Share|

Jeziorko Derpskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: pleple
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Jeziorko Derpskie  ♦ Sob Sie 19 2017, 17:47;




Jeziorko Derpskie

Legendy miejskie głoszą, że Jeziorko Derpskie powstało na skutek rozpaczy pewnej pięknej, szczupłej i długonogiej dziewoi, która pluła żółcią i ociekała jadem tak długo, aż wokół niej utworzyło się jezioro. Ponoć każdy, kto do niego wejdzie rozpuści się w kwasie.
W rzeczywistości woda w jeziorku jest czysta i pływają w nim ryby. Znajduje się na polanie za południową częścią miasta. Młodsi mieszkańcy Rode niekiedy urządzają sobie tam spotkania towarzyskie. Kąpiel w Jeziorku Derpskim jest zabroniona, ze względu na ochronę rybek Derpików, które w nim żyją. Mało kto jednak zwraca na to uwagę ponieważ Derpiki nie są ani groźne ani pod ochroną. Mają jednak małe, ostre ząbki, którymi mogą ugryźć, kiedy zostaną wystraszone lub sprowokowane. Nie dzieje się od tego żadna krzywda. Na ogół.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t1-your-first-subject#2
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Sob Sie 19 2017, 23:17;

Skorzystała z podanego jej ramienia, wpierw żartobliwie dygając. Co prawda właśnie szli się nabombić, więc nie zamierzała wspominać nic na temat bycia damą, choć jak to mawiają... Najebana ale dama, prawdaż! Nie uprzedzając jednak faktów, spacer sam w sobie był bardzo przyjemny. Elia zdążyła przez te pół godziny ochłonąć i na chwilę przestać myśleć o tym, co napawało ją takim lękiem. Zamiast tego podchwyciła jakiś błahy temat i zapewne sobie przez te trzydzieści minut prowadzili pogawędkę.
Faktycznie nie mogła się nadziwić, jak długo towarzyszył im rozgardiasz festynu. Właściwie to było tutaj strasznie ciemno, bo jako oświetlenie służyło im chyba tylko i wyłącznie odległe oświetlenie miasta. Księżyc świecił jednak jasno, nie trzeba było zatem iść po omacku.
Kiedy w końcu dotarli na miejsce, Elia była zachwycona, co zresztą odmalowało się na jej twarzy. Jezioro mimo, że niewielkie wyglądało naprawdę bardzo malowniczo, zatem niespecjalnie zamierzała czekać, żeby do niego podejść. Zbiegła z niewielkiej górki i podeszła bliżej wody, dopiero po chwili odwracając się do Felixa.
- Jakieś rekiny, czy jest bezpiecznie? - Podpytała żartobliwie. Poczekała, aż chłopak do niej dołączy i dopiero wtedy odwróciła się z powrotem w stronę wody. Powietrze było niezwykle rześkie, całkiem inne od argentyńskiego skwaru, więc pozwoliła sobie na głęboki wdech.
- Mam nadzieję, że te twoje wiktuały nie są aż tak mocne, bo za cholerę nie znajdę stąd drogi do domu po pijanemu - stwierdziła, rzucając okiem na otoczenie. - Ogarów tutaj też mam nadzieję nie ma? - Chciała się tylko upewnić, nie to, że się bała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Sob Sie 19 2017, 23:47;

// z festiwalu

Trafili nad jezioro, na południu miasteczka. Nie byli tu sami, bo i nie oni jedyni wpadli na pomysł oglądania fajerwerków nad wodą. Dwa samochody stały zaparkowane niedaleko brzegu, po drugiej stronie, a światła reflektorów oświetlały spokojną taflę jeziora. Słychać było rozmowy i śmiechy, ale każda grupka czy para była zajęta sobą. Było tu zdecydowanie spokojniej niż w samym centrum imprezy.
Dołączył do Elii i tak jak ona, zaczął spoglądać na spokojną wodę jeziora. Ja dobrze, że nikt nie uznał za stosowne robić tu dziś grilla - powietrze pachniało a nie cuchnęło węglem i kiełbasą.
- Są tylko małe rybki Derpki. Podobno mogą ugryźć, ale ja osobiście jeszcze nie doznałem tego zaszczytu - zaśmiał się, patrząc kątem oka na dziewczynę.
- Myślę, że w okolicy jest taki gwar, że ogary dziś nam nie groźne. a jak coś to umiem szybko biegać. Wskoczysz mi na plecy i pogany do miasta.
Ściągnął plecak oraz swoją kurtkę, rozkładając ją na trawie. Gestem ręki zaprosił Eli by usiadła, zaś on z torby wydobył butelkę bimbru.
- Witamy w Rode - dodał z uśmiechem, otwierając flaszkę - bruderszaft?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 00:29;

Miała szczerą nadzieję, że chłopak miał rację. Nie wróżyła im dalekiej podróży przez to błoto w popłochu, ale roześmiała się mimowolnie. Przyglądała mu się, gdy rozkładał kurtkę i usiadła, gdy zaproponował jej miejsce. Objęła kolana ramionami i zerknęła niepewnie na butelkę, mając tylko nadzieję, że nie skończy po tym czymś gdzieś w krzakach. Uśmiechnęła się do Felixa.
- Tak na dobry początek - zgodziła się.
- Nie wierzę, że to robię - westchnęła, mając na myśli oczywiście picie, nie sam bruderszaft. Usiadła na piętach i wzniosła butelkę do toastu, jeśli to ona miała pić pierwsza, a po rzuconym "salud", czyli hiszpańskim "na zdrowie", pochyliła się nieznacznie ku Felixowi, po czym pociągnęła głębokiego łyka z flachy i odsunęła ją od ust, krzywiąc się jakby zjadła cytrynę, choć prędko przybrała neutralny wyraz twarzy, żeby nie było, że nie umie pić.
- Cholera, mocne - parsknęła śmiechem. To będzie chyba krótka piłka. - Ale smaczne, nie powiem. Na pewno inne niż tequila - dodała pospiesznie, opuszczając wzrok na butelkę, jakby spodziewała się tam zobaczyć bóg jeden wie, co takiego. Podała flachę chłopakowi.
- Twoja kolej! - Jeśli Felek się napił, to po tradycyjnym całusie w policzki stwierdziła, że przedstawiać się sobie już chyba nie muszą. Właściwie rzadko piła alkohol, a dzisiaj miała na to wyjątkową ochotę, by w końcu pozwolić całemu temu stresowi z niej ulecieć. Dlatego na dobry początek poprosiła znowu o butelkę i upiła kolejny głęboki łyk. Trunek zapalił ją w gardle niczym ogień, ale niezbyt się przejmowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 00:40;

Wycałowali sobie policzki, ponownie pociągnęli z gwinta i rozsiedli się na trawie. Niebo było przejrzyste, a powietrze dosyć rześkie. Felix odetchnął pełną piersią.
- Przyjechałaś do nowego miasta to możesz robić wiele nowych rzeczy. Masz czystą kartę. No i wolno ci szybko stąd uciec jak ci się Rode nie spodoba. Bo się tu jeszcze  nie zasiedziałaś. Więc... ha, możesz nie wierzyć, że "to robisz" ale... no masz okazje!
Sięgnął ponownie do plecaka, wyciągając z niego sweter w kolorowe pasy. Podał go Elii.
- Masz. Jest coraz chłodniej - dodał, podsuwając też butelkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 03:10;

Uśmiechnęła się enigmatycznie.
- Pewnie masz rację. Ale sam wiesz, że rzadko kiedy wszystko jest takie proste - stwierdziła lekkim tonem. Nie chciała się w to teraz zagłębiać, bo przecież dopiero co postanowiła chwilowo w ogóle zejść z tego tematu. Na pewno miło byłoby zapomnieć na chwilę o nieciekawej rzeczywistości, tym bardziej w tak miłym otoczeniu. Wbiła wzrok w wodę przed nimi. Tafla wody była wyjątkowo spokojna i wręcz ją to relaksowało.
- Mam. I zamierzam ją wykorzystać - znowu się roześmiała, chwytając butelkę i upijając kolejny łyk. Wzdrygnęła się, po czym oddała Felixowi naczynie.
Sweter przyjęła, choć chwilowo tylko narzuciła go sobie na ramiona. O dziwo nie było jej jeszcze tak zimno, ale ciężko stwierdzić, na ile była to sprawka rozgrzewających właściwości trunku. Właściwie miała wrażenie, że jej twarz płonie.
- Dzięki. O dziwo jeszcze jest znośnie - uśmiechnęła się z wdzięcznością, po czym skierowała spojrzenie ku niebu. - Myślisz, że długo jeszcze będziemy czekać na fajerwerki? - Zapytała. Podparła się z tyłu rękoma, ale oczy wciąż miała utkwione w niebie. Niby to samo jak w domu, a jednak zupełnie inne.
- A ty planujesz stąd wyjechać? - Zapytała, odwracając na chwilę wzrok od granatu nad ich głowami i spoglądając na Felixa. - Mówisz o zasiedzeniu... Wiesz, ostatecznie nie jesteś drzewem, przyrośniętym do podłoża. Możesz jechać gdzie tylko masz ochotę - dodała jeszcze, ponownie zerkając w gwiazdy, jakby chciała tam dostrzec to, co przed tysiącami lat ich przodkowie widzieli i uważali, że mają wgląd w przyszłość. Szkoda, że oni tak nie mogli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 11:17;

