Share|

Staw Paddlera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Staw Paddlera  ♦ Wto Wrz 05 2017, 18:56;




STAW PADDLERA

Nikt nie chciał kupić tej działki od starego Atinsona. Nie była tania, ale nie była też wartościowa. Wszystko przez odległość od miasta. Tam, gdzie kończyły się ostatnie domy jednorodzinne, zaczynała się droga, przlasek i kilka naprawdę zadupiastych chaszczy. Tam za sosną, za świerkiem, za krętą dróżką, schował się sporych rozmiarów staw. Paddler Senior kupił działkę wydając na nią oszczędności swojego życia. Zadłużył się nawet u własnego brata, który mu zadatek 150% podliczał za każdą spłatą raty. Nic to jednak, dla prawdziwego konesera wędkarstwa. W pierwszych miesiącach od zakupu, Henry praktycznie zamieszkał w tym pchlim tyłku. Teraz staw jest zasilony nowymi okazami ryb, które zdążyły się rozmnożyć tak licznie, że aż trudno byłoby zliczyć ile ich tam żyje.

Nad stawem, zaraz przy drodze stoi chatka. Widać, że ktoś coś przy niej robił, poprawiał, wzmacniał konstrukcję a i belki z deskami impregnował, coby ich kornik nie zeżarł i wilgoć nie wprawiła w butwienie. Dom stoi na drewnianych palach, cały jest drewniany oprócz elementów dachu. Wokół właściciele wycięli trochę drzewa i zrobili plac, aby zaparkować auto, posiedzieć. Dom znajduje się w pewnej odległości od zabudowań, wokół jest bardzo cicho. Zdarza się, że podejdzie tu jakieś zagubione dzikie zwierzę, ale teren jest raczej bezpieczny. Tak mówią. Przynajmniej w środku domu.

Dom jest bardziej letniskowy a to z tego powodu, że piętro nie zostało podniesione wysoko. Miejsca sypialne u góry muszą się borykać z niewygodnym stropem.

Parter został podzielony na dwie części. Ta bliższa stawu została przeznaczona na warsztat i przechowalnię łodzi i całego rybackiego asortymentu. Jest tu też niewielki zakątek stolarski, obok którego znajdzie się też spiżarka z wielką lodówką na wszystkie łowne zdobycze. Ta od drogi zaś, typowo gospodarczo-mieszkalna. Jedna sypialnia, łazienka i kuchnia połączona z niewielkim salonem z kominkiem.

U góry są dwa pokoje sypialniane i wolna przestrzeń do spania, posiedzenia i ogrzania się przy kominku, w centralnym punkcie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Sro Wrz 20 2017, 00:10;

/start

Będąc w Rode Fiona lubiła wsiąść w samochód i leniwie wlec się po okolicznych drogach. Koło za kołem. To było takie relaksujące. W Nowym Jorku poza nieustannymi korkami nie było nawet dróg, po których chciałaby jej się tak jeździć. Już pomijając, że na pewno zadzwoniłby jej w tym czasie tysiąc razy telefon. Tutaj nie było prawie zasięgu, toteż nikt nie niepokoił jej za kierownicą. Przeglądając ostatnio mapy okolic Rode Fiona zauważyła, ze zaznaczono tam dojazd do stawu, którego wcześniej nie znała. Bałaby się przedzierać przez las by do niego dotrzeć, nawet jeśli droga miała być krótka. Ale jeśli dało się dojechać tam bezpośrednio. Zatrzymała się gdzieś przy zjeździe na leśną drogę, by jeszcze raz zerknąć na mapę. Tak, to tutaj powinna skręcić. Po kilku minutach mozolnej drogi znalazła się na... czyjeś posesji. Ups. Zatrzymała samochód zastanawiając się przez chwilę, czy powinna zawrócić. W końcu uznała, że nie zaszkodzi zapytać, czy mogłaby się tu przez jakiś czas pokręcić. Jeśli ktoś był w domu. Zsunęła z dłoni rękawiczki, których lubiła używać do jazdy i wyskoczyła z pojazdu. Jeśli jej samochód był jedynym na podjeździe nie spodziewała się spotkać tu nikogo innego. Jeśli nie... to miejmy nadzieję, że nie mieszkał tu żaden psychopata. Potrząsnęła głową, ganiąc się w myślach, że za dużo ogląda ostatnio filmów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 21 2017, 00:37;

/Pozwolenie na bilokację - po wizycie na cmentarzu/

Droga, która prowadziła nad staw z drewnianym domem przy jego brzegu, nie była przystosowana do samochodów, jednak nie powodowało to wielkiego zakłopotania ze strony właścicieli. W mokre dni, w przesilenia i pory przejściowe, samochód mógł grzęznąć z jednej strony, tam gdzie ścieżka nie została pokryta asfaltem lub solidnie już wgniecionym w glebę żwirem.
Szczęście, było lato. Ostatnimi czasy niezbyt ciepłe, jednak szczęśliwie suche. Niektórym mogło to oczywiście przeszkadzać, jednak Mateusz miał inne zdanie. Jemu było to nawet na rękę, w końcu w deszczu podczas polowań ciężej o dobrą widoczność.
Na podjeździe nikogo nie było. Pusto i cicho jak makiem zasiał. Tafla jeziora gładka, żadnych potworów wyłaniających się po zabłąkanego gościa. Jeśli Fiona zdecydowała się sprawdzić czy ktoś jest w domu, otrzymała negatywną odpowiedź. Przed zamkniętym domem ktoś zostawił dwie łódki przycumowane do niewielkiego pomostu kilka, kilkanaście metrów dalej. Za jakiś czas, może nie więcej niż pięć minut później, w okolicy pojawiło się jeszcze jedno auto. Srebrny pickup z czarną plandeką narzucona na pakę.
Paddler z początku jej nie zauważył, dostrzegł jednak nieznajome auto. Zatrzymał się tam gdzie było wolne miejsce i wysiadł, dla przestrogi albo zabawy biorąc ze sobą strzelbę, która przez całą drogę towarzyszyła mu między nogami a siedzeniem po stronie pasażera.
Zarzucając karabin na plecy miną godną zabijaki, ruszył sprawdzić z kim ma do czynienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 21 2017, 16:20;

