Share|

Przed komisariatem + parking

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Przed komisariatem + parking  ♦ Sob Paź 28 2017, 23:10;




13 POSTERUNEK


Jest to trzypiętrowy, mieszczący się w Centrum przy głównej ulicy budynek będący miejscem pracy tutejszych stróżów prawa. Wchodzi się do niego po pięciu niewielkich schodkach. Przed posterunkiem znajduje się parking dla sześciu aut.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Przed komisariatem + parking  ♦ Pon Lis 27 2017, 10:33;

Rios był dzisiaj w zaskakująco dobrym humorze. Jednak odświeżony po dwóch latach nałóg dał o sobie znać i w oczekiwaniu na Davida, z którym miał dzisiaj iść na patrol, zapalił papierosa, nieco szczelniej zapinając kurtkę. Zrobiło się już całkiem zimno jak na tę porę i średnio uśmiechało mu się ruszanie poza posterunek, ale jak trzeba, to trzeba. Patrole zwykle nie był owocne w wydarzenia pełne mrożących krew w żyłach przygód, więc nie wyczekiwał na nie z utęsknieniem. Z drugiej strony jako alternatywę mając siedzenie przy biurku i grzebanie w papierach, już sam nie wiedział, co gorsze.
Dopalił spokojnie papierosa, obserwując z parkingu przechodniów. Ostatnio zrobiło się coś zbyt spokojnie, nawet Silver przestał broić. Sprawa Ramireza również przycichła, a Rios wiedziony doświadczeniem tylko czekał, aż w końcu wszystko jebnie. Tak to jakoś zwykle bywało, cisza przed burzą, a potem wszystko na raz. A może martwił się na zapas? Oby. Dopalił fajkę i zgasił pod podeszwą buta. Powoli ruszył w stronę radiowozu. Gdzie ten Payne?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 35
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Przed komisariatem + parking  ♦ Pon Lis 27 2017, 10:44;

Rios po chwili usłyszał kroki i przy jego boku znalazł się oficer Payne. Również uzbrojony w papierosa, którego za chwilę miał dopalić. Paskudny nałóg, ale co zrobisz?
- Ktoś tu ma dzisiaj dobry humor - wymamrotał, wypuściwszy dym z ust.
Ciekawe dlaczego? Zapewne przyczyniła się do tego jego ostra, latynowska dupeczka, o której tyle ostatnio słyszał z plotek. Absolutnie go za to nie winił. Mając taką laskę, też nie wypuszczałby jej z sypialni.
Rzucił niedopałek na ziemię, zgasił w ten sam sposób jak Rios i wsiadł od strony pasażera.
- Wpierw po kawę do Tonii. Bez kawy nie mam zamiaru zacząć funkcjonować - wyglądał na nieco zmęczonego. Zapewne jakieś nocne kizimizi z młodziutką żoną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t400-david-payne#7282
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

Pisanie Re: Przed komisariatem + parking  ♦ Pon Lis 27 2017, 11:02;

Davida usłyszał, zanim ten się pojawił, odwrócił się więc do niego i posłał mu krzywy uśmiech. Lubił tego gnoja, choć pewnie gdyby wiedział, co się dzieje w czterech ścianach domu państwa Payne, lubiłby znacznie mniej, o ile w ogóle. Tak jednak nie miał żadnych powodów ku antypatii, zatem odparł:
- Ominie mnie dzisiaj grzebanie w papierach, więc żyć nie umierać. - Sięgnął ku klamce i wsiadł od strony kierowcy. Kiedy David również znalazł się w środku, odpalił silnik. Pozostawało mieć nadzieję, że nie natkną się na kogoś, kto postanowi mu ten humor zepsuć.
- Słusznie - parsknął śmiechem, ruszając z parkingu. - Kawa na komisariacie to jakiś żart. Mało śmieszny w dodatku - rzucił, kierując się do kawiarni w której pracowała żona Davida.
Podróż nie była zbyt długa, kiedy więc zgasił silnik pod budynkiem w dzielnicy północnej, minęło raptem kilka minut od czasu wyruszenia w podróż.
- Zaczekam tutaj, weź mi też - powiedział, nie chcąc przeszkadzać w scenach powitań męża z żoną. Słabo kojarzył Tonię, właściwie nigdy nie zastanawiając się, dlaczego, skoro mieszkała tutaj od urodzenia i w takich też przypadkach ludzie po prostu się znali. Zwalił to na karb skrytości, bo już na pewno nie zaborczości męża. Zresztą, nie jego interes. Zabębnił palcami w kierownicę i obserwował ulicę z taką intensywnością, jakby spodziewał się, że zaraz ktoś tam kogoś napadnie. Przynajmniej byłoby co robić.

z/t -> centrum
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Przed komisariatem + parking  ♦ Pią Kwi 06 2018, 00:45;

/Druga połowa stycznia, 2226 rok

Miała się ta Summer z Ashley problemów co nie miara. Przez okres pierwszego i drugiego trymestru uległa transformacji w jęczące, marudne stworzenie, które dało się wyciągnąć z domu prędzej turlając je po schodach, niż po ludzku, na dwóch nogach. Kilka dni temu jednak udało im się spędzić razem miło trochę czasu, w oderwaniu od nastoletnich dramatów z pewnym Lancelotem w tle. Dexter niestety nie pozwalał jej cieszyć się w pełni ze wszystkich dobrodziejstw wizyt u nastoletniej przyjaciółki, bo z jakiegoś nieznanego jej powodu, samo spojrzenie na mus bananowy wyzwalało w Ashley odruchy, których w tym trymestrze miała już nadzieję nie doświadczać. Niestety los chciał inaczej i pozwalał jej jedynie na posmakowanie czekoladowego kremu i to - o dziwo - z bananem!
Może to z tego powodu, pierwszą myślą Masonówny, było "może Sum się na mnie obraziła, że nie mogłam zjeść deseru?", kiedy po czwartym z kolei telefonie, nie otrzymała żadnej odpowiedzi ze strony przyjaciółki. Chcąc, nie chcąc, by odzyskać swój tablet musiała wstać, na swoje ociężałe nogi włożyć ciężkie buty i ledwie dopinając kurtkę wytoczyć się z mieszkania w stronę dzielnicy północnej i przyczepy, którą znała, jak własną kieszeń.
A tam... Pustka. Młodej, zdesperowanej dziewczynie, do tego w ciężkich butach i jeszcze cięższej sylwetce nie brak było jednak werwy, by mimo późnej pory i oczywistych niedogodności z tym związanych, takich jak brak transportu, pokusić się jeszcze o długi spacer. Rozczarowana faktem, że w domu Summer nie zastała nikogo, obmyślała, co zrobić dalej. Mimo zakopania topora wojennego, nie uśmiechało jej się bowiem biec do Lancelota.
Powoli przekraczała magiczną granicę dzielącą miasteczko na część północną i centralną. Tę, w której na główną ulicę spoglądały wiecznie zapalone okna trzynastego posterunku. Dzielni policjanci, wiecznie na straży, pomyślała górnolotnie, zaciągając się niewyraźnym zapachem pączków i wściekle kwaśnej, słodzonej kawy z posterunkowego automatu. Wciąż pamiętała jej smak po pierwszym i jedynym w jej życiu aresztowaniu.
Westchnęła.
Wejść, czy nie wejść, myślała. A czas płynął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Przed komisariatem + parking  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Przed komisariatem + parking

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Klasa Obrony Przed Czarną Magią
» Ogród przed domem
» Schody przed szkołą
» Parking
» Nieczynny parking nadziemny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Centrum :: 13 Posterunek Policji w Rode-