Jak na osobę, która nie chciała poruszać teraz poważnych tematów to Elia wybrała dosyć... poważny temat. I nie chodziło tu bynajmniej o fajerwerki. Chociaż, jakby się uprzeć, można by było dyskutować o tym, czy miasto stać na takiego typu wydatki i czy nie lepiej przeznaczyć kasy z budżetu na coś ważniejszego. Na przykład przychodnię? Szkołę?
Gdy się pomyśli o tym, ile można by było zrobić w tym mieście, żeby żyło się tu po ludzku... jednak mało kogo to chyba obchodzi. Ludzie cieszą się takimi pierdołami jak fajerwerki czy bimber, bo niczego lepszego im tutaj nie dadzą. Tak, wtedy człowiek myśli o wyjeździe. Jednak co innego chęci a stan faktyczny i odwaga.
- Czemu... - powtórzył za pytaniem Elii – nie mogę. Muszę pomagać ojcu, on jest chory. Nie zostawię go z babcią, która sama nie jest już młoda. A żeby przenieść się całą rodziną to potrzebne są pieniądze.
Te cholerne kredyty i potrzeba ich posiadania. Nie z chciwości czy materializmu, a po prostu by przeżyć i mieć chociaż odrobinę przyjemności w tym świecie. Najgorsze było to, że przy nawet najmniejszych potrzebach, Felix był zmuszony wchodzić w największe bagno, by coś zarobić – i nie mowa tutaj o siedzeniu na stacji.
Przez moment pomyślał o Bostwicku i kolejnych zleceniach od niego. Nie potrafił mu domawiać, szczególnie, gdy tak sowicie płacić. Z drugiej strony młody Novak przez to wszystko coraz gorzej sypiał.
- A może to wszystko wymówki – mruknął do siebie, chwytając za flaszkę i pociągając spory łyk. I kolejny. I kolejny. Wreszcie oddał dziewczynie butelkę a sam położył się na ziemi.
- Zresztą, gdzie miałbym pojechać? Do Nowego Jorku? Co bym tam robił? Nie umiem nic prócz siedzenia na stacji paliw.
Tak naprawdę Felix dobrze wiedział, co by chciał robić w Nowym Jorku. Chciałby pracować w teatrze, nawet jeśli byłaby to robota za kulisami. Oddychać tym światem, który się ostał z resztek kultury. Tyle, że się nie przyzna na głos.
- Na inne rzeczy jest już za późno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 13:19;

> z festynu

Oczywiście, że skarb, nie siostra! Nikt tak dobrze nie zadba o solidną dawkę wrażeń dla Max, co Ash właśnie. Nie mówiąc już o tym, że to ona jak nikt inny dba o jej szczęście. Uważała, że zasługuje na medal.
Człapała, mlaszcząc błotem na boki po podmokłej drodze na Jezioro Derpskie. Lubiła tu przychodzić zwłaszcza, kiedy zasłyszała od rówieśników legendę dotyczącą tego miejsca. Podobno jedna dziewczyna, kilkadziesiąt lat temu powtórzyła trzykrotnie 'jonerys', stojąc na samym brzegu i ujrzała zjawę, która wciągnęła ją na dno. Ash zastanawiała się, skąd zatem wiedzieli co powiedziała i kogo zobaczyła, skoro nigdy nie miała przyjemności o tym opowiedzieć? Bezwiednie wzruszyła ramionami i szła dalej, kończąc swoją porcję frytek, aż znaleźli się przy brzegu. Pomachała z oddali Felixowi i nieznajomej dziewczynie. Ostatnie metry pokonała w kilku susach.
- No heeej! - wyszczerzyła ząbki nie mając bladego pojęcia o tym, jak smutną rozmowę raczyła przerwać.

_________________
Sleep well.
[mru]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 13:30;

Zjadła frytasy nim jej oczy zdążyły dostrzec tafle jeziora. Pozbywając się tłustego papierka (nie pytajcie gdzie!), potarła dłoń o dłoń, pozbywając się nieprzyjemnego wrażenia lepkich palców. Szła za siostrą, nie patrząc już za Mateuszkiem. Jak zechce to się pojawi, jak wolał zostać w tłumie, jego wybór. W sumie mogła go wysłać po rybki! Wciskając dłonie w kieszenie, nie poszła w ślady siostry, zostawiając jej susy i inne radosne podskoki. Docierając o kilka sekund później, popatrzyła na randkujących i rozejrzała za pozostałymi.
- A reszta gdzie?
Zapytała, zamierzając zniknąć, gdyby się okazało, że to jedyne towarzystwo na dziś. i zabrać Ash, by nie przeszkadzać w zapijaniu smutków. W końcu mogło to połączyć Novaka i Eli.
- Cześć, jestem Max.
Przedstawiła się jeszcze, jak już tak na nieznajomą spojrzała. A potem zerknęła na butelkę i wyciągnęła po nią rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 14:03;

Pierwszym przystankiem był oczywiście warsztat. Nim zauważył wyłamaną kłódkę i rozejrzał się po całym obiekcie sprawdzając, czy wszystko na miejscu, wypalił dwie ostatnie fajki. Uznając, że nie ma do czego wzywać policji sięgnął po zapasową kłódkę, którą zaczepił w zastępstwie uszkodzonej i zostawił klucz w starym bucie - jego odwieczną kryjówkę na klucze do warsztatu. Przedtem z jednej szuflady wygrzebał niewielki zapas fajek na czarną godzinę, jedną paczkę i pół litra trzymane na czarną godzinę. Godzina właśnie nastała. Zapas także był na swoim miejscu. Nawet pomyślał, by spróbować wypalić go w jakichś rozsądnych odstępach czasu - prawie mu się to udało. Zbyt zajęty flaszką, pierwszą chwycił dopiero, kiedy mijał z oddali festynowy tłum. Nie, wcale nie wypatrywał w nim Rosy... No, może trochę. Nawet, jeśli zauważył ją w grupie ludzi niecierpliwie wyczekujących fajerwerków, nie przywitał się pomny jej własnych słów. Nie chciała rozmawiać z Bucketem w takim stanie umysłu, więc nie narzucał jej swojej woli i udał się pracować na jej jeszcze większą nienawiść. Mleko już się rozlało, więc czy kolejka w tą czy w tamtą robiła jakąkolwiek różnicę? W milczeniu przelazł całe Rode, aż z oddali zauważył światła. Takiego rozmachu to się nie spodziewał. Uniósł otwartą dłoń nad głowę na powitanie zgromadzonych nie zastanawiając się nawet przez chwilę, czy aby pośród nich nie ma przypadkiem włamywacza... Albo włamywaczki. Zbyt wiele skupienia kosztowało go nie wypierdzielenie się w krzakach. Utrzymanie pionu stawało się powoli wyczynem.
- Zgubiłem kumpla po drodze - przyjrzał się uważnie Max i zdumiony przyznał, że kryje się nawet lepiej od niego. Bo nie wierzył, że wiadomość od 'Artema' nie zrobiła na niej wrażenia - Charles. Nowa w mieście? - Przedstawił się jedynej nieznajomej twarzy, wyciągając w jej stronę nadpitą flaszkę. - Przyniosłem swoje. Dużo nas tu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 16:29;

Właściwie Elia zdążyła jedynie odpowiedzieć, że jej zdaniem to raczej nigdy nie jest za późno, gdy okazało się, że mają gości. Stwierdziła, że tę rozmowę zawsze można dokończyć innym razem, jeśli nadarzy się okazja i jeszcze nie zdąży stąd wyjechać. Upiła jeszcze kilka łyków, po czym gdy podeszły do nich dwie dziewczyny pospiesznie wstała, witając Ash i Max szerokim uśmiechem. Trochę przeceniła swoje możliwości, bo tak energiczne postawienie się do pionu sprawiło, że zakręciło się jej w głowie. Pierwsza oznaka tego, że bimber faktycznie działa.
- Elia - odparła, swoje zatoczenie zbywając śmiechem, jeśli ktoś ogóle zauważył, po czym podała Max butelkę. Chciała poczęstować i drugą z dziewczyn, ale wyglądała młodziutko, zatem pozostawiła decyzję reszcie, wnioskując, że się znają.
Wtedy dołączył do nich także kolejny chłopak, którego powitała machnięciem ręki.
- Elia. Na to wychodzi - uśmiechnęła się w odpowiedzi, po czym sięgnęła bo butelkę którą jej podał i pociągnęła łyk. Miała już tak przepalony przełyk, że się nawet nie skrzywiła. W końcu oddała Charlesowi flaszkę. - Felixowy bimber mocniej kopie, przy takiej ilości chyba sobie poradzimy - stwierdziła jedynie ze śmiechem, po czym omiotła spojrzeniem niebo. Coś podejrzanie zaczynało jej szumieć pod kopułą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 16:50;