Gdy zapukała do drzwi odpowiedziała jej tylko cisza. Pokusiła się nawet by zajrzeć przez okno, jednak i tam nie dostrzegła oznak życia. Choć chatka zdecydowanie nie była opuszczona. No, ale skoro nikogo tu nie było toteż nikomu nie będzie przeszkadzała.
Swoje kroki skierowała następnie w kierunku łódek. Ależ tu było pięknie. Aż zaciągnęła się mocno świeżym, leśnym powietrzem. Zatrzymała powietrze w płucach słysząc w oddali brzęk silnika samochodowego. Tak na wszelki wypadek ukryła się za domkiem. Sama nie wiedziała dlaczego. Skąd miała wiedzieć, czy przyjechał właściciel, czy włamywacz gotów zamordować wszystkich, którzy stanął mu na drodze. Boże, już nigdy nie weźmie pokoju z kablówką w hotelu. Na co jej było oglądać poprzedniego wieczoru ten remake horroru o szalonym chirurgu mieszkającym w lesie, który zamierzał stworzyć ludzką stonogę? W ogóle to nie powinna teraz nawet o tym myśleć!
Ktokolwiek pojawił się na posesji zgasił silnik, a po chwili Fiona usłyszała trzask zamykanych drzwi w samochodzie. Wychyliła się wtedy odrobinę zza ściany, by sprawdzić z kim ma do czynienia. Mężczyzna stał akurat odwrócony do niej plecami i zarzucał strzelbę na plecy. Szybko znowu schowała się za domem. Aż ją ciarki przeszły. Aż postąpiła z tego wszystkiego krok w tył. Aż się poślizgnęła. Aż okazało się, że miała takiego niefarta, by poślizgnąć się na zjeździe łódek. Aż poczuła glony pod palcami i nijak dało się się na nich zatrzymać.
PLUSK! - Miał usłyszeć zaraz Matt i zobaczyć, że coś szamota się w wodzie na jego slipie!

//sama się właśnie chichram z tego slipu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 21 2017, 23:35;

Odwrócił się od samochodu dopiero kiedy poprawił pasek na ramieniu. Prawdopodobnie w tym samym momencie kiedy Fiona skryła się za domkiem, on dopiero szedł sprawdzić czy ktoś nie postanowił pominąć wszelkie pierdolenie o uprzejmości gościnnego gospodarza i wejść do środka. Zdążył zerknąć przez okno, sprawdzić drzwi nim nie usłyszał donośnego plusku i bliżej nieokreślonego dźwięku "niezadowo-przerażenia".
PLUSK!
Ojciec pomyślałby, że to szczupak dorodny albo sum wąsaty tak donośnie daje o sobie znać. Leciałby już z wywieszonym jęzorem, aby złapać go we własne, gołe ręce, bo na co komu wędka jak się trafia taka okazja? Mateusz tymczasem, przyspieszywszy kroku obszedł dom i wszedł na drewniany taras, żeby za chwilę... zamrzeć w bezruchu z głupim wyrazem samozadowolenia na lekko skonsternowanej twarzy.
- Czekaj... - podszedł na sam koniec tarasu, z którego można było skoczyć do nieco głębszej wody. Chciał dołączyć? Ściągnąć podkoszulek, uwalniając lśniące ciężką pracą muskuły łowczego? Pobawić się w ‎Davida Hasselhoffa zarzucając jej na głowę kółko-jednorożca? Nic z tych rzeczy. Być może zrobiłby to wszystko w tej czy innej kombinacji, niestety istotny element w postaci dmuchanego przyjaciela nadal nie został odnaleziony, łamiąc waleczne serce Paddlera. - Czekaj, czy to jest jakiś rodzaj... włamania? - zapytał opierając obie ręce na kolanach. Strzelba leżała obok, na podeście. Próbował wyglądać poważnie. - A może trafiła mi się... Gruba ryba? - zarechotał. Tego akurat może w przyszłości żałować.

Oki doki! Ślepy los:
- 1 - Wpadłaś w samo błotko! Dosłownie i... centralnie. Twarzą. Mateusz nie poznał kim jesteś. Wahanie zakłada błotną babę albo babę... wiadro. Po kąpieli błotnej.
- 2,3 - Wpadłaś jak szprotka w konserwę! A przynajmniej gdzieś pomiędzy połowem a zasilaniem stawu. Coś naprawdę śliskiego kazało Ci śliznąć się wprost pod wodę. Kiedy w końcu wynurzyłaś głowę ponad taflę, która przy brzegu była całkiem niewysoko, zdałaś sobie sprawę, że zaplątałaś się w jakieś sieci. Szczęście, nie jesteś daleko od brzegu. Cała w glonach i wodorostach.
- 4 - Na dyskotekach mówili, że umiesz uderzyć w parkiet? Dziewczyno, od dzisiaj jesteś królową stawów. Uderzyłaś w wodę tak, że ponad stawem zadziały się cuda. Okoń Stefan postanowił przemóc swoją nieśmiałość i uderzyć do swojej miłości z brzegu naprzeciwko. Love is in the air, baby! Problem w tym, że okoń Stefan nie może zrobić niczego oprócz łaskotania Cię cóż... wybierz w jakiej części Twojego dzisiejszego outfitu ugrzązł nieszczęsny Stefan. I część ciała, w którą ewentualnie Cię łaskocze.
- 5,6 - Z dwojga złego, lepiej wpaść w ten sposób! Powiedziała Ash, nigdy. Tak samo jak kluczyki od Twojego auta, które zagubiły się gdzieś w mule. Stoisz po pas w wodzie, niedaleko do Mateusza, cała przemoczona. Z wesołą i jakże gibką dżdżownicą we włosach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Sob Wrz 23 2017, 10:41;

5 - Z dwojga złego, lepiej wpaść w ten sposób! Powiedziała Ash, nigdy. Tak samo jak kluczyki od Twojego auta, które zagubiły się gdzieś w mule. Stoisz po pas w wodzie, niedaleko do Mateusza, cała przemoczona. Z wesołą i jakże gibką dżdżownicą we włosach.

