Share|

13 Posterunek Policji w Rode

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pon Lip 17 2017, 00:44;

First topic message reminder :




13 POSTERUNEK


Posterunków wcale w Rode nie jest trzynaście. Numer ten został zachowany jako pamiątka z czasów gdy miasteczko było jeszcze kolonią karną. Jest to trzypiętrowy, mieszczący się w Centrum przy głównej ulicy budynek będący miejscem pracy tutejszych stróżów prawa. Wchodzi się do niego po pięciu niewielkich schodkach. Po przejściu przez mały hol przechodzi się do pomieszczenia, w którym znajdują się biurka pracujących tam policjantów. Przez przyciemnione szyby w oknach wpada niewiele światła, więc w pomieszczeniach zawsze jest włączone światło, przez które pomalowane na żółto ściany drażnią oczy.
Po prawej stronie mieszczą się wzmocnione drzwi prowadzące do pomieszczenia z celami. Po lewej stronie znajdują się schody prowadzące na piętro, gdzie znajduje się niewielkie archiwum, mała kuchnia z pokojem socjalnym, a także dwie sale przesłuchań.
Na trzecim piętrze znajduje się gabinet komendanta, magazyn broni a także dwa pokoje biurowe.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Sro Kwi 11 2018, 13:46;

Rios i jego 11 w inteligencji z pewnością nie odwiedzał biblioteki, to i Meredith nie znał, choć kojarzył, jak zresztą większość mieszkańców Rode. Jak się okazało, trafnie przypisał ją jako pracownicę placówki związanej z edukacją. Spojrzał na nią z większym zainteresowaniem, mając świadomość, że raczej nie marnowałaby czasu na zgłaszanie, że sąsiad na pewno pędzi bimber, bo zwoził do ogródka blachy.
Spojrzał na podsunięty mu dokument i zaczął wpisywać dane w system, jednak przerwał na chwilę i zawiesił wzrok na kobiecie, gdy wspomniała, że chce zgłosić zaginięcie. Wbrew pozorom nie zdarzało się to tutaj tak rzadko, choć zwykle dotyczyło raczej myśliwych, którzy zaginęli w lesie. Wtedy zazwyczaj nie było nawet po co ich szukać, bo nietrudno się domyślić, jaki los ich spotkał. Inaczej miały się sprawy, kiedy w grę wchodziło zaginięcie dziecka.
- Poproszę imię i nazwisko tej uczennicy - odezwał się, wpierw skinąwszy głową i kontynuując wbijani danych w system. Mógł się teraz jawić jako upierdliwy urzędas, ale procedur nie przeskoczą. - Wysyłaliście państwo kogoś pod jej adres zamieszkania? A może próbowali państwo podpytać jej znajomych, czy nie wiedzą, co się dzieje? - Zapytał, zostawiając na razie komputer w spokoju. Okres nastoletni rządził się swoimi prawami, pozostawało mieć nadzieję, że to nic poważnego, a dziewczyna po prostu zatrzymała się u chłopaka, którego nie akceptuje rodzina, albo coś równie banalnego. Wówczas jakaś jej koleżanka być może coś by im podpowiedziała na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 12 2018, 00:05;

Nie — odpowiedziała natychmiastowo. — Nie mamy w zwyczaju odwiedzać podopiecznych — wyjaśniła Meredith, nie chcąc wskazywać palcem do kogo będzie należało to zobowiązanie w niedalekiej przyszłości. — Mamy inne procedury — postanowiła wyjaśnić, unosząc ręce do naturalnej, ale niezbyt agresywnej, gestykulacji. — Po około trzech dniach nieobecności ucznia zostaje wysłane rodzicom bądź opiekunom wezwanie do szkoły w celu spotkania i wyjaśnienia niedyspozycji podopiecznego. Oczywiście, bierzemy pod uwagę rozmowę telefoniczną, głównie z myślą ustalenia terminu spotkania, choć na wezwaniu widnieje jako niezwłoczne — brzmiało to trochę chaotycznie, ale wbrew pozorom i ostatecznie można było się połapać. — W momencie gdy nie otrzymujemy odpowiedzi albo żaden z opiekunów nie pojawia się w szkole, wtedy zostaje to zgłoszone na policję — wyjaśniła, splatając dłonie na torebce.
Chodzi o Summer McDonald. Nie pojawia się w szkole od prawie dwóch tygodni, a kontakt z jej ojcem jest nieosiągalny — odpowiedziała. — Starałam się wypytać uczniów, aczkolwiek zdaje sobie pan sprawę z tego, że rzadko kiedy są chętni, aby mówić dorosłym, co u nich się dzieje — przewróciła oczami. Naiwnie łudziła się, że być może to się zmieni, ale z drugiej strony pamiętała jak sama się zachowywała, kiedy była nastolatką. — Trudno jest też mi określić jakie mogła mieć relację z pozostałymi rówieśnikami. Nie jestem w stanie obserwować pojedynczego przypadku, kiedy jest kilka innych i bardziej rzucających się w oczy.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 12 2018, 09:37;

Wysłuchał Meredith, wbrew pozorom, z umiarkowanym zainteresowaniem. Znajomość procedur szkolnych, jak nietrudno się domyślić, nie była mu jak dotąd do niczego potrzebna. Skupiał się raczej na tych należnych jego zawodowi, a te jak na razie zostały dopełnione, choć przed nim długa droga.
Uniósł brwi nieznacznie na informację, kto zaginął. Normalnie poprosiłby o zdjęcie, ale tutaj nie było takiej potrzeby, wszystkie dane można było sprawdzić w systemie. To, że kontakt z Barlowem nie był możliwy nie wątpił. Miał nawet ochotę zapytać, czy kiedykolwiek udało im się z nim skontaktować w jakiejkolwiek sprawie, skoro przez większość czasu był nachlany, albo bujał się po Pechowcu, ale ugryzł się w język; ironia raczej do niczego im się nie przyda. Przełączając na formularz do zgłoszenia zaginięcia, wstukał w klawiaturę dane Summer, pobierając dane z systemu.
- Ma pani jakiekolwiek podejrzenia, czy to mogła być ucieczka? - Choć Meredith nie wydawała się mieć pojęcia na temat tej dziewczyny, co w obliczu ilości uczniów nawet nie było dziwne, miał obowiązek rozeznania się w sytuacji, zanim zacznie rozmawiać z bliskimi i ruszy się do miejsca, gdzie widziano ją po raz ostatni, co w tym wypadku będzie pewnie stanowiło jej mieszkanie. - Wie pani cokolwiek na temat jej relacji z rodziną i rówieśnikami? Czy w przeszłości sprawiała jakieś kłopoty? - Nie chciał, by brzmiało to jak przesłuchanie, więc ton zachował rzeczowy, chociaż nie natarczywy.
- Jeśli to nie jej ojciec zgłosił zaginięcie, musimy brać pod uwagę, że po prostu stąd wyjechali bez słowa. Takie rzeczy się zdarzają - dodał, choć nie do końca był skłonny w to wierzyć. Tak naprawdę ciężko było jednak przewidzieć, co ojcu Summer wpadło do głowy. Może wpadł w długi i musieli stąd uciekać? Zapewne dopiero udanie się na miejsce zamieszkania rozwieje ewentualne wątpliwości, albo tylko ich namnoży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 13 2018, 11:54;

