Share|

Nie całkiem dobry dzień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Nie całkiem dobry dzień  ♦ Sob Sie 26 2017, 00:56;

Nie całkiem dobry dzień
Florence Chamberlain, Jason Morningstar


* * *


południowe obrzeża miasta
poranek po festynie, rok 2225

Poranki były zimne, jak na miasto, które kilka godzin wcześniej, panikowało z powodu kilku straganów jakby palił się cały świat, można było oczekiwać czegoś innego. Odrobiny ironii, zrządzenia losu, które osobie wyjątkowo marudnej, sprowadza prosto na głowę deszcz. Nie było deszczu. Nie było też słońca, które dopiero za paręnaście minut miało wychylić pierwsze, nieśmiałe i łaskawe promienie ponad horyzont z okien śpiących ludzi. Nie było deszczu, ale wilgoć poranka łagodziła nerwy kogoś, kto przez całą noc próbował pozbyć się najpierw bólu głowy, później zmęczenia. Pomyśleć, że sen w nowym miejscu, po dniu pełnym wrażeń, powinien przyjść bardzo szybko. Nie przyszedł.
Kawa jeszcze nie ostygła, kiedy wychodząc z mieszkania, brała łyk na spróbowanie. Ubrała się raczej skąpo — krótkie spodenki i jaskrawa, nijakiego koloru bluzka, miały być przede wszystkim wygodne. Wzięła ze sobą zegarek na rękę i rozejrzawszy się już przed budynkiem w obie strony, pobiegła — byle gdzie.
Jakiś czas później znajdowała się całkiem na obrzeżach miasta. Słońce jeszcze nie wstało, jednak wyraźna łuna rysowała się nad czubkami domostw. Zanim ktokolwiek wstanie minie jeszcze godzina, a i tak byłaby to pora dla wyjątkowo rannego ptaszka. Szczególnie po festynie. Czuła się bardzo dobrze z tym, że raczej nikt jej nie będzie przeszkadzał.
Do czasu.
Muzyka w bezprzewodowych słuchawkach ściszyła się sama, automatycznie przechodząc w tryb alarmujący Florence o połączeniu wizyjnym. Byłoby wszystko w porządku, gdyby nie fakt, że odbierać nie chciała. Zwolniła tempa, już miała zrzucać rozmowę, kiedy przyspieszając ponownie, wpadła na przypadkową osobę. Upadek, przynajmniej z jej strony, był o tyle niefortunny, że lądując na ziemi zrobiła sobie coś z nadgarstkiem. Tym samym z zegarkiem, na którym widniał numer jej kolegi z pracy. Poprzedniej pracy.
Cała w stękach i cichych przekleństwach podniosła się do półprzysiadu, musiała obejrzeć rękę. Zerknęła przez ramię, aby zobaczyć z kim ma do czynienia. Między nogami Jasona zaplątały się białe słuchawki. Pobrzękiwała w nich nadal jakaś retro muzyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Sob Paź 07 2017, 18:07;

Rzadko kiedy wracał do domu na obrzeżach miasta, w ogóle... rzadko kiedy obcował z ludźmi na tyle by ktokolwiek uznał go za normalnego. O świcie szykował się do kolejnej, szybkiej podróży na miejsce swoich łowów. Nie ma nic lepszego od fajki w gębie, widoku wschodu słońca i myślach o tym, że zaraz znów zniknie w lesie i będzie miał spokój na te dwa, trzy dni.
Nic bardziej mylnego. Florence odbiła się od niego jak piłeczka, w końcu miał słuszny wzrost, wagę i muskulaturę. Na pewno w tym nieładzie i brudzie starych, skórzanych ubrań szło się doszukać czegoś na czym aż miło oko zawiesić. Odgarnął jeden z kosmyków włosów za ucho, miał je związane w kitkę, brodę o dziwo lekko przyciętą i piekielnie jasne, niebieskie oczy. Kombinacja która przyciąga gdy doda się do niej coś zwierzęcego w oczach.
-Hmm... - Wyciągnął do niej rękę by pomóc wstać i to by było na tyle. W sumie to nie on na nią wleciał, nie miał za co przepraszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Pią Paź 20 2017, 04:37;

Słuchawki oplotły jego udo jakby miały zamiar dać mu kuksańca do tańca. Kolano nie słyszało żadnej muzyki. Łatwo było mu się z tego wyplątać, wystarczyło się schylic i szarpnąć, chociaż tego ostatniego Florence by sobie nie życzyła.
Facet wyglądał jakby się urwał z choinki. Pomyślałby tak każdy przeciętny miastowy, ale Chamberlain miała to gdzieś. Nie chodziło nawet o to, że uważała się za osobę nieprzeciętną. W jej mniemaniu, po prostu, ludzie nie dzielili się na tak proste kategorie. Było ich znacznie więcej, a każdy nie posiadał szufladki, lecz starannie zaplanowaną sieć połączeń, motywów, zdarzeń. Tych przeszłych, przyszłych i teraźniejszych.
Nie odrzuciła pomocnej dłoni. Wspięła się po niej, a raczej za jej przyczyną stając wreszcie na równych nogach.
Miał silne, ale szorstkie dłonie, dała sobie urwać rękę, że równie szorstkie co broda, która okalała jego ciekawą twarz z szalenie błękitnymi oczyma.
To było w jakiś sposób celowe? — postanowiła ugryźć go od tej strony. Zderzenie nie było jego winą. Nie było również nieznajomego sprawą, że odbiła się od niego jak piłeczka ping-pongowa. Fizyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Pią Paź 20 2017, 12:54;