Dobry poślizg i mały szok termiczny sprawił, że Fiona nie tylko ładnie plusknęła, ale i donośnie pisnęła. Na szczęście w wodzie łatwiej znaleźć równowagę, więc jak zamachnęła rękami tak zatrzymała się z twarzą tuż przy tafli. Ale nie wpadła! Uf dobrze, bo ostatnio żyd się w niej odezwał i poskąpiła, kiedy przyszło decydować między tuszem wodoodpornym, a łatwo zmywalnym.
Okoń Stefan nie miał dziś okazji pomacać Fiony swoją śliską pletwą, ale ona i tak poczuła w spodniach ten zew miłości. A zwłaszcza w kieszeniach, których zawartość pewnie właśnie taplała się w mule równie wesoło, co gąsienica gibała się we włosach Fiony. Cholera, czemu wsadziła te klucze do kieszeni, a nie do torebki?
Ale wszystkie te problemy, z którymi borykała się nowo upieczona królowa stawów straciły nagle na wartości, kiedy zobaczyła z kim ma do czynienia.
- No nie może być - mruknęła do siebie.
Fiona wyobrażała sobie okoliczności kolejnego spotkania Paddlera nieco inaczej. Na pewno nie stojąc umorusana mułem w stawie z gąsienicą we włosach (o której na szczęście jeszcze nie wiedziała). Bo naprawdę Matt nie musiał od razu wiedzieć jaka była mokra na sam jego widok. No, ale z drugiej strony kto by nie był po tak bliskim kontakcie z paddlerowym slipem?
- Sam zaraz oberwiesz grubą rybą!
Co miała zrobić? Przepraszać, kajać się, tłumaczyć? Oczywiście, że nie! Wolała trzymać fason i strzelić focha.
- Pomożesz mi stąd wyjść?
Wolała się nie kompromitować, próbując wrócić tą samą drogą którą tu wpadła. Z zimna aż ją dreszcz przeszedł, bo jednak lato Rode upałami nie rozpieszczało i woda była naprawdę zimna.
- I nie gap mi się na biust!
Bo Fiona nie była już niedoświadczonym kurczątkiem i świetnie zdawała sobie sprawę, że mokra, biała bluzka przyległa do niej uwydatniając mocno biust i... ups - sutki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Nie Wrz 24 2017, 03:16;

Stał i patrzył na wszystko to co właśnie działo się wprost przed jego oczami. W każdej pojedynczej sekundzie przez mózg Mateusza przechodziły myśli na temat kombinacji słów "wilgotny" i "slip". Kontekst stał tuż przed nim, mimo, że nie na wyciągnięcie ręki, to jednak bardzo blisko. Wydawało się, że przyglądając się Fionie Paddler cieszył się chwilą!
- Czuj się wolna żeby mnie walnąć. - podpuszczał ją, rozbawiony. - Walniesz mnie dwa razy jeśli zrobię ci zdjęcie? - zapytał kucając. - Chyba będzie warto. - mruknął do siebie wyciągając telefon i... cyk. Udawał, czy faktycznie zrobił fotkę?
- Ok, przepraszam. - Schował telefon oferując jej pomocną dłoń. Otworzył ramiona w zapraszającym geście. - Nie mogłem się powstrzymać.
- dodał patrząc na jej biust. Kiedy o nim wspomniała, z głupkowatym uśmiechem przyłapanego na gorącym uczynku sześciolatka, uniósł wzrok ku jej oczom. - Jeśli chciałabyś się przebrać, zdaje się, że mam całkiem niezłą kieckę dla ciebie. - Oczywiście, że miał na myśli kilt.
Paddler generalnie zdawał się lubić mówić. Możliwe, że dostarczyła mu wystarczającej ilości powodów, by być w całkiem niezłym humorze. Zapomniał o całej tej nieprzyjemniej wymianie zdań z Rosą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Pon Wrz 25 2017, 10:46;

Widząc co się właśnie dzieje Fiona aż się zapowietrzyła. Ona tam nie wiedziała, czy naprawdę zrobił zdjęcie czy nie, a już na sam taki pomysł się wściekła.
- Jesteś bezczelnym, szczeniackim chamem! -oburzyła się i chlusnęła w niego wodą. - Nie dziwne, że mi się podobasz - wywróciła oczami.
Normalnie nie chwaliła się tak każdemu, kto wpadł jej w oko, ale w tym wypadku i tak było to już mega oczywiste i działało w dwie strony.
Zbliżyła się do mola, czy gdzie tam stał Paddler. Wolała się wdrapać tam niż po raz kolejny ujeżdżać slip.
- Lubisz przebierać się w damskie wdzianka? - parksnęła i chwyciła dłoń Paddlera, by z jego pomocą wspiąć się na molo.
Myślała, że dostanie jej się sukienka jego matki, czy jakieś innej dziewoi, która tu rzeczy zagubiła  - kilt jakoś w ogóle nie przeszedł jej przez myśl.
Dygocząc jak galaretka Fiona objęła się ramionami i z miną zbitego, mokego, zamarzniętego psa posłała swojemu wybawcy przeciągłe spojrzenie. Aż jej się przypomniało, że...
- Wuj mnie zabije! Klucze, zgubilam tam klucze - podbródekiem wskazała na miejsce w okolicy slipu, z którego właśnie wylazła. Wizja morderstwa na jej osobie zdawała się jednak nie być na tyle przerażająca, by skończyła z powrotem do wody. Jeszcze raz spojrzała na Matta, tym razem jakby chciała powiedzieć "Ratuj mój bohaterze!".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Wto Wrz 26 2017, 23:10;

