Share|

Dom Novaków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Dom Novaków   Sro Wrz 27 2017, 20:55

First topic message reminder :





Dom Novaków

Dosyć duży, jednorodzinny do z piętrem. Szeroki ganek, w stylu południowym. Duży ogród za domem, lecz nie ogrodzony.
Na parterze znajduje się salon z otwartą kuchnią, sypialnia zajmowana przez seniorkę rodziny, babcię Eugenię. Obok gabinet, który został także przerobiony na pokój mieszkalny, do niedawna sypiał w nim ojciec Felixa. Na piętrze zaś, prócz łazienki i toalety, znaleźć można sypialnie młodszego Novaka oraz pokój gościnny. 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 19:45

Samochodu nie było. Garaż zamknięty. W domu Karol zastał babcię Felixa. Ta jednak oznajmiła, ze nie widziała wnuka od kiedy wyszedł przed 19stą. Dochodziła już dosyć późna godzina, a chłopak nie dał znaku życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 20:03

- Jasny chuj - mruknął sam do siebie, zatrzymując babcię Felixa na jeszcze trochę. Jeszcze jedno pytanko - mówił coś może, gdzieś się wybierał? - Charles już zaczynał nie na żarty świrować. Gdziekolwiek Novak się podziewał, to nie było w jego stylu, żeby tak znikać bez choćby jakiegokolwiek znaku. Już wykonał krok, by zawrócić z ganku, kiedy wpadł na coś jeszcze. Uśmiechnął się promiennie do szanownej staruszki.
- A mogę skoczyć na chwilę do jego pokoju? Chciałem pożyczyć od niego... mikrofon do gry w karaoke, właśnie bardzo go potrzebuję! A Felixowi chyba telefon siadł i nawet nie mogę mu powiedzieć, że zabieram - przygarbił się lekko, zrównując się do poziomu oczu kobieciny (co wcale takie trudne nie było). Zamierzał za pozwoleniem szybko przeczesać sypialnię Novaka i sprawdzić, czy przypadkiem nie zostawił tam jakiejś, choćby niewielkiej wskazówki odnośnie tego, gdzie mógł się znajdować. Abstrahując od jego złego nastroju, jeśli wierzyć Vincentowi, to po Novaku można byłoby się spodziewać choćby spontanicznej wycieczki do spa w najbliższym, większym mieście. Ostatnie, czego Bucket teraz chciał, to świrować ze zmartwienia, kiedy Felix w tym czasie bawiłby się w najlepsze kilkadziesiąt mil dalej. Dlatego chciał w pierwszej kolejności przeczesać jego komputer, a konkretnie - ostatnio odwiedzane strony. Jeśli oczywiście miał taką możliwość. Na drugi ogień poszłoby biurko.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 20:14

Po smsie Charlesa, wpierw sama spróbowała się z Felixem skontaktować, ale jego telefon milczał. Wystraszona już nie na żarty poszła do jego pokoju, kiedy usłyszała na dole jakieś głosy. Zeszła po schodach i zobaczyła Karola, który właśnie w popisowym stylu oszukiwał Eugenię. Trzeba mu to było jednak wybaczyć, ostatecznie robił to w dobrej wierze.
- Cześć Charles - rzuciła, z pozorną wesołością. Bardzo nie chciała martwić babci Felixa. - Mogę ci dać, wiem gdzie leży - dodała, podtrzymując dodatkowo to paskudne przemilczenie prawdy.
- Wyłączanie telefonu raczej nie jest w jego stylu - mruknęła po drodze do Bucketa, gdy znaleźli się już poza zasięgiem Eugenii. Felix raczej nie znikał bez uprzedzenia.
Kiedy znaleźli się w jego pokoju, niczego niepokojącego tam właściwie nie zastali. Chyba. Karol bardzo rozsądnie postanowił sprawdzić komputer, Elia natomiast rozejrzała się po pomieszczeniu w poszukiwaniu... Czegoś. Na pewno nie mikrofonu do karaoke.
- A co jeśli on poszedł spotkać się z matką? - Wyprostowała się nagle, przestając na chwilę szukać czegoś w szafce nocnej i spoglądając na Charlesa. Felix jej przecież o tym mówił, ale nie podawał wtedy dokładnej daty. Natychmiast pożałowała, że pochłonięta czym innym, zupełnie nie zwróciła baczniejszej uwagi na przyjaciela. Bo nie chciała nawet przyjmować do świadomości, że Felix mógł zniknąć ze względu na ich niedawno rozmowę. Od tamtego czasu odnosił się do niej z rezerwą i ona to akceptowała, a być może nie powinna była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 20:28

