Share|

13 Posterunek Policji w Rode

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pon Lip 17 2017, 00:44;

First topic message reminder :




13 POSTERUNEK


Posterunków wcale w Rode nie jest trzynaście. Numer ten został zachowany jako pamiątka z czasów gdy miasteczko było jeszcze kolonią karną. Jest to trzypiętrowy, mieszczący się w Centrum przy głównej ulicy budynek będący miejscem pracy tutejszych stróżów prawa. Wchodzi się do niego po pięciu niewielkich schodkach. Po przejściu przez mały hol przechodzi się do pomieszczenia, w którym znajdują się biurka pracujących tam policjantów. Przez przyciemnione szyby w oknach wpada niewiele światła, więc w pomieszczeniach zawsze jest włączone światło, przez które pomalowane na żółto ściany drażnią oczy.
Po prawej stronie mieszczą się wzmocnione drzwi prowadzące do pomieszczenia z celami. Po lewej stronie znajdują się schody prowadzące na piętro, gdzie znajduje się niewielkie archiwum, mała kuchnia z pokojem socjalnym, a także dwie sale przesłuchań.
Na trzecim piętrze znajduje się gabinet komendanta, magazyn broni a także dwa pokoje biurowe.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Sro Kwi 11 2018, 13:46;

Rios i jego 11 w inteligencji z pewnością nie odwiedzał biblioteki, to i Meredith nie znał, choć kojarzył, jak zresztą większość mieszkańców Rode. Jak się okazało, trafnie przypisał ją jako pracownicę placówki związanej z edukacją. Spojrzał na nią z większym zainteresowaniem, mając świadomość, że raczej nie marnowałaby czasu na zgłaszanie, że sąsiad na pewno pędzi bimber, bo zwoził do ogródka blachy.
Spojrzał na podsunięty mu dokument i zaczął wpisywać dane w system, jednak przerwał na chwilę i zawiesił wzrok na kobiecie, gdy wspomniała, że chce zgłosić zaginięcie. Wbrew pozorom nie zdarzało się to tutaj tak rzadko, choć zwykle dotyczyło raczej myśliwych, którzy zaginęli w lesie. Wtedy zazwyczaj nie było nawet po co ich szukać, bo nietrudno się domyślić, jaki los ich spotkał. Inaczej miały się sprawy, kiedy w grę wchodziło zaginięcie dziecka.
- Poproszę imię i nazwisko tej uczennicy - odezwał się, wpierw skinąwszy głową i kontynuując wbijani danych w system. Mógł się teraz jawić jako upierdliwy urzędas, ale procedur nie przeskoczą. - Wysyłaliście państwo kogoś pod jej adres zamieszkania? A może próbowali państwo podpytać jej znajomych, czy nie wiedzą, co się dzieje? - Zapytał, zostawiając na razie komputer w spokoju. Okres nastoletni rządził się swoimi prawami, pozostawało mieć nadzieję, że to nic poważnego, a dziewczyna po prostu zatrzymała się u chłopaka, którego nie akceptuje rodzina, albo coś równie banalnego. Wówczas jakaś jej koleżanka być może coś by im podpowiedziała na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 12 2018, 00:05;

Nie — odpowiedziała natychmiastowo. — Nie mamy w zwyczaju odwiedzać podopiecznych — wyjaśniła Meredith, nie chcąc wskazywać palcem do kogo będzie należało to zobowiązanie w niedalekiej przyszłości. — Mamy inne procedury — postanowiła wyjaśnić, unosząc ręce do naturalnej, ale niezbyt agresywnej, gestykulacji. — Po około trzech dniach nieobecności ucznia zostaje wysłane rodzicom bądź opiekunom wezwanie do szkoły w celu spotkania i wyjaśnienia niedyspozycji podopiecznego. Oczywiście, bierzemy pod uwagę rozmowę telefoniczną, głównie z myślą ustalenia terminu spotkania, choć na wezwaniu widnieje jako niezwłoczne — brzmiało to trochę chaotycznie, ale wbrew pozorom i ostatecznie można było się połapać. — W momencie gdy nie otrzymujemy odpowiedzi albo żaden z opiekunów nie pojawia się w szkole, wtedy zostaje to zgłoszone na policję — wyjaśniła, splatając dłonie na torebce.
Chodzi o Summer McDonald. Nie pojawia się w szkole od prawie dwóch tygodni, a kontakt z jej ojcem jest nieosiągalny — odpowiedziała. — Starałam się wypytać uczniów, aczkolwiek zdaje sobie pan sprawę z tego, że rzadko kiedy są chętni, aby mówić dorosłym, co u nich się dzieje — przewróciła oczami. Naiwnie łudziła się, że być może to się zmieni, ale z drugiej strony pamiętała jak sama się zachowywała, kiedy była nastolatką. — Trudno jest też mi określić jakie mogła mieć relację z pozostałymi rówieśnikami. Nie jestem w stanie obserwować pojedynczego przypadku, kiedy jest kilka innych i bardziej rzucających się w oczy.