- Miło to słyszeć! - powiedział strzelając do niej pistoletem z palców prawej dłoni. Żadnego odwzajemnienia, żadnego "całkiem niezła z ciebie dupcia"? Uśmiechał się od ucha do ucha kiedy była coraz bliżej. Opornie to wszystko szło, dosłownie z samą Fioną przedzierającą się przez niezbyt ciepłe wody przepełnionego rybami stawu.
- Jeśli opcja zakłada rozebranie z nich ciebie... - uniósł brwi. Spojrzał na mokrą plamę, którą pozostawiła na deskach niewielkiego molo. Nie mógł nic poradzić na epitety, które fruwały po jego głowie z trzepotem płetw małego gupika. Słuchając jej kolejnego zmartwienia zmarszczył brwi w niezrozumieniu. Prawdopodobnie się na chwilę wyłączył, wycierając w bok dłoń wilgotną od wciągania Fiony. Och, ale by ją wciągał!
- Możesz znaleźć schronienie w skromnej chatce niedaleko lasu... - rozłożył ręce kręcąc głowa. - Żyć w zgodzie z naturą... Dobra. Znajdę je.- powiedział prawie od razu. Nie miał jednak zamiaru moczyć ubrań jak jego "włamywaczka". Ściągnął bluzę i mrucząc coś o tym, że może się nie tylko ubrać, ale i odwrócić, zrzucił podkoszulek. Mógł to wszystko załatwić w inny sposób, używając całej gammy elektronicznych urządzeń, których jednak trudno było uświadczyć w promieniu kilku kilometrów od tego miejsca.
W bokserkach z uśmiechniętymi niedźwiadkami na czarnym materiale, wyglądał na pewnego znalezienia zguby. Wcale a wcale nie przejmował się tym, że zrobił właśnie striptiz przed jakąś obcą babą. I to nie w ten sposób popisowy, dający do zrozumienia, że chcesz komuś zaimponować. O dziwo nie miał tego w ogóle na myśli. Może po prostu chciał się rozebrać.
- Gdzieś... tam? - zapytał, już w wodzie. Coś śliskiego przejechało mu po łydce. Szarpnął nogą z przekleństwem na ustach w stronę własnego padre. - Toooo... - spoglądał w głębiny. - Co cię tu sprowadza? - rzucił przez ramię do kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Sro Wrz 27 2017, 00:27;

Opornie, bo oprócz samego brodzenia w wodzie musiała trzymać jeszcze torebkę nad głową, żeby nie zamoczyć jej bardziej. W końcu miała tam w środku smartfona, czyli praktycznie całe swoje życie. No, d 21 wieku niewiele się w tej kwestii zmieniło.
- Jeśli opcja zakłada możliwość zrobienia ci potem zdjęcia - wzruszyła ramionami. No, jak umiałby jeszcze wcisnąć się w jakąś kieckę, mając obok siebie nagą Fionę to rzeczywiście twardy był z niego zawodnik. Chociaż ona chyba wolała twardych zawodników w innej akcji.
- Mój bohaterze! - zabrzmiało to bardzo ironicznie, mimo, że właśnie ratował jej dupsko. Aż uśmiechnęła się niemalże przepraszająco.
Za żadne skarby nie zamierzała się odwracać, kiedy zaczął się rozbierać. Chociaż szczerze mówiąc Fiona nie przepadała za nagością. Ukazywała ludzi takimi jak ich Bóg stworzył, a McDonalds uformował. Zwieńczenie zakazanego owocu, który wąż podsunął Ewie i zapytał "A może frytki do tego?".
- Mhm - przytaknęła, oglądając misie na jego bokserkach, wędrując sobie wzrokiem po umięśnionych łydkach i muskulaturze pleców i fantazjując jak to wszystko wyglądało z przodu. Bo póki co obrócony był do niej tyłem, a część widoku zniknęła do tego pod taflą wody.
- Może jest jakaś aplikacja? Amatorski wyszukiwacz metalu, czy coś? - zastanowiła się i zaczęła stukać sobie coś w telefonie obejmując się już tylko jedną ręką, bo wciąż drżała na całym ciele jak po nocy z Mateuszem. Że też akurat teraz musiał jej się ten sen przypomnieć!
- Przypadek. Albo lepiej - przeznaczenie. - puściłaby mu oczko, ale autorka uznała, że głupio to brzmi, toteż zafalowała brwiami. - Masz coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Sro Wrz 27 2017, 16:18;

Kolejna śliska istota przejechała mu po udzie. Czuł, że misiaczkom na jego tyłku wcale a wcale nie spodoba się ewentualne zacieśnianie więzów z gupikami. Co jeśli któraś sztuka złoży ikrę w jego gaciach? Starał się te myśli odsunąć od siebie jak najdalej. Nie był bowiem amatorem rybich eskapad. Ba, ojciec był takim szajbusem, że nalegał na poród w jeziorze, szczęście Theresa powiła pierworodnego w przygotowanym do tego baseniku. Kompromis.
- MAS Detector. - rzucił. - Dokładność zależy od podzespołów w twoim urządzeniu. - mówił przedzierając się dalej przez coraz głębszą wodę. - Na nasze potrzeby wystarczy nawet zwykły model. Jak zainstalujesz włącz standardowy skaner, ustaw promień na trzy jardy. - instruował zatrzymując się niedaleko miejsca, w którym przypuszczał, że spadły kluczyki.
- Glony i... zdaje się, że jakaś ryba chce... - szarpnął nogą. - nieważne. Ustawiłaś? - spojrzał na nią przez ramię, by po chwili rozciągnąć ręce w tył, gotowy do grzebania w mule.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Sro Wrz 27 2017, 23:22;

Skrzyżowanie gupika z niedźwiedziem rzeczywiście mogłoby zaowocować ewolucjonarnym zboczeniem.
- Moment, mam tutaj kiepski zasięg. Słyszałam, że odbiorniki wam w tej okolicy szwankują - powiedziała unosząc telefon do góry, jakby to miało coś pomóc. Autorka właśnie przypomniała sobie, że pisała dlaczego Fiona lubiła jeździć po okolicy. Bo nie miała tu zasięgu i nikt jej dupy nie zawracał. Toteż Matthew pewnie nie będzie mógł zdać się na elektronikę, a na swoje zmysły i pomiętolić sobie palcami muł. Zupełnie jakby to robili ich przodkowie 200 lat wcześniej.
- Chce co? - podłapała z rozbawieniem. - Pomiziać cię po kolanie? Pofiglować w zwodzie? Musisz powiedzieć, bo nie wiem na jaki rodzaj konkurencji mam się nastawić. - No bo w końcu taka rybka to nie byle co, śliska i wilgotna, a jak się przyssie to w ogóle kosmos.
- Nie da rady. Nie złapię tu zasięgu. Ale pomacaj tam ręką na pewno je gdzieś poczujesz.

