Share|

Dom Novaków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Dom Novaków   Sro Wrz 27 2017, 20:55

First topic message reminder :





Dom Novaków

Dosyć duży, jednorodzinny do z piętrem. Szeroki ganek, w stylu południowym. Duży ogród za domem, lecz nie ogrodzony.
Na parterze znajduje się salon z otwartą kuchnią, sypialnia zajmowana przez seniorkę rodziny, babcię Eugenię. Obok gabinet, który został także przerobiony na pokój mieszkalny, do niedawna sypiał w nim ojciec Felixa. Na piętrze zaś, prócz łazienki i toalety, znaleźć można sypialnie młodszego Novaka oraz pokój gościnny. 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 17:46

Elia odprowadziła zaniepokojonym wzrokiem Felixa.
- Tak, mieliśmy sporo szczęścia - dodała jeszcze, posyłając Vincentowi wesoły uśmiech. Kiedy babcia wyjęła kieliszki z komody, Elia jęknęła w duchu. Zaczynała odnosić wrażenie, że jeszcze trochę i przez ten wyjazd popadnie w zaawansowane stadium alkoholizmu. Postanowiła więc sprawdzić, co z Felixem, bo zniknął i nie wracał znacznie dłużej, niż zajęłoby mu zwykłe odniesienie naczyń. Wstała od stołu, przeprosiła Eugenię i Vincenta, po czym śmignęła do kuchni za Novakiem, zamykając za sobą drzwi.
- Felix, żyjesz? - Zapytała, wchodząc do środka i zerkając nieśmiało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 18:01

Felix stał nad blatem w kuchni i wpatrywał się w okno wychodzące na podwórko. Słysząc Elię, odwrócił się do niej. Był blady i wyglądał na zmęczonego.
- Myślałem, że dam radę - powiedział cicho - ale nie. I... no nie daję rady. Nawet moja babcia lepiej się trzyma... a to był jej rodzony syn. 
oparł się rękami o blat, już odwrócony plecami do okna. Można było odnieść wrażenie, że patrzenie na cokolwiek w tym domu sprawiało mu przykrość.
- Przepraszam... nie chciałem żebyś widziała jak się załamuje.
Tak jakby to miało jakieś znaczenie, Novak, mówił w myślach do siebie. I tak już wiele razy się zbłaźnił przed Martinez.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 18:14

Westchnęła i pokręciła lekko głową.
- Kiedy do ciebie dotrze, że masz prawo być smutny? - Zapytała cicho, podchodząc do niego. Stanęła naprzeciwko i ujęła dłońmi jego twarz, zmuszając, żeby spojrzał jej w oczy.
- Żałoba to nie jest oznaka słabości. I nie przepraszaj mnie więcej - dodała, wciąż świdrując go wzrokiem.
- Każdy przeżywa ją inaczej... Nie siedzisz w głowie swojej babci, nie wiesz, jak ona się czuje - zauważyła, zwracając się do niego łagodnym tonem. Zdawała sobie sprawę, że to swoista walka z wiatrakami, bo Novak jeszcze bardzo długo nie będzie mógł się z tym wszystkim pogodzić, niezależnie od słów, jakich Elia użyje. Tak po prostu było w przypadku straty, nic się na to nie poradzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 18:33

Sięgnął ręką do jej prawej dłoni, która spoczywała  jego policzku; dotknął ją sowimi drżącymi palcami.
- Wierz mi, Elia - szepnął patrząc jej prosto w oczy - czasami bardzo, bardzo bym chciał wiedzieć, co siedzi w głowach innych. Wtedy byłbym bardziej przydatny.
Przymknął na chwilę powieki, zbierając myśli. Było mu ciężko, szczególnie w tej ciszy, którą przerywał tyko kapiący kran.
- Jakbym wiedział jak się czują ludzie, umiałbym im pomóc - dodał w końcu, na powrót otwierając oczy.
- To nie ona powinna się mną opiekować, a ja nią. Ale nie umiem. Tak nie powinno być, Elia. To, że jestem w żałobie nie powinno mnie usprawiedliwiać. A tak... przez to wszystko nikt mnie nie będzie traktować poważnie, jak dorosłego człowieka. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 18:50

Uśmiechnęła się smutno.
- Nikt nie jest w stanie wejść komuś do głowy - i dobrze, bo mógłby się czasem bardzo, ale to bardzo rozczarować. - Nie obwiniaj się o coś, na co nie masz wpływu - dodała po chwili.
Przygryzła dolną wargę w zastanowieniu.
- Najpierw musisz pozwolić pomóc sobie. Dopóki nie przepracujesz tego wszystkiego sam ze sobą Felix, nie będziesz w stanie pomóc innym - powiedziała, wciąż łagodnym tonem.
- Twoja babcia się o ciebie martwi, ja się martwię... Po prostu zaakceptuj ten smutek i sobie na niego pozwól, bo jest czymś normalnym - już nie znajdowała słów na to, by mu przełożyć, co dokładnie ma na myśli. Wiedziała przecież, że to nie jest takie proste, ale miał wokół siebie ludzi, którzy pomogą mu przez to wszystko przejść. W tym jednak momencie sama na siebie się rozzłościła. Było źle, cholernie źle, a ona mu ściągała na głowę kolejne niebezpieczeństwo. Sama już nie wiedziała co będzie lepsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 19:00

Przymknął oczy, słuchając ją uważniej. Rozumiał ją, tak - ale logika jedno, emocje drugie. Naprawę Felix nie umiał i nie lubił być bezsilny. Może nie wyglądał, ale był raczej osobą, która chciała kontrolować to co się dzieje z jego życiem. Teraz stracił grunt pod nogami.
Jednak nie powinien tym obarczać Elii. Ona miała zupełnie inne, poważniejsze problemy. Jak on mógł w ogóle chcieć, żeby dziewczyna się teraz nim przejmowała i martwiła? Egoista z niego.
Ale pozwolił sobie jeszcze na to, by chwilę być samolubnym. 
Wyciągnął ręce przed siebie i przyciągał do siebie Elię, by móc się do niej przytulić. Schował twarz miedzy jej szyję i bark, jakby chciał się przed wszystkimi ukryć. 
- Dziękuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 19:33

Chyba każdy chciał kontrolować swoje życie, zresztą Elia również. Było to jednocześnie jej bolączką, bo stale się przez to miotała, wszak nie zawsze da się mieć na wszystko wpływ.
Odpowiednia doza samolubności czasem była potrzebna i Felix powinien to był zrozumieć. Wszystko w granicach rozsądku, oczywiście. Kiedy się o nią oparł, oplotła go ramionami.
- Nie dziękuj, nie ma za co - odpowiedziała automatycznie. Przytulała go tak długo, jak potrzebował i jak uważał za stosowne.
- Nie da się być silnym cały czas - dodała ciszej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 20:20

- Nie jestem silny - mruknął, w końcu uwalniając Elię ze swojego uścisku. Ze spuszczoną głową, zawstydzony, zrobił krok do tyłu, napotykając na swej drodze przeszkodę w postaci kuchennego blatu.
- Nie wiem czy kiedyś będę, ale mogę poudawać - dodał, siląc się na słaby uśmiech. Spojrzał na Elię nieśmiało, zaciskając wargi, jakby się powstrzymując przed powiedzeniem czegoś. Bez słowa ponownie wyciągnął rękę w stronę Martinez, chwytając jej dłoń.
- Hej, jest za co dziękować. Wiesz, chyba się przyjaźnimy, tak? I za to dziękuję. Że... no wiesz. Poświęcasz mi czas i uwagę. Nie chce żebyś sobie myślała, ze ja ci nie mogę tego zwrócić. 
Znowu wykrzywił usta w niewielkim uśmiechu. Przyciągnął dziewczynę znowu bliżej siebie, wolną ręką odgarniając jej włosy za ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 23:14

Vincent chcąc nie chcąc, został z babcią. Sprawa z panem Novakiem, wydawała się być zdecydowanie za świeża.
- Przepraszam. - powiedział cicho, gdy zostali sami - Naprawdę nie wiedziałem. - była to szczera prawda, ale to nikomu humoru nie poprawi. Zwłaszcza Felixowi.
Edams wiedział jednak, że nieznośny ból po stracie bliskich kiedyś zelżeje. Wiedział z doświadczenia, niestety.
- Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie, pani Novak. - chwycił torbę. - Wpadnę na dłużej innym razem - pożegnał się z babcią Felixa i ruszył dalej