Pokój Felixa... był jaki był. Mało ekstrawagancki jak na taką osobę. W szafie ubrania, kostiumy, jakaś walizka. Więc na pewno się nie spakował i nie wyjechał. W szafce nocnej jakiś magazyn, batoniki, stary telefon z zeszłego roku (nie działa), papierosy (nienaruszona paczka) i dwie puste buteleczki po silnych lekach uspokajających. 
W komputerze Felixa tez jakoś nic niezwykłego było... no, może prócz tego, że cała historia wyszukiwania byłą kompletnie wyczyszczona, tak samo jak przypominanie haseł i automatycznie logowanie do wszystkich serwisów. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 22:48

- Cześć - rzucił do Elii. Najwyraźniej się rozumieli i żadne z nich nie chciało zanadto martwić biednej kobiety. Dopóki nie wiadomo było, co właściwie dzieje się z Felixem, mogli zdać się tylko na siebie, Martinez najwyraźniej szybko zrozumiała sytuacje. A nawet rzuciła na nią nieco inne światło. Wspinał się po schodach w milczeniu, pozwalając sobie na wyrzucenie z siebie myśli dopiero, kiedy drzwi pokoju zamknęły się za nimi, a on zasiadł do felixowego komputera.
- Mówił mi o matce - może mu coś zrobiła, pomyślał, przeszukując przeglądarkę. Znajdując w niej jedno, wielkie nic, odchylił rozczochraną głowę do tyłu i wplótł palce we włosy. Myślał.
- Może poszedł na cmentarz... albo zaszył się w swoim sklepie, tam go jeszcze nie szukałem - wymieniał w myślach wszystkie potencjalne miejsca, w których Novak mógł się znaleźć. Nic, ale to nic nie składało się do kupy, a teoria o biologicznej matce nabierała coraz więcej sensu. Choć nie do końca. Wreszcie obrócił się na krześle, by znaleźć się frontem do Martinez. Przyglądał jej się uważnie, choć próżno było w tym spojrzeniu doszukiwać się podejrzliwości, czy nawet paniki. Był zaskakująco spokojny, jak na zastaną sytuację.
- Skasował historię. Raczej nie robiłby tego przed spotkaniem z matką. Coś się stało przed jego zniknięciem? - Spytał Elię, chwilę później wystukując podobne pytanie w wiadomości do Vincenta.
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 23:14

Elia oczywiście nawet nie podejrzewała, że Felix poprosił Edamsa o to, o co poprosił. Gdyby wiedziała zapewne nie tylko byłaby nieziemsko wkurwiona, ale znaleźliby i odpowiedź na to, skąd ta wykasowana historia.
- Ten sklep to może być dobry trop - zgodziła się Elia. W trakcie przeszukiwania szafki nocnej natrafiła na puste opakowania po lekach i zamarła, milknąc gwałtownie. Dopiero po chwili po nie sięgnęła i pokazała Karolowi.
- Nie podoba mi się to - przyznała bez bicia i poczuła ukłucie niepokoju. Nie mógłby tego zrobić... Prawda? Aż pożałowała, że są puste, bo z pewnością sama by się w tej chwili poczęstowała.
- Zabrał samochód, ale się nie spakował... A może przejechał się nad jezioro? Może być teraz właściwie wszędzie, równie dobrze siedzieć w barze - zaklęła po hiszpańsku pod nosem. Martwiła się jak diabli. Pochłonięta wyrzutami sumienia zwróciła uwagę na słowa Charlesa dopiero po chwili. Skasował historię? Ale po co? Zacisnęła usta w wąską kreskę.
- Sama nie wiem. Ostatnio bardzo się do mnie zdystansował i nie mówił mi o niczym... - przyznała bez bicia, jeśli miało to cokolwiek pomóc. Ostatecznie Bucket znał go dłużej, więc pewnie łatwiej było mu przewidzieć, jak się Novak może zachować. Elia też była daleka od paniki, bo niestety z przykrością musiała stwierdzić, że jej życie znacznie odbiegało od spokojnej sielanki. Tym jednak razem nie wybaczyłaby sobie, gdyby Felixowi się coś stało niezależnie od tego, co między nimi było, a co nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 23:34

Charles tymczasem swoimi sprytnymi paluszkami zapytał Vincenta o co konkretnie chodzi w tej całej historii i odebrał miłego esemesa od Rosy, na którego również raczył odpowiedzieć. Panika nikomu w niczym nie pomoże, a Bucket miał już z grubsza ułożony plan. Prosty, jednak lepszy taki, niż żaden.
Ze zmarszczonymi brwiami sięgnął po opakowania leków i przejrzał ich etykiety. Może gdzieś widniała data zakupu? Nie było sensu panikować nad pustymi opakowaniami nie znając dokładnego czasu, przez jaki były przyjmowane. Wielu przecież ludzi w dzisiejszych czasach okresowo musiało wspomagać się farmakologicznie, by jakoś funkcjonować... Tak sobie powtarzał. Histeria i niepotrzebne domniemywania to ostatnie, czego potrzebowali. Wziął dwa głębokie oddechy.
- Dobra, słuchaj. Przejedziemy się po mieście. Felix zabrał samochód, a Rode to przecież nie Nowy Jork. Znajdziemy wóz, to znajdziemy jego. Będzie pewnie szybciej, niż wybierając losowe punkty na mapie. Jesteśmy blisko, to zajedziemy najpierw nad Derpskie i tam się rozejrzymy. Skończymy na stacji, a potem może cmentarz. - Nijak skomentował kwestię Felixa i jego dystansu do Martinez. Karol pomyślał za to, że ich obu łączy więcej, niż można byłoby przypuszczać. Bo to dawno przecież on sam usiłował oddystansować się od pewnej kobiety? Tym bardziej zależało mu na tym, by powstrzymać Felixa przed popełnieniem jakiegoś błędu. Nie byli wszak we wszystkim identyczni. Wstał z krzesła, właściwie gotów do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 20 2017, 23:48