Podziękowała, odbierając butelkę. Uniosła ją od razu, przykładając szyjkę do ust i upijając porządny łyk. Oho, już zdążyła zapomnieć jak mocne są trunki autorstwa Novaka. Jedyne w całym mieście. Max odetchnęła i pokręciła głową, znowu nie zbyt przekonana do pojenia siostry alkoholem. Takim alkoholem. Spojrzała na nią w zastanowieniu, mrużąc oczy, ale w końcu podsunęła dziewczynie butelkę.
- Mały łyk.
Poradziła albo ostrzegła, żeby Ash nie przeholowała i nie wypluła płuc albo bimbru. Na Karola spojrzała gdy siostra złapała za butelkę. Zmarszczyła czoło na wieść o tchórzostwie Artemisa i zamierzając przywołać go do rozsądku, sięgnęła po telefon.
- No on sobie chyba kpi.
Jeszcze niczego nie wiedząc i nic nie podejrzewając, kliknęła w wiadomości i zamierzając wystukać naganę, zawiesiła się nad telefonem, widząc dwie ostatnie wiadomości
- Oj młoda... -  Groza i niepewność zawisła nad Ash, będącą o krok od gniewu Max, która.. przez chwilę zaskoczona, zmarszczyła czoło, otworzyła usta i w końcu wybuchnęła śmiechem. Nie wiedząc, ze to nie Artemis, tylko Karol, była pewna, że doktorek stchórzył. Kręcąc głową, wysmarowała wiadomość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 16:54;

I tak zaszłą się reszta gawędzi. Gdy Elia wstała, zrobił to też Felix, asekurując ją nieco ramieniem, by ta nie rąbnęła pośladkami o ziemię. Na szczęście dziewczyna wystarczająco szybko złapała pion. Chociaż patrząc po jej tempie picia, równie prędko mogła go stracić.
Odsunął się jednak o pół kroku, chowając ręce do kieszeni swoich żółtych jak chocobosy, spodni.
- Hej, hej... no trochę nas już jest! - zaśmiał się, spoglądając po towarzystwie. Wzrok zatrzymał na chwilę na samej Ash, w duchu prosząc, żeby młoda niczego nie wywinęła. On jej na pewno alkoholu nie poda! To jest na barkach jej starszej siostry!
- Ha, więc wszyscy, to Elia właśnie, Elia, to wszyscy. Elię znam całe 15 godzin i już wiem, że się do nas dopasuje. A skąd to wiem? Bo z własnej woli przyjechała do Rode, chociaż mogła być w każdym innym miejscu na ziemi!
Oj, jak bardzo się mylił - słodka niewiedza!
- Czyli podejmuje dosyć kontrowersyjne decyzje. A myślę, że każdy z nas ma takie na swoim koncie...
Spojrzał na Charlesa, jakby to własnie dokładnie o nim mówił.
Podniósł jednak butelkę i to na niej chciał teraz skupić uwagę. Chciał wznieść nawet toast, ale Max go uprzedziła ze swoją salwą śmiechu. Az ze zdziwieniem spojrzał wpierw na Karolka a potem Elię.
- Ok, dobra, nawet nie wyciągnąłem jeszcze śmiesznego papierosa. A tu taka zabawa. Coś się stało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 17:44;

- Ash. Trafiłaś na najlepszego przewodnika w Rode! No... Prawie. Ja jestem najlepszym - ukłoniła się sztywno Elii, zamiatając swoją blond kitką jeszcze nieudeptaną trawę. Wszyscy po kolei, jak tutaj stali, mogli sobie mieć młodszą Masonównę za gówniarę. Jeszcze nie widzieli jej w akcji.
- O, pan Bucket! Jak to, pan Artem nie przyszedł...? - zmartwiła się. Czyżby jej siostra już na zawsze miała zostać starą panną? Świetny pretekst do napicia się. Podrzuconą jej butelkę chętnie przyjęła i wpiła się, jak niepozorny majtusioworóżowy derpik w dupsko nieostrożnego pływaka. Pociągnęła jeden mały łyk, a potem drugi, nieco śmielszy. Przeliczyła się i przypłaciła to opluciem nowiuśkich spodni samogonem o smaku jabłka i porzeczki. A może to jednak przez Max i jej wybuch radości?
- Moja siostra ma narzeczonego! Prawdziwy romantyk! - zarechotała, unosząc w górę butelkę jeszcze raz. Jeszcze kilka łyków i dołączy do zasępionego Charlesa w gronie uchlanych jeszcze przed samą imprezą.

_________________
Sleep well.
[mru]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 18:01;

< Rzut do puszek

Mateusz w pewnym momencie odłączył się od grupy złożonej z samych Masonów. Zniknął w tłumie, choć z początku ochoczo deklarował, że nie odmówi propozycji konfrontacji z felixowym bimbrem. Z reguły jeśli o bimber chodziło, nie odmawiał. Tym razem nie było inaczej. O ile zniknął dziewczętom z oczu, nie zboczył z trasy, jednak zrobił niedługi przystanek przy jednym ze stoisk.
Szczerząc japę jak ojciec po piątkowej tilapii, szedł do nich z białym kółkiem wciśniętym na biodra, dmuchana zabawka miała głowę jednorożca. Szedł, będąc blisko złapał się pod boki, omiótł wszystkich wzrokiem i wystawił rękę na powitanie tego, który dzierżył miano miastowego bimbrownika. Większą uwagę skupił jednak na osobie nieznajomej dziewczyny i starym kumplu.
Podszedł do Charlesa i klepnął go w ramię.
- Ty chuju niemyty, mogłeś się odezwać. - rzekłszy to klapnął zawsze brudnego mechanika mocniej, bo cieszył się, że go widzi po tak długiej rozłące. Dmuchany róg jednorożca uderzał go raz po raz w okolicach brzucha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 18:20;

Uważnie prześledził wzrokiem sylwetkę Elii. Na tyle uważnie, na ile był w stanie po ciemku i pijaku. Uśmiechnął się pogodnie do Felixa i wypalił - faktyczznie dziewieńć - pokiwał głową z uznaniem myśląc o tym, że swoją dwunastkę obraził już na amen. Zabrał butelkę nieletniej Ash i wydoił z niej łyka. Nie ma za co, Maximo.
- Felisiumójkochany, poznam cię z Arczim innym razem - rzekł, podchodząc bliżej, obejmując ramieniem kościstego chłopca. Traktował go jak młodszego brata i gdyby nie był choćby w połowie takim tchórzem, jakim się okazał, to już dawno zdradziłby mu powód, przez który przylazł tutaj już nawalony jak szpadel. A był nim ból serca. - Artemiś to bohater!  Menszczyzna, co zasłughuje naMaaaaateuszku błagam, pracy tylemam że o - pomajtał dłonią nad swoim czołem i klapnął dupskiem w trawę. Dmuchany róg dziabnął go w oko - jeszcze ty ssienamniekurwa obraź. - Wydął policzki uświadamiając sobie resztkami rozumu, że niemal powiedział o dwa słowa za dużo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 18:37;

O kurwa, pomyślał. I była to jedyna myśl, jaka w tamtym momencie przeszła przez jego śmierdzący marynowaną makrelą mózg. On był bardziej pijany od niego. W tym sensie, że jasne, pił coś wcześniej, ale Bucket był bliski utonięcia nie w jeziorze, ale kieliszku wódki.
- Karol, kurwa. - Kucnął przy nim. Jednorożec spoglądał na niego mało rozumnymi, ale wyrozumiałymi oczami. Mateusz przełożył dmuchańca przez tyłek i usiadł na kółku, z głową zwierzaka między nogami.
- Pomogę ci. - powiedział zabierając od niego butelkę z bimbrem, dlatego koniec końców można było sądzić, że pomoże mu nie tylko z robotą, ale i piciem. Już na końcu języka miał pytanie o to kto się na niego obraził, ale nawet tego robić nie musiał. Rosa szablonosa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Nie Sie 20 2017, 22:19;

Z głową zwieszoną nad telefonem, rzuciła spojrzenie na Felixa i zerknęła na siostrę. Znowu się zaśmiała, słysząc jej komentarz. Dziwnie nie czuła żadnego rodzaju złości ani zniecierpliwienia a sam temat wyjątkowo ją bawił. Chciała nawet zapytać czy wygląda na kogoś kto ma narzeczonego, ale widok Mateuszka z dmuchanym jednorożcem, wytrącił ją z myśli.
- Gdybym dopiero trafiła do Rode, pomyślałabym, że to dom wariatów. I dobrze bym pomyślała.
Parsknęła smiechem, zwracając się do Eli. Biedna musiała trafić akurat na festyn, gdzie każdy dostawał fioła albo się spijał, o. Max spojrzała na Karola i pokręciła głową. Jeszcze chwila i jego dzisiejszy nocleg będzie na trawce. Nie chcąc by Ash dołączyła do niego, Max wyciągnęła rękę i zabrała jej butelkę. Napiła się łyk i przekazała ją dalej , z opóźnieniem reagując na wiadomość od Artemisa.
No i dobry humor szlag trafił.
- Rode płonie?
Zadała pytanie do telefonu i zwróciła twarz ku centrum, wypatrując i nasłuchując. Zaskoczona i mająca nadzieję, że to głupi żart doktorka, nie ruszyła się z miejsca, chociaż bała się, że to może być prawda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 14:53;

