Share|

Mieszkanie Max

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina

Pisanie Mieszkanie Max  ♦ Pon Lip 24 2017, 00:12;

First topic message reminder :





Mieszkanie Max


Mieszkanie znajduje się na poddaszu i jest w zasadzie jednym pomieszczeniem, podzielonym na część kuchenną po lewej stronie od wejścia i część sypialnianą po prawej. Za nią, za dostawioną ścianką i zasłoną znajduje się łazienka z wanną.
Dla jedynego lokatora to żaden problem, gorzej jeśli wpadnie jakiś gość.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason

AutorWiadomość
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Sro Sty 31 2018, 18:42;

Max zmarszczyła brwi i westchnęła, zaciskając usta. Tego właśnie się obawiała. Erin, w gorącej wodzie kąpana, nie przepuściłaby okazji, aby sprawdzić jeden i drugi trop. Blondyna doskonale to rozumiała, bo sama podjęłaby takie kroki, ale... no właśnie. Chcąc pomóc przyjaciółce, musiała też myśleć o siostrze. A wyjazd z miasta na dłużej niż kilka godzin, bez opcji szybkiego powrotu, nie wchodził w grę.
- Nie mogę jechać do Nowego Jorku. Ash jest w ciąży, muszę być blisko. W razie problemów.
Miała nadzieję, że Erin ją zrozumie, ale musiała postawić siostrę na pierwszym miejscu. Nawet jeśli van Rooy miała się obrazić. Żałując nieobecności Paddlera, najchętniej właśnie go wysłałaby razem z Erin.
Co tu robić, co tu robić.
Max przeczesała włosy dłońmi, które zatrzymała z tyłu głowy. Zastanawiała się dlaczego Toby bawi się w kotka i myszkę. Miała złe przeczucia, ale prędzej odnalazłaby się w razie zagrożenia ze strony drapieżnika, niż przy wątpliwościach związanych z mężczyzną.
- Nie jedź sama. Może pomów z Artemem. Spróbujmy ściągnąć Mateusza, albo... nie wiem.
Dodała z wątpliwościami, opuszczając ręce. Postukała w klawisze palcami, ale tylko by cokolwiek z nimi zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny:

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Czw Lut 01 2018, 19:50;

Erin spojrzała zaskoczona na przyjaciółkę, w końcu nie spodziewała się wystawienia. Ale zaraz uśmiechnęła się ze zrozumieniem i potrząsnęła grzywą, na znak, że nie powinna się przejmować.
- Daj spokój... To mój bałagan i muszę go posprzątać. Tylko niech Ci nie odbije iść do tej jaskini samej, jak mnie nie będzie.
Kiedy Max zaprotestowała przeciwko samotnej wyprawie, Erin uśmiechnęła się rozczulona i mało nie porwała przyjaciółki w ramiona, wzruszona tym, że ta się tak bardzo martwi. Z drugiej strony, Erin umierałaby ze strachu o Max, wiedząc ile czasem ryzykuje na polowaniach. Mimo tego, że dziewczęta nie widziały się tak długo, to więź, która je łączyła od czasów dzieciństwa, nie zerwała się, ani nawet nie rozluźniła.
- Nie martw się...Teraz wiem, że muszę uważać i gwarantuję Ci, że moja paranoja nie pozwoli mi narażać się. - podniosła się, ze swojego miejsca, jakby chciała ruszać właśnie teraz. - Wybaczysz mi, że nie pomogę Ci teraz przy Ash? Pogratuluj jej ode mnie, a jak wrócę...
Zawahała się.
- To tym razem ja się zaopiekuję Wami... - puściła jej oczko i zaczęła pakować swój mały dobytek. - Potrzebuję jakiegoś transportu. Znasz kogoś,
kto pożyczyłby mi samochód?

