Share|

Chodź na piwko, naprzeciwko...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Pon Paź 23 2017, 18:35;

KTO: Rick White & Max Mason
KIEDY: Cztery lata temu - 13.01.2220
GDZIE: Pijany Tordivler

Czasem trzeba było się odchamić i na piwku wylądować w Tordivlerze, zamiast Pechowcu. Z takiego też założenia wyszła Max wraz ze swą kompanią. Mason już do porzygu znając stałych klientów speluny, z przyjemnością odwiedziła nowe miejsce.
Nowe oczywiście nie tak do końca, ale gdy się kończyło dwadzieścia jeden lat, można było zaszaleć nie tylko w pełni legalnie, ale przede wszystkim hucznie. Przy najtańszym browarze.
Młoda, rozhulana i przy kasie po ostatnim polowaniu, Max czuła się jak królowa świata! Nawet zapominając jak bardzo był on brudny i cuchnący, była w doskonałym humorze o który zadbały dwa piwka, wypite wcześniej w mieszkaniu. Tak, by nie wydawać za dużo na mieście.
- Piwo dla moich przyjaciół!
Podbijając do baru, Max z chęcią wyłożyła kasę na blat, stawiając alkohol dla kilkuosobowej gromady, spośród których większość nie zasługiwała na dobry gest. Jednak nieznana jeszcze przyszłość, nie zawracała głowy wchodzących w dorosłość a dobra zabawa przesłaniała wszystko inne.
Max wybuchnęła śmiechem na żart przyjaciela i klapnęła przy jednym ze stolików. W większości otoczona kolegami, skupiła się na rozmowie z jedyną koleżanką. Rozmowie, która nie do końca miała przebiegnąć tak spokojnie, jakby sobie życzyli inni. Np. właściciel w obawie o meble albo gliniarz, pragnący odpoczynku po ciężkiej zmianie.
- Sama się pierdol.
Jeśli wcześniej nie zwróciło się uwagi na rozmowę, to teraz był idealny moment. Max odchyliła się na krześle i rzuciła koleżance wyzywające spojrzenie, unosząc kufel do ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 42 lata
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Pon Paź 23 2017, 19:14;

Rick umyślnie zrobił sobie przerwę od Semickich Nauk tego dnia, gdyż.. tak, 13 Stycznia był Dniem Koszuli, a w Pijanym Tordivlerze i tymi jego dekoracjami po prostu nie sposób było sobie odmówić koszuli w zielono-zieloną kratę w stylu irlandczyków. Prawie, jak w Dzień Świętego Patryka! Na dodatek gospodarz wytoczył na środek całą bekę piwa; a jakże - zielonego! Nie trzeba chyba tłumaczyć, że dość szybko rozlało się strumieniami. Niestety złote pieniste wszystkim nie służy, co wspaniale pokazywała trójka grubo-karkich emisariuszy wpierdolu siedzących w kącie, pokazujących sobie palcami różne osoby w lokalu i kończących kolejną ćwiarteczkę, jak i nieco nabzdryngolone dziewczęta przy samym policjancie. A liczył na spokojne doczekanie do karaoke o północy. Nawet przygotował sobie kilka ściągawek z popularnymi utworami i nie miał zamiaru stać siedzieć bezczynnie, gdy atmosfera się zagęszczała. Dopił duszkiem zawartość kufla, odstawił szkło z hukiem, jednym ruchem wygładził wąs i bujnął się na obrotowym, podwyższonym stołku, by skierować się profilem do potencjalnych awanturniczek. Zwracanie uwagi na przekleństwa byłoby nonsensem, gdyż każdy klnie, jedni częściej, drudzy rzadziej, ale to wyzywające spojrzenie akurat White znał i kojarzył do czego może prowadzić, toteż dotąd nieco zamglone złotym trunkiem oczy zyskały na ostrości.
- Dobrze grają... - stwierdził z zadziornym uśmiechem, podnosząc palec w górę, ku głośnikowi - ... a zielone piwo podobno poprawia wzrok. Może ktoś chciałby sprawdzić ten mit i spróbować się na rzutki? Ja mam trzy za sobą, więc rywalizacja może być ciężka, jeśli wierzyć przesądom. - jeśli ktoś się zgodził, White postanowił dodać jeszcze nutkę współzawodnictwa - To jak, przegrany stawia kolejkę zielonego złota? - jeśli zaś propozycja nie wydała się dość kusząca White wciąż starałby się dyplomatycznie dążyć do spokoju... póki irlandzki pierwiastek nie przejmie nad nim władzy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t302-rick-white
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Pon Paź 23 2017, 21:38;

