekrzywiła głowę, wciąż się drocząc. Zdziwiła się nieco tym nieoczekiwanym pocałunkiem w policzek, ale się nie odsunęła. Przez krótką chwilę pohamowała chęć przyciągnięcia go do siebie pod wpływem chwili.
- Umówiliśmy się już, że pozostaniemy przy "niezapomnianej" - uśmiechnęła się szeroko, odsłaniając w uśmiechu równe zęby. - To ja dziękuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Sie 28 2017, 08:50;

- I tu mnie masz - odpowiedział, pstrykając palcami - nie emitują dobranocki!
Uśmiechnął się lekko, jeszcze chwilę tak trwając blisko Elii, nachylonym przy jej policzku.
- Dobra, "niezapomnianej". To może i lepiej, bo będę miał pewność, ze mnie nie zapomnisz.
Ucałował ją też w drugi policzek, żeby było do pary.
- Przepraszam, taki zuchwały się zrobiłam - dodał pospiesznie, odsuwając się do ściany. Oparł się o nią plecami, wciąż z dłońmi wsuniętymi w kieszeni spodni. Czuł się trochę jak małolat odprowadzający do domu dziewczynę po randce. No ale tego się nie przyzna, co nie?
- Czuję się trochę jak małolat odprowadzający dziewczynę do domu po randce.
Chwile.
- ...powiedziałem to na głos, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Sie 28 2017, 16:06;

Uśmiechnęła się lekko.
- Och bez obaw, pamięć mam dobrą - odparła niemal od razu. Właściwie zaczynała trochę żałować, że w ogóle się poznali. Ciężko było stwierdzić, w jaką stronę by się to wszystko potoczyło, gdyby jej przyjazd tutaj nie był tym, czym był. Wiedziała jednak, że będzie musiała stąd niedługo odjechać, a jako że coraz mniej miała na to ochotę, jedynie komplikowała sobie życie.
- Z tą zuchwałością nie ma jeszcze tak źle - przekrzywiła lekko głowę. Objęła się rękoma, zaczynając odczuwać chłód. Nie było może zbyt zimno, ale była niewyspana, a to zwykle jedynie potęgowało odczucie chłodu.
Obserwowała jak się odsuwa, a słysząc jego słowa parsknęła śmiechem.
- Owszem - uniosła lekko brwi, wciąż jednak nie przestając się uśmiechać. - Martwi mnie tylko ten małolat. Chyba nie piłam z nieletnim? - Dopytała żartobliwie, chcąc rozładować nieco atmosferę na wypadek, gdyby Felix poczuł się odrobinę zawstydzony tym, co mu się niechybnie wymsknęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 30 2017, 22:06;

- Oj, nie, ja już od dawna, bardzo dorosły - odpowiedział śmiejąc się głośno.
Podszedł bliżej, objął dziewczynę ramieniem, bo widział, ze jej zimno. A sweterek niestety skonfiskowany. Prawdopodobnie był teraz przesłuchiwany w nieludzkich warunkach. Trybunał w Sweterburgu powinien się nad tą sprawą pochylić.
Zaczął iść w kierunku hotelu, prowadząc Elię pod ramię.
- Dobra, nie będę cię tak trzymać na tym zimnie. Teraz naprawdę czas wziąć kąpiel i położyć się spać, sądzisz? Jutro... znaczy dzisiaj, czeka s ciężki poranek, wypada to odespać.
Weszli w końcu do lobby. Cisza, spokój. Nikogo za ladą recepcji, większość gości była jeszcze w swoich pokojach.
- Czy nową koleżankę mam odprowadzić aż pod drzwi pokoju? - zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 30 2017, 22:25;

Przetarła dłońmi oczy, choć chyba jeszcze nie była tak zmęczona, jak mogłaby o takiej porze.
- Jest już tak późno, że nie wiem, czy w ogóle jest sens się kłaść - zauważyła jedynie, kątem oka spoglądając na Felixa. Noc się kończyła, powoli, bo powoli, ale jednak. Jej pierwsza tutaj. Jakie wyciągnie z tego wnioski? Pewnie takie, że zapomniała, po co tutaj w ogóle przyjechała. I że małe miasteczka jednak nie były takie złe.
Dała zaprowadzić się do lobby. Rozglądając się i zauważając, że wiele to się tu nie zmieniło, podrapała się po głowie. Cóż, ona jeszcze nie wiedziała...
- Poproszę - odparowała ze śmiechem. - Mogła mnie dopaść pomroczność i jeszcze trafię nie tam gdzie trzeba - dodała zaczepnie. Recepcjonistka chyba miała już w nosie dodatkowych gości, bo nawet nie uraczyła ich spojrzeniem. Mimo to skierowała się w stronę pokoju, bo przecież Felix nie wiedział, który jej przypadł w udziale. Definitywnie grała na zwłokę, jakoś nie mogąc przystać na to, by po poznaniu takiej ilości ludzi miała zostać całkiem sama. Była to dla niej swego rodzaju nowość. Zaprowadziła chłopaka pod drzwi, choć właściwie to on zaprowadził ją z małą pomocą przy wskazaniu kierunku. Kiedy przystanęli, oparła się o framugę i posłała mu uśmiech.
- To chyba tutaj - dłoń sięgnęła ku kieszeni, po klucze. - Wstąpisz do środka, czy zmęczenie słania cię z nóg? - Zapytała, bawiąc się breloczkiem z numerem pokoju zawieszonym przy kluczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 30 2017, 23:10;