Razem z Barnabasem i całą masą innych ludzi Fiona ulotniła się z imprezy. Gdzieś po drodze zgubiła staruszka w tłumie. Próbowała go odnaleźć pomiędzy ludźmi i koniec końców dotarła nad jeziorko Derpskie, a grabarza intak nie uświadczyła. Nie wyglądał jednak na kogoś kto dałby się motłochowi zadeptać, więc uznała, że nie musi się o niego martwić. Teraz to bardziej martwiła się o samą siebie, bo grupa kolesi zataczając się pedziła w jej stronę z zdecydowanie za dużą prędkością jak na poziom promili w swojej krwi.
- Jazda, jazda, jazda, jazdaaa! - wrzeszczeli pędząc na przypadło. Fionie udało się wprawdzie przed nimi uskoczyć, ale jeden z nich tak się zatoczył, że mimo to w dziewczynę wpadł. Tyle że jemu udało się pobiec dalej za kumplami, a Fiona władowała się prosto w Matusza i jego jednorożca.
- Patrz jak leziesz! - zawołała za pijanym, który mało się tym przejął.
- Cholera jasna - przeklęła sobie pod nosem i sturlała się z chłopaka, na którego poleciała.
- Przepraszam, nic ci się nie stało? Albo wam? - zerknęła na towarzysza Mateusza i nagle trafiło ją jak piorun z jasnego nieba.
- To ty! Mechanik z plaży!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 15:26;

Uch, no nieźle był już Karolek zrobiony, pomyślał. Gdy kumple objął go ramieniem, uśmiechnął się niepewnie. I jemu w głowie szumiało, ale zdecydowanie trzymał się jeszcze prosto i nie bełkotał. w przeciwieństwie do Bucketa. Przytrzymał chwilę chłopa, póki na horyzoncie nie pojawił się Matt.
Przywitał się z nim, patrząc na wspaniałego jednorożca.
- Cudo - powiedział głosem pełnym podziwu - co za piękna kreatura.
Poklepał go po rogu, po czym widząc ja pierwsza butelka bimbru ponownie idzie w ruch - sięgnął do plecaka po kolejną.
I tak impreza trwała w najlepsze. A co to za impreza bez blondynki wpadającej na Mateusza i wiadomości o płonięciu miasta?
- Chwila, jak to płonie? - dopytał, spoglądając przez ramię Max na jej telefon. Oczywiście pewnie niczego nie doczytał, ale odruch był silniejszy. Chwilę potem podniósł wzrok ponad towarzystwo by spojrzeć w stronę miasta. Ale chyba pożaru nie było jeszcze stąd widać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 16:01;

- Odpierrwol się, Mateusz – bezrozumnymi oczami spojrzał w równie bezrozumne oczęta dmuchanego jednorożca. Butelkę oddał kumplowi dopiero po krótkiej szarpaninie zakończonej dość żywą jak na zalanego mechanika reakcją na rewelację Max i tę dziwnie znajomą twarz blond dziewczyny, którą – jak mu się zdawało – miał zaszczyt przycisnąć do ściany pewnej kwietniowej, nowojorskiej nocy. Pofolgował sobie na emigracji tak, jak nigdy nie odważył się w Rode. A wstydliwa przeszłość oczywiście musiała go tutaj dosięgnąć!
Nagle Bucket poczuł się jak Ebenezer Scrooge w Opowieści Wigilijnej. Z tym, że w przeciwieństwie do starego gbura, jego final bossem zapewne będzie Rosa. Wewnętrzny dreszcz wstrząsnął jego ciałem. Jego osobisty, oburzony Duch Przyszłych Świąt i zarazem największa zmora miała dzisiejszego wieczora bawić się na festynie nie mając przez to nawet czasu na rozmowę z Charlesem! Na tę myśl nagle zrobiło mu się niedobrze. Bardzo niedobrze.
- Ty... - zwrócił się do Fiony – Ja muszę... Rosa. - Zerwał się i na czterech kończynach, sprintem niemowlaka pogonił gdzieś w trawę, gdzie wstrząsnęły nim rozpaczliwe spazmy doszczętnie zdezynfekowanego alkoholem żołądka. Wyrzygał wszystkie zjedzone bajgle i cały jabłkowo-porzeczkowy trunek Felixa. Dobrze, że przed całą popijawą przytomnie związał niesforne kudły w uroczą kitkę.
Po pierwszym oczyszczającym bełcie spróbował podnieść się z trawy. Musiał iść przecież do miasta, bo pożar i w ogóle!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 16:36;

W czasie gdy Elia próbowała zapamiętać bezskutecznie imiona nowo przybyłych, których robiło się coraz więcej, butelka zrobiła pełne okrążenie i trafiła z powrotem w jej ręce. Gdy zauważyła chłopaka z jednorożcem, aż poklepała Felixa po ramieniu.
- Też widzisz jednorożca, czy mam zwidy? - Spojrzała podejrzliwie na butelkę, jakby zastanawiając się co właściwie piją, po czym... Napiła się solidnie, parskając śmiechem na słowa Max.
- Przynajmniej nie jest tak nudno jak wszyscy twierdzą - wzruszyła lekko ramionami. Zaniepokoiły ją dalsze słowa dziewczyny o pożarze. Jakoś mimowolnie wróciła myślami do ciasno ustawionych stoisk, które mogły się zająć niczym zapałka, ale alkohol dość szybko sprawił, że zaczęła myśleć o czymś zupełnie innym. Tym bardziej, że szybki rzut oka na okolice miasta zweryfikował, że chyba nie ma jeszcze takiej tragedii. Jakby na potwierdzenie tego, że jej priorytety uległy zmianom pod wpływem bimbru, jej wzrok niebezpiecznie długo zatrzymał się na Feliksowych tyłach. Jakoś podejrzanie się zaczerwieniła, na szczęście nikt nie zauważył, bo Charles zaliczył bieg po życie  z imieniem jakiejś Rosy na ustach. Mało to było romantyczne, choć miało jakiś urok, a choć po głowie chodziło jej "rzyga sobie Karol w trawie i patrzy na świat ciekawie. Co to będzie? Co to będzie? Tyle rzygów leży wszędzie. Tutaj bajgiel tam alkohol - najebałeś się jak chochoł", to starała się zachować powagę. Względną.
- Gdzie ten pożar? - Dopytała, wspinając się na palce i zerkając w stronę miasta. - Nie ma fajerwerków, ale też jest zajebiście - zawyrokowała pod nosem po krótkiej chwili, marszcząc brwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 16:56;

Biedna panna Mason przyglądała się scenie w lekkim niedowierzaniu. Pierwszy raz widziała Bucketa w takim stanie i jakoś niespecjalnie jej się uśmiechało dołączyć do niego tam w trawie. Odwróciła się do Max, by i jej nie zrobiło się niedobrze. Mogłaby przysiąc, że czuje obrzydliwy zapach wymiocin.
- Pożar na festynie... Czy gdzie? - Spytała, opierając się nieśmiało o ramię siostry. - Nie powinniśmy wracać?
Bujna wyobraźnia dziewczyny podpowiadała jej przeróżne scenariusze. A co, jeśli to jakiś pożar w pubie? Ojciec wyszedł do pracy, może mieli wypadek? Przez to wszystko nawet nie zachwyciła się jak należy nowym nabytkiem Mateusza. Zawsze marzyła o takim jednorożcu... Jak była jeszcze mała!

_________________
Sleep well.
[mru]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 16:58;

Szarpali się chwilę, chociaż w przypadku Karola było to raczej bezwolne oddanie się sekwencji zapamiętanej przez mięśnie, bo jego głowa, ach ta szalenie kręcona głowa, latała na boki jak pozbawiony podpórki, stary Pankhurst. Kapkę bimbru spadło na trawę i gdyby nie to, że wszyscy byli już z deka wstawieni, przysiągłbyś, że ziemia w tamtym miejscu była jak parująca lawa.
W tym miejscu powinna znaleźć się deklaracja o tym, ze wcale się nie odpierdoli, bo go szczerze jak brata, którego nigdy nie miał, kocha, jednak milczał. Czy był, podobnie jak Rosa, obrażony za brak odzewu? Trunek, iście mistrzowskim ziemniakiem ciosany, znalazł się zaraz w gardle Mateusza, który kiwnął głową na pochwałę Felixa. Już odsuwał butelkę od ust kiedy coś albo raczej ktoś, wpadł prosto w jego ramiona. Nie do końca w ramiona, Fiona znalazła oparcie własnego tyłka i później pleców na jego kolanach, stykając się z różowiutkim rogiem jednorożca. Paddler, nie wiedząc co się dzieje, zaczął kaszleć, na koniec zrosił (HE-HE) nieszczęsnego Karola ostatnim łykiem bimbru.
- O jezu...  weszło mi do nosa - kaszlał spadając z jednorożca. Kiedy zdał sobie co się dzieje, widział tylko dupsko raczkującego w nieznanym sobie kierunku kumpla. Przenosząc wzrok w bok dostrzegł nieco atrakcyjniejszy punkt zaczepienia.
- Karol, nie idź! - zawołał za nim, z przywłaszczoną flaszką w łapie. Próbując się podnieść, przytrzymał się łydki Fiony, jakoś nie miał ochoty by wstawać. Ani puszczać jej łydki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 17:07;