Zmarszczyła czoło, ale bynajmniej przez zachowanie swej koleżanki. Kątem oka dostrzegając nieznajomego typa, oderwała spojrzenie od wkurzającej towarzyszki i powoli odsunęła kufel od ust.
Mierząc wzrokiem wąsacza, wzdrygnęła się na jakąkolwiek myśl o zadawaniu z facetem tego rodzaju. Ignorując więc jego dalsze słowa, spojrzała na koleżankę ponownie. Dziewczynę w podobnym wieku, o zdecydowanie krótszych włosach, farbowanych na tak wiele kolorów, aż teraz mając coś między czernią a zielenią. Koleżanka Mason roześmiała się i poderwała z miejsca.
- Nie masz ze mną szans, dziadku! Bo ja w odróżnieniu od Max mam skilla.
- Nie wkurwiaj mnie, Zozo.
Max nie potrafiła zignorować zaczepek koleżanki, która najwyraźniej właśnie w ten sposób nadepnęła jej na odcisk, wybudzając stary konflikt. Zozo wybuchnęła śmiechem i nachyliła się do blondyny, by tknąć ją palcem.
- Taka praw...
Nie zdążyła dokończyć, gdy podchmielona już Mason, złapała dziewczynę za paluch i wygięła go boleśnie. Zozo wrzasnęła próbując się wyrwać, co zostało zignorowane przez resztę towarzystwa, najwyraźniej przyzwyczajonego do konfliktu swych koleżanek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 42 lata
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Wto Paź 24 2017, 16:30;

White doszedł do wniosku, że w tym miejscu jego dobre chęci natrafiają na chwilowo nieprzebijalny mur, więc czekając aż sytuacja sama z siebie się uspokoi, zamówił sobie jeszcze jedną kolejkę i wyszperał z kieszonki koszuli saszetkę z zielonkawym proszkiem, który wsypał sobie pod język. Jeśli kiedyś miał zażyć te uspokajające ziółka sprzedawane w sławnym zielarskim sklepiku, to moment był chyba najodpowiedniejszy. Bez pośpiechu sprawdził też sobie czy ma wszelkie graty w odpowiednim miejscu, gdyż niektóre rzeczy lubią w pubach o późnej porze znikać z kieszeni, ostatecznie zaś skupił się na żwawej muzyce z interesującymi solówkami na flecie. Kątem oka pilnował jeszcze, czy aby trójka byczków wciąż grzeje krzesła, gdy zaś dostał na powrót pełen kufel, obrócił się na siedzisku tak, że łokciami mógł podpierać się o ladę i wbił wzrok w holowizjer, na którym transmitowano akurat jakiś mecz. Rick był w stanie rozpoznać tylko jedną z drużyn, co nie przeszkodziło w celebracji strzelonego gola z bodaj połową lokalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t302-rick-white
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Sro Paź 25 2017, 11:44;

Myliłby się kto uznałby Max za ostatnią wredotę. W końcu przecież zawsze puszczała palec! A trochę bólu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Mason uśmiechnęła się złośliwie do Zozo, która cofnęła się, łapiąc za dłoń i przyciskając ją do piersi. Ciemnowłosa przez chwilę walczyła z wściekłością na koleżankę i bólem, ale pociągnięta przez kolegę, klapnęła na krzesło.
Wydawało się, że chwilowy konflikt już wygasł. Max wróciła do swego piwa, Zozo złapała za swój kufel. Ale nie zamierzając wybaczyć koleżance i dając się ponieść złości, chlusnęła jej alkoholem w twarz. Blondyna zachłysnęła się piwem i poderwała z miejsca, bo ta zniewaga krwi wymaga!
- Ty małpo!
Druga z dziewczyn ani myślała spokojnie siedzieć. Podnosząc się z krzesła, popchnęła Max prosto na pana White. Mason plecami uderzyła w mężczyznę, ale ani myśląc przepraszać, wyciągnęła rękę po jego kufel. Ale czy zdążyła go złapać i cisnąć w koleżankę, to już zależało od Ricka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 42 lata
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Sro Paź 25 2017, 16:48;

Uwagę Ricka przyciągnął do rozgrywającej się scenki rodzajowej krzyk potwierdzający teorię Darwina. Nim policjant zdążył się odwrócić w tę stronę, poleciało na niego młode dziewczę poznane powierzchownie przed dwoma minutami. Zauważył tylko, jak ręka awanturniczki wyciąga się ku kuflowi. Może i w normalnej pozycji byłby zdążył zareagować, teraz siedział jednak prawie że plecami do blatu, toteż nie było sposobności wystarczająco wygiąć się na czas, więc Rick odnośnie kufla nie zareagował wcale. Latające szkło mogło rozbijać nosy, skronie i holowizjery, zaś błagalny wzrok właściciela tym bardziej skłaniał do działania. Jakiegokolwiek. A że najlepsze działanie jest zdecydowane, wiedział każdy. Gdy kufel poszybował parabolą i zapewne boleśnie ze względu na swą wagę uderzył o ramię Zozy, dodatkowo wzmacniając zieleń jej włosów jak i ubrania, Rick zdążył już musnąć palcem włącznik dyktafonu w słuchawce,  wydobyć na wierzch odznakę, która dotychczas bezpiecznie znajdowała się na łańcuszku pod koszulką, a w dłoni spoczął paralizator dodając pewności swym ciężarem. Rick położył blondynce wolną rękę na ramieniu, by zwrócić jej uwagę - jednocześnie uważając na możliwe odwinięcie się jej z pięścią, czy łokciem co byłoby zrozumiałe, gdy ktoś zaczepia Cię od tyłu - i powiedział raz, a wyraźnie.
- Policja, kapral White. Jest panienka zatrzymana pod zarzutem zakłócania porządku oraz czynnej napaści z usiłowaniem zabójstwa. Ma panienka prawo do milczenia, wszystko co zezna może być wykorzystane przeciwko niej, dodatkowo ma prawo do obecności adwokata, a w przypadku braku środków zostanie on przydzielony z urzędu.
White wątpił, że nikt nie przerwie mu aż skończy, ale przynajmniej spróbował, zaś do własnej ochrony i egzekwowania porządku polegał na paralizatorze. Kolejne wydarzenia potoczyły się w zależności od nastawienia zebranych... w końcu nikt nie chciał używać ostatecznych argumentów. A może i chciał? W końcu noc nie była już taka młoda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t302-rick-white
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Czw Paź 26 2017, 23:35;