Meredith zmarszczyła brwi.
Wątpię, żeby to była ucieczka, prawdę mówiąc — odezwała się. — Prędzej czy później moglibyśmy się o tym dowiedzieć, gdyby to było planowane. A pewnie uczniowie szeptaliby coś na przerwach — co prawda nie mogła mieć pewności, więc przystawała przy tym, co powiedziała na początku.
Jej ojciec jest problematyczny. Domyślam się, że nie tylko ja o tym wiem — spojrzała wymownie na Leonela, czekając na potwierdzenie w spojrzeniu mężczyzny, że się nie myli. — Jakiekolwiek wezwanie zostałoby zignorowane, więc jego obecność jest znikoma. Nie wiem  czy to czasem nie rzutuje na Summer, której oceny w szkole ostatnio nie były zbyt dostateczne — odpowiedziała, znowu grzebiąc w torebce. Trwało to niedługą chwilę. Rios mógł wziąć od kobiety tablet, na którym był elektroniczny wykaz ocen; zakładka wskazywała na oceny panny McDonald. Nie były one zachwycające, choć na innych przedmiotach działało jej się lepiej. — Jakiś czas temu pan Randall, nauczyciel od literatury, przygotowywał test, który Summer zawaliła. Skończyło się to histerią i atakiem paniki. Później też usłyszałam, że mimo dobrych kontaktów z Ash Mason, to w ostatnim czasie było dużo sprzeczek między dziewczynami. Nie wiem, niestety, czego dokładnie one dotyczyły — ale zakładała, że pewnie nastoletnich miłości, wzlotów i upadków.
Ciemnowłosa spojrzała z powątpiewaniem na Leonela.
Wątpię, żeby stary McDonald był skłonny do wyjazdu — odpowiedziała. Z przyzwoitości nie dodała komentarza, jakoby mężczyzna nie był po prostu w stanie ustać na własnych nogach, a co dopiero wyprowadzić się z ichniej przyczepy. — W każdym razem, może i faktycznie jest ten wyjazd, ale ostatecznie i tak musi zostać to potwierdzone — zawiesiła głos pani Claw. Nie narzucała się ze swoimi propozycjami i żądaniami. Miała świadomość, że jednym było to, co sobie człowiek pomyślał, a drugim procedury, których nie dało się ominąć, nawet jeśliby się chciało. Bardzo.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 13 2018, 21:30;

Wciąż musiał brać pod uwagę, że Summer mogła zwyczajnie uciec; niezależnie od tego, co sam na ten temat sądził, podbudowany słowami Meredith. W tym mieście gadali wszyscy, a uczniowie nie byli od tego wyjątkiem. Rode było zbyt małe na tego typu tajemnice. Ucieczka nastoletniej uczennicy byłaby wałkowana aż do porzygu, aż dziw brał, że po takim czasie nikt jeszcze na to nie wpadł. Wypowiedź o ojcu Summer skwitował jedynie spojrzeniem, które mówiło samo za siebie. Jakkolwiek nie wypadało mu otwarcie o tym mówić, nie było potrzeby ukrywać jak miały się sprawy. Zainteresowały go natomiast pogarszające się oceny dziewczyny. Jeśli zmiana była drastyczna, wskazywało to na jakieś problemy. Zerknął w ekran podanego mu tabletu, a sam wbił w komputer wszystko to, o czym mówiła kobieta. Każda informacja mogła się okazać przydatna, każde nazwisko, które wymieniała Meredith było potencjalną osobą, z którą należało porozmawiać.
- Ja też wątpię, ale musimy brać pod uwagę każdą możliwość w tych okolicznościach - wyjaśnił, wciąż tym samym, rzeczowym tonem. Jego obowiązywały procedury, Meredith również; biurokracja, choć upierdliwa, miała w teorii trzymać służby publiczne w ryzach. W praktyce związywała im nieraz ręce. Jego osobiste odczucia nie miały tu nic do rzeczy, chociaż poczuł irytację. Jeśli Summer naprawdę zaginęła, a jej ojciec nie kiwnął palcem przez tyle czasu... Westchnął.
- Ash Mason, w porządku. Z kimś jeszcze utrzymywała bliższe kontakty? - Dopytał, wpisując w formularze również Randalla. Może miała jakiegoś chłopaka, z którym mogła uciec od patologicznego ojca i przykrego, zabitego dechami Rode? Co mu przypomniało, że przecież Elia wspominała mu, że Summer podjęła praktyki w hodowli chocobów; tam też powinien zapytać, jeśli okaże się, że dziewczyny naprawdę nie ma w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Kwi 17 2018, 03:13;

Oczywiście — skinęła polubownie głową. — Co prawda, wolałabym nie brać pod uwagę najczarniejszych scenariuszy. Wiadomo, to jest rzecz... przykra — powiedziała Meredith, która hamowała się od wszczęcia dyskusji, choć Leonel mógł zauważyć, że siedząc przed nim kobieta, nie tylko była atrakcyjna, ale też gotowa do licznych rozmów na różne tematy.
Claw obserwowała policjanta, gdy ten zajmował się umieszczaniem danych w systemie policyjnym, korzystając z tabletu podanego przez psycholog. Nie było to spojrzenie nachalne. Nie przechylała się i nie zapuszczała żurawia w ekran i dokumenty, które wcześniej Leonel uzupełnił zanim zajął się interesantką. Co jakiś czas zerknęła w stronę szklanego monitora, choć niestety tylna jego część miała mleczną podbudowę.
Ash Mason, Lancelot McDonald... Wiem też, że Summer opiekowała się podopieczną naszego nauczyciela, Scotta Randalla — wymieniła kolejne osoby. — No i pozostali uczniowie z jej roku, ale nie jestem w stanie wyłuszczyć, kto był tym bliższym — odpowiedziała Mer.
Ciemnowłosa kobieta zamilkła. Wyglądała jakby nad czymś się zastanawiała i w pierwszej chwili nie miała pewności czy poruszyć ten temat. Rios mógł zauważyć jak - zapewne w nerwowym odruchu - Claw bawi się obrączką na palcu, obracając ją.
Co dalej będzie, gdy okaże się, że Summer zaginęła? Pomijając gadanie o procedurach — tych mogła się domyślić. Przede wszystkim liczyła na odpowiedź prostą, nieozdobioną prawnymi i regulaminowymi zarzuceniami, których mogła mieć dość po latach pracy.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Kwi 17 2018, 11:56;

Rios nie miał niestety tego komfortu, żeby nie brać pod uwagę takich możliwości. Myślami już wybiegał ku rozmowom z osobami, które będą mogły im pomóc nieco bardziej. Jeśli Summer ktoś porwał, najbardziej kluczowe były pierwsze dwadzieścia cztery godziny, a można było śmiało stwierdzić, że te już dawno minęły; pozostawało mieć nadzieję, że wszystko wyjaśni się szybko, ale pewnie trzeba będzie postawić w stan gotowości cały posterunek. Ale najpierw rozmowa z Barlowem.
Spisał nazwiska podane przez Meredith, by w końcu przenieść na nią wzrok i zauważyć jej nerwowe ruchy. Rios miał jeszcze mnóstwo pytań, ale te postanowił sobie zachować dla tych, którzy będą w stanie podać mu realne informacje, a Meredith mimo dobrych chęci na niektóre z nich odpowiedzieć po prostu nie mogła i nie miał o to pretensji.
- Będziemy jej za wszelką cenę szukać. W takich przypadkach najistotniejszy jest czas. Z każdym dniem zwłoki jest coraz mniejsze prawdopodobieństwo na to, że ją znajdziemy. Pół biedy, jeśli postanowiła uciec, ale jeśli ktoś ją porwał, to po takim czasie mamy realnie małe szanse - nie zamierzał nawet owijać w bawełnę, choć liczył na dyskrecję Claw, bo również szkołę jako instytucję podobny przypadek stawiał w złym świetle. - Dopóki nie porozmawiam z jej prawnym opiekunem, nie mogę oficjalnie uznać jej za zaginioną, jeśli pani zatem pozwoli, chciałbym udać się pod jej adres od razu. Może mi pani towarzyszyć, jeśli pani chce - stwierdził, wstając zza biurka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 19 2018, 02:23;