Oho, kolega Wiadro nie ma wiadra przy sobie. No i jak zwykle, wyszło, ze nie umie pić! A to trzeba robić z głową, jak Felix! Nie miesza się babcinego bimbru z innymi rodzajami trunków, bo wtedy to nawet kefirek na drugi dzień nie poratuje. Jednak, mimo oczywistej winy Charles'a, to się Felkowi mu żal go zrobiło. Podszedł, nachylił się i poklepał kumpla po plecach, jakby chcąc go pocieszyć. Szybko się jednak wycofał, bo smród wymiocin mógł spowodować, że zaraz by do Bucketa dołączył.
- Uch, trzeba czymś zabić ten smród – mruknął, wycofują się powoli. Powoli się ta impreza wymykała spod kontroli. Z jednej strony wypięte tyłki i ich obczajenia, jednorożce, nosorożce; a z drugiej pożary i płacze nad zwróconymi przekąskami.
Felix sięgnął do kieszeni spodni, wyciągając z nich jakieś zawiniątko i zapalniczkę. Chwilę potem, kto był wystarczająco blisko – wyczuł czym Novak chciał zabić zapach wymiocin.
Chłopak spojrzał na Elię-poetkę.
- Chcesz? - zapytał, popalając skręta. Miał jednego ale mógł się podzielić. Swoją drogą, warto wspomnieć, że zajumał go swojej babci.
- Może przez to uda nam się zobaczyć fajerwerki, he he.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 18:36;

Elia zerknęła nieufnie na skręta. O ironio, w kraju z którego pochodziła, kokę wciągało się kilogramami, a ona z nieufnością podchodziła do trawki... Koniec końców jednak wyjęła skręta z ręki Felixa i zaciągnęła się, na dłuższą chwilę zatrzymując dym w płucach. Dopiero po chwili, odrobinę kaszląc, powoli go wypuściła, tak, że spowił ją i Felixa. Cóż, nie paliła dawno, a nie wiedząc, skąd ten towar, nic dziwnego, że podejście miała odrobinę nieufne. Okazało się jednak, że to było raczej na wyrost.
- Już się nie łudzę - parsknęła śmiechem, obserwując przy okazji Charlesa. - Biedaczek. Żeby się nie udławił - zerknęła w tamtą stronę, czy aby na pewno nie postanowił się położyć. Ktokolwiek miał akurat flaszkę, do tego Elia podeszła, by znów zasięgnąć łyka.
Przy okazji zerknęła, czy pożar jest już widoczny, czy jeszcze nie. Z takiej odległości pewnie byłoby widać łunę ognia, gdyby był to jakiś poważny pożar. W tym konkretnym wypadku miała mieszane uczucia. Niefortunnie byłoby, gdyby pierwszego dnia jej przybycia do miasta, całe Rode spłonęło. Skrzywiła się nieznacznie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 18:44;

Nie mogę zdecydować, więc niech zadecyduje los! k6 dla was, bączki. Kto pierwszy, ten lepszy!

Charles już mocno niepewnie trzymał się na nogach. Pomimo niestabilnej pozycji i koordynacji oko-mózg, która już gdzieś w połowie drogi nad jezioro zaczęła powoli odchodzić w niepamięć, przeć zamierzał uparcie do przodu na ratunek, BO POŻAR! Nie docierały do jego świadomości ani przyjacielskie poklepywania, ani inne dobre rady. Uparł się i już. A uparty Bucket jest uparty.

1, 4
Dość bystro, jak na swój stan umysłu zorientował się w przestrzeni oraz w tym, którędy na północ. Ruszył więc z kopyta w tamtym kierunku zaskakująco żwawo i - o dziwo - w linii prostej. Długo to jednak nie potrwało, bowiem po przejściu parunastu metrów zachwiał się gwałtownie i wyrżnął twarzą w ziemię. Przy tym przygryzł sobie wargę i zaczął krwawić, jak zarzynane prosię.

3, 5:
Bez namysłu i bez jakiegokolwiek wcześniejszego rozeznania popędził prosto przed siebie. Przemierzył gęste zarośla i trzciny, opamiętał się dopiero, kiedy stał już po pas w wodzie. Wszystkie pozostałe mu jeszcze papierosy przemokły w cholerę, jeśli Matthew nie zdążył go w porę powstrzymać.

2, 6:
Stał przez chwilę chwiejnie na nogach, starając się dojść resztkami rozumu, którędy do miasteczka. Mocno już zdenerwowany niepokojącą wiadomością na poklepywanie po plecach zareagował nazbyt żywiołowo, co poskutkowało gwałtownym i kompletnie niecelnym wymachem ręki gdzieś za siebie. Nic go nie powstrzyma!
- Nie! Ja muszze iść! - Krzyknął, a podczas tego wymachu stanął nieborak tam, gdzie przed minutą sam nabrudził i... przejechał się na własnych rzygach, potem wpadł w nie jednym kolanem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 19:06;

Zupełnie wyłączyła się z towarzystwa, nie zwracając uwagi na słowa i wydarzenia obok. Gorączkowo zastanawiając się, czy to aby na pewno prawda, nie dostrzegała niczego, przepowiadającego nieszczęście.
To ją powstrzymywało przed ruszeniem powrotną drogą, bo ani myślała dać się nabrać na wiadomości doktorka.
- Nie wiem.
Odpowiedziała siostrze, czujac jej dotyk na ramieniu. Dopiero po nim, spojrzała na Ash. Całe szczęście, że w tej chwili nie oddzielały jej puste pola i kolejne skrzyżowania, bo zapewne Max zareagowałaby jak Karol. Usłyszała go w końcu, chociaż nie Rosą się martwiła.
- Chcesz wracać?
Pomyślała o ojcu i była pewna, że Ash się o niego martwi. Max nie potrafiła. Wiedziała, że stary zawsze wywija się od kłopotów. Dlaczego miałoby być inaczej?
Popatrzyła na siostrę i wybrała numer Artemisa. Podnosząc telefon do ucha, musiała usłyszeć to w sluchawce. Pozna, jeśli doktorek sobie urządza głupie żarty po pijaku.


tel


Ostatnio zmieniony przez Max Mason dnia Pon Sie 21 2017, 19:49, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 19:21;

Zaśmiał się, widząc jak Elia kaszle. Odgonił dłonią słodki dym i odebrał od niej skręta. Zaciągnął się krótko, obserwując jak dziewczyna pociąga kolejny łyk z butelki. Za chwilę wszyscy wchłoną cąły zapas felixowego bimbru.  
- Hej, nauczyć cię czegoś? - zapytał, gdy już Elia opuściła rękę w której trzymała flaszkę.
- Rozchyl usta.
Nie tłumacząc więcej, zaciągnął się porządnie. Nim Elia cokolwiek mogła powiedzieć i dopytać, Felix nachylił się ku niej i wdmuchał jej dym prosto między rozchylone wargi.
Wyprostował się, puścił jej oczko i... już resztę uwagi skupił na sobie Charles który właśnie...

...Stał przez chwilę chwiejnie na nogach, starając się dojść resztkami rozumu, którędy do miasteczka. Mocno już zdenerwowany niepokojącą wiadomością na poklepywanie po plecach zareagował nazbyt żywiołowo, co poskutkowało gwałtownym i kompletnie niecelnym wymachem ręki gdzieś za siebie. Nic go nie powstrzyma!
- Nie! Ja muszze iść! - Krzyknął Charles, a podczas tego wymachu stanął nieborak tam, gdzie przed minutą sam nabrudził i... przejechał się na własnych rzygach, potem wpadł w nie jednym kolanem.