Zawahała się jeszcze, kiedy wpadł jej do głowy kolejny pomysł.
- Gdybyś chciała utrzymać w tajemnicy swój pobyt w Rode, gdzie byś się zatrzymała?
Może Erin miała jakiś pokój, w którym zostawiła część rzeczy, notatek. Swój motocykl... Albo samochód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t368-erin-van-rooy
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Czw Lut 01 2018, 20:28;

Odetchnęła z ulgą i uśmiechnęła się do przyjaciółki. Wsparcie zawsze sobie okazywały i były pewne troski o siebie nawzajem. Kiwała głową, słuchając Erin. Była spokojniejsza, słysząc zapewnienia towarzyszki, chociaż dalej powątpiewała w samotne grzebanie w tajemnicach.
Wstając z krzesła w ślad za przyjaciółką, machnęła ręką.
- Jasne. Jeszcze zdążysz.
Podsumowała pragnienia Erin i obserwowała jak ta się pakuje w pośpiechu. Podała rękawiczki, rzucone kilka dni temu na fotel i obróciła się wokół własnej osi, szukając ewentualnych zagubionych rzeczy. Zamiast czapki albo szala, złapała za swoje klucze do motoru. Na pytanie odwróciła do przyjaciółki i spojrzała zaskoczona.
- A twój stary dom?
Odpowiedziała pytaniem na pytanie i podrapała się po głowie. Nie była pewna, czy nadal stał pusty, ale możliwe, że van Rooy się go nie pozbywali. Podchodząc do Erin wyciągnęła do niej dłoń z kluczami. Miała nadzieję, że motor nie odmówi posłuszeństwa. Wcisnęła klucz do rak przyjaciółki i uściskała ją na pożegnanie, nakazując aby pisała jeśli tylko czegoś się dowie.

ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Sob Maj 05 2018, 11:34;

<<< las

No jeszcze tego brakowało, by Tyrell wstydził się (bał?) najzwyklejszego dotyku. Max ćwiczyła swoją cierpliwość, czekając aż Rhys w końcu się jej złapie. Wolałaby nie zdrapywać go z ziemi czy ulicy! Więc i zrzucać nie zamierzała. Jechała wolniej niż zwykle, jakoś nie mogąc do końca zaufać swemu pasażerowi. Na szczęście dojeżdżając bez komplikacji, zaparkowała pod blokiem w którym mieszkała i zgasiła silnik.
I co tu było dużo gadać? Złażąc z motocykla Max nie gadała. Zabrała się za odpinanie torb ze swoimi dzisiejszymi zdobyczami. Po minucie czy dwóch, kiwnęła na Rhysa i wlazła do brudnej, śmierdzącej sieni.
- Poczekaj.
Dopiero wtedy odezwała się do mężczyzny i załomotała do drzwi na parterze. Witając się ze starszą sąsiadką, wręczyła jej upolowane zwierzęta i kiwnęła głową do jej Jutro. Wszystko jasne i załatwione. Max ruszyła w górę. Schody zatrzeszczały, balustrada chyba się zachwiała, ale blondyna nie zwracała na to uwagi. Dotarła pod drzwi mieszkania i otworzyła je.
Ściągnęła buciory za progiem i przeszła do kuchni, zrzucając kurtkę. Otworzyła lodowkę, wyciągnęła piwo i podała je Tyrellowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 30 lat
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: walizka z przyborami entomologicznymi, scyzoryk, smartfon

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Wto Maj 08 2018, 17:14;