Elia bez słowa podała Charlesowi buteleczki i choć przynajmniej w teorii sama powinna się im przyjrzeć, chyba nie miała na to siły, bo za bardzo zaczęło do niej docierać, że to może być jej wina. Co prawda nie potrzebowała teraz absolutnie wyrzutów sumienia, ale nie mogła się ich za nic pozbyć. Wyrzucała sobie, że być może powinna zwrócić baczniejszą uwagę na Felixa. A ona, durna, postanowiła dać mu przestrzeń na oswojenie się z sytuacją!
- Brzmi sensownie - skinęła głową ze spokojem. W tej kwestii zdawała się akurat na Charlesa, który z pewnością znał rozkład Rode jak własną kieszeń. O sobie nie mogła powiedzieć tego samego, dlatego też nie zaproponowała, że powinni się rozdzielić.
Niestety dystans Felixa wynikał bezpośrednio stąd, że w zasadzie wprost powiedziała mu, że nic z tego nie będzie. Robiła to co prawda w dobrej wierze, ale potem wszystkie te plotki na temat jej i Riosa zrobiły swoje. Nie sądziła nigdy, że będzie jej dane tak zamieszać. Co najśmieszniejsze, nie wiedziała jeszcze, że przeszłość drepcze jej po piętach i już jej szuka.
- Chodźmy - rzuciła, widząc, że Charles wstał. Była zdeterminowana, żeby odnaleźć Felixa, niezależnie od tego, co się z nim działo. Była mu to winna.

z/t -> Derpskie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 12:39

//  na drugi dzień

Minęłą cała noc, którą Charles i Elia spędzili na szukaniu Felixa. Nie było go ani w sklepie, ani na stacji. Jezioro tez nie ukryło w swoich odmętach ciała Novaka a tym bardziej jego żywego ducha.
Felixa nie było w Rode. Ostatnio go widziano w małej kawiarence, jak kłócił się z kobietą w średnim wieku. Potem pojechał do Vincenta i... słuch po nim zaginął.
Dochodziła teraz czternasta dnia następnego. Po dom Novaków zajechał znany pick up. Zza kierownicy wysiadł, z pewnymi trudnościami - Felix. Mocno wczorajszy. Może jeszcze pijany; a na pewno wykończony psychicznie. Zatrzasnął auto i ruszył do razu do drzwi domu, szukając kluczy po kieszeniach płaszcza. A nie, chwila..nie miał płaszcza. Zgubił. Na szczęście jednak klucze do domu posiadał, skitrane w spodniach.
Przekręcił zamek, nacisnał na klamkę - i zupełnie nieświadom chaosu jaki wywołał, wszedł do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 12:56

Cała bita noc, spędzona na bezowocnych poszukiwaniach. Obeszli chyba całe miasto, a nie znaleźli choćby śladu wskazującego na to, co mogło stać się z Felixem. Przepadł jak kamień w wodę. Mimo to Elia nie chciała ustawać w poszukiwaniach, ale sama musiała przyznać, że jeśli Novak wyjechał poza miasto, to wiele w nocy nie uda im się wypatrzeć po drodze. Nad ranem rozeszli się do domów z obietnicą, że jeśli Felix się do kolejnego wieczora nie znajdzie, to trzeba będzie wzywać gliny.
Nietrudno się domyślić, że Elia nie była w stanie zasnąć choćby na minutę. Po nocy spędzonej na mieście, kiedy wróciła nad ranem, wciąż nie powiedziała Eugenii, co z Felixem. Jednak czas, w którym mogła to wciąż przemilczać, nieubłagalnie się kurczył, więc przed południem w końcu przyznała kobiecie, w czym rzecz.
Siedziały wspólnie w kuchni, myśląc nad jakimś sensownym rozwiązaniem, gdy usłyszały dźwięk klucza wkładanego do zamka. Elia zerwała się na równe nogi i pobiegła do przedpokoju, a widząc, kto zaszczycił ich swoją obecnością, wydała z siebie bliżej nieokreślony okrzyk. Nie dbała już o to, czy się do niej zdystansował, czy nie. Nie obchodziło jej nic ponadto, że się do jasnej cholery znalazł. Cały i zdrowy. Chyba. Podbiegła do niego i niemal wpadła mu z impetem w ręce, przytulając ile miała sił w ramionach. Dopiero po dłuższej chwili mamrotania czegoś w stylu "jesteś idiotą", odsunęła go na długość swoich rąk i spojrzała na niego krzywo, wyczuwając najwyraźniej alkohol. Jej brew powędrowała niebezpiecznie w górę.
- Prowadziłeś w takim stanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 13:10