Po czasie Max stwierdzi, że tak naprawdę nie chciała rzucać kuflem w Zozo. Postępek strasznie głupi, tylko jakimś cudem nie skończył się tragedią. Trzej towarzysze skłóconych koleżanek, z miejsc zerwali się już w momencie popchnięcia jednej przez drugą.
Jakby orientując się, że granica została przekroczona, nie zdążyli jednak zainterweniować dostatecznie szybko. Piwo się już rozlało, szkło rozbiło na podłodze a Max pochwycona przez policjanta, co w pierwszy odruchu nieźle ją zaskoczyło.
Ale ta panienka! Blondyna wybuchnęła śmiechem, słysząc określenie pod jej adresem i śmiała się przez całą wypowiedź kaprala White. Zdecydowanie mniej rozbawiona była cała pozostała czwórka. Jeden z kolegów Max, wystąpił przed szereg, gotów wspomóc koleżankę.
- Dobra, spadaj!
Max postanowiła wyrwać się z uchwytu, nawet kosztem szamotaniny z gliną w którą oczywiście wmieszał się także jeden z jej towarzyszy. Może nawet wchodząc między Mason a paralizator. Między Max a Ricka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 42 lata
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Sob Paź 28 2017, 12:13;

White mając na uwadze czwórkę młodych chłopaków raczej nie dążyłby do samotnej konfrontacji. Nawet jeśli położy trzech, to czwarty zapewne i tak go zglanuje. Szarpać się z Max też nie miał zamiaru; zamiast tego wstał, przechylił się ostro ku ladzie i sięgnął dłonią pod blat od strony, by wdusić WCP zamontowany tam jakieś dwa tygodnie temu. Wielkie Czerwone Przyciski miały to do siebie, że po ich naciśnięciu na Posterunku odpowiednia osoba dostawała powiadomienie o problemach i był wysyłany patrol, albo nawet kilka, toteż Rick walnął w niego tak ze trzy razy dla pewności i wrócił do pozycji stojącej.
- Ciekawe, jak to sobie obmyśliliście. Chwilowo wasza koleżanka posiedziałaby 24, może 48 i wyszła z mandatem, może pouczeniem. Uświadomię was, że stawianie oporu przy zatrzymaniu także jest karalne.
Ocenił odległość między osobami, zwrócił uwagę na reakcję reszty gości lokalu i właściciela, policzył sobie ile zajmie przybycie posiłków, po czym ujął "paralizator" jak zawsze nazywał policyjny pacyfikator i przyjął postawę strzelecką, mierząc pomiędzy brzuch, a uda, gdzie ładunek mógł się dobrze i w miarę bezpiecznie przyczepić (głowa nie miała sensu, jeszcze by oko komuś wyłupił) i zwrócił się do cwaniaczka stojącego przed szeregiem
- A teraz zejdziesz mi z drogi i nikt nie będzie przeszkadzał w zatrzymaniu.
Przestąpił krok do przodu, gotów posłać po pocisku dla każdego, kto postanowi odgrywać pseudobohatera w krzywym zwierciadle. Szybkostrzelność niestety świadczyła na niekorzyść awanturników, a pacyfikator nie bez przyczyny często zwany był pieszczotliwe przez policję Pogromcą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t302-rick-white
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ Pon Paź 30 2017, 22:50;

Paralizator wymierzony prosto w pierś Max, podziałał jak kubeł zimnej wody, nie tylko na Masonównę. Jej kumpel powstrzymał mordercze zapędy, doskonale pamiętając co czuł, gdy ostatnim razem potraktowano go prądem. Cofnął się, pod wpływem kroku White i zrównał się z koleżanką.
- Pierdol się.
Wycedziła Max przez zaciśnięte zęby, ale grzecznie uniosła rączki do góry. Zła jak osa, ciskała w Ricka piorunami z oczu, chociaż wolałaby kuflem prosto w łeb. Pozostali, nawet skłócona Zozo, zabuczeli w kierunku gliny, nie szczędząc w słowach co mu zrobią jak go złapią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Chodź na piwko, naprzeciwko...  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Chodź na piwko, naprzeciwko...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: Porzucone retrospekcje-