Meredith Claw słuchała odpowiedzi Riosa. Może nie z całkowitą uwagą, ale wystarczającą, żeby być w stanie określić, co mężczyzna właśnie jej odpowiedział. Lata praktyki polegającej na wysłuchiwaniu problemów, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, pozwoliły jej na selekcję. W myślach wyszczególniała to, co było ważne i na co należało zwrócić uwagę.
Rozumiem — odpowiedziała i skinęła głową. Mimo że mogłaby, to nie potraktowała tego jako aluzji do zwłoki szkoły w związku z informacją. Ichnie procedury obejmowały w końcu swobodne trzy dni nieobecności, tydzień wezwania rodzica bądź opiekuna prawnego. I tyleż czasu minęło, wyłączając weekend, w który - co było również oczywiste - szkoła nie funkcjonowała.
Czy w przypadku zaginięcia uczennicy, placówka zostanie o tym poinformowana? — zapytała, wyrażając swoją niepewność. Może i instytucja oświaty zgłosiła nieobecność Summer, wyraziła zaniepokojenie wobec braku jej obecności, ale czy mieli prawo być poinformowanymi, jeśli rodzic się nie zgodził?
Claw skinęła początkowo, właściwie ciekawa tego jak prezentuje się sprawa z uzyskaniem informacji. Może i naoglądała się w wolnym czasie filmów i seriali, często jednak nawiązujących do karteli narkotykowych i wielkich morderstw, ale jeśli nie mogła czegoś takiego poznać realnie, to mogła zadowolić się "półśrodkami".
Przy biurku Leonela pojawił się mężczyzna. Wilson, utykający na nogę od momentu rozpoczęcia pracy na posterunku, a może nawet i wcześniej. Syn jednego z mieszkańców Rode i tutejszy informatyk, który zamiast rozwijać karierę w większym mieście, wrócił na stare śmiecie.
Właśnie w socjalnym mówili o tym, że jeden wylądował na wytrzeźwiałce ostatnio, bo był napruty tak, że własnej twarzy w kałuży nie poznał — poinformował, uznając to za wielce stosowne i zabawne, by wygłaszać takie opinie przy kobiecie, do której skinął krótko. — Może to nasz stały bywalec? Widziałem zresztą, że uzupełniałeś dokumentację — spojrzał wymownie i skinął na ekran. — Masz dwie literówki — dopowiedział.
Pani Claw milczała do czasu, póki Wilson nie odszedł od biurka. O ile zostałby oddelegowany przez Riosa.
Może... Może faktycznie najpierw zadzwonić i potem sprawdzić?

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 19 2018, 09:31;

Rios myślami był już raczej gdzieś w okolicach obmyślania, gdzie wybrać się najpierw, kiedy pytanie Meredith wybiło go z rytmu.
- Zostanie wydane oficjalne oświadczenie i przypuszczam, że całe miasto i okoliczne zostaną o tym poinformowane - mruknął. - O ile faktycznie zaginęła, a tego jeszcze nie wiemy - dorzucił szybko, nim kobieta mogłaby wyciągnąć błędne wnioski. Teraz wszystko zależało od zeznań ojca, o ile będą w stanie w ogóle się z nim jakoś skontaktować.
Wbił wzrok w Wilsona, który pojawił się znikąd, jak zwykle utykając na jedną nogę. Czasem się zastanawiał, jak cały ten burdel jeszcze funkcjonuje, skoro powszechnym były takie komentarze w obecności interesantów. Abstrahując już od tego, że podglądał dokumenty, które do momentu potwierdzenia, nie powinny być oglądane przez nikogo poza komendantem. Poprawił łaskawie rzeczone literówki.
- Wilson, idź sprawdzić czy cię nie ma gdzie indziej - westchnął już chyba z rezygnacją, bo na nerwy zaistniałym stanem rzeczy na posterunku nie było miejsca, w każdym razie już nie. Zapisał pliki i wyłączył monitor.
- Proszę chwilę poczekać, pójdę sprawdzić, czy to przypadkiem aby faktycznie nie on i kiedy to było. Zaraz do pani wrócę - zwrócił się do Claw, by w końcu wstać zza biurka i iść rozeznać się, czy mógł spotkać ich tak szczęśliwy przypadek, że akurat Barlow wylądował w izbie; wiele by to nie zmieniło, bo jeśli nawet istotnie tak było, to kompletnie niczego nie zmieniało to w związku z ewentualnym zaginięciem i pewnie wiele im nie powie, ale chyba zauważyłby tygodniową nieobecność dziecka? Rios sobie pomyślał, że jeśli kiedykolwiek miał swojemu ojcu coś do zarzucenia, to chyba powinien się nad tym zastanowić dwa razy. Wprawnie ukrył irytację na pytanie o zadzwonienie, które puścił mimo uszu. Przecież zdaje się, że do niego dzwonili i wiele to nie dało. Co z tymi ludźmi? Skierował się prosto do izby wytrzeźwień, żeby zapytać, ktokolwiek tam akurat urzędował, o tożsamość tych, którzy wylądowali tam przez ostatni tydzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 20 2018, 03:23;

Meredith pokiwała głową, przyjmując tym samym odpowiedź Leonela.
Wilson z kolei faktycznie w następnym momencie poszedł. Obowiązki i pozostałe stanowiska komputerowe do sprawdzenia czekały na mężczyznę. Z pewnością nie nudził się w tej pracy. Zwłaszcza gdy Czarek był w stanie usunąć raporty sprzed kwartału. Sam informatyk nie miał pojęcia jak to mężczyźnie się udawało, ale jednocześnie mógł być mu wdzięczny za to, że ma co robić, zamiast grać w sapera 2099.
Izba wytrzeźwień to nie było nic dużego i specjalnego. Ot, jedna z cel, która została wzbogacona o trzy nieszczególnie wygodne łóżka pokryte materiałem podobnym do tych, co kozetki szpitalne. Każde z nich posiadało jeden zestaw poduszek z podobnych tekstyliów. Wspomniana wytrzeźwiałka nie przypominała apartamentu czy pokoju o niskim standardzie w hotelu. A liczyła za nocleg niekiedy więcej niż pięciogwiazdkowy hotel. Ponadto, zapewniała pamiątkę w postaci wpisu w rejestrze.
Arni był osobą, która aktualnie zajmowała się izbą. Bujał się nieodpowiedzialnie na krześle, które i tak chybotało. Nogi miał wsparte o biurko i przeglądał tablet, na którym widniał ekran przedstawiający wyniki ostatnich meczów amerykańskiego footballu. Przeżuwał też plastry bekonu, których niewielka sterta czekała na talerzu na biurku.
A? Yhm — żachnął się i odchrząknął policjant, wycierając palce w skrawek ręcznika papierowego. Całe szczęście ta część nie była ogólnodostępna i nie wszyscy widzieli kulturalne zachowanie Arniego. — Już, już — powiedział, włączając ekran, który zaraz rozbłysnął jasnym, rażącym światłem.
Nooo kilku było. Jeden na początku tygodnia, dwóch w środku, a ostatni wczoraj dopiero wlazł, jeszcze chrapie — odpowiedział. — Barlow, stary Osel, Kav... Kawy... Kavinsky i... Nieznany — przeczytał i kaszlnął w pięść.
Ej, Rios, a wogle słyszałeś, że Barlow ma mieć zasądzony odwyk i spędzić kilka tygodni na skrzydle? — zagadnął Arni.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 20 2018, 10:53;

Przyglądając się temu, jak rozchybotane było krzesło na którym siedział Arni, Rios zdziwił się nawet, że rozklekotany mebel wytrzymał ciężar nie tak przecież małego policjanta. Całkiem nawet go lubił, nawet jeżeli nie grzeszył inteligencją, należał do tej dziwnej grupy ludzi, którzy choć wyglądali jak kupa mięsa byli generalnie zupełnie nieszkodliwi. Podszedł do biurka i oparł się o nie na wyprostowanej ręce, zaglądając w ekran. Lista którą przedstawił Arni, potwierdziła jedynie podejrzenia Wilsona. Leon cofnął się pół kroku, wyprostował sylwetkę i zmarszczył brwi słysząc o odwyku.
- Jak to zasądzony? To gdzie on jest? - Zapytał, wbijając uważne spojrzenie w znajomego z pracy. Mogło to po prostu tak niefortunnie zabrzmieć, ale jeśli w związku z rzekomym zasądzeniem, wywieźli go na rozprawę do większego miasta, to co właściwie mogło stać się z Summer? Oczywiście równie dobrze nic podobnego mogło nie mieć miejsca, a machina sądowa mogła odbyć się bez konieczności opuszczania Rode. I oby to było to. Dziewczyna pewnie zostałaby oddana, jako nieletnia, w ręce najbliższego krewnego albo jakieś placówki, ale wtedy poinformowano by przecież szkołę. Nie podobało mu się to ani trochę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Sro Kwi 25 2018, 01:32;