Oczywiście, ze był idiotą. Ale się przed sobą tłumaczył, ze to emocje, ze go zaćmiło - nie myślał, bo za dużo negatywnych uczuć na raz. Szkoda tylko, ze teraz będzie za to płacić. Kacem, także tym moralnym.
Nawet jeśli bał się reakcji Elii, nawet jeśli wiedział, ze mu się oberwie - to się cieszył na jej widok. Dziwne, zważywszy an to, ze to i ona była w jakiejś części powodem jego nocnej eskapady. Cały gniew skierowany na nią jednak ustąpił, gdy ta go przytuliła.
- Przepraszam - tylko tyle był w stanie powiedzieć. Nie mógł tego jej wytłumaczyć tak, by nie wyjść na większego debila niż był.
- Po prostu, przepraszam...
Stał tak przed nie ze spuszczoną głową.
- Nie mogłem tak auta w New Jersey zostawić - dodał cicho po chwili, wpatrując się w swoje buty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 13:23

Trzeba było przyznać, że jej wściekłość nieco opadła gdy zauważyła, że naprawdę wygląda, jakby było mu przykro. Z drugiej strony po chwili namysłu uznała, że to niczego nie zmienia. Nie mógł sobie znikać na tyle godzin bez słowa, a potem wracać wyglądając jak obite szczenię i oczekiwać, że przeprosiny wszystko załatwią. Chociaż w sumie już mu wybaczyła.
- Nie mogłeś zostawić auta - powtórzyła piskliwie. Zły znak.
- Co ty u licha robiłeś w New Jersey?! - Zapytała. - Przez całą noc biegaliśmy z Charlesem po Rode, zastanawiając się, czy przypadkiem nie wpadłeś do jeziora, albo czy ktoś cię nie zamordował, a ty sobie balowałeś w New Jersey? - Zapytała retorycznie, wzdrygając się na wspomnienie czarnych myśli, które przychodziły jej do głowy, gdy znaleźli puste opakowania po tabletkach. Była wściekła i czuła ulgę jednocześnie. Nie krzyczała jednak, ton choć wzburzony, nie był podniesiony. Panowała nad sobą. Nawet, jeżeli miała ogromną ochotę zdjąć klapek i go zdzielić po tej niepoważnej głowie. Od razu napisała też smsa Bucketowi, że Felix się znalazł.
- Umieraliśmy ze zmartwienia. A ty jeszcze mi teraz mówisz, że w takim stanie prowadziłeś samochód! - To było bardzo nieodpowiedzialne i bardzo nie w stylu Felixa, a Elia aż zaczęła się zastanawiać, dlaczego zachowuje się jak jego matka. Albo żona. W najlepszym wypadku.
- Co ci odwaliło? - Zapytała już na koniec, względnie spokojna. Ton jej złagodniał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 13:50

Aż chwycił sie za głowę, samemu nie wiedząc co powiedzieć. Słuchał wysokiego pisku Elii z pokorą. Miała prawo się złościć. Miała prawo go zdzielić klapkiem. Zniósłby to i się pokajał podwójnie. 
- Byłem nad oceanem - odpowiedział cicho - po prostu chciałem popatrzeć na ocean.
Brzmiało to jak tłumaczenie dziecka, ale było niezwykle szczerze. Po co miałby kłamać co robił w New Jersey, skoro i tak się przyznał, ze tam w ogóle był?
- Nie wiem, po prostu... nie wiem...
Wyminął dziewczynę i usiadł na sofie, chowając twarz w dłoniach.
- Rozmawiałem z nią - nie dodał nic więcej, mając nadzieję,m że Elia zrozumie. Ciężko mu przez gardło przechodziło mówienie o spotkaniu z biologiczną matką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 14:07