Pomógł jej, niestety w przeciwieństwie do Flo nie zwrócił uwagi na to jaką dłoń trzyma. Na pewno była gładka i delikatna, drobna ale skupił się bardziej na pytaniu niż na reszcie. Zaczepne było.
-Nie. Słuchawki nie sprawdzają się jako sidła.
Polował, znał się na tym... Wiedział też jak szybko rozplatać te kabelki i to właśnie zrobił, gdzieś po drodze muskając ją przypadkiem po udzie. Zdecydowanie był mocno bezpośredni i nie zwrócił uwagi na tę zwyczajową strefę komfortu drugiego człowieka.
-Może na jakiegoś małego królika ale na pewno na nic wielkiego... Proszę. I zwrócił to co jej, w sensie kabelki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Sob Paź 21 2017, 00:48;

Była uważna, przykładała uwagę do szczegółów, których ludzie nie zauważali. Wyłapywała drobnostki w sposób machinalny, jakby dociekliwość i spostrzegawczość wpisywała się w jej naturalne DNA. Życie ją tego nauczyło i doświadczyło. Miała do czynienia z tyloma sprawami, z tyloma też niejednokrotnie żyła w sobie, śpiąc, jedząc je na śniadanie, obiad i kolacje, że aż płynęły w żyłach, smutne te, patetycznie apetyczne przyzwyczajenia.
Powiedzieć, że strefę komfortu miała w dalekim poważaniu, mogło być rzeczą ryzykowną, jednak jak bardzo prawdziwą. Florence dostrzegała pewne rzeczy, jednak nie na wszystkie reagowała, pozwalając rzeczom, aby działy się samoistnie. Nie było jej niewygodnie z tym przypadkowym dotykiem, któremu na razie żadnej większej teorii nie przypisywała.
Kiwnęła głową w niemym podziękowaniu. Spoglądała w jego oczy, które pewnie niejednokrotnie zwróciły uwagę podobnych do niej kobiet na spacerze czy porannej wybieżce. Nie wszystkie jednak z tych dam miały przyjemność zderzyć się z ich posiadaczem.
Masz wbudowany jakiś moduł skanujący? — zapytała, ciekawa, wykonując kolisty ruch dłonią w okolicach własnej oprawy oczu. Zwinęła słuchawki, które nie łączyły się z żadnym urządzeniem. Miała już machnąć ręką, dać mu spokój, jednak przestępując dwa kroki dalej, sycząc cicho z bólu zdała sobie sprawę, że chyba... zwichnęła sobie kostkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Sob Paź 21 2017, 06:47;

Zauważył to, tę jedną rzecz... Nie wystraszyła się. Właściwie Jason mógł na spokojnie pomyśleć, że kobieta którą ma przed sobą nie dość że się go nie boi to jeszcze jest ciekawa tego co jej powie, najpewniej ciekawa też jego własnej osoby. Było to na tyle niezwykłe, że sam nie wiedział co o tym myśleć. Zwyczajowo po chwili zawsze odwracały wzrok, nie pytały, na pewno nie w taki sposób. Wszystko za sprawą jego wyglądu, sposobu bycia i tego, że mógł gdzieś wewnętrznie wydawać się trochę... straszny? Nieoswojony.
-Nie. Nie korzystam z technologii... Przerwał zdanie w połowie wydając z siebie kolejny pomruk i łapiąc ją machinalnie za ramię. -...Niektóre gatunki zwierząt zachowują się tak jakby ją wyczuwały, więc trzymam się od niej z daleka. Spojrzał w dół, na jej kostkę i odsunął się na chwilę sięgając do torby po bandaż. -Przez kilka dni najpewniej nie pobiegasz. A złamanie na przekór wszystkiemu jest bezpieczniejsze, kość zrasta się wtedy poprawnie. Zwichnięcia powodowały nieodwracalne w skutkach małe uszkodzenia i nawet on wolał wracać z polować ze złamaniem jak przetrąceniem jakiejś części ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Sob Paź 21 2017, 23:42;

