Share|

Nowy Jork, luty 2226

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33 lata
Ekwipunek podręczny: rewolwer, dwa noże, multitool, wytrych, portfel ze sfałszowanymi dokumentami i gotówką, smartwatch, latarka, krótkofalówka, plecak

Pisanie Nowy Jork, luty 2226  ♦ Pon Sie 13 2018, 20:29;

First topic message reminder :




hotel „Four seasons”, Nowy Jork



Zabytkowy już obiekt pięciogwiazdkowy spod szyldu Four Seasons, usytuowany pomiędzy Park Avenue a Madison Avenue, a zatem w pobliżu Central Parku. Cieszy się sporą popularnością, nietrudno tu więc o pozostanie anonimowym.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t396-diego-ramirez

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 31
Ekwipunek podręczny: telefon komórkowy, zegarek, długopis, portfel

Pisanie Re: Nowy Jork, luty 2226  ♦ Czw Wrz 13 2018, 21:12;

Diego poradził sobie zgodnie z przewidywaniami. Pomimo, że rozsądek podpowiadał ewakuacje, Artemis chętnie popatrzyłby jak z łysego, obleśnego stręczyciela zostaje miazga. Musiał się zadowolić publicznym poniżeniem. Sam chętnie przyłożyłby mu ponownie, za obrażanie Svetlany. Kompletnie nie interesował go los brunetki, skoro trwała w tym bagnie i nie korzystała z dobrego momentu na obalenie dyktatora, to Artemis nie zamierzał rozpaczać nad jej losem. Wraz z Diego opuścił salę sado maso i tam ich drogi się rozeszły, Latynos powrócił do hotelu, a Warleggan usiłował odnaleźć swojego anioła.
— Chodź ze mną i nie przejmuj się szefem, wyraził zgodę. Choć właściwie to chyba cię zwolnił. Jest w paskudnym humorze... — złapał ją za rękę, łagodnie, a nie brutalnie. Zaczynał odczuwać zmęczenie spowodowane spadkiem narkotycznego transu. Gdyby te słowa nie przekonałyby blondynki, zapewniłby ją, że jej pomoże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t115-doktor-artemis-warleggan#
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, luty 2226  ♦ Pią Wrz 14 2018, 12:15;

Niestrudzeni compadre w końcu się rozstali, a każde odeszło ku swojemu przeznaczeniu. Diego, wbrew oczekiwaniom Wodzireja, bez trofeum z klubu, Artem z kolei postanowił o swoje zadbać. Odnalazł Svetlanę stosunkowo szybko, stała znów przy barze, przyglądając się sali i starając się ocenić, czy ktoś czegoś nie potrzebuje. Całkowicie nieświadoma scen, które rozegrały się na sali sado-maso, uśmiechnęła się do Artema, kiedy tylko wyłonił się z tłumu.
- Jak to zwolnił? - Zapytała, zamrugawszy oczami bez zrozumienia. Długie rzęsy zatrzepotały, a uśmiech gdzieś na chwilę zniknął. Wiedziała, że Ryder był porywczy, ale nigdy nie sądziła, że mógłby bez powodu ją zwolnić! Nie domyślała się, że winnym takiemu stanowi rzeczy może być właśnie Artem i jego towarzysz, prawdopodobnie właśnie dlatego zamierzała z nim pójść. I tak chciała rzucić tę pracę, może niekoniecznie nim znajdzie kolejną, ale taka okazja chyba lepsza, niż żadna. W nozdrza Artema znowu uderzył ten znajomy, kwiatowy zapach, kiedy Svetlana poprowadziła go w stronę wyjścia z klubu i założyła płaszcz.
Ogrom mieszkania Artemisa nieco ją przytłoczył. Na Ukrainie mieszkali w szóstkę na powierzchni mniejszej, niż jego łazienka! Poczuła ukłucie wyrzutów sumienia, myśląc o swoich krewnych. Przesyłała im pieniądze co miesiąc. Ale przez tą jedną noc mogła poczuć się jak w bajce i wyobrazić sobie, że jej życie kiedyś też mogłoby tak wyglądać.
Rozmawiali długo, aż Artem nie zasnął. Opowiedział jej o jakiejś małej dzikusce i o tym, że musi się ożenić. Zapewniła, że potencjalna kandydatka z pewnością będzie zachwycona. Wysłuchała go z zainteresowaniem, odkrywając całkiem niespodziewanie, że choć pozornie mogłoby się wydawać, że miał wszystko, jednak czegoś brakowało. Pewnym zaskoczeniem było, że zamiast próbować się do niej dobierać, chciał tylko, żeby ktoś go wysłuchał, co też z chęcią zrobiła, nie żywiąc nadziei, że ta znajomość przetrwa poza tymi kilkoma godzinami. Czyż nie w tym tkwił cały jej urok? Kiedy zatem zasnął, nakryła go kołdrą i uciekła, zanim skacowany się obudzi i pomyśli, że do czegoś doszło. Chciała mu zaoszczędzić kaca moralnego. Tak naprawdę po przebudzeniu mógł się zastanawiać, czy to wszystko wydarzyło się naprawdę, ale w głowie wyraźnie malował mu się obraz łagodnego, błękitnego spojrzenia i twarzy kobiety, leżącej tuż obok niego. Po Svetlanie został tylko słaby, kwiatowy zapach na poduszce.

z/t wszyscy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, luty 2226  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Nowy Jork, luty 2226

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Gothic "Nowy Początek"
» Appalachy, stan Nowy York.
» Luty miesiącem zmian
» Nowy pan - nowy koszmar

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: RESZTA ŚWIATA-