/zt
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 23:34

Uśmiechnęła się, teraz już nieco szerzej.
- Nie musisz niczego udawać Felix, przecież wiesz - odparła, przekrzywiając głowę w stronę prawego ramienia. Ścisnęła nieco mocniej rękę Felixa i wbiła w ich złączone dłonie spojrzenie, przygryzając wargę, jakby się nad czymś zastanawiała. Wzrok podniosła dopiero po krótkiej chwili.
- Nie robię tego po to, żebyś mi się odwdzięczał - odpowiedziała, mrużąc oczy. - Nigdy za to nie dziękuj Felix - dodała jeszcze, patrząc na niego z powagą. Nie pociągnęła tej myśli, ale uważała, że poświęcanie komuś czasu i uwagi nigdy nie powinno wynikać z tego, że liczyło się na rewanż.
- Wiesz co? - Zaczęła po krótkiej chwili. - Z niecierpliwością czekam na dzień, w którym przestaniesz się mnie w ogóle wstydzić - stwierdziła z rozbawieniem. Puściła jego rękę i unosząc lekko brwi, skrzyżowała ręce na biuście.
Gdyby wiedziała, że ich gość właśnie wychodził, pewnie poszła by się pożegnać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Paź 19 2017, 11:30

Potarł twarz dłonią, uśmiechając się z rozbawieniem. 
- No, wiesz, pokazałem ci się w kiecce, więc chyba jakoś ten wstyd musiał gdzie... jakoś... trochę zniknąć, co nie? 
Wziął głęboki oddech i spojrzał wprost w oczy Elii, jakby w tym momencie właśnie trenując ta pewność siebie. 
- Hej, nie wstydzę się ciebie , tylko... - wyciągnął rękę i pogłaskał Martinez po jej miękkich, ciemnych włosach - dobra, popracujemy nad tym, co?
Widać, że było mu już lżej na duszy. Nawet się już szerzej uśmiechał. Zaczęło do niego dochodzić, że faktycznie nie powinien się aż tak krępować ze swoimi uczuciami, a i nie wstydzić emocji. Pytanie pozostawało, czy Felix o tym nie zapomni, szczególnie jeśli w jego głowie relacja z Elią była spod znaku "to skomplikowane" - a to nie ułatwiało.
Wreszcie wrócili do jadalni, gdzie, o dziwo, siedziała tylko babcia. Felix dopytał, gdzie Vincent, nie spodziewając się, że chłopak tak po prostu wyjdzie bez pożegnania.
- Wam młodym to się zawsze spieszy - skwitowała Eugenia, polewając pozostałej dwójce nalewkę. Felix poczuł się winny, że to może przez niego Edams tak szybko wyszedł.
- Zadzwonię dziś do niego - dodał młody Novak, siadając na powrót przy stole i sięgając po kieliszek. Po chwili opróżnił szkło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Paź 19 2017, 12:52

Roześmiała się z ulgą widząc, że najgorszy kryzys chyba minął, skoro Felix nie wyglądał już aż tak źle.
- I takie podejście mi się podoba - stwierdziła od razu. Zawsze to jakiś początek.
Nie tylko w jego głowie sytuacja była skomplikowana, tym akurat nie musiał się przejmować. Rzadko kiedy gdy w grę wchodziły uczucia cokolwiek było proste, tutaj dochodziło jeszcze miliard innych czynników. Zapewne wszystko rozwiąże czas.
Wróciła do jadalni, również zdziwiona tym, że Vincent się zmył. Najwyraźniej jednak i on poczuł się niezręcznie, nie ma się co czarować.
- Takie czasy, pani Novak - odparła, uśmiechając się ujmująco. Niepewnie zerknęła na kieliszek i westchnęła cicho, po czym sięgnęła po niego i się napiła. Nalewka była smaczna, tego nie można było odmówić. Najwyraźniej Novakowie wykazywali jakąś smykałkę do produkcji trunków. Gdy opróżniła szkło, odstawiła na stół i usiadła z powrotem, wbijając wzrok w Felixa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Paź 19 2017, 13:42

Babcia dolała naleweczki, nawet się nie pytając. No co, Eugenii się nie domawia. Ona sama już pociągnęła ze tzeci kieliszek, a dobrze się trzymała. Widać, mocna głowa Novaków. Nie tyle dziedziczna co wyćwiczona, co można było stwierdzić po Felixie. 
- Takie czasy - powtórzył chłopak, patrząc po kieliszku, w którym było już pełno. Chwilę się wahał ale znowu sięgnął po alkohol. Potem spojrzał ponownie na Elię, jakby trochę przepraszająco. Gdzieś pod stołem kichnął szczeniak, który chwilę potem zaczepił Martinez podgrywając jej buty.
- A ty, Elisiu moja droga, to powiedz mi moje dziecko kochane. Czym się zajmujesz? Feliś mówił, żeś pani doktor jest, tak? - zagaiła Eugenia, która szczerze była zainteresowana osobą nowej lokatorki. 
- To ty wykształcona jesteś, no brawo! W sumie to może i felix by poszedł na jakieś studia!
- Babciu! Ale jakie? Weź...
- Oj no, może matematyka?
- Oj no...
- Oj no co? 
- No nic. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Paź 19 2017, 15:30

Elia właściwie też nie wylewała za kołnierz, niemniej ostatnimi czasy zaczynało to być niepokojąco częste. Wiedziała, że w najbliższym czasie trzeba będzie przystopować z tak beztroskim podejściem, bo trzeźwość umysłu jej się przyda. Aż podskoczyła słysząc kichnięcie, całkowicie zapomniawszy o Franku z tego wszystkiego. Schyliła się pod stół i położyła sobie szczeniaka na kolanach, po czym wychyliła kieliszek.
- Tak przy dziecku - pokręciła głową z rozbawieniem, jakby zażenowana swoją patologiczną postawą. Wychowanie do życia w trzeźwości pełną parą.
- Nie do końca, jestem weterynarzem - uśmiechnęła się do Eugenii. - Przy niektórych urazach działa się analogicznie jak w przypadku ludzi, kiedy nikt inny nie będzie mógł, ale to nie moja rola i powołanie - odparła lekko, głaszcząc pieska po grzbiecie. Zaczął się niecierpliwić, więc postawiła go z powrotem na podłodze.
- Miałam sporo szczęścia - wtrąciła szybko. Więcej szczęścia niż rozumu. A szczęście mogło się lada chwila skończyć... Przełknęła ślinę.
- Nigdy nie jest za późno na naukę - zgodziła się dyplomatycznie z Eugenią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 13:22

- Nie umniejszaj sobie, moja droga - stwierdziła babcia Eugenia - bycie weterynarzem to też ważna profesja! A i nie mniej nauki i wysiłku trzeba, żeby dyplom zdobyć! 
Widać było, ze kobiecina już jest rozochocona alkoholem, rumieniła się na twarzy a i śmiała się częściej.
- Felix, bierz przykład z Elii, może też się dyplomu doczekasz? Dobry przecież z matmy byłeś!
- Oj, no to może od razu na księgowego mam iść?
- Czemu nie? Elia, jak myślisz? 
- Oj babciuuu...
Felix już sam sięgnął po nalewkę. Nie szczędząc sobie ani kobietom, polał następną kolejkę. "Ja, księgowy" mruknął pod nosem, ale po chwili się zaśmiał.
- Może sobie do tego jakieś okulary kupię, co? Pasowałyby mi?
- Jak pięść do oka, Feliś - skwitowała go babcia. Nie dodała jednak żadnej większej złośliwej uwagi, tylko wstała od stołu.
- Pójdę do siebie, dzieciaki. A wy się bawcie. No, grzecznie, tak?
Novak już otwierał buzię, by babci coś powiedzieć, na te jej insynuacje (on już wiedział co ona tam myśli!), ale machnął na to ręką. Odprowadził staruszkę wzrokiem, a gdy drzwi sypialni się za nią zamknęły, wrócił wzrokiem na Elię.
- No, to... mam nadzieję, że bezie ci się tu dobrze mieszkać! 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 13:37

