Share|

Dom Leonela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

PisanieTemat: Dom Leonela   Pią Wrz 15 2017, 10:38

First topic message reminder :




Dom Leonela

Niewielki dom w dzielnicy południowej, niegdyś należący do rodziców Riosa, który otrzymali po tym, jak zostali tutaj zesłani. Składa się z parteru, gdzie mieści się kuchnia, niewielki salon i przedpokój oraz piętra, na które prowadzą schody z salonu. Na górze znajduje się łazienka i spora sypialnia, gdzie można znaleźć także niewielki balkon. Dom jest urządzony bardzo skromnie i surowo, ale sprzęty jak i sam budynek dobrze się trzymają, bo Rios od czasu do czasu remontuje ten przybytek. Obok znajduje się garaż, do którego można wejść z zewnątrz lub przez dom.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33 lata
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer, dwa noże, multitool, wytrych, kluczyki do samochodu, portfel ze sfałszowanymi dokumentami i gotówką, smartwatch

PisanieTemat: Re: Dom Leonela   Pon Gru 18 2017, 21:39

Można by pomyśleć, że Diego zaślepiała furia. Nic jednak bardziej mylnego, bowiem był w stanie dokładnie dostrzec, co Rios próbował zrobić. Nie chciał dać mu na to szansy, więc pomimo jego pierwszego uniku, natarł na niego ponownie, teraz już celując w korpus. Za wszelką cenę nie chciał dać mu na tyle czasu, by Rios miał okazję do sięgnięcia po broń. Wyprowadził serię szybkich, ale niezbyt głębokich ciosów, chcąc odciąć mu drogę do potencjalnej broni, póki miał ku temu okazję.
W zależności od tego, po co Rios sięgnie, Diego rozważy kilka opcji. Kubek czy lampa mogłyby ewentualnie oznaczać rzut lub próbę ogłuszenia go, miał więc to na uwadze i odsunął się. Gdyby jednak Leon uzbroił się w nożyczki, natarł na niego ponownie. Teraz walka byłaby odrobinę bardziej wyrównana, starał się zatem sparować ciosy, przedramieniem blokując opadającą na niego rękę, uzbrojoną w nożyce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t396-diego-ramirez
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

PisanieTemat: Re: Dom Leonela   Wto Gru 19 2017, 09:37

Leonel nie chciał ryzykować sięgania po lampę, gdy na drodze stał mu Ramirez. Stwierdził, że to ewentualnie może poczekać na dogodniejszy moment, gdyby akurat znalazł się w tamtym miejscu. Zamiast tego, starając się unikać ostrza, zwinął kubek oraz sięgnął po nożyczki. Kiedy Diego natarł, spróbował kubkiem uderzyć go w głowę z lewej, a drugą ręką, uzbrojoną w nożyczki, dźgnąć w ramię ręki, w której napastnik trzymał nóż (domyślnie prawej), tak, że atak nastąpił z dwóch stron. Chciał zrobić to na tyle szybko, nim to Ramirez zdąży wykonać cios. Był jednak gotowy w każdej chwili odskoczyć, chociaż wyczuwał już, że z minuty na minutę coraz trudniej mu się oddycha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe

PisanieTemat: Re: Dom Leonela   Wto Gru 19 2017, 13:48

Policjant miał do stolika znacznie bliżej, niż Diego. Miał więc sposobność, by wyposażyć się w swój morderczy arsenał, zanim Ramirez do niego doskoczył. Profilaktycznie wyposażył się w obie bronie, Diego ma zatem podwójnie trudne zadanie. Z jednej dysproporcji bowiem sytuacja zmienia się diametralnie na korzyść Riosa, ale czy na pewno?