Naprawdę chciała się wściekać dalej, ale cała jej złość już wyparowała. To ją z kolei rozeźliło, ale już się uspokoiła. Nabrała powietrze w płuca i wypuściła gwałtownie. Ocean! Już by chyba wolała żeby oznajmił, że zrobił sobie przebieg po wszystkich klubach i burdelach New Jersey. Wtedy przynajmniej mogłaby się złościć, choć i tak nie powinna. W takiej natomiast sytuacji już wręcz nie wypadało. Tym bardziej, że dopiero teraz do niej dotarło, że Felix naprawdę wyglądał, jakby stało się coś strasznego.
Kiedy ją wyminął, jedynie odprowadziła go wzrokiem. W końcu się ruszyła i przyklęknęła przed Felixem siedzącym na sofie, odejmując mu delikatnie ręce od twarzy i spoglądając w oczy. Aż pobladła słysząc, co powiedział. Przełknęła ślinę.
- I co? Co się stało? - Zmarszczyła brwi, doszukując się w jego twarzy... Czegokolwiek, co jej podpowie, co mogło być tak potworne, że zrobił to, co zrobił. Aż zupełnie nagle pożałowała ich rozmowy chyba sprzed miesiąca, kiedy sama go do tego namawiała. Boże, jaka była głupia! Kierowała się chyba tylko i wyłącznie tym, że sama skorzystałaby z takiej okazji, gdyby dane jej było poznać jej matkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 14:30

Chwilę milczał. Naprawdę wyglądał źle. Nie tylko przez alkohol czy inne używki. Niewyspany, zmęczony, ale tez zniszczony psychicznie. Za dużo myślał, za bardzo się martwił. Jeszcze chwila, a serce mogłoby mu z tych emocji stanąć.
Spojrzał na Elię, usiłując się zebrac na odwagę.
- Tłumaczyła się... że zostawiła mnie dla mojego dobra. Że wcale nie mam na imię Felix.. Że ona chce... żebym jej wybaczyć, ze ona mnie kocha. Rozumiesz? Zostawiła mnie bez niczego, mówiąc, ze to z miłości.
Wargi mu zadrżały, ale powstrzymał się od płaczu.
- Ojciec... mój biologiczny ojciec chciał mi zrobić krzywdę. Ja... jestem synem jakiegoś skurwysyna, Elia. Jakiegoś... sukinsyna, który dorobił się na prochach. Rozumiesz to? I ona... zamiast to zostawić, nie mówić.. wszystko wygrzebała, opowiedziała, ja znowu... znowu się czuje jak nikt! Nie wiem kim jestem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 14:39

Niemal się skrzywiła. A więc narkobiznes, nawet tutaj. Brzmiało cholernie znajomo. Nie wiedziała jednak, że Felix o tym wie, więc odniosła to tylko do jego sytuacji. Wysłuchała go, ale na koniec pokręciła głową z przekonaniem.
- Wiesz, kim jesteś. Jesteś Felixem Novakiem. To, gdzie się urodziłeś i czyim jesteś synem, zupełnie niczego nie zmienia. To wychowanie nas kształtuje, nie to, gdzie i przez kogo się rodzimy - powiedziała łagodnym tonem.
- Nie pozwól jej namieszać sobie w życiu bardziej, niż już to zrobiła. To już przeszłość i niech tam zostanie - dodała, trochę ciszej. Właściwie była nawet zła sama na siebie, że uważała to za dobry pomysł. Nie sądziła jednak, że kobieta może mieć aż taki tupet, żeby mamić Felixa jakimiś wyznaniami miłości. Właściwie zaczęła nawet powątpiewać w jej zdrowie psychiczne. Przecież chyba nie mogła liczyć na to, że chłopak przyjmie to dobrze.
- Masz już tę rozmowę za sobą, nie będziesz już jej musiał oglądać na oczy - przynajmniej taką miała nadzieję. Bo przecież nie wiedziała, na jakich warunkach się rozstali. Teraz już nie była nawet taka pewna, czy chciałaby znać swoich biologicznych rodziców. Zresztą, co to zmienia? Musiała sama wziąć sobie do serca własne słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 16:33

- Co z tego, jak mam to za sobą, jak teraz czuje... jak wiem, kto jest moimi rodzicami? Zanim ja sobie to poukładam minie kolejny rok, dwa! Mam tego dosyć, nienawidzę, jak tak ktoś wpieprza mi się w życie robiąc bałagan. To nie tak miało być!
Zacisnął wargi, powstrzymując się od wykrzyczenia jakiś kolejnych słów, których mógł żałować. Jednak Elia nie miała się co bać, że ten zrobi jej wrzuty o to, ze namawiała go na spotkanie. Bardziej swoją złość kierował wobec siebie, że w ogóle się zgodził spotkać z matką. 
- Ale co jeśli to wróci? Wróciło po dwudziestu latach, może za kilka kolejnych znowu ktoś się o mnie upomni? Albo wcześniej!
Powoli złość zamieniała się w panikę. 
Dlatego też wyciągnął ręce i pochwycił Elię, by ją do siebie przyciągnąć. Schował ją w uścisku, przytulając się do dziewczyny, jakby to miało ukoić jego nerwy. 
- Przepraszam!..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 16:47