Elia, odrobinę zawstydzona nagłym, zbyt dużym zainteresowaniem jej osobą, jedynie skinęła głową. Nie chciała być stawiana jako czyjkolwiek przykład, bo nie było ku temu powodu. Tłumaczyła już zresztą Felixowi, dlaczego.
- Felix jako księgowy? - Zmarszczyła brwi, udając że się zastanawia i wizualizuje sobie Felixa jako biurowego korposzczura. Przygryzła wargę i parsknęła śmiechem.
- No nie wiem, jakoś tego nie widzę. Chociaż kto wie, jakie niespodzianki ma w zanadrzu - stwierdziła w końcu dyplomatycznie.
Kiedy Eugenia wyszła, Elia odprowadziła ją wzrokiem, dodając jedynie coś na kształt słów "przecież zawsze jesteśmy grzeczni", po czym przeniosła wzrok na Felixa.
- Też mam taką nadzieję - roześmiała się, jednak po chwili momentalnie spoważniała. Zerknęła w stronę drzwi, czy aby na pewno babcia nie postanowi po coś wrócić, po czym znowu spojrzała na chłopaka.
- Posłuchaj, jeśli tylko okaże się, że do miasta przyjedzie człowiek, o którym mówiłam ci na stacji, będę się musiała stąd zmyć - zniżyła głos do szeptu i pochyliła się przez stół. - Proszę cię, żebyś wtedy nie protestował, zgoda? - Zapytała, upijając kolejny kieliszek nalewki. Na litość boską, było późne popołudnie, a ona już piła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 15:09

Felix znowu poczuł tę dziwną falę zmieszania i żalu, gdy tylko Elia zaczęła temat "tego człowieka". Jakiś strach i gniew teraz mieszały mu w głowie, a na twarzy chłopaka wymalowała się dosyć posępna mina. Nie chciał się na to godzić, ale czy miał wybór? Jeśli zacząłby protestować, to może Elia by już teraz się spakowała i gdzieś uciekła, w "trosce o niego".
Tylko, że Felix czuł, ze nie potrzebuje takiej uwagi - jednak ze względu na samą Elię, kiwnął głową. Zgodził się. Pod warunkiem:
- Tylko gdy już będziesz chciała uciec, musisz mi powiedzieć, gdzie uciekniesz.
Nachylił się ku dziewczynie, by być bliżej. Dzieliło ich kilka milimetrów, a młody Novak, jak nigdy wcześniej - patrzył na Martinez pewny swego. Doskonale wiedział, co chce powiedzieć. Przygotował się, czy nagle zebrał na odwagę?
- Wiesz, będę pewnie chciał cię znaleźć. 
Uśmiechnął się lekko, chociaż widać było w oczach Felixa jakiś smutek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 16:24

Gdyby ją zapytał na głos, czy ma wybór, od razu zgodnie z prawdą odpowiedziałaby mu, że nie. Nie miał żadnego. Zresztą ona też nie. I chyba zdążył już ją faktycznie poznać na tyle, by wiedzieć, że jeśli będzie naciskać, to ucieknie, na odległość wprost proporcjonalną do siły nacisku. Nie chciała przecież niczego komplikować bardziej niż było, a mimo to wszystko wokół niej zaczynało się komplikować do granic możliwości. Westchnęła, pocierając oczy. Była tym wszystkim już zmęczona i miała mętlik w głowie.
- Jaki sens będzie wtedy miała ucieczka? - Uśmiechnęła się smutno. Nie ruszyła się, gdy się zbliżył, ale jak nigdy zaczęła odczuwać, że zachowuje się nie w porządku wobec niego. Chyba jednak wolała, gdy rozmawiali o nim i mogła się skupić na czymś innym niż bagno, w którym się taplała już od jakiegoś dłuższego czasu.
- Nie powinieneś. Poza tym pewnie zniknę zupełnie - wzruszyła ramionami. Na razie było zbyt wiele niewiadomych. Ale po prostu chciała, żeby o tym wiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 16:43

- Żeby uciekać, ktoś cię musi gonić, prawda? Chyba lepiej, żebym to był ja niż kto inny. 
Znowu się uśmiechnął blado, pełen smutku. Nie odsunął się jednak.
- Słuchaj, nie mów takich głupot - dodał po chwili, gdy dotarło do niego co może mieć Elia na myśli. Wyciągnął dłoń i pogładził dziewczynę po policzku. Delikatnie, acz niedługo; szybko cofnął dłoń.
- Dużo rzeczy nie powinienem, a jednak zrobiłem i nie żałuję... ale tak, zrobię jak chcesz. Chociaż pewnie mi to złamie serce, jak już mnie tak w sobie rozkochałaś. Tylko, hej. Nie przejmuj się mną, dobra?
Dopiero teraz się odsunął, prostując się na krześle. Wciąż jednak wpatrzony był w Elię, uważnie obserwując jej reakcje.
- Ja sobie jakoś poradzę - puścił w jej stronę oczko, usiłując się szczerzej uśmiechać. Teraz jedyne co mógł jej zaoferować, to chociaż chwila normalności, by nie musiała myśleć o tym, co może ją spotkać już niedługo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 18:21

- Wolałabym, żeby nikt tego nie robił. To nie są głupoty. Po prostu chciałabym żebyś miał świadomość, że to nie jest mój wybór, że to wszystko tak wygląda - westchnęła znowu, wbijając wzrok w pusty kieliszek.
- Ja też wielu rzeczy nie powinnam, zrobiłam, a teraz... - urwała jednak, słysząc słowa o rozkochaniu. Już otwarła usta, żeby coś powiedzieć, ale właściwie nie wydobył się z nich żaden dźwięk. To były słowa, których za wszelką cenę nie chciała usłyszeć. Nie dlatego, że ich w ogóle nie odwzajemniała, tylko dlatego, że w obecnej sytuacji coś podobnego było przeszkodą nie do obejścia. Straciła grunt pod nogami z własnej głupoty i przyzwyczaiła go do siebie w sposób, w który przyzwyczaić nie miała prawa.
Z tego wszystkiego przed oczami zatańczyły jej kolorowe punkty, a chwilę później poczuła, jak cała odpływa, a przed oczami jej ciemnieje i zsuwa się z krzesła. Nadmiar emocji i stres ostatnich dni w końcu znalazły swoje ujście w postaci utraty przytomności. A że wybrała sobie na to zły moment, to już osobna kwestia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 18:45

Cóż, faktycznie, moment nie był najlepszy. A i Felix zupełnie nieprzygotowany. W ostatniej chwili podtrzymał Elię, by ta nie uderzyła głową w stół. 
- Elia, hej, no, ocknij się - zaczął ją lekko klepać po policzku, trzymając ją w ramionach tak, by nie zsunęła się pod stół.Naprawdę miał nadzieję, ze to nic poważnego i dziewczyna po prostu jest przemęczona. 
Wyprostował się i zebrał się w sobie by podnieść Elię. Wziął ją na ręce - takie chuchro jak on musiało się nieźle zaprzeć, ale dał radę ją donieść do kanapy. To tylko dzięki noszeniu zgrzewek wody i kanistrów na stacji. 
Ułożył dziewczynę na sofie, wciąż usiłując ją ocucić. Nawet ściągnął jej buty i ułożył wyżej nogi, tak jak uczono go na kursie bhp. Spojrzał nieco spanikowany na drzwi prowadzące do sypialni babci. Może nic nie słyszała? Ostatnie czego potrzebował to jej panika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Paź 20 2017, 19:06

Elia odpłynęła, zatem zupełnie nieświadoma tego, że jest taszczona niczym worek kartofli, nie miała zielonego pojęcia, że przez nią Felix nabawi się bólu kręgosłupa i to niestety nie w wyniku wydarzeń, którymi mógłby się pochwalić przed kolegami.
Ładnych parę minut zajęło mu docucenie jej, a kiedy w końcu otwarła oczy, świat wydawał się jaskrawy niczym zwyczajowe kreacje Novaka. Zamrugała parę razy, a odkrywszy, że leży na kanapie zamiast siedzieć przy stole, złapała się za głowę. Podniosła się na łokciach i wbiła wzrok w Felixa.
- O boże, zemdlałam? - Zapytała z miną cierpiętnicy. Straciła przytomność niczym rasowa bohaterka romansów, tylko że to nie był romans, a przykra rzeczywistość. Trochę jeszcze kręciło się jej w głowie, a poprzez podniesienie nóg, krew zaczęła krążyć jak przystało i nie powinna już mdleć. Oby.
- Przepraszam. Chyba ostatnio mam za dużo wrażeń - stwierdziła słabym głosem, uśmiechając się lekko, chcąc ukryć zażenowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 21 2017, 11:42

Odetchnął z ulgą, gdy Elia się ocknęła. Usiadł na brzegu kanapy i potarł swoje czoło, przymykając oczy.
- Tak. Wystraszyłaś mnie! ...ale, ej nie przepraszaj, nie masz za co!
Zwrócił twarz ku dziewczynie i się uśmiechnął.
- No, a ja ci jeszcze tych wrażeń dokładam. Słuchaj, chyba powinnaś się położyć. Przygotuję ci pościel i zrobię herbaty. Za dużo emocji jak na jeden dzień...
Felix usłyszał skomlenie i zauważył Franciszka, który gryzł mu sznurówki. Z westchnięciem sięgnął po szczeniaka i wręczył Elii... a raczej przyłożył go do jej twarzy.
- Okład z pieska. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 21 2017, 13:02