2k6 + reakcja dla Diego, próg 25
Powyżej - zdołał w porę uchylić się przed kubkiem i sparować cios. Ma dogodną sytuację, by pchnąć nożem przeciwnika, musi tylko wybrać odpowiednio dobre miejsce.
Równe - szarżując, Diego dostaje ceramicznym jeleniem w lewą stronę czaszki, nieco powyżej skroni. Kubek rozbił się na kawałki, jak na tych wszystkich filmach akcji, a Ramireza na chwilę zamroczyło - na wystarczająco długi czas, by Rios miał szansę wyprowadzić swój cios nożyczkami. Mało efektywny, bo płytki, w dodatku krwawi w stopniu prawie niezauważalnym dla nabuzowanego adrenaliną przeciwnika, który nadal - pomimo solidnego uderzenia - jakimś cudem trzyma się na nogach!
Poniżej - skupiony na kubku Ramirez nie zdążył odbić ciosu nożyczkami, co przypłacił raną o długości około dziesięciu centymetrów na prawym przedramieniu. Rana jest stosunkowo płytka, niemniej mocno krwawi. Przynajmniej nie oberwał kubkiem, ten bowiem mija o centymetry głowę Diego. Teraz zostaje albo dźgnięcie, albo odwrót.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33 lata
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer, dwa noże, multitool, wytrych, kluczyki do samochodu, portfel ze sfałszowanymi dokumentami i gotówką, smartwatch

PisanieTemat: Re: Dom Leonela   Wto Gru 19 2017, 16:02


    | Wynik rzutu: 20 + 2 + 5 = 27 > 25

Rios był szybki i żwawy, jak na gust Diego, aż za bardzo. Udało mu się jednak uchylić przed kubkiem, a potem odparować cios nożyczek, który spadł nagle i dość niespodziewanie. Stając w dogodnej pozycji do użycia noża, wykonał szybkie cięcie w poprzek korpusu policjanta. Mógł próbować go dźgnąć, ale wtedy istniało zbyt duże prawdopodobieństwo, że go zabije. A tego na razie jeszcze nie planował, wpierw chcąc rozeznać się w sytuacji. Po cięciu odskoczył, na wypadek kontrataku.
Nawet jeśli świadomość, że kolejna taka okazja może się nie powtórzyć, jawiła się jako dość dotkliwa, był w stanie na tyle nad sobą zapanować. Trzeba wiedzieć, kiedy się wycofać, a dwa trupy, dom w dom, byłyby jednak zbyt ciężkie do sprzątnięcia. Otrzeźwiał go ból głowy. Powinien nastawić sobie nos.
Jeśli trafił Riosa, a tego rozkojarzyło to na tyle, by opuścił trzymaną w rękach broń, podszedł i przytknął mu ostrze do gardła. Jeżeli jednak policjant wciąż dzierżył kubek i/lub nożyce, po zadanym mu ciosie odsunął się na bezpieczną odległość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t396-diego-ramirez
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 40 lat
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer energetyczny, pacyfikator, nóż, telefon, zapalniczka, papierosy, dokumenty

PisanieTemat: Re: Dom Leonela   Wto Gru 19 2017, 18:58

W chwili gdy poczuł ostrze noża na skórze, aż syknął. Odruchowo chciał odsunąć się tył, ale ostrze i tak ugodziło. Cięcie nie było może bardzo głębokie, ale piekło jakby ktoś mu tam przystawił rozgrzany pogrzebacz. Upuścił kubek, który z trzaskiem rozwalił się  na podłodze, ale nożyczki wciąż ściskał. Kiedy więc Ramirez się odsunął, przytknął jedną rękę do rany chcąc sprawdzić, jak bardzo krwawi. Ciężko było mu ocenić faktyczne obrażenia, bo wciąż działał jeszcze szok.
- Dość już tego, do kurwy nędzy - sapnął w końcu.
- Czego ty chcesz? - Zapytał, pomiędzy jedną próbą wciągnięcia powietrza głęboko w płuca, a drugą. Niewiele to dawało. Grał na zwłokę? Może. Albo po prostu naprawdę chciał się dowiedzieć, co Ramirez odpierdala, bo choćby myślał i miesiąc, nie doszedłby do tego, jakie motywy nim teraz kierują.
- Skoro nie chcesz mnie najwyraźniej zabić, bo miałeś okazję, to po co dalej tu jesteś? - Dodał, by po chwili zrozumieć, że być może Diego po prostu lubił się nad ludźmi pastwić. To by się nawet zgadzało.
Nożyczki trzymał w pogotowiu, ale nie atakował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t123-leonel-rios#346
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 33 lata
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: rewolwer, dwa noże, multitool, wytrych, kluczyki do samochodu, portfel ze sfałszowanymi dokumentami i gotówką, smartwatch