Tymczasem podwodne stworzenie być może rozochocone uśmiechem niedźwiadków znowu zaczęło ocierać się o Paddlerowe strefy erogenne. Myślisz, że samotny wypad z wędką nad jezioro, jak to robi ojciec to niezła nuda? Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że w stawie żyją stworzenia gotowe zapewnić szeroki wachlarz wrażeń i niezapomniane chwile we dwoje. Jeśli tylko odważysz się spojrzeć sobie między nogi, i dowiedzieć się z kim masz do czynienia. Niech los rozstrzygnie.  
1 - to tylko glony - nuda.
2,3,4,5 - znasz ten staw jak własnego playboya, więc nic nie może cię zaskoczyć. Chyba. Woda jest mętna, widzisz w niej głównie swoje odbicie. A jednak wiesz, że twój morski towarzysz jest blisko. Nie widzisz go, ale czujesz. Śliski i podłużny ociera się ogrągławą główką o twoje pośladki. Czujesz jak między wami iskrzy i wcale ci się to nie podoba. Znasz ten kształt i rozpoznajesz ten dotyk. Bad touch? Gorzej! Węgorz siedzi ci na dupie i to dosłownie! Jak go wystraszysz zacznie razić prądem. To teraz kombinuj!
6 - masz dzisiaj farta! Sama wskoczyła ci w gacie złota rybka, gotowa spełnić twoje trzy życzenia! A przynajmniej taki jest slang reklamowy organizacji ochrony przyrody, która za przedstawienie tego niesamowicie rzadkiego gatunku oferuje pokaźne nagrody! Nie zgub jej, a przyczynisz się nie tylko do rozmnożenia wymierającej na całym świecie populacji rybek - zaimponujesz dziewczynom i wzbogacisz się o niezłą sumkę kredytów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Sro Wrz 27 2017, 23:52;

2,3,4,5 - znasz ten staw jak własnego playboya, więc nic nie może cię zaskoczyć. Chyba. Woda jest mętna, widzisz w niej głównie swoje odbicie. A jednak wiesz, że twój morski towarzysz jest blisko. Nie widzisz go, ale czujesz. Śliski i podłużny ociera się ogrągławą główką o twoje pośladki. Czujesz jak między wami iskrzy i wcale ci się to nie podoba. Znasz ten kształt i rozpoznajesz ten dotyk. Bad touch? Gorzej! Węgorz siedzi ci na dupie i to dosłownie! Jak go wystraszysz zacznie razić prądem. To teraz kombinuj!

- Zalety i wady małego miasta. - skomentował. Nie mógł nic więcej dodać. - Spróbuj moim telefonem. - zaproponował, w końcu elektronika mieszkańców powinna odpowiadać na niedostateczny zasięg i inne niedogodności, z którymi należało sobie radzić. - Mam tę aplikację. A telefon w tylnej kieszeni spodni. - odwrócił się twarzą w stronę Fiony. Pod stopami czuł tylko piasek i muł. - Albo zrobię to po staremu... - mruknął i odwrócił się bokiem.
- Złapać przynętę. - powiedział z uśmiechniętym japskiem. Nie miałby nic przeciwko proponowanym przez Fionę eksperymentom, jednak nie chciał być aż tak bezpośredni. Hej! Połaskocz mnie po jajkach, mała, jeśli jesteś taka śmiała!
Opuścił wzrok.
- Ooooochhuuuuuj - przeklął, co mogło zostać odebrane jako wyjątkowo bezpośrednia sugestia. Między jego nogami wywijał ósemki wesoły węgorz. Mateusz zamarł w bezruchu czując co się święci. Z początku zastanawiał się czy jakaś ryba nie chce uwić sobie gniazdka w jego gniazdku. Nie miała jednak takiego dostępu przez blokujące wejście do analnej prywatności misie.
- Fiona? - powiedział ledwo, głosem człowieka, który potrzebuje napić się wody. Nie żeby wokół niego było zajebiście dużo wody. - Mam w gaciach węgorza. - zakomunikował. Trochę mu się poprzestawiało co prawda, ale nic to!
- Jakbyś mogła... to... weź jakąś wędkę, klucze do domu masz w moich spodniach... i... zarzuć. Wędkę, nie klucze. Czy... nie wiem, kurwa. - dostał słowotoku. Problem w tym, że zachciało mu się kichać i szlag wszystko trafił. Kichnął! - Miło było cię poznać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 00:40;

- Jednak wolisz, żebym ci nie szperała w telefonie? - zapytała, i tak schylając się, by przeglądnąć sobie dokładnie jego kieszenie. - Znalazłam - zakomunikowała mu. - Jakie masz hasło? - jeśli nie miał to uznajmy, że spytała zanim jeszcze sprawdziła, czy miał.
Parsknęła śmiechem, bo koniec końców była to dobra riposta. Zaraz jednak zmarszczyła brwi, kiedy tak przeciągle zaklął.
- Krynicą elokwencji to ty nie jesteś - rzuciła sarkastycznie nie wiedząc jeszcze w jak poważnej sytuacji znalazł się właśnie Mateusz. - No? Co się stało?
Odpowiedź była... zastanawiająca?
- Powiedziałeś to z taką powagą, że niemal naprawdę uwierzyłam, że masz prawdziwego węgorza w gaciach - roześmiała się, no bo Mateusz przecież tylko żartował, co nie? Węgorz to taki nowy "Boner alert", nie?
- O Boże ty naprawdę masz węgorza w gaciach?! - trochę się przeraziła po tym jego słowotoku. No bo jak ktoś miał go po jajkach miziać tak żeby go telepało to miało być ona, nie jakiś węgorz! - Tak, już, idę! Czekaj! - trzęsąc się z zimna, a teraz to jeszcze swego rodzaju ekscytacji zaczęła przetrzepywać kieszenie jego spodni. - Tylko mi tu nie zaprzestawaj czynności życiowych, bo zabiję!
To nie miało sensu, ale widać ona też wpadła w lekką panikę. Kichnął. Kurwa. Ale co na to węgorz?