- Oho - Felix zagryzł skręca w ustach.
- Karol, tobie chyba już imprezy na dzisiaj wystarczy, co? - zawołał, mrużąc oczy. Nie miał zamiaru ryzykować i się z nim szarpać w jego wymiocinach, bo jeszcze ufajda swoje najlepsze spodnie.
Znowu się zaciągnął, myśląc, co by było, jakby Rosa go takiego zobaczyła. Abo babcia. Hm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 19:38;

- Potrzymasz to dla mnie? - zapytał, raczkując obok Fiony. Wcisnął jej w ręce bimber, którego została może jedna czwarta zawartości. - Częstuj się. - dodał unosząc raźno łeb wyszczerzony w głupim, lekko nerwowym uśmiechu. Podniósł się z kolan, zerkając za siebie na resztę zbiorowiska, podążył za Karolem. Bro's before ho's!
- Kar... - zaczął nim nie wdepnął w rozpostarte na pewnej przestrzeni rzygi kumpla. Sfajdał się jak jego stara w zeszłym roku po śniadaniu wielkanocnym.
- Stary, nic się nie pali. - powiedział chwytając mechanika za fraki, a potem pod boki, chociaż ciężko - Co ci znowu ta Rosa zrobiła? - oprócz wyprania mózgu? Wymiany wszystkich zdrowych neuronów na potrzepane?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 19:43;

Fiona popatrzyla to na jednego to na drugiego. Tu jeden raczkuje, drugi sie dusi. Cholera, kiedy ona sie dorobila dwojki dzieci? Przez chwile wgapywala sie w Karola, ktory na jej widok zaraz zaczal rzygac. No kurde. Az tak zle nie wygladala! Ostatnim razem jak ja widzial cos inne mu w gore poszlo zamiast jedzenia.
- Ale ja nie jestem Rosa - wydusila, kiedy minal jej pierwszy nieogar. - Ejejej, gdzie z tymi lapami?! - juz miala Mateusza nawet po plecach poklepac, ale skoro on ja po lydkach zaczal macac to do pomocy jej sie nie spieszylo.
- Huh? - zdziwila sie, kiedy nagle bimber znalazl sie w jej rekach. - Eee dzieki.
No i znowu zostala sama. No nie calkiem sama. Tylko ona i bimber, bimber i Fiona. Drim tim! Z braku lepszej perspektywy klapnela na tylek i zaczela zlopac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 19:52;

Ash - delikatnie mówiąc - nie ogarniała tej kuwety. Z półotwartymi ustami oglądała najbardziej kiczowaty dramat ever myśląc, czy nie powinna tego spisać i potem sprzedać prawa do ekranizacji. Istna komedia! Coś jej podpowiadało, że zarzygany Bucket nie będzie potrafił złościć się na Ash za jej włamanie i zarzyganie podłogi warsztatu. Nawet zrobiło jej się odrobinę szkoda mechanika. Zdawała sobie doskonale sprawę, że to jak pierwszy krok do alkoholizmu. Ileż to razy stawała na miejscu Mateusza, kiedy ojciec był w cugu? Współczuła zarówno jemu, jak i Rosie, kimkolwiek tam sobie dla niego była. Nie zmieniało to jednak wcale faktu, że długo na ten spektakl żenady tak patrzeć nie mogła, dlatego zostawiając Max sam na sam z telefonem usiadła tam, gdzie przed chwilą siedział Charles, tuż obok Fiony.
- Na razie postaram się nie panikować - zerknęła znacząco na Bucketa. Jeszcze by tego brakowało, żeby ktoś jeszcze wpadł w panikę. Tego by siostrze nie zrobiła.
- Cholera - mruknęła do Fiony, sięgając po butelkę bimberku. - Spokojnie, jestem pełnoletnia - skłamała, sącząc powoli kolejnego łyka. Drugą ręką przytuliła do siebie dmuchanego jednorożca. Wyglądał na zdruzgotanego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 20:31;

Łaziła w prawo i lewo, rzucając spojrzenia w stronę miasta i siostry. Coraz bardziej zdenerwowana i zniecierpliwiona, miała nadzieję, że doktorka nikt tam zaraz nie stratuje. Pamiętając o ich cudownym spotkaniu, wiedziała, że ma talent odnalezienie kłopotów, których nie szuka.
- Pali się na festynie. Są ranni. - rzuciła jak rasowy komentator, wpychając komórkę do kieszeni. Odwracając się do towarzystwa, popatrzyła na każdego z osobna, w myślach po kolei skreślając potencjalnych opiekunów dla młodszej siostry. Szczególnie panów taplających się w rzygach
- Zostaw już tą butelkę! - Krzyknęła na siostrę, podchodząc do blondynki i zerkając na Fionę. Nie znała jej i nie znała Eli, więc także nie ufała żadnej.
- Musimy wracać. Odstawię cię pod dom i zobaczę co z doktorkiem - Stwierdziła, pochylając się, by samej odebrać siostrze butelkę, odrzucić jednorożca i dźwignąć ją w górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 20:33;

Częściowo bezwładny, ale powstał dzielnie, upierdzielony jak nieszczęście. Kiedy już wytrzeźwieje, za próbę ogarnięcia charlesowego pijanego jestestwa postawi Mateuszkowi... soczek. Bo zapewne budząc się rano stwierdzi, że pierdoli i więcej nie pije. Teraz jednak w pijanej głowie miał nieco inną myśl, podsycaną jeszcze przez krzyczącą do słuchawki pannę Mason. Gdyby tylko był w stanie ogarnąć, jak pięknie przywitał na imprezie Bogu ducha winną Fionę...
- Mateussz... Słyszzężesiepali. Pali sie i chuj. - Oparł przedramiona o oba barki kumpla i pochylił łeb w dół. Helikoptery zagłuszały myśli, przytępiały zmysły, ale pozwalały usłyszeć, co krzyczała Max. Czubkiem rozczochranej głowy zaparł się o pierś chłopaka, mrucząc coś do siebie. Ze zlepku mało składnej mowy mógł syn rybaka wyłapać "koza", "głupia", "jeszczenieskończyłem", "acojakumrze" i "kocham". Nic wielkiego, ot bełkot pijaka.
Nagle poderwał się na słowa Max i wypuścił Mateusza z czułych objęć.
- TEŻ IDE!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 21:00;

Elia pokiwała głową skwapliwie, ciekawa, czegóż to Felix chciałby jej nauczyć i zdębiała, gdy zrobił, co zrobił. Częściowo dlatego, że nie podejrzewałaby go o tak śmiały gest. Nie speszyła się bynajmniej, a jedynie bardzo powoli wydmuchała dym po jakimś czasie, nie spuszczając Felka z oczu z enigmatycznym uśmiechem. Wtedy jednak ich uwagę odwrócił Charles, który fiknął niezłego orła, aż Elia zdławiła okrzyk. Niestety biorąc pod uwagę właściwości palonego przez nich specyfiku, cała sytuacja zamiast żenującą, jawiła jej się przekomiczną. Zakryła dłońmi usta, ale nie mogła przestać się śmiać i efekt był taki, że musiała oddać flaszkę, bo picie czegokolwiek nie wchodziło w grę, chyba, że chciała się udusić.
Spoważniała jednak, słysząc o rannych, a i umysł nieco jej się rozjaśnił, bo odczuła zaniepokojenie.
- To kiepski pomysł - stwierdziła, robiąc kilka kroków w stronę Charlesa i jego kumpla, który chyba łagodnie próbował mu wyperswadować to i owo. Nic nie rozumiała z pijackiej paplaniny i to chyba nawet lepiej dla niej.
- Przecież on jest w takim stanie, że jak chuchnie chociażby gdzieś w pobliżu ognia, wznieci jeszcze większy pożar - zwróciła się do Matthewa, mając szczerą nadzieję, że nie puści nigdzie Kudłacza. Chyba, że do łóżka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 21:09;

- No tak, Elia ma rację - dodał, wreszcie podchodząc do kumpla i pomagając Matthew w trzymaniu Karola w pionie. Jeden chłop z prawej, drugi z lewej strony. Nawet jeśli Charles wypuścił się z objęć Paddlera to chyba nie był w stanie długo ostać prosto.
- Uch - poprawił koledze grzyweczkę, sięgnął do tylnej kieszeni spodni i wyciągnął fajki. Sam nie palił, ale jak się idzie na imprezę to się powinno mieć dla innych. Wyciągnął jednego papierosa i wsadził w usta Bucketowi.
- Twoja babcia pewnie jest cała!
Chwila, chwila. Zastanowił się. Zmrużył oczka, spojrzał na Elię, jakby w niej miał znaleźć odpowiedź.
Chwila.
- Aaa, ty nie o babcię się martwisz! A o 12 na 10!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 21:39;

Dmuchany jednorożec zadrżał, kiedy Ash dopadła nagle pijacka czkawka. Max mogła sobie krzyczeć, ile chciała, ale to tym razem nie Ash sprawiła najwięcej problemu. Sama spróbowała poderwać się do góry, kiedy usłyszała o ofiarach. Zakręciło jej się w głowie, po chwili jednak wróciła do względnej równowagi, kiedy siostra ją dźwignęła do góry. Z typowym dla siebie uporem pochyliła się ponownie, by złapać dmuchane kółko, które Max raczyła odrzucić, przy okazji pożegnała się z Fioną.
- Możesz się nim zaopiekować? Przepraszam, siostra woła - mruknęła do panny O'Dwyer i pozwoliła się pociągnąć Max - mam cię samą puścić do pożaru? O nie, pomogę wam. - Zaparła się. Jak osioł. Jeśli Max jej nie weźmie ze sobą może być pewna, że Ash pójdzie za nią mimo zakazu... Chyba, że ją odpowiednio przekona, by została.