Mhm. Pomruk żywego i być może niezdrowego zainteresowania był jedynym, na co mógł w tamtej chwili otrzymać od jasnowłosej Jason. Przyglądała się mu jakby był obiektem zaledwie fizycznym, kolejną machiną w Międzynarodowym Muzeum Robotyki, zjawiskiem nietypowym, ale zauważalnym, na który koniec końców natknęła się empirycznie, nie zaś tylko teoretycznie, w styczności z wszelką prawdą pisano-mówioną.
Wątpię. — przyznała zgodnie ze swoimi przekonaniami. Zwierzęta były mądre, ale nie na tyle, aby wyczuwać tego typu rzeczy. Czyżby miał do czynienia z osobą wątpiącą we wszelkiego rodzaju materię ducha? Sceptyczkę trzymającą się zaledwie ziemskich zasad? Trudno było powiedzieć po jednym spotkaniu i spontanicznej, przypadkowej wymianie zdań, zdań zresztą bardzo oszczędnych i nieumyślnych, choć ciekawskich.
Podparła się na jego ramieniu. Była pewna, że to nie zwichnięcie. Na myśl o problemach ze zdrowiem wyraźnie spochmurniała, mając w głowie własną dyspozycję w pracy. Skoro ją tutaj przydzielili, powinna wykonywać swoje pieprzone obowiązki jak należy. Nie przy biurku z tymi wszystkimi ludźmi, którymi nie miała zamiaru rozmawiać.
Myślę, że ta technologia, w którą wątpisz będzie w stanie mi pomóc. — Były w końcu skanery, które czyniły cuda. Przywracały naturalny i nienaturalny bieg rzeczy, kosteczek i tkanek. Ba, ludzie w tych czasach mogli sobie zrobić doskonały przeszczep skóry z wymianą barwnika na kolor dojrzewającej w słońcu śliwki czy winogrona, o czym w XX wieku Michael Jackson mógł tylko marzyć. Ale nie zawsze i nie wszystko dało się naprawić. Wiedziała o tym. Wiedziała też, że nieznajomy był ciekawą osobą.
Nie korzystasz z niej całkowicie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 22 2017, 00:04;

-Swiat po za miastem rządzi się swoimi prawami... Nawet jeśli nie opierały się one o prawa fizyki czy inne insze naukowe sprawy o których nie miał pojęcia. Nie należał do wykształconych, miał ach w rękach i z tego żył. Do tego żył tak jak mu było wygodnie.
Nie wiedział też dlaczego kobieta która opierała się o jego ramię wydawała się aż tak interesująca. Może to przez fakt, nie bania się? Może to co innego? Sam nie wiedział.
-Nigdy nie powiedziałem, że w nią wątpię. Uśmiechnął się nawet lekko, co o dziwo pasowało do niego. Taki lekki, dość przyjemny "uśmiech", właściwie uniesienie kącika ust w stronę Florence.-Po prostu nie korzystam, nie jest niezbędna tam... Kiwnął głową w stronę dziczy i podniósł swoją torbę, właściwie plecak i broń, przewiesił przez ramię.-Dlaczego pytasz i czy dasz radę iść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 22 2017, 00:44;

Ma jednak prawa. — uśmiechnęła się subtelnie, ale w subtelności tej było tyle zadziorności, co pstryczek w nos dla niegrzecznego dziecięcia. Spotkały się, być może, dwie osobliwości, choć równie dobrze nazwałbyś ich zwyczajnymi przechodniami. Nic poza tym i nic ponad, wbrew pozorom bowiem, tylko miejsce było czarujące. Pozory i tylko pozory, a okalający ich punkt widzenia robił resztę roboty.
Lubię słuchać odpowiedzi, mogłaby rzec, od osób, które wydają się być nieprzygotowane na podobne pytania. Podniosła brodę spoglądając Jasonowi prosto w oczy. Wzruszyła ramionami, kręcąc głową jakby nie wiedziała co powiedzieć.  
Mówisz w taki sposób jakbyś przynajmniej nie chciał mieć z nią do czynienia. — odparła w końcu. Osunęła dłoń z jego ramienia kiedy schylił się raz jeszcze do plecaka. Obejrzała cały jego bagaż, oceniła w ten sposób na jak długo wybiera się w dzikość lasu. Ważyła również w myślach jakie przedmioty mógł ze sobą zabrać.
Mogę. Dzięki. — Sprawdziła nogę od razu. Bolało trochę, ale wiedziała, że przestanie. Miała zamiar doprowadzić się do porządku w nie mniej niż dwie godziny. Zanim jedna dowlecze się do mieszkania, które wynajmuje, trochę to zajmie. — Mieszkasz niedaleko? — pozornie głupie pytanie, miało jakiś sens.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 22 2017, 07:33;

Próbowała zasadzić mu pstryczka w nos, wiedział o tym i wydało mu się to nawet zabawne. Tak jak i samo to spotkanie. Kobieta która odbija się od niego jak piłeczka a w jej oczach jest więcej zadziorności niż w jego, tak, zdecydowanie więcej. Jason po jakimś czasie zawsze tracił cierpliwość i odpuszczał, troche jak zwierz... Odgryzie się, powarczy i w końcu da spokój jeśli wie, że nie ma w tym zadnego, sensownego celu.
-Bo nie mam, nie znam się na niej. Wiem jak działa każda broń która mozna dostać, wiem jak zastawiać sidła i polować na drapieżniki... Podwinął na chwile rękaw pokazując jej na lewym przedramieniu dość leciwy ślad po zębach wilka. Paskudny, troche nieumiejętnie zszyty. Lekarz najpewniej zdziwiłby się, że ma w tej dłoni pełną sprawność. -...I znam sposoby na wyleczenie się samemu. Pokiwał głową przecząco na następne pytanie.-Odprowadzę Cię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 22 2017, 15:54;