Węgorzowi akurat koło płetwy to pływało, bo dźwięki znad wody w znikomym stopniu docierały pod wodę. Tyle tylko, że Mateusz trochę się przy tym kichaniu poruszył. Czujesz, że włosy jeżą ci się na nogach. Na głowie pewnie też przy takich emocjach!
1,3,6 - podczas gdy węgorz w najlepsze niucha twoje gacie, który zapach musiał podziałać na niego narkotyzująco, no bo ile można się wkoło jednej dupy kręcić (?), Fiona znalazła klucze, wleciała do chatki, a zaraz wyleciała z niej pędem z wędką. Tylko przynęty jej zabrakło. I wtedy właśnie kątem oka zarejestrowała dżdżownicę, która gibała jej się we włosach. Normalnie pewnie z piskiem zaczęłaby z nią walczyć, ale nie dzisiaj! Dzisiaj Super-Fiona chwyciła w palce gąsienice, nabiła na jako przynętę i zarzuciła do wody. Taki gąsienicowy szaszłyk zadziałał na zmysły węgorza i zamiast figlować z misiami już śmigał oglądać się za dżdżownicami. Matt może teraz spróbować wydostać się szybko z wody.
2,4,5 - Węgorz wystraszył się i to mocno! To był wyjątkowo wrażliwy węgorz Janusz, którego najmniejsze prądy wybijały z rytmu. A ty przez to kichanie poruszyłeś o milimetr kolanem. Już czujesz falę nadchodzącego szoku elektrycznego. Rzucaj dodatkową kostką na siłę porażenia:
2,3 - to malutki węgorz, więc czujesz tyle co przy dotknięciu ogrodzenia dla zwierząt, które jest pod napięciem. Takim, którego dotknięcie spowoduje, że cofniesz się o krok, ale wyjdziesz bez szwanku
4,5 - okazuje się, że to nie węgorz elektryczny! Najadłeś się strachu, ale lepsze to niż śmierć.
1,6 - siepło cię i to mocno. Trochę jak paralizatorem. Skurcz mięśni sprawia, że wpadasz do wody jak kamień i to na twarz. Mija kilka sekund nim możesz się znowu poruszyć.
W każdym wypadku węgorz daje ci jednak w końcu spokój i odpływa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 01:12;

Henry Paddler od rana siedział w domu i układał swoją kolekcję spławików. Wszystkie w zależności od wielkości, koloru i tego, co miały łowić. W domu miał kilkanaście takich dużych pudeł, wszystkie poupychane w szafach. Nie wolno było ich ruszać, ponieważ były delikatne. No i trzeba było się na nich znać. Kiedy skończył poszedł do skrzynki by sprawdzić, czy listonosz przyniósł mu już kolejny numer czasopisma "Wędkarz" oraz "Moja makrela". Miał zamówione prenumeraty już od wielu lat i kiedy na półkach zabrakło na nie miejsca, wyrzucił kilka książek syna na śmietnik, oraz jego podręcznik do angielskiego. Pewnie dlatego teraz Paddler Junior miał takie problemy z czytanie, literowaniem i ortografią. O "Moją makrelę" pokłócił się z resztą ze swoim przyjacielem, Thorstenem Faustem. Wszystko przez to, że Thorsten twierdził, że "Makrelę" redagują niedouki i znawcy szprotek. Był dumny z pojedynku, jaki stoczyli, bowiem Faust może i złamał mu wędkę na głowie, ale to on, Henryk Wioślarz złapał za leżącą w wiadrze rybę i grzmotnął nią przeciwnika. Słyszał, że Faust złamał tydzień temu nogę. I dobrze tak skurwielowi, pomyślał z uśmiechem wychodząc z domu. Oczom jego ukazał się widok niecodzienny:
Na pomostku stała mokra kobieta. Ubranie przylepiło się do jej ciała. Nie to było jednak najgorsze. A to, że jego własny, spłodzony przezeń syn brodził po pas w wodzie.
- Ryby mi płoszysz!- wrzasnął wściekle. - Wypierdalaj ze stawu natychmiast, sumy mi przestraszysz!
Rzucił się pędem by wytargać swojego bachora z wody. Na litość boską, jego ryby! Węgorze ostatnio kupił! Jak Matthew mu wystraszy węgorze, to będzie problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 01:14;

1,6 - siepło cię i to mocno. Trochę jak paralizatorem. Skurcz mięśni sprawia, że wpadasz do wody jak kamień i to na twarz. Mija kilka sekund nim możesz się znowu poruszyć.
W każdym wypadku węgorz daje ci jednak w końcu spokój i odpływa.

Zanim zdążył cokolwiek odpowiedzieć, węgorz zrobił swoje. Otarł się o jego dupsko po raz ostatni, kiedy wiązka porządnego wyładowania kopnęła go w cztery misie. Włos mu się na głowie zajeżył, z ust wyszły jakieś stłumione, niezidentyfikowane dźwięki i lada chwila, na oczach blondynki z wielkiego miasta, Matthew padł do wody jak długi.
Woda była chłodna i gdyby nie to co przed chwilą przeżył, uznałby ją za przyjemną. Zniknął pod taflą, wypływając na powierzchnię za kilka sekund. Zakrztusił się, uniósł łeb i zamajtał rękami. Kiedy tak walczył z motoryką własnego ciała, zauważył pod wodą coś świecącego.
Miał już nurkować kiedy usłyszał swojego starego.
- Może... Kurwa. WSPÓŁCZUCIA?! - ryknął kiedy gardło ustabilizowało się do normalnego gadania. W dupie to miał! Jak tego węgorza. Zniknął pod wodą zanim stary zdążył do niego podejść. Nawet nie próbował wątpić w to, ze wejdzie do wody. Wejdzie. Wejdzie i niech go ten węgorz w jaja kopnie.
Złapał kluczyki ze sporą ilością piasku w łapie. Wyszedł z wody przy slipie, którego nie uniknęła Fiona. - Nie miałeś być u Thorstena? Koleżanka. Pomagam jej w... - W czym? W stabilizacji obrazu własnego krocza, które teraz było wyjątkowo widoczne? - W ważnych rzeczach.
Poszedł do miejsca, w którym zostawił ubrania.
- Mój ojciec, Henryk. Fiona. - spojrzał na nich i wymienił szybko uprzejmości. Przypomniał sobie, że cały czas trzyma w zaciśniętej pięści kluczyki. Wyciągnął rękę i razem z mułem podał je kobiecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 01:31;