_________________
Sleep well.
[mru]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 21:45;

Nie byliście w stanie zobaczyć pożaru. Właściwie, to z daleka nic nie wyglądało podejrzanie. Do fajerwerków za to zostało jeszcze trochę czasu. Woda w jeziorku była ciepła i przyjemna, soczyście nagrzana promieniami słońca. Bimber i gorzała natomiast były zimne, i nie mniej przyjemne. Paliły wasze gardła niczym ręce Konstancję Marchant do złapania Riosa za ten jego jędrny, latynoski pośladeczek.
Karolowy bełt, który szybko rozmazał własnym kolanem rozprysł się w chwili zderzenia plamiąc trzewiki Paddlera. Sam je dodatkowo doświnił, włażąc w rzygowiny jak dziecko w kałużę. Jedno cisnęło się na usta: najebany, to do domu. Pomóc u chciało wielu, trafiło jednak na Felixa, który wcisnął mu w usta papierosa- jedna z najgorszych rzeczy, które można dać pijanemu po bełtowaniu. Jedno było pewne, jeśli dziś urządzone zostałyby wybory na Króla Pajaców, wygrałby je niewątpliwie. Wszystko na oczach Fiony, z którą zdarzyło mu się pofiglować w Nowym Jorku.

Było już ciemno, niego jaśniało światełkami tysięcy gwiazd. Upstrzone niczym złotem, przymglone ledwie widocznymi obłoczkami pojedynczych chmurek.
Czyżby to nagle jednak gwiazdy zechciały zejść na ziemię by potowarzyszyć wam w zabawie, skuszone jakością felixowego bimbru? Dwie jaśniutkie, gorejące gwiazdki, cztery, sześć, dziesięć nagle. Pojawiały się i znikały, skaczące, migające.
Jesteście pijani i spaleni, dlatego odejmujecie sobie na tę sesję 4 punkty reakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 22:01;

Tak bardzo jak Karol lubił klękać, tak w tamtym momencie miał szansę zaliczyć ryja z podstawą trójkąta potrzeb Maslova. Pasowałoby jeszcze żeby ktoś tam naszczał.
- Nie pierdol, stary - mówił. Pomógł mu wstać, zerkając ku piszczącemu jednorożcowi. - Robisz mu krzywdę! - protestował, nie słysząc deklaracji Karola. Zapatrzył się na Fionę, która tak pięknie wyglądała z tym dmuchanym zwierzaczkiem.
- Felo, ej. - ocknął się nagle. Trzymał Karola i patrzył jak ledwie zipie. - Pochlapiemy go w jeziorze. - Na pewno będzie mu lepiej!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina, krótkofalówka

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 22:20;

- Chyba do domu!
Krzyknęła na Karola, bo zupełnie traciła cierpliwość przy tych sierotach. Jedna już latała między płonącymi straganami, kolejna chciała iść w ślady kumpla a jeszcze na dodatek Ash bawiła się w podobną bohaterkę.
Max sapnęła i spojrzała w stronę Wiadra, besztając go spojrzeniem. Powinien się wystraszyć trzech groźnych Maksim!
- Chociaż ty mnie nie denerwuj, siostra.
Max nie zamierzała pertraktować z siostrą i była gotowa wsadzić ją do mieszkania albo oddać pod opiekę starego. Trudno, że będzie musiała się do niego odezwać.
Ani myślała pilnować innych, szukając doktorka. Złapała i pociągnęła Ash za rękę, ale zanim się ruszyła dalej niż o krok, popatrzyła na dzikie pląsy gwiazd. Aż zamrugała kilkukrotnie, myśląc o przywidzeniu i zastanawiając się ile to tego bimbru zdążyła wypić. Ale poczucie misji tknęło ją ponownie i Max ruszyła się, by skierować w stronę miasta. A przynajmniej taki miała plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 22:38;

Charlie był już grzeczny, uspokoił się, kiedy zobaczył szansę na wydostanie się z tego zadupia w stronę, skąd spadały gwiazdy. Zapijaczony łeb zadarł dziarsko do góry zachwycony niespodziewanym zjawiskiem. Dla niego było ono trzy razy piękniejsze, świetlne punkciki mnożyły się dosłownie na jego oczach.
- Mateussszku, podrap mnie po brzuszku - zarechotał Bucket i zatrzymał się gwałtownie - babcia śśpi, ćśśś - mimo ewentualnych protestów wypuścił obu panów z objęć by przyłożyć palec do ust. Potem wszystkie paluchy powędrowały w okolice rozporka (JEGO rozporka, żeby nie było) i przystąpił Bucket do beztroskiego aktu ekshibicjonizmu na oczach nieszczęsnych dam. Fiony już raczej nic by nie zaskoczyło, pozostałe panie jednak mogłyby nie zrozumieć, co dotarło do pijanego czerepu jeszcze nim rozpiął je do końca. Chwiejnym krokiem udał się mechanik nad brzeg jeziora, w krzaczki.
- Ci zaraz khhurwa pochlapię - wybełkotał odwrócony tyłem do widowni, nawadniając beztrosko przybrzeżny krzak. - Jestem cały upierdolony - stwierdził, wzdychając ciężko. Zostawiając na tyłku tylko bokserki, zsunął z dupy obrzygane galoty. Wolał iść przez Rode półnagi, niż cały we własnych rzygach. Bo przecież co, jakby Rosa go tak zobaczyła?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 22:53;

Sytuacja zaczęła ją odrobinę przerastać. Jako że okres nastoletni poskąpił jej doświadczeń, jakie właśnie rozgrywały się na jej oczach, była skonsternowana. Alkohol szumiał jej w głowie coraz mocniej, a wypalona trawa dawała o sobie znać w postaci nadmiernie rozbawionego nastroju. Wszystko to jednak okazało się niczym, w porównaniu do kolorowych punktów tańczących na niebie. Zmarszczyła brwi i spojrzała na resztę, a potem znowu na niebo.
Trzymała się niedaleko Felixa, bo choć i tak znała go krótko, to najdłużej z całego towarzystwa, więc stanowił tutaj jej ostoję względnej normalności. Do momentu, w którym gwiazdy zaczęły odpierdalać jakiś szajs, ma się rozumieć. Napiła się jeszcze bimbru, a ocierając zamaszyście usta stwierdziła, że jest jej już zdecydowanie zbyt ciepło. W porównaniu do Charlesa nie zamierzała jednak się rozbierać, a zamiast tego zwróciła Felixowi sweter. Jako że ten był zajęty Bucketem, Elia objęła go w pasie i z właściwą dla siebie beztroską obwiązała swetrem, a sama skierowała się w stronę jeziora, dokumentnie omijając podlewającego krzaki Bucketa. Zanurzyła ręce w wodzie, nabrała jej trochę i ochlapała się trochę po twarzy, licząc, że to ją otrzeźwi. Spojrzała w górę.
Nie otrzeźwiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 23:05;

Poczuł jak go ciepłe ręce Elii obejmują i na chwilę zamarł, niepewny tego co się dzieje. Bo i był pijany i spalony, to w pierwszej chwili w ogóle się nie zorientować co się dzieje. Gdy w końcu zrozumiał kto i co robi, to tym bardziej się spiął w sobie. Przełamał się jednak, poklepał lekko dłoń dziewczyny, która właśnie wiązała mu sweter na biodrach.
- Oj, Charles... - westchnął, gdy wreszcie oderwał wzrok od odchodzącej Martinez. I tak jak ona wcześniej, tak i on oceniał jej tyły. Przez chwilunię. Bo Karol ponownie swoim występem zgarniał cała uwagę.
- Ej, ale albo załóż te gacie albo je ściągnij do końca - rzucił do kumpla, podchodząc do niego i chwytając mu za pasek. Spoko, na pewno nie raz szczali obok siebie, toteż widok wiadrowego siusiorka nie byłby niczym zaskakującym.
Zsunął mu do końca galoty, pomógł z nich wyjść i kazał ogarnąć sobie jajca w bokserkach.
- Ha! A teraz, Karolku, pomysł życzenie - dodał, patrząc wreszcie w górę na coś co zdawało im się spadającymi gwiazdami.  
- Eeej a znacie piosenkę "Modlitwa o złoty deszcz"? To totalnie teraz jest jak w tej piosence. Prawda?
Tyle, czy gwiazdy faktycznie mogły spaść na ziemię?
Bo te spadły. Dosłownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 23:34;

Jasne punkciki tymczasem zbliżały się nieuchronnie do wesołego towarzystwa. Im bliżej, tym wyraźniejsze, wciąż jednak oświetlane nikłym światłem reflektorów samochodu stojącego po drugiej strony jeziorka. Nie usłyszeliście od razu cichego warczenia, które towarzyszyło cykaniu świerszczy i śmiechom dochodzącym z oddali.
Przez alkohol i lolka, którego co prawda palił tylko Felix z Elią, jesteście rozproszeni a widzenie jest zaburzone. Bucket ma szczęście, że to, co wypił nie pozbawiło go wzroku. Na pewno jutro przyprawi go o nieskończony wstyd. Ale to przecież nic. Oto rozwiązana została zagadka mrygających nisko nad ziemią gwiazdek. Najpierw solidne łapska, mokry nos, następnie brzydki i pokryty bliznami łeb. Pies przypominał amstaffa, którego los mocno doświadczył. Obok niego zaraz wyliniały wilczur, po drugiej stronie jakiś średnich rozmiarów kundel. Ogarów było pięć i żaden z nich nie wyglądał jakby miał ochotę pomachać ogonem.