Uważnie obserwował jak Elia bawi się breloczkiem. Chwila ciszy między nimi była przerywana tylko przez brzęczenie kluczy w dłoniach kobiety. No, i chrapanie jakiegoś mężczyzny z pokoju naprzeciwko.
- A jeśli wstąpię do środka to nie będę mógł się już położyć spać? - zapytał w końcu, samemu opierając się bokiem o ścianę, spoglądając to na palce Elii a to w jej oczy.
- No dobra, zaryzykuje - dodał po chwili, uśmiechając się szeroko, rumieniąc przy tym niczym dojrzały pomidorek.
Poczekał jednak aż Elia otworzy - jeśli nie trafiała do zamka, to jej pomógł. Wreszcie pokój stanął otworem, a Felix poczekał, aż sama "gospodyni" wpierw się rozgości w progach... w sumie w progach, które i ona dopiero co poznawała. Przecież to była jej pierwsza "nic" tutaj.
Jezu, co on robił - myślał, przekraczając próg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 30 2017, 23:26;

Chrapnięcia z pokoju obok bardzo były sugestywne, a Elia zastanawiała się, czy ściany mają tu z kartonu.
- To raczej nie wypada - stwierdziła, choć była wyraźnie zadowolona z tej odpowiedzi. Odwróciła się na chwilę tyłem, by otworzyć drzwi. Kiedy się jej ta sztuka udała, nawet bez zbędnych komplikacji, wpuściła Felixa do środka i zapaliła światło. Tuż po tym podeszła do okna i zasunęła zasłony. Dopiero wtedy zdjęła wierzchnie okrycie, a pozostając w koszulce odsłaniającej ramiona, wysunęła walizkę spod łóżka. Chwilę zajęło jej przekopanie zawartości tak, żeby nie bardzo było widać co jest wewnątrz. Po kilku minutach wyjęła butelkę, po czym stopą wsunęła walizkę na miejsce.
- Siadaj - zakomenderowała, wskazując łóżko. Odkręciła flachę i podała Azjacie.
- Tequila. Lepszej nie znajdziesz - zapewniła. Czy chciała go spić? Niekoniecznie, to raczej kwestia gościnności. Usiadła obok, chyba, że Felix zdecydował się stać, co byłoby raczej dziwne. Pora niby tak późna, że aż wczesna, ale całą noc nie grzeszyli rozsądkiem, czemu więc by teraz się tym przejmować?
- Szału nie ma, ale da się żyć - stwierdziła, rozglądając się po pokoju. Jakoś tak raźniej było z kimś wewnątrz, niż samotnie, nawet jeśli to tylko chwilowa ułuda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Sro Sie 30 2017, 23:38;

Felix był grzecznym gościem, toteż do walizki nie zaglądał. A i jak dziewczyna poprosiła, by usiadł, to też się rozgościł. Chwycił butelkę, pociągnął spory łyk; nawet się nieco skrzywił, chociaż bimber babci to nie był.
- Uh, naprawdę... powinniśmy mieć dość alkoholu - skwitował, oddając flaszkę kobiecie. Nie dawali sobie wytrzeźwieć. Pytanie tylko, na ile to byłą przemyślana decyzja a na ile głupota.
Przyglądał się w milczeniu, jeśli Elia upiła nieco wódki. Potem za jej przykładem obejrzał się po pokoju.
- Ważne, zeby było gdzie spać, poście była czysta w łazience ciepła woda - skwitował z uśmiechem. No, może minusem pokoi hotelowych było to, ze były całkowicie pozbawione duszy. Niezależnie od tego, jak byłyby drogie.
- A jeśli o łazience mowa - spojrzał po sobie - przydałby mi się prysznic.
Poczochrał się po włosach. W sumie oboje chyba potrzebowali kąpieli. Szczególnie po tym jak biegali po błocie i innych wydzielinach.
- Co ty na to, żeby się ogarnąć na piżama party a potem zamówić... uwaga. Śniadanie do pokoju i zjeść je jako kolecję?! Bo to będzie dla nas taka kolacja teraz!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 31 2017, 00:03;