_________________
Sesje:
- Erin (Cyzia)
- Summer (Cyzia)
- Artem (retrosy; Derps)
- Diego (w Pechowcu, Derps)
- Rios (13PP, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 12 2018, 09:37;

Wysłuchał Meredith, wbrew pozorom, z umiarkowanym zainteresowaniem. Znajomość procedur szkolnych, jak nietrudno się domyślić, nie była mu jak dotąd do niczego potrzebna. Skupiał się raczej na tych należnych jego zawodowi, a te jak na razie zostały dopełnione, choć przed nim długa droga.
Uniósł brwi nieznacznie na informację, kto zaginął. Normalnie poprosiłby o zdjęcie, ale tutaj nie było takiej potrzeby, wszystkie dane można było sprawdzić w systemie. To, że kontakt z Barlowem nie był możliwy nie wątpił. Miał nawet ochotę zapytać, czy kiedykolwiek udało im się z nim skontaktować w jakiejkolwiek sprawie, skoro przez większość czasu był nachlany, albo bujał się po Pechowcu, ale ugryzł się w język; ironia raczej do niczego im się nie przyda. Przełączając na formularz do zgłoszenia zaginięcia, wstukał w klawiaturę dane Summer, pobierając dane z systemu.
- Ma pani jakiekolwiek podejrzenia, czy to mogła być ucieczka? - Choć Meredith nie wydawała się mieć pojęcia na temat tej dziewczyny, co w obliczu ilości uczniów nawet nie było dziwne, miał obowiązek rozeznania się w sytuacji, zanim zacznie rozmawiać z bliskimi i ruszy się do miejsca, gdzie widziano ją po raz ostatni, co w tym wypadku będzie pewnie stanowiło jej mieszkanie. - Wie pani cokolwiek na temat jej relacji z rodziną i rówieśnikami? Czy w przeszłości sprawiała jakieś kłopoty? - Nie chciał, by brzmiało to jak przesłuchanie, więc ton zachował rzeczowy, chociaż nie natarczywy.
- Jeśli to nie jej ojciec zgłosił zaginięcie, musimy brać pod uwagę, że po prostu stąd wyjechali bez słowa. Takie rzeczy się zdarzają - dodał, choć nie do końca był skłonny w to wierzyć. Tak naprawdę ciężko było jednak przewidzieć, co ojcu Summer wpadło do głowy. Może wpadł w długi i musieli stąd uciekać? Zapewne dopiero udanie się na miejsce zamieszkania rozwieje ewentualne wątpliwości, albo tylko ich namnoży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 13 2018, 11:54;

