Share|

Dom Novaków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Dom Novaków   Sro Wrz 27 2017, 20:55





Dom Novaków

Dosyć duży, jednorodzinny do z piętrem. Szeroki ganek, w stylu południowym. Duży ogród za domem, lecz nie ogrodzony.
Na parterze znajduje się salon z otwartą kuchnią, sypialnia zajmowana przez seniorkę rodziny, babcię Eugenię. Obok gabinet, który został także przerobiony na pokój mieszkalny, do niedawna sypiał w nim ojciec Felixa. Na piętrze zaś, prócz łazienki i toalety, znaleźć można sypialnie młodszego Novaka oraz pokój gościnny. 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Wrz 27 2017, 22:25

/z domu Pankhurstów

Po mało eleganckim (a może właśnie bardzo eleganckim?) wyjściu z domu Pankhustów, Charles popędził do domu. Narzucił na siebie dosłownie cokolwiek, to jest dresowe spodnie i byle koszulka. Szaleńczym sprintem zjawił się u Novaka już kilkanaście minut po odebraniu wiadomości. Cicho zapukał do drzwi mając nadzieję, że to tu chłopak przeżywa żałobę, a nie uchlewa się nad Derpskim, albo nie daj Boże znajduje ukojenie w pracy na stacji.
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Wrz 27 2017, 22:41

Felix otworzył po kilku chwilach. Tak właściwie to wyglądał calkiem normalnie. Ubrany jak to on - w kolorowy sweter, jakieś krótkie gacie i skarpety w tęcze. Tak jakby za chwile mial wychodzić do pracy. Wszystko by zdawalo się być normalne, gdyby nie te zapuchniete, czerwone oczy.
Ale teraz nie plakał.
Milczał. Tak bez słowa wpuścił przyjaciela do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Wrz 28 2017, 10:59

Kolorowy sweter tak kontrastował ze smutnym Felixowym spojrzeniem, że rozdzierał serce mocniej, niż prosty, żałobny strój. Jeszcze dobrze Bucket nie oswoił się z euforią po spotkaniu z Rosą, a już przyszło mu przypomnieć sobie, że świat wcale nie jest taki piękny, jaki wydawał się być nie tak jeszcze dawno.
Jeszcze przesiąknięty różanym zapachem Pankhurstówny, objął przyjaciela bez słowa. Rzadko to robił, ostatnio przytulił go w taki sposób, kiedy obaj mieli zaledwie po kilkanaście lat, nie pamiętał już z jakiego to dramatycznego powodu.
- Co się stało? - Zapytał wreszcie cicho, nie uwalniając go z uścisku. Jeśli chce płakać, może sobie na to pozwolić. Jak długo tylko będzie potrzebował.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Wrz 28 2017, 11:45

Pozwolił na przytulenie, ale sam Feliks długo się ociągał z odwzajemnieniem uścisku. Fizycznie nie miał siły. Wpatrywał się w punkt ponad ramieniem przyjaciela i słuchał swojego własnego bicia serca, które kołatało mu coraz to szybciej. 
- Zadzwonili z sanatorium - powiedział cicho, starając się znowu nie płakać.
Chciał dopowiedzieć coś więcej, ale nie mógł. Miał wrażenie, ze zaraz się rozsypie na małe kawałeczki. Westchnął ciężko i w końcu objął Charlesa. Długo tak stali w milczeniu, nim Felix wydusił z siebie kolejne słowa.
- Jakiś...zawał. Nie wiem. A już miał datę kolejnego zabiegu - wyszeptał.
Nie umiał już trzymać nerwów na wodzy. Znowu się rozpłakał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Wrz 28 2017, 11:59

Charles nie płakał już od lat. Babcia go uodporniła. Najbliżej tego stanu był przy pożegnaniu z Rosą, przed samym wyjazdem. Dziś także nie czuł się na siłach, by pocieszać. Nigdy nie potrafił.
- Chcesz tam pojechać? Czy mam sam to zrobić, żebyśmy mogli... - przetransportować ciało. Nie przeszło mu to przez gardło. Mieli tyle do zrobienia, a Felix mógł nie czuć się na siłach, by wszystko załatwić. Miał do tego pełne prawo.
- Kurwa mać - szepnął, głaszcząc chłopaka po czuprynie. Zabrakło mu słów, zacisnął zęby na krótką chwilę, pociągnął nosem - jak się czuje twoja babcia? - Wciąż go nie puszczając, poprowadził Felixa w głąb budynku, do salonu kiedy tylko poczuł, że przyjacielem wstrząsa płacz. Wcześniej popchnął nogą drzwi wejściowe.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Wrz 28 2017, 12:44

Weszli w głąb salonu. W końcu Felix usiadł na kanapie, spuszczając głowę i chowając ją w dłoniach. usiłował się uspokoić.
- Tak.. znaczy, możemy pojechać razem - odparł, ciągnąc nosem - a babcia... babcia poszła do kościoła... o pogrzebie porozmawiać. Nie wiem, jej przyjaciółki z nią poszły, wiec chyba dadzą radę. Ja... ja muszę jechać do tego sanatorium. 
Miał totalny mętlik w głowie. Uniósł wzrok na przyjaciela i spojrzał na niego swoimi wielkim, zapłakanymi oczami.
- Charles, ja go chyba zabiłem. To przeze mnie umarł. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Wrz 28 2017, 15:52

Usiadł na fotelu obok. Spoglądał ukradkiem na Felixa walcząc z tym, by nie dołączyć do niego ze swoją rozpaczą. Nie zdałoby się to Felixowi na nic.
- Dobrze, pojedziemy - będzie musiał powiadomić Artema, Rosę... Omacał kieszenie.
- Jasny chuj, zgubiłem telefon - mruknął, podnosząc łeb. Z początku nie zrozumiał, co Novak do niego powiedział.
- Co ty gadasz, nie zabiłeś go! To nie twoja wina, jesteś w szoku - podniósł się z fotela, by przyklęknąć przed nim, spróbować spojrzeć mu w oczy - nie wygaduj bzdur.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Wrz 28 2017, 15:57

- Charles, gdybym mu o tym wszystkim nie powiedział, nie zdenerwowałby się... - wymamrotał, patrząc na przyjaciela.
- On dzwonił do mnie wczoraj wieczorem. Rozmawiałem z nim. Powiedziałem mu wszystko i się pokłóciliśmy - mówił na jednym wdechu, będąc nieco nieobecny wzrokiem.
- Bo ona mnie znalazła, wiesz? Moja matka. I ona się ze mną skontaktowała. I ja to wszystko tacie powiedziałem. I on się wkurzył. Charles, ja mogłem mu nic nie mówić, to wtedy by się nic nie stało! 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Czw Wrz 28 2017, 17:58

Wstrzymał oddech na kilkanaście sekund odnosząc wrażenie, że minęły ze dwie minuty w głuchej ciszy. Rozdrażniony zakręcił się po raz kolejny w poszukiwaniu fajek. Tych także zapomniał.
A przecież dobrze wiedział, po co tutaj przybiegł.
- Feli... - zaczął - masz prawo poznać swoją matkę, jaka by nie była, masz prawo tego chcieć. David też by to zrozumiał. To nie twoja wina. Był w sanatorium, miał tam najlepszą opiekę. Na pewne rzeczy po prostu nie masz wpływu. - Starał się tłumaczyć powoli, spokojnie. Emocje jednak stopniowo brały górę, już zaczynały drżeć mu ręce. Ostatnio palił jeszcze przed wizytą u Rosy. Niewiele mu brakowało, by dołączyć do Felixa i także się poryczeć.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Wrz 30 2017, 18:10