Arni patrzył na Leonela tępo. To była chwila. Nie przedłużało się - przynajmniej według zegara, a nie odczuć Riosa - w nieskończoność. Policjant bujał się na tym krześle bez przerwy, bez choćby dłuższej chwili przystopowania. Najwidoczniej nie martwił się o to, że może wyrżnąć w metalową szafkę za nim.
No... zasądzony — powiedział. — Odgórne jakieś tam ustanowienie w związku z jego chorobą alkoholową i coś tam, coś tam... — pokiwał ręką lekceważąco, machając nad ekranem, w który zaczął stukać po kolejnym pytaniu Leonela. Wyszukiwał informacji, co starszy policjant mógł zauważyć na szklanym ekranie. Kolejne kolumny tekstu przewijały się - daty, miejsca, w których został znaleziony mężczyzna. — Teraz jest w szpitalu, potem mogą zawieźć do placówki bodajże w Filadelfii. Nie ma jeszcze informacji, a powinna pojawić się automatycznie — odpowiedział Arni, mówiąc tym samym, że jeśli Leonel zdecydowałby się wybrać się do szpitala - to miał jeszcze szansę.
O ile zostałby wpuszczony. Lekarze bywali różnie. Zwłaszcza na takich skrzydłach.
Rios miał teraz możliwość opuszczenia części z celami i wytrzeźwiałką, żeby dokończyć dokument, który przygotowywał w towarzystwie Meredith. Wówczas mężczyzna mógł przyklepać sprawę, pożegnać kobietę i zadzwonić do szpitala, żeby zapytać o ojca nastolatki. Zapewne wtedy należało skierować się do przyczepy McDonaldów, aby ją przeszukać.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 26 2018, 10:58;

Nawet nie zauważył tego spojrzenia, bo chwilowo jego myśli krążyły po zupełnie innych rewirach.
- Kurwa - stwierdził jedynie, przyglądając się informacjom, które przewijały się przez ekran, gdy Arni wstukiwał w nie dalsze dane. Tego przewidzieć nie mógł nikt. Skoro Barlow tkwił od jakiegoś czasu w szpitalu, to pewnie nawet nie wiedział, czy młoda jest w domu. Pytanie, dlaczego nikt się tym nie zainteresował. Odczuł przypływ bezbrzeżnej frustracji.
- Daj mi numer na tamto skrzydło szpitalne - poprosił, choć w jego tonie łatwo dało się wyczuć, że nie ma czasu na uprzejmości. Jeśli zatem Arni zdobył mu ten numer, to zawinął go pospiesznie, złożył kartkę wpół i dodał:
- Przypilnuj tego, czy pojawi się taka informacja i daj mi znać, jak coś będzie wiadomo - podsunął, już kierując się do wyjścia. Szybkim krokiem przeszedł drogę dzielącą go od swojego biurka, gdzie zastał być może znudzoną oczekiwaniem Meredith.
- Nic dziwnego, że nie było kontaktu z ojcem Summer, jest w szpitalu - westchnął. Nie musiał zdradzać powodu, w świetle wcześniejszych słów Wilsona było to raczej oczywiste. Bez zbędnego zwlekania sięgnął po telefon i wybrał numer do szpitala. Jeśli się dodzwonił, przedstawił się, podając stopień i powód telefonu. Zapytał, czy istnieje możliwość odwiedzenia Barlowa i krótkiej rozmowy. Na takich skrzydłach mogło sobie bywać różnie, ale nie w momencie, gdy istniało podejrzenie zaginięcia. Mimo wszystko zdecydował się na wcześniejsze zatelefonowanie, by w razie potrzeby załatwić u komendanta odpowiednie dokumenty, które umożliwią mu wejście do szpitala. Nie zamierzał nikogo przepytywać przez telefon, a trzeba to było załatwić możliwie jak najszybciej. Skoro ojca nie było w domu, to co Summer mogła robić tyle czasu, nie chodząc do szkoły i nie spotykając się ze znajomymi? Coś tu faktycznie nie grało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pon Kwi 30 2018, 01:56;

Arni pomachał do Riosa na pożegnanie.
Tak jest, szefie! — wrócił do bujania się na krześle. Krótka i szybka notatka widniała w rogu szklanego ekranu; pamiętał, aby dać znać.
Gdy Leonel wrócił do swojego biurka to faktycznie mógł zauważyć znudzony wyraz twarzy Meredith. Nic nie zostało ruszone z jego biurka, a kobieta przeglądała swój organizer. Zauważyła policjanta dopiero w momencie poszukiwań zegara, dzięki któremu dowiedziałaby się jaka jest godzina. Dosyć długo to trwało, a nie miała tyle czasu.
Rozumiem. Poinformuję dyrekcję… — powiedziała, chcąc zadać pytanie. Nie było to jednak możliwe, gdyż w tym samym momencie Leonel sięgnął po telefon z zamiarem zadzwonienia na odpowiednie skrzydło szpitalne. Claw zdawała się być odrobinę zawiedziona. Liczyła na to, że będzie mogła wyjść i pójść załatwiać resztę spraw. Mimo to, nie narzekała. Siedziała cicho i przyglądała się policjantowi podczas jego pracy.

Na odebranie połączenia przez drugą stronę Leonel czekał parę sygnałów. Niemalże na chwilę przed ostatnim piknięciem, ktoś odebrał. Jak się okazało, była to młoda pielęgniarka pracująca w szpitalu. Głos i ciężki oddech wskazywały na to, że chwilę wcześniej kobieta z czymś się męczyła lub uczestniczyła w sprawie, która spowodowała, że była rozeźlona.
Barlow? — dopytała, stukając w coś. Rios nie miał problemu z usłyszeniem jakiegoś hałasu, który miał miejsce po drugiej stronie słuchawki. — Zaraz sprawdzę — dodała, zapowiadając tym samym, że Leonel chcąc nie chcąc zmuszony będzie do tego, aby dłuższą chwilę poczekać.
Pan Barlow aktualnie jest na spotkaniu grupy, a potem będzie miał badania — powiedziała kobieta. — Rozumiem, że wizyta jest motywowana jakąś sprawą? — zapytała i czekała na potwierdzenie bądź zaprzeczenie. — Mogę przełączyć pana do prowadzącego, gdyż on decyduje o stanie pacjenta i możliwości spotkań — dodała.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Maj 04 2018, 09:31;

Wystarczyła chwila, by krucha równowaga, którą przynajmniej udawał, że zachowuje, została zaburzona. Cień irytacji przemknął mu przez głowę, na Meredith zaczynając, na Barlowie kończąc. Nic osobistego, po prostu tak łatwo było temu wszystkiemu zapobiec... Coraz bardziej upewniał się w przekonaniu, że to chyba jednak nie był zwyczajny wyjazd, czy ucieczka, choć można było wciąż tak zakładać. Ojca wywieźli na odwyk, Summer postanowiła skorzystać z okazji i uciec od niego jak najdalej. Tylko czy to się trzymało kupy?
Chciał już puścić stąd Meredith, ale tak naprawdę potrzebowała zaświadczenia o stwierdzeniu zaginięcia, którego dać jej obecnie nie mógł, bo takowe jeszcze nie zostało stwierdzone. Postanowił zatem wpierw zadzwonić, później to wyjaśnić.
Mimo czekania, z którym wiązała się cisza po drugiej stronie słuchawki, siedział cierpliwie, bawiąc się jedynie długopisem, w myślach odliczając do dziesięciu. Ostatnimi czasy jego cierpliwość została wystawiona na tyle prób, że sam już nie wiedział, czy jeszcze w ogóle ją posiada.
- Zostało zgłoszone zaginięcie jego córki, musimy z nim pilnie porozmawiać - odparł automatycznie, gryząc się w język, na który cisnęło się sarkastyczne "nie, tak sobie dzwonię zapytać, co u niego słychać". Wiedział, że to nie wina tej kobiety, a złośliwości na nic się tu nie zdadzą, zatem postanowił wykrzesać z siebie resztki cierpliwości. Tylko czasu było mu szkoda, bo ten był naprawdę cenny. - Poproszę, to naprawdę bardzo pilne - zgodził się, a nic w tonie jego głosu nie zdawało się naglące, co było chyba tylko i wyłącznie siłą przyzwyczajenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Maj 08 2018, 03:21;