Spojrzała na niego ze współczuciem.
- Twoją rodziną był Novak senior i jest babcia Eugenia. Z pewnością im do tego bliżej, niż twoim biologicznym rodzicom. Poza tym nie jesteśmy przecież swoimi matkami ani ojcami - pokręciła lekko głową, nie była jednak w stanie skomentować drugiej części jego wypowiedzi, bo ją to zabolało. Czy ona nie zrobiła mu dokładnie tego samego? Odwróciła na chwilę wzrok, wyraźnie speszona.
- Chciałabym ci powiedzieć, że nie wróci... Ale to byłoby kłamstwo. Zawsze wraca, w taki czy inny sposób - westchnęła cicho. Może oczekiwałby, że go okłamie i powie mu, że na pewno nie wróci. Dość już jednak miała tych kłamstw. Wkrótce i tak sama zacznie się w nich gubić. - Ale teraz jesteś już na to gotowy - wzruszyła ramionami. No, może nie dokładnie w TEJ chwili. Gdy jednak emocje opadną, być może spojrzy na to inaczej. I na pewno postara mu się w tym pomóc. O ile będzie chciał.
Odwzajemniła uścisk, chyba nawet trochę z ulgą. Po ostatnich, pełnych chłodu dniach, trochę jej tego chyba brakowało, mimo że wiedziała, że nie ma prawa myśleć w ten sposób.
- Nie przepraszaj już - szepnęła mu na ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 17:16

Nie od razu Bucket odebrał wiadomość od Elii i nie od razu dotarła do niego jej treść. Razem z Martinez przeczesali nocy poprzedniej całe Rode i okolice, pokrzyczeli trochę w las, zwabili kilka ogarów i musieli w tempie ekspresowym wiać z wybrzeża. Z poczuciem porażki zjawili się z powrotem w Rode wraz z pierwszymi promieniami słońca. Charles odwiózł Elię i zamiast wrócić do domu, zaszył się w warsztacie. Tak jak się spodziewał, nie potrafił zmrużyć oka. Sprawność umysłowa jednak pozostawiała wiele do życzenia, przez bite trzy godziny nie posunął się w postępach prac nawet odrobinę. Wreszcie rzucił wszystko, a wiadomość od Elii zastała go na wpół przytomnym, na wpół śpiącym, wgapionym w ścianę, gdzie z plakatu spoglądała na niego cycata Amanda. Dlatego też przed progiem Novaków pojawił się posiwiały ze zdenerwowania duch Bucketa odrobinę zaspany. Do środka wpuściła go babcia, którą to, powitawszy uprzejmie wyminął, by stanąć twarzą w twarz z kolejnymi dwoma duchami Felixem i Elią tulącymi się do siebie jak dwa gołąbki. Relacje pomiędzy nimi to nie była jego sprawa, dlatego nie zamierzał zabierać w temacie głosu. Uważnie za to przyjrzał się Felixowi. Był cały. Część napięcia uszła z Bucketa w tej jednej, krótkiej chwili. A był już gotów zarzucać sobie opieszałość, że powinien od razu powiadomić odpowiednie służby.
- Gdzieś ty, kurwa, był? - Jęknął, dopadając parę splecioną w uścisku, docisnął ich do siebie własnymi ramionami.
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 17:27

Nim się zorientował, że Charles wszedł do domu, już ich obejmował zaciskając uścisk. Po chwili Felix cicho się roześmiał, jednak był to śmiech przepełniony jakimś smutkiem. Naprawdę, ledwo się trzymał, wystarczył moment, a chłopak by naprawdę sie rozpłakał. Był jednak zbyt zmęczony, by dać upust łzom.
- Nad oceanem - wytłumaczył cicho, odsuwając się w końcu nieco od Elii i Karola, by móc złapać oddech.
- Musiałem wiele przemyśleć i... wcale mi się to nie udało. Nic nie jest bardziej klarowne - dodał, spoglądając na przyjaciela. Wziął sie jednak w garść i wytłumaczył Bucketowi, co go tak wytrąciło z równowagi. Tak oto Charles dowiedział się, ze kobieta, z którą Novak się kłócił w kawiarni byłą jego biologiczną matką. 
- Nawet nie wyobrażacie sobie jak mi jest... wstyd. Tak bardzo siebie teraz nie lubię. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 17:44

Nawet nie kryła zaskoczenia, które odmalowało się na jej twarzy, kiedy do przytulasków dołączył Charles. Nawet nie zwróciła uwagi, że ktoś wchodzi do środka. Odsunęła się od Felixa i w milczeniu wysłuchała raz jeszcze, jak tłumaczy Karolowi, co właściwie się stało. Nadąsała się jednak, słysząc słowa Novaka.
- Jakie wstyd? Jakie nie lubię? - Zapytała, marszcząc brwi. Wszystko było zupełnie nie tak jak powinno. Aż się nieco zgarbiła, nie wiedząc już, jakich słów użyć by do Felixa dotarło, że to zupełnie niczego nie zmieniło i wciąż jest tym samym, wartościowym i kochanym Felixem. Wiedziała jednak, że nie jest odpowiednią osobą, by mówić takie rzeczy, więc ugryzła się w język, ciekawa, co na to Charles.
- Zostawić was samych? - Zapytała po krótkiej chwili, jakby uświadamiając sobie, że być może chcą porozmawiać na osobności. Ostatecznie czasami jej się wydawało, że byli trochę jak bracia, a ona w tym wszystkim była obca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Lis 23 2017, 20:03