Coś w Felixie pękało, a chłopak nie miał już siły się powstrzymywać.
- Boże, ale mogłem mu to powiedzieć jak wróci, tak? Albo nic nie mówić! Nic! Jak się teraz babcia dowie, ze z nim o tym rozmawiałem, to.. o boże, ona jak się dowie to może też trafi do szpitala, Jezu. Charles! Ja nie mogę na to pozwolić! 
Znowu schował twarz w dłoniach. Zaszlochał głośno, ale teraz prócz żałości w jego głosie słychać było też gniew.
- I znowu będę sam. Przybłęda... znajda! 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Wrz 30 2017, 20:20

Miał ochotę nim potrząsnąć, ale to tak z całej siły. Głupi Felix wygadywał głupoty, których Charles musiał cierpliwie wysłuchać. A gówno, nie wysłuchał ich cierpliwie.
- I co dalej? Gdybym teraz dostał, nie wiem, jakiegoś napadu to uznałbyś że nie powinieneś nikomu mówić o śmierci ojca, bo ktoś może na to źle zareagować?! A może w ogóle że powinieneś przestać mówić? Przestań pieprzyć, o winie, nie doszłoby do tego, gdyby David kiedykolwiek wspomniał słowem o tym, kim jest twoja matka, nie doszłoby do tego gdyby cię nie zostawiła, możemy tak w nieskończoność! I jaki w tym sens, co? - Mówiąc to, zdążył w międzyczasie wstać i zrobić jedną rundkę po salonie. Nie miał zamiaru pozwolić Felixowi, by myślał, że cokolwiek w tej sytuacji było jego winą, że na cokolwiek miał wpływ.
- I jeszcze raz usłyszę że mówisz o sobie przybłęda, albo znajdą, zrobię ci areszt domowy z najostrzejszym metalem, jaki uda mi się znaleźć, miej tego świadomość - Charles sam był sierotą i nie widział absolutnie nic zdrowego w takiej formie poczucia winy za śmierć ojca. Sam już to przerabiał. - Jesteś gotów tam jechać, czy mam to zrobić sam?

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 03 2017, 11:14

Siedział na tej kanapie, jak na skazaniu. Z ciężko głową, trzęsącymi się dłońmi i potem na plecach. Chciało mu się płakać, ha! Robił to od dłuższego czasu, aż zaczął się po prostu dławić tymi łzami. 
Chwilę zajęło min się uspokoił na tyle, by móc odpowiedzieć przyjacielowi. Felix uniósł wzrok, spojrzał na Charlesa i odpowiedział, zahcrypniętym już głosem:
- Jestem...gotowy.
Jakby nie pojechał, to nie wybaczyłby sobie tego do końca życia. Niezależnie od faktu jak się teraz czuł i na co miał siłę. Musiał pojechać po ciało ojca. Nikt nie powinien za niego tego robić.
- Dzięki...
W sumie... to tak naprawdę nie był sam. Nigdy nie był. Miał jeszcze rodzinę i przyjaciół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 03 2017, 21:42

Próbował jak najmniej zdradzać się z emocjami, choć nie było mu wcale łatwo. Chłopak niewinny, jak nieobsrana łąka tracił ojca i zyskiwał maleńką traumę. Trudno było tak stać i się przyglądać. Charles miał masę problemów z wyrażaniem siebie, w takich sytuacjach, jak ta, zdawał się na chwilę o tym zapominać. Ku własnej rozpaczy, bo Felix potrzebował w tej chwili trzeźwej głowy. Nawet, jeśli rozczochranej i jeszcze nie do końca trzeźwo myślącej po miłej nocy.
- Nie dziękuj, ogarnij się - przystanął przed drżącym chłopakiem i poklepał go w ramię. Na pewno przydałoby mu się choć opłukanie twarzy zimną wodą... dla zachowania twarzy. Na pewno czułby się niekomfortowo taki zapuchnięty od płaczu. Zabawne, że właśnie takimi pierdołami w tej chwili przejmował się Bucket. Mimowolnie uciekał myślami do rzeczy nieistotnych.
- Nie spiesz się, ja zaczekam. Zadzwonię do twojej babci, że jedziemy. Kurwa, zadzwonię... Telefon zgubiłem - dodał ciszej, przypominając sobie o tym po raz wtóry. W tym stanie umysłu kompletnie zapomniał o fakcie, że wszystko, co miał dziś rano przy sobie leży bezpieczne, w rękach Rosy. - Zadzwonię z domowego, powinna wiedzieć, co się z tobą dzieje.
Przyjrzał się Felixowi raz jeszcze. Bo i owszem, chłopak nie był na świecie sam. Łatwo jednak było o tym fakcie zapomnieć, kiedy stawało się przed obliczem tragedii.

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Paź 09 2017, 12:42

Wreszcie zebrał się w sobie. Wstał, podał przyjacielowi swój własny telefon. Sam poszedł do łazienki, ochlapać wodą zarumienione i gorące policzki. Chwilę mu zeszło, by się uspokoić. Stał nad umywalką, wpatrując się w wirującą wodę, znikającą w odpływie. Przekłnął ślinę, usiłując się znowu nie rozpłakac. 
Musisz być silny, Novak - mówił do siebie półszeptem. 
Gdy w końcu wszedł ponownie do salonu, wyglądał na spokojniejszego. Szedł już wyprostowany, usta miał zaciśnięte, chociaż oczy wciąż czerwone od łez. Nie łkał już jednak. 
- Jedziemy - oświadczył, kierując się do holu, gdzie na wieszakach wisiały kurtki i płaszcze. okrył się jednym z nich, bo miał wrażenie, że trzęsie się z zimna - a przecież jest środek lata! 
- Charles... ale co potem? - zapytał, zwracając się do przyjaciela, będąc już u drzwi.
- Mam Elii powiedzieć? 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 10 2017, 00:56

Po szybkim telefonie do babci Felixa, Charles był właściwie gotów do drogi. Przynajmniej teoretycznie, bo czekał go jeszcze krótki przystanek w domu. Sam musiał się ubrać jak człowiek i przynajmniej uczesać. Bez ojca nigdy nie było łatwiej, ale mogło być znośnie jeśli miało się kogoś, do kogo można było przyjść i się pożalić. Tyle mógł mu zaoferować, ojca zastąpić mu nie potrafił.
- Co potem? Chyba powinieneś jej powiedzieć. Bo już pomijając charakter waszej znajomości, jaki by on nie był, to się może dziewczyna trochę zmartwić jak nagle zaczniesz ją olewać - wzruszył ramionami, rzucając okiem jeszcze raz na przestronny salon, czy Feli nie zostawił włączonego żelazka, czy czegoś w tym rodzaju. Upewnił się też, że drzwi są zamknięte, że jego babcia będzie mogła po powrocie z kościoła dostać się do domu i że wszystkie dokumenty na pewno leżą w schowku.
Przez całą drogę nie poruszał żadnego tematu, który mógłby stać się wodą na młyn dla Novaka. W tamtą stronę, jak i z powrotem ograniczał się do półsłówek i dialogów bez żadnej głębszej treści. Sam na chwilę utonął we własnych myślach. Rozgadywanie się o tym, jak to zawsze Felix może na niego liczyć wydało mu się tak oczywiste, że aż bez sensu. Skupił się na załatwieniu kwestii formalnych, by zmarłego wujka Davida oddać ziemi, na której się urodził. To znaczy w Rode. Do wieczora wszystko już było załatwione, a Felix odstawiony do domu. Po upewnieniu się, że ani chłopakowi, ani jego babci niczego nie trzeba, Bucket udał się na zasłużony odpoczynek. To znaczy do warsztatu, gdzie na koniec dnia utonął w pracy po same uszy.