Parsknęła śmiechem.
- Pewnie też bym się wystraszyła, ale nie zdążyłam - stwierdziła, po czym powiodła wzrokiem od stołu aż na kanapę. - Przetaszczyłeś mnie taki kawał? Jak rozbolą cię plecy, to zobowiązuję się rozmasować. Gdybym wiedziała, że tak będzie, nie jadłabym chociaż tej lasagne - stwierdziła, po czym na chwilę znów opadła na sofę i wplotła palce we włosy.
- Chyba faktycznie jak się położę, to mi to dobrze zrobi - westchnęła, przyznając Novakowi rację. Nie bardzo miała co prawda ochotę na odpoczynek, bo to oznaczało zostanie sam na sam z myślami, ale postanowiła zaryzykować. Nie chciałaby, żeby taka sytuacja się powtórzyła.
Kiedy podał jej szczeniaka, przytuliła go do krzywizny szyi.
- Sprawdza się przy każdej dolegliwości - przytaknęła, po czym podniosła się do pozycji siedzącej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 21 2017, 14:34

- Kurcze, rozgryzłaś mnie - udał rozczarowanego - wziąłem cię na ręce tylko dlatego, żeby potem móc cię prosić o masaż! 
Szczeniak przytulił się do Elii i chociaż na chwilę przestał się wiercić. Chociaż jego spokój nie trwał za długo. Felix sięgnął do niego ręką i podrapał za uchem.
- Mogę ci też kąpiel przygotować. Mam takie bath bombs, wiesz, wrzucasz i masz kolorową wodę. Na przykład eee... żółtą i wygląda wtedy jak siuśki. Zieloną to jak gluty. Ale najlepsza jest czerwona bo wydaje ci się, że kąpiesz się we krwi swoich wrogów. I pachnie wiśnią. 
Pokiwał głową, przytakując samemu sobie.
- Więc co wybierasz? Dziś sobie dać, treat yourself, jak mawiał klasyk. Kąpiel, kokosowy balsam do ciała i sen. Ewentualnie możesz dopisać do listy jakieś ciastka. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 21 2017, 17:04

Elia postawiła pieska na podłogę, a ten pognał na dalsze wojaże.
- Brzmi kusząco. Mimo to najlepiej byłoby jednak po prostu wykąpać się w krwi wrogów, to by wiele ułatwiło - parsknęła śmiechem.
- Ograniczę się chyba jednak do drzemki. Ostatnio nie sypiałam zbyt dobrze - właściwie wcale. Kto wie, czy to nie kolejny powód, dla którego przed kilkoma minutami urwał jej się film. Organizm zaczynał się buntować.
Elia wstała z sofy i skierowała się w stronę schodów na górę. Dopiero po chwili jakby sobie o czymś przypomniała, zawróciła na pięcie i podeszła do Felixa. Złożywszy na jego ustach przelotny pocałunek, powiedziała:
- Do potem - po czym już bez przystanków skierowała się do swojego pokoju.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 17:46

Łup, łup, łup.
Otwarła wpierw jedno oko, ale jaskrawość światła prawie je wypaliła.
Łup, łup, łup. Co tak łupie?!
Zegar.
O boże.
Nie próbowała nawet otwierać oczu, ale gdy były zamknięte, miała tak cholerny helikopter, że zebrało jej się na rzyganie. I to tak nie na żarty. Otwarła je zatem ostrożnie, zerkając na łupacza. Dochodziła dopiero 10, a ona czuła, że jeszcze zionie alkoholem. Miało być niestety jeszcze gorzej, bo oto po chwili dotarły do niej raptem strzępki i urywki wydarzeń ostatniej nocy. Spojrzała na siebie. Spojrzała na pokój. Gdzie ona w ogóle była?! Dopiero po chwili do niej dotarła, że u siebie. Znaczy, u Novaków, ale u siebie. Novak. Ukryła twarz w rękach, starając się zignorować astronomicznie kosmiczny ból głowy i nudności.
Opadła z powrotem na poduszkę. Chciała odchrząknąć, ale odkryła, że ma chrypkę. Nie pamiętała praktycznie niczego, miała raptem jakieś przebłyski. Sturlała się z łóżka, chcąc wstać, ale zamiast tego jak leżała, tak prasnęła o ziemię. Huknęło zdrowo i to ją chyba otrząsnęło. Pozbierała się i niczym zjawa podpełzła do łazienki. Chyba nawet nie patrząc w lustru, wlazła pod prysznic.
Po kilkudziesięciu długich minutach próby dojścia do siebie, włączyła w końcu lodowatą wodę. Dopiero to ją w miarę ogarnęło na tyle, że stamtąd wyszła i wciągnąwszy szlafrok wróciła do swojej sypialni. Nie miała nawet odwagi zejść na dół. Usiadła na łóżku, podparła głowę na rękach i wbiła wzrok w ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 18:08

Co jakiś czas Elię dochodziły jakieś dziwne odgłosy z podwórka. Po dłuższej chwili mogła się zorientować, że to dźwięk dławiącego się silnika samochodowego. Między kolejnymi warkotami, odzywał się i Franciszek, dziś wyjątkowo energiczny. Jak na złość, wszystkim skacowanym domownikom. 
Łup, łup.
Tym razem jednak nie był to ani samochód z podjazdu, ani zegarek. Tylko pukanie do drzwi. Babcia Felixa uchyliła nieco drzwi sypialni Elii, a gdy tylko zajrzała do środka, od razu przeprosiła, mówiąc, że widziała jak wraca z łazienki.
- Uznałam, ze może chcesz coś zjeść - zagaiła, wciąż jednak nie przekraczając progu pokoju. Uśmiechnęła się do Martinez odpuszczając sobie wszelakie uwagi na temat jej stanu. Kto jak kto, ale ona doskonale wiedział jak to jest być młodym i chcieć się wyszaleć.
- Zejdziesz do kuchni? Przygotowałam śniadanie. Felix już jadł. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 18:26

Na myśl o jedzeniu, ściśnięty resztkami alkoholu żołądek zbuntował się, podchodząc Elii do gardła.
Co za wstyd.
- Dziękuję pani Novak, ubiorę się i zejdę zaraz - uśmiechnęła się blado. Ręce jej się trzęsły. Cała się trzęsła. Z zimna, z nerwów? Albo to już alkoholowe delirium?
Miała ochotę zwinąć się w kłębek i umrzeć. O wiele prościej byłoby, gdyby od początku do końca imprezy miała wielką, czarną plamę. Niestety nie miała. Sugestywne przebłyski niektórych wydarzeń sprawiały, że było jej chyba jeszcze bardziej niedobrze, o ile to w ogóle możliwe.
Ubrała się jednak i zeszła na dół, wciąż się trzęsąc jak galareta. Podziękowała za śniadanie i zapytała, gdzie znajdzie Novaka, tam też się skierowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 18:34

Na blacie w kuchni rozstawione było śniadanie ale też tabletki na kaca. Jeśli Elia nie miała ochoty jeść, to babcia przynajmniej ją namówiła na aspirynę. 
- Przy samochodzie  - odpowiedziała, wskazując ruchem głowy na drzwi, które z kuchni prowadziły właśnie do  garażu. Rozwiązała się też zagadka kto tak robił raban od rana; jak się okazało przez chwilę Felix usiłował odpalić swojego pick upa. 
Teraz jednak nie stał nad otwartą maską a leżał wsunięty pod podwozie. Wystawały mu tylko jego długie, chude nogi, dziś obleczone w dziurawe dżinsy. 
Elia miała szczęście, dzięki temu nie musiała patrzeć Novakowi w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 18:38

Z aspiryny skorzystała, a owszem. Niestety nawet łyk wody sprawił, że poczuła jak wszystko podchodzi jej do gardła, więc przełknęła jedynie tabletkę i wyszła.
Kiedy znalazła się na dworze, zrobiło jej się odrobinę lepiej. Ale tylko odrobinę. Świeże powietrze działało zbawiennie, ale słońce prażące akurat z tej strony już niekoniecznie. Wypatrzyła Felixa przy samochodzie i poszła w tamtą stronę. Felix pewnie słyszał chrzęst jej tenisówek na żwirze. Przystanęła. Po co ona właściwie tu przyszła? Wbiła wzrok w nogi wystające spod samochodu, jak w jakieś dziwnej wersji Czarnoksiężnika z krainy Oz. Teraz zamiast nóg czarownicy obutej w czerwone trzewiki, przygniecionej domem Dorotki, był Felix, jego trampki i pick-up.
Wciągnęła powietrze głęboko, chcąc uspokoić rozchulany żołądek i zaczęła żałować, że w ogóle wstała.
- Felix - powiedziała, nim zdążyła się zastanowić, czy jest gotowa z nim rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 18:48