Od Tyrella nie sposób uświadczyć wstydu, to raczej w dalszym ciągu bezbrzeżna konsternacja, pomieszana z tym, że jeśli o kontakt fizyczny chodzi, to albo nie respektował cudzej przestrzeni za nic, albo z kolei denerwował się, gdy ktoś naruszał jego. Ciężko mówić o jakichś regułąch, którymi się kierował, bo nie było żadnych. Wciąż wstrząśnięty, nie zmieszany, zsiadł z motoru i z miną niewyrażającą absolutnie niczego, polazł za Maximą. Naturalnie wcale nie zamierzał czekać, kiedy więc łomotała do drzwi i przekazywała sąsiadce łupy, stał jej za plecami i z zaintrygowaniem zerkał przez ramię. Chciał nawet kobietę uprzedzić, że na truchłach na pewno są pasożyty, ale zdążyła już zamknąć drzwi nim zdołał się odezwać, prawdopodobnie na szczęście dla niego samego.
Pamiętał dokładnie, gdzie Maxima mieszka, bo wykazywał niepokojącą pamięć do detali, o których mało kto pamiętałby po jednej wizycie. Na przykład sprawdził, czy pajęczyna którą widział ostatnim razem, wciąż tu wisiała. Mimo to wszedł do środka i przez chwilę stał, jakby wcale nie zamierzał zdejmować płaszcza. Dopiero spoglądając na piwo, które mu podała, jakby oprzytomniał. Odpiął guziki i odłożył nakrycie na fotel, tuż obok walizki, którą w irytującym rytuale, nosił ze sobą wszędzie. Dopiero wtedy odebrał butelkę od kobiety, choć nie napił się, utkwiwszy spojrzenie w blondynce.
- Dlaczego to robisz? - Zapytał, choć wydawało się, że wraca powoli do dawnego, przemądrzałego siebie. Podszedł do okna i wyjrzał na zewnątrz, by w końcu otworzyć piwo o parapet i odwrócić się z powrotem w stronę Max, tylko po to, by w dalszym ciągu napastować ją spojrzeniem, okraszonym całkiem głębokim łykiem trunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Czw Maj 10 2018, 14:59;

Szybko pozbyła się zbędnego kapsla i napiła piwa z przyjemnością. Dlaczego to robiła? Ale co dokładnie? Mogłaby o to zapytać, ale przecież i tak odpowiedź była tylko jedna.
- Bo chcę.
Wzruszyła ramionami. Chciała i mogła. Zawsze robiła co chciała, nawet jesli nie mogła, nie powinna i inne bzdety. Ilu osobom się przez to naraziła, chyba nie można było zliczyć. Max nie liczyła, bo też niewiele ją to obchodziło.
Przeszła w stronę łóżka i klapnęła sobie, bo niewiele było tu miejsc do siedzenia. Rzadko też goście wpadali, więc mieszkanie do najczystszych nie należało. W końcu po co ścielić łóżko, gdy wróci się do mieszkania tylko po ty, by do niego znowu walnąć?
- Źle ci?
Zapytała z uśmieszkiem, patrząc na Tyrella. No nie marudził, nie był też przymuszony do pojawienia się tutaj. O dziwo też, mimo całego wrednego charakterku Max, Rhys dalej się obok niej pałętał. Dlaczego to robił?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 30 lat
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: walizka z przyborami entomologicznymi, scyzoryk, smartfon

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Pią Maj 11 2018, 13:59;

Przez chwilę jeszcze jej się przyglądał, jakby rozważał zdawkowe bo chcę. Coś mu to przypominało. Zwykle, gdy słyszał, że ktoś coś robi bo musi, wprawiało go to w stan podwyższonej alarmująco irytacji. Sam nigdy nie kłopotał się takimi sprawami jak to, co wypada, czy nie wypada, co mu wolno, a czego nie. Ba, nie poświęcał temu nawet ulotnej chwili refleksji. Z jego przypadłością było dokładnie tak samo, jak z głupotą i ze śmiercią - to inni musieli cierpieć użerając się z nim, bo sam nie był świadomy, że coś jest nie tak.
- Zawsze dostajesz to, czego chcesz? - Zapytał, wciąż zachowując całkowitą powagę. O ile wcześniej faktycznie z jakiegoś powodu czuł się dziwacznie, tak teraz uczucie to przepadło bez śladu, choć i tak nie do końca odzyskał całkowitą swobodę. Zazwyczaj zachowywał się tak, znajdując się w nowych miejscach, a to do takich zdecydowanie należało.
- Pytasz ogólnie, czy o teraz? - Upewnił się tylko, odbijając od parapetu, o który się opierał, by ruszyć się w stronę Max. Usiadł ciężko na łóżku, w ogóle nie dostrzegając tego, że jest nieposłane. Jakkolwiek u siebie utrzymywał sterylny porządek i przywiązywał patologiczną wagę do szczegółów, tak tutaj dla zdrowia własnej psychiki postanowił to przemilczeć. Napił się, na krótką chwilę wbijając wzrok idealnie przed siebie, by dopiero po chwili odwrócić się całym ciałem w stronę Mason, jakby sobie o czymś przypomniał, po czym nachylił się ku niej i sięgnął ręką za jej plecy, co najmniej tak, jakby zamierzał ją właśnie porwać w objęcia, albo całować. Tylko po to, by zaraz wyprostować się z kołdrą w garści.
- Potrzymaj mi to - stwierdził, podając Max butelkę, po czym dość bezceremonialnie wyciągnął kołdrę z poszewki, mocując się z nią przez chwilę. Wiercił się niemiłosiernie, nim kołdra wylądowała na ziemi, a on przewrócił poszwę na lewą stronę i podniósł jej róg na wysokość oczu blondynki. - Zobacz, roztocza. To niezdrowe - zakomunikował w dobrej wierze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Nie Maj 13 2018, 17:44;