/zt

_________________
Będę, jak wrócę
[mru]
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 14 2017, 11:10

//

Elia się wyjątkowo szybko spakowała, dlatego też Felix nie musiał czekać na nią długo pod hotelem. Wrzucił bagaże do auta i równie sprawnie ruszył w drugą część trasy. Tym razem w stronę swojego domu. 
Wyjątkowo pustego, nawet jeśli w salonie siedziała babcia Eugenia. Staruszka byłą zdecydowanie zgaszona, przygnębiona, pochylona nad jakimiś dokumentami. Gdy drzwi od domu się otworzyły, niechętnie podniosła głowę, by spojrzeć na swojego wnuka, a potem wchodzącą za nim, Elię.
- Hej babciu... - młody Novak wszedł pewniej do pokoju, podszedł do kanapy i całował kobietę w policzek - To Elia - zwrócił głowę w stronę Martinez - pamiętasz, opowiadałem? No, to... chce u nas pokój wynajmować.
Szczupła, acz nieco przygarbiona kobieta uśmiechnęła się szeroko. Na chwilę jakby się rozchmurzyła; stała, poprawiając kołnierzyk swojej czarnej bluzki. Właściwie teraz Elia mogła zauważyć, że ta modowa ekstrawagancja Felixa chyba wyszła od jego babci. Bo mimo, że ubrania miała teraz w odcieniach czerni, to kroje i fasony były zdecydowanie nie pasujące do emerytki.
- No i jeszcze jest... Franek - dodał nieśmiało chłopak, prezentując szczeniaka, który zeskoczył z rąk Elii. Puchowa kulak zaczęła obwąchiwać każdy kąt pokoju.
- Aaaa... Feli, Feli, nie rozpędzasz się? Pies? Tak przed ślubem? - babcia zaśmiała się cicho, puszczając oczko do Elii.
- Nie nie, żartuje, idź dziecko, zrób nam herbaty... w ty, Elia, siadaj, siadaj tu przy mnie! I dajcie tego słodziaka mi na kolana, co? Muszę go obejrzeć, mojego psiego prawnuka! A, i Feli?
- Tak, babciu?
- Uczesałbyś się w końcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 14 2017, 12:12

Elia chyba trochę się stresowała tą zmianą miejsca zamieszkania. W drodze do domu Felixa, wysłała jeszcze smsa do Riosa z informacją, że wymeldowała się z hotelu. Ta nagła zmiana sprawiała, że nie bardzo wiedziała jak ma się zachowywać a na myśl, że ma w końcu spotkać babcię Felixa zżerały ją nerwy, co było przecież strasznie irracjonalne. Czasem miała wrażenie że to, że wychowała się bez rodziny uczyniło z niej osobę o upośledzonych umiejętnościach prowadzenia konwersacji, ale to znów tylko wymysł jej wybujałej wyobraźni.
Kiedy weszli do środka, tak mocno ściskała Franka, że aż biedny postanowił się uwolnić. Pochyliła się trochę, żeby nie zeskakiwał z tak wysoka i przywołała na twarz miły uśmiech.
- Dzień dobry - przywitała się, odnotowując, że najwyraźniej faktycznie specyficzny gust odzieżowy odziedziczył po babci.
Roześmiała się na komentarz o psach przed ślubem odnotowując w pamięci, żeby potem wytknąć Felixowi, że przyjechała tu bez niczego, a po niecałym miesiącu miała dom, przyszłego męża i psie dziecko.
Podała Franka babci Felixa i sama usiadła nieopodal, gdy zrobiła to kobieta.
- Sprawa z wynajmem pokoju jest aktualna, tak? Bo wpadliśmy tu tak bez uprzedzenia, na wariackich papierach - zagaiła, wciąż czując się nieswojo, że właściwie babcia Felixa nic o tym wszystkim nie wiedziała. Roześmiała się pod nosem na uwagę o tym, że chłopak ma się uczesać i zagryzła wargi, żeby się z tym nie zdradzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 14 2017, 13:30

- Oczywiście, że aktualna - odpowiedziała Eugenia, gdy już na chwilę przeniosła wzrok ze szczeniaka na Elę. Franciszek niezgrabnie wiercił się na kolanach babci, mając ochotę wyruszyć na dalsze odkrywanie salonu. 
- Tyle, że to chyba i tak już sprawa Felixa - dodała kobieta, spoglądając w stronę kuchni, gdzie chłopak szykował herbatę. Potem wzrokiem wrócił na stolik, na którym rozłożone były jakieś dokumenty.
- Postanowiłam oddać dom Felixowi, coby nie było problemów przy spadku. lepiej to za życia zrobić...
- No co babcia! - wtrącił się chłopak wracając do salonu. Odstawił imbryk z naparem tuż obok wspomnianych papierów. Chwycił je w ręce i zaczął nerwowo przeglądać.
- Chyba babcia żartuje! Jak to, mój dom? Czemu ja?
- I tak po mojej śmierci byś go dostał!
- No ale babcia nie umiera!
Felix się skrzywił i spojrzał na Elie, jakby ona miała mu w czymś pomóc. Tyle, ze dziewczyna niewiele mogła.
- Spokojnie, Feliś, tak bezie łatwiej! Jak coś to wszystko w twoich rękach będzie i z narzeczoną ci łatwiej będzie!
- Babciu, jaką narzeczoną?! Nie mam narzeczonej!
- No wiem właśnie, to może trochę kasy ci pomoże ją znaleźć! Nie masz aparycji Karola no to... wybacz, dziecko, trzeba sobie radzić inaczej! 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 14 2017, 14:01

Elia już miała coś odpowiedzieć, gdy babcia wyznała, że postanowiła przepisać dom na Felixa. Wtedy też błyskawicznie zwróciła głowę w stronę kuchni, by zobaczyć, jak ten na to zareaguje, bo coś jej podpowiadało, że niezbyt mu się to spodoba. Chciała otworzyć usta, żeby coś odpowiedzieć, ale po chwili uznała, że lepiej będzie po prostu dyplomatycznie milczeć. Ostatecznie była chyba świadkiem rodzinnej wymiany zdań i najchętniej wtopiłaby się w kanapę, gdyby istniała taka możliwość. Zamiast tego spróbowała poudawać przez chwilę, że nie istnieje i liczyła, że nikt jej o nic nie zapyta. Podchwyciła spojrzenie Felixa, jakby chciała mu nim telepatycznie przekazać, że ma przerąbane, ale nie liczyła na to, że zrozumie. Dopiero kiedy padła kwestia narzeczonej, zupełnie nagle zaczęła się zastanawiać, czy jeśli postanowi wyskoczyć przez okno, to ktoś ją powstrzyma?
- Ależ Pani Novak, jestem przekonana, że Felix sobie świetnie poradzi ze znalezieniem narzeczonej i bez pieniędzy. W końcu co to za narzeczona, która się pojawi tylko w związku z dodatkowym dochodem? - Palnęła, zanim właściwie zdążyła się ugryźć w język, łamiąc tym samym zasadę, żeby się nie mieszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sob Paź 14 2017, 14:32