Jak dla Karola, Felix mógł sobie płakać, ile wlezie. Choć zapewne nie zdziwiłby go fakt, że zamierza kryć swoje łzy przed kobietą, było to przecież skrajnie niemęskie, a do tego okropnie intymne. Nie wiedząc czemu, mimowolnie dopasowywał reakcje Nowaka na Elię do swoich własnych reakcji na osobę powszechnie wszystkim znaną. Robił to naprawdę bezwiednie, może odrobinę z troską obserwując, jak młody Novak przetrawia swoje poważne zauroczenie. Bo co do tego, że było poważne, Bucket nie miał żadnych wątpliwości, ba! Był wręcz pewien, że Elia ma więcej wspólnego z jego ucieczką, niż oboje gotowi byli przyznać. Zweryfikował swoje zdanie szybko, wraz z pierwszymi tłumaczeniami Felixa. Martwił się, to oczywiste, dodatkowo był zły i rozżalony, że chłopak nie pisnął mu nawet słowem, dokąd się wybiera i po co. Jeszcze zrobiłby mu kanapki na drogę i dał trochę pieniędzy na motel i alkohol, byleby nie wracał pijany z cholernego New Jersey. Podpatrzył pewne zachowania od starego Novaka i bardzo dobrze wiedział, że on tak właśnie by zrobił.
Wypuścił oboje z ramion, póki jeszcze nie podusił ich na dobre i wycofał się na jeden z foteli. Nie przerywał Felixowi nawet na chwilę, pozwolił mu wygadać się ze wszystkim, od początku do końca. Rozumiał, naprawdę rozumiał i choć z początku chciał mu pokazać, jak bardzo rozzłoszczony potrafi być, ostatecznie poniechał. Tylko słuchał. Rozmasował lekko obolałe skronie i spojrzał raz na jedno, raz na drugie. Nie potrafił rozmawiać, teraz to na niego miała spaść odpowiedzialność za to, jak dalej zachowa się Felix. Takie odnosił wrażenie.
- Dobra. Powiedz mi tylko, za co? - Zaczął spokojnie i rzeczowo - za to, że okazałeś się być dzieckiem kogoś innego, czy za to, że pokazałeś nam jęzor zwinięty w trąbkę i wyjechałeś, nic nikomu nie mówiąc? - próżno było doszukiwać się pretensji w jego głosie, chciał się zwyczajnie dowiedzieć, co siedzi w Novaku, nawet jeśli miało to doprowadzić do popuszczenia tamy, którą uparcie trzymał w ryzach. Ale czy aby na pewno powinien? Elii nie odpowiedział. Jeśli Felix chciał, by Elia wciąż przy nim siedziała, Charles nie miał nic przeciwko, co wyraził lekkim uśmiechem w stronę Martinez.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Lis 25 2017, 01:32

- Nie lubię siebie za... ta co, ze was tak zostawiłem. Że nic nie powiedziałem. Uciekłem i narobiłem problemów - wyjaśnił, sennym głosem.
- Nie chciałem... nie chciałem wam robić dodatkowego kłopotu.
Ale zrobił, wiec teraz czuł się z tym podle. Za to siebie właśnie teraz nie lubił. Ale także za to czyim biologicznym był synem, lecz tego na głos nie powiedział. Nie chciał słuchać wywodu ze strony Elii czy Charlesa.
Pokręcił głową na pytanie Martinez.
- Nie... jeśli możecie, zostańcie oboje - poprosił. 
- Nie chce być sam. Nie potrafię być sam.
Taka prawda. Felix nigdy nie potrafił żyć bez drugiego człowieka. Nawet jeśli wieczorami zamykał się w swoim pokoju i tylko wgapiał się w sufit, to na następny dzień szukał towarzystwa. Tak było i teraz. Uciekł na jedną noc, ale wrócił, zagoniony tutaj samotnością. A samotność to była pustka. Felix nie chciał w niej tkwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 27 2017, 09:21