Jak zostało wcześniej wspomniane, kobieta nie przeszkadzała Leonelowi w dalszym wykonywaniu obowiązków wedle procedur, które utrudniały pracę. A przynajmniej z pewnością nie ułatwiały i nie czyniły je przyjemnymi. Meredith oparła się wygodniej i pozwoliła sobie na bezgłośne westchnięcie.
Pracująca w odpowiednim skrzydle szpitalnym kobieta nie słyszała ponaglenia w głosie policjanta. Możliwym było, że wówczas Leonel musiałby osobiście pofatygować się do szpitala, żeby się dowiedzieć o tym, że musi porozmawiać z następnymi. W stresujących momentach i podczas nerwowych dni pracy ludzie bywali złośliwi. Przede wszystkim dlatego, żeby w choć minimalnym stopniu dać upust swojej frustracji. Rios zapewne także o tym wiedział.
Proszę chwilę zaczekać — odezwała się kobieta. Krótkie piknięcie poinformowało mężczyznę o zmianie kanału. Nie było żadnej melodii. Na początku pojawiła się informacja, że “Proszę czekać. Następuje przekierowanie połączenia…” powtórzone trzy razy. Od tej chwili Rios zmuszony był słuchać ciszy lub - jeśli wolał - harmideru panującego na posterunku. Minęła minuta i dwadzieścia trzy sekundy, gdy usłyszał głos po drugiej stronie słuchawki.
James Nicholls przy telefonie. W czym mogę pomóc? — odezwał się mężczyzna. Wprawione ucho byłoby w stanie stwierdzić, że rozmówca jest osobą dorosłą. Zdecydowanie był palaczem.
Wówczas ze strony Leonela pojawiło się parę informacji: kto mówi, w jakiej sprawie, z kim ona jest powiązana. Było to automatyczne i dość wyuczone. Być może także i niechętnie wypowiedziane.
Doktor Nicholls odchrząknął. Stukot odbijał się echem w słuchawce telefonu, jakby mężczyzna coś sprawdzał.
Niestety nie ma możliwości spotkania się z panem Barlowem — zaczął. — Agresywne zachowanie przy odwyku uniemożliwia, przynajmniej tymczasowo, spotkanie się z naszym pacjentem. Liczne skutki uboczne odstawienia alkoholu i tak nie sprzyjałyby rozmowie — odpowiedział Nicholls. Jeśli Leonel zażądał, to mężczyzna mógł sprecyzować, co takiego dzieje się z Bobby’m.


/Jeśli zdecydujesz, że Leon nie ma już nic do dodania, to możesz w poście od razu dać ZT. Uwzględnij jedynie oficjalne zgłoszenie sprawy i wydania zaświadczenia Meredith. Przez PW dostaniesz link do następnego tematu.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Maj 08 2018, 09:48;

Poziom irytacji zaczął oscylować w granicach znacznie wyższych, niż wynosiła dopuszczalna norma. Nic na to jednak nie wskazywało, przynajmniej na razie. Dopóki naprzeciwko siedziała Meredith, minę zachowywał kamienną. Czekał aż połączenie zostanie przekierowane, bębniąc palcami w stół. Informacje od lekarza wcale mu się nie spodobały. Prawdę mówiąc miał mu ochotę powiedzieć, że chuj go obchodzi, czy Barlow jest agresywny, bo potrzebuje mu zadać tylko jedno durne pytanie. Szybko dotarło do niego jednak, że to kompletnie bez sensu, a szarpanie się z pracownikami szpitala nie ma najmniejszego sensu.
- Rozumiem, dziękuję - powiedział zatem jedynie, po czym odłożył słuchawkę dużo wysiłku wkładając w to, aby nią nie cisnąć. Spojrzał na Meredith.
- Nie można z nim porozmawiać, jest na leczeniu zamkniętym. Niemniej powinien był poinformować kogoś, jeśli Summer została oddana pod opiekę krewnym, a skoro tego nie zrobił, to można oficjalnie uznać zaginięcie - westchnął, ponownie kierując wzrok w ekran komputera. Wypełniwszy oświadczenie, wydrukował je i podsunął kartkę Meredith.
- To wszystko. Jeżeli będzie pani chciała zgłosić zaginięcie gdzieś jeszcze, proszę się tym legitymować - spojrzał znacząco na podsuniętą jej kartkę. Dość wyraźnie było widać, że teraz zaczęło mu się spieszyć. - Dziękuję za zgłoszenie, będziemy jej teraz szukać - stwierdził już, kończąc te przydługawe spotkanie. To była dziwna sytuacja. Pierwszy raz spotykał się z tym, że nie ma do czynienia z rozdygotanymi losem swojego dziecka rodzicami, których trzeba było siłą wyprowadzać. Pożegnał się z Claw, odprowadzając ją wzrokiem, po czym sięgnął po kaburę, kluczyki do radiowozu, a nakładając kurtkę przypomniał sobie, że powinien jeszcze zahaczyć o gabinet komendanta. Po wypełnieniu procedur, postanowił sprawdzić przyczepę McDonaldów z nadzieją, że zastanie tam Summer i wszystko rozejdzie się po kościach. Po drodze zamierzał zadzwonić do Martinez i zapytać, czy Summer pojawiała się w hodowli.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Sro Cze 27 2018, 11:59;

/ druga połowa stycznia

Kiedy wydawać by się mogło, że nic już bardziej się nie spierdoli, dowiedział się o śmierci Masona. Znał go od lat, a choć z roku na rok coraz bardziej staczał się na dno, niewiele mógł na to poradzić, nawet jeżeli kiedyś próbował. Był jednym z łowców, którzy uczyli go za młodu polować i zawdzięczał mu sporo. A teraz nie żył, zostawiając na pastwę losu dwie córki. Gdzie tu była sprawiedliwość? Przestał w nią wierzyć lata temu. I tak nikt nie przydzielił go do tej sprawy, bo zajmował się zaginięciem, nawet jeśli chciałby zaprotestować. Nie był w stanie ciągnąć kilku srok za ogon, zatem nie znał i żadnych szczegółów. Życie płynęło jednak dalej, a on miał robotę do zrobienia, teraz potrojoną już przez wzgląd na podejrzane pożary. Spalił się sklep Novaka, ogień niby podłożony przez lokalnych gówniarzy mających swoje za uszami, ale coś mu tu nie pasowało. Nie miał jednak czasu tego roztrząsać. Za dużo roboty, za mało ludzi. Nie wiadomo już było, w co włożyć ręce. Siedział w pracy od rana do późnej nocy, zmuszony na boczny tor zepchnąć kwestię odnalezienia podpalaczy na rzecz Summer. Czas mijał, a oni od samego początku mieli go niewiele. Praktycznie nie spał, ale nie uskarżał się, bo nie miał czasu. Dzisiejsze popołudnie spędzał a jakże, w pracy, ślęcząc w tej chwili nad mapami i już po raz kolejny próbując odtworzyć trasę, którą mogła wybrać się McDonaldówna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Ekwipunek podręczny: Torebka: flakon perfum, długie zapałki, tampony, paczka gum do żucia, służbowy pistolet