Powinni, przynajmniej w teorii.W praktyce, opary bimbru gdzieś tam wyparowały, podobnie jak zmęczenie. Przynajmniej, jeśli chodzi o Elię. Odebrała więc butelkę Felixowi i sama się napiła. Tutaj nie było miejsca na przemyślane decyzje, a każdy łyk alkoholu napawał ją swego rodzaju ulgą i fałszywym przeświadczeniem, że wszystko się jakoś ułoży. W takich momentach do człowieka docierało, skąd biorą się uzależnienia.
Na słowa Felixa, Elia gwałtownie wstała i odsunęła wierzchnie okrycie łóżka, choć tylko do miejsca, na którym siedział Felix. Srogim okiem obrzuciła pościel.
- No, powiedzmy - rzuciła z rozbawieniem po czym niedbale zarzuciła koc na resztę łóżka i zajęła poprzednie miejsce. Skinęła mu głową skwapliwie.
- Święte słowa. Pytanie tylko, kto pierwszy dostąpi tego zaszczytu. Załatwimy to po męsku? - Zapytała gorliwie, wyciągając rękę do przodu. - Zagrajmy w kamień, papier i nożyce! - Wyjaśniła.
- Z tym śniadaniem w formie kolacji to nie najgorszy pomysł. Śniadań nie jadam, ale kolacja będzie w sam raz - dodała z uznaniem.
- Pytanie tylko, skąd dla ciebie piżama, mój drogi - zapytała po dłuższej chwili, opierając się z tyłu na rękach, a tym samym odchylając nieco do tyłu na łóżku. Utkwiła wzrok w sylwetce Felixa. Miała mieszane odczucia co do tego, czy jego zostanie tutaj było zgodne z hotelowym regulaminem, ale chyba już miała to gdzieś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 31 2017, 00:14;

Zasady! Myślę, że ta dwójka się juź od dluższego czasu ich nie trzymała, więc co to tam dla nich regulamin hotelu. Zresztą, Felix tu nie nocował. Przyszedł w poranne odwiedziny. Połaczone z... piciem i jedzeniem. A to był element bywania w gościach, więc wszystko się zgadzało!
- Dobra. Zagrajmy. Kto wygrywa, idzie pierwszy. Jak temis to eeee... razem? - zażartował.
Zamyślił się jednak nad problemem piżamy. No tak. Nic nie miał. Nago też spać nie będzie. Chociaż nie ma sytuacji bez wyjćia, szczególnie, jak się jest pijanym.
- No to w gaciach będę. O albo lepiej! Pożyczysz mi swoją! No... co by nie było, w piersiach ci jej nie rozciągnę!
Zaśmiał sie, gotowy do gry o łazienke. 3...2..1...
Nożyce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 31 2017, 00:27;

Kamień.
W teorii wygrała, w praktyce... Bez zbędnej kozery wstała z łóżka, po czym bezceremonialnie prawie że zdjęła koszulkę, bo nie była aż tak pijana. Wróciła na swoje miejsce.
- Do trzech razy sztuka! - Zarządziła, patrząc Felixowi w oczy. - Razem? - Zaśmiała się. Żarty żartami, ale Felix jawił jej się jako osoba tak uroczo wstydliwa, że prędzej umarłby chyba, niżby doszło by do takiej sytuacji.
- A jeśli mam tylko jedną? - Zapytała z przekąsem. Droczyła się tylko, jak zresztą praktycznie cały czas, bo taką już miała naturę. Jako że nigdy nie miała do czynienia z równie nieśmiałą osobą, nie zdawała sobie chyba sprawy, że może prowokować. Chociaż tak naprawdę jeszcze nie miała okazji by odczuć to, że Felix jest jakoś specjalnie nieśmiały, nie po akcji z wesołym papierosem. Poza tym oświetlenie jarzeniówek było zbyt słabe, by w pełni oddać jakiekolwiek zaczerwienienie na twarzy.


Następna kolejka, k6:
1,2 - kamień
3,4 - papier
5,6 - nożyce
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 31 2017, 20:35;

wynik: 1,2 - kamień

- O kurde, jak masz tylko jedną, no to ci jej nie zabiorę, no co ty - powiedział, usiłując się nie wgapiać w Elię
- To wtedy ja si,ę będę musiał poświęcić i spać jak mnie Bozia stworzyła - spojrzał w sufit, niby to kierując słowa do jakiejś siły wyższej.
1..2..3..!
Kamień. Tym razem zaciśnięta pięść. Z uwagą patrzył na dziewczynę, w duchu... no własnie. Tak naprawdę nie miał pojęcia czego chciał. Z jednej strony pasowały mu te flirty, kokieteria. Chciałby, żeby to poszło dalej? Tak. Elia mu się podobała. Wystarczył mu jedne dzień i jedna noc, żeby to stwierdzić - lecz w sumie większość ludzi tak działała.
Z drugiej jednak strony był rozsądek. Byli sobie zupełnie obcy, z innymi celami w życiu, priorytetami i ani jedno nie wiedziało, czy są gotowi na takie rzeczy.
Chyba.
Może?
Był gotowy?