Elia słyszała jak Felix gmera coś jakimś kluczem pod tym samochodem. Minęła dłuższa chwila, nim się chłopak odezwał. A moze tylkosię tka Elii zdawało?
- O hej, Elia... słuchaj... - wysunął się nieco spod auta, tak, żeby móc wyciągnąć rękę - weź mi podaj szesnastkę. Dziewczyna mogła zauważyć, że niedaleko auta stoi skrzynka z co najmniej dwudziestoma różnymi kluczami i żaden nie był podpisany numerem "16". 
- Taki płaski!
Z jego tonu ciężko było wywnioskować czy był zły na Martinez. Głos miał zmęczony, ale i on dziś zaliczał kaca. 
Franciszek pałętał się pod nogami dziewczyny, chcąc zwrócić na siebie jej uwagę. Obwąchał jej buty a potem zaczepiał, na szczęście oszczędzając kostki. Dziś nie chciał nikogo podgryzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 19:12

Elia wiedziała, jak wygląda szesnastka. W jej stronach takimi szesnastkami waliło się po głowach w samoobronie. Zmarszczyła brwi, ale podała mu ten nieszczęsny klucz. Przykucnęła, głaszcząc szczeniaka, i starała się bardzo usilnie nie rzygać, co było w jej stanie okropnie trudne.
Milczała. Nie wiedziała co ma powiedzieć. Czekała, aż Novak skończy. A najchętniej położyłaby się na ziemi i umarła.
Elia nie wiedziałaby, dlaczego miałby być zły. Widząc więc pewną zmianę w jego zachowaniu, podeszła do niego ostrożnie, jak do jakiegoś jeżozwierza. Ukuje czy nie ukuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 19:31

Wreszcie Felix wysunął się spod samochodu. W takiej wersji dziewczyna go jeszcze nie widziała; zamiast kolorowych ubrań miał na sobie najzwyklejszy biały podkoszulek i klasyczne dżinsy. Nieco ubrudzony smarem na rękach  twarzy. Dopiero teraz, bez zbędnych marynarek i swetrów, Elia mogła zauważyć jaki Felix był szczupły. Jakby nie dojadał. 
- Jak się spało? - zapytał, siadając na desce, dzięki której mógł spokojnie wjechać pod podwozie auta. 
- Nie za dobrze, co? Wybacz, ale wyglądasz... na nieźle skacowaną - dodał z uśmiechem. 
zdawało się jakby Felix zachowywał się tak jak zwykle. Mimo swojej bladości i ewidentnego zmęczenia po imprezie.
- O czekaj!
Wstał i wrócił się na moment do garażu, by z niego wynieść rozkładane krzesełko biwakowe. Postawił je przed autem, by Elia mogła usiąść. 
I teraz własnie Martinez mogła przyuważyć, ze chłopak jednak ucieka od niej wzrokiem wstydząc się zawiesić na niej dłużej wzrok. Jakby się czegoś wstydząc. Nerwowo poruszał noga, gdy już przystanął, oparty plecami o swojego pick upa.
- Słuchaj... nie wiem ile pamiętasz - zaczął nieśmiało - ale jeśli przeze mnie czułaś się wczoraj niezręcznie, to przepraszam. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 19:52

Novak uciekał od niej wzrokiem, a Martinez z kolei przyszpilała go wzrokiem odkąd tylko wysunął się spod samochodu. Och, mogła sobie tylko wyobrażać, że wyglądała fatalnie. Znowu zaczęła się trząść, ale starała się zachować dobrą minę do złej gry i to ignorować. Uparcie milczała, ale wzięła krzesło od Felixa i usiadła na nim (krześle, nie Felixie), wciąż uporczywie wbijając w niego spojrzenie.
- Pamiętam wystarczająco dużo, żeby chcieć się zastrzelić - westchnęła w końcu, kryjąc na chwilę twarz w dłoniach. Ciężko jednak powiedzieć czy dlatego, że znowu ją zemdliło, czy dlatego, że było jej po prostu wstyd.
- Niezręcznie - powtórzyła, przesuwając dłonie z twarzy na włosy. Wplotła je pomiędzy kosmyki, jakby planowała je wszystkie wyrwać. W końcu wstała z krzesła i stanęła naprzeciwko Novaka.
- Pytanie, ile ty pamiętasz - tak, to było tutaj najistotniejsze. Bo słowa które padły wypowiedział on. Był nawalony, ale wciąż... Powiedział je. Jakkolwiek nie twierdziła wcale, że słowa pijanych to myśli trzeźwych, chciała wiedzieć tylko tyle. Bo jeśli nie pamiętał, to ta rozmowa nie miała sensu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 20:12

Nie miał się co łudzić, że uda im się uniknąć tej rozmowy. Może... może Felix miał nieco nadziei, że jednak Elia nie będzie wszystkiego pamiętać. Że będzie jak wcześniej a on będzie po prostu udawać, że nic nigdy jej w tej szafie nie powiedział. Byłoby łatwiej, tak?
Zdecydowanie. Oszukiwanie samego siebie, to przecież to, co Felix robił doskonale. W dodatku doskonale mu szło nieupominanie się o swoje i stanie z boku. Był przekonany, ze z tego mogłaby teraz i sama Elia skorzystać; z tych niesamowitych umiejętności wycofywania się w cień przez Novaka.
Tyle, że... nie. Felix dał się ponieść i teraz będzie za to płacić. Pytanie tylko ile i czym. Poczuciem włąsnej wartości czy przyjaźnią z Martinez?
- Ja... dobrze wiesz, że mam dosyć mocną głowę.
W końcu się przełamał i spojrzał na dziewczynę siedzącą przed nim.
- Pamiętam wszystko. Pamiętam to co ci powiedziałem. Tam, w, ha, niebie - odgarnął włosy, zostawiając na czole ciemną smugę smaru.
- Co mam powiedzieć? Pewnie łatwiej by było uznać, ze bełkotałem, ale... powiedziałem co czuję. I tyle. Podtrzymuje to. Chociaż teraz zastanawiam się, czy nie byłoby lepiej milczeć.
Franciszek wszedł do skrzynki z narzędziami i wzrok Felixa na moment uciekł w  jego stronę. 
- Nie dlatego, że to głupie. Głupi bym był, gdyby się nie zakochał, ha. Ślepy i głuchy... chcę powiedzieć, że masz i tak już za bardzo namieszane w życiu, żeby się tym przejmować, Elia. Dlatego... nie musisz z tym nic robić, wiesz? Za bardzo mi na tobie zależy i za bardzo się o ciebie boję, żeby ci pozwalać jeszcze... o tym myśleć, kiedy powinnaś uważać na siebie. 
Znowu na nią spojrzał, uśmiechając się lekko. Wyglądał jakby właśnie się uspokajał. 
- Dlatego też... chcę ci dać to - sięgnął do kieszeni spodni i wyciągnął z nich kluczyki do swojego pick upa. 
- Żebyś nie musiała z niczym kombinować jak będziesz musiała... uciec. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Lis 08 2017, 23:39