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Sro Cze 27 2018, 12:34;

| po prosektorium i pogawędce z Max Mason

Musiał kiedyś nadejść ten moment. O obecności Dahlii za niedługo również by się mówiło. Powinna tu zajrzeć zaraz po przyjeździe, ale lubiła gdy przełożeni pocili się z niepokoju nad gościem z policji stanowej. W końcu nikt nie przepadał za kontrolą, a od momentu w którym poprzedni koroner odszedł z pracy wszyscy się zastanawiali jaki będzie jego następca oraz co to będzie dla nich oznaczało. Carey była rozpoznawalna, nie było trzeba daleko sięgać po przykłady. Udane sprawy, nieprzekupność, upór i dokładność stały się jej marką. Tak jak ksywka, którą nadali jej koledzy z wydziału. Mieszkańcy Rode i okolic mogli spać spokojnie. Przeprawa w prosektorium okazała się mało niespodziankowa. Dahlia zaraz potem zabrała odpowiednie papiery i postanowiła zajrzeć na komisariat.
Zaparkowała przed budynkiem, poprawiając nieznaczny makijaż. Pierwsze wrażenie było ważne.
Wnętrze nie zrobiło na niej wrażenia, a przynajmniej nie dawała po sobie poznac jakie to małe, ubogie i w ogóle...
— Witam funkcjonariuszy. — przeszła przez hol, drzwi zaskrzypiały. Rozejrzała się po biurkach i siedzących za nimi policjantach. Uśmiechała się nieznacznie, na tyle aby nie wyglądać zbyt surowo. Kręcone włosy opadły nieco przez wilgoć panującą na zewnątrz, lecz kosmyki nadal pozostawały sprężyste. Jeden z policjantów od sprawy Masona, który zresztą dzwonił po Carey zakrztusił się pączkiem i uciekł do pomieszczenia socjalnego wykaszlywać płuca.
— Koroner Carey, ale pewnie to już wiecie. — patrzyła na Czarka, na długonogą Kasię i ostatecznie wzrok spoczął na pochmurnym, widocznie niedospanym Riosie.
— Poproszę kawę i donuta, jeśli jakiś się jeszcze ostał. — zwróciła się do policjantki. — Jak na tak małą mieścinę to sporo tu się dzieje. Pożary, morderstwa... — rzuciła w eter, podchodząc do stojaka na ubrania. Zawiesiła na nim swój camelowy płaszcz.


Ostatnio zmieniony przez Dahlia Carey dnia Sro Cze 27 2018, 21:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t568-dahlia-carey#12183
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Sro Cze 27 2018, 13:38;

Do Riosa może i docierały jakieś plotki. Coś obiło mu się o uszy, że kontrola, że policja stanowa... Nienawidził tego. Nie z niepokoju czy strachu, tylko zwyczajnej irytacji, która brała go ilekroć ktoś z wielkiego miasta się tu pojawiał i próbował mądrzyć, pieprząc banały o sprawiedliwości i nie mając pojęcia o tym, jak tutaj wszystko funkcjonuje i jak ciężko w tym miejscu pracować, skoro każdy każdego zna, co w teorii powinno być ułatwieniem. Nie było.
Podniósł głowę znad papierów w momencie, w którym Carey znalazła się wewnątrz. Kojarzył panią koroner. I pewnie w każdych normalnych warunkach chętnie by z nią podyskutował na temat rozwiązanych przez nią spraw, ale w tej chwili mógł jedynie cieszyć się, że może ktoś w końcu pomoże im wyleźć z tego bagna i kto być może zmobilizuje w końcu komendanta do podjęcia zdecydowanych kroków. Nawet jeżeli ten niezbyt był przychylny obcym. Carey miała być nieustępliwa, pozostawało liczyć, że ma również sporo cierpliwości, bo to chyba jedyna cecha, która gwarantowała powodzenie w jakimkolwiek przedsięwzięciu w Rode. Wymamrotał słowa powitania, odchylając się na oparcie twardego krzesła. Wieczne niedospanie stało się jego towarzyszem od jakichś paru ostatnich miesięcy, ale nie wydawał się bardziej mrukliwy niż zazwyczaj. Po prostu obserwował czarnoskórą koronerkę, na poły z zainteresowaniem, które nie odmalowywało się na jego twarzy. Przyszła im urządzić pogadankę? Zamienił się w słuch, milcząc i bawiąc się flamastrem, który trzymał w ręce. Zaginięcia dokończył w myślach. Ktoś mógł właśnie wywozić McDonald poza granicę stanu, a oni będą plotkować o tym, że Rode jest niebezpieczne? To była kolonia karna, tu nigdy nie było bezpiecznie. Tamte sprawy musiał jednak chwilowo zepchnąć na boczne tory, dopóki nie trafią na jakiś trop Summer.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Ekwipunek podręczny: Torebka: flakon perfum, długie zapałki, tampony, paczka gum do żucia, służbowy pistolet

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Sro Cze 27 2018, 22:18;

Obserwowała ich. Mogli mieć wrażenie, że przyszła do nich na ploteczki i pogadankę o wyższości miast nad wsiami, lecz nic bardziej mylnego. Nie słysząc, ani nie widząc jakiegokolwiek zaproszenia do zajęcia miejsca siedzącego, podeszła do jednego z biurek. Oparła się na nim tyłkiem, a ręce skrzyżowała na piersi. Pokiwała głową na chichot Czarka, który zaraz niepewnie spuścił wzrok niczym uczniak przyłapany na śmianiu się z kolegi.
— To teraz niech pokaże mi się ten cymbał, który zabrał ciało Masona z miejsca zbrodni. — głos zabrzmiał ostro, tak jak słowa, które niosły ze sobą poirytowanie Dahlii. Zamilkła, by po chwili kontynuować.
— Nie mnie, a wam powinno zależeć na znalezieniu sprawcy. Zdaje się, że denat był dobrze znany w Rode. W waszym miasteczku. Więc? — uniosła brwi w pytającym geście. Przez chwilę patrzyła nawet na Riosa, jakby ten miał być za to wszystko odpowiedzialny. Kasia prawie upuściła kubek z kawą, tak się speszyła nadchodzącym wymiarem sprawiedliwości.
— Tak myślałam. — skwitowała chłodno. — Jakimi sprawami obecnie się zajmujecie?
Będzie potrzebowała pomocy przy Masonie, choć tu toczyła wewnętrzną walkę między obowiązkiem, a poczuciem sprawiedliwości. Zajmowała się jednak już inną sprawą, obejmującą cały stan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t568-dahlia-carey#12183
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Cze 29 2018, 09:52;

Rios mimowolnie zaczął się zastanawiać, gdzie się podziała reszta ekipy. Czyżby wyczuwając nadciągające wezwanie na dywanik, co bardziej orientujący się w sytuacji wzięli l4? Wodził leniwie wzrokiem od śmiejącego się Czarka, do speszonej Kasi, na samej Dahlii kończąc. Nie miał informacji, kto zabrał zwłoki z zaułka, nikt go do tej sprawy nie dopuścił i liczył zresztą, że być może koroner podzieli się jakimiś informacjami. Wraz ze słowem "cymbał" stwierdził jednak, że to raczej naiwne z jego strony założenie. Jako że ciężko było go wyprowadzić z równowagi, niezbyt przejął się zawoalowanym do nich przytykiem. Odwzajemnił spokojnie spojrzenie kobiety.
- Przypuszczam, że ten sam, który panią wezwał - odparł jedynie. Wytykanie palcami raczej nikomu nic nie da, a jeśli koniecznie musiała znaleźć winnego, mógł się nawet dla świętego spokoju przyznać, że to on. Masonowi życia to nie zwróci, a swoje podejrzenia miał chyba każdy siedzący w tym pomieszczeniu. W końcu sprawa wydarzyła się w ich miasteczku.
- Półtorej tygodnia temu zaginęła dziewczynka i to zeszło na pierwszy plan. Poza tym bez raportu z sekcji raczej ciężko szukać podejrzanych, skoro nie wiadomo, czy popełniono przestępstwo - ciągnął, wciąż przyglądając się kobiecie. Zwrócił uwagę na jej wyjątkowo bujne włosy. Nikt inny nie kwapił się szczególnie, by dojść do głosu. Marylinowi należała się sprawiedliwość, o ile ta istniała, ale tak naprawdę Rios nie wiedział nawet na ten moment, co było przyczyną zgonu. I choć szanował Masona wiedział, że ten sięgał do kieliszka częściej, niż powinien. Handlował rzeczami, którymi nie powinien. A co gorsza, zadawał się nie z tymi ludźmi, z którymi powinien. On już nie żył, McDonaldówna być może owszem. W jego mniemaniu sytuacja była jasna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Ekwipunek podręczny: Torebka: flakon perfum, długie zapałki, tampony, paczka gum do żucia, służbowy pistolet

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Cze 29 2018, 14:07;