Następna kolejka, k6:
5,3 - kamień
2,4 - papier
1,6 - nożyce

EDIT: RESZTA SESJI W RETRO


Ostatnio zmieniony przez Felix Novak dnia Nie Wrz 03 2017, 18:11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Sie 31 2017, 21:31;

5, 3 - kamień

Roześmiała się, znowu. Właściwie dzisiaj głównie się śmiała, aż bolały ją policzki. Cała beznadziejność jej położenia oddaliła się, chociaż na krótką chwilę. Dlatego też znajomość tę będzie sobie ceniła bez względu na okoliczności.
- Prawdziwy gentelman - przyznała. Felix był uroczy, nie mogła zaprzeczyć. Patrzyła na sprawę odrobinę inaczej, głównie dlatego, że przecież lada chwila stąd zniknie. Właściwie głównie z tego powodu dotarło do niej, że nie powinni chyba posunąć się nigdzie dalej. Chłopak był tak sympatyczny, że nie miałaby sumienia zamieszać tutaj za bardzo. Z drugiej stron pod wpływem chwili ludzie potrafili robić różne, głupie rzeczy.
- Co za pech - stwierdziła z teatralnie udawanym żalem. Roześmiała się  i utkwiła ciemne spojrzenie w Felixie. I ona przygotowała się do gry, kiedy więc okazało się, że wyszedł remis, parsknęła głośnym śmiechem i położyła się na łóżku, kryjąc twarz w dłoniach. Po krótkiej chwili nieprzerwanej głupawki dopiero wtedy się podniosła.
- Chyba faktycznie wylądujemy pod tym prysznicem we dwójkę! - Stwierdziła, ocierając łzawiące oczy. Sięgnęła po butelkę i się napiła, po czym podała Felixowi. Właściwie wkroczyła w tej stan, gdy żadna ilość alkoholu niczego już nie zmieniała. Przygotowała się do kolejnej, ostatniej już rzekomo rundy.

k6
1,6 - papier
2,5 - nożyce
3,4 - kamień
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Wrz 14 2017, 15:43;

Powroty nigdy nie są proste, tym bardziej, gdy wraca się gdzieś, gdzie nie spotkało cię nic dobrego. Mózg ma jednak to do siebie, że nieprzyjemne wspomnienia lubi wymazać, ot dla lekkości żywota. Trochę tak było w tym wypadku, bo kiedy wraz z wiekowym już ojcem wysiedli na lotnisku, Theo nie czuł się specjalnie przytłoczony dusznym Rode. Raczej był ciekawy, ile się tu pozmieniało. Przez lata myślał o tym, jak to przyjemnie będzie zagrać na nosie swoim oprawcom z podstawówki, kiedy jednak był już na miejscu, perspektywa mszczenia się jakby przygasła. Chyba już z tego wyrósł i nie musiał nikomu niczego udowadniać.
Ich dom stał pusty od tylu lat, że zdecydowali więc wspólnie z ojcem, że skorzystają jednak z hotelu, przynajmniej na razie. Nie byli pewni, czy ten sam obiekt, który pamiętali, wciąż jeszcze stoi, postanowili jednak zaryzykować. Z pewną satysfakcją zauważył, że niewiele się tutaj zmieniło, odkąd wyjechali. Mijane krajobrazy były znajome, niczym własna kieszeń, a pojedyncze wspomnienia gdzieś tam nieśmiało tłukły się po głowie. Nie był jednak miłe, więc sobie je teraz odpuścił. Było minęło.
Weszli do holu recepcyjnego, choć właściwszy byłoby stwierdzenie, że się władowali. Theo taszczył walizę ojca i swoją, więc nawet nie było go na dobrą sprawę widać zza tego stosu. Ulokował go z hukiem nieopodal lady, a sam podszedł nieco bliżej, zerkając na zapracowaną recepcjonistkę.
- Znajdą się jakieś wolne dwa pokoje? - Zapytał, wpierw odchrząknąwszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Wrz 14 2017, 15:55;

/początek

Taya często przesiadywała za ladą recepcji, przy okazji zajmując się milionem innych spraw hotelu i pubu, które miała na głowie. Nadal pomocą jej był Mason, nadal gdzieś tam pojawiali się inni, którzy pomagali jej tu czy tam, Ethel, będąca jej dobrą przyjaciółką, ale na dobrą sprawę w jej życiu od lat czterech nic się nie zmieniało. Tak, jak mówił Leonel dotarło to do niej, minęła stan histerii, paniki i depresji. Został tylko jakiś tam wiecznie duszący, chociaż trochę, ból. I to chyba nie zniknie, ale w niczym jej nie przeszkadzał. Pani Crimson otrząsnęła się, wróciła do normalnego życia.
Tak więc teraz, jak już było wspomniane, obecnie zawalona była pracą. Tabelki, potwierdzenia, kwity.. Obok tego kubek z nieodłączną czerwoną herbatą.
Gdy tylko usłyszala dźwięk otwierających sie drzwi uniosła wzrok na.. walizki, torby, pakunki.. Wprowadzają się tu czy jak?
- Dzień dobry. Jedynki? - Taya nie poznała glosu mężczyzny, może go nie pamiętała, a może po prostu głos mu się zmienił, zmężniał? Odsuwając na bok swoje dotychczasowe zajęcie przeniosła swoją uwagę na gości hotelu. Wyglądali jakby wbili tutaj co najmniej pięcioosobową rodziną, może reszta gdzieś się chowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Wrz 14 2017, 16:12;