Szkoda, że zamiast telefonu trzymała teraz w rękach klucze do chatki, bo jak nic nagrałaby youtubowy filmik roku! Z jakiegoś niezrozumiałego powodu ludzie uwielbiali oglądać innych ludzi przy robieniu rzeczy niebezpiecznych, głupich i okazjonalnym przy tym umieraniu. Taka trochę perwersja ludzkości, która trwała niezmiennie od setek lat. A zaczęło się to w czasach palenia czarownic... No, ale my tu nie o płonących stosach tylko stosie szoku elektrycznego jaki zafundował Matuszowi węgorz. Fiona obserwując to wciągnęła głośno powietrze i z rozdziawionymi ustami gapiła się na padającego w wodę Paddlera.
Skoczyła do wody, no bo cholera go wie! Umarł nie umarł, a jak umarł no to trzeba go wyciągnąć! Kompletnie zapomniała o węgorzu. A kiedy tak rzuciła się w wodę i pędziła przed siebie jak Pamela Anderson w zwolnionym tempie Słonecznego Patrolu scenariusz akcji rozszerzył się o dodatkową osobę. Aż się zatrzymała w połowie drogi, by zobaczyć kto tak wrzeszczy. A potem kto odwrzaskuje.
- Matt, ty żyjesz! - zawołała euforycznie i gdyby nie dzieliły ich ze trzy metry w wodzie i ojciec, który miał zaraz odegrać rolę przyzwoitki, rzuciłaby mu się pewnie teraz na szyję.
- Miło poznać- przywitała się z Henrykiem, kiedy wszyscy już znaleźli się na lądzie. Co za sielankowy widok. Fiona z odstającymi sutkami, Mateusz z odstającym członkiem i pan Paddler odstający od tego grupowego stwardnienia. A przynajmniej mam taką nadzieję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 01:55;

W dupie miał współczucie, kiedy jego węgorze i sumy były zagrożone. Co ten gówniarz sobie myślał? To był jego ryby, w jego stawie!
- Wynocha mi natychmiast z wody! Precz! - krzyczał zaciskając pięści. Nic to, że jego syn właśnie padł jak rażony prądem w wodę, zaraz z niej wylazł przecież. - Węgorza Damiana straszycie!
Tyle za niego dał, matko przenajświętsza rybacka. Wściekły omiótł wzrokiem Mateusza w majtkach, na których odrysowywała się mateuszowa wędka i na Fionę, której sutki tak sterczały, że mogły wybić komuś oko. Na przykład węgorzowi. Na samą myśl o tym Henryk wściekł się jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 02:04;

- Sramian! - żachnął się z wielką obrazą w głosie kiedy byli już wszyscy na lądzie. - Mogłem zginąć przez tego twojego jebanego węgorza. - powiedział z pretensjami. Aż się wzdrygnął. Raz, drugi, trzeci. Zaciskał i prostował palce, które nadal go mrowiły. Potrząsnął głową kilka razy i schylił się do jeansy. Miał ochotę złowić tego węża i zjeść go na obiad.
Zaczął je ubierać, chociaż wcale nie było to takie łatwe.
- Teresa chciała żebyś przyjechał do domu. - kłamał, chociaż matka zawsze coś od niego chciała. W końcu był ostatnim darmozjadem i "rybiarzem pierdolonym", jak wspominała teściowa. - Możesz wziąć mięso z athwala. - dodał. Mięso było w zamrażarce. Na pewno zauważył. W końcu wpychał do niej te jebane okonie, czy cokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 02:17;

No ja jebie, przeszło jej jakże elokwentnie przez myśl. Tylko jej jeszcze brakowało znaleźć się pośrodku kłótni rodzinnej. A miała się dzisiejszego popołudnia zrelaksować, stać się jednością z naturą i takie tam pierdoły, które w obliczu śmierci wydawały się takie mało znaczące. Bo właściwie Fiona przez chwilę naprawdę wierzyła, że Paddler zginął tam w stawie wyławiając jej klucze, które teraz cisnęła do kieszeni. Głupia, nic się nie nauczyła, że lepiej do torebki. Nieważne. W każdym razie te kilka sekund, kiedy trwała w przekonaniu, że właśnie została świadkiem śmierci, naprawdę ją ruszyło. Właściwie to nie miała teraz na nic bardziej ochoty niż pocałować Paddlera. Z jakiegoś powodu, pomyślała wcześniej, że zginął, a ona nawet nie zdążyła go pocałować. Głupia myśl, ale teraz zaprzątała jej głowę. Właściwie sama nie wiedziała czemu tak jej się podobał. Właściwie to nawet nie był w jej typie. Zwykle preferowała brodatych Latynosów, a tu ją wzięło na takiego Paddlera.
- Mogę skorzystać z waszego prysznica? - zapytała nagle ni z gruszki ni z pietruszki, pewnie przerywając jakiś ważny moment konwersacji. - Matthew chcesz iść ze mną?
Ot, taka luźna propozycja jakby się już nie chciał z ojcem pierdolić. Albo wolał na przykład z nią!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 03:05;

Wyglądało na to, że Fiona jest po prostu strasznie łatwa.
- W dupie mam te twoje athwale, zestresowałeś Damiana! - wściekał się dalej Henryk. A co z Sumem Grzegorzem? - Theresa gówno wie!
Wydał na te ryby masę kredytów, w dodatku od czasu do czasu musiał kupować nowe spławiki i reperować łódkę. Później przychodziło takie tałatajstwo i wszystko niszczyło, wandale jedne. A zamierzał urządzić tutaj zlot wędkarski, swoich kilku kolegów zaprosić by zobaczyli jak to jest mieć prawdziwy staw i prawdziwe sumy.Sam też jeździł tu i tam i zakosztować adrenaliny związanej z łowieniem u kogoś.
- Wynocha stąd - rzucił do Fiony. Niech się myje gdzie chce, byle nie przy stawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 03:24;

- Pierdol się. - powiedział nakładając na siebie koszulkę. Mimo, że ten szajbus był jego ojcem, miał ochotę mu przywalić. Były takie dni, kiedy mu się zbierało. Takie chwile jak ta, gdzie pod nosem fuczał głośniej. Szczęście, że się od nich wyprowadził. Mimo całego tego gówna o rodzinnej miłości, podejrzewał, że ten debil odda działkę, za którą dał majątek życia, jakiemuś klubowi wędkarskiemu zamiast własnemu synowi, który cieszył się, że może robić tu bazę wypadową na polowania.
- Powtórzę jej jak gówno wie. - Zawsze tak było! Zapominał o jego urodzinach, miał w dupie dobre oceny w szkole, a kiedy Mateuszowi przestało zależeć na czymkolwiek, miał to jeszcze głębiej w stawie, tylko węgorze, płetwale fioletowe i inne glonosrady. Miał wielką ochotę go pierdolnąć.
Sięgnął po bluzę z ziemi, a do do ojca odwrócił się plecami. Co ona w nim widziała? Nie wiadomo. Ale działało w dwie strony.
- Chciałbym, ale nie dam głowy czy w wannie nie pływa jakiś węgorz. - powiedział siląc się na uśmiech. - Przepraszam. I mam twój numer.
Cockblocked, Paddler, cockblocked.
Wiedział, że jego stary sobie nie pójdzie. Podał Fionie bluzę, gotowy chociaż odprowadzić ją do auta, co miał zrobić? Ano tak. Pochylił się i ją pocałował. Smakowała mułem. Chociaż, może to on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Czw Wrz 28 2017, 14:32;