Meredith zmarszczyła brwi.
Wątpię, żeby to była ucieczka, prawdę mówiąc — odezwała się. — Prędzej czy później moglibyśmy się o tym dowiedzieć, gdyby to było planowane. A pewnie uczniowie szeptaliby coś na przerwach — co prawda nie mogła mieć pewności, więc przystawała przy tym, co powiedziała na początku.
Jej ojciec jest problematyczny. Domyślam się, że nie tylko ja o tym wiem — spojrzała wymownie na Leonela, czekając na potwierdzenie w spojrzeniu mężczyzny, że się nie myli. — Jakiekolwiek wezwanie zostałoby zignorowane, więc jego obecność jest znikoma. Nie wiem  czy to czasem nie rzutuje na Summer, której oceny w szkole ostatnio nie były zbyt dostateczne — odpowiedziała, znowu grzebiąc w torebce. Trwało to niedługą chwilę. Rios mógł wziąć od kobiety tablet, na którym był elektroniczny wykaz ocen; zakładka wskazywała na oceny panny McDonald. Nie były one zachwycające, choć na innych przedmiotach działało jej się lepiej. — Jakiś czas temu pan Randall, nauczyciel od literatury, przygotowywał test, który Summer zawaliła. Skończyło się to histerią i atakiem paniki. Później też usłyszałam, że mimo dobrych kontaktów z Ash Mason, to w ostatnim czasie było dużo sprzeczek między dziewczynami. Nie wiem, niestety, czego dokładnie one dotyczyły — ale zakładała, że pewnie nastoletnich miłości, wzlotów i upadków.
Ciemnowłosa spojrzała z powątpiewaniem na Leonela.
Wątpię, żeby stary McDonald był skłonny do wyjazdu — odpowiedziała. Z przyzwoitości nie dodała komentarza, jakoby mężczyzna nie był po prostu w stanie ustać na własnych nogach, a co dopiero wyprowadzić się z ichniej przyczepy. — W każdym razem, może i faktycznie jest ten wyjazd, ale ostatecznie i tak musi zostać to potwierdzone — zawiesiła głos pani Claw. Nie narzucała się ze swoimi propozycjami i żądaniami. Miała świadomość, że jednym było to, co sobie człowiek pomyślał, a drugim procedury, których nie dało się ominąć, nawet jeśliby się chciało. Bardzo.

_________________
Sesje:
- Erin (Cyzia)
- Summer (Cyzia)
- Artem (retrosy; Derps)
- Diego (w Pechowcu, Derps)
- Rios (13PP, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 13 2018, 21:30;

Wciąż musiał brać pod uwagę, że Summer mogła zwyczajnie uciec; niezależnie od tego, co sam na ten temat sądził, podbudowany słowami Meredith. W tym mieście gadali wszyscy, a uczniowie nie byli od tego wyjątkiem. Rode było zbyt małe na tego typu tajemnice. Ucieczka nastoletniej uczennicy byłaby wałkowana aż do porzygu, aż dziw brał, że po takim czasie nikt jeszcze na to nie wpadł. Wypowiedź o ojcu Summer skwitował jedynie spojrzeniem, które mówiło samo za siebie. Jakkolwiek nie wypadało mu otwarcie o tym mówić, nie było potrzeby ukrywać jak miały się sprawy. Zainteresowały go natomiast pogarszające się oceny dziewczyny. Jeśli zmiana była drastyczna, wskazywało to na jakieś problemy. Zerknął w ekran podanego mu tabletu, a sam wbił w komputer wszystko to, o czym mówiła kobieta. Każda informacja mogła się okazać przydatna, każde nazwisko, które wymieniała Meredith było potencjalną osobą, z którą należało porozmawiać.
- Ja też wątpię, ale musimy brać pod uwagę każdą możliwość w tych okolicznościach - wyjaśnił, wciąż tym samym, rzeczowym tonem. Jego obowiązywały procedury, Meredith również; biurokracja, choć upierdliwa, miała w teorii trzymać służby publiczne w ryzach. W praktyce związywała im nieraz ręce. Jego osobiste odczucia nie miały tu nic do rzeczy, chociaż poczuł irytację. Jeśli Summer naprawdę zaginęła, a jej ojciec nie kiwnął palcem przez tyle czasu... Westchnął.
- Ash Mason, w porządku. Z kimś jeszcze utrzymywała bliższe kontakty? - Dopytał, wpisując w formularze również Randalla. Może miała jakiegoś chłopaka, z którym mogła uciec od patologicznego ojca i przykrego, zabitego dechami Rode? Co mu przypomniało, że przecież Elia wspominała mu, że Summer podjęła praktyki w hodowli chocobów; tam też powinien zapytać, jeśli okaże się, że dziewczyny naprawdę nie ma w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Kwi 17 2018, 03:13;