Elia bardzo nie chciała występować w roli tej, która prawi kazania, bo była aż nadto świadoma tego, że jest ostatnią osobą, która powinna to robić. Jednakże gdyby znała Felixa myśli, pewnie zaczęłaby ględzić tak czy inaczej, nawet jeżeli nic nie mogło to zmienić. Novak był w końcu chyba równie uparty, co ona sama i mogliby się potem wykłócać do końca świata a i tak nie doszliby do porozumienia.
- Felix, tutaj nie chodzi o sprawianie kłopotu. Martwiliśmy się o ciebie - wtrąciła łagodnym tonem, zerkając na Charlesa. Chłopak powinien zrozumieć, że bez względu na to, kim byli jego rodzice, obecnie miał naprawdę oddanych przyjaciół, dla których takie rzeczy nie miały żadnego znaczenia. Nie wiedziała już jednak, jak jeszcze można to było wyrazić inaczej, niż całonocnym bieganiu po mieście i szukaniu Novaka, jak tej przysłowiowej igły w stogu siana.
Felix i samotność zdecydowanie nie szły w parze, tyle z pewnością zdążyła się dowiedzieć przez ostatnie dwa miesiące. Dlatego też była chyba aż tak zszokowana tym, jak zachował się chłopak. Wtedy też mniej więcej zrozumiała, że sprawa naprawdę musiała być poważna, skoro postąpił wbrew swojej naturze.
- Oczywiście, że potrafisz. Ale nie ma teraz takiej potrzeby - dodała, siadając obok niego na kanapie. Miała wrażenie, że jego wyjazd tylko pogorszył sprawę, zamiast cokolwiek poprawić i dać mu czas do namysłu.
- Co teraz zamierzasz? - Zapytała po krótkiej chwili milczenia. Czuła się, jakby miała do czynienia z ranionym zwierzęciem, do którego nie wiadomo jak podejść, żeby nie zaatakowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Lis 27 2017, 12:40

- Dobra, daj spokój - machnął ręką. Mógł się złościć, mógł robić Felixowi wyrzuty, ale co tak naprawdę by to dało poza jeszcze większymi wyrzutami sumienia? - Nie narobiłeś problemów, dobra? - Nie zabrzmiało zbyt przekonująco, ale nie było w tym ani grama fałszu. Tu nie chodziło bowiem o żaden kłopot, a o to, co się dzieje z Felixem. Charles nie był pewien, czy będzie potrafił sam dotrzeć do chłopaka, dlatego z ulgą przyjął fakt, że Novak nie wyrzucił Elii za drzwi. W sprawach, w jakich teraz jego kumpel potrzebował pomocy, Bucket czuł się... kaleki. Tam, gdzie jemu zabraknie słów, liczył więc na pomoc Martinez. Przytakiwał jej słowom, siedząc dokładnie naprzeciwko ich obojga.
- Zostanę dzisiaj u ciebie, dobra? Skoczę tylko do sklepu, wezmę coś dobrego i posiedzimy, dobra? Opowiem ci o wózku, który chcę skręcić dla babci, ty mi opowiesz... o czym tam chcesz. Albo i o niczym, jak nie chcesz. Możemy się nie odzywać, tylko po prostu siedzieć i oglądać twoje talent show. Okej? - Plan wydał mu się niegłupi, przynajmniej na ten wieczór. A co Felix zamierzał robić dalej... To także było dobre pytanie.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Lis 28 2017, 14:36

Właśnie - co planował? Co chciał teraz z tym wszystkim zrobić? Tak naprawde w tym momencie nie chciał ani też nie mógł podejmować decyzji. Wciąż był pijany, do tego zmęczony i głodny. Jedyne czego pragnął w tej chwili to święty spokój. Oczywiście nie znaczyło to, że nie życzył sobie towarzystwa Elii czy Charlesa.

Podciągnął nogi aż w końcu położył się na kanapie. Odetchnął ciężko.

- Teraz to... teraz to musze pocierpieć - odprarł, czując zbliżającego się kasa.

- Pomyśle jutro. Z trzeźwą głową.

Nikt nie mógł od niego wymagać by teraz w rym momencie zmieniał swoje życie. Być może ten cały wypad i akt pijaństwa po to był - żeby uniknąć podejmowania decyzji?

- Ale jeśli miałbym nad czymś teraz myśleć -dodał po chwili sennym głosem - chciałbym się dowiedzieć czegoś o swoim bilogicznym ojcu.

Serce go zabolało bo wiedział,że będzie to grzebanie w gównie. Ale nie był w stanie tego uniknąć. Nie teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Lis 28 2017, 15:46

Po raz kolejny nieznacznie podniosło jej się ciśnienie. Owszem, był pijany i dalej nie mogła uwierzyć, że w takim stanie wsiadł do auta. Wychodziło na to, że trzeba by mu zabrać kluczyki i oddawać tylko pod warunkiem, że dmuchnie w alkomat.
- Skoro takie jest twoje życzenie, to ci pewnie pomożemy - stwierdziła, opierając na chwilę głowę o jego ramię. Dopiero potem się wyprostowała i spojrzała na Charlesa.
- Dobrze prawisz - zgodziła się skwapliwie.
W związku z powyższym, resztę dnia spędzili na bezwstydnym obżeraniu się, oglądaniu telewizji i uporczywym odciąganiu uwagi Felixa od tego, jak się wszystko pokomplikowało.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   

Powrót do góry Go down

Dom Novaków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnice mieszkalne-