Share|

Nowy Jork, końcówka grudnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Wto Lut 06 2018, 22:35;




NOWY JORK

Wielkie Jabłko! A dokładniej bank, stojący na współrzędnych, które podał jej Toby w sekrecie. Czas najwyższy sprawdzić, co było tak ważne, że warte było śmierci Lucy i zaginięciu Malcolma...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Wto Lut 06 2018, 23:41;

Erin chuchnęła w zmarznięte dłonie, po czym oparła się ponownie o zimną, ceglaną ścianę. Od ponad godziny przyglądała się budynkowi banku, czekając na moment, aż drzwi do niego otworzą się.
Kiedy wreszcie nadeszła chwila otwarcia się urzędu, sięgnęła do telefonu i po dłużej chwili wahania odpisała na ostatni numer.
"Jestem..."
Chwilę potem, odruchowo cofnęła się w głąb zaułka, żałując, że nie kupiła sobie kawy w kawiarence, która była niedaleko. Z drugiej strony zakup poważnie zimowych ciuchów był dobrym rozwiązaniem. Potupała nogami, próbując się rozgrzać, czekając na odpowiedź.
Wreszcie ruszyła w kierunku banku, rozglądając się najpierw na boki, nim przeszła przez ulicę.


Ostatnio zmieniony przez Erin van Rooy dnia Pią Lut 09 2018, 11:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Czw Lut 08 2018, 15:44;

Droga do Nowego Jorku obyła się bez przykrych niespodzianek. Przy wjeździe do miasta należało swoje odczekać – policja prowadziła obławę na niepokornych motocyklistów, którzy postanowili w wyrazie protestu przeciwko podwyższeniu cen ropy sparaliżować drogę wyjazdową. Safra National Bank of NY otwierano o dziesiątej, znacznie później niż inne banki w tej alei. Oczekując na wolną drogę ku rozwiązaniu zagadki, Erin nie tylko marzła i marzyła o ciepłym napoju, ale i doznawała poczucia, że powinna to miejsce znać. W samym mieście było wiele budynków czy terenów, które jej podświadomość akceptowała. Już tu byłaś Erin.
Napisany SMS nie doszedł do adresata. Najwyraźniej Tobias ponownie zmienił numer telefonu. Drzwi rozsuwały się automatycznie przy wyczuciu ruchu.
W środku oczom Erin ukazał się przestronny hol na którego środku umieszczono wygodne, czarne kanapy. Siedziało na nich już kilkoro klientów oczekujących na swoją kolej. Po bokach znajdowały się okienka, a za nimi urocze panie w białych koszulach i koczkach.
— Panna Van Rooy? — tuż przy młodej archeolożce zjawił się pracownik banku. Elegancki, w skrojonej kamizelce. Był średniego wzrostu i w zaawansowanym już wieku. Pamiętał jej ojca. Najwyraźniej szczególnie rodzina klienta zapadła mu w pamięć skoro poznał Erin. — W czym mogę pomóc?

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pią Lut 09 2018, 16:07;

Liczyła na to, że znajdzie trochę więcej informacji na temat swojej wyprawy w rodzinnym domu, który ciągle do niej należał, chociaż teraz przypominał bardziej nawiedzony dwór, niż rzeczywiście czyjś dom. Skrywał pewnie miliony tajemnic, ale tym zajmie się już później, kiedy rozwiąże te, najbardziej naglące sprawy.
W zasadzie nie spodziewała się niczego po wejściu do banku, a jednocześnie wszystkiego, ale to, że została rozpoznana i to z imienia i nazwiska, sprawiło, że prawie podskoczyła. Zaraz zatuszowała to śmiechem, trochę dziecinnym, ale szczerym.
- Wygląda Pan znakomicie w tym garniturze! - odpowiedziała, trochę tuszując swoje zakłopotanie tym, że nie pamiętała jego imienia, ani nazwiska. - Mogli byśmy zacząć od czegoś gorącego do pica...
Zaproponowała taki początek jego pomocy.
- A potem chciałabym zajrzeć do swojej skrytki... - zaryzykowała, jednak spodziewała się, że skrytka bankowa w zaufanym banku mogłaby być czymś, co posiadała ona i jej rodzina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Sro Lut 14 2018, 16:56;