— Dziękuję. — wzięła od Katarzyny kubek z kawą i odłożyła na biurko, nie mogąc jeszcze pić gorącego napoju. Pozostawało mieć nadzieję, że chociaż kawa była tutaj w porządku. Dahlia rzadko obrażała drugiego człowieka, lecz jawne błędy przy takich podstawach, jak przenoszenie wzrok raziły w oczy. Na tyle, aby zwrócić na to uwagę przy wszystkich. To czego jeszcze nie lubiła, to obojętność wśród policjantów oraz takich samotnych kowbojów jak bawiący flamastrem Rios. Jednakże w przeciwieństwie do tych pierwszych, kowboje do czegoś się przydawali.
— Doprawdy? — odpowiedziała drwiąco na pytanie. Miał szczęście, że za drugim razem ją zainteresował tym co mówił. Kolejne zaginięcie. Reszta składu pokiwała głowami, Kasia napomknęła o pożarach i kradzieżach przy targowisku. Dahlia długo patrzyła na Riosa zanim odchrząknęła i zwróciła się do ogółu.
— Potrzebuję na już akt i informacji dotyczących Johna Silvera oraz Rudolpha Hefertha.
Złapała za krzesło, kubek i usadowiła się na przeciw Riosa.
— Ile ma lat?
O Masonie jeszcze porozmawiają, zapewne Leonel nie odpuści po usłyszeniu o kim potrzebowała informacji. Była w Rode zaledwie od kilku godzin, a już miała pierwszych podejrzanych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t568-dahlia-carey#12183
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pon Lip 02 2018, 09:43;

Na Dahlię czekało zatem gorzkie rozczarowanie - tutaj nic nie było, do cholery w porządku. Nigdy, odkąd pamiętał. Im dłużej zamierzała się wstrzymywać z piciem tym gorzej, na ciepło można było przymknąć oko na to, jak paskudna jest to kawa. Rios nie było samotnym kowbojem, obojętny też nie, nawet jeżeli mógł w tej chwili sprawiać takie wrażenie. Jego myśli krążyły wokół sprawy, nie wyrzutów sumienia z powodu sprawy, której bez raportu Carey i tak nie byli w stanie nic wskórać.
Na kpiące pytanie jedynie rozłożył ręce. Nie wątpił, że zwykle nie zaczynała rozmowy od wyzywania ludzi od cymbałów, niemniej jej wizyta zbiegła się naprawdę z kiepskim czasem w Rode, co stawiało ich wszystkich w fatalnym świetle. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Z utęsknieniem wróciłby do czasu sprzed kilku miesięcy, kiedy największym jego zmartwieniem byli gówniarze bawiący się fajerwerkami. Normalność której mieli już chyba nigdy nie zaznać. Czarek poszedł po akta; wymienione nazwiska nie wzbudzały zaskoczenia. Silver był pierwszym podejrzanym w dosłownie każdej sprawie w tym mieście, a gdyby nie Diego, nie potraktowałby sprawy z września tak po macoszemu. Wciąż pamiętał o paczce. Być może Dahlia spojrzy na łysola świeżym okiem i wyciągnie ze sprawy więcej, zresztą, bardzo chętnie podpowiedziałby jej, jak sprawy z nim się tutaj mają. To jednak mogło poczekać. Leon wbił wzrok w kobietę, która usiadła naprzeciwko, po czym sięgnął po tablet.
- Summer McDonald, szesnaście lat - podsunął jej urządzenie, na którym wyświetlone było zdjęcie zaginionej. - Zaginięcie zgłosiła szkoła, dopiero po tygodniu. Ojciec alkoholik, jest w szpitalu na leczeniu zamkniętym. Wiemy jakim samochodem wyjechała z miasta, jesteśmy w trakcie namierzania - powiedział rzeczowo. Obojętność gdzieś zniknęła, pojawiło się zacięcie. - Wykluczyliśmy ucieczkę, zostawiła swoją świnię bez opieki - odchrząknął, świadom, że brzmiało to co najmniej ekstrawagancko, chociaż było przecież prawdą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Ekwipunek podręczny: Torebka: flakon perfum, długie zapałki, tampony, paczka gum do żucia, służbowy pistolet

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pon Lip 02 2018, 11:34;

Oby Cezary szybko się gibał i był dokładny. Carey na tę chwilę interesowała się już zaginięciem o którym wspomniał jej Rios. Po tym już mógł wywnioskować, że coś wie. Od razu wzięła tablet, przyglądając się jasnowłosej dziewczynie.
Zdecydowanie nie określiłaby jej mianem "dziewczynki". Nastolatka w wieku buntu. Taki nasuwał się pierwszy wniosek, a zaraz za nim: zawsze chcą żeby tak myśleć.
— Mhm. — mruknęła, zapoznając się z podstawowymi informacjami o Summer McDonald. Była ładna, Dahlia jeszcze nigdy nie widziała tak alabastrowej cery u człowieka. Posągowa uroda. Alkoholizmu kolejnego mieszkańca Rode nie skomentowała. Można było tylko załamać nad tym ręce.
— Kilka dni temu dostaliśmy zgłoszenie o samochodzie. — powiedziała bardziej do tabletu niż mężczyzny. Zastanawiała się, bo jeśli to było to, to mieli szczęście. Nie wierzyła w przypadki. Podniosła z nad urządzenia spojrzenie, gdy padła informacja o śwince. No cóż.
— Czy już wcześniej były w Rode zaginięcia? Na przykład rok temu? Kilka lat wstecz? — dopytywała, oddając mu własność. W dotąd spokojnym głosie dało się rozróżnić napięcie wymieszane z podekscytowaniem. Charakterystyczne dla psa wietrzącego postęp. — Albo w okolicach? Jadąc tu, pobieżnie zapoznałam się z mapą. — dodała przepraszająco. Nie była stąd, więc okaże wdzięczność za wyjaśnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t568-dahlia-carey#12183
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Lip 03 2018, 12:32;

Mógł się spodziewać, że Carey coś wie, ostatecznie po coś ją tutaj wezwano. Zapewne miała dostęp do akt, których część z nich w życiu nie zobaczy nawet na oczy. Dlatego od samego początku był do niej nastawiony raczej pozytywnie: bo może popchnie sprawę na dobre tory, zobaczy coś, czego oni tkwiący tu już od tylu lat nie zobaczą. Ciężko spojrzeć na to wszystko świeżym okiem po takim czasie.
- Jaki to był samochód? - Zapytał szybko, przenosząc wzrok ze zdjęcia Summer na twarz Dahlii. Auta nie były tanie, nawet straszne graty; oczywistym było, że podobny przypadek choć mógł wchodzić w grę wcale nie musiał. I lepiej byłoby, żeby nim nie był.
- Tutaj stale ktoś ginie, wystarczy że bez przygotowania wejdzie do lasu - stwierdził zgodnie z prawdą. Nie było ani środków ani sprzętu, by każdego tropić; dzikie zwierzęta nie miały tego problemu i zwykle odnajdywały zgubione dusze szybciej, niż zdążyłby ktokolwiek inny. Pozostawało mieć nadzieję, że nie spotkało to Summer. - Część osób udaje się odnaleźć martwych, jeszcze większej ilości wcale. A już na pewno nie w całości - odparł, nie kryjąc nawet, że takie sytuacje się zdarzają.
- Nic, co zostałoby nagłośnione. Tutaj w promieniu wielu kilometrów nie ma żadnych miasteczek, tylko lasy. A w lasach pełno zwierzyny, raczej mało przyjaźnie nastawionej. Po zmroku się tam po prostu nie wchodzi i Summer doskonale o tym wiedziała, w końcu się tu wychowała, zatem coś musiało się stać - zawyrokował. Każdy mieszkaniec Rode wiedział, jak niebezpiecznie jest wychodzić poza miasto. Po zmroku już w ogóle, a co dopiero mówiąc o ponad tygodniu. Rios tym bardziej o tym wiedział, bo swoje się po lesie ułaził w młodości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Ekwipunek podręczny: Torebka: flakon perfum, długie zapałki, tampony, paczka gum do żucia, służbowy pistolet

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Lip 03 2018, 15:35;