Reszta rodziny poszatkowana w walizkach.
Theo wpierw Tayi w ogóle nie poznał, mimo, że gdy przed laty fantazjował o ich ponownym spotkaniu i wydawało mu się wtedy, że od razu wyczuje, że oto jego bratnia dusza przed nim stoi. Zamiast tego spojrzał na swojego ojca chcąc się upewnić, czy życzy sobie jedynkę. Staruszek się zrobił zrzędliwy na starość, bo mu paluchy powykręcał artretyzm i Theo wolał się dla świętego spokoju nie narażać. Grymas na jego twarzy odczytał jako zgodę, odwrócił się zatem z powrotem w stronę recepcjonistki, by jej o tym powiedzieć, a dopiero gdy napotkał jej spojrzenie, chwilowo odebrało mu mowę. Dopiero po kilku sekundach, które wydawały się być wiecznością, mimowolnie uśmiechnął się od ucha do ucha, bo wszystkie trybiki pracujące na wysokich obrotach i próbujące dopasować dziewczynę do znanego mu imienia, wskoczyły na swoje miejsce.
- Taya? - Było to równocześnie stwierdzenie jak i pytanie. Bo przecież pewności mieć nie mógł, a z drugiej strony... Przecież pomylić się aż tak chyba też nie mógł?
Ostatni raz widzieli się jakieś dziesięć lat temu, a ona choć wydoroślała, nie wyglądała jakoś szczególnie starzej. Rozstali się zasadniczo bez pożegnania, bo po tym, co spotkało go nad jeziorem raczej nie miałby jej odwagi spojrzeć wtedy w oczy. Ludzie gadali... Boże, cóż oni wygadywali. Ale to było kiedyś, a Theo miał wrażenie, że wręcz w innym życiu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Wrz 14 2017, 16:27;

Byle nie śmierdzieli, bo się goście będą skarżyć!
Czekała na odpowiedź, bo w końuc nie jej decyzja i jedyne co jej teraz zostało to czekać, z ręką nad klawiaturą, by wbić odpowiednie dane w komputer.
- Tak? - odruchowo uniosła wzrok, który na moment przeniosła na monitor, otwierając program do wpisywania hotelowych gości w system.
I serio. Długą chwilę nie wiedziała na kogo uśmiechniętego tak szeroko, że szerzej się nie dało, właśnie patrzy. Bo zmienił się bardzo, choć raczej nie jako tako fizycznie, a przynajmniej to ciężko było obecnie ocenić, nawet nie z twarzy, a bardziej ze spojrzenia, postawy, mowy ciała? Jakby stał przed nią brat bliźniak tej osoby, która wyjechała dzięsięć lat temu. Więc prawie ta sama postać, ale jednak nie.
Dopiero po chwili i ona się uśmiechnęła.
- Theo! - podniosła się z wysokiego stołka za recepcyjnym blatem i wyszła zza niego, by przywitać się z meżczyzną.
Była szczupła, chuda prawie, jak zawsze, wysoka też jak zawsze, to się nie zmieniło. Jeśli szukał wzrokiem obrączki, to znalazł ją, ale.. na drugiej ręce Tayi, nie tam, gdzie powinna ją nosić zamężna kobieta, prawda?
Wtedy po prostu Chambers zniknąl, dowiedziała się, że wyjechali. Czy się przejęła? Trochę. Wystraszyło ją to, co się stało, plotki które się pojawiły. ALe była już wtedy z Chrisem, zakochana po uszy a nawet wyżej, martwiła się o Theo jak o znajomego ze szkoły, osobę którą pamietała z rozmów, z tego jak się kiedyś za nią wstawił i okropnie oberwał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Wrz 14 2017, 16:50;