- Nie.
Odpowiedziała, bo też nie była całkiem zadufaną osobą. Życie już nie raz dało jej po dupie i Max nie chodziło o to, by zawsze dostawać to czego chce. Rzeczywistość weryfikowała plany i Mason nauczyła się, że wielu rzeczy nie dostanie. Ale nie przeszkadzało jej to jednak w zachowywaniu się według własnego widzimisie.
- O teraz.
Dodała, między jednym a drugim łykiem piwa. Uniosła brwi, wręcz niedowierzając, że Rhys siada na łóżku obok. Jakiś cień uśmieszku przewinął się jej po twarzy. Tyrell różnił się od brata. Bardzo. Hannon wydawał się mieć więcej energii i był bardziej niecierpliwy, tymczasem Tyrell zachowywał jakby miał na wszystko czas. Po co się spieszyć, tak?
Nie znajdowała też zbyt wielu wspólnych cech fizycznych. No oprócz wzrostu.
Zmarszczyła czoło, zauważając ruch Rhysa. Przez moment nie była pewna co ten chce zrobić, ale odruchowo odchyliła się lekko. Krótkie podejrzenie, jakie przewinęło jej się przez głowę, kazało wstrzymać męskie zapędy. Jednak gdy zaraz ogarnęła o co Tyrellowi chodzi, miała ochotę puknąć się w głowę.
- Automat stoi w kącie łazienki.
Rzuciła, trzymając drugie piwo w dłoni i patrząc wyzywająco na mężczyznę. jak już podjął temat durnych roztoczy, to mógł sobie nawet je pozabijać. Max wątpiła jednak, że Rhys podejmie się wyzwania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
avatar
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Nie Maj 13 2018, 19:24;

Max i Rhys zawierali nową znajomość, wielką przyjaźń, o którą być może będzie zazdrosny pewien doktor z wielkiego miasta. Godziny leciały i żadne z nich nie zorientowało się, jak już było późno. W którymś momencie usłyszeliście syrenę wozu strażackiego, którzy przejeżdżał ulicą.
Jakiś czas później na klatce schodowej rozległy się głosy. Poruszone, rozemocjonowane, należące do sąsiadów Max. Coś musiało się dziać.

_________________
Sesje:
- Artemis (retro u Pameli, Rosa)
- Dahlia (szpital, Rudi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 30 lat
Reputacja: akceptowany
Ekwipunek podręczny: walizka z przyborami entomologicznymi, scyzoryk, smartfon

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Sro Maj 16 2018, 11:29;