Mężczyzna, który nazywał się Winnifred Baxton, a czego Erin nie pamiętała, spojrzał na nią z zaskoczeniem, które zaraz szybko ukrył za sporą dozą uprzejmości. Klient nasz pan! Uśmiechnął się i pokiwał głową.
— Proszę za mną, panno Van Rooy. — powiedział po czym ruszył w stronę czarnych drzwi. Przecięli hol z niecierpliwionymi klientami, którzy czekali na swoją kolej. Winnifred wyjął z kiszeni kartę na czerwonej smyczy i przejechał nią nad czytnikiem. Przepuścił ją w drzwiach. Oczom Erin ukazał się podłużny korytarz z wieloma drzwiami po obu stronach. — Proszę iść cały czas prosto. — polecił, po czym sam zniknął w sąsiednim pomieszczeniu. Mogła usłyszeć jak poleca Renacie przygotowanie kubka gorącej, owocowej herbaty. Po powrocie powiódł ją w głąb budynku.
Zeszli dwa piętra niżej, do podziemi. Mijali zwykłych pracowników jak i uzbrojonych ochroniarzy. Baxton po odczycie linii papilarnych oraz tęczówki oka wprowadził Erin do nowego pomieszczenia. Średniej wielkości, z solidnym stołem po środku i ścianami pełnymi skrytek, które miały zabezpieczenia w postaci odczytu DNA.

1,5 - Erin nie pamięta numeru skrytki.
2,4 - Pamięta numer skrytki, ale nie kod.
3,6 - Pamięta numer oraz kod, ale odczyt krwi wskazuje na nieprawidłowość.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pią Lut 16 2018, 10:49;

Erin nerwowo przestępowała z nogi na nogę, w każdym miejscu, w którym potrzebna była dodatkowa kontrola. Przecież nawet nie wiedziała czego szukała, ani tego, czego mogła się tam spodziewać. Wydwało jej się, że za chwilę wpadnie jakaś policja i ją aresztuje, za próbę włamania się do nie swojej skrytki. Ale przecież ją tutaj znają. I to, najwyraźniej bardzo dobrze.
Im bliżej była swojej skrytki, tym bardziej martwiła się tym, jak ją otworzy. Nie miała żadnego klucza, ani nie pamiętała...
- Erin pamięta numer oraz kod, ale odczyt krwi wskazuje na nieprawidłowość.

Palce same poruszyły się w rytm kodu, wpisywanego na dotykowej tarczy skrytki, której numer tak dobrze pamiętała. Jeszcze wystarczyło sprawdzić DNA. Przyłożyła palec w odpowiednie miejsce, delikatne ukłucie, którego pewnie nawet nie poczuła i kropelka, a potem program zaczął mielić...
- Coś jest nie tak... - powiedziała, zaskoczona, kiedy ekran wypluł informację o nieprawidłowości.
Spojrzała zaskoczona i speszona na Baxtona...
- Panie Baxton, coś źle zrobiłam?

Czemu nie mogło pójść wszystko gładko?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Czw Lut 22 2018, 02:03;

Pan Baxton stanął z boku pozwalając na to, aby klientka zajęła się otwarciem skrytki. Nic nie wskazywało na to co miało się zaraz wydarzyć. Po wybraniu tej właściwej, wbiciu kodu pozostało przyłożyć palec do czytnika. Mężczyzna drgnął w zaskoczeniu. Odchrząknął i podszedł bliżej, wpatrując się w migotliwy ekranik.
— Proszę przyłożyć palec, może system się zawiesił. — powiedział. Niemalże niemożliwe, ale nigdy nie można było wykluczyć takiego przypadku. Gdy po ponownej próbie nie nastąpiła poprawa, Winnifred dorobił się kilkunastu zmarszczek.
— Czy przechodziła pani ostatnio jakieś zabiegi medyczne? — zapytał — Czasami leki zaburzają wyniki, albo gdy krew była przetaczana. W takim wypadku mogę zaproponować awaryjne otworzenie skrytki. Wtedy będzie potrzebne stosowne pismo. — wytłumaczył. Odwrócił się od Erin, aby podejść do ściany w którą był wmontowany komputer. Wstukał odpowiednie instrukcje, kody i po około dwudziestu minutach młoda archeolożka mogła cieszyć się zawartością szkatuły na która składał się stary dziennik ojca oraz tajemniczy przyrząd. Z notatek wyleciał naszyjnik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pon Lut 26 2018, 13:48;