To ich też poszatkujemy, miejsca w walizkach dużo.
Skłamałby okrutnie, gdyby zaprzeczył, że nie odszukał wzrokiem obrączki. W końcu jego mama, która miała kontakt ze swoją przyjaciółką w Rode wspominała mu, że Taya wyszła za mąż. Może i zdziwiłby się, że obrączka jest nie na tym palcu co trzeba, ale to wymagałoby dbałości o detale i znajomości obyczajów, której nie posiadał.
Obserwował ją ciekawie, nie mogąc się wręcz powstrzymać. Czy odpowiadała obrazowi, który sobie zapamiętał i pielęgnował przez lata? Na pewno dziwnie było teraz ją spotkać, z perspektywy osoby, która przeszła całkowitą metamorfozę. Nie mógł przecież wiedzieć, że i ona taką metamorfozę ma za sobą, choć z pobudek zupełnie innych niż jego własne. Teraz na pewno spojrzał na nią bardziej obiektywnie, nie jako małolat, zakochany po uszy, któremu pała furczała na widok piersi z kurczaka w mięsnym na rogu ulicy Słonecznej i Karyny, a co dopiero atrakcyjnej blondynki.
Abstrahując od pał, przywitał się z nią uściskiem. Kiedyś mogłaby go takim gestem połamać, teraz zdecydowanie był bardziej muskularny. I wyższy. W końcu, bo zwykle wyglądał przy niej niczym przykurcz. Gdy się od siebie odsunęli, spojrzał na nią raz jeszcze i aż przysłonił ręką usta.
- Świetnie wyglądasz - stwierdził od razu. Nie było w nim już ani śladu osoby nieśmiałej i niepewnej swoich słów. Ciężko było mu uwierzyć, że pierwszą osobą, którą spotkał w mieście, była właśnie Taya. Ta sama, do której pisał wiersze, nigdy nie wysłane. Ta sama, w której obronie stanął i sprali go na kwaśne jabłko.
- Co u ciebie? - Zapytał w końcu, przerywając być może odrobinę niezręczną ciszę, w trakcie której patrzył na nią jakby nie wierzył własnym oczom. Jego ojciec mamrotał coś pod nosem, że operację musieli jednak spartolić, skoro nie poznał Crimsonówny, mimo że miał ją przed twarzą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Czw Wrz 14 2017, 19:39;

To po to te walizki!
Facet, jak to facet, na takie szczegóły uwagi nie zwraca. Nic nienormalnego. Może gdyby nastawiony był na szukanie młodych wdówek do zakręcenia się naokoło nich byłoby inaczej! A tak, niewinny Theo nie miał pojęcia o co z obrączką chodzi.
Oczywiście, że sama też ogarnęła go wzrokiem zastanawiając się co się stało z okularami, ale przede wszystkim z tamtym dawnym, pierdołowatym, patykowatym Theo, który w niczym nie był podobny do mężczyzny, który właśnie przed nią stał. I musiała przyznać, że to była zmiana na korzyść Chambersa, zdecydowanie. I nie, w głowie nie miała miliona romantycznych scenariuszy z tego powodu, po prostu stwierdzała fakt, widoczny wszystkim.
Przytuliła go na moment, zauważając, że przestał się też garbić. Przeniosła wzrok na stojącego z tyłu ojca Theo i z nim równiez się przywitała (o ile nie nienawidził jej za to, że przez nią jego syn chciał się zabić, bo może uwierzył plotkom, kto wie).
- Dziękuję. Ty również, bardzo się zmieniłeś - stanęła przy blacie, ale od strony gości. Gdy zadał następne pytanie uśmiech jakoś jej znikł z twarzy na moment, ale szybko się ogarnęła.
Nigdy nie była osobą bardzo do przodu, wyrywną, choć potrafiła stawiac na swoim gdy była taka potrzeba. Mimo wszystko jednak była cicha i zwykle wydawała się trochę zahukana, przytłoczona otoczeniem. To jej zostało, na pewno nie błyszczała, nie zajmowała swoją osobą całego pomieszczenia.
- Dużo się działo - uśmiechnęła się, w trochę wymuszony sposób. Była dobrym kłamcą, to pozwoliło jej przetrwać dzieciństwo z ojcem, ale najwyraźniej teraz nie zadała sobie tego trudu, by kłamać.
- Ale może najpierw zostawcie rzeczy w pokojach, na dole jest jeszcze przecież pub, możemy zejść tam za pół godziny i porozmawiać, jeśli macie ochotę - odzywała się tez do ojca Theo, w końcu tez tam był a czy będzie miał chęć na rozmowy to inna sprawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Wrz 15 2017, 18:35;