Cisza. Taka dosyć niezręczna. Babcia Felixa wpatrywała się w Elię, a Felix w babcię. Pewnie chłopak, tak samo jak Martinez chciał wyskoczyć teraz przez okno.
- Masz rację moje dziecko! - odparła w końcu kobieta, głaszcząc Franciszka po puszystej główce - Chociaż Feli, czasami się zastanawiam, czy nie lepiej by było jakbyś wolał chłopców, bo wtedy to bym od razu ci już ślub szykowała z Karolem!..
- Boże drogi babciu, chcesz cukru do tej herbaty? Proszę!
Rozlał napój do kubków i jedne z nich wcisnął w ręce Eugenii, tym samym odbierając staruszce szczeniaka. Usiadł między Elią i babcią, jakby tym chciał uchronić dziewczynę od dalszej dyskusji na temat swatania kogokolwiek.
- To jak to jest mój dom, to ja ogłaszam pierwszą zasadę! Nie rozmawiamy o takich rzeczach. Wychowujemy Franciszka bez ślubu, razem z Elią i Karolem. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Paź 16 2017, 15:17

Elia powstrzymała gwałtowne parsknięcie śmiechu, które cisnęło jej się na usta, zamiast tego odwróciła głowę i z całej siły wbiła pociągnięte czerwonym lakierem paznokcie lewej dłoni, w swoją prawą rękę. Skoro już nawet babcia Felixa dostrzegała jego i Charlesa niezwykłą zażyłość, coś ewidentnie musiało być na rzeczy.
Właściwie chyba z ulgą powitała to, że Felix do nich wrócił i własną piersią obronił ją przed gradobiciem ewentualnych niewygodnych pytań. Babcia Felixa wydawała się przemiłą staruszką, z pewnością dużo bardziej przystępną niż osławione członkinie kółka przykościelnej adoracji Każdego-Tylko-Nie-Jezusa. Mimo to z właściwym dla ludzi w podeszłym wieku, nadto szczerym podejściem do życia, stanowiła źródło lęków Elii.
- Świetny pomysł - poparła. - Nie pozostaje nic innego jak się dostosować - dodała, wzruszając ramionami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Paź 16 2017, 16:19

Babcia tylko westchnęła i pokręciła głową. Oczywiście, wróci do tego tematu! Przecież nie odpuści! Jednak miała też serce i nie zamierzała już dłużej wpędzać Felixa w zakłopotanie. Dlatego też zajęła się popijaniem herbaty i gaworzeniem do szczeniaka, jakby to było ludzkie niemowlę a nie pies.
- Elia, to może ja ci pokój pokażę? - zaproponował nieśmiało Felix, wstając z kanapy. 
- Babcia się zajmie Franciszkiem a ja... no... - pospiesznie podszedł do holu, gdzie zostawiona była walizka dziewczyny. Chwycił ją w prawą dłoń i ze spuszczoną głową, cąły rumiany, zaczął iść w stronę schodów prowadzących na piętro.
- Idźcie, idźcie dzieci - wtórowała mu babcia - zawołam was potem na obiad! 
Piętro domu było już doskonale znane Elii. Wiedziała już gdzie znajduje się sypialnia Felixa; tuż obok zaś był pokój gościnny, który miała zajmować teraz Martinez. Novak uchylił jego drzwi, a oczom dziewczyny ukazała się skromna przestrzeń, z szerokim łóżkiem i białym biurkiem ustawionym pod wysokim oknem. Komoda na przeciwległej ścianie może nie byłą za duża, ale spokojnie mogła pomieścić ubrania jednego lokatora.
- Możesz sobie urządzić jak chcesz - rzucił Felix, kładąc walizkę na materacu.
- Ja... ja ci przyniosę pościel i inne takie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Paź 16 2017, 18:08

Elia z wdzięcznością przystała na tę propozycję, jakby ciesząc się, że ten dość dziwaczny i zapewne nieco dla Felixa krępujący temat został zakończony, przynajmniej na razie. Wstała z kanapy, uśmiechając się ciepło do babci chłopaka zajmującej się psiakiem, po czym niezwłocznie podążyła za Felixem wpierw do holu, po walizkę, a potem na górę.
Rozejrzała się z zainteresowaniem po pomieszczeniu. Skromnie, ale dla potrzeb Elii idealnie.
- Super. Jeszcze raz dzięki Felix. Postaram się nie siedzieć ci na głowie zbyt długo, jak tylko uda mi się jakoś normalnie zarobić, to pewnie rozejrzę się za czymś własnym - powiedziała, wiodąc ręką po krawędzi łóżka. Zerknęła przez okno, chcąc sprawdzić, jaki ma widok.
- Spokojnie, właściwie jeszcze nie idziemy przecież chyba spać - roześmiała się, odwracając od okna i spoglądając na chłopaka. - Pomóc ci w czymś? - Zapytała nagle, nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić.
- Twoja babcia jest kochana. Specyficzna, ale kochana - dorzuciła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Paź 16 2017, 19:05

Za oknem widok podobny do tego, który miał Felix; dodatkowo, Elia mogła spojrzeć w jedno z okien w sypialni chłopaka; teraz zasunięte roletą.
- Ej, siedź ile chcesz, dobra? Nikt cię nie wygania. zresztą, żeby się dorobić tutaj własnego domu to trzeba nieźle się napracować. Nawet sam wynajem nie jest tani, a co dopiero kupno!
Pogładził się po karku i rozejrzał po pustym pokoju, z jasnymi ścianami. Pomóc? Felix raczej czuł, ze to on powinien to jej zaproponować.
- Nie no, to raczej ty powinnaś teraz sama jakoś tak się skupić na sobie, wypakować, rozgościć, ja sobie poradzę! - dodał nerwowo, siadając obok Elii. Na wspomnienie o babci, uśmiechnął się szeroko.
- Tak, jest kochana. I specyficzna. Ale kochana - powtórzył za Elią - Pewnie gdyby nie ona to... skończyłbym... bardzo źle. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Pon Paź 16 2017, 19:51

Pokiwała głową. Bardzo doceniała to, co mówił Felix, ale pewnie prędzej czy później i tak zrobi po swojemu. Na razie jednak nawet nie było o czym mówić, bo wszystko było na tyle pogmatwane, że nie było powodu by już teraz się nad tym rozwodzić.
- Wypakować? - Zapytała z rozbawieniem. - Spokojnie. Ta zatrważająca część mojego dobytku, którą zabrałam ze sobą, może poczekać. Poza tym wypakowanie jej zajmie w porywach do pięciu minut - machnęła ręką, po czym zmarszczywszy brwi odpisała na smsa i schowała komórkę do kieszeni jeansów.
- Troszczy się o siebie. Nawet jeżeli objawia to w bardzo specyficzny sposób - parsknęła śmiechem na wspomnienie o jej życzeniu o organizacji ślubu dla Karola i Felixa. - Poza tym ma wyraźną słabość do Charlesa, nie uważasz? - Wyszczerzyła zęby w uśmiechu. Założyła nogę na nogę i jeszcze raz powiodła wzrokiem po pomieszczeniu.
- Dziwnie mi się będzie przyzwyczaić, że to już nie hotel - westchnęła, ale bynajmniej nie z zawodem, a raczej ulgą. Mieszkanie w hotelach na dłuższą metę było męczące, tym bardziej, jeśli nie miało się własnej łazienki w pokoju. Wieczna gra o prysznic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 11:42