Co za okropny poranek. Chciało jej się rzygać, bolała ją głowa i chciało jej się pić, kac moralny doprowadzał ją na skraj wytrzymałości... Było nie wstawać z tego cholernego łóżka i zostać tam, choćby do końca świata. I dłużej.
Elia naprawdę wielu rzeczy nie pamiętała, jednak to, co wzbudzało jej największe wzburzenie nawet w stanie upojenia pamiętała aż nadto. Stąd też w jej wspomnieniach wyraźnie malował się pobyt w szafie, słowa, które padły po wyjściu z niej, pamiętała, co powiedziała jej Rosa; co gorsza, pamiętała też, kto ich stamtąd w końcu odwiózł, aczkolwiek ten akurat aspekt historii wolała rozważać jako mrzonkę jej pijanego umysłu.
Pokręciła głową, jakby z niedowierzaniem, podnosząc na niego wzrok.
- Nie. Nie, nie i jeszcze raz nie - powiedziała, wciąż uporczywie kręcąc głową. - Nie możesz mnie kochać - przestąpiła z nogi na nogę. Można by się tu zagłębić w przeszłość Elii, pochylić się nad tym, dlaczego była, jaka była. Ciężko wszak wymagać od kogoś, kto uczucia nigdy nie zaznał, żeby nagle zrozumiała, że to nie jest tak, że można sobie wybierać, czy się kocha czy nie. Jedyne uczucie jakie znała, to to siostrzane.
Propozycja prezentu Felixa jedynie ją zniecierpliwiła.
- Chyba nie oczekujesz, że przyjmę od ciebie taki prezent? - Zmarszczyła brwi i wyrwała mu kluczyki z ręki tylko po to, by włożyć je z powrotem do kieszeni jego spodni. Westchnęła i mimo że wiedziała, że pożałuje, że to zrobiła, postanowiła w końcu otworzyć Novakowi oczy. W tym celu wpierw wzięła Franka pod pachę, po czym złapała rękę Felixa i zaprowadziła go do starej szopy na drewno. Zamknęła za nimi drzwi, odstawiła pieska na ziemię, po czym zapaliła światło.
- Nie jestem tym, za kogo mnie bierzesz, Felix - szepnęła, po czym złapała za rękaw swojej bluzki i ściągnęła go na tyle, żeby odsłonić bliznę po kuli. - Wiesz po co naprawdę mnie tu przysłano? Bo niestety, ale nie po to, żebym hodowała chocoby... - Zanim zdążył jej przerwać, ciągnęła dalej:
- Miałam kogoś zabić - powiedziała, niemal bezgłośnie. - Jestem w kartotekach. Jak zainteresuje się mną jakikolwiek urząd, zapewne będę miała przerąbane... - kontynuowała, pogrążając się z każdą chwilą coraz bardziej. Zmniejszyło to jednak w jakiś sposób jej wyrzuty sumienia. Przestała mieć wrażenie, że go okłamuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 09 2017, 00:10

Tak, to był zdecydowanie za ciężki poranek. I nie tylko ze względu na kaca czy zażenowanie zachowaniem na wczorajszej imprezie. O nie - Elia postarała się by dołożyć Felixowi coś do tego bólu głowy i szumu w sercu. 
Jak nie może jej kochać, jak kocha? Niech nie wymaga od tego uczucia jakiejkolwiek logiki! Gdyby to było zależne od racjonalnego myślenia, to nikt by nigdy nie wchodził w związki romantyczne. 
Pozwolił się zaciągnąć do szopy; nie opierał się, chociaż był zdezorientowany. Uczucie to nie zmalało ani o cal, gdy dziewczyna postanowiła wyjawić o sobie prawdę. Jednak jeśli sądziła, ze w jendym momencie Felix przez to wszystko się odkocha - myliła sie. To tak nigdy nie działało.
Chłopak zaczął sobie wszystko teraz w głowie nie tyle układać, co usiłować usprawiedliwić. Tak, teraz szukał logicznego wyjaśnienia, chociaż go nie było. O losie!
Spojrzał na bliznę. Wyciągnął rękę i dotknął skóry Elii, ale zaraz, nieco gwałtownie naciągnął materiał bluzki na jej ramię. Dziewczyna mogła widzieć ten dziwny wyraz twarzy na którym jakiś strach mieszał się z zaskoczeniem. Potem jednak Felix wyglądał jakby był... rozgniewany?
Lecz nie na samą Martinez. A przynajmniej nie od razu.
Wciąż jednak słuchał. Tylko, czy dosłyszy to, co Elia chciała mu powiedzieć?
Bo chyba tym wszystkim usiłowała mu wmówić, ze ma sobie dać z nią spokój. Uciec, porzucić ją. Ale Novak nie to miał w głowie. Trzeba tez było o nim wiedzieć jedno - był uparty. Lojalny i uparty.
- Zabić - powtórzył, ale chyba go te słowa nie przerażały.
- Ale tego nie zrobiłaś - wywnioskował - jakbyś to zrobiła, to by ciebie już tu nie było. 
Odwrócił wzrok i wkupił go na jakimś punkcie ponad ramieniem Elii. W tym momencie wydawał się skupiony tylko na swoich myślach, jakby coś pod tą swoją czupryną, kombinował.
- Czemu mi nie powiedziałaś od razu? - zapytał, wracając oczami w jej stronę. 
- Gdybyś mi powiedziała... bym ci pomógł wcześniej. Zdecydowanie wcześniej.
Podniósł ręce i chwycił jej twarz w dłonie. Zniżył głos do szeptu, zbliżając swoją twarz do jej.
- Znam kogoś. Mogę ci skombinować nowe dokumenty, Elia. Wtedy urząd przez jakiś czas się nie będzie tobą interesować. 
Wydawało się, jakby do Novaka w ogóle nie dochodziła powaga tej sprawy... albo odwrotnie. On doskonale wiedział, co robić w takich sytuacjach co było w jakimś sensie przerażające. 
- I nie mów mi, że biorę cię za kogoś innego, słyszysz? Nie mów takich bzdur już nigdy więcej. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 09 2017, 12:30

Pewnie gdyby wiedziała, że Felix postrzega to jako dokładanie mu czegokolwiek, już by jej tutaj nie było. Od samego początku tak bardzo starała się nie robić mu krzywdy, że nawet nie zauważyła, że zrobiła coś jeszcze gorszego. Gdyby tylko wiedziała, nie wlazłaby do tej cholernej szafy. Pankhurst miała rację, tak nie można.
Właśnie to chciała mu wmówić. Że ma sobie dać spokój. Bo to nie ma przyszłości. Czas, który poświęcał jej, mógł poświęcić komuś, kto odwzajemni to uczucie tak, jak na to Novak zasługuje. Nie ona, zagubiona emigrantka z całym bagażem dziwnych problemów, które prędzej czy później mogą doprowadzić do prawdziwej tragedii. Nie było tutaj dla niej miejsca.
Kompletny brak reakcji z jego strony sprawił, że poczuła się jeszcze gorzej.
- Nie, nie zrobiłam - stwierdziła ze złością. Czy nie byłoby prościej, gdyby jednak to zrobiła? Sama nie wiedziała, skąd teraz wzięła się jej złość. Częściowo dlatego, że wiedziała, że sobie z tym po prostu nie poradziła, i paradoksalnie jednocześnie nienawidziła się za to, że w ogóle myśli o tym w ten sposób.
Prychnęła śmiechem.
- Od razu? Chyba żartujesz! Cześć, jestem Elia Martinez, przyjechałam tutaj kogoś zamordować. Chcesz gdzieś wyskoczyć? - Z tego wszystkiego weszła na bardzo sarkastyczne tony, ale już nad tym nie panowała. Cofnęła się o pół kroku, gdy się zbliżył. To już nie mogło tak wyglądać, tylko pogarszała tym sprawę.
- Przez jakiś czas - powtórzyła. - A potem co? Poza tym urzędy to akurat mój najmniejszy problem - westchnęła. Powietrze pachniało tu suchym drewnem. Franek kręcił im się gdzieś pod nogami
- To nie są bzdury Felix. Ty mnie prawie nie znasz - wiedziała, że go tym zrani, ale nie bardziej, niż podtrzymując to wszystko. Felix był uparty, ale ona również. Teraz pytanie, kto bardziej. Spojrzała mu uporczywie w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 09 2017, 12:52

- Boże, Elia! - syknął podirytowany. Już sobie w głowie prawie wszystko pookładał a ona... ona znowu mu miesza! Nic, nic nie ułatwia! Tak jakby w ogóle ludzkie uczucia były łatwe - tak teraz oboje sobie dolewają oliwy do ognia. 
- Od razu... nie, ze na początku, ale potem... jak mówiłem ci, że możesz być ze mną szczera. Zlituj się, Elia! Prosiłem cię o jedną, jedyną rzecz! Niczego od ciebie nie chciałem, nie wymagałem, prócz prawdy! Jakbyś wcześniej to wszystko powiedziała to...
Zamknął na chwile oczy, przykładając dłoń do czoła. Wziął kilka głębokich oddechów, żeby się uspokoić. 
- Tak, nie znam. Nie znam cię - przyznał jej rację, lecz zaraz potem dodał - ale chcę poznać. Naprawdę.
A przynajmniej na tę chwilę jeszcze tak czuł.
- Co mam według ciebie zrobić, Elia? Zostawić się teraz, wyrzucić z domu i mieć cię na sumieniu? Pozwolić, żeby... ktoś i coś zrobiło ci krzywdę? 
Prychnął, poirytowany.
- No.. no chyba nie! Nie wymagaj tego ode mnie bo to się nie stanie. Zresztą... jaki był twój plan? Nie zrobiłaś tego, co miałaś i... co teraz? Mówiłaś, ze ktoś po ciebie przyjdzie, tak? Chcesz dalej uciekać? Czemu po prostu... się nie policzyć raz a porządnie, co? 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 09 2017, 13:42