Wolał zamienić zgiełk miasta na skowyt dzikości zwierząt i ostrzegawczy szelest roślinności. Wiedział jak przetrwać w przestrzeni praw natury, jednak chaos zabudowań i architektoniczna wolność wyrazu była dla niego wbrew pozorom rzeczą nie do wyobrażenia. Czyżby? Po świecie chodziły różne świry. Ty, ja, tamten przypadkowy mieszkaniec czy cała populacja największej z dzielnic mieszkalnych Rode, żyła niespodziewaniem charakterów. Wystarczyło wyciągnąć dłoń po supełek i spróbować go rozwiązać. Jedni byli mniej, inni bardziej skomplikowani.
Zwróciła uwagę na jego ranę. Musiała być głęboka, bolesna i łatana w pośpiechu. Technologia tych czasów potrafiła czynić cuda. Były przypadki beznadziejne, a rany takie jak te pozostawiały blizny, lecz większość dało się usunąć. Każda niedoskonałość. Każda skaza. Wszystko dla ludzi. Dla idealnych, pięknych, żyjących w dostatku, cholernych ludzi XXIII wieku.
— Nie wyglądasz nawet jakbyś w życiu stał obok lekarza. — powiedziała to całkiem poważnie, zajęta sprawdzaniem kostki. Powinno wyglądać komicznie, ale Florence miała niezwykłą zwinność w ruchach. Może robiła to specjalnie? Ale w jakim celu? Właśnie, w żadnym.
— Jeśli zaprowadzisz mnie na przystanek, dalej sobie poradzę. Dzięki. — mówiła to z lekkim ociąganiem, wcale na niego nie patrząc. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że zwiesiła rozmowę na komunikatorze. Hologram zniknął, ale musiała wykonać kilka gestów, aby wrócić do panelu domyślnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 22 2017, 16:08;

Nie każdy chciał być doskonały, nie każdy chciał ukrywać swoją historię na którą dowody mnożyły się na ciele. Wiele aosób w tych czasach uznałoby to za paskudne, trzymać na sobie takie blizny. Jason w jakiś sposób był z nich dumny. A Florence... Gdy spojrzała na bliznę odniósł wrażenie, że ma chęć zapytać skąd i jak zamiast powiedzieć, że jest paskudna. -Parę razy stałem ale tylko parę. Obserwował. Po co to robiła? Czy w takim macaniu był jakiś cel? Jest dziwna... pozytywnie dziwna.- Murknął do siebie w myślach.
-Dobrze... Co to było? Co zrobiłaś? Technologicznie upośledzony, komunikator? Holorozmowa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Wto Paź 24 2017, 00:50;

Na swój sposób było to osobliwe. Jak cała jego nieprzeciętna osoba. Z drugiej strony, czy ona niezwykłość była w rzeczy samej zadziwiająca? Wszystko w jednym worku. Ludzie próbowali być tacy, nie inni, bo inność produkowała klony. W wielkich miastach mieli ich na pęczki. Dla człowieka, który się z tymi nieosobliwościami zadawał dzień w dzień, ktoś taki jak Jason zdawał się nad wyraz interesujący. Jak królik doświadczalny lub... małpa w zoo.
— Hmm? — mruknęła przeciągle. Przez chwilę wcale nie zwracała na niego uwagi, zajęta aparatem technologicznym umieszczonym nieco powyżej nadgarstka. Zerknęła na niego przelotnie, przesunęła ostatnim gestem po wyświetlaczu i skupiła w końcu uwagę na Jasonie.
— Ach, to. — miała ochotę prychnąć. Właściwie, miał prawo nie wiedzieć. Policja w Rode, jak zdążyła zauważyć u funkcjonariuszy na festynie, nie miała tego typu urządzeń. W Nowym Jorku byli zaopatrywani w najnowsze technologie. Florence, opuszczając stanowisko, zawłaszczyła sobie mienie NYPD. — Komunukator UF-d4. — wystrzeliła, wymawiając nazwę urządzenia szybko i płynnie. — Miałeś prawo nie wiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Wto Paź 24 2017, 00:58;

Powinni go zamknąć w klatce i pokazywać jako okaz, gatunek na wymarciu... "mężczyzna który potrafi przetrwać bez technologii". Może istnieje na to jakaś skrócona, dziwna nazwa ale Jason na pewno jej nie zna, ja również. Wracając do tematu spotkania i zapoznawania się z tajemniczą blondynką- Morningstar był zdecydowanie zaciekawiony jej osobą.-Rozumiem, że to jak telefon? On nie miał nawet zegarka elektronicznego! Nachylił się lekko nad Florence i zerknął na nadgarstek kobiety jak zaciekawione zwierze, brakowało tylko pociągnięcia nosem i oznak wąchania przedmiotu.-Jeśli chodzi o technologię to jestem w tył jakieś dwieście lat. Kontaktować wolę się twarzą w twarz lub listownie a naprawiać rzeczy w mieszkaniu tradycyjnie. Śrubokręty, gwoździe, młotki, zwykłe wiertarki. Yep, to jego bajka a nie jakieś laserowe cuda, nie widy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Wto Paź 24 2017, 01:10;