- A kto nie ma słabości do Charlesa? - zaśmiał się.
- Jest atrakcyjny i miły. Pracowity. No to normalne, że ludzie lgną do niego. Trochę mu tego zazdroszczę. Wiesz. Że się wbija w te standardy. Ze mną to ciężko było, raczej żadna się dziewczyna za mną nie obejrzała w szkole.
Pogładził się po włosach. Hm, może powinien coś z nimi zrobić? Ściąć? Przefarbować?
Ach, znowu odbiegł gdzieś myślami, jakby to był jego mechanizm obronny przez zakłopotaniem. Bo gdy znowu wrócił do Elii, na jego policzkach rozkwitły rumieńce.
- No jak będziesz chciała, to ja mogę się za boja hotelowego przebrać. Albo... czekaj.
Wstał i pospiesznie wyszedł z pokoju, rzucając jeszcze przez ramię "poczekaj tu!". Zresztą. gdzie dziewczyna miałaby iść? 
Minęło trochę czasu. Może nawet Elia zaczęła się zastanawiać gdzie młody Novak zniknął. Wreszcie cisza została przerwana trzaskiem drzwi z pokoju obok i odgłosem obcasów uderzających o podłogę. W końcu w progu sypialni Elii ukazała się hotelowa pokojówka, w uniformie, fartuszku i białym czepku.
- Room service - zaśpiewał Felix. 
No tak. Przecież zgłaszał się do RuPaul Drag Race już kilka razy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 12:54

Jako że Elia znała Karola tylko w wersji zarzyganej i bez spodni, postanowiła przemilczeć temat, zagryzając wargi i starając się usilnie nie roześmiać.
- Nie przesadzaj, jakiejś na pewno wpadłeś w oko, tylko się pewnie nawet nie przyznała - wzruszyła ramionami, po czym usiadła na łóżku i założyła nogę na nogę. Pokiwała głową, gdy Felix zniknął w głębi domu, a sama dała sobie chwilę na refleksję na temat lakoniczności wiadomości Riosa. Nie miała jednak czasu się nad tym długo zastanawiać, gdy do pomieszczenia wmaszerował Felix. Zasłoniła usta dłońmi i wbiła w niego wzrok, nie bardzo wiedząc, co właściwie się właśnie stało. Starając się zachować względną powagę, taksowała go przez chwilę wzrokiem, chcąc sobie dać chwilę na wymyślenie sensownej odpowiedzi. No tego w Argentynie nie grali, stąd i niejaki szok.
- Jako że w zatrważającej większości przypadków to raczej mnie proszono by o wbicie się w takie wdzianko, doceniam, że postanowiłeś wziąć to na siebie - wykrztusiła w końcu, już nie walcząc z rozbawieniem. - Pójdziesz tak zbierać cukierki na Halloween? Może być ci niewygodnie na obcasach - Dopytała żartobliwie, krzyżując ręce na biuście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 13:06

Chłopak wyprostował się dumnie, poprawiając czepek. Mimo względnej odwagi, wciąż się rumienił, walcząc z zakłopotaniem. Ale, hej, pokazał się Elii w takim wdzianku, to czego się ma już wstydzić. 
Chwycił za rąbek spódnicy i dygnął z wdzięcznością. 
- Ojeju, dziękuję pani! - zaświergotał, trzepocząc rzęsami. Makijaż odpuścił, ale i tak jego buźka była wystarczająco dziewczęca by pasować do całej reszty.
- Niewygodnie? Nie... co ty. Ja w tym tańczyć umiem - wyznał, oglądając sam siebie. Podszedł do wysokiego lustra, które wisiało obok komody. Poprawił kołnierzyk. 
- W sumie to tak trochę ci się do czegoś muszę  przyznać - powiedział, patrząc na odbicie Elii, siedzącej za nią.
- Pamiętasz, jak ci mówiłem, że ja to zawsze chciałem aktorem być? No to tak trochę jestem. Zdarza mi się wystąpić tak. Nie w Rode, bo broń boże babka Wiadro się dowie! No ale... mam zdecydowanie więcej niż ten jedne strój. 
W końcu obrócił się do dziewcyzny. Zrobił dosyć wystraszoną minę.
- Proszę, nie miej mnie za dziwaka czy zboczeńca. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 15:50

Parsknęła śmiechem, bardziej jednak wtórując Felixowi, niżby miała się z niego nabijać. Z wygodnego materaca łóżka przyglądała się odbiciu Felixa w lustrze, które nagle pobladło chyba bardziej, niż zwykle.
- To chyba zależy gdzie występujesz - stwierdziła, ale bez trudu można było wyczuć, że to żart. - Bo jeśli w klubie ze striptizem dla gejów, to byłby to jakiś problem - roześmiała się.
- Ależ skąd, doceniam szczerość - machnęła ręką. - W końcu jeśli lubisz to robić, to cóż, nie mnie to oceniać - wzruszyła ramionami, op czym położyła się na łóżku i przeciągnęła. Coś w kościach jej chrupnęło. Po chwili uniosła się na łokciach, jakby o czymś sobie przypomniała.
- Poza tym hej, będziemy sobie mogli pożyczać buty - dorzuciła z rozbawieniem. Być może pasja Felixa nie do końca była dla niej zrozumiała, ale przecież każdy mógł robić to, co mu się żywnie podoba. Cudze widzimisię nigdy nie powinno dyktować nikomu, co wolno, a czego nie.
- Co jest z tą babką Wiadro? Wszyscy w kółko o niej mówią - zmarszczyła brwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 16:34

/początek początków.

Vincent Edams westchnął ciężko. Marzył jedynie o tym, by się wykąpać, przebrać w coś, co nie śmierdzi i zjeść coś bardziej pożywnego niż samolotowe krakersy i zupka chińska. Jednakże, jak na złość, od samego początku szło jak po grudzie. Wpierw musiał złapać stopa, co okazało się piekielnie trudne, kiedy nie ma się biustu rozmiaru C i wymiarów Pameli Anderson. Jakoś się udało, ale dalej miał pod górkę. Jako, że nie miał grosza przy du...szy, ani własnego domu, do którego mógłby wrócić, udał się w kierunku domu Charlesa Bucketa. Nie zastał go jednak na obejściu, więc pomyślał, że być może siedzi w warsztacie. Tu znowu skucha, bo go tam nie było. Kolejnym więc punktem był dom Felixa Novaka, bo jak tam go nie ma, to gdzie niby może być?
Nie, żeby nie widzieli się z 6 lat, ale hej! Czasem pisał ! Czasem...W zasadzie to ostatnio wcale.
Zapukał do drzwi, mając nadzieję, że i tym razem nie pocałuje klamki.
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 16:56

Trochę mu ulżyło. Usiadł obok Elii, już nieco rozluźniony, chociaż wciąż rumiany. Ściągnął czepek ze swojej głowy i nałożył go na włosy Martinez. 
- Dzięki. Wiesz, w sumie zależało mi na tym, żebyś wiedziała. I fakt, jak będziesz chciała pożyczyć szpilki, to wiesz u kogo.
Poprawił swoją czarną grzywkę, która opadała mu na oczy. Na kolejne wspomnienie o babci wiadro westchnął ciężko.
- Babia Charlesa... jest dosyć specyficzną osobą - wyjaśnił - dewotka hipokrytka. Niby do kościoła biega, a nie ma w niej nic z chrześcijańskiej dobroci. Tu robi do ciebie miłe minki, a potem obgada za plecami. Lepiej z nią nie wojować. Właściwie, to przez jej gadanie odechciało mi się do kościoła chadzać. Hej, dzięki babciu Bucket, o jednego wiernego mniej!
Pokręcił z zrezygnowanie głową.
- Biedny Charles. Jak to się mówi, rodziny się nie wybiera.
Felix miał to szczęście, że jego babcia byłą osobą bardzo tolerancyjną. Do tego stopnia, ze sama mu ten fartuszek uszyła. Nawet Novak chciał o tym wspomnieć, gdy nagle usłyszał dźwięk dzwonka. A także głos babci, któa oznajmiła, że ma zbyt zajęte ręce, by otworzyć.
- ... - Felix spojrzłą po sobie. Aha. No dobra.
- Słuchaj, jak nie wrócę żywy, to znaczy, ze mnie właśnie ktoś pokroju Wiadra zabił wzrokiem za ten strój.
Niepewnie wstał, poprawił rąbek spódnicy i zszedł na dół. Spojrzłą przez judasza, po czym gdy ujrzał Vincenta, nie tyle mu ulżyło co... był zaskoczony.
- Edams?
Felix uchylił drzwi i spojrzał na dawno niewidzianego kolegę. 
- Co ty tu... robisz Ostatnio cie tu nie było. Znaczy... hej. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 18:05