Dobrze, że Elia nie miała namieszane w głowie, ani trochę!
- Felix, nie mogłam ci zaufać od tak! Zresztą, gdyby nie cała ta sytuacja z szafą, to wciąż nie wiedziałbyś o tym, jaki był mój cel przyjazdu tutaj. Nie było najmniejszego powodu, żeby ci o tym mówić - syknęła, po czym odsunęła się na chwilę i odwróciła, masując skronie. Nie tak miała wyglądać ta rozmowa. Miała mu wszystko wyjaśnić, a powoli zmieniało się to w festiwal wzajemnych oskarżeń.
- Daję ci prawdę. Przykro mi, że tak późno... - rozłożyła ręce. Ano było jej przykro, nie tylko z tego powodu, że tak długo wstrzymywała prawdę. Ostatecznie z tego powodu akurat było jej najmniej przykro, bo te informacje w ogóle nie były przeznaczone dla Felixowych uszu. Było jej natomiast przykro, że do tego wszystkiego doszło.
- Nie musisz mnie znikąd wyrzucać - przymknęła na chwilę oczy. - Po prostu daj mi to załatwić. Po swojemu - wbiła wzrok w jego twarz.
- Mój plan... - uśmiechnęła się gorzko. Plan trwał, tylko że ona nie miała już siły ani ochoty go wykonywać.
- Policzyć - powtórzyła głucho za Felixem. - Myślisz, że gdyby to było takie łatwe, to bym tutaj w ogóle była? - To był też jeden z powodów, dla którego unikała prawdy. Felix był dociekliwy, a ona nie wszystko była w stanie mu wyjaśnić. Nie zrozumiałby, nie znając kontekstu. Nie był na jej miejscu, nie postrzegał sytuacji z jej perspektywy. Nie wychował się tam. Nikt nie zrobił mu wody z mózgu.
- Kolejna sprawa... - zaczęła, obejmując się ramionami. Znowu zaczęła się trząść, teraz już chyba z nerwów. - Mówiłeś, że masz mocną głowę. Co tam się działo na koniec? Dlaczego przyjechał Leonel? - Nie spodoba mu się, że o to pyta, ale ona musiała wiedzieć. Poza tym nie mogli nie omówić tego tematu, bo wyczuwała jakieś spięcie na tej linii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 09 2017, 14:13

- Nie mówię, że to łatwe. Ale... Elia. Skorzystaj z tego, ze jeszcze mam siłę i wolę ci teraz jakoś pomóc. Nie musisz być w tym sama! Nie mówię od razu, że mogę sam zabić...chociaż...
Czy Felix umiałby dla Elii zabić? 
Zdecydowanie musiał odgonić te myśli.
- Elia, jeśli byś mi do końca nie ufała. Nie... zależałoby ci, to byś mi teraz tego wszystkiego nie mówiła. To byś się spakowała i już była w drodze. Więc po prostu, pozwól mi na to, żeby ci jakoś pomóc. 
Potarł swoje skronie. Nie wiedział co może jeszcze powiedzieć. Chciał teraz się położyć i umrzeć. Dosłownie. Zdechłby w tej szopie i byłoby wszystko łatwiejsze. 
A uczucie to urosło, jak jeszcze Elia wspomniała o Riosie. 
- Leonel - ha, po imieniu!
- Ty i Rosa... ukradłyście pranie z sąsiedniego ogródka. Ktoś wezwał policje i tak... oficer Rios przyszedł was "aresztować".
No tak, Martinez nie odniosła mylnego wrażenia, że jest jakieś spięcie. Nawet spore. 
- Jaki on ma związek z tą twoją sprawą? Chyba... spory, tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 09 2017, 14:54

Pokręciłą głową.
- Nie, Felix. Nie mogę stale polegać na twojej pomocy. Już i tak mam u ciebie dług, jakiego nigdy nie spłacę. Proszę, nie utrudniaj tego... - cały czas patrzyła mu w oczy. Chciała, żeby zrozumiał, że nie robi tego ze względu na własne widzimisię. Polubiła go, naprawdę. Ale nie mogła mu dać tego, czego chciał. - I nie bluźnij. Zabijanie wydaje się bardzo łatwe, ale kiedy już jesteś w sytuacji, w której musisz to zrobić, nagle okazuje się, że jednak nie tędy droga - gdyby wiedziała, że w ogóle myśli o takich rzeczach, chyba by sobie sama strzeliła w łeb. Co poszło nie tak?
- Po prostu mam świadomość, że za bardzo namieszałam, żeby po prostu wyjechać i to zostawić. Poza tym zdecydowałam, że nie będę już uciekała - ostatni raz ucieczkę rozważała, cóż, na noc przed tym, jak miała wykonać zadanie. Czy raczej pociągnąć za wajchę, która wywoła lawinę zdarzeń. Później w grę wchodził wyjazd. Zakładając, że wszystko się jakoś rozwiąże. Teraz jedynie to podtrzymywała.
- Pomóż mi nie mieszając się w to. Nie potrzebuję jeszcze większej ilości osób zaplątanych w moją pokręconą sytuację. Przecież jeśli cokolwiek ci się stanie, to chyba szlag mnie trafi. I nie mów, że się nie boisz... Nie wątpię, że nie. Ja po prostu tego nie chcę. To nie jest twój problem. Miałeś się do mnie nie przywiązywać - spojrzała na chwilę do góry i westchnęła. W kącie dostrzegła obrzydliwego, tłustego pająka, więc opuściła wzrok z powrotem na Novaka. Już samo złapanie jej za słówko nie przypadło Elii do gustu. Czyli jednak dobrze wyczuwała, spięcie.
Chciała go jakoś tak głupio i odruchowo poprawić, że starszy oficer, ale ugryzła się w język. Wahała się z odpowiedzią na ostatnie pytanie, nie okazując żadnych zbędnych emocji, jedynie patrząc na Felixa. W końcu westchnęła i opuściła wzrok, ale tylko na chwilę.
- Praktycznie tak duży, jak ja sama - zaczęła, po czym urwała. Rios ją zabije. - To on był moim celem. Mógł mnie wydać, zamknąć. Jeszcze by mu za to podziękowali... Ale on tego nie zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Lis 10 2017, 10:58

- Boję się, Elia. Nie mam zamiaru zgrywać chojraka i ci wmawiać, że się w ogóle nie cykam. ale też... wiem, że nie mogą po prostu cię samej z tym zostawić. I tak, tak, miałem si,ę nie przywiązywać. Ale mleko się rozlało. Trudno!
Ciężko było powiedzieć, czy bardziej był zły na siebie czy na sytuacje. A może nawet Elię, która ciągle mu wytykała to, że Felix chce się "wtrącać"?
Po chwili jednak cała złość i agresja została wymierzona w Leonela, gdy Novak się dowiedział jaką on ma rolę w tym wszystkim. Oczywiście, było to nieco irracjonalne, ale tu zadziałały emocje. 
Był celem. Musiał ją na tym złapać. Odpuścił. Więc teraz co? Wypuścił Elię i tyle? Czemu nie zrobił czegoś, żeby dziewczyna się już nie bała?
- Czy... - ciężko mu przychodziło teraz mówienie - Rios ci pomaga? Żeby teraz... żebyś źle nie skończyła? Chroni cię?
Chciał wiedzieć. Musiał! Potrzebował jakiegoś zapewnienia, że przynajmniej od jednej osoby Elia przyjmuje jakieś wsparcie. Nawet jeśli to będzie pożywka dla jego zazdrości. 
- Elia, czy ty masz broń? - zapytał nagle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Lis 10 2017, 12:34