— Interesujące. — powiedziała to w taki sposób, jakby wcale takie nie było. Doszło do tego typowo sceptyczne kiwanie głową, które skwitowała lekkim, ale tym razem nie zadziornym, uśmiechem w jednym z kącików ust. Zabrakło jeszcze upiększającego wszystko, krótkiego, ale wyraźnego pytania — doprawdy? Pytania, które ostatecznie nie wybrzmiało.
— Tak. To urządzenie wielofunkcyjne, jednak wykracza dalej poza funkcje telefonu. — wyjaśniła, prawie książkowo. Odsunęła kosmyk, który w spiętych włosach, a włosy miała niezbyt długie, przypałętał się niesfornie w okolice oczu.
— Ach, czyli nie chcesz mojego numeru. — stwierdziła. Nie miała zamiaru podawać mu swojego adresu, chociaż przecież nie miała ku temu żadnych oporów. Trudno nawet powiedzieć o co jej w tym momencie chodziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Wto Paź 24 2017, 01:21;

Reakcję można odczytywać dwojako i nie miał zamiaru "czytać" z tego co pokazuje sobą Florence. Nie, że nie chciał tylko mógł to źle odebrać, nie zrozumieć, przecież się nie znali a nie do końca chciał coś "źle odbierać".-Strzela laserami, pozwala na latanie i znikanie? Oczywiście nie pytał poważnie, śmiał się. Nigdy nie pojmie tego całego ułatwiania sobie życia technologią. Co to za zabawa iść zawsze łatwą drogą? Żadna.-Nie mam nawet swojego. Trafiła na prawdziwego dzikusa.-Jestem Jason. Wyciągnął z kieszeni rolkę z cienkim drutem, uciął kawałek, nożyk i w kilku prostych ruchach voilà, prowizoryczna wsuwka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Wto Paź 24 2017, 01:35;

— Pożyczyć ci instrukcję obsługi? — zapytała swobodnie. Nie sądziła, aby był zainteresowany tego typu literaturą faktu, ale kto wie? Może Jason Morningstar, którego imię miała rychło poznać, należał do rzadkiej grupy koneserów tego typu sztuki? Niewiele mógłby z tej instrukcji wyczytać, dzisiaj bowiem, w przeciwieństwie do XXI wieku, wiele rzeczy wyglądało inaczej. On jednak był żywym przykładem jak izolacji technologicznej.
— Florence. — oddała uprzejmość. Zerknęła z zaciekawieniem na to co robi później. Chyba nie spodziewał się, że blondyna będzie miała pojęcie o samowystarczalności. Wbrew pozorom, była prawdopodobnie jedną z nielicznych kobiet w promieniu kilku mil, które nie zginęłyby w lesie — niezależnie co po nim nocami i dniami łaziło. Mimo to, po co kusić los?
— Twoja niechęć do technologii to rodzaj religii, wypaczenie czy uraz z przeszłości? — zapytała wprost, bez owijania w bawełnę. Mijali kolejno pierwsze zabudowania. Do przystanku brakowało jeszcze kawałka drogi, mieli okazję porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Wto Paź 24 2017, 09:44;

-Niee... Słabo czytam, pewnie większości bym nie zrozumiał. Pochodził z najgorszej cześć miasta, właściwie z sierocińca i był kim był tylko dzięki staruszkowi, który miał chyba z dwieście lat- jak wtedy uważał Jason.
Ponadto Florence miała racje, nie spodziewał się po niej tak wielkiej samowystarczalności żeby wiedziec jak przetrwać po za miastem. -Wypaczenie, nigdy z niej nie korzystałem sam z siebie. Po prostu ani mnie ani mojego ojca nie było na to stać. Oczywiście to historia na dłuższą drogę, no ale nawet gdyby szli dłuższą to Jason nie jest aż tak wylewny. -Jesteś bezpośrednia, podoba mi się to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 01:16;

Cywilizacja szła do przodu. Co prawda wraz z nią w zatrważającym rozrastał się poziom ubóstwa grup i regionów objętych szczególnie wysokim wskaźnikiem dzietności, ale powoli linia między skrajnym ubóstwem, samoświadomością mas, zaczęła się zacierać. Istniały slumsy, ale wskaźniki po windowaniach w okresach przejściowych, szły raczej w dół. Technologia, medycyna, nauka jako taka. Nie w każdym miejscu były osiągalne. Wiedział to on, Jason poznany na drodze w granicy miasta, wiedziała to ona, Florence, która na własne oczy widziała wiele rzeczy, które wolałaby zapomnieć.
Wyrwałeś się kiedyś z tego miasta? — zapytała pomijając jego pochwałę odnośnie bezpośredniości. Nie on pierwszy, nie ostatni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 10:34;

-Tak, w dzicz. Nigdzie dalej, nigdy do większego miasta. Jason zdawał się być jednym z tych, którym nie dano możliwości nauki, poznania technologii i świata po za najbiedniejszą częścią slumsów. Nigdy nie posiadał wiele i nauczył się z tym żyć.-A Ty? Wydaje mi się, że nie raz i nie dwa zostawiłaś Rode. Oboje widzieli zapewne dużo w swoim zyciu, on na pewno wiedział jak się kończy samotna wycieczka do innych miast. Ile to już razy natknął się na rozszarpane ciała, zniszczone obozowiska i ledwo żywych podróżnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 12:29;