Theo nie był już co prawda tak naiwnie niewinny jak kiedyś, choć bez wątpienia celem jego podróży nie było obracanie młodych wdówek, starych wdówek, słomianych wdówek, nie-wdówek, na prawie-wdówkach kończąc. Co więcej, Theo jeszcze nie wiedział, że Chris nie żyje, więc zapewne wygeneruje to za jakiś czas niezręczną sytuację. Nie uprzedzając jednak faktów, to, że Taya zauważyła jego zmianę, mile połechtało mu ego, nawet jeżeli chyba tylko ślepy by tego nie zauważył. Zasłyszenie tego z ust kogoś, na czyjej opinii bardzo mu niegdyś zależało było bez wątpiania bardziej przyjemne dla ucha, niż z ust kogokolwiek innego.
I to mu się w Tayi zawsze bardzo podobało. W czasie gdy większość młodzieży oddawała się pijaństwu i ruchaniu na tylnych siedzeniach aut rodziców, z prezerwatywami podkradzionymi starszemu bratu albo przemyconymi od pani Andżeliki, która ich uczyła wudeżetu, ona była inna. Dojrzalsza. Taya rzecz jasna, nie pani Andżelika, choć nawiasem mówiąc, ona to dopiero była niezłym milfem. W każdym razie, wracając do tematu, przynajmniej tak myślał, że Taya była dojrzalsza, bo w gruncie rzeczy nie znali się zbyt dobrze, mimo niezliczonych rozmów. Zawsze jednak był między nimi dystans nie do przejścia. Kto wie, na ile jego młodzieńcza miłość była tylko wyidealizowanym obrazem dziewczyny, która raczyła zwrócić na niego uwagę?
- Jasne! - Spojrzał kontrolnie na ojca. Wsadził dłonie w kieszenie spodni i wzruszył ramionami. - W takim razie do zobaczenia za pół godziny - stwierdził nonszalancko. Jeśli Taya wręczyła im klucze, Theo zabrał się do wnoszenia walizek na górę, do pokojów o wskazanym mu numerze. Jego ojciec podążył za nim,  snując się jak cień i mamrocząc coś o pijaństwie w pubie od rana. Skończyło się na tym, że zmęczony Chambers senior został w pokoju, a Theo odświeżywszy się po podróży zszedł na dół za umówione pół godziny. Wzrokiem odszukał kobietę i jeśli ją zauważył, to nie zwlekając długo, podszedł w jej stronę, nie kryjąc nawet nieco zawadiackiego uśmiechu.
- Jak ciężko trzeba pracować, żeby móc pozwolić sobie na luksus przesiadywania w barze w godzinach porannych? - Zapytał żartobliwie ale i zaczepnie.
Cieszył się, że będzie miał okazję skrótowo dowiedzieć się, co takiego przez dziesięć lat się tutaj zmieniło. Niestety ominął ich doroczny festyn, na który początkowo chcieli powrócić do Rode, jednak obowiązki na to nie pozwoliły. Zawsze czekał z niecierpliwością na kolby z masłem, bo tylko w czasie festynu smakowały tak dobrze, zupełnie jak kapusta z grzybami smakuje dobrze tylko na święta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pią Wrz 15 2017, 22:40;

Faktycznie trzeba byłoby być ślepym, by tego nie widzieć, a to nie Taya potrzebowała operacji na oczy, by poprawić sobie wzrok. Z jej wzrokiem było całkiem w porządku - o ile wiedziała. To znaczy może miała jakąś małą wadę, ale nie zdawała sobie z niej sprawy, bo nie utrudniała jej życia.
Taya wlaściwie, jeśli nad tym pomyślec, tez bardzo sie zmieniła - w końcu obecnie miała na głowie dwa biznesy, którymi zarządzała praktycznie sama, a to wymagało pewnej twardości, zacięcia, doświadczenia, spokoju, odwagi, samozaparcia i odpowiedzialności, a jednak nie zmieniło specjalnie jej nie tak przebojowego charakteru.
Do pokojów mieli karty, nie klucze, taka tu była cywilizacja. Zapewne to jedno z udogodnień, które chciał wprowadzić Chris, ale nie zdążył i zajęła się tym już sama Taya.
A wyidealizowane obrazy mają tendencję do roztrzaskiwania się z całkiem nieprzyjemnym hukiem i jest to fakt powszechnie znany. Czasem jest to dobre, czasem niekoniecznie. Tu już wszystko zależy od sytuacji. Poprosiła jeszcze o dowody tej dwójki, by spisać ich dane i wbić je w system.
Zapewne przez sekundę odruchowo chciała zaproponować mężczyznom pomoc, ale sobie darowała. Nie sądziła by ją przyjęli to raz, a dwa przecież radzili sobie całkiem dobrze. Choć ojciec Theo minę miał nietęgą.
Gdy mężczyzna wrócił na dół Taya własnie kończyła rozmowę z dziewczyną za ladą recepcji, w dłoni miała dowód Theo i jego ojca. Przekazywała jej informację na temat obecnych gości i tego, co ewentualnie jest do zrobienia, podziękowała za zmienienie jej od rana i obiecała, że wróci tak szybko jak to będzie możliwe.
Zwróciła się w stronę hotelowego gościa gdy ten do nich podszedł.
- Trzeba pracować w rzeczonym pubie - westchnęła lekko, ale uśmiechnęła się, wydając się zadowolona z takiego stanu rzeczy. Ruszyła z nim na dół, do pubu, gdzie usiedli zapewne przy stoliku, na jednej z kanap gdzieś z boku sali. I tak obecnie było tu pusto, pub zapełniał się popołudniami i wieczorami.
Odruchowo ogarnęła wzrokiem przestrzeń lokalu, jakby kontrolnie, zanim spojrzała na Theo.
- Co cię tu ściągneło? - zapytała, podsuwając mu lezącą na stole karte trunków, małe menu. Sama znała ją na pamięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27 lat
Ekwipunek podręczny: telefon, portfel, klucze

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Wrz 18 2017, 14:20;