Elia chyba chciała, żeby był na nią zły. A najlepiej, żeby tak się obraził, żeby nie chciał jej już znać. Tak byłoby najprościej, a ona dziwiła się, że jeszcze tak nie jest, biorąc pod uwagę cały ten teatrzyk, którzy odstawiał się od miesiąca. Gdyby kupiła na niego bilety, to byłby ten moment, w którym chciałaby dostać zwrot pieniędzy, bo stężenie głupiego dramatu sięgnęło apogeum.
- Trudno? Nie, trudno. Nie mogę tak żyć - powiedziała, rozkładając ręce. - Ty nie będziesz z tego wszystkiego nic miał, bo nie jestem w stanie dać ci niczego w zamian - mogła dać swoją przyjaźń, ale to żenująco mało w obliczu ryzykowania życia. Poza tym nie wiadomo, ile tu zostanie i czy w ogóle tak będzie. Przyszłość była zbyt niepewna na to, by składać jakieś obietnice.
- Tak, pomaga mi. Bardzo - nie wdawała się w szczegóły, bo wiedziała, że go to tylko niepotrzebnie zaboli. Pominęła też jej i Riosa scysję sprzed kilku dni, która chyba postawiła tę ochronę pod znakiem zapytania. Miała do odbycia dzisiaj jeszcze jedną, poważną rozmowę i na samą myśl o tym, coś jej się przewracało w żołądku.
- Jest policjantem, ma dojścia, do ludzi, do broni, do kartotek... I zna realia. W końcu jego rodzina pochodzi z tego samego miejsca, co ja - wyjaśniła. Ale to wszystko było tak oczywiste, tak... Banalne. Novak pewnie i tak o tym wiedział . Zresztą Elia nie miała zielonego pojęcia o tym, że z Riosem przecież rozmawiał.
- Na razie i tak możemy jedynie obserwować i czekać, czy ktoś się pojawi, czy się nie pojawi. I jakoś się przygotować. Tylko, że nie da się do tego przygotować - wzdrygnęła się. Niech ten dzień się już skończy.
- Mam. To znaczy, fizycznie jeszcze nie, ale mam - zbyła ten temat. To już kwestia Leonela. Musiała rozmówić się jeszcze z nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Lis 10 2017, 13:02

Sam tez był już zmęczony tym cyrkiem. Telenowela dla ubogich. Jeszcze słowo i zacznie się jeszcze bardziej ośmieszać - muru głową nie przebije. A właśnie taka ceglana ściana stała teraz między nim a Elią.
Tak, Lionel mógł więcej. Zdecydowanie. Elia nawet nie musiała o tym mówić, bo Felix tępy nie był i zdawał sobie sprawę z tego, ze on raczej nie ma co się porównywać z umiejętnościami i dojściami policjanta. Nie mnie jednak przez to, że Martinez mieszkała u Novaka, chłopak czuł jakieś wielkie poczucie obowiązku. 
Ale nie bezie jej tego tłumaczyć. Nie będzie wyjaśniać. Powiedział już dużo, o wiele za dużo. Elia sama postanowi co z tym zrobić. 
- Dobrze Dobrze.. nie wtrącę się, nie będę ryzykować tylko obiecaj mi, ze nie będziesz robić nic, żeby mnie do siebie zrazić. Bo to będzie, heh. Nie chcę tego. Sam się z tym uporam, z tym co czuje, 
Nie zniósłby, gdyby nagle Elia zaczęła się od niego odsuwać albo gorzej - obrzydzać mu swoją osobę. 
Przygryzł wargi. Rozejrzał się po szopie, w której miał narzędzia i kilka sprzętów, wśród których panował względny porządek. Podszedł do jednej z metalowych szafek, które widuje się w garażach i warsztatach. zamknięta była na kłódkę z kodem. Rozległ się charakterystyczny dźwięk przesuwania mechanizmu i klik! Drzwiczki stały już otworem.
Ze środka wydobył kolejną metalową skrytkę. 
- Oddasz jak dostaniesz już swój własny - szepnął, wyciągając ze środka rewolwer ojca. 
- Umiesz się tym odsługiwać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Lis 10 2017, 13:32

Tu nie chodziło o to, żeby Felix miał się z kimkolwiek porównywać. Tego tym bardziej nie chciała. Po prostu życzyłaby sobie żeby zrozumiał, że nie musi się o nią tak strasznie martwić. Niestety wiedziała, że gdy w grę wchodzi zwykła, prosta zazdrość, nie ma nawet mowy o tym, by to cokolwiek zmieniało.
- Dobrze. Obiecuję. Obiecuję też, że jeżeli rzeczywiście będę potrzebowała pomocy, to ci o tym powiem. A na razie... Na razie nie mówmy o tym - westchnęła, patrząc na niego ze smutkiem. Bardzo siebie w tej chwili nie lubiła za to, co zrobiła. I co robi dalej. Teraz było już za późno na to, by cokolwiek zmienić, mogła tylko iść dalej i liczyć na to, że nie będzie gorzej.
Obserwowała w milczeniu, co robi. Nie chciała przyjmować tej broni. Westchnęła jednak i wzięła. Odruchowo sprawdzając, czy zabezpieczona, wsunęła chwilowo za pasek i przykryła bluzką, żeby nikt przypadkiem nie zauważył, gdy będą wychodzić z tej szopy.
- Miejmy nadzieję, że się nie przyda - potarła skronie i poprawiła włosy.
- Umiem - odparła krótko, już nie zagłębiając się w to, skąd i dlaczego ma taką wiedzę. Wszak nabyła ją całkiem niedawno. Przysunęła się do niego, nie za blisko, po czym przytuliła. Dopiero po fakcie dotarło do niej, że nie powinna.
- Przepraszam - powiedziała cicho, odsuwając się szybko. - Nie tylko za to, za wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Lis 10 2017, 14:01

A kto by chciał przyjmować jakąkolwiek broń że świadomością, ze może z niej się zabić człowieka? Ale logicznie myśląc, Elia powinna mieć ją przy sobie. Niezależnie od tego, kto by ją jej dawał.
- Tak, miejmy nadzieję, ze się nie przyda... - mruknął, obserwując, jak dziewczyna chowa rewolwer. Nie dociekał, skąd umie strzelać. Wielu pewnie się dziwiło skąd sam Felix potrafi obsłużyć giwerę, więc jak on miał się oburzać, że sama Martinez to umie.
Gdy się odsunęła, on jej nie pozwolił. Delikatnie znowu ją objął. Nie musiała się martwić o robienie mu większej wody z mózgu. Już dostatecznie było tam namieszane. 
- Nie przepraszaj.
Chciał dodać "to nie twoja wina", ale to mogłoby spowodować kolejną dyskusję, w której Elia usiłowała by udowodnić, że to jednak wszystko przez nią. 
Ucałował jej czoło.
- To po przyjacielsku - dodał, śmiejąc się cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pią Lis 10 2017, 14:24

Kiedy ona czuła, że musi przeprosić. Chciało jej się wrzeszczeć. I płakać. Już nie wiedziała, czy to z powodu tego, że fizycznie czuła się dzisiaj źle, czy psychicznie. Była już tym wszystkim zmęczona, znacznie bardziej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Chaos, wszędzie panował cholerny chaos.
Pozwoliła się przytulić, ale czuła, że to był błąd, bo zaraz się rozklei. Złapała go za przód koszulki i postała tak krótką chwilę, usiłując odzyskać względny spokój. Odsunęła się dopiero wtedy, gdy miała pewność, że nie wybuchnie ani maniakalnym śmiechem, ani płaczem. Ani jednym i drugim na raz.
- Dziękuję - odpowiedziała w końcu, nabierając głęboki wdech. - Muszę coś jeszcze załatwić, pewnie wrócę po południu. Albo pod wieczór - powiedziała słabo, poprawiając znowu włosy. Spróbowała się nawet uśmiechnąć, ale miała wrażenie, że mogło jej to nie wyjść najlepiej. Pochyliła się jeszcze, żeby pogłaskać Franka, po czym wyszła z szopy i ruszyła w sobie tylko znanym kierunku.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 18:58

/Druga połowa września. Kilka godzin po wysłaniu sms'ów do Felixa

Charles wziął sobie do serca troskę Vincenta i zawierzając mu absolutnie, że sprawy jako tako dla potrzeby chwili i większego dramatyzmu nie wyolbrzymił, Bucket pojawił się przed domem Novaków. Pierwsze, co zrobił to przyjrzał się okolicy ze szczególnym uwzględnieniem podjazdu - czy samochód Novaka stał na podjeździe? Niezależnie od tego, czy coś przykuło jego uwagę, czy też nie, zatrzymał się pod drzwiami i zapukał. Pięć razy i głośno, tak dla pewności. Jeśli nie zastanie Felixa, przynajmniej pogawędzi z jego babcią, albo Elią. Może się czegoś dowie?

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]


Ostatnio zmieniony przez Charles Bucket dnia Czw Gru 21 2017, 21:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   

Powrót do góry Go down

Dom Novaków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnice mieszkalne-