Oczywiście — skinęła polubownie głową. — Co prawda, wolałabym nie brać pod uwagę najczarniejszych scenariuszy. Wiadomo, to jest rzecz... przykra — powiedziała Meredith, która hamowała się od wszczęcia dyskusji, choć Leonel mógł zauważyć, że siedząc przed nim kobieta, nie tylko była atrakcyjna, ale też gotowa do licznych rozmów na różne tematy.
Claw obserwowała policjanta, gdy ten zajmował się umieszczaniem danych w systemie policyjnym, korzystając z tabletu podanego przez psycholog. Nie było to spojrzenie nachalne. Nie przechylała się i nie zapuszczała żurawia w ekran i dokumenty, które wcześniej Leonel uzupełnił zanim zajął się interesantką. Co jakiś czas zerknęła w stronę szklanego monitora, choć niestety tylna jego część miała mleczną podbudowę.
Ash Mason, Lancelot McDonald... Wiem też, że Summer opiekowała się podopieczną naszego nauczyciela, Scotta Randalla — wymieniła kolejne osoby. — No i pozostali uczniowie z jej roku, ale nie jestem w stanie wyłuszczyć, kto był tym bliższym — odpowiedziała Mer.
Ciemnowłosa kobieta zamilkła. Wyglądała jakby nad czymś się zastanawiała i w pierwszej chwili nie miała pewności czy poruszyć ten temat. Rios mógł zauważyć jak - zapewne w nerwowym odruchu - Claw bawi się obrączką na palcu, obracając ją.
Co dalej będzie, gdy okaże się, że Summer zaginęła? Pomijając gadanie o procedurach — tych mogła się domyślić. Przede wszystkim liczyła na odpowiedź prostą, nieozdobioną prawnymi i regulaminowymi zarzuceniami, których mogła mieć dość po latach pracy.

_________________
Sesje:
- Erin (Cyzia)
- Summer (Cyzia)
- Artem (retrosy; Derps)
- Diego (w Pechowcu, Derps)
- Rios (13PP, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Wto Kwi 17 2018, 11:56;

Rios nie miał niestety tego komfortu, żeby nie brać pod uwagę takich możliwości. Myślami już wybiegał ku rozmowom z osobami, które będą mogły im pomóc nieco bardziej. Jeśli Summer ktoś porwał, najbardziej kluczowe były pierwsze dwadzieścia cztery godziny, a można było śmiało stwierdzić, że te już dawno minęły; pozostawało mieć nadzieję, że wszystko wyjaśni się szybko, ale pewnie trzeba będzie postawić w stan gotowości cały posterunek. Ale najpierw rozmowa z Barlowem.
Spisał nazwiska podane przez Meredith, by w końcu przenieść na nią wzrok i zauważyć jej nerwowe ruchy. Rios miał jeszcze mnóstwo pytań, ale te postanowił sobie zachować dla tych, którzy będą w stanie podać mu realne informacje, a Meredith mimo dobrych chęci na niektóre z nich odpowiedzieć po prostu nie mogła i nie miał o to pretensji.
- Będziemy jej za wszelką cenę szukać. W takich przypadkach najistotniejszy jest czas. Z każdym dniem zwłoki jest coraz mniejsze prawdopodobieństwo na to, że ją znajdziemy. Pół biedy, jeśli postanowiła uciec, ale jeśli ktoś ją porwał, to po takim czasie mamy realnie małe szanse - nie zamierzał nawet owijać w bawełnę, choć liczył na dyskrecję Claw, bo również szkołę jako instytucję podobny przypadek stawiał w złym świetle. - Dopóki nie porozmawiam z jej prawnym opiekunem, nie mogę oficjalnie uznać jej za zaginioną, jeśli pani zatem pozwoli, chciałbym udać się pod jej adres od razu. Może mi pani towarzyszyć, jeśli pani chce - stwierdził, wstając zza biurka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 19 2018, 02:23;