Był kompletnie oderwany od rzeczywistego świata. Ludzie, których zdążyła poznać przez ten krótki czas obecności w Rode, mówili zazwyczaj, że mają ochotę wyjechać, ale nie pozwala im na to zasób portfela, wypadki życiowe lub zwykłe przywiązanie. Co do Jasona, Florence miała przeczucie, że chodzi o coś innego. Jakby po prostu urodził się w złej epoce. Należałoby zadać pytanie - czy mogło być inaczej? Owszem.
Całe życie. Nie licząc dwóch dni. Wczoraj i dziś. — uniosła brew zadając sobie kolejne pytanie w myślach. Co ja tu robię? Pokutuję za rzecz, która nie była rzeczą wcale konieczną, ale jednocześnie, nie należała do kategorii rzeczy ostatecznie złych. W ogóle nie była ani konieczna, ani ostateczna. Gdzieś się mieszały wszystkie za i przeciw, wszystkie przykazania, jakimi człowiek powinien się kierować w poznaniu dobra i zła. Mogłaby teraz, wiedzą i sugestią swoich przełożonych, uznać Morningstara za osobę niebezpieczną. Społecznie nieprzystosowaną. Doskonale zdawała sobie z tego sprawę, ale wraz z kolejnym widzimisię wolnej woli, odsunęła to od siebie. Jej akurat nie jest wstanie nic zrobić.
Polujesz sam? Słyszałam o łowcach. — zapytała z nieukrywanym zainteresowaniem. — W dzień, jak przypuszczam? Noce bywają niebezpieczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 13:08;

-Czyli nie jesteś stąd? - Wolał się upewnić, zapytać. Florence sama w sobie emanowała trochę inna aura od pozostałych mieszkańców Rode, wydała mu się bardziej otwarta. Nie wystraszona jego osoba, jego zacofaniem. Przecież to nie tak, że nie miał świadomości i uważał, że wszystko jest okej... Wiedział, że jest jak z innej epoki. -Tak, sam i w nocy i w dzień. Nie każda zwierzyną wychodzi na światło dzienne.
Byli już prawie na przystanku, zagościł na nim jakiś pijak i zdaje się zareagował na obecność gości. Podniósł łeb i zastanawiał się nad tym czy dadzą mu na browara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 13:46;

Pokręciła głową. Była spokojna. Wyważona, ale nie odrzucająca swoim stalowym, nazbyt momentami wyrachowanym zachowaniem. W momentach takich jak ten nigdy nie była zbyt wylewna, nie widząc potrzeby entuzjastycznego wygadywania się.
Przyjechałam z Nowego Jorku. — W rzeczy samej. Ostatnim przystankiem było Wielkie Jabłko. Podczas mieszkania w tamtej aglomeracji, przemieszczała się jednak w przeróżne części miasta czy nawet kontynentu. Degradacja była podobna do zadekowania w solidnie pakowanej puszce.
Na pijaka nie zareagowała, bo nie uzyskała od niego jasnego zapytania o pieniądze. W końcu uratował ich autobus, który pojawił się praktycznie znikąd. Nawet autobusy mieli stare, chociaż nie tak stare jak styl bycia Jasona.
Powodzenia w polowaniu. — pozostało jej do powiedzenia zanim weszła do autobusu. Koniec końców, w czymś mu przecież przerwała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 13:52;

Pewnie się nie spodziewała ale wszedł za nią. Nigdy wcześniej nie jechał autobusem, pora coś zmienić... Albo doświadczyć czegoś nowego. -Nigdy nie jechałem. -Mruknal i zamiast za coś się złapać stal tak jak wszedł. Nie wiedział, że idzie się tu wywalić! Autobus zahamował, Jason poleciał dwa kroki w tył i wylądował na tyłku łapiąc się rurki. Wyglądał na zdziwionego!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 14:17;

To było... na pewno nowe. Koleś był kosmicznie oderwany od rzeczywistości. To nie był żart? Jak on się przemieszczał po tym mieście, które wbrew pozorom nie było ani małe, ani duże? Na nogach, rowerem.
Po Rode jeździsz na grzbiecie athwala? — zapytała przemieszczając się po autobusie w jego stronę. Przytrzymywała się barierek, a kiedy podeszła do ostatniej tuż przy Jasonie, pochyliła się podając mu rękę. — Tam jest miejsce. — dodała wskazując wolną ręką na siedzenie przy oknie. Usiadła tuż przy nim. Nie miała zamiaru mu matkować, ale jeśli chciał się przejechać, nawet jeśli leciał sobie w kulki, nie był to jej interes. W zasadzie nie widziała też sensu w tym, aby ciągnąć rozmowę. Oparła się więc wygodnie na fotelu, który nawet nie stał obok słowa "komfortowy". Spojrzała na Jasona z góry do dołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Czw Paź 26 2017, 14:24;

To było raczej złapanie żeby nie poczuła się odracona, w sensie jej pomoc. Koniec końców i tak podniósł się sam bo swoje ważył, usiadł też tam gdzie wskazała. -Na pieszo, wszędzie. Po za tym rzadko kiedy jestem w centrum. - On nawet dokładnie w slumsach nie mieszkał a kawałek przed nimi.-Nie wierzylas w to co mówię o nie korzystaniu z technologii? - No miała do tego pełne prawo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Sob Paź 28 2017, 01:19;