Westchnęła i sięgnęła po kubek. Przez chwilę grzała dłonie, mając wzrok utkwiony na wysokości ramion Riosa lecz była jakby nieobecna duchem. Próbowała sobie przypomnieć to co wisiało na tablicy w Filadelfii w specjalnym do tego wydzielonym pokoju. Lata dochodzeń, śledztw i pogrzebanej nadziei. Pomimo coraz to nowszych tropów nie udawało się zatrzymać procederu. Po prostu się działo, a na policję docierały zgłoszenia popełnionych zbrodni. Przypominało to zabawkę w kotka i myszkę.
— Granatowy ford. Nieco starszy rocznik. — odpowiedziała — Znaleźli je przypadkowi ludzie w rowie nieopodal drogi stanowej, którą można dojechać tutaj jak i do pobliskich farm. Technicy je sprawdzają, rejestracja została zerwana. Obawiam się, że ślady zostały zatarte. Ci, którzy je znaleźli w pierwszej chwili myśleli, że wydarzył się wypadek. Drzwi były otwarte, a wszystko wybebeszone. — wysłuchała zaraz tego co miał do powiedzenia. Leonel miał ciekawy podział na rozróżnienie zaginięcia od zaginięcia.
— Cóż. Prawdopodobnie Summer McDonald miałaby wielkie szczęście, gdyby po prostu coś ją zjadło. Obawiam się jednak, że mogło ją spotkać coś o wiele gorszego. — wzięła łyk kawy i nieznacznie się skrzywiła. Rzeczywiście ohydna. — Czy któreś z obecnych tu osób ma wyższe stopnie niż posterunkowy? — zapytała wstając. Chciała jak najszybciej skontaktować się ze swoimi podwładnymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t568-dahlia-carey#12183
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Lip 05 2018, 09:55;

Kiedy Dahlia potwierdziła przypuszczenia, zarówno jego jak i swoje własne, oparł na oparcie i na chwilę odchylił głowę do tyłu. Przetarłszy twarz dłońmi, wrócił do wyprostowanej pozycji i ponownie wbił ciemny wzrok w kobietę. Zbrodnie się działy - nie dało się temu zapobiec. Na swoje nieszczęście jego idealizm gdzieś zniknął. Lata przestępców kłamiącym im w twarze, skłonnych do tego, by wyjść obronną ręką z każdej, nawet beznadziejnej sytuacji, nie napawała go optymizmem na przyszłość. A może to po prostu zmęczenie.
- To ten. - Nie musiał nawet patrzeć w zeznania nastolatka napotkanego na polu campingowym; znał je na pamięć po tym, jak przetrząsnął je już jakiś milion razy w poszukiwaniu szczegółu, który miał się okazać przełomem. Słowa Dahlii sprawiły, że się skrzywił, niemal poirytowany, że nie dostali informacji o odnalezieniu samochodu od razu. Skoro tablice zostały zerwane, to raczej nie był wypadek. A może był, ale ktoś porwał Summer z samochodu? Mógł też zostać rozszabrowany po tym, jak go zostawiła, ale co się w takim wypadku stało z panną McDonald?
- Domyślam się, że ulic nikt tam nie monitoruje - mruknął pod nosem. - Jeśli złapała autostop albo ktoś zaoferował jej pomoc i gdzieś ją wywiózł, to nie znajdziemy żadnych śladów - powiedział, chyba bardziej do siebie niż do czarnoskórej kobiety. Nie odzywał się w pierwszej chwili na zadane pytanie, pozwalając, żeby Kasia i Arnie zgłosili się w pierwszej kolejności, dopiero potem Rios zasygnalizował machnięciem ręki, że i on należy do tej kategorii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Ekwipunek podręczny: Torebka: flakon perfum, długie zapałki, tampony, paczka gum do żucia, służbowy pistolet

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pon Lip 09 2018, 00:07;

— Można przejrzeć monitoring w pobliskich, większych miastach. Szczerze jednak wątpię, aby wywieziono ją poza stan. — nie brzmiała na zrezygnowaną, raczej na głośno myślącą. Jak ktoś kto ma wiele do przemyślenia i najlepiej jakby miał pod ręką ołówek z notesem. Musieliby wszystkich chipować, aby udawało się odszukać zaginionych.
— Summer McDonald jest najświeższą zaginioną w tym rejonie. Zgłoszoną, oczywiście. — powiedziała, poprawiając się niepotrzebnie. — A to zawsze szansa na przełom. Zbierz na jutro wszystkie materiały. Przejedziemy się. — z tylnej kieszeni spodni wyjęła wizytówkę. — Dzwoń bez względu na porę.
Trzy osoby z wyższym stopniem stanowiły dobry wynik jak na tak mały posterunek. Kasia wyglądała trochę płochliwie, lecz Dahlia wiedziała, że pozory mogą mylić. Arnie, nawet jeśli wyglądał tak jak myślał, mógł być przydatny.
Czarek podszedł krokiem pewnym, acz przyglądał się badawczo zarówno kobiecie jak i Riosowi. Z pewnością liczył na pikantne szczegóły rozmowy, gdy ta zniknie za drzwiami gabinetu komendanta. Podał jej spisane ręcznie opisane teczki wraz z okrągłą płytą CD.
— Dziękuję. — zwróciła się do Cezarego. — Czy powinnam coś wiedzieć o Silverze i Hefertcie? — pytanie skierowała do Riosa. Ot, tak. Może krył się za tym test na lojalność. Dorastała w Detroit i wiedziała z czym się je małe mieściny i ich lichwiarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t568-dahlia-carey#12183
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Lip 10 2018, 11:50;

Skinął jedynie głową. Co prawda jeśli ktoś ją wsadził w jakiś samochód, przejrzenie monitoringu na niewiele im się zda, skoro nie wiedzieli czego właściwie szukają. Mimo wszystko lepsze to, niż nic. I oby przypuszczenia Carey o pozostawieniu jej w obrębie tego stanu okazały się trafione, w przeciwnym wypadku szukali igły w stogu siana.
- Przełom w czym? - Zmarszczył brwi, spoglądając na Dahlię. Być może był już przewrażliwiony, ale albo dziwnie sformułowała wypowiedź, albo w tym wszystkim tkwiło coś jeszcze. Niezależnie od tego sięgnął po wizytówkę i schował. Może w końcu ruszą w którąś stronę, skoro wiedzieli już, gdzie był samochód. Najchętniej pojechałby tam od razu, ale miała rację. Trzeba było najpierw wszystko przygotować, co też zamierzał zrobić.
Kasia była dobrą policjantką, nawet jeżeli niepozorną. W tym tkwiła chyba jej siła. Arnie natomiast może nie należał do najbystrzejszych, ale kiedy przychodziło do pacyfikowania kogokolwiek, sprawdzał się w roli tarana doskonale.
- Temat rzeka. Silver to nasza lokalna gwiazda. Powiem, co wiem, ale to materiał na dłuższą rozmowę - zastrzegł od razu. - Co zaś do Hefertha... Jest właścicielem miejscowego kasyna, raczej nieszkodliwy - wzruszył lekko ramionami. Nie mówił tego dlatego, że się z Rudolphem dobrze znał. Tutaj wszyscy się znali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Ekwipunek podręczny: Torebka: flakon perfum, długie zapałki, tampony, paczka gum do żucia, służbowy pistolet

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Lip 12 2018, 15:09;

Była nieco roztargniona swoim myślotłokiem, odbijało się to w jej spojrzeniu. Dlatego mruknęła ciche hę, na pytanie czarnowłosego Latynosa i tylko pokręciła głową.
— To nie jedyne zaginięcie w stanie. — odpowiedziała. Nie chciała tego poruszać w tym momencie, zważywszy na miejsce w którym się znajdowali i uciekający czas. Pogładziła kciukiem wnętrze swojej jasnej dłoni.
— I tyle na razie mi starczy. — skwitowała, chcąc samej przekonać się o Silverze i Hefertcie. Liczyło się pierwsze wrażenia i wolała uniknąć uprzedzeń oraz własnych wyobrażeń. — Dziękuję, a teraz przepraszam ale muszę jeszcze porozmawiać z komendantem.
Zabrała kubek i pokonała schodki prowadzące do gabinetu niesławnego szefa Rode. Zastanawiała się czy i tu mile się zaskoczy, czy jednak dozna rozczarowania.

z.t (lub też zt 2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t568-dahlia-carey#12183
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ ;

Powrót do góry Go down

13 Posterunek Policji w Rode

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Posterunek policji
» Verter [Misja Policji Magicznej]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Centrum :: 13 Posterunek Policji w Rode-