Meredith Claw słuchała odpowiedzi Riosa. Może nie z całkowitą uwagą, ale wystarczającą, żeby być w stanie określić, co mężczyzna właśnie jej odpowiedział. Lata praktyki polegającej na wysłuchiwaniu problemów, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, pozwoliły jej na selekcję. W myślach wyszczególniała to, co było ważne i na co należało zwrócić uwagę.
Rozumiem — odpowiedziała i skinęła głową. Mimo że mogłaby, to nie potraktowała tego jako aluzji do zwłoki szkoły w związku z informacją. Ichnie procedury obejmowały w końcu swobodne trzy dni nieobecności, tydzień wezwania rodzica bądź opiekuna prawnego. I tyleż czasu minęło, wyłączając weekend, w który - co było również oczywiste - szkoła nie funkcjonowała.
Czy w przypadku zaginięcia uczennicy, placówka zostanie o tym poinformowana? — zapytała, wyrażając swoją niepewność. Może i instytucja oświaty zgłosiła nieobecność Summer, wyraziła zaniepokojenie wobec braku jej obecności, ale czy mieli prawo być poinformowanymi, jeśli rodzic się nie zgodził?
Claw skinęła początkowo, właściwie ciekawa tego jak prezentuje się sprawa z uzyskaniem informacji. Może i naoglądała się w wolnym czasie filmów i seriali, często jednak nawiązujących do karteli narkotykowych i wielkich morderstw, ale jeśli nie mogła czegoś takiego poznać realnie, to mogła zadowolić się "półśrodkami".
Przy biurku Leonela pojawił się mężczyzna. Wilson, utykający na nogę od momentu rozpoczęcia pracy na posterunku, a może nawet i wcześniej. Syn jednego z mieszkańców Rode i tutejszy informatyk, który zamiast rozwijać karierę w większym mieście, wrócił na stare śmiecie.
Właśnie w socjalnym mówili o tym, że jeden wylądował na wytrzeźwiałce ostatnio, bo był napruty tak, że własnej twarzy w kałuży nie poznał — poinformował, uznając to za wielce stosowne i zabawne, by wygłaszać takie opinie przy kobiecie, do której skinął krótko. — Może to nasz stały bywalec? Widziałem zresztą, że uzupełniałeś dokumentację — spojrzał wymownie i skinął na ekran. — Masz dwie literówki — dopowiedział.
Pani Claw milczała do czasu, póki Wilson nie odszedł od biurka. O ile zostałby oddelegowany przez Riosa.
Może... Może faktycznie najpierw zadzwonić i potem sprawdzić?

_________________
Sesje:
- Erin (Cyzia)
- Summer (Cyzia)
- Artem (retrosy; Derps)
- Diego (w Pechowcu, Derps)
- Rios (13PP, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Czw Kwi 19 2018, 09:31;

Rios myślami był już raczej gdzieś w okolicach obmyślania, gdzie wybrać się najpierw, kiedy pytanie Meredith wybiło go z rytmu.
- Zostanie wydane oficjalne oświadczenie i przypuszczam, że całe miasto i okoliczne zostaną o tym poinformowane - mruknął. - O ile faktycznie zaginęła, a tego jeszcze nie wiemy - dorzucił szybko, nim kobieta mogłaby wyciągnąć błędne wnioski. Teraz wszystko zależało od zeznań ojca, o ile będą w stanie w ogóle się z nim jakoś skontaktować.
Wbił wzrok w Wilsona, który pojawił się znikąd, jak zwykle utykając na jedną nogę. Czasem się zastanawiał, jak cały ten burdel jeszcze funkcjonuje, skoro powszechnym były takie komentarze w obecności interesantów. Abstrahując już od tego, że podglądał dokumenty, które do momentu potwierdzenia, nie powinny być oglądane przez nikogo poza komendantem. Poprawił łaskawie rzeczone literówki.
- Wilson, idź sprawdzić czy cię nie ma gdzie indziej - westchnął już chyba z rezygnacją, bo na nerwy zaistniałym stanem rzeczy na posterunku nie było miejsca, w każdym razie już nie. Zapisał pliki i wyłączył monitor.
- Proszę chwilę poczekać, pójdę sprawdzić, czy to przypadkiem aby faktycznie nie on i kiedy to było. Zaraz do pani wrócę - zwrócił się do Claw, by w końcu wstać zza biurka i iść rozeznać się, czy mógł spotkać ich tak szczęśliwy przypadek, że akurat Barlow wylądował w izbie; wiele by to nie zmieniło, bo jeśli nawet istotnie tak było, to kompletnie niczego nie zmieniało to w związku z ewentualnym zaginięciem i pewnie wiele im nie powie, ale chyba zauważyłby tygodniową nieobecność dziecka? Rios sobie pomyślał, że jeśli kiedykolwiek miał swojemu ojcu coś do zarzucenia, to chyba powinien się nad tym zastanowić dwa razy. Wprawnie ukrył irytację na pytanie o zadzwonienie, które puścił mimo uszu. Przecież zdaje się, że do niego dzwonili i wiele to nie dało. Co z tymi ludźmi? Skierował się prosto do izby wytrzeźwień, żeby zapytać, ktokolwiek tam akurat urzędował, o tożsamość tych, którzy wylądowali tam przez ostatni tydzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 20 2018, 03:23;