Elia zmarszczyła brwi. W takim razie chyba miała główną podejrzaną, jeśli chodzi o te soczyste ploteczki, które rozniosły się po Rode z prędkością światła, mimo że w większości ludzie nawet nie wiedzieli, jak się nazywa. Kiedy Felix przełożył czepek na jej głowę, poprawiła mu trochę rozczochraną grzywkę.
- Pomszczę cię - wyszczerzyła zęby w uśmiechu, po czym w przypływie natchnienia postanowiła jednak wypakować kilka szpargałów, skoro Felix poszedł otworzyć. W czasie gdy chłopak odbywał spotkanie po latach, Elia poukładała skromny dobytek w szafkach, a walizkę wsunęła pod łóżko. Nie chciała schodzić na dół biorąc pod uwagę, że nie wiedziała kto przyszedł, nie była też świadoma sceny rozgrywającej się na progu. Postanowiła więc po prostu poczekać, aż Felix wróci. Albo nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 18:17

Oho. Czyli niewiele się zmieniło. Felix nadal miał dziwne zamiłowania do damskich spódniczek, ale nie w taki sposób jak zwykle panowie mają.
- No... cześć. - podrapał się nieco zakłopotany po głowie - No gdzieś z pięć lat... - spostrzegawczy ten Felix hehe.
Edams zauważył, że Novak ( zresztą zupełnie słusznie) jest zdziwiony jego obecnością. No bo tak jakby pojawił się po kilku latach lakonicznego kontaktu, nawet nie informując o zamiarze powrotu.
- Tak jakby dopiero wróciłem...No i szukałem Charlesa. Pomyślałem, że być może jest u Ciebie. - zupełnie zrozumiały tok rozumowania. W końcu było sobie takie jakby BFF .
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Wto Paź 17 2017, 21:34

To nie był dziwne zamiłowania, a po prostu Felix interesował się crossdressingiem i był aktorem. No ale!
Chłopak wpuścił Vincenta do golu. Zza pleców Felixa wyjrzała babcia Eugenia. Od razu jej się oczka zaświeciły.
- Ojej, Vinc! Tak dawno żeśmy cię nie widzieli! - zaśpiewała kobieta, witając gościa cmokami w policzki. Młodszy Novak był bardziej wycofany. 
- No nie, Karola nie ma... - zauważył Felix, poprawiając kołnierzyk fartucha.
- Ale co tak stoicie, no, Felix, zaproś kolegę do jadalni, zaraz obiad podaję! Usiądziecie i pogadacie! No ale się przebierz, bo ufajdasz fartuszek!
- Babciuuuu...
- I Elię zawołaj, dziewczyna tez zje, co?
Felix wskazał więc drogę do jadalni i zaproponował Edamsowi by został. Przeprosił jednak i szybko wrócił na górę, by zajrzeć do Martinez.
- Ej, Elia... słuchaj, babcia zaraz obiad podaje i mamy gościa... zejdziesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 10:35

Elia korzystając z chwili samotności przebrała się i poprawiła nieco, zastanawiając w międzyczasie, co będzie musiała dokupić w związku ze swoją decyzją o pozostaniu w Rode, przynajmniej na jakiś czas.
Robienie listy przerwał jej Felix. Wciąż nie przywykła do jego sukienki, więc przez jej twarz przemknęło zdumienie, tylko po to by zamienić się w uśmiech.
- O, jednak żyjesz - zażartowała, po czym skinęła głową i poszła na dół za Felixem. Właściwie cieszyła się, że przyszedł ktoś jeszcze, bo zapewne schowałaby się pod stołem, gdyby ponownie ktoś poruszył temat ślubów z Charlesem, narzeczonych i pieniędzy. Skoro jednak przy obiedzie miał być ktoś jeszcze, być może obędzie się bez poruszania krępujących tematów.
Pojawiła się na dole, gdzie oprócz babci zastała jeszcze jakiegoś chłopaka, którego wzięła za znajomego Felixa. Podeszła do niego i wyciągnąwszy rękę na powitanie, powiedziała:
- Cześć, jestem Elia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 12:14

Zainteresowania, zawód, wszystko jedno. Vincent nigdy się specjalnie nie krył z tym, że wydaje mu się to dziwne. Wychodził zresztą z założenia, że lepiej być sobą, niż wpierw chwalić i robić słodkie oczka, a potem obmawiać za plecami. Najważniejszym było, że to akceptował, nawet jak wydawało mu się to ultra dziwne, nawet pod kątem artystycznym.
-Dzień dobry, Pani Novak- przywitał się Edams. W sumie przez to pięć lat niespecjalnie się zmienił. Nadal miał buźkę jak nastolatek, co mu głównie przysparzało problemów.
Kiedy padło zaproszenie na obiad, nieco się spłoszył, a jak usłyszał, że Felix jest tu z DZIEWCZYNĄ...O BOGOWIE FELIX MA LASKĘ?! I NIC MU NIE POWIEDZIAŁ??
- Eeeyyy, nie nie, ja dziękuję, ja nie będę robić kłopotu, naprawdę - bąknął zażenowany zamieszaniem jakiego tu dokonał swą skromną osobą.
Wtedy też zeszła Elia, która jeszcze bardziej go zmieszała. Czy swoją ładną buzią, czy bezpośredniością. Uśmiechnął się nieśmiało i uścisnął jej rękę.
- Vincent - kolejny nieco nerwowy uśmiech i spojrzenie na Felixovą babcię - Naprawdę, dziękuję, muszę skoczyć do hotelu się umyć, przebr... - i tu dalszą część zagłuszył potwornie głośny burk żołądka, który wyczuł żarcie.
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 12:22

Pewna siebie Elia - w sumie Felix powinien do tego przywyknąć. Ale trochę to jednak był zazdrosny, że dziewczyna tak otwarcie podchodziła do innych kolegów Novaka... nie, chwila, stop! O czym ty myślisz, kolego?
W momencie, w którym Martinez witała się z Edamsem, Felix został na schodach, spoglądając na tę scenkę z góry. Potem cicho oznajmił, że pójdzie się przebrać. Nie chciał jednak paradować przy Vincencie w swoim najlepszym fartuszku.
Ech, jakoś mu tak mina zrzedła, gdy usłyszał, jak babcia  wciąż namawia gościa na obiad. No i chyba Vinc nie miał prawa już odmówić, bo burczenie w brzuchu go dosyć zdradziło.
Eugenia zaprosiła wszystkich do stołu i na kilka chwil zniknęła w kuchni. W tym czasie wrócił już Felix, w swoich codziennych ciuchach. Zasiadł nad pustym jeszcze talerzem, spoglądając to na Elię, to na swojego dawno niewidzianego kolegę.
- Elia... wynajmuje u nas pokój - sprostował, żeby przypadkiem sobie Edams nic nie pomyślał. W sumie, to robił to bardziej ze względu na Martinez. Jemu by było obojętne, co by ktoś pomyślał.
- A ty... po co wróciłeś do Rode? - dodał szybko, wprost, ciekawy co tak naprawdę sprowadziło chłopaka do miasta.
Jednak nim Vinc mógł odpowiedzieć, do jadalni wróciła babcia Eugenia, niosąca gorącą lasagne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 13:08