Erin wgapiała się w swój palec, masując go delikatnie kciukiem, z lekkim wyrzutem, jakby uważała, że on też ją zawiódł. Najgorsze było to, że nie pamiętała, by miała skrytkę bankową, więc może rzeczywiście jej nie miała, a Toby chciał czegoś innego.
Odetchnęła z ulgą, kiedy Baxton znalazł przyczynę i zaproponował rozwiązanie.
- Taak, miałam nieprzyjemny wypadek... - odpowiedziała, tym samym potwierdzając potrzebę awaryjnego otworzenia skrytki.
- Dziękuję! - powiedziała, kiedy mogła wyjąć swoją skrytkę i udać się do specjalnego pomieszczenia, w którym znajdowała się tylko ona.
Kiedy upewniła się, że nikt jej nie obserwuje, Erin z westchnieniem otworzyła szkatułę. Momentalnie wzruszenie ścisnęło ją za gardło, kiedy zobaczyła notatnik, oprawiony skórą, pożółkły ze starości. Otworzyła go delikatnie, czując pod placami przesuwający się papier. Każda notatka, każde nieczytelne słowo, każdy rysunek.
- Szyfr Da Vinciego... - mruknęła z rozbawieniem, rozpoznając lustrzane pismo, którym dawniej, dla zabawy, ojciec przekazywał jej "tajne wiadomości", o skarbach, które gdzieś ukrył.
Ale teraz nie było czasu na czytanie. Rzuciła jeszcze okiem na przyrząd, zastanawiając się, co to może być? Sekstans? W oczy rzuciły się jej łacińskie nazwy miesięcy.
- Kalendarz? - schowała go wraz z dziennikiem do swojej torby, zaś naszyjnik obejrzała w dłoni i schowała do kieszeni, by zamknąć szkatułę.
Czym prędzej wyszła z pomieszczenia, szukając wzrokiem Baxtona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pią Mar 02 2018, 02:37;

Na przeglądanie znalezionych rzeczy przyjdzie jeszcze czas. Erin będzie miała co czytać i analizować, Ojciec pozostawił wiele notatek i być może tajemnic do rozwiązania, które czekały właśnie na nią. Na odpowiednią porę, na odpowiednią sposobność. Tajemniczy przyrząd nadal pozostanie tajemniczy ponieważ nie był to kalendarz, ani nic co obecnie przychodziło Erin do głowy. Jedynie naszyjnik pozostawał naszyjnikiem. Prawdopodobnie. W każdym razie po wyjściu z pokoju bez problemu udało się odnaleźć Baxtona. Oczekiwał jej z tabletem w ręku oraz elektronicznym długopisem.
Uśmiechał się choć dosyć nerwowo.
— Proszę o podpis tu i tu. — pokazał uczynnie gdzie. Gdy oboje wyszli na korytarz, a mężczyzna zaczął prowadzić Erin schodami na górę, w jednym z korytarzy mignęła postać w ciemnym mundurze. Podobnym do tego jakie nosili członkowie Merryweather.
— Panno Van Rooy, proszę za mną. — powtórzył Baxton, widząc, że klientka przystanęła. — Mam nadzieję, że zawartość skrytki panią usatysfakcjonowała i jest pani zadowolona z usług naszego banku.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pon Mar 05 2018, 20:22;

Zmarszczyła brwi, przyglądając się pobieżnie sylwetce w czarnym mundurze. Na szczegóły i lustrację nie było czasu, bo Baxton przywołał ją do porządku. Erin wydawało się, że był za bardzo nerwowy.
- Już idę... - powiedziała, nieco podejrzliwie, ale ruszyła za swoim opiekunem. - O ile nie wsadzicie mnie teraz na jakąś minę, jak w jakimś filmie, to jestem zachwycona.
Zapewniła, z uśmiechem, próbując obrócić swoje paranoiczne obawy w żart. Zrównała się z bankierem i posłała mu wesoły uśmiech.
- Bardzo Panu dziękuję za pomoc... I za coś ciepłego do picia. Mam nadzieję,
że szybko się zobaczymy ponownie.