Fiona była łatwa bo rozdziewiczyła Karola i miała brudne myśli wobec Mateusza. No fakt.
W każdym razie słuchała sobie wymiany zdań, postawiona w naprawdę głupiej sytuacji. Nie miała się co odzywać, bo to w końcu nie jej rodzina, a pokrewieństwo pozostałych członków konwesrsacji blokowało ośrodek riposty w mózgownicy Fiony. No, ludzie często kłócili się ze swoimi krewniakami, obrażali ich ile wlezie, ale kiedy ktoś obcy próbował zrobić to samo, pokrewieństwo genetyczne nakazywało im solidarność i kończyło się na tym, że osoba trzecia jest tą złą. Więc Fiona nie miała panu Paddlerowi nic do powiedzenia.
- Nie musi pan tak na mnie najeżdżać. Już stąd idę, pana działka, pana zasady, ale z tym tonem to zaraz z czystej złośliwości rzucę się do jeziora. - A jednak nie umiała się powstrzymać. Nie lubiła dawać sobą pomiatać, chociaż wiedziała, że takim tekstem dolewała jeszcze oliwy do ognia.
Z chęcią wzięła bluzę i uśmiechnęła się lekko, myśląc, że Felix wykonał dobrą robotę. Będą  sobie musieli przybić piąteczkę, kiedy się znowu spotkają. Już otwierała usta, by się odezwać, kiedy Mateusz skutecznie jej je zamknął. Smakował rybą. Chociaż może to smak kontaktu z węgorzem?  Na krótką chwilę Fiona zapomniała, że okoliczności były bardzo niesprzyjające romantyzmowi. Przypomniało jej się jak otworzyła oczy i zobaczyła starego Paddlera za plecami młodego.
- Zostajesz tutaj, czy odwieźć cię do domu? Bo chyba nie powinieneś teraz prowadzić?
No, ona tam się nie znała, ale po szoku elektrycznym człowiek chyba nie powinien siadać za kółkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Sob Wrz 30 2017, 13:56;

Henryk Wioślarz wściekł się ponownie, aż poczerwieniał na twarzy. Nie rozumiał, jakim cudem jego syn jest aż tak głupi. Przecież każdy wie, że ryb się nie płoszy, bo później nie biorą. A i mógłby się z szacunkiem odzywać do ojca, nie tak go wychowywali. Fiona pewnie była pod wrażeniem słysząc, jak Paddler każe ojcu spierdalać.
- Jeszcze zobaczysz jak sumy podrosną! - odgroził mu się i poczłapał z powrotem do domku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Nie Paź 01 2017, 22:06;

Henryk miał syna gdzieś, dwie minuty po zajściu pewnie zapomniał w ogóle co do niego mówił, dbając jedynie o te swoje ryby. Prawdopodobnie zamieni afront do samego siebie, znieważeniem jego cennej kolekcji stawowej. Tak dokładnie go wychowali. Przynajmniej ten stary, zgrzybiały imbecyl, o czym na głos nie mógłby tego Mateusz powiedzieć.
- Nie, w porządku. Muszę tu... - rozejrzał się, jakby nie pamiętał co przed chwilą zrobił. Palce go mrowiły. I tyłek, prawy pośladek, który został bezpośrednio uraczony prądem. Przeszedł na pomost i wziął karabin, który po chwili wypuścił z rąk. Stęknął, a może westchnął i podniósł go raz jeszcze, tym razem trzymając go pewnie w łapach. - Muszę przeładować mięso. Ale... dzięki. - kiwnął głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Pią Paź 06 2017, 01:48;

Sytuacja rodzinna Paddlerów rzeczywiście nie wyglądała za ciekawie. Może jednak trzeba się było oglądać za jakimś gorącym Latynosem. Jego rodzina byłaby przynajmniej daleko na południu, gdzieś tam w Meksyku, gdzie Fiona i tak nigdy by się nie zapuściła. Chyba po prostu nie lubiła być częścią opery mydlanej, nawet jeśli często takowe oglądała.
- Jak wolisz. Ale powinieneś pójść z tym do lekarza. I nie siadać za kółkiem przez kilka dni.
Pomyślała, że podzieli się z nim tą informacją od Ethel, żeby nie było, że ani trochę mu nie pomatkowała.
- Jakkolwiek nieuprzejmie to nie zabrzmi, ale... twój stary ma fioła na punkcie ryb. - Tak na wypadek jakby Matt sam nie zauważył. - Mam nadzieję, że więcej go nie spotkam, a przynajmniej nie nad stawem - uśmiechnęła się przepraszająco, no bo koniec końców mu właśnie ojca skrytykowała.
- Ale ciebie miło było spotkać, Matt. Liczę, że zrobisz użytek z mojego numeru.
No i co było więcej robić. Pewnie ruszyła do samochodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ Pon Paź 09 2017, 12:08;

- Tak, wiem. - kiwnął głową. - Ale... nie jest zły koniec końców. - powiedział, w duchu sam zdziwiony, że przeszło mu to przez usta. Co by nie zrobił, był bardziej zainteresowany tym jak mokre ubranie przylega do ciała Fiony. Ten wzrok zjeżdżał mu w dół przez porażenie, z pewnością. I może nie było to rozsądne, ale oparł się na strzelbie, trzymając oburącz za lufę. Ale czego się dziwić. Ona była jak gorący pocisk, wycelowana prosto w jego krowie serce. Gdyby nie to, że było mu wyjątkowo niewygodnie, pewnie by sobie westchnął, trzęsąc się jeszcze po węgorzowym spotkaniu.
- Odezwę się. - dodał, chociaż czy powinien być tego taki pewien? Zakładając, że nic go w dziczy nie zeżre, bolący wzwód miał zdaje się jak w banku!

ZT wszyscy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Staw Paddlera  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Staw Paddlera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Staw
» Stary Staw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Okolice miasta-