Rhys w obliczu znaleziska w postaci roztoczy, stracił całkowicie wśtek tego, czy mu źle. Gdyby było mu źle, z pewnością dość szybko by to zakomunikował, bo pozbawiony całkowicie wyczucia taktu zwykle boleśnie potrafił wszystko wypunktować. Cierpliwość Tyrella również była pozorna, bo choć często wykazywał niestrodzoność godną żuka gnojownika, czasem potrafił szybko się niecierpliwić; zwykle jednak to on doprowadzał do zniecierpliwienia innych. Wszystko zależało od sytuacji, a w obecnej jak najbardziej miał wrażenie, że nie ma potrzeby się spieszyć.
- Nie bądź niemądra. Roztocza trzeba zamrozić, żeby je zabić - spojrzał na nią dziwnie, jakby była to największa oczywistość tego świata. Stargał zatem pościel do końca i wstał, by wystawić ją za okno, na mróz. Gdy już się z tym uwinął, w dalszym ciągu w najwyższym skupieniu, wrócił na łóżko, którego teraz już nie można było nazwać nieposłanym, skoro nie było na nim pościeli. Odebrał od Max butelkę, której miała mu przypilnować i napił się, bardzo z siebie zadowolony.
Kolejne kilka godzin należało raczej do tych dziwniejszych w jego życiu. Dając Max ten sam kredyt cierpliwości, który kiedyś udzielił Fionie, okazało się, że są w stanie się przez chwilę nawet nie kłócić, nawet jeśli Mason przewracała oczami ilekroć temat schodził na owady. I nawet dalekie echo syren nie niepokoiło; przynajmniej do momentu, gdy zdecydował się wstać i zebrać pościel. Przez okno dostrzegł wcale nie tak daleką łunę pożaru.
- Chyba coś się pali - zakomunikował, stanowczo zbyt spokojnie jak na okoliczności. Odwrócił się od okna, zapominając na chwilę o pościeli, słysząc zamieszanie na korytarzu. Po chwili jakby sobie o czymś przypomniał.
- Ćmy się zlecą do światła! - Stwierdził sam do siebie, a połowicznie do Max. Narzucił płaszcz na grzbiet, nie kłopocząc się zapinaniem go i wybiegł za drzwi. Po ułamku sekundy zreflektował się i wrócił. - Idziesz? - Zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Ogólne
Dodatkowe
Character sheet
Wiek: 26
Reputacja: akceptowana
Ekwipunek podręczny: Telefon, karabin, nóż, nieprzemakalny płaszcz, plecak, piersiówka, lina

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ Czw Maj 17 2018, 16:05;

Uniosła brwi, słysząc upomnienie i pouczenie jak należy obchodzić się z roztoczami. Wzruszyła ramionami na tę informację i napiła się piwa, mając w zasadzie gdzieś czy i ile roztoczy żyje na jej pościeli.
Obserwowała jak Tyrell pieczołowicie wystawia poszwę na mróz a po jego powrocie, leniwie oparła się o poduszki, wdając w rozmowę faunie Rode. Na szczeście nie mówili tylko o biedronkach, bo Max chętnie zmieniała temat na drapieżniki.
Oczywiście pochwaliła się, że jednego ubiła gołymi rękami! Nóż to tylko dodatek, tak?
Na dźwięk syren, zmarszczyła brwi i odstawiła pustą butelkę do rządku innych już opróżnionych. Podnosząc się i opuszczając nogi na podłogę, w odróżnieniu od Rhysa nie wypruła od razu z mieszkania. Zamiast tego podeszła do okna, by sprawdzić w jakiej części miasta i co może płonąć. Uspokoiła się, gdy zrozumiała, że nikt z jej bliskich nie jest zagrożony. Raczej. Odwróciła do Tyrella i kiwnęła głową.
- Nawet nie waż się pakować w ogień.
Mruknęła i w pośpiechu wciągnęła buty oraz złapała za kurtkę. Słysząc rozgardiasz na klatce, zamknęła drzwi i zaczęła złazić na parter.
- Co się dzieje?
Rzuciła pytaniem w eter, spoglądając po sąsiadach.
Wymijajac ich, wyszła z kamienicy.

Zt2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://postmortem.forumpolish.com/t112-max-mason
Sponsored content
Ogólne
Dodatkowe

Pisanie Re: Mieszkanie Max  ♦ ;

Powrót do góry Go down

Mieszkanie Max

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Similar topics

-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga
» Biuro i mieszkanie Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Witaj w Rode! :: FABUŁA :: Rode :: Dzielnice mieszkalne-