Kto z was zauważy je zawczasu? k6 losowe:
1- Fiona
2- Elia
3- Matthew
4- Felix
5- Ash
6- Max

Stadko przystanęło kilka metrów od was obserwując.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 23
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 23:50;

I może by zaczął śpiewać jakiś Bajm albo Maanam, gdyby nie to, co właśnie zobaczył. Te spadające gwiazdy, świetliki czy inne chrząszcze to nic innego jak ślepia ogarów.
O boże, jak on nienawidził tych gnojów.
I może mu się przewidziało, bo był zjarany, ale dla niego w tym momencie to była najprawdziwsza rzecz na świecie. I najstraszniejsza. Ułamek sekundy stal bez ruchu, zszokowany. Chwila, co robić?
Krzyczeć nie miał zamiaru. Może był pijany, ale w takim momencie chyba zdołał na tyle otrzeźwić mu się umysł by pomyśleć o tym, że trzeba stąd spierdalać.
Ale nie mogli po prostu zerwać się i uciec, bo psy by za nimi ruszyły.
Usiłował się nie gapić w oczy żadnego z kundli. Powoli ręką potrząsnął ramię Karola, szepcząc, że właśnie obserwują ich psy.
- Musimy stąd iść. Ale powoli.
Bo jak zaczną panikować, to się te bydlaki na nich rzucą.
Starał się nie stać do nich frontem. Powoli zrobił krok w stronę Elii, wyciągnął do niej rękę i pociągnął ją za ramię, odciągając od wody.
- Ogary - syknął.
Obejrzał się na innych i usiłował im powiedzieć, żeby zamknęli mordy.
- Wypierdalamy. Ale, kurwa, bez nerwów. Kundle przylazły.
Starał się to mówić na tyle cicho, na ile był w stanie, żeby reszta ekipy go słyszała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t194-felix-novak
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 27
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Pon Sie 21 2017, 23:58;

Charles, choć w wielkiej rozpaczy, był zbyt uparty, żeby tak po prostu dać sobie spokój i zabić się z miłości... Na szczęście lub też nieszczęście uczestników imprezy więc nie zamierzał rzucać się jako mięso armatnie, by oni mogli w spokoju czmychnąć przed wielkimi psami. Natomiast, wedle wskazań kumpla, schował kuśkę przed wścibskimi oczami zgromadzonych. Nie był aż tak pijany, by świecić genitaliami. Chciał się jedynie pozbyć z tyłka zarzyganych spodni. Ostrzeżenie Felixa Karol potraktował śmiertelnie poważnie i powoli, odrobinę chwiejnie, schylił się w poszukiwaniu porzuconych w trawie spodni - jedynej broni, jaka przyszła mu do głowy. Do tego miały pasek. Porządny, wie to każda, która miała okazję próbować go rozpiąć. Gdyby kundle rzuciły się na któreś z nich, był gotów użyć swojego oręża. Póki nie było takiej potrzeby, skradał się rakiem, grzecznie, za Felixem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t110-charles-bucket#310
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 24 lata
Ekwipunek podręczny: telefon, klucze do mieszkania, pilnik, porfel, szczotka do włosów

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Wto Sie 22 2017, 00:01;

Elia nie zdawała sobie kompletnie sprawy z zagrożenia. Umysł przyćmiony alkoholem i ziołem nie zarejestrowałby ogarów nawet, gdyby zatańczyły jej przed samą twarzą. Zdziwiła się więc, czując dotyk na ramieniu. Chciała się odwrócić, ale zamiast tego piętą trafiła na ubytek w piachu i zatoczyła się na Felixa mniej więcej wtedy, gdy usłyszała coś o ogarach. Odzyskała prowizoryczną równowagę i rozejrzała się, zastanawiając, czy to co palili, to aby na pewno było zioło.
- Gdzie? - Syknęła w odpowiedzi gorączkowo. Oczywiście pytanie dotyczyło miejsca docelowego ucieczki, nie tego, gdzie są ogary. Choć Felix mógł być upalony, postanowiła mu obecnie zaufać, bo to jednak bezpieczniej dmuchać na zimne, niż zostać ugryzionym w dupsko. To nie był czas na zgrywanie niewiernego Tomasza.
Niestety jedyna broń, jaką Elia miała w pogotowiu to pilnik do paznokci, którego zresztą dobyła, wycofując się w stronę odwrotną do tej, z której jak sądziła, mogły wyleźć ogary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t176-elia-martinez#1007
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Wto Sie 22 2017, 00:52;

Szczęście, że ta chodząca kupa nieszczęścia nie potrzebowała więcej oparcia, bo musieli się ewakuować. Pojął to bardzo szybko. Jako łowca wiedział, że z zagrożeniem nie ma co się pieprzyć, chociaż... w pewnych przypadkach może być to dozwolone, mimo to w grę nie wchodziły żadne ogary.
- Chodź pięknowłosa - podszedł do Fiony, lekko przygarbiony oglądając się za siebie, na ślepia w ciemności. - musimy iść. Teraz. - dodał konspiracyjnym szeptem. Łapiąc ją za rękę pochylił się również po kółko-jednorożca, którego włożył sobie pod pachę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t186-matthew-paddler#1327
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 28
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Wto Sie 22 2017, 08:29;

Fiona pozostawiona sam na sam z bimbrem i jednorożcem powtarzała sobie cały czas, że w sumie jak ma alkohol to i tak nikogo nie potrzebuje. Mogła wyciągnąć lusterko od puderniczki i pić do niego. Pić we dwoje to już nie alkoholizm, nie? A mogła wyciągnąć jeszcze drugie lusterko, a wtedy to byłaby ich szóstka (jednorożca też w końcu liczymy, nie?). W pokera można by pograć. Tak bardzo uświadomiona w przekonaniu, że nikogo jej nie trzeba aż wyrwało jej się kilka razy coś jakby:
- Bimber! Świeży bimber do podziału!
Juhu zadziałało! Nieletni się zlecieli! A przynajmniej Ash wbrew temu co twierdziła zdecydowanie jej na 21 lat nie wyglądała. A co tam! Po jednym łyku bimbru nic jej się nie stanie. Po dwóch też nie. Zresztą od razu widać, że przyszła tu dla jednorożca, a nie dla procentów! A nawet gdyby ktoś pociągnął ją do odpowiedzialności to winna będzie także Elia, która też się przyszła do butelki przyssać. A właściwie to był bimber chłopaków, więc ich wina, o!
- Pali się?- podchwyciła, gdy odezwała się Max. Kiedy sama ewakuowała się z festynu festynu wydawało się, że może fajczyło się jedno stoisko. Coś co nie powinnon być aż tak trudne do opanowania... ale pożar? Tym bardziej nie spieszyło jej się teraz do miasta.
- Jasne - uśmiechnęła się do Ash.
Co do reszty zebranych wolała pozostać obserwatorem aniżeli pchać się do pomocy pijanemu. Zdecydowanie bardziej ją do niego ciągnęło kilka miesięcy temu, kiedy nie pływał we własnych wymiocinach.
Na widok ogarów skamieniała. Gdzieś tam wewnętrznie poczuła instynkt ucieczki. Z drugiej strony bała się w ogóle poruszyć. Ocknęła się dopiero, kiedy pojawił się Matthew.
Pokiwała głową i z jego pomocą podniosła się z ziemi. Dobrze, że chociaż on pamiętał o jednorożcu, bo ona jak nic by go tu na pastwę ogarów zostawiła. Gdy złapał jej rękę zacisnęła palce na jego dłoni. Bardzo, bardzo mocno. Wątpiła żeby jej nóż jakoś jej się w walce z wielkimi psami przydał. A to bardzo ją niepokoiło.
- Dokąd idziemy? - zapytała szeptem. Inaczej głos z pewnością by jej zadrżał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t173-fiona-o-dwyer
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 16
Ekwipunek podręczny: Ciążowy brzuch, telefon

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ Wto Sie 22 2017, 11:23;

Trzymała się blisko Max żałując, że i ona nie skosztowała tego śmiesznego, felixowego papieroska. Może wtedy rzeczywistość nie żenowałaby ją tak bardzo, jak w tej chwili. Nie widziała nic śmiesznego w zachowaniu Bucketa, to było jednak coś innego, niż bezgłośna nagana wypisana w oczach Max. Żadnych spadających gwiazd nie zauważyła, patrzyła pod nogi, by nie być tą, która pierwsza padnie twarzą w błoto. Mało ją interesowało, pilnowała tylko, by mieć przy sobie Max.
Przystanęła dopiero, słysząc gorączkowy szept Felixa. Podniosła głowę, wytężając wzrok. Mogłaby przysiąc, że widzi błyszczące w świetle księżyca wielkie zębiska i słyszy ciężkie sapanie wielkich ogarów. Nikt nie musiał jej dwa razy przekonywać, że trzeba spierdalać.
- Masz jakąś broń? - Szepnęła do Max, przeszukując powoli własne kieszenie. Klucze, które wymacała w prawej kieszeni, na niewiele jej się zdadzą.

_________________
Sleep well.
[mru]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t132-ash-mason#402
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Jeziorko Derpskie  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Jeziorko Derpskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Okolice miasta-