To była raczej ochota na ponowne dotknięcie jego ręki. Może bez powodu, może dla przekonania się o jego reakcji. Wszystko pozostawało w jej głowie, która w zależności od tego kto pyta, znalazłaby jeszcze pięć różnych odpowiedzi. Mijali kolejne zabudowania, widok zmieniał się za oknem całkiem dynamicznie.
— Uwierzysz jeśli ci powiem, że znam się na ludziach? — odpowiedziała pytaniem na pytanie. — Jestem sobie w stanie to wyobrazić, czasem ja mam jej dość. — przyznała patrząc w jeden punkt, za oknem lub na oknie. Była odwrócona w stronę Jasona, wiec bardzo łatwo przyszło jej spojrzeć mu w oczy. — Trochę tak, kiedy wspomniałeś o tym busie. — Biorąc pod uwagę, że Rode jest jednym z tych ucywilizowanych miast na średnim poziomie zaawansowania technologicznego. Niektóre rejony w Europie nie miały takich technologi jak tutaj. — Na szczęście jesteś całkiem przekonujący. — dodała z delikatnym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Sob Paź 28 2017, 17:07;

-Mhmm...- Krótkie mruknięcie którym dawał jej wiarę w to co mówi, prawdę mówiąc właśnie taką osobą wydawała się być. Znającą się na ludziach. -Tak, upadek w autobusie może być całkiem przekonujący, szczególnie gdy upada facet w średnim wieku. Jason nie miał oporów i nie wstydził się patrzeć jej w oczy, wydawało mu się to normalne podczas rozmowy, patrzenie na drugą osobę.-Hmm... skoro znasz się na ludziach i technologii... Jak myślisz, poradziłabyś sobie bez niej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 29 2017, 22:21;

— Średnim wieku? — uniosła brwi w rozbawieniu. Daleko mu było do średniego wieku. Nie miał jeszcze siwych włosów, jego twarz — chociaż gdzieniegdzie już przyprószona pierwszymi zmarszczkami — była dojrzała, ale jeszcze młoda. Skórę miał ogorzałą, mogłaby przysiąc, że lekko szorstką, ale ciepłą, a to wszystko przez wiatr, przez słońce, przez zimne noce i poranki, podczas których musiał mierzyć się z niebezpieczeństwem lasu.
— Stałoby się to w końcu męczące. — odparła po chwili wpatrywania się w jego dosyć spokojne oblicze. Wbrew pozorom, ludziom tak głęboko przywiązanym do technologii, nie było łatwo się od niej uwolnić. Kiedy większość rzeczy w mieszkaniu jest inteligentna, może nawet inteligentniejsza od niektórych ludzi, ciężko było po prostu się oderwać. — Może gdybym znalazła się w lesie? — wzruszyła ramionami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 29 2017, 22:29;

-Mężczyzna w moim wieku powinien mieć żonę, dziecko, dom i zasadzone drzewo. Mrugnął do niej, nie zalotnie ale w zabawnym znaczeniu. Między nimi była niewielka różnica, zaledwie trzy lata ale to Florence wyglądała na młodszą, znacznie młodszą. Delikatne, kobiece rysy i pewne spojrzenie, młodość i doświadczenie w jednym. To ten wiek w którym kobieta wygląda na mniej niż ma ale jej oczy mówią wszystko. Przynajmniej tak mu się wydawało, że nie jest paniusią z którą można zadrzeć i nie skończyć z liściem na twarzy. -Brak technologii to spokój ducha... Gdy kładziesz się spać i żadna lampka sprzętowa nie świeci Ci po oczach. Naturalny zegar biologiczny, gdy na spokojnie idzie zasnąć w świetle księżyca i wstać o świcie.-Chciałabyś wybrać się do lasu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 29 2017, 22:52;

— Doprawdy? — zapytała czując coraz większe rozbawienie po wysłuchaniu jego całkiem stereotypowych poglądów na życie. Miał rację, ale tylko teoretycznie. Zegar biologiczny tykał. Jeśli chodzi o prokreację, u mężczyzn jakość plemników spadała w wieku około 45 lat. Tyle mu nie dawała. Z kobietami było troszkę gorzej. — Wydawało mi się, że średni wiek zaczyna się koło pięćdziesiątki. Nie wyglądasz na tyle. — Pokiwała głową rozciągając usta w uśmiechu tym razem rozumiejącym i pobłażliwym. Chwilę później mimika twarzy blondynki zmieniła się w oazę spokoju i braku większych emocji.
— O ile nie jest to łóżko szpitalne. Wtedy byłabym wdzięczna za sprzętową lampkę. — powiedziała odwracając od niego wzrok. Spojrzała najpierw za okno, później przed siebie, obserwując fotele, ponad którymi wystawało kilka czupryn.
— A czy potrzebna mi licencja poza własną odpowiedzialnością? — zapytała z ciekawości. — Jeśli nie, oczywiście. — powiedziała zerkając na Jasona z przekonaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 29 2017, 22:59;

Wzruszył ramionami bo nic innego mu nie pozostało jak potwierdzić swoje słowa tym krótkim gestem. Czy dostrzegł choć lekki uśmiech na jej twarzy? Byłoby miło gdyby tak było.-Tylu to ja nie wiem czy dożyje, jak na swój zawód i tak całkiem dobrego wieku dobiłem. Miał prawie czterdziestkę, można powiedzieć że w kwiecie wieku, no okej... pod koniec.-Przyznam się, że mam latarkę i z niej korzystam, lampka też by uszła. Jedyny sprzęt który posiadał prócz mikrofalówki... Tak! Miał mikrofalówkę! Starą ale jarą.-Licencja nie ale przewodnik i ktoś kto się na tym zna... wierz mi, już tak/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 29 2017, 23:07;