Elia usiadła przy stole, zerkając kontrolnie na Felixa. Miała wrażenie, że z jakiegoś powodu bardzo nie lubi Vincenta i odnotowała w pamięci, żeby zapytać go, o co chodzi. Wyczuwała jakieś dziwne napięcie, więc zerkała tylko to na jednego, to drugiego.
- Zgadza się - pokiwała głową skwapliwie. - Od jakichś dwudziestu minut - uśmiechnęła się figlarnie, po czym przeniosła już całą uwagę na lasagnę. Też była diabelnie głodna, a wizja domowego posiłku jedynie to potęgowała. Nie jadła nic takiego od... Dawna. W najlepszym wypadku.
Skoro więc danie wjechało na stół, zamiast brać czynny udział w rozmowie, postanowiła po prostu zjeść, przysłuchując się w międzyczasie o czym rozmawiają.
- Wyśmienita lasagna pani Novak - zwróciła się do babci Felixa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 13:23

Kombinował jak tu się wykręcić, ale zapach a potem widok lasagne skutecznie mu to wybił z głowy. Będąc od dwudziestu czterech godzin jedynie na chińskich noodlach i krakersach, ten obraz jawił się niczym rajski Eden.
Gdy Felix się szybko wytłumaczył z obecności ślicznotki, Vinc podniósł dłonie w stylu "spoko, spoko, nie wnikam". Elia zresztą szybko sprostowała, że ten stan rzeczy nie trwa zbyt długo.
Lasagna okazała się tak doskonała, że Felix musiał zaczekać, aż Edams przełknie pierwszy kęs.
- Ach...no...- odchrząknął, gdy już przełknął- Skończyłem studia...dostałem się na staż do Google...no i go skończyłem. - pokiwał głową. Mocno wygładzona wersja pt "I tak by mnie wyjebali za to złamanie nogi Cassie i dwukrotnie zalanie wrzątkiem jaj szefa.
- I pomyślałem, że skoro się tyle tam nauczyłem... to fajnie będzie tu wprowadzić trochę innowacji. - wbił widelec w kolejny kawałek - Chcę się zgłosić do Ratusza, może im się spodobają moje pomysły.
A, że kilka pierwszych nocy spędzi...nie wie gdzie....oj tam oj tam!
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 13:34

Felix był po prostu zaskoczony. Nie to, że nie cieszył się z obecności kolegi, ale w tym stanie rzeczy. Po tym co się stało i ile się wydarzyło ostatnio - musiał nieco sobie w głowie poukładać. A gdy już to zrobił, uśmiechnął się szeroko, kiwając głową.
- Kurcze, czyli jednak nie da się tak po prostu zostawić Rode - spojrzał też na Elię, której historia też chyba się doskonale wpasowywało w ten opis. 
- Mam nadzieję, że ci się uda, Vinc. Fajnie, ze wróciłeś. 
Wreszcie i Felix sięgnął po lasagne. Babcia Eugenia z radością przyjęła wszelakie komplementy.
- Elia, słońce, mogę cię nauczyć kilku trików w kuchni! To zawsze się przydaje! 
- Babciu... - Felix przeczuwał, że Eugenia znowu zacznie mówić coś o ślubie. Przeliczył się.
- No co? Kobitka powinna umieć dla siebie gotować. A co? Mało przyjemności jest w tym życiu! A nie ma nic lepszego niż włoska kuchnia i dobre wino, prawda moja droga?
Młody Novak zaczął grzebać w talerzu, przypominając sobie jak bardzo tata lubił tę lasagne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 13:46

Elia pałaszując lasagnę przysłuchiwała się rozmowie.
- To jest świetna myśl, przyda się tu trochę świeżości - ...żeby wywiać te stare, plotkujące dewotki, na przykład. Tego jednak nie powiedziała na głos, choćby ze względu na obecność babci Felixa. - W google? Zajmujesz się informatyką? - Dopytała. Co prawda Novak pewnie już to wiedział, ale Elia niekoniecznie. Chyba im trochę zazdrościła, że wszyscy się tutaj znali, a ona wbiła im z buciorami w życia, jak gdyby nigdy nic.
- To właściwie całkiem niezły pomysł - przyznała, zerkając na Felixa, który chciał już chyba zaprotestować. Na szczęście żadne słowa o ślubach nie padły, wszyscy mogli odetchnąć z ulgą.
- Wino, jak najbardziej. W moich stronach co prawda raczej sangria, też bardzo smaczna - odparła, widząc, że Felix zmarkotniał i za wszelką cenę chciała uniknąć niezręcznej ciszy, która jeśli zapadnie, to pewnie nieprędko zostanie przerwana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 14:08

Początkowo spięty Vincent, powoli zaczynał się rozluźniać. Zaczynało do niego w końcu docierać, że wrócił na stare, bezpieczne śmiecie.
- No..coś w tym stylu - uśmiechnął się, już nieco mniej lękliwie  - Dzięki. Dobrze być tu znowu, Felix.
Chwilę pałaszował lasagne z takim namaszczeniem, że babuszce Novak żadne słowa nie były potrzebne. Jakby na języku rozcierał sobie boski nektar.
Potem zwróciła się do niego Elia.
- Mhm. jestem programistą. - pokiwał głową - Znaczy, skończyłem Programowanie. Ale też programuję. - no bo w sumie to teraz był bezrobotny  - I kurczę, jest tyle rzeczy, które możnaby wprowadzić w Rode! - wszedł na temat, na którym się znał, więc i był wyraźnie mniej skrępowany.
Zwrócił się znów do Elie
- Sangria? O kurczę, jakie to było dobre ! Jesteś z Hiszpanii ? Miałem na roku jednego Hiszpana.  Eee...czekaj... -- zastanawiał się moment - Hola ! Como estas ? - chwila ciszy - To jedyne co zapamiętałem.
Bogato, co ?
- A i jak mu nie szło, to ciągle burczał mierda i joder, zakładam, że to coś niecenzuralnego
Lasagna znikała w tempie ekspresowym.
- To...opowiedzcie co się działo to pięć lat? Coś się działo po moim wyjeździe?
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 15:13

- Vinc ma to szczęście, że ma dyplom, to może szukać wszędzie pracy - zauważył Felix. On to był prosty. Mechanik. Nic niezwykłego, jakich wielu. Dlatego też wszelakie wyjazdy za praca odpadały. Edams miał ten komfort, że mógł w każdej chwili Rode porzucić ponownie, jeśli uzna, że mu się nudzi.
- No widzę nie masz wielkiej smykałki do języków, to się raczej nie zmieniło - zażartował Felix, ale po chwili już nie było mu do śmiechu. Pytanie Vincenta o to "co się działo" wołało tylko o jedna odpowiedź. Wszak nie liczyło się teraz nic innego, jak śmierć starego Novaka. 
Zapadła niezręczna cisza. Felix wbił wzrok w swój pełen talerz. Również babcia nie chciała od razu nic mówić, jakby pozostawiając to swojemu wnukowi. Ten brak rozmowy teraz przytłaczał, równie bardzo co widmo wyznania prawdy.
- Ojciec zmarł.
Wreszcie to z siebie wydusił. Nie uniósł oczu, położył dłonie na stole i czekał... tyle, ze nie wiedział na co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 15:25