PisanieTemat: Re: Dom Leonela   Wto Gru 19 2017, 19:50

Ramirez odsunął się na odległość jakichś dwóch metrów, wciąż ściskając w ręce zakrwawiony nóż. Przyjrzał mu się z uwagą, by w końcu roześmiać się na słowa Riosa i wbić w niego beznamiętny wzrok. Zapewne później będzie sobie wyrzucał, że nie dokończył tego, gdy miał okazję, ale najpierw chciał jeszcze porozmawiać z Elią. Poza tym nie mógł się rozkręcać. Nie był pewien, ile czasu przyjdzie mu tutaj zabawić, a zamordowanie policjanta mogło ten czas ukrócić znacznie.
— Już ci powiedziałem, po co to robię — odparł znudzonym tonem, który przez wzgląd na złamany nos, zabrzmiał gardłowo. Krew zaczynała krzepnąć, nadając mu upiornego wyglądu. Jego motywy nie były tym razem wcale ani trochę wzniosłe, a wręcz przeciwnie - żenująco przyziemne i ludzkie. Był ciekaw człowieka, który był potomkiem osoby, w stosunku do której od dziecka Diego był podburzany. Ojciec karmił go wizją zemsty, jakby to miało stanowić zbawienie ducha stryja. Tymczasem gdy już stanął naprzeciwko syna Riosa, nie dostrzegł wcale nemezis, o którym mówił ojciec. Zobaczył za to kogoś, komu dobrowolnie oddał jedyną osobę, której lojalności nie musiał nigdy kupować. Ale tego nie byłby skłonny przyznać nawet sam przed sobą. Był już zbyt zatwardziały i metodyczny w swoich działaniach, by sobie na to pozwolić.
Wzrokiem odszukał kapelusz, by móc się pod jego rondem ukryć, kiedy już stąd wyjdzie. Powinien dać znać Jorge, żeby przyjechał. Chodzenie po ulicy w tym  stanie było marnym pomysłem, nawet jak na niego.
— Ciekawość. Duma. Powinność. Zazdrość. Nazwij to jak chcesz — dodał z wolna, wycierając ostrze noża o sofę, nieopodal której stał i obserwował Riosa. Kiedy skończył, nie schował noża, wciąż ważąc go w dłoni. Na wypadek gdyby Leonel zmienił zdanie i zaatakował.
— Myślę, że jeszcze się spotkamy, Rios.— Schylił się po kapelusz, gdy już go odnalazł. Strzepnął z niego odłamki szkła i założył go. — Tak dla naszego wspólnego dobra, myślę też, że dobrze będzie nikomu nie wspominać o naszej małej pogawędce. Może poza Elią. Ona z pewnością ma prawo wiedzieć. Ale spokojnie, przekażę jej. Nie muszę chyba wspominać, że wolałbym, żebyście się już nie widywali — dodał, cofając się i uśmiechając niezbyt wesoło. Obserwował Riosa na wypadek, gdyby ten postanowił nagle zerwać się i natrzeć z bronią palną, która gdzieś tutaj przecież musiała leżeć.
— Wiesz jak to jest z wypadkami. Lubią chodzić po ludziach, zwłaszcza młodych dziewczynach, które wracają po jakimś czasie do Rode, żeby odbyć poważną rozmowę — uśmiechnął się jeszcze szerzej, nawiązując do wiadomości nagranej na sekretarkę.
Wycofawszy się pod drzwi frontowe, wyszedł, po czym zniknął w ciemności. Dopiero wtedy dał cynk Jorge, żeby przyjechał, ale będąc już w stosownej odległości od miejsca całego tego zajścia.
Do mieszkania wrócił w całkowitym milczeniu, ze świadomością niewykorzystanej szansy. Było go zabić, póki miał okazję.

    | Z/T
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t396-diego-ramirez
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

PisanieTemat: Re: Dom Leonela   

Powrót do góry Go down

Dom Leonela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnice mieszkalne-