Słyszała o przypadkach zaginięć lub nawet śmierci powodowanych zapuszczaniem się w nieznane, zielone tereny poza zurbanizowanymi skupiskami społecznymi. Ludzie robili to na własną odpowiedzialność, z własnej ochoty i głupoty. Jeśli miałaby być szczera przed samą sobą, nie tylko chęć nauczenia się nowej rzeczy pchała ją w kierunku tej zasugerowanej wyprawy. Chciała poczuć adrenalinę.
— Będę mogła postrzelać? — zapytała biorąc propozycję od praktycznie nieznajomego człowieka, za pewnik. Jeszcze kilka przystanków i będą niedaleko dzielnicy mieszkalnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 29 2017, 23:13;

Zmieszał się, zmarszczył lekko brwi co dodało mu jakieś dwa lata, do i tak już dużego wieku... Prawie czterdzieści to nie młodość. Dobra, wracając do tematu, Jason nie wiedział co się właśnie stało. Czy on jej zaproponował wycieczkę po lesie? Nie przypominał sobie....Zależy do czego... Mruknął niepewnie nie do końca wiedząc co ma jej odpowiedzieć. Cholera! On nawet swojej byłej żony nie zabierał do lasu!-Czy to znaczy, że zostałem opiekunką?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Paź 29 2017, 23:38;

— Do tego co zajmuje twoją największą uwagę w lesie. — Zwierzyny. Nie miała ani potrzeby, ani ochoty mówić mu o tym, że potrafi strzelać i robi to całkiem dobrze jeśli w grę wchodzi pogoń za niesfornym rzezimieszkiem.
To nie był dobry dzień. Nie dla jej kostki, nie dla jego czterech liter, nie dla autobusu, który niespodziewanie stanął na poboczu. Kierowca oznajmił, że naprawa usterki powinna zająć mu chwilkę.
— Umiem o siebie zadbać. Uznaj mnie za... — wstała z siedzenia słysząc pomruki niezadowolenia ludzi, którzy jechali tym samym środkiem transportu co oni. Usterka prawdopodobnie potrwa dłużej. — ...kompana? — spojrzała na Jasona, a potem wyszła z autobusu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Pon Paź 30 2017, 08:37;

Nie dobrze, jego uwagę zaczęła zajmować o dziwo ona... A to już było źle.-Większość zwierzyny sama wpada w sidła, strzela się tylko do większych okazów i drapieżników. Ciągnięcie tego tematu to lepsze rozwiązanie aniżeli wpatrywanie się w nią, w jej oczy, usta i tak na przemian na całość. Nawet nie zwrócił uwagi na usterkę, miał czas, nie spieszył się.-...W jakim sensie? Wybiegł za nią, patrzył na Florence zamiast przed siebie.-Zmierzasz właśnie do domu, spakować się i wyruszyć ze mną w las? Uważaj bo uwierzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 34
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Nie Lis 05 2017, 01:08;

Postanowiła po prostu zostawić go tak na pastwę losu? Oczywistym było, że za nią podąży. Nawet tego oczekiwała, kiedy przyglądając się z daleka otwartej masce pojazdu i części przynajmniej czegoś co mogło być nazwane jego silnikiem albo siłą napędową, cofnęła się o krok ku poboczu.
— Czemu by nie? — odpowiedziała pytaniem na pytanie. Czy ona właśnie do niego mrugnęła? A może tylko wpadło jej coś w oko? Cokolwiek by to nie było, wyglądało jak zaproszenie do wspólnej wędrówki. A jeśli nie? Nie mówiła nic co mogłoby zdradzać jej zamiary. Może czekała aż Jason w końcu zirytuje się na jej dziecinne nieco zachowanie?
— Dziś mogłoby być trudno. — przyznała, kiedy Jason prawdopodobnie się z nią zrównał. — Mam pisać list, czy wysłać znaki dymne, które odbierzesz, aby umówić kolejne spotkanie? — zapytała z wyraźną ironią. Miała na to rozwiązanie, ale chciała posłuchać co on jej odpowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t116-fladrowanie#321
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 36
Reputacja: Akceptowany
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ Wto Lis 07 2017, 00:32;

On i irytacja takimi rzeczami to no słabo, bez szans, już sam zawód sugerował dość dużą cierpliwość, do tego był całkiem ciekawski i bardzo lubił obserwować innych. Dlatego nie speszył się na słowa ani czyny Florence, jedynie uśmiechnął lekko. -Nie jestem dobrym opiekunem jeśli chodzi o wędrówki leśne... Kontakt był problemem, fakt.-...Wiadomość zostawiona w sklepie z futrami w centrum wystarczy, często tam bywam. No nie miał innego pomysłu na załatwienie tego problemu komunikacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Nie całkiem dobry dzień  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Nie całkiem dobry dzień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Pierwszy dzień imienia forum
» Witam, dzień dobry.
» Dzień, wspomnienie lata...
» dzień dobry, jestem rudy
» Kryształowe jeziorko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: Porzucone retrospekcje-