Elia rada z tego, że atmosfera nieco się oczyściła, dokończyła swoją porcję w spokoju, w międzyczasie słuchając, co mówił Vince. Programowanie było dla niej dziedziną zupełnie obcą, aczkolwiek była przekonana, że powinni tu docenić specjalistę w tej dziedzinie. W sumie Leonel coś wspominał, że coraz częściej mówi się o tym, że w Rode potrzebny jest rozwój, a gdzie go szukać, jak nie wśród młodych?
- Nie do końca, Argentyna - uśmiechnęła się. Mimo swojej dość kiepskiej sytuacji, nie można było odmówić tego, że ojczyznę miała piękną. Szkoda, że raczej już do niej nie wróci. Poruszyła się niespokojnie na krześle, roześmiała się jednak słysząc hiszpański.
- Muy bien! - Odparła uprzejmie. W Argentynie hiszpański był trochę inny, bardziej melodyjny, niemniej przekleństwa były w dużej mierze międzynarodowe. - Skoro tak mówił, to i tak był bardzo kulturalny. Mamy gorsze słowa - dodała, śmiejąc się.
Mina jednak jej zrzedła na zadane przez Vincenta pytanie. Wiedziała, że chłopak nie miał złych intencji, ale w chwili obecnej naprawdę mało brakowało, by rozdrapać rany, które nie miały jeszcze szansy się zagoić. Spojrzała z troską na Felixa. Dała Edamsowi chwilę na reakcję, po czym żeby zmienić temat i odrobinę rozluźnić atmosferę, a także ściągnąć niepożądaną uwagę z Felixa, dodała:
- Ominął cię festyn. Miasto prawie poszło z dymem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 15:34

Iiii zrobiło się w *uj niezręcznie. Braawo. Edams II Złotousty.
Aż stracił apetyt.
- Och...szlag. - podsumował. Podsumowałby to inaczej, gdyby nie obecność babci - Stary...tak mi przykro. - po chwili wahania klepnął go po ramieniu i tam jego dłoń na moment została. - Twój tata był naprawdę spoko.
Sam stracił wpierw rodziców, potem wujostwo, które go wzięło na wychowanie. Minęło już ponad pięć lat i było mu znacznie łatwiej. Zrozumiał, że na pewne rzeczy nie miał wpływu i jego rodzina nie chciałaby by się wiecznie smucił.
- Słuchaj...teraz to Ci się wydaje niemożliwe...ale minie trochę czasu i poczujesz się lepiej. Wiem co mówię.
Poklepał go jeszcze raz, bo raczej żaden facet nie lubił, by się nad nim rozczulać i to przy kobiecie.
- Festyn? Co się stało ? - podjął temat, by nieco naprawić swój niezamierzony błąd
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 15:44

Felix ciężko westchnął. Nie chciał nic więcej mówić, pozwolił więc Elii zmienić temat. Myśl o ojcu zbyt go przytłaczała, by chciał cokolwiek odpowiadać Edamsowi. Tak, łatwiej. Może. Ale w tym momencie Novakowi wydawało się to mało prawdopodobne. 
Odsunął od siebie talerz. Stracił apetyt. 
Babcia też była przygaszona. Ale ona w przeciwieństwie do Felixa nie chciała siedzieć z nietęgą miną przy stole.
- Ach, tak. Festyn! - podchwyciła temat, gdy już porozumiewawczo kiwnęła głową w stronę Vincenta. Dziękowała mu za kondolencje, ale faktycznie, lepiej było nie ciągnąć tego tematu.
- To jest tak, jak ktoś się bawi fajerwerkami! No, ale prócz pożaru w centrum to jeszcze Feliś z Elią się w niemałe tarapaty pędzili, prawda? Z ogarami?
Teraz to można było opowiadać jako anegdotę. Może i by Felix się zaśmiał, lecz teraz tyko uśmiechnął smętnie. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 15:57

Elia nieco odetchnęła, gdy szybka zmiana tematu się przyjęła. Podjęła temat zaczęty przez babcię Felixa, dodatkowo wzbogacony tym, że znała pożarową relację z pierwszej ręki.
- Tak, dzieciaki bawiły się fajerwerkami i wymknęło się spod kontroli. My w tym czasie poszliśmy urządzić sobie własną imprezę nad jeziorem ze znajomymi Felixa, ale zaatakowały nas ogary - opowiedziała, zerkając na chłopaka kontrolnie, jakby chciała zobaczyć, czy nie chce podjąć opowieści. Wciąż wyglądał jednak trochę niemrawo.
- Gdyby nie Felix i Charles kto wie, jakby się to skończyło - postanowiła pominąć historię rzygów, braku spodni i plucia ognistym bimbrem, ze względu na to, że była z nimi babcia Felixa, która mogłaby przeżyć swoisty szok, słysząc takie rewelacje o ukochanym Karolu.
- Koniec końców wylądowaliśmy na posterunku - oparła łokcie na stole. - Na szczęście nie posiedzieliśmy tam długo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 16:10

Tak, zmiana tematu okazała się naprawdę dobra. Naprawdę nie chciał sprawić Felixowi przyszłości, ale nie był przecież duchem świętym. Skąd miał wiedzieć, że pan Novak senior wyzionął ducha? Zresztą...pewno jak będą kiedyś sam na sam, bez towarzystwa kobiet to o tym na spokojnie pogadają.
- No nieźle - uśmiechnął się, ale jakoś tak krzywo, trochę jakby go rozbolał brzuch. Chyba gryzły go wyrzuty sumienia. - Ważne, że nic wam się nie stało.
Lasagna ostatecznie zniknęła z jego talerza. Końcówka może nieco niemrawo, przez nieco kwaśną atmosferę, którą sam wywołał.
- Bardzo dziękuję, proszę Pani. Ta lasagna była przepyszna - złożył dziękczynnie dłonie. - Jeszcze raz dziękuję...ale będę się już zbierał. Muszę jeszcze załatwić kilka rzeczy.
Teraz tylko skołować trochę ciepłej wody i kawałek podłogi, by przeżyć Dzień 1.
Powrót do góry Go down
Online Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t292-vincent-edams
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   Sro Paź 18 2017, 17:35

Eugenia jeszcze raz pokiwała głową w podziękowaniu za komplementy. Wstała od stołu i powoli zaczęła zbierać talerze, ale po chwili wyręczył ją Felix. Chłopak zmęczony już tą dziwną atmosferą chciał chyba jak najszybciej zniknąć w innym pomieszczeniu. Nie miał za złe Vincentowi pytania. Po prostu... głupio wyszło. Wolał na chwilę się schować, niż straszyć swoją niezbyt zadowoloną miną. Trochę sobie wyrzucał, że nie potrafił nad tym zapanować - ale hej, czy ktoś od niego wymagał teraz ciągłych uśmiechów i dobrego humoru?
Gdy już zebrał naczynia, pospiesznie skierował się do kuchni. Babcia tylko westchnęła, spojrzawszy za swoim wnukiem.
- Cóż... Wybacz Vincent, że trafiłeś na taki czas... 
Nie mówiąc nic więcej, kobieta podeszła do jedne z komód, by z jej wnętrza wydobyć butelkę nalewki. 
- Ktoś chętny?
Nawet nie czekając na odpowiedź porozdawała kieliszki. Znad szkła spojrzała w kierunku drzwi, za którymi zniknął Felix.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

PisanieTemat: Re: Dom Novaków   

Powrót do góry Go down

Dom Novaków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnice mieszkalne-