Dodała po chwili, zaczynając się wspinać z powrotem po schodach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pią Mar 09 2018, 23:43;

Erin miała za mało środków i czasu, aby zacząć śledzić umundurowanego strażnika. Pozostawało wysnuć wnioski, a te były bardzo proste oraz pozbawione nadzwyczajności. Bank lub któryś z klientów korzystał z usług Merryweather. Zdawać się mogło iż firma ta jest bardzo popularna. Na twarzy Baxtona pojawił się dobrotliwy, ojcowski uśmiech.
Lubił Pana van Rooy'a. Dobry, solidny klient na którego nie można było narzekać.
— Ależ to nic nadzwyczajnego, naprawdę. — powiedział życzliwie. Taką miał pracę. Poprowadził Erin ku górze, gdzie kolejki petentów nie ubyło.
— Jeśli jeszcze w czymś mogę służyć... — zawiesił głos patrząc na młodą kobietę oczekująco. Był człowiekiem starej daty. Zadowolenie klienta było dla niego najważniejsze. Erin mogła poczuć jak w kieszeni wibruje telefon. Dostała sms-a o następującej treści: Orchard Street | Metro

Na zewnątrz warunki atmosferyczne się pogorszyło. Rozpętała się prawdziwa śnieżyca, paraliżując ruch drogowy.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pon Mar 12 2018, 18:25;

Zmarszczyła brewki, zastanawiając się nad odpowiedzią na ostatnie pytanie.
- Właściwie to tak... To nie Pan mi polecił Merryweather, jako firmę ochroniarską? - zapytała, podnosząc spojrzenie na wyższego od siebie starszego Pana.
Potem przeniosła spojrzenie na zewnątrz, i zadrżała, na samą myśl, że będzie musiała wyjść. Telefon w jej kieszeni zawibrował, więc szybko rzuciła okiem na wiadomość.
- Przepadł mi kontakt do osoby, z którą się umawiałam... - tym razem spojrzenie ponownie powędrowało na Baxtona. - Jeśli to Pan, mógłby mi Pan ponownie go przekazać? I... Chciałabym coś wysłać kurierem. Ma Pan zaufaną firmę?
W jej głowie powoli układał się plan, który miał zabezpieczyć jej plecy. Byłoby lepiej, gdyby była z kimś, ale skoro musiała radzić sobie sama...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Wto Mar 13 2018, 00:54;

Winnfred Baxton spojrzał zaskoczony na Erin. Takiego pytania się nie spodziewał.
— Czy ja poleciłem pani firmę ochroniarską? — powtórzył i zaraz pokręcił głową. — Nie, nic takiego nie miało miejsca proszę pani. Pierwsze słyszę, taką nazwę. — ciężko było określić czy dziadek kłamał lub mataczył. Jego oblicze zdawało się szczere.
— Jaa... Myślę, że niestety nie wiem o czym pani mówi. Nie mogę pomóc. — powiedział kładąc dłoń na ramieniu Erin. Uśmiechał się dobrodusznie. Odchrząknął, aby przybrać nieco więcej profesjonalizmu.
— Powinna pani poszukać w internecie. Tam jest wszystko. — jego wnuczki nie mogły oderwać oczu od tabletów i komputerów więc uważał iż tak młoda osoba jak Van Rooy powinna się odnaleźć w zaawansowanej elektronice.
Baxton przystanął, łącząc dłonie za plecami. Nie miał już nic więcej do dodania.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Nie Mar 18 2018, 11:17;