Meredith pokiwała głową, przyjmując tym samym odpowiedź Leonela.
Wilson z kolei faktycznie w następnym momencie poszedł. Obowiązki i pozostałe stanowiska komputerowe do sprawdzenia czekały na mężczyznę. Z pewnością nie nudził się w tej pracy. Zwłaszcza gdy Czarek był w stanie usunąć raporty sprzed kwartału. Sam informatyk nie miał pojęcia jak to mężczyźnie się udawało, ale jednocześnie mógł być mu wdzięczny za to, że ma co robić, zamiast grać w sapera 2099.
Izba wytrzeźwień to nie było nic dużego i specjalnego. Ot, jedna z cel, która została wzbogacona o trzy nieszczególnie wygodne łóżka pokryte materiałem podobnym do tych, co kozetki szpitalne. Każde z nich posiadało jeden zestaw poduszek z podobnych tekstyliów. Wspomniana wytrzeźwiałka nie przypominała apartamentu czy pokoju o niskim standardzie w hotelu. A liczyła za nocleg niekiedy więcej niż pięciogwiazdkowy hotel. Ponadto, zapewniała pamiątkę w postaci wpisu w rejestrze.
Arni był osobą, która aktualnie zajmowała się izbą. Bujał się nieodpowiedzialnie na krześle, które i tak chybotało. Nogi miał wsparte o biurko i przeglądał tablet, na którym widniał ekran przedstawiający wyniki ostatnich meczów amerykańskiego footballu. Przeżuwał też plastry bekonu, których niewielka sterta czekała na talerzu na biurku.
A? Yhm — żachnął się i odchrząknął policjant, wycierając palce w skrawek ręcznika papierowego. Całe szczęście ta część nie była ogólnodostępna i nie wszyscy widzieli kulturalne zachowanie Arniego. — Już, już — powiedział, włączając ekran, który zaraz rozbłysnął jasnym, rażącym światłem.
Nooo kilku było. Jeden na początku tygodnia, dwóch w środku, a ostatni wczoraj dopiero wlazł, jeszcze chrapie — odpowiedział. — Barlow, stary Osel, Kav... Kawy... Kavinsky i... Nieznany — przeczytał i kaszlnął w pięść.
Ej, Rios, a wogle słyszałeś, że Barlow ma mieć zasądzony odwyk i spędzić kilka tygodni na skrzydle? — zagadnął Arni.

_________________
Sesje:
- Erin (Cyzia)
- Summer (Cyzia)
- Artem (retrosy; Derps)
- Diego (w Pechowcu, Derps)
- Rios (13PP, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ Pią Kwi 20 2018, 10:53;

Przyglądając się temu, jak rozchybotane było krzesło na którym siedział Arni, Rios zdziwił się nawet, że rozklekotany mebel wytrzymał ciężar nie tak przecież małego policjanta. Całkiem nawet go lubił, nawet jeżeli nie grzeszył inteligencją, należał do tej dziwnej grupy ludzi, którzy choć wyglądali jak kupa mięsa byli generalnie zupełnie nieszkodliwi. Podszedł do biurka i oparł się o nie na wyprostowanej ręce, zaglądając w ekran. Lista którą przedstawił Arni, potwierdziła jedynie podejrzenia Wilsona. Leon cofnął się pół kroku, wyprostował sylwetkę i zmarszczył brwi słysząc o odwyku.
- Jak to zasądzony? To gdzie on jest? - Zapytał, wbijając uważne spojrzenie w znajomego z pracy. Mogło to po prostu tak niefortunnie zabrzmieć, ale jeśli w związku z rzekomym zasądzeniem, wywieźli go na rozprawę do większego miasta, to co właściwie mogło stać się z Summer? Oczywiście równie dobrze nic podobnego mogło nie mieć miejsca, a machina sądowa mogła odbyć się bez konieczności opuszczania Rode. I oby to było to. Dziewczyna pewnie zostałaby oddana, jako nieletnia, w ręce najbliższego krewnego albo jakieś placówki, ale wtedy poinformowano by przecież szkołę. Nie podobało mu się to ani trochę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: 13 Posterunek Policji w Rode  ♦ ;

Powrót do góry Go down

13 Posterunek Policji w Rode

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Posterunek policji
» Verter [Misja Policji Magicznej]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Centrum :: 13 Posterunek Policji w Rode-