Sięgnął po dowody, które Taya trzymała w ręku i schował dokumenty z powrotem do portfela. Na jej słowa się roześmiał, dość dobrze kryjąc nie tyleż zażenowanie, co fakt, że całkiem zapomniał przecież, że tak na dobrą sprawę to wszystko w jakiś tam sposób do Tayi należy, skoro jest własnością jej męża.
- No tak, zapomniałem, że to przecież wasz przybytek - poprawił się, choć to niedopatrzenie nie zepsuło mu bynajmniej humoru. Podążył za kobietą, po drodze przyglądając się temu, jak właściwie tutaj wygląda. Sporo musiało się zmienić od jego wyjazdu, a poza tym nigdy tu nie bywał jako dzieciak. Raz, że go nie wpuszczali, a dwa, że jego skromne kieszonkowe raczej nie pozwalało mu wtedy nawet na zakup wody z cytryną.
Usiedli na uboczu, a Theo rozprostował się i założył ręką za oparcie, lustrując wzrokiem przestrzeń podobnie jak Taya. Ona robiła to kontrolnie, on z kolei badawczo, przestał jednak, gdy podsunęła mu kartę. Nie pijał alkoholu, w każdym razie bardzo rzadko, ale przeczytał je z uwagą, co jakiś czas podnosząc wzrok na blondynkę.
- Mama zmarła i ojciec chciał w końcu zrobić coś z naszym domem tutaj. Stoi i niszczeje - wyjaśnił, składając kartę i oglądając jej tylną stronę. Trochę chciał tym ukryć to, że nieco się zmieszał. Śmierć matki była sprawą jeszcze świeżą, a choć jej choroba nie pozostawiała złudzeń odnośnie tego, że jeszcze się jej poprawi, nie sposób było się przygotować na to, że odejdzie. Niby taka kolej rzeczy, ale czasem ciężko się z tym pogodzić, tym bardziej, że relacje z matką miał dobre.
Odłożył kartę na stół i położył na niej rękę, teraz już bez cienia jakiejś wątpliwości spojrzał na Tayę.
- A co u ciebie? Nieźle sobie radzisz z tym wszystkim, przynajmniej na pierwszy rzut oka - stwierdził, ni to zaczepnie, ni żartobliwie, w każdym razie z uznaniem. Rozłożył ręce, mając na myśli wnętrze, a tak naprawdę cały interes. - Niesamowite, że tyle lat minęło, a Rode jak stało tak stoi - parsknął śmiechem. - Nie znosiłem tego cholernego miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t243-theo-chambers#3142
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ Pon Wrz 18 2017, 19:05;

Nie poprawiała tego "wasz". Może jakoś jej umknęło, a może chwilowo nie chciała zaczynać tematu. Tak czy siak rozsiedli się w końcu w pubie.
W takim razie była przynajmniej jedna rzecz, która ich obecnie łączyła - nie pili zbyt często alkoholu. U niej można to łatwo wyjaśnić sprawą jej ojca. Fakt, nikt tu z nich, dzieciaków, wtedy nie chodził, Taya też pierwszy raz pojawiła się tu dopiero z jej ówczesnym "chłopakiem", choć nigdy tak Chrisa nie nazywała, bo to było dziwnie dziecinne określenie, które kompletnie nie pasowało do kogoś tyle starszego.
- Ah, przepraszam, nie wiedziałam. Bardzo mi przykro - spuściła wzrok na moment, jakby zrobiło jej się głupio, że nie wiedziała i poruszyła tak niewygodny temat. Jej już było łatwiej o tym mówić, chociaż w Rode i tak wszyscy wiedzieli.
- Czyli wracacie, na stałe? Co chcesz do picia? - zapytała, bo odstawił kartę na bok. W końcu ona tu była "panią domu", jakkolwiek źle by to brzmiało, jeśli mowa o przybytku takim jak ten. Tak czy siak, był jej, więc gościem należało się zająć.
- Tak, doprowadziłam już wszystko do.. porządku, jeśli tak można to nazwać i chyba jakoś sobie radzę, skoro to wszystko jeszcze stoi - uśmiechnęła się. Najwyraźniej, niezależnie od tego jakie uczucia budziło w niej Rode, to miejsce i hotel, to była w pewien sposób z siebie dumna. W sumie miała z czego, choć dobrze wiedziała, że gdyby nie pomoc różnych osób przez te ostatnie cztery lata, to pewnie żadne z tych miejsc nie byłoby w jej rękach, a i może ona byłaby już zupełnie gdzie indziej, na drugim końcu Stanów.
Oparła łokcie na blacie i potarła powieki, a potem przeczesała palcami włosy.
- Tak.. Ja też - choć czasem miała ochotę dodać tam czas teraźniejszy. Czasem go nie znosiła, kusiło ją rzucić wszystko. W końcu co ją trzyma, co ją stopuje, co ma tutaj, czego nie może mieć gdziekolwiek indziej? Nie wiedziała. A jednak dalej siedziała w Rode.
Może to strach przed zmianami i skokiem w nieznane. Tak naprawdę nigdy nie wyjeżdżała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t182-taya-crimson#1299
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Hotel Śpiąca pod Aniołem  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Hotel Śpiąca pod Aniołem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Similar topics

-
» Empire State Building
» KALONA - DEMON PRZEDWIECZNY
» Król Azylu, anioł czy demon - gra minki
» New York-New York Hotel & Casino
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnica Północna-