Zmrużyła nieco oczy, oceniając szczerość oblicza Baxtona. Wreszcie, jednak zaserwowała mu jeden ze swoich urokliwych i ciepłych uśmiechów. W końcu nie miała powodów, by nie wierzyć jego słowom. Dziury w pamięci powodowały paranoję, ale z drugiej strony, powoli zapełniały się, drobiazgami i wspomnieniami, które wracały i zaczynały tworzyć całość.
Zdaje się, że jej ojciec współpracował z tym bankiem od bardzo dawna, bo gdzieś w głowie miała obraz samej siebie, malutkiej, siedzącej na kolanach Baxtona. Wyglądał w tym wspomnieniu tak samo jak teraz, więc równie dobrze mogła to być jej frojdowska fantazja, ale może w to się nie zagłębiajmy.
- Dziękuję Panie Baxton za pomoc... Jeszcze raz, jak zawsze było mi bardzo miło się z Panem spotkać. Mam nadzieję, że niedługo znowu się zobaczymy.
Pożegnała się i postawiła kołnierz swojej kurtki, zanim wyszła w śnieżycę.
Chwilę się wahała, by w końcu ruszyć pod wskazany adres.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Nie Mar 25 2018, 18:39;

Staruszek faktycznie uśmiechnął się do Erin tak życzliwie jakby była jego wnuczką. Ach ta młodość! Też chciałby tyle podróżować i się poruszać z ożywieniem. Wyraził podobną radość, co młoda klientka. Pożegnali się i Baxton wrócił do swojej pracy. Nie była ona trudna, można uznać, że wręcz dostosowana do jego wieku oraz umiejętności.
Z kolei Erin musiała zmagać się z okropną pogodą tak jak wielu nowojorczyków tego dnia. Mróz kłuł wystawione na wiatr policzki. Zanim dotarła do podziemnego przejścia metro wyglądała jak bałwanek. Odnalezienie kluczowego miejsca spotkania zajęło Erin sporo czasu, nawet po instrukcjach jakie dostawała z zastrzeżonych numerów. Ostatecznie na jednej z ławek oświetlonej neonami reklam maści na hemoroidy dostrzegła znajomą postać. To był Toby we własnej osobie. Rozglądał się co jakiś czas na boki, a w ręce trzymał telefon. Ludzi było sporo, nieraz czy dwa szturchali ją spiesząc się na kolejkę.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Pon Mar 26 2018, 20:06;

Odczekała chwilę, przyglądając się sylwetce. Wydawał się być zdenerwowany, ale nic dziwnego, skoro po tych wszystkich zabiegach teraz wystawiał się na widok publiczny. Mimo wszystko w jej sercu pojawiły się wątpliwości, odnośnie tego, czy mu zaufać.
Z drugiej strony to był Toby. Jemu, Max i Malcolmowi, mogła do tej pory zaufać nawet własnym życiem. Tylko z nimi była w pełni bezpieczna, nawet jeśli narażali się na niebezpieczeństwo.
Odetchnąwszy głębiej, przepchnęła się przez tłum, pilnując swojej torby. Takie miejsca sprzyjały kieszonkowcom. Kiedy wychwyciła spojrzenie Toby'ego, posłała mu ciepły uśmiech i nieco przyspieszyła w jego kierunku.
- Hej! - przywitała się, prawie bezgłośnie, siłą woli powstrzymując się od tego, by rzucić mu się w ramiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ Wto Maj 01 2018, 21:46;

Toby rozglądał się nerwowo dookoła, próbując się uspokoić lecz paranoja skutecznie mu to uniemożliwiała. Bał się tego co może się stać gdy go odnajdą. Dowiedzą się, że spotkał się z Erin i przekazał informacje. Spocił się jak mysz, a serce waliło tak mocno jakby wypił kilka energetyków.
— Erin! — wydusił z siebie i sam wykonał dosyć nerwowy ruch. — Nikt cię nie śledził? — zapytał opryskliwie, spoglądając nad jej ramieniem i głową, czy na schodach i za kolumną nie czai się żaden ukryty agent.
— Mamy problem. — zniżył głos do szeptu. Do nosa Erin doleciał słodkawy zapach energetyka i smażonej cebuli. Złapał młodą archeolożkę za dłoń i pociągnął w stronę nadjeżdżającego wagonika metra. Musiał się upewnić, że nikt ich nie będzie podsłuchiwał.

z.t x 2

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nowy Jork, końcówka grudnia  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Nowy Jork, końcówka grudnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Gothic "Nowy Początek"
» Appalachy, stan Nowy York.
» Nowy pan - nowy koszmar
» Cytat Grudnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: